Reklama

Abp Michel Aupetit: co Pan chce nam powiedzieć poprzez tę próbę?

2019-04-17 16:44

azr (Le Figaro/KAI) / Paryż

YouTube

Poza rekonstrukcją budowli, potrzeba odbudowy całego Kościoła poprzez nawrócenie naszych serc. "Idź, mówi Pan do św. Franciszka z Asyżu, i odbuduj mój Kościół, który popadł w ruinę"- mówi w wywiadzie dla francuskiego dziennika "Le Figaro" arcybiskup Paryża Michel Aupetit. W rozmowie nawiązuje też do pozostałych wyzwań, przed jakimi stoi dziś Kościół we Francji.

Le Figaro: Ale czy Kościół nie powinien zabiegać o swoją wiarygodność?

- Nie! Powinniśmy zabiegać o wiarygodność Ewangelii i przesłania Chrystusa, które nas wzywa do ciągłego nawracania się. To nie Kościół ma być wiarygodny, ale przesłanie Chrystusa, które będzie nim, jeśli naprawdę będziemy nim żyli.

Le Figaro: Jeden ksiądz pedofil, to zawsze o jednego za dużo. Większość księży płaci za przestępstwa, których nie popełnili. Co Ksiądz Arcybiskup im mówi?

- Staram się budować braterskie relacje z księżmi, podobnie jak z wiernymi, aby być blisko tych, którzy całkowicie się oddali i którzy czynią dobro. Robię co tylko mogę, aby ich wspierać. Niektórzy z nich traktowani są jak pedofile. Mnie też to spotkało! Wszystko to wyrządza krzywdę księżom. To bolesne, zważywszy, że oni hojnie oddali swoje życie dla innych. Ale kiedy jeden członek jest zraniony, całe ciało cierpi. Wrzodu nie leczy się antybiotykami. Należy wziąć skalpel i go naciąć, a jeśli nie zrobi się tego we właściwym czasie, całe ciało jest zainfekowane. Trzeba zatem mierzyć się z faktami i umieć oceniać ich powagę. Wybaczenie można otrzymać jedynie jeśli w prawdzie spojrzymy na wyrządzone zło i otwarcie się do niego przyznamy.

Le Figaro: Ksiądz Arcybiskup jest przytłoczony pożarem, ale pomimo tego kryzysu, nie sprawia wrażenia zmiażdżonego...

- Nadzieja jest silniejsza. Opiekowałem się śmiertelnie chorymi pacjentami, ale nie powodowałem ich przygnębienia! Nie mówię, że sytuacja Kościoła nie jest poważna, ale to właśnie na tę sytuację musimy zareagować.

Le Figaro: Prawdopodobnie Kościół zezwoli na święcenia mężczyzn żonatych, w dojrzałym wieku, co będzie odpowiedzią "nie wprost" na kwestię celibatu...

- Sprecyzujmy, że, o ile papież tak zadecyduje, będzie chodziło o otwarcie ograniczone do pewnych regionów. Celibat pochodzi od Chrystusa. Nie jest celem samym w sobie. Celibat jest dla Królestwa Bożego, jest całkowitym darem z siebie dla Chrystusa i Kościoła. Powiem więcej: aby być kapłanem i porzucić wszystko by podążać za Chrystusem, można było w przeszłości pragnąć małżeństwa! Musimy mieć pewność, że seminarzysta byłby dobrym małżonkiem i wspaniałym ojcem. Jeśli seminarium jest dla niego ucieczką, albo co gorsze, perwersją, mamy do czynienia ze straszną pomyłką.
Celibat idzie w parze z małżeństwem, ponieważ mówi nam coś o Chrystusie, który się całkowicie oddał dla swojego Kościoła. Teraz, co do kwestii "viri probati", nie będzie to precedens. Jestem odpowiedzialny także za chrześcijan obrządków wschodnich. Wśród nich wielu z nich jest żonatych.

Le Figaro: Ksiądz Arcybiskup widzi w tym problem?

- Osobiście, nie. Kiedy Pan mnie powołał, planowałem się zaręczyć. Musiałem więc stoczyć walkę. Ale kiedy wybrałem celibat dla Królestwa Bożego, zrozumiałem jego sens. Celibat dla Królestwa Bożego jest znakiem powszechnej miłości. Trzeba wielkiej ludzkiej dojrzałości, aby wejść w tę tajemnicę całkowitego daru. Niektórzy przeżywają go z trudnością. Tymczasem chodzi o oddanie się w taki sam sposób, w jaki oddajesz się rodzinie.

Le Figaro: Powołania mają się źle, co z tym zrobić?

- Nie mamy w tym momencie wielu święceń, to prawda. Ale otrzymuję świadectwa od wielu młodych ludzi, którzy mówią, że słyszą wezwanie. Zaprosiłem ich więc niedawno, by porozmawiać o kapłaństwie, przybyło ich około stu! Stawiali mi prawdziwe pytana. Bóg zatem wzywa i wzywa cały czas. To do nas należy przyjrzenie się, czy seminarium jest miejscem, w którym ci młodzi uczą się odpowiadać w wolności na wezwanie Chrystusa, by służyć, a nie by być obsługiwanym. Tam jest ich prawdziwe miejsce. Musimy się nauczyć pracować ze świeckimi, ponieważ powołanie księdza niekoniecznie polega na władzy podejmowania decyzji.

Le Figaro: Jakie są priorytety Księdza Arcybiskupa w pracy ze świeckimi?

- Wyczuwam egzystencjalne cierpienie w społeczeństwie. Wiele osób prosi mnie, bym się za nie modlił. Te osoby oczekują czegoś ze strony Kościoła. 11 maja prawdopodobnie w kościele Saint-Sulpice odbędzie się wielka modlitwa przebłagania i uzdrowienia ze wszystkich form cierpienia. To Chrystus będzie w jej centrum, przez Swoją obecność w Najświętszym Sakramencie, bo to on ratuje i leczy.

Le Figaro: Zbliżają się wybory do Europarlamentu. Czy wbrew populizmowi, należy głosować na katolików?

- Według mnie najważniejsze jest by wziąć udział głosowaniu, bo projekt europejski wciąż pozostaje decydującą kwestią. W jaki sposób zorganizować tę Europę? Jak chronić autonomię państw? Nie chodzi o jednolicenie kultur, ale o to by pozwolić im wzajemnie się wzbogacać.

Le Figaro: Weźmie Ksiądz Arcybiskup udział w walce związanej z prawami bioetycznymi?

- Stawką jest godność człowieka. Czyż jest ona zmienną, określaną przez osoby trzecie, w zależności od stanu zdrowia, czy też jest ona we wnętrzu człowieka, niezależnie od tego, jak bardzo jest kruchy? Odpowiedź na to pytanie będzie miała potężne znaczenie. Będę o te przekonania. To nie arcybiskup Paryża ustanawia prawa. Jest jednak po to, aby rozjaśniać sumienia i umysły. To praca oparta na rozsądku, a nie slogan. Nigdy nie zaniecham mówienia o tym, co uważam za właściwe dla naszej ludzkości, wobec przyszłości, którą jej szykujemy.

Tagi:
pożar Francja katedra Notre‑Dame

Reklama

W Holandii spłonął kościół katolicki

2019-07-09 19:08

ts / Hengelo (KAI)

W miejscowości Hengelo w Holandii spłonął całkowicie kościół katolicki i sąsiadujące z nim mieszkania. Przyczyna pożaru świątyni na granicy holendersko-niemieckiej jest na razie nieznana. Miejscowa policja poinformowała jedynie, że nikt nie doznał obrażeń.

fernandisco/pixabay.com

Według lokalnych mediów kościół św. Matki Teresy był jeszcze nowy. Poświęcono go w 1998 r. Miał miejsca dla 300 wiernych i zastąpił trzy stare świątynie.

„To straszne, aż nie mogę uwierzyć, że z kościoła nic nie zostało”, powiedział proboszcz ks. Marc Oortman holenderskiej rozgłośni Oost. Kapłan jest załamany, gdyż jeszcze w niedzielę sprawował liturgię, a już następnego dnia stanął przed ruiną. „Najważniejsze, że nikt nie został ranny, nikt nie zmarł, ale mimo to strata boli dotkliwie”, stwierdził ks. Oortman.

Jak poinformowała stacja Oost, w poniedziałkowy ranek przed zniszczonym kościołem zgromadziła się grupa wiernych, niektórzy z nich udzielali się w parafii. „Nic nie ma, dosłownie nic! To straszne”, ubolewali. Członek rady parafialnej Gerard ter Ellen poinformował, że zostały już zorganizowane dla parafii pomieszczenia zastępcze.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Nowa książka ks. prof. Chrostowskiego

2019-07-19 17:13

Adam Sosnowski

„Ojcze Nasz”. W swej nowej książce ks. prof. Chrostowski tłumaczy przesłanie Modlitwy Pańskiej, m.in. znaczenie „i nie wódź nas na pokuszenie”.

Artur Stelmasiak
Ks. prof. Waldemar Chrostowski

„Jeżeli czegoś nie rozumiemy, zwłaszcza w sprawach wiary przekazywanej od dawna, trzeba podjąć wysiłek, by zrozumieć treść utrwalonych w tradycji formuł. Nie jest przecież tak, że wiele pokoleń chrześcijan odmawiało tę modlitwę, nie rozumiejąc, o co w niej chodzi – wyjaśnia ks. prof. Waldemar Chrostowski, autor książki „Ojcze Nasz” (wyd. Biały Kruk).

Odmawialiśmy „Ojcze nasz” tysiące razy, od dziecka znamy na pamięć treść tej modlitwy – ale czy naprawdę dobrze ją rozumiemy? To pytanie staje się szczególnie aktualne w obliczu nowego tłumaczenia szóstej prośby Modlitwy Pańskiej: „i nie wódź nas na pokuszenie”. Bóg nas ani nie kusi, ani nie przywodzi do złego – taka wykładnia chyba nikomu wierzącemu nie przychodziła do głowy. A jednak w mediach takie interpretacje zaczęły się pojawiać, stąd niezwykle istotne i palące stało się, abyśmy w pełni zrozumieli Modlitwę Pańską, każde jej słowo. Abyśmy poznali także jej historyczne uwarunkowania.

Nie ma lepszego przewodnika po tych zagadnieniach niż wybitny biblista i wielki erudyta ks. prof. Waldemar Chrostowski. W nowej książce „Ojcze Nasz” prowadzi nas po każdej części Modlitwy Pańskiej, tłumacząc jej sens, trwałe zakorzenienie w Piśmie Świętym – także w Starym Testamencie – wskazując głębokie teologiczne treści zawarte w jej słowach. Czyni to językiem pięknym i zrozumiałym.

Odwołuje się zarówno do Biblii, jak i długiej tradycji Kościoła, a także medytacji kardynała Stefana Wyszyńskiego oraz papieży św. Jana Pawła II i Benedykta XVI. „Ojcze nasz” jest bogactwem i darem, jak każda modlitwa, czyli rozmowa z Bogiem. Słowa codziennego pacierza, do których jesteśmy przyzwyczajeni od małego, mogą dzięki dogłębnej refleksji i dogłębnemu poznaniu obdarzyć nas nową duchową mocą.

Równocześnie „Ojcze Nasz” jest książką niezwykle aktualną, ponieważ w wielu krajach Modlitwa Pańska została zmieniona. Chodzi oczywiście o brzmienie szóstej próby – i nie wódź nas na pokuszenie. Ks. prof. Waldemar Chrostowski tłumaczy to w sposób następujący: „Szósta prośba Modlitwy Pańskiej stała się przedmiotem dociekań i dyskusji zmierzających w kierunku, by ją zmienić tak, aby była bardziej zrozumiała. Na jednym biegunie stoją ‘praktyczne wątpliwości zwyczajnego wiernego’, a na drugim inicjatywy niektórych episkopatów i wypowiedzi papieża Franciszka. Odnosząc się do nich, należy poczynić podstawową uwagę: jeżeli czegoś nie rozumiemy, zwłaszcza w sprawach wiary przekazywanej od dawna, trzeba podjąć wysiłek, by zrozumieć treść utrwalonych w tradycji formuł. Nie jest przecież tak, że wiele pokoleń chrześcijan odmawiało tę modlitwę, nie rozumiejąc, o co w niej chodzi. Teologia to wiara szukająca zrozumienia, a teologia bez wiary jest jak pływanie w suchym basenie. Można poruszać rękami i nogami oraz udawać, że się pływa, ale to tylko imitowanie pływania. Do rozstrzygnięcia pozostają dwie istotne kwestie. Po pierwsze, jak ta prośba była rozumiana w najstarszym okresie Kościoła i czym wyjaśnić jej przekład na język łaciński, który stał się podstawą przekładów na inne języki, również polski. Po drugie, które znaczenie rzeczownika wybrać – ‘próba’ czy ‘pokusa’?”

Między innymi na te pytania odpowiada książka „Ojcze Nasz”.

„Ojcze Nasz. Dzieje i przesłanie Modlitwy Pańskiej”, ks. prof. Waldemar Chrostowski, wyd. Biały Kruk, 168 stron, twarda oprawa, papier 130 g.

Więcej informacji na https://bialykruk.pl/ksiegarnia/ksiazki/ojcze-nasz-dzieje-i-przeslanie-modlitwy-panskiej

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Obchody 80. rocznicy wybuchu II wojny światowej odbędą się w Wieluniu i Warszawie

2019-07-19 20:40

prezydent.pl

Tegoroczne obchody 80. rocznicy wybuchu II wojny światowej rozpoczną się w Wieluniu.

Muzeum Ziemi Wieluńskiej
Wieluń, 1 września 1939 r.

Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Andrzej Duda wraz z Prezydentem Republiki Federalnej Niemiec Frankiem-Walterem Steinmeierem o godz. 4.40 wezmą udział w upamiętnieniu pierwszych ofiar II wojny światowej, mieszkańców Wielunia, którzy zginęli w wyniku celowego bombardowania przez niemieckie lotnictwo obiektów cywilnych, w tym miejscowego szpitala.

Druga część obchodów będzie miała miejsce w Warszawie.

Na te uroczystości zostali zaproszeni wszyscy przywódcy państw NATO, UE oraz państw członkowskich Partnerstwa Wschodniego. Potwierdzenia sukcesywnie napływają do KPRP. Pełna lista zostanie przedstawiona po 15 sierpnia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem