Reklama

Jasna Góra: spotkanie telefonów zaufania

2019-04-14 13:22

Jolanta Kobojek

peddhapati / Foter.com / CC BY

Ich zadaniem jest pomoc drugiemu człowiekowi. Jednak nie przez pouczanie czy dawanie dobrych rad, ale przede wszystkim przez słuchanie. Mowa o osobach posługujących w telefonach zaufania. Od piątku, 12 kwietnia uczestniczą w dniach skupienia na Jasnej Górze.

Tegoroczne spotkanie związane jest z jubileuszem 25-lecia Jasnogórskiego Telefonu Zaufania. „Przyszedł kiedyś na Jasną Górę pan przeżywający trudności małżeńskie, który gdy zadzwonił po pomoc do miejskiego telefonu usłyszał, że rozwiąże swoje problemy, gdy uda się do agencji towarzyskiej. Był roztrzęsiony taką propozycją. A dla nas było to potwierdzenie, że należy ruszyć z telefonem stricte katolickim” – zdradził o. Kazimierz Maniecki, dyrektor jasnogórskiego telefonu.

Jedną z podstawowych zasad telefonów zaufania jest anonimowość rozmówcy. Często łatwiej jest porozmawiać o swoich problemach z kimś zupełnie obcym. A tematyka prowadzonych rozmów jest bardzo szeroka. „Czasem ludzie mają pewien opór, ponieważ wydaje im się, że do telefonu trzeba dzwonić z obiektywnie trudnym problemem, czyli jak chcę popełnić samobójstwo, jeżeli jestem chory, to koniecznie na jakąś śmiertelną chorobę itd. Natomiast wiadomo, że problem jest rzeczą subiektywną, tzn. nie można porównywać jednego telefonu z drugim, bo ta osoba w danym momencie, która dzwoni dla niej jest to najważniejsze, trudne i bolesne” – wyjaśniła jedna z kobiet posługujących z telefonie.

Reklama

U podstaw pomagania przez telefon zaufania leży przekonanie, że człowiek ma siłę, aby poradzić sobie ze swoimi problemami To, co najbardziej pomocne znajduje się w nim samym i należy tylko pomóc mu to odkryć.

Telefon zaufania wymyślił anglikański pastor, Chad Varah. Prawie 60 lat temu, na swej pierwszej placówce duszpasterskiej, odprawiał pogrzeb młodej dziewczyny, która popełniła samobójstwo. Tak go to poruszyło, że postanowił przeciwdziałać. Wpadł na pomysł założenia telefonu, pod który mogliby zadzwonić ludzie znajdujący się w rozpaczy i pragnący skończyć ze sobą. Dlatego hasło "reklamowe" pierwszego na świecie telefonu zaufania brzmiało: "Zanim popełnisz samobójstwo - zadzwoń". Duszpasterska inicjatywa pastora Chada przyniosła efekty. Królowa angielska nagrodziła go nawet za to, że przyczynił się do spadku liczby samobójstw popełnianych w Londynie. Okazało się, że dzwonili nie tylko potencjalni samobójcy, ale najróżniejsi ludzie "zagubieni w życiu". W pierwszym telefonie zaufania dyżurowali wolontariusze. Nazwali swą grupę "Samarytanie".

Tagi:
Jasna Góra telefon

Program Forum Młodzieży Szkół Katolickich

2019-09-18 16:04

Zapraszamy młodzież ponadpodstawowych szkół katolickich do udziału w XVIII Forum Młodzieży Szkół Katolickich. Odbędzie się ono 25 września br. na Jasnej Górze.

Mazur/episkopat.pl
Jasna Góra

Pobierz program

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Dyrektorzy Wydziałów Duszpasterstwa Ogólnego z całej Polski modlili się w klasztorze sióstr klarysek

2019-09-19 08:34

eb / Stary Sącz (KAI)

„Chwytając się wyciągniętej dłoni Chrystusa, Kościół XXI wieku znajduje lek na swój lęk, obawy i przeciwności” - powiedział biskup tarnowski Andrzej Jeż podczas Mszy św. w klasztorze sióstr klarysek w Starym Sączu. Modlili się tam również abp Wiktor Skworc i dyrektorzy Wydziałów Duszpasterstwa Ogólnego z całej Polski.

Al. Przemysław Skierski

Bp Jeż mówił w homilii, że gdy tracimy z pola widzenia Jezusa, to trzeba Go szukać tak intensywnie, wytrwale i z zaangażowaniem, jak czyniła to Maryja z Józefem. „Kościół w trudnościach bądź w kryzysie to zazwyczaj Kościół przestraszony, Kościół, który stracił z oczu Pana, który utkwił wzrok w dalekim horyzoncie, który zaczął bardziej liczyć na swe siły i nie wypatruje już swego Pana tak intensywnie ani z takim natężeniem, jak powinien” - dodał.

Pasterz Kościoła tarnowskiego podkreślił, że Chrystusa odnajdujemy w przestrzeni sprawowanej liturgii, słowie Bożym i sakramentach świętych. „Chrystus wsiada do łodzi Kościoła – tzn. ukazuje w nim swoje działanie i naprawia wszystko, usuwa lęk i prowadzi bezpiecznie dalej po wzburzonym morzu historii. To wszystko przypomina Kościołowi, że bez względu na nasze umiejętności, inteligencję i pomysłowość w tworzeniu jak najskuteczniejszych projektów pracy duszpasterskiej, w sprawach zbawienia pozostajemy bezsilni. Kościół jest Kościołem Chrystusa – dlatego ilekroć tracimy z oczu Chrystusa i Jego działanie w Kościele, a próbujemy czynić Kościół na nasz moduł, wtedy zaczynamy tonąć. To, czego wymagała sytuacja Kościoła na każdym etapie jego historii, a zwłaszcza w trudnych momentach jego dziejów, to głębokiej świadomości, iż zależymy całkowicie od wyciągniętej ręki Chrystusa” - dodał.

Kaznodzieja mówił także w homilii, jak ważna jest umiejętność słuchania innych, rozważania w swoim sercu tego, co mają nam do powiedzenia. „Sługa Boży papież Jan Paweł I, zapytany jeszcze jako kardynał, co oznacza dla niego bycie dobrym pasterzem, odpowiedział: „Być dobrym pasterzem znaczy rozumieć, czego naprawdę potrzebują powierzone pasterzowi owce” - przypomniał bp Jeż.

Spotkanie dyrektorów Wydziałów Duszpasterstwa Ogólnego z całej Polski zakończy się w czwartek w Gródku nad Dunajcem. Uczestnicy spotkania zastanawiają się jak docierać do wiernych, by mieli oni większą świadomość znaczenia Eucharystii, jako daru. Księża dyrektorzy pracują nad programem duszpasterskim dla Kościoła w Polsce na lata 2020 - 2021.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Porto: po śmierci zakonnicy biskup krytykuje wymiar sprawiedliwości i feministki

2019-09-19 20:29

mz (KAI/JS/P) / Porto

Biskup diecezji Porto Manuel Linda skrytykował portugalską klasę polityczną za stworzenie źle funkcjonującego wymiaru sprawiedliwości w Portugalii. Krytyka ze strony hierarchy ma związek z zamordowaniem 8 września siostry Antonii Pinho. Zakonnica zginęła w miejscowości São João da Madeira podczas próby gwałtu ze strony uzależnionego od narkotyków kryminalisty.

Adam Bujak/Biały Kruk

Siostra Antonia opiekowała matką agresora. Portugalski biskup nazwał zabójcę popularnej w diecezji Porto 61-letniej zakonnicy “prawdziwym potworem”, zaznaczając, że agresor pozostawał na wolności z powodu źle funkcjonującego wymiaru sprawiedliwości. - W tym przypadku zawiódł on w dotkliwy sposób. Żadna instytucja, twierdząca, że stoi na straży praw człowieka, też nie zareagowała w przypadku morderstwa siostry Antonii – napisał w komunikacie bp Manuel Linda, przypominając, że 44-letni morderca wielokrotnie był oskarżany o gwałty.

Hierarcha skrytykował też działanie systemu więziennictwa w Portugalii. Stwierdził, że jest on nieskuteczny i nie resocjalizuje osadzonych. Wyraził wątpliwość czy zakłady karne są w “Portugalii ośrodkami poprawiania ludzi, czy raczej szkołami nauki wysublimowanej przestępczości”.

Biskup Linda skrytykował też organizacje feministyczne, które “nie zabrały głosu” po bestialskim mordzie na zakonnicy. Stwierdził, że zrobiły to prawdopodobnie w związku z tym, że siostra Antonia była osobą konsekrowaną.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem