Reklama

Kraków: ks. prałat J. Kabziński odwołany z funkcji prezesa Centrum Jana Pawła II

2019-04-11 12:37

CJPII, lk / Kraków (KAI)

Ks. Paweł Kummer
Ks. Jan Kabziński, kustosz sanktuarium św. Jana Pawła II w Krakowie

Decyzją metropolity krakowskiego abp. Marka Jędraszewskiego 10 kwietnia ks. prałat Jan Kabziński został zwolniony z funkcji Prezesa Zarządu Centrum Jana Pawła II „Nie lękajcie się!”. W związku z wygasającą w marcu br. kadencją Rady, Komisji Nadzorującej oraz Zarządu Centrum Jana Pawła II arcybiskup nie zdecydował się na przedłużenie kadencji prezesowi Zarządu, co wiąże się z zakończeniem pracy ks. Kabzińskiego na rzecz papieskiego Centrum, którego był budowniczym i prezesem od początku jego istnienia.

Ks. prałat Jan Kabziński pełnił funkcję prezesa Centrum „Nie lękajcie się!” od 2006 r. W czasie jego kadencji na Białych Morzach w Krakowie powstał kompleks papieskiego Centrum, w skład którego weszły następujące obiekty: Sanktuarium św. Jana Pawła II, Centrum Wolontariatu, Instytut Jana Pawła II, wieża widokowa oraz budynek Muzeum z częścią konferencyjną oraz domem pielgrzyma.

Oprócz obiektów, na ponad 20 ha nieużytków powstał rozległy park z placem zabaw, parkingami oraz infrastrukturą drogową, która umożliwiła bardzo dobrą komunikację z wszystkimi częściami miasta. Pomiędzy łagiewnickim sanktuarium a Centrum Jana Pawła II powstał długo oczekiwany most miłosierdzia łączący miejsca kultu, a także zrealizowany przez miasto przystanek kolejowy obsługujący oba sanktuaria.

Obecnie, dzięki współpracy z miastem, po wielu latach udało się rozpocząć budowę trasy łagiewnickiej, która stanowi dopełnienie zrealizowanych wcześniej inwestycji komunikacyjnych.

Reklama

Dzięki działalności ks. Kabzińskiego, który od 2011 roku pełnił funkcję pierwszego kustosza Sanktuarium św. Jana Pawła II rozwinął się tutaj kult Świętego Papieża, wynikiem czego sanktuarium stało się w ostatnich latach największym na świecie miejscem kultu Papieża Polaka.

W 2016 r. w czasie Światowych Dni Młodzieży sanktuarium nawiedził papież Franciszek wraz z ponad 2 mln młodych z całego świata, którzy oddali hołd św. Janowi Pawłowi II. Przez wszystkie te lata przy sanktuarium bardzo dynamicznie rozwijała się działalność duszpasterska m.in. dzięki wielu nabożeństwom zainicjowanym przez ks. Kabzińskiego.

Najbardziej rozpowszechnione nabożeństwo ku czci św. Jana Pawła II, od początku istnienia sanktuarium gromadzi każdego 22. dnia miesiąca tysiące wiernych pielgrzymujących tutaj z całej Polski, aby oddać hołd św. Janowi Pawłowi II i uczestniczyć w tzw. Procesji Światła wzorowanej na procesji fatimskiej. Przy sanktuarium do dzisiaj działa również wiele grup gromadzących się wokół nauczania i myśli św. Jana Pawła II.

"W imieniu wszystkich osób zjednoczonych wokół idei Centrum Jana Pawła II – przyjaciół papieskiego Centrum, darczyńców i współpracowników składamy Księdzu Prałatowi serdeczne podziękowania za wspaniałą pracę, którą wykonał i ogromne zaangażowanie oraz trud włożony w powstanie i rozwój papieskiego Centrum, a także wyjątkową troskę o zachowanie pamięci o św. Janie Pawle II na całym świecie. Jednocześnie życzymy Księdzu Prałatowi Bożego Błogosławieństwa i wszelkiej pomyślności w jego dalszej działalności kapłańskiej" - napisali w komunikacie byli współpracownicy kapłana.

Tagi:
Kraków Krakow

Kraków: modlitwa za zranionych w Kościele

2019-07-01 09:59

md / Kraków (KAI)

Z inicjatywy grupy katolików świeckich odbyło się w kościele św. Idziego w Krakowie spotkanie modlitewne w intencji osób pokrzywdzonych przez duchownych. Uczestnicy spotkania m.in. wysłuchali świadectw ofiar przemocy seksualnej.

Małgorzata Czekaj
Wiele osób zranionych grzechem wykorzystania seksualnego potrzebuje pomocy prawnej, a także chce zostać wysłuchanym - mówi Marta Titaniec z inicjatywy Zranieni w Kościele

Jeden z inicjatorów spotkania Karol Wilczyński mówił dziennikarzom, że najważniejsze jest, by osoby zranione i skrzywdzone w Kościele poczuły, że są „w naszych sercach, że one i to, co się im stało, jest ważne”. - Drugi cel to nie pozwolić, żeby ta sprawa gdzieś zanikła. Chcemy, żeby katolicy w Polsce i nie tylko słyszeli głos ofiar i myśleli o tym, co się wydarzyło w Kościele, bo jeśli nie będziemy myśleć, nic się nie zmieni – podkreślał.

W kościele św. Idziego swoim świadectwem podzieliła się m.in. pani Iwona, która od dwunastego roku życia była przez kilka lat seksualnie wykorzystywana przez księdza, który regularnie zapraszał ją i jej koleżanki na plebanię. Tam częstował je alkoholem i zdobywał ich zaufanie. Doszło do stosunków seksualnych. Kobieta wyznała, że największą traumą było dla niej to, że kapłan zmuszał ją do tego, by spowiadała się u niego i w konfesjonale opowiadała o tym, co się działo na plebanii. Wzbudzał w dziecku poczucie winy i szantażował, że jeśli go wyda, pójdzie do jej matki.

Pani Iwona zdecydowała się opowiedzieć o swoich doświadczeniach dopiero kilkanaście lat później, gdy urodziła córkę. Jednak prokuratura umorzyła sprawę, uzasadniając swoją decyzję przedawnieniem. Skontaktowała się z inicjatywą "Zranieni w Kościele", gdzie otrzymała fachową pomoc i wsparcie. Kapłan, który ją skrzywdził, stracił stanowisko w czerwcu tego roku.

- Najbardziej zależało mi na tym, żeby ten człowiek nie był już proboszczem, żebym była spokojna, że tam nie ma już żadnego dziecka – mówiła. Zaznaczyła, że wybaczyła swojemu oprawcy, ale do końca życia będzie pamiętała o tym, co jej zrobił. - Mam nadzieję, że w Kościele już nie będzie takich ludzi – dodała.

Wyznała, że wciąż jest w Kościele, bo to nie Pan Bóg ją skrzywdził, tylko człowiek. Jak jednak dodała, do dziś nie może się przełamać, żeby przystąpić do spowiedzi. - Kocham Kościół, byłam w nim, jestem i będę pomimo wszystko - wyznała, podkreślając, że bolą ją zarzuty, że to jest napaść na Kościół, a ofiary chcą go zniszczyć.

- Pamiętajcie o nas! Jesteśmy ludźmi z krwi i kości, nasze historie są prawdziwe, a nie wymyślone przez dziennikarzy. Nie zapominajcie o nas - apelowała kobieta.

W spotkaniu uczestniczyli m.in. rektor krakowskiego seminarium duchownego ks. Andrzej Tarasiuk oraz ks. Artur Chłopek, duszpasterz pokrzywdzonych z powodu wykorzystania seksualnego w archidiecezji krakowskiej. - Za każdą osobą stoi jakaś historia. I tak postrzegam swoją rolę jako duszpasterza. Nie jako budowanie jakiejś struktury, ale przestrzeni, gdzie można przyjść i porozmawiać, zarówno w przestrzeni psychologicznej - jestem psychologiem - jak i w przestrzeni duchowej – mówił duchowny. Dodał, że bardzo cieszy go, że osoby skrzywdzone przez kapłanów są wciąż wierzące i pozostają we wspólnocie Kościoła.

Marta Titaniec, przedstawicielka inicjatywy "Zranieni w Kościele", mówiła, że telefon "wciąż dzwoni". Podkreślała, że ofiary potrzebują nie tylko pomocy psychologicznej, ale przede wszystkim prawnej. Ważne jest także to, że ofiary-kobiety wolą rozmawiać z kobietami. Tę prawidłowość potwierdził także ks. Artur Chłopek, do którego zgłaszają się przede wszystkim pokrzywdzeni mężczyźni.

Dzięki warszawskiej inicjatywie "Zranieni w Kościele" w każdy wtorek od 19:00 do 22:00 pod nr. tel. 0 800 280 900 osoby, które były wykorzystywane seksualnie, mogą uzyskać profesjonalną pomoc.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Bł. Czesław szuka pracy

2019-07-16 11:54

Agnieszka Bugała
Edycja wrocławska 29/2019, str. 1

Archiwum Ojców Dominikanów
Zrekonstruowana w 2006 r. głowa bł. Czesława

Miał niebieskie oczy i przyprószone siwizną jasne włosy. Wyraźnie zarysowana broda, jasna cera, łagodne rysy budziły zaufanie. W chwili śmierci miał ok. 62-65 lat. Jan Długosz tak pisał o jego obronie Ostrowa Tumskiego 6 kwietnia 1241 r., gdy modlił się o odparcie najazdu Mongołów palących lewobrzeżne miasto wraz z klasztorem św. Wojciecha: „Ognisty słup od Boga posłany zstąpił z nieba na jego głowę i dziwnym blaskiem, nie dającym się opisać, oświecił miasto i jego okolice. Cudowne to zjawisko tak przeraziło Tatarów, że tracąc odwagę w sercach, odstąpili od oblężenia, a nawet uciekli”. Według tradycji zakonnej Bóg przyjął życie Czesława w zamian za ocalenie miasta. Tak wyglądał człowiek, który ofiarował swe życie za Wrocław.

Zrobiłam małą, uliczną sondę na temat osoby bł. Czesława. Na dziesięć pytanych osób tylko dwie wiedziały, że jest on patronem miasta. Ale nawet one nie były w stanie powiedzieć, co Błogosławiony zrobił dla Wrocławia. Wynik z pewnością zakwestionowaliby specjaliści od metod socjologicznych badań, a jednak warto przy okazji liturgicznego wspomnienia o bł. Czesławie nad tą informacją się zatrzymać.

We Wrocławiu żyli święci na miarę czasów i potrzeb, które te czasy niosły. Jednym z nich był Czesław. W obronie miasta sięgnął po oręż, który – według wielu – nie daje żadnych gwarancji. A jednak to nie miecz, ale modlitwa Czesława ocaliły Ostrów Tumski, po którym dziś z dumą spaceruje wielu szukających ciszy i atmosfery notabli miasta. Skromny zakonnik przypomniał o sobie po raz drugi, gdy w czasie oblężenia Festung Breslau w 1945 r. spłonął kościół św. Wojciecha, a osobliwym zrządzeniem losu ocalała jedynie kaplica z grobem Czesława. Wrocławianie uznali to wówczas za cud. Kult bł. Czesława znów zaczął się rozwijać i przypieczętowano ten rozwój oficjalnym ogłoszeniem go w 1963 r. przez papieża Pawła VI, na wniosek kard. Bolesława Kominka, głównym patronem Wrocławia.

O bł. Czesławie trzeba mówić, a podejmując coraz śmielsze inicjatywy w budowaniu splendoru Wrocławia, do jego wstawiennictwa się uciekać. Już raz ten oręż nie zawiódł. Kto wie, czy Bóg nie zechce przez modlitwę Czesława zesłać na miasto kolejnego cudu? Nie bójmy się powierzać Czesławowi trudnych spraw miasta – budowanych ulic, szkół, kościołów. Wielu świętych i błogosławionych podobno cierpi w niebie z braku pracy. Dostarczmy mu jej. Aby zdarzył się cud, muszą być ci, którym jest on potrzebny. To miasto bł. Czesława – pozwólmy mu o nie dbać.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Biskupi potępili wandalizm w zamieszkanej przez chrześcijan Galilei

2019-07-20 13:25

ts (KAI) / Jerozolima

Katoliccy biskupi Ziemi Świętej potępili akty wandalizmu w miejscowości Jisch na północy Izraela. „Z oburzeniem i troską jesteśmy zmuszeni w krótkich odstępach czasu publicznie wyrazić słowa potępienia tych czynów”, napisali biskupi w oświadczeniu opublikowanym 19 lipca. Podkreślili, że jeszcze bardziej irytuje fakt, iż w większości przypadków nie ujęto dotychczas sprawców i nie doprowadzono przed sąd. Biskupi domagają się też od władz zwrócenia większej uwagi, aby w przyszłości nie dochodziło do takich czynów.

Bożena Sztajner / Niedziela

W zamieszkanym głównie przez chrześcijan Jisch w Galilei nieznani sprawcy zniszczyli samochody oraz namalowali obraźliwe graffiti. Według izraelskiej gazety „Haaretz”, poprzebijano opony w 23 autach. Graffiti świadczą o tym, że sprawcy wywodzą się e skrajnie prawicowych środowisk żydowskich. Policja wszczęła dochodzenie.

Informując o tym niemiecka agencja katolicka KNA przypomniała, że w ostatnich latach co pewien czas dochodzi do ataków wandalizmu na miejsca chrześcijańskie i muzułmańskie oraz arabskie. Odpowiedzialnością za te akty, określane też jako „Price Tag” (metka), obciążani są izraelscy ekstremiści z kręgów osadników.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem