Reklama

Byli Żołnierze-Górnicy z doroczną modlitwą

2019-04-30 20:57

O. Stanisław Tomoń/BPJG

Biuro Prasowe Jasnej Góry

22. Pielgrzymka Związku Represjonowanych Politycznie byłych Żołnierzy-Górników trwa w dniach 29-30 kwietnia na Jasnej Górze. W dorocznej modlitwie uczestniczą kombatanci wraz ze swymi rodzinami.

Związku Represjonowanych Politycznie byłych Żołnierzy-Górników zrzesza osoby, które w latach 1949-1959 z powodów politycznych trafiły do kopalń węgla kamiennego, uranu i do kamieniołomów. W kopalniach zmuszano ich do ciężkiej pracy. Ponad tysiąc górników zginęło, kilka tysięcy zostało kalekami, a dziesiątki tysięcy przedwcześnie utraciło zdrowie i siły. Do batalionów trafiali przede wszystkim synowie chłopscy, których rodzice zostali uznani za kułaków. Czas pobytu w batalionach wahał się między 24 a 36 miesiącami. Katorżnicza praca w kopalniach trwała nieraz po 16, a nawet ponad 20 godzin na dobę. Żołnierzy ze służb zastępczych, podobnie jak więźniów, kierowano w najgorsze i najniebezpieczniejsze miejsca kopalni.

„Jako były żołnierz przejechałem na kolejną Pielgrzymkę Represjonowanych Żołnierzy-Górników. To potwierdzenie naszego przetrwania w wierze podczas mrocznego okresu zniewolenia, kiedy to władze ówczesne z powodów postaw patriotycznych skazali nas na niewolnicza pracę, przymusową w kopalniach i kamieniołomach – wyznał Józef Wąsacz, wiceprezes Krajowego Zarządu i prezes Okręgowego Zarządu Związku Represjonowanych Politycznie byłych Żołnierzy-Górników we Wrocławiu.

„Żołnierze-górnicy to grupa najbardziej poszkodowana na tle wszystkich ugrupowań poszkodowanych ówczesnego okresu ze względu na to, że ponad 1 tys. naszych kolegów górników zostało na dole, ponieśli śmierć w wyniku doznanych urazów, ponad 13 tys. żołnierzy górników doznało urazów, które na trwałe spowodowały niezdolność do funkcjonowania, czyli zostali kalekami. A koledzy, którzy ucierpieli najbardziej, to ci, którzy pracowali w przemyśle wydobywczym uranu. Oni przedwcześnie umierali. Zaraz po zakończeniu służby wojskowej, w krótkim okresie czasu zmarli – opowiada Józef Wąsacz - Po zakończeniu służby wojskowej nie poddaliśmy się traumie, staraliśmy się w miarę możliwości zrozumieć istniejące uwarunkowania, szczególnie resortu Wojska Polskiego, Ministerstwa Obrony Narodowej, ale też mieliśmy wielki żal, bo najgorzej się czuje krzywdę, kiedy ta krzywdę zadają swoi”.

Reklama

„Ludzie w kopalni pracują i to jest normalna sprawa, tylko rzecz polegała na tym, że żołnierze górnicy byli zmuszeni do pracy na takich odcinkach, gdzie zagrażało to ich życiu i zdrowiu, tam, gdzie cywile normalnie odmawiali pracy ze względu na bezpieczeństwo i nieprzestrzeganie pewnych warunków, zasad bezpieczeństwa pracy – wyjaśnia prezes Zarządu - W okresie mojego 24. miesięcznego pobytu w wojsku zginęło siedmiu kolegów. Były to smutne ceremonie. Ciało kolegi, który uległ wypadkowi, zostało w eskorcie przewiezione w strony rodzinne, tam nie wolno było na ten temat nic powiedzieć, był to temat tabu”.

„Byłem w kopalni węgla kamiennego Prezydent w Chorzowie – opowiada jeden z byłych górników, 90-letni mieszkaniec powiatu ostrołęckiego - Ojca nie miałem, zmarł w 1939 r. po powrocie z wojny, mama jako 'kułak' miała dużo ziemi. Nie wypadało mieć dużo ziemi. Pięcioro nas było i musiałem pracować. Przyjechali do Ostrołęki i nas zabrali. Mówili, że jedziemy do pancernej jednostki. Pognali nas nocą, na stacje, na dworzec Ostrołęka, piechotą, i do pociągu, i na Śląsk. Przyjechało po dwóch z bronią”.

„Początkowo tam nie było chłopaka, żeby nie płakał – wspomina górnik - Ja byłem 700 m pod ziemią, głęboko. Nawet niedzieli nie było wolnej. Służba trwała dwa lata, a nawet cztery dni dłużej. W 1952 roku zabrali nas, a w 1954 r. wróciliśmy. Na drugi rok brata rodzonego zabrali do kopalni. Mieli nas za wrogów. Brat wytrwał w kopalni, ale już nie żyje”.

„Co roku tu, na Jasną Górę, przyjeżdżamy, już kilkanaście lat jeździmy. Spotkałem tu kolegę, który służył w tej samej jednostce, jaka to była radość, że nie mogliśmy się wygadać” – wyznał górnik.

Msza św. odprawiona została we wtorek, 30 kwietnia o godz. 11.00 w bazylice pod przewodnictwem ks. Stanisława Rospondka, opiekuna żołnierzy i kombatantów w arch. częstochowskiej. Wystawiono poczty sztandarowe.

„Umocniony razem z państwem wielkim znakiem Drogi Krzyżowej w Kaplicy Różańcowej, dziś pragnę powiedzieć Matce Najświętszej, że Polska słyszy prawdę o losach żołnierzy-górników sponiewieranych, którzy w kopalniach stracili młodość, zdrowie, ale pozostali wierni swoim przekonaniom” – mówił podczas homilii ks. Stanisław Rospondek.

„Dramat 200 tys. Polaków przymusowo wcielonych do wojskach i zmuszonych do niewolniczej pracy w kopalniach i kamieniołomach, to była najbardziej niebezpieczna praca, w której co najmniej ok. 1500 osób poniosło śmierć, a wiele tysięcy odniosło rany - przypomniał ks. Rospondek - Synowie polskich chłopów uznanych za obszarników, a także synowie rodzin inteligenckich związanych z Armią Krajową, to był cel, aby zdeptać wolnościowe tradycje polskiego munduru. Przez ponad 40 lat ten dramat był znany nielicznym, ale tu, przed tronem Matki przedstawiamy przeświadczenie o długu, jaki nasz kraj posiada wobec żołnierzy-górników. Matko i Królowo, bardzo chcemy, abyś usłyszała jeszcze raz, że represjonowani żołnierze-górnicy byli nieugiętymi ludźmi. To o wamsmożna mówić, że byliście i jesteście przykładem odwagi, przyjaźni, solidarności, siły ducha i woli przetrwania. Jesteście ludźmi honoru”.

Tagi:
Jasna Góra pielgrzymka

Reklama

Dzień Papieski na Jasnej Górze

2019-10-16 16:32

Maciej Orman, BPJG

Jasna Góra podsumowała dzisiaj w Sali Papieskiej obchody 40. rocznicy I pielgrzymki Jana Pawła II do Częstochowy. Specjalna konferencja prasowa odbyła się w wyjątkowym dniu, 16 października, w którym mija 41 lat od pamiętnych słów: „Habemus papam. (…) Cardinalem Wojtyła”

Maciej Orman

Jednym z elementów obchodów rocznicy pielgrzymki jest projekt edukacyjny „Nadzieja. Zwycięstwo” wsparty przez program ministerialny „Niepodległa”. Jego celem jest przypomnienie, a dla młodszego pokolenia zapoznanie z osobą Jana Pawła II i jego wkładem w budowanie wolnej i niepodległej Polski, jedności narodowej, a przede wszystkim w odzyskanie przez Polaków godności, szacunku, dumy, przekonania o własnej wartości i odkrycia narodowej tożsamości.

Organizatorzy chcą także przypomnieć o nieznanym ani w kraju, ani w regionie częstochowskim proteście w klubie „Ikar” (dzisiejszej siedzibie częstochowskiego MPK) w dniach 11-19 listopada 1980 r., który był niejako owocem pielgrzymki papieskiej z 1979 r.

– Nieprzypadkowo spotykamy się 16 października. Pontyfikat Jana Pawła II zmienił świat i Polskę. Miał też ogromny wpływ na dzisiejsze znaczenie Jasnej Góry – powiedziała prowadząca konferencję prasową Izabela Tyras z Radia Jasna Góra.

– Dzisiaj podsumowujemy I etap realizowanego od maja projektu „Nadzieja. Zwycięstwo”. Naszą ideą jest, aby młodzież i dzieci mogły niejako dotknąć tego niezwykłego wydarzenia, jakim była I pielgrzymka papieża Polaka na Jasną Górę, ponieważ dla nich Jan Paweł II jest niejednokrotnie tylko wspomnieniem – podkreśliła Anita Imiołek, wizytator Kuratorium Oświaty w Katowicach, jeden z koordynatorów projektu „Nadzieja. Zwycięstwo”. Projekt zakończy się w listopadzie odtworzeniem wydarzeń z 1980 r. w świetlicy „Ikara”. – Polska nie wie o tym proteście, który zapoczątkował prężne działanie Solidarności – dodała Aneta Imiołek.

– Jasna Góra stała się główną amboną nauczania papieskiego dla ojczyzny – powiedział przeor klasztoru o. Marian Waligóra, podsumowując obchody 40. rocznicy pielgrzymki Jana Pawła II z 1979 r. – Dla nas jest cenne to, że możemy otworzyć młodemu pokoleniu drzwi do tego skarbca nauczania papieża – przyznał.

Projekt „Nadzieja. Zwycięstwo” objęła też patronatem Urszula Bauer, śląski kurator oświaty. – Wszyscy, którzy mamy związek z oświatą, wiemy, jaką rolę odgrywa nauka św. Jana Pawła II w procesie wychowawczym. Patronat ma również dla mnie osobisty wymiar. W 1979 r. jako 17-latka, wbrew zakazowi nauczycieli, przyjechałam na Jasną Górę z grupą kolegów i koleżanek ze szkoły, żeby uczestniczyć w pierwszej pielgrzymce Jana Pawła II do Polski. To wiązało się z nieprzyjemnymi konsekwencjami – przyznała Urszula Bauer.

W ramach projektu „Nadzieja. Zwycięstwo” zorganizowano akcję zbierania fotografii uczestników pielgrzymki papieża na Jasną Górę w 1979 r. Wystawę amatorskich zdjęć pt. „Co nam zostało z tamtych dni – Jan Paweł II na Ziemi Częstochowskiej w 1979 roku” otworzyli o. Marian Waligóra i Urszula Bauer.

Następnie uczniowie, od przedszkola po szkoły średnie, zaprezentowali przedstawienia nagrodzone w I Wojewódzkim Przeglądzie Teatralnym poświęconym twórczości Karola Wojtyły – Jana Pawła II. Wręczone zostały też nagrody w konkursach: plastycznym (rodzinnym) dla przedszkolaków: „Jan Paweł II w życiu naszej rodziny” i literackim: „Czerwcowe dni 1979 roku moich bliskich z Janem Pawłem II w Częstochowie”. W tym ostatnim brał udział Jakub Pająk ze Szkoły Podstawowej im. Jarosława Dąbrowskiego w Zrębicach i został jego laureatem. – Przeprowadziłem wywiad z moim wujkiem. Jako ministrant służył do Mszy św., której na Jasnej Górze przewodniczył Jan Paweł II. Wujek przyniósł do ołtarza dary, za co papież serdecznie mu podziękował – powiedział „Niedzieli” Jakub Pająk.

Jedną z laureatek konkursu jest też koleżanka Kuby ze szkoły, Martyna Rozpędek. –W przygotowaniu projektu pomagała mi cała rodzina, m.in. ciocia, która miała okazję porozmawiania z Janem Pawłem II. Ta praca przybliżyła mi postać Ojca Świętego, który zrobił dla Polski bardzo dużo – powiedziała w rozmowie z „Niedzielą”.

Z dużego zainteresowania konkursem literackim cieszyła się Anna Zarzycka-Tomalska, nauczyciel historii w SP w Zrębicach. Jak przyznała, „prace były wzruszające”. Sama też nie kryła wzruszenia podczas rozmowy. – Jan Paweł II wszędzie nam towarzyszy – dodała.

Obchody 40. rocznicy I pielgrzymki Jana Pawła II do Polski na Jasnej Górze składały się z dwóch etapów. W I etapie w czerwcu odbyły się główne uroczystości. 4 czerwca Mszy św. na Szczycie przewodniczył kard. Stanisław Dziwisz, świadek życia i posługi Jana Pawła II. W pierwszy etap świętowania jubileuszu wpisały się również m.in. spotkanie edukacyjne dla dzieci i młodzieży „Tu zawsze byliśmy wolni”, połączone ze zwiedzaniem i zapoznaniem młodych z papieskimi wotami ofiarowanymi Matce Bożej, cykl katechez z Janem Pawłem II, unikatowa wystawa w Arsenale pt. „Człowiek Zawierzenia”, która gromadzi licznie papieskie pamiątki i wota, wystawa plenerowa na wałach jasnogórskich „Wstańcie, chodźmy. Pierwsza pielgrzymka Jana Pawła II do Polski”, koncert fortepianowy w ramach projektu „Fortepiany wolności” oraz Koncert Muzyki Polskiej w wykonaniu Polskiej Opery Królewskiej.

II etap jubileuszu 40. rocznicy papieskiej pielgrzymki to przede wszystkim obchody Dnia Papieskiego, które potrwają na Jasnej Górze do 22 października. W programie tych dni znalazły się m.in.: katechezy z Janem Pawłem II, koncert chóru Jasnogórskiej Szkoły Muzycznej, spotkanie edukacyjne „O nadziei w Dniu Papieskim”, koncert „Tradycja i polskość w pieśniach S. Moniuszki - Jan Paweł II o kulturze” oraz dzień modlitw z Janem Pawłem II.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Watykan: zaprezentowano elektroniczny różaniec dla młodych

2019-10-15 19:31

vaticannews.va / Watykan (KAI)

W Watykanie zaprezentowano dziś elektroniczny różaniec. Działający wraz z mobilną aplikacją nie tylko ułatwia odliczanie kolejnych „Zdrowasiek”, ale proponuje bogaty materiał dydaktyczny, który uczy modlitwy różańcowej oraz proponuje różne rozważania.

stock.adobe.com

Jest to nowa inicjatywa Apostolstwa Modlitwy, czyli Światowej Sieci Modlitwy z Papieżem. Jak mówi jej dyrektor, chodzi tu o połączenie wielkiej tradycji duchowej z najnowszą techniką. Wszystko po to, aby zachęcić młodych do odmawiania różańca – mówi ks. Frédéric Fornos SJ.

„W tym nadzwyczajnym miesiącu misyjnym, pamiętając, że modlitwa stanowi centrum misji Kościoła, proponujemy Click To Pray eRosary – elektroniczny różaniec, aby nauczyć młodych modlić się o pokój na świecie. Na ostatnich Światowych Dniach Młodzieży papież poprosił nas, byśmy pomogli młodym modlić się o pokój – powiedział Radiu Watykańskiemu ks. Fornos. – Wiemy, jak bardzo świat potrzebuje dziś pokoju. Podjęliśmy więc różne inicjatywy, a teraz w październiku, miesiącu różańca, wprowadzamy tę nową pomoc, aby młodzi mogli modlić się o pokój w ich cyfrowym świecie. Stosując najbardziej zaawansowaną technologię, uczymy młodych różańca, bo niekiedy nie wiedzą, jak to robić. Jest to różaniec z obrazkami, z audioprzewodnikiem, z pedagogią, która stopniowo wprowadza nas w modlitwę w intencji wielkich wyzwań ludzkości i misji Kościoła”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Bp Kiciński: Św. Jadwiga postępowała jak Maryja

2019-10-17 00:12

Agata Pieszko

Kościół 16 października wspomina św. Jadwigę, patronkę Polski, Śląska i archidiecezji wrocławskiej. Wspomina także dobrą żonę, kochającą matkę i mądrą władczynię, która pojawiła się we Wrocławiu w 1190 r.

Agnieszka Bugała
Zdjęcie wizerunku św. Jadwigi z Bazyliki pw. Św. Jadwigi w Trzebnicy

Uszanowała polskość

Gdy Jadwiga trafiła na dwór księcia Bolesława Wysokiego, ojca jej przyszłego męża, Henryka I Brodatego, zaraz nauczyła się języka polskiego i biegle się nim posługiwała. To bardzo cenne, że dziewczyna urodzona w Andechs w Niemczech przyjęła nasze zwyczaje oraz język!

Dobra żona i kochająca matka

Jadwiga i Henryk byli przeciwieństwem małżeństwa zawartego z rozsądku, czy dla skrzyżowania się wielkich rodów królewskich. Naprawdę się kochali, a owocem ich miłości było siedmioro dzieci. Niestety jednak czworo z nich zmarło. Mimo ogromnej miłości, małżonkowie byli związani ślubem czystości zawartym w 1209 r. roku przed biskupem wrocławskim Wawrzyńcem (źródła historyczne podają, że księżna mogła mieć wtedy około 33 lat, a Henryk Brodaty około 43 lat).

Uczy, jak znosić krzyż

Jadwiga doświadczyła w swoim życiu wiele cierpienia – utrata dzieci, śmierć męża, śmierć siostry Gertrudy za sprawą morderstwa, czy hańba ściągnięta na rodzinę przez siostrę Agnieszkę, która była matką dzieci z nieprawego łoża. Mimo tych dopustów Bożych, Jadwiga nadal z pokorą modliła się i czyniła dobro.

Mądra władczyni

Trzeba nam pamiętać, że na dworze świętej nie brakło ciepła oraz dobrych zwyczajów. Księżna dbała o służbę i czuwała nad tym, by chronić uciśnionych oraz najuboższych. Budowała szpitale, domy opieki, kościoły, klasztory, miejsca, w których ludzie jednali się ze sobą. Popierała szkołę katedralną we Wrocławiu, słała więźniom żywność i ubrania. Mówi się także o tym, jakoby zamieniała więźniom karę śmierci czy długich lat więzienia na prace przy budowie kościołów lub klasztorów. Sama Jadwiga wraz ze swoim mężem ufundowała klasztor cysterski. Bazylikę św. Jadwigi w Trzebnicy możemy odwiedzać do dzisiaj, szczególnie w trakcie sierpniowej i październikowej pielgrzymki.

Jak Maryja

– Św. Jadwiga straciła wszystko. Została z niczym. Umierała w wielkim opuszczeniu, ale tak naprawdę umierała z Jezusem i z Maryją w ręku, której tak bardzo się trzymała. Zobaczcie, że Jadwiga na każdym etapie swojego życia postępowała tak, jak Maryja. Kiedy miała rodzinę, kochała męża i swoje dzieci, kiedy straciła dzieci, stała się matką dla wszystkich ludzi. Była najszczęśliwsza na świecie, dając siebie innym – mówił we wspomnienie św. Jadwigi o. bp Jacek Kiciński na mszy wspólnotowej młodych małżeństw. Jadwiga była tak posłuszna mężowi, że mimo swoich racji, zawsze pozostawiała mu ostatnie zdanie. Henryk Brodaty chętnie przystawał jednak na jej mądre, sprawiedliwe i dobre decyzje. Czy to nie przypomina relacji Jezusa z Maryją?

Biskup Jacek poskreślał także, że szczęśliwa kobieta to taka, która pokocha samą siebie tak, jak kocha innych. Św. Jadwiga była tym bardziej szczęśliwa, im bardziej cierpiała.

– To była chodząca dobroć, ona zapominała o sobie. Skąd czerpała siły? Odpowiedź jest prosta: Jadwiga czerpała swoje siły z modlitwy. Sam się zastanawiam, co robię, gdy nie mam sił? Co wy robicie, kiedy nie macie już siły – pytał o. Jacek.

Jadwiga u swojego kresu zamieszkała w klasztorze cysterek w Trzebnicy, gdzie prowadziła bardzo ascetyczne życie, pełne pokuty, postu i wyrzeczeń. Dobrze jest uciekać się do niej w trudnych sprawach, szczególnie prosząc o łaskę pokoju i pojednania. Polecajmy jej Wrocław, który także powinien cechować się właściwymi obyczajami i walką o sprawiedliwość oraz dobro, ponieważ taki był dwór św. Jadwigi Śląskiej, mądrej patronki naszej archidiecezji.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem