Reklama

Nauczyciele zawieszają strajk

2019-04-25 13:21

rmf24.pl/onet.red

Alexas_Fotos/pixabay.com

Pierwszy etap strajku nauczycieli zostanie zawieszony w sobotę 27 kwietnia - poinformował przewodniczący Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomir Broniarz. Pedagodzy zapowiadają jednak, że nie oznacza to końca protestu. - Podjęliśmy decyzję o zawieszeniu strajku, by zapewnić uczniom warunki do spokojnego ukończenia roku - dodał szef ZNP.

Na specjalnie zwołanej konferencji prasowej Sławomir Broniarz ogłosił, że w sobotę zostanie zawieszony pierwszy etap. W swoim oświadczeniu lider ZNP podsumował także dotychczasowe rezultatyakcji protestacyjnej, zapowiadając, że nauczyciele nie składają broni. - Proszę być gotowym na wrzesień - zaapelował do premiera Mateusza Morawieckiego Broniarz.

Wchodzimy w nowy etap, który będzie trudniejszy, ale który pokaże nowe oblicze naszego protestu - powiedział Broniarz. Ani dzisiaj, ani jutro, ani w kolejnych dniach nie podpiszemy porozumienia, które rząd zawarł z Solidarnością - podkreślił szef ZNP.

Reklama

Prawda jest taka, że strajk mógłby trwać, bo wszyscy nauczyciele są do tego gotowi. Mógłby być prowadzony także w czasie matur i nie zdołalibyście państwo - to jest adresowane do rządu i pana premiera Morawieckiego - rozwiązać tego problemu. Nie bylibyście w stanie zastąpić nas, nauczycieli podczas tego egzaminu, mimo że ryzykowaliście także dobro uczniów. Nie wzięliście za nich odpowiedzialności i tę odpowiedzialność musieliśmy wziąć my nauczyciele, dyrektorzy szkół oraz rodzice, którzy nas w tej decyzji wspomagali - zapewnił Broniarz.

Panie premierze Morawiecki, dajemy panu czas do września. Czekamy na konkretne rozwiązania z pana strony. Oczekujemy od pana rzeczowej, męskiej postawy, która będzie także odpowiadała na oczekiwania ponad półmilionowej rzeszy nauczycieli - zwrócił się związkowiec do premiera Polski. Nie zrezygnujemy z walki o dobrą polską szkołę - dodał.

Tagi:
nauczyciel strajk

Reklama

Krajobraz po strajku

2019-05-08 08:12

Czesław Ryszka
Niedziela Ogólnopolska 19/2019, str. 40

Polska szkoła musi być patriotyczna, powinna przekazywać wiedzę oraz wartości moralne i patriotyczne. Polakiem się jest, a nie bywa przy okazji

candy1812/fotolia.com
Rodzice mają prawo do informacji dotyczącej tego, co się dzieje na terenie szkoły, do której uczęszczają ich dzieci, a także tego, co propagują organizacje pozarządowe

Ustawa nazwana maturalną, zgłoszona przez premiera Mateusza Morawieckiego, uratowała 15 tys. uczniów w 199 szkołach. Gdyby nie ta ustawa, tylu uczniów klas maturalnych nie zostałoby sklasyfikowanych z powodu strajku nauczycieli. Przypomnę – od 8 kwietnia br. trwał ogólnopolski strajk nauczycieli zorganizowany przez ZNP i FZZ. Przystąpiła też do niego część nauczycieli z oświatowej Solidarności. Strajk został zawieszony 27 kwietnia, ma być kontynuowany we wrześniu.

Początkowo chodziło wyłącznie o wzrost wynagrodzeń o 1000 zł dla każdego pracownika oświaty. Żadne argumenty, że rządu na to nie stać, nie przekonały nauczycieli, a właściwie szefa ZNP. Tłumaczenia, że program podwyżek dla nauczycieli rząd realizuje od 2017 r. – kiedy to nastąpiło odmrożenie pensji nauczycielskich, zamrożonych w 2012 r. przez ekipę PO-PSL – to rzucanie grochem o ścianę. W porównaniu z grudniem 2017 r. wzrost wynagrodzeń wyniósł w 2018 r. średnio 21 proc.

Z czasem spór o pieniądze jakby przygasł, najważniejsza stała się sprawa egzaminów gimnazjalnych, potem maturalnych, aby młodzież mogła 6 maja br. w spokoju przystąpić do zdawania matur. Niestety, szefowie związkowi usztywnili swoje stanowisko, dlatego pojawiła się wspomniana ustawa maturalna, procedowana bardzo szybko, chodziło bowiem o to, aby nie doszło do skrzywdzenia tegorocznych maturzystów. A mogło do tego dojść, skoro szef ZNP wypowiedział się zdecydowanie, że „strajkują, nie klasyfikują”. Trudno było też zrozumieć szykany wobec tych nauczycieli, którzy nie strajkowali.

Wrześniowy termin kontynuowania strajku zdradza, że chodzi nie o oświatę, ale o politykę. Znowu nauczyciele staną się zakładnikami polityków podczas kampanii wyborczej do Sejmu i Senatu. Chyba nikt nie zaprzeczy, że strajk został wykorzystany przez opozycję do uderzenia w rząd. Dowodem na to jest np. brak udziału ZNP i polityków PO w oświatowym okrągłym stole. Dobrze, że taki się odbywa.

Niezależnie od podwyżek wynagrodzeń należy się zastanowić nad reformą oświaty. Powodem są m.in. alarmujące wyniki badań poziomu czytelnictwa w Polsce, znajomości kanonu literatury ojczystej, która przestała być podstawą systemu wychowania. Zapomniano, że szkoła powinna uczyć kultu wielkich pisarzy, których twórczość umacniała wspólnotę narodową w trudnych czasach. Wykształcenie literackie i posiadanie domowej biblioteki były dawniej znakiem statusu społecznego, zaś elementarna wiedza o polskich poetach i pisarzach (o Mickiewiczu, Sienkiewiczu i innych) stała się w XX wieku nieodłączną częścią świadomości narodowej ogółu. Język polski był najważniejszy wśród szkolnych przedmiotów. Czy tak jest nadal?

Mamy wielu wspaniałych nauczycieli, ale od pewnego czasu jakby przestali oni realizować swoje ideały. Myślę tu właśnie o szkolnej humanistyce, o uczeniu historii literatury, o praktycznym ćwiczeniu trudniejszych form wypowiedzi, takich jak rozprawka i esej. Usunięcie historii literatury ze szkół, ogłoszone 20 lat temu, zakończyło się spektakularną klęską.

Niedobrze się stało, że ten strajk niejako wrzucił wszystkich nauczycieli do – przepraszam za określenie – jednego worka. Większość z nich, jak mniemam, to wspaniali wychowawcy, mistrzowie, jednak ten strajk przyniósł wielką szkodę całemu środowisku. Z tej sytuacji należy wyciągnąć jeden ważny wniosek: nauczyciele nie mogą brać udziału w walce politycznej. Polska szkoła musi być patriotyczna, powinna przekazywać wiedzę oraz wartości moralne i patriotyczne. Polakiem się jest, a nie bywa przy okazji.

* * *

Czesław Ryszka
Pisarz i publicysta, senator RP w latach 2005-11 i od 2015 r.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Watykan ufa w sprawiedliwy wyrok sądu australijskiego w sprawie kard. G. Pella

2019-11-13 20:15

kg (KAI) / Melbourne

Stolica Apostolska potwierdza swe zaufanie do australijskiego wymiaru sprawiedliwości, uznając decyzję Sądu Najwyższego Australii, który przyjął prośbę kard. George'a Pella; jest świadoma tego, że kardynał zawsze utrzymywał, że jest niewinny. Ogłoszone 13 listopada oświadczenie watykańskiego Biura Prasowego zapewnia jednocześnie ponownie o "swej bliskości z tymi, którzy ucierpieli wskutek seksualnego wykorzystywania ich przez duchowieństwo.

o. Waldemar Gonczaruk CSsR

13 listopada australijski Sąd Najwyższy, będący ostatnim szczeblem systemu sądowniczego w tym kraju, zapowiedział spotkanie z prawnikami kard. Pella w celu rozpatrzenia odwołania, przedstawionego przez purpurata, od skazania go na 6 lat więzienia. Karę tę wymierzył mu w grudniu ub.r. sąd w Melbourne za przestępstwa seksualne, jakich duchowny miał się dopuścić wobec dwóch nieletnich. Sprawa, którą zajmie się obecnie Sąd Najwyższy, ma na celu dalsze pogłębienie tego tematu przed podjęciem ostatecznej decyzji.

Wyrok pierwszej instancji, wydany w lutym br., potwierdził w sierpniu Sąd Najwyższy stanu Victoria stosunkiem głosów 2:1. Kardynał, który stale utrzymuje, że jest niewinny i odrzuca wszelkie oskarżenia, postanowił we wrześniu zwrócić się w tej sprawie do Sądu Najwyższego Australii, a więc do ostatniej instancji tamtejszego wymiaru sprawiedliwości.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Konferencja: Creatio Continua. Ekologia integralna i wyzwania antropocenu

2019-11-14 11:23

Naukowcy szacują, że do roku 2050 może zginąć nawet milion gatunków. Człowiek jest sprawcą i zarazem uczestnikiem VI masowego wymierania żywych organizmów na Ziemi. Czy katastrofa klimatyczna wyznaczy kres epoki człowieka?

Wraz z postępującą degradacją planety, człowiek zaczyna rozumieć, że na nim spoczywa odpowiedzialność za bioróżnorodność, za stan atmosfery, za klimat jednym słowem – za życie na Ziemi.

Encyklika „Laudato si” papieża Franciszka przestrzega przed tym procesem samozagłady, podtrzymując wezwanie do „nawrócenia ekologicznego”, które św. Jan Paweł II sformułował w encyklice „Centesimus annus” i w późniejszych katechezach. Wskazuje też drogi wyjścia.

Jeśli chcemy wygrać z kryzysem klimatycznym, musimy na nowo zrozumieć, co to naprawdę znaczy „czynić sobie ziemi poddaną”. Wiemy już, że panowanie człowieka nie jest absolutne, ale służebne — jest to rzeczywisty odblask jedynego i nieskończonego panowania Boga. Nie jest to misja absolutnego i niepodważalnego władcy, lecz sługi Królestwa Bożego (za Jan Paweł II). Stawiamy tezę, że odkrycie na nowo teologii stworzenia, ekologicznej duchowości i ekologicznej etyki – może wygenerować impuls niezbędny do skutecznej ochrony atmosfery, klimatu, bioróżnorodności – świata życia, który zamieszkuje człowiek.

Konferencja odbywa się w ramach projektu „Ekologia integralna encykliki Laudato si’ w działaniu wspólnot Caritas i społeczności lokalnych”, realizowanego przez Caritas Polska. Projekt został dofinansowany ze środków Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Za treść materiałów konferencyjnych odpowiada wyłącznie Caritas Polska.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem