Reklama

Brat Alois z Taizé: trzeba budować Europę spotkania i dialogu

2019-04-24 16:20

st (KAI) / Taizé

wikipedia.org

O wzywaniach i oczekiwaniach związanych z przyszłością Europy mówi w artykule opublikowanym na łamach katolickiego dziennika „La Croix” przeor ekumenicznej wspólnoty z Taizé, brat Alois.

Na wstępie brat Alois zauważa, że wiele osób myśląc o konstrukcji europejskiej ma poczucie pewnego rozczarowania. Cytuje trudności gospodarcze i społeczne, wysokie bezrobocie w wielu krajach, duże zagrożenie dla środowiska, kwestionowanie samego projektu europejskiego. Zaznacza jednocześnie, że bracia w Taizé są też świadkami innego aspektu rzeczywistości. „Dla wielu młodych, którzy uczestniczą w naszych spotkaniach Europa jest już konkretnym doświadczeniem. Przemieszczanie się ludzi, wymiana osób i podróże, a w niektórych krajach wspólna waluta - dla młodych ludzi XXI wieku wszystko to jest częścią oczywistych korzyści” - stwierdza.

Brat Alois zachęca do docenienia dotychczasowych osiągnięć projektu europejskiego i postawienia sobie pytania: co chcemy czynić razem? Jakie wartości tkwią u podstaw naszej wspólnej tożsamości?

Pierwszą z tych kwestii jest gościnność udzielona i otrzymana. Przeor Taizé zauważa, że poszerzenie Unii Europejskiej nie sprzyjało dyskusji i wspólnej refleksji nad znaczeniem tego wspólnego projektu. Dostrzega obawy niektórych krajów o zachowanie swojej tożsamości. Podkreśla, że prawdziwe poczucie jedności wzrasta, gdy możliwe jest dzielenie się darami różnorodności krajów i regionów. „Nasze doświadczenie jako wspólnoty opiera się na tym wzajemnym dzieleniu się, gościnności dawanej i otrzymywanej, nie tylko w Europie, ale także na różnych kontynentach. W «Pielgrzymce zaufania przez ziemię», którą animujemy od czterech dziesięcioleci, istotną częścią jest przyjęcie uczestników przez mieszkańców” – przypomina brat Alois.

Reklama

Następnie przełożony wspólnoty z Taizé wskazuje na doświadczenie zaufania, wyrażające się na przykład w tym, gdy rodziny na kilka dni przyjmują w swoich domach nieznanych sobie wcześniej młodych. „Unia Europejska musi kształtować swoją tożsamość, ale tożsamość europejska jest również budowana poza jej obecnymi granicami. Tak więc, aby wziąć udział w naszym ostatnim europejskim spotkaniu w Hiszpanii, ponad 2000 młodych ludzi z Ukrainy przemierzyło cały kontynent - i bez wątpienia będą też licznie obecni pod koniec bieżącego roku w Polsce” – zwraca uwagę zakonnik.

Trzecim elementem wskazanym przez brata Aloisa jest dążenie do przebaczenia. Przypomina, że u początków projektu europejskiego było dążenie do pojednania narodów, w których świeże były jeszcze urazy spowodowane wojną. „Sprawiedliwość i przebaczenie są konieczne zarówno wczoraj jak i dziś, aby przezwyciężyć bolesne wydarzenia. Z pewnością nadszedł czas, aby zbudować dzisiaj - najpierw w jej obrębie, ale także w rodzinie ludzkiej - Europę spotkania i dialogu. Dostrzegamy, że zarówno nasza wspólnota jak i cały Kościół mają w tej dziedzinie szczególna odpowiedzialność, aby wspierać dzisiaj nowy impuls nadziei” – pisze przeor Taizé. Jednocześnie zachęca do wsłuchania się w głos ludzi młodych.

Tagi:
Taize Europa

Bp Buczek: Bez rodzin, bez dzieci, nie ma przyszłości Kościoła i Europy

2019-09-10 20:45

it / Częstochowa (KAI)

- Bez rodzin, bez młodego pokolenia, bez dzieci, nie ma przyszłości ani Kościoła, ani Ojczyzny, ani Europy – powiedział bp Marian Buczek. Biskup senior diec. charkowsko-zaporoskiej na Ukrainie, uczestniczył w Międzynarodowej Konferencji Naukowej pt. „Ochrona małżeństwa i rodziny”, zorganizowanej przez Stowarzyszenie Kanonistów Polskich. Obrady odbyły się w Wyższym Seminarium Duchownym Archidiecezji Częstochowskiej, uczestnicy modlili się także na Jasnej Górze. Wśród obecnych byli m.in.: bp Artur Miziński, bp Krzysztof Nitkiewicz, bp Antoni Dziemianko, i dp Wacław Depo.

Elizaveta – stock.adobe.com

Ks. prof. Józef Krukowski, prezes Stowarzyszenia podkreśla, że głównym problemem podejmowanym przez obecnych na konferencji członków i gości były tematy związane z ochroną małżeństwa i rodziny, zwłaszcza te „płynące ze strony gender i pedofilii w Kościele”.

- Chcemy przeżywać to spotkanie we wspólnocie z Bogiem, jako że zastanawiamy się nad rzeczą świętą jaką jest małżeństwo i rodzina - podkreślił bp Artur Miziński, sekretarz generalny KEP, a także wykładowca prawa kanonicznego na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim.

Abp Wacław Depo, metropolita częstochowski, pod którego honorowym patronatem odbywało się spotkanie, zauważył, że ochrona małżeństwa i rodziny w prawie kanonicznym i polskim „ta sprawa być albo nie być, zarówno dla Ojczyzny, jak i dla Kościoła”. Duchowny przywołał słowa św. Jana Pawła II, który mówił: „gdyby Kościół nie głosił orędzia o rodzinie, wtedy zdradziłby człowieka”. - W tych słowach trzeba znaleźć klucz do obrad, ale i do ufnej modlitwy, zawierzenia Panu Bogu – stwierdził.

Biskup podkreślił, że kanoniści nie tylko wypracowują przez referaty swoje stanowisko, ale „pomagają nam jako pasterzom znaleźć pewien klucz do rozwiązania dramatycznych problemów, zwłaszcza wobec dzisiejszej wizji człowieka, która bardzo odbiega od wizji biblijnej i wierności prawu Bożemu”.

- Od kilku lat rozważamy temat ochrony małżeństwa i rodziny w prawie kanonicznym i w prawie świeckim, bo aktualnie w praktykowaniu przez administrację czy sądownictwo zdarzają się nowatorskie spojrzenia na rodzinę i próba przebudowy rodziny, w której zanika element pochodzenia Bożego, element sakramentalny, jedności w małżeństwie - powiedział ks. Waldemar Gałązka z Sandomierza. Dodał, że „to czego kiedyś się wstydzono, co odrzucano, teraz się propaguje”. Jego zdaniem widoczny jest „zmasowany atak na małżeństwo i rodzinę”.

Bp Miziński zwrócił uwagę na konieczność obrony i ochrony „małżeństwa jako trwałego, jedynego związku mężczyzny i niewiasty, który dla wierzących jest sakramentem, a także rodziny, u podstaw której takie właśnie małżeństwo, a nie inne formy związków, leży”.

Gościem konferencji był bp Marian Buczek, biskup senior diec. charkowsko-zaporoskiej na Ukrainie, honorowy członek Stowarzyszenia Kanonistów Polskich. - W tym roku Kościół rzymskokatolicki na Ukrainie świętuje Rok Rodziny i Małżeństwa. Mamy peregrynację obrazu św. Rodziny po wszystkich parafiach. A za 2 tygodnie, w dniach 21-22 września w Winnicy jest Kongres Rodzin, na który przyjadą przedstawiciele rodzin Ukrainy z dziećmi. Chcemy pokazać wartość rodziny – mówił bp Buczek.

Podkreślał, że ciągle słyszy się o braku powołań, a jest tak dlatego, że brakuje dzieci, nie ma młodego pokolenia. - Musimy zwrócić uwagę na rodzinę, żeby młode rodziny nie bały się zawierać trwałego związku, przysięgać przed ołtarzem, nie bały się rodzić dzieci. Kościół, skoro te rodziny mają kilkoro dzieci, ma obowiązek stawać na głowie, żeby pomagać materialnie – zaznaczył gość konferencji, dodając, że „to samo powinno robić państwo”. - Bez rodzin, bez młodego pokolenia, bez dzieci, nie ma przyszłości ani Kościoła, ani Ojczyzny, ani Europy - podkreślił bp Buczek.

W konferencji udział wzięło ponad 160 osób, w tym duchowni i świeccy, specjaliści z zakresu prawa rodzinnego i prawa kanonicznego. Na trzydniowy program złożyło się sześć sesji, którym przewodniczyli nie tylko biskupi diecezji z Polski, ale i z Europy. Wśród obecnych byli m.in.: bp Artur Miziński, sekretarz generalny KEP; bp Krzysztof Nitkiewicz, biskup diec. sandomierskiej; bp Antoni Dziemianko, biskup diec. pińskiej, przewodniczący Rady ds. Rodziny przy Konferencji Katolickich Biskupów Białorusi; bp Marian Buczek, biskup senior diec. charkowsko-zaporoskiej na Ukrainie; ks. prof. dr hab. Józef Krukowski, prezes Zarządu Stowarzyszenia Kanonistów Polskich; Mikołaj Pawlak, Rzecznik Praw Dziecka oraz Paweł Zwolak z Ministerstwa Sprawiedliwości.

W czasie konferencji odbyło się również doroczne Walne Zebranie Stowarzyszenia Kanonistów Polskich.

Stowarzyszenie Kanonistów Polskich ma swoją siedzibę w Lublinie. Prowadzi działalność na terenie całego kraju. Jego celem jest rozwój i upowszechnianie nauki prawa kanonicznego oraz budowanie wspólnoty kanonistów zaangażowanych w różnych instytucjach kościelnych w kraju i za granicą. Cele te są osiągane poprzez: wspieranie kontaktów między kanonistami i innymi pracownikami instytucji kościelnych, organizowanie sympozjów i innych form pogłębiania wiedzy przez kanonistów i pracowników instytucji kościelnych, wydawanie biuletynu i innych publikacji, współpracę z Konferencją Episkopatu Polski, ze stowarzyszeniami kanonistów w innych krajach oraz z instytucjami naukowymi i kościelnymi.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Ukraiński biskup-nominat A. Jazłowiecki: Moja nominacja to wyraz zaufania Ojca Świętego

2019-09-18 15:57

kg (KAI/Credo) / Winnica

Moja nominacja to wyraz ogromnego zaufania Ojca Świętego do mnie – powiedział biskup-nominat Aleksander Jazłowiecki w rozmowie z ukraińskim portalem katolickim "Credo". Franciszek mianował go 18 września biskupem pomocniczym diecezji kijowsko-żytomierskiej, której ordynariuszem jest bp Witalij Krywicki. Biskup-nominat jest drugim pod względem wieku najmłodszym hierarchą Kościoła katolickiego.

programkatolicki.org

O swym mianowaniu nominacji nominat dowiedział się dwa tygodnie temu. "Rozumiem, że jest to ogromna odpowiedzialność i duże wyzwanie, dlatego pojechałem do sióstr karmelitanek, które posługują w Kijowie, by spędzić tam dzień w ciszy i skupieniu, po czym wyraziłem zgodę. Pomogło mi także wsparcie i słowo mojego ojca duchownego, który zna mnie, szczególnie moje ludzkie słabości. W najbliższym czasie pojadę na parę dni na ćwiczenia duchowne w ciszy do klasztoru Wspólnoty Niepokalanej Matki Wielkiego Zawierzenia, (zawierzanek) w Częstochowie" – powiedział biskup-nominat. Jednocześnie poprosił krewnych, przyjaciół, bliskich i wszystkich wiernych Kościoła katolickiego o modlitwę w jego intencji. "Bardzo liczę na wsparcie moich świętych patronów, zwłaszcza Tomasza More'a i dusz w Czyśćcu cierpiących" – oświadczył rozmówca agencji "Credo".

Ks. Aleksander (Ołeksandr) Jazłowiecki urodził się 2 marca 1979 r. w Szargorodzie w obwodzie winnickim (diecezja kamienieckopodolska). Po szkole zawodowej wstąpił do Wyższego Seminarium Duchownego Ducha Świętego w Gródku Podolskim, po czym 26 czerwca 2004 otrzymał święcenia kapłańskie z rąk bp. Leona Dubrawskiego jak kapłan w swej rodzimej diecezji. Pracował jako wikariusz w Murafie i był wychowawcą w seminarium. W latach 2006-13 kontynuował studia na Papieskim Uniwersytecie Laterańskim w Rzymie, uzyskując doktorat z prawa kanonicznego.

Po powrocie do kraju był prorektorem i ekonomem a w latach 2014-18 rektorem swego dawnego seminarium duchownego. Od 13 sierpnia 2018 pełnił urząd kanclerza i moderatora Kurii diecezji kijowsko-żytomierskiej i na tym stanowisku zastała go dzisiejsza nominacja biskupia.

Zna języki: polski, ukraiński, rosyjski, angielski, włoski i niemiecki.

Będzie on pierwszym biskupem, pochodzącym z Szargorodu i pierwszym, który ukończył seminarium duchowne diecezji kamienieckopodolskiej. Jest także jednym z najmłodszych katolickich biskupów na świecie. Młodszym od niego, o trzy miesiące i jeden dzień jest tylko greckokatolicki biskup pomocniczy sokalsko-żółkiewski Petro Łoza. Znamienne, że obecnie sześciu najmłodszych hierarchów Kościoła katolickiego pochodzi z Ukrainy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Generał jezuitów: celem ataków na papieża jest wpływ na przyszłe konklawe

2019-09-19 17:40

pb (KAI/americamagazine.org) / Rzym

Ataki na papieża Franciszka w Kościele są walką między tymi, którzy chcą Kościoła o jakim marzył Sobór Watykański II i tymi, którzy tego nie chcą - uważa przełożony generalny zakonu jezuitów o. Arturo Sosa. Na spotkaniu z dziennikarzami ze Stowarzyszenia Prasy Zagranicznej we Włoszech zakonnik stwierdził, że „nie ma wątpliwości, iż w Kościele trwa obecnie walka polityczna”.

Grzegorz Gałązka

- Jestem przekonany, że nie jest to jedynie atak na papieża. Franciszek jest przekonany do tego, co robi od czasu, gdy został wybrany papieżem. Nie zmieni się - stwierdził o. Sosa. Wiedzą o tym także jego krytycy, dlatego w istocie ich ataki są „sposobem wpłynięcia na wybór następnego papieża”.

Generał jezuitów przypomniał, że niemal 83-letni Franciszek nie jest młody i z powodu jego wieku „nie będzie to najdłuższy pontyfikat w historii”. Jego przeciwnicy wśród kościelnych liderów i popierających ich niektórych katolickich tytułów prasowych celują w sukcesję po Franciszku, „ponieważ wiedzą, że do pełnego wprowadzenia w życie Soboru Watykańskiego II potrzebny jest długi czas, więcej niż 50 lat”.

Jednym z elementów tej walki, o którym często mówi papież, jest klerykalizm jako „sposób rozumienia sprawowania władzy w Kościele”. Franciszek zwalcza klerykalny sposób sprawowania władzy, proponując „Kościół synodalny”, który wspiera większą kolegialność i współudział w podejmowaniu decyzji.

- Papież Franciszek jest dzieckiem Soboru Watykańskiego II - wskazał generał jezuitów. A jako „odpowiedzialne dziecko” soboru, „wkłada całą swą energię we wprowadzanie w życie wszystkiego, co na soborze wymarzono dla Kościoła”. - Moim zdaniem jest to ogromna zasługa dla Kościoła - powiedział o. Sosa. Według niego „prawdziwą reformą” Kościoła jest jak największe zbliżenie się do zamysłu soborowego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem