Reklama

Turystyka

Katedra Notre-Dame - główna świątynia stolicy Francji

Ocalona z wczorajszego pożaru katedra Notre-Dame w Paryżu to arcydzieło sztuki gotyckiej. Powstawała przez ponad 180 lat - od 1163 do 1345 r. Jest główną atrakcją turystyczną stolicy Francji, odwiedzaną rocznie przez 13 mln turystów, przeciętnie około 30 tys. dziennie, a w dniach wielkich świąt nawet 50 tys.

[ TEMATY ]

Paryż

katedra Notre‑Dame

SatyaPrem/pixabay.com

Świątynia nosi wezwanie Notre-Dame - Naszej Pani, jak w języku francuskim nazywa się Maryję, Matkę Bożą. Jest bazyliką mniejszą i katedrą arcybiskupów Paryża. Wielu z nich spoczywa w krypcie prezbiterium, w sarkofagach wokół prezbiterium lub w bocznych kaplicach. Ostatnim spośród nich, tam pochowanym, był kard. Jean-Marie Lustiger, którego pogrzeb odbył się w 2007 r.

Burzliwa historia

Świątynia ta była miejscem wielu ważnych wydarzeń historycznych. To właśnie w katedrze Notre-Dame w 1302 r. król Filip Piękny otworzył pierwsze Stany Generalne (zgromadzenie szlachty, duchowieństwa i „stanu trzeciego” - mieszczaństwa i chłopów, będącego doradczym organem władcy). To tu w 1804 r. w obecności papieża Piusa VII, koronował się cesarz Napoleon I Bonaparte. To tu w 1944 r. odśpiewano uroczyste „Te Deum” po wyzwoleniu Francji z niemieckiej okupacji. To tu w XIX i XX w. odprawiano Msze pogrzebowe kilku prezydentów Francji, m.in. Charles’a de Gaulle’a w 1970 r., Georges’a Pompidou w 1974 r. i François’a Mitterranda w 1996 r.

Reklama

To w tej świątyni żegnano wybitnych marszałków Francji (Foch, Joffre, Leclerc, Juin...) i ludzi kultury (Paul Claudel), a także słynnych opiekunów ludzi ubogich - abbé Pierre’a i siostrę Emmanuelle.

W 1980 i 1997 r. katedra gościła papieża Jana Pawła II, a w 2008 r. Benedykta XVI. Jednak pierwszym biskupem Rzymu z nią związanym był Aleksander III, który w 1163 r. położył kamień węgielny pod jej budowę. Istniejąca od II w. diecezja paryska podlegała metropolii (prowincji kościelnej) Sens aż do 1622 r., kiedy papież Grzegorz XV podniósł ją do rangi archidiecezji - siedziby metropolii. Od 1871 r. wszyscy kolejni arcybiskupi Paryża są kardynałami. Z urzędu należą też obecnie do Rady Stałej Konferencji Biskupów Francji.

Katedra miała w swych dziejach także ciemne karty. Podczas wielkiej rewolucji francuskiej planowano jej zburzenie, lecz obawiano się, że ucierpią przy tym okoliczne domy, dlatego wyburzenia zaniechano. Została natomiast sprofanowana, gdy w 1793 r. zamieniono ją w Świątynię Rozumu, w której praktykowano zadekretowany przez Konwent Narodowy kult Istoty Najwyższej (w rozumieniu deistycznym), który jednak szybko zanikł. Nabożeństwa katolickie przywrócono tam w 1802 r. Z kolei 1944 r. arcybiskup Paryża kard. Emmanuel Suhard uroczyście witał w swej katedrze szefa kolaborującego z Niemcami rządu Vichy, marszałka Philippe’a Pétaina i brał udział w odbywającym się tam państwowym pogrzebie szefa propagandy tego rządu Philippe’a Henriota.

Dzieła sztuki

Zbudowana na planie krzyża łacińskiego katedra nie jest największą we Francji. Zajmuje 5500 metrów kwadratowych (np. katedra w Amiens ma 7700 metrów kwadratowych). Jest za to jednym z nadłuższych kościołów na świecie - mierzy aż 127 metrów (samo prezbiterium ma 38 metrów), przy 48 metrach szerokości i 43 metrach wysokości. Wieże wznoszą się na 69 metrów, a do czasu pożaru z 15 kwietnia br. katedralna iglica miała 96 metrów. Budowla wspiera się na 75 kolumnach i filarach, ma też 113 okien. Dwie ogromne rozety (północna i południowa) mają ponad 13 metrów średnicy każda, zaś rozeta zachodnia (na frontonie świątyni) prawie 10 metrów.

We wnętrzu świątyni i na jej zewnętrznych ścianach znajduje się olbrzymia liczba dzieł sztuki średniowiecznej. Do najbardziej znanych należą rzeźby dekorujące portale, szczególnie cały zachodni portal Sądu Ostatecznego, galeria 28 królów żydowskich z czasów sprzed narodzin Chrystusa, okalający prezbiterium cykl gotyckich rzeźb, przedstawiających sceny z Ewangelii, jak również maszkarony i chimery dekorujące zewnętrzną część budowli. We wnętrzu jest m.in. seria 76 obrazów z XVII-XVIII w. o wymiarach 3,5 na 2,5 metra, ofiarowanych przez Bractwo Złotników, a także przepiękna XVIII-wieczna „Pietà”, autorstwa Nicolasa Coustou, w ołtarzu głównym, upamiętniająca ślub króla Ludwika XIII, który obiecał poświęcić swe królestwo Maryi, jeśli wyprosi mu u Boga narodziny następcy tronu.

Relikwie Męki Pańskiej i św. Jana Pawła II

W katedrze przechowywane są relikwie Męki Pańskiej: korona cierniowa Jezusa Chrystusa, maleńki fragment krzyża i jeden z gwoździ, którymi był On do niego przybity. Koronę i relikwie drzewa krzyża przywiózł je do Francji w 1238 r. król Ludwik IX, zaś gwóźdź otrzymał Karol Wielki od patriarchy Jerozolimy w 799 r. Relikwie te są wystawiane w katedrze do adoracji w każdy pierwszy piątek miesiąca, a także we wszystkie piątki Wielkiego Postu i w Wielki Piątek.

W 1835 r. po raz pierwszy odbyły się w paryskiej katedrze konferencje wielkopostne (rodzaj rekolekcji), przeznaczonych wówczas dla młodzieży. Wygłosił je słynny wówczas kaznodzieja dominikański, o. Henri Lacordaire. Po raz kolejny zorganizowano je w 1841 r. i od tej pory odbywają nieprzerwanie aż po dziś dzień, z licznym udziałem wiernych. Od wielu lat także transmitowane przez radio paryskie radio Notre-Dame i katolicką telewizję KTO, dzięki którym poszerza się zasięg ich oddziaływania.

W grudniu 2017 r. w jednej z bocznych kaplic katedry umieszczono obraz Matki Boskiej Częstochowskiej i relikwie św. Jana Pawła II, którego pomnik stoi obok świątyni od 2014 r. Jego imię od 2006 r. nosi także plac przed katedrą, na którym znajduje się zerowy punkt czternastu dróg krajowych Francji.

2019-04-16 17:16

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Notre-Dame: architekci uznają geniusz budowniczych katedry

2020-01-10 17:40

[ TEMATY ]

architektura

Paryż

katedra Notre‑Dame

budowniczowie

Vatican news /ANSA

Odbudowa katedry Notre-Dame

Architekci chylą czoła przed geniuszem budowniczych katedry Notre-Dame w Paryżu. Ich zdaniem spaloną konstrukcję dachu powinno się odbudować według pierwotnego oryginału, czyli w drewnie, a nie, jak chcą niektórzy, z wykorzystaniem betonu czy metalu. W tej sprawie wypowiedział się we francuskim parlamencie wiceprzewodniczący Krajowej Rady Izby Architektów.

Jego zdaniem to właśnie drewno zapewnia największą trwałość i solidność konstrukcji, jest materiałem najnowocześniejszym i najbardziej ekologicznym. Podkreśla on, że

gdyby konstrukcja spalonego dachu była metalowa, to katedry by dziś nie było
, bo na pewno by się zawaliła pod ciężarem rozpadającej się konstrukcji. Zaznacza on, że niższy ciężar konstrukcji metalowej bynajmniej nie jest atutem, wręcz przeciwnie. Architektoniczna struktura gotyckich katedr zachowuje swą stabilność właśnie dzięki obciążeniu sklepienia – tłumaczył parlamentarzystom Éric Wirth.

Jego zdaniem również iglica powinna zostać odbudowana według stanu sprzed pożaru. Wskazuje on, że innowacją można się wykazać gdzie indziej, przy organizacji turystycznego zaplecza dla katedry. Odnosząc się do wyznaczonego przez prezydenta Emmanuela Macrona pięcioletniego terminu odbudowy, Wirth zaznaczył, że należy to traktować jako cel, a nie jako imperatyw.

Do pożaru katedry Notre-Dame w Paryżu doszło wieczorem 15 kwietnia 2019 r. Zniszczeniu uległa iglica, trzy czwarte dachu i część sklepienia świątyni. Nadal trwają prace diagnozujące stan budowli. Właściwa odbudowa zacznie się nie wcześniej niż w czerwcu br.

CZYTAJ DALEJ

Batszewa Dagan: "Zabrali mi tę koronę i zrobili ze mnie inne, smutne, żałosne stworzenie"

2020-01-27 20:08

[ TEMATY ]

świadectwo

Auschwitz

Grzegorz Jakubowski

Po przemówieniu prezydenta Andrzeja Dudy, który zabrał głos podczas uroczystości upamiętniających 75. rocznicę wyzwolenia byłego niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego i zagłady Auschwitz-Birkenau, głos zabrani świadkowie tamtych tragedii, byli więzniowie obozu. Wśród czwórki Ocalałych byli: Elza Baker, Batszewa Dagan, Marian Turski i Stanisław Zalewski.

Batszewa Dagan

Nie miałam pasiaka, bo nie starczyło i dali mi mundur rosyjskiego żołnierza. (…) Co zrobili ze mną jeszcze oprócz numeru, który mi wytatuowali, który mam nadal? (…) Wydaje mi się, że najdotkliwszą dla mnie rzeczą na początku była utrata włosów - dawały mi poczucie bycia kobietą — powiedziała pani Batszewa. Szczegółowo opowiada swoją wstrząsającą historię.

Zobacz zdjęcia: 75. rocznica wyzwolenia KL Auschwitz-Birkenau

Po moich chorobach dostałam się do komanda „Kanada”. Na górach różnych ubrań całego świata spotkałam fotografię moich nauczycieli z Łodzi, bo w 1944 roku była likwidacja getta łódzkiego —mówiła.

Co mi pomogło przeżyć? To, że sama zdecydowała się zrobić coś dla siebie i to co chcę, a nie to, co mi rozkazują. Nie byłam jednak wyzwolona 27 stycznia, ponieważ słyszeliśmy kanonadę rosyjskiej armii i wtedy nie miało miejsce wyzwolenie, tylko po prostu wygnali nas na marsz - podkreśliła.

„Kanada” miała jeden plus - tam mieliśmy co jeść. Co mogliśmy tam jeść? To, co ludzie przynieśli, bo powiedziano im, że jadą pracować i żeby zabrali ze sobą prowiant. Ten prowiant trafiał do „Kanady” — powiedziała.

Czy nauczanie tego tematu jest konieczne i możliwe? Na oba pytania mam odpowiedź - owszem, jest bardzo konieczne i możliwe — mówiła.

Elza Baker

To dla mnie zaszczyt, że mogę brać udział w tym historycznym wydarzeniu upamiętniającym 75. rocznicę wyzwolenia byłego obozu koncentracyjnego i zagłady przez Armię Czerwoną —powiedziała Elza Baker.

Była więźniarka była niezwykle poruszona, wrażenie wywarły na niej wypowiedziane chwilę wcześniej słowa żydowskiej byłej więźniarki Batszewy Dagan.

Poruszyły mnie pomimo tego, że ja sama byłam w Auschwitz, jako 8-letnia dziewczynka. Jest dla mnie zaszczytem być tu, wśród tylu osób, które tak bardzo wycierpiały; być może bardziej ode mnie — mówiła.

Baker dziękowała Polakom za utrzymywanie byłego obozu Auschwitz i za to, że uczynili z niego miejsce pamięci znane na całym świecie.

Sinti i Romów było tu wielu. Bardzo cierpieli, podobnie jak Żydzi — dodała.

Elza Baker nie była w stanie odczytać całego przemówienia. Była więźniarka ma problemy z wzrokiem. Jej słowa zostały odczytane.

W 1944 r., gdy byłam zaledwie ośmioletnią dziewczynką, zostałam zabrana ze swojego domu w Hamburgu i deportowana do obozu zagłady Auschwitz-Birkenau. Jako że moja biologiczna matka była Sinti, naziści uznali mnie za Cygankę i uwięzili wraz z tysiącami innych Sinti i Romów w tzw. obozie cygańskim. Spośród 23 tys. więźniów +obozu cygańskiego+ zamordowanych zostało prawie 90 proc. — brzmiały słowa wystąpienia.

Jej zdaniem, „okrutnie niewyobrażalnym jest fakt, że obóz zagłady Auschwitz był tylko jednym z miejsc, gdzie dokonywano zbrodni przeciwko Sinti i Romom”.

W całej okupowanej przez nazistów Europie (…) byli mordowani w obozach bądź rozstrzeliwani przez oddziały egzekucyjne. Dziś wiemy, że ok. 500 tys. Sinti i Romów stało się ofiarami kampanii systemowej eksterminacji — wskazała.

Baker podkreśliła, że w Auschwitz doświadczyła masowego ludobójstwa.

Przed takimi elementami zbrodniczej infrastruktury, jak komory gazowe, czy krematoria usytuowane w niewielkiej odległości od utrzymywanego pod napięciem obozowego ogrodzenia, stały długie kolejki więźniów. Słyszeliśmy rozdzierające krzyki. (…) Widzieliśmy przepastny teren, a na nim otwarty ogień. Ja, 8-letnia dziewczynka, słyszałam jak dorośli rozmawiali, że musiał się skończyć gaz, skoro palili ludzi żywcem — brzmiało wspomnienie.

Elza Baker przebywała Auschwitz pół roku. Jak zaznaczyła, nawet współcześnie jest jej niezwykle trudno wracać tego miejsca. Podkreśliła, że na własnej skórze doświadczyła skutków prześladowań Cyganów; rasizmu.

Ja przeżyłam Auschwitz wyłącznie dzięki szczęściu oraz wielkodusznych czynach niektórych z moich towarzyszy niedoli —dodała.

Baker później została przetransportowana przez Niemców w bydlęcych wagonach do obozu koncentracyjnego Ravensbreuck.

Ocalona podkreśliła, że „przez dziesiątki lat po 1945 r. ludobójstwo na Sinti i Romach było w dużym stopniu ignorowane”. Z prywatnej inicjatywy Vinzenza Rose, jednego z pierwszych aktywistów ruchu praw obywatelskich Sinti i Romów, został w byłym obozie Birkenau wzniesiony pomnik upamiętniający ofiary tego narodu.

Była więźniarka z narodu Sinti powiedziała, że „ci, którzy zostali zamordowani, oraz ci, którzy przeżyli, nigdy nie mogą popaść w zapomnienie”.

Mam nadzieję, że to miejsce pamięci oraz muzeum będą działać przez wiele kolejnych lat jako ostrzeżenie, by chore ideologie oparte na takich zgubnych naukach, jak na przykład eugenika, nigdy więcej nie doszły do władzy — dodała.

Chciałabym powiedzieć jeszcze o jednej rzeczy, która jest mi bardzo bliska. W obecnych czasach, gdy różne grupy mniejszościowe znów nie mogą zaznać spokoju, mogę jedynie mieć nadzieję, że wszyscy opowiedzą się za demokracją i prawami człowieka — wskazała była więźniarka.

Elza Baker urodziła się w 1935 r. w Hamburgu. Po urodzeniu została adoptowana przez Augustę i Emila Matulatów. Jej biologiczna matka została sklasyfikowana przez nazistów jako „Cyganka”. W marcu 1943 r. została zabrana przez gestapo. Miała zostać przewieziona do Auschwitz, ale jej przybrany ojciec zdołał ją uwolnić. W kwietniu 1944 r. ponownie została zabrana i wysłana do Auschwitz. Spotkała tam czwórkę swoich biologicznych braci i sióstr. Przeżyła w obozie dzięki Romce Wandzie Fischer. 2 sierpnia 1944 r. z jedną z sióstr trafiła do KL Ravensbrueck.

Przybrany ojciec Elzy nieustannie próbował ją uwolnić. W końcu pozwolono mu zabrać dziewczynkę z obozu we wrześniu 1944 r. W 1963 r. wyemigrowała do Wielkiej Brytanii.

2 sierpnia ub.r. Elza Baker uczestniczyła w uroczystościach 75. rocznicy likwidacji przez Niemców tzw. obozu cygańskiego w Birkenau. Przyznała wówczas, że zajęło jej dziesiątki lat, by móc znowu mówić o swoim losie.

Dopiero w latach 90. XX w. znalazłam siłę, by skontaktować się z Centrum Dokumentacji niemieckich Sinti i Romów w Heidelbergu i opowiedzieć swoją historię. Po raz pierwszy mogłam mówić o strasznych doświadczeniach bez załamania. Nawet dziś jest mi trudno powrócić do Auschwitz — mówiła wówczas.


NAGRANIE CAŁEJ UROCZYSTOŚCI


CZYTAJ DALEJ

Franciszek: ewangeliczne Błogosławieństwa wskazują, że tylko Bóg może zaspokoić ludzkie serce

2020-01-29 10:59

[ TEMATY ]

papież

papież Franciszek

misyjnedrogi.pl

W „Kazaniu na Górze” Jezus „wskazuje osiem «bram», by doświadczyć mocy i opatrzności Boga: tylko On może zaspokoić ludzkie serce” – powiedział Ojciec Święty podczas dzisiejszej audiencji ogólnej. Papież rozpoczął nowy cykl katechez, którego tematem będą ewangeliczne Błogosławieństwa (Mt 5, 1-11). Jego słów w auli Pawła VI wysłuchało dzisiaj około 7 tys. wiernych.

Na wstępie Franciszek zaznaczył, że Błogosławieństwa zawierają „dowód tożsamości” chrześcijanina, ponieważ przedstawiają rysy oblicza samego Jezusa, Jego styl życia. Przypomniał, że choć skierowane są do uczniów, to ich adresatem jest także cała ludzkość. Zostały wypowiedziane na górze, przypominając dar Dekalogu, a Jezus objawia drogę szczęścia powtarzając osiem razy słowo „błogosławiony”. Jest to przesłanie głębokiej radości, która może współistnieć z cierpieniem.

Z kolei Ojciec Święty omówił strukturę Błogosławieństw. Zauważył, że najpierw przedstawione są sytuacje, które mogą prowadzić do szczęścia, a jego motywem jest to, co uczyni Bóg, do którego należy inicjatywa.

Papież podkreślił, że „Bóg ... często obiera drogi niewyobrażalne, być może naszych ograniczeń, naszych łez, naszych porażek. Jest to radość paschalna, o której mówią bracia wschodni, ta, która posiada stygmaty, ale jest żywa, przeszła przez śmierć i doświadczyła mocy Bożej”. Zachęcił do przeczytania ich i rozważenia nie tylko dzisiaj, ale także w następne dni tygodnia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję