Reklama

Prezydent: Europa to my, Unia Europejska to my

2019-05-01 08:37

prezydent.pl

Prezydent.pl

Przed piętnastu laty Polska przystąpiła do Unii Europejskiej. Był to wynik decyzji podjętej przez Naród w referendum i efekt wspólnych starań wielu osób, które – działając ponad politycznymi podziałami – uznały, że taka właśnie jest polska racja stanu.

Członkostwo w Unii Europejskiej zmieniło wiele dziedzin naszego życia. Stało się dla nas wyzwaniem, ale i przyniosło nam liczne korzyści. Otwarcie granic dało Polakom nowe możliwości. Wiele polskich firm odniosło sukces w Europie, a Polska zmieniła się dzięki dobrze wykorzystanym środkom unijnym.


Reklama

Tych wszystkich osiągnięć nie byłoby jednak, gdyby nie wspólny wysiłek i ciężka praca milionów Polaków. Otwarcie granic nie było zapowiedzią łatwego życia, wspólny rynek nie oznaczał zniesienia konkurencji, a unijne pieniądze same niczego nie zdziałały. To my dobrze wykorzystaliśmy swoją szansę. Dlatego chcę z całą mocą podkreślić, że sukces piętnastu lat polskiego członkostwa w Unii Europejskiej to wielki sukces nas wszystkich.

Szanowni Państwo!

Po latach izolacji za żelazną kurtyną jesteśmy dziś częścią wielkiej europejskiej wspólnoty. Bierzemy odpowiedzialność za jej kształt i jej przyszłość. Jesteśmy liderem Inicjatywy Trójmorza, której celem jest gospodarczy sukces Europy Środkowej. Działamy w Grupie Wyszehradzkiej. Współpracujemy ze wszystkimi państwami Europy.

My, Polacy dostrzegamy wyzwania, które stoją przed unijną wspólnotą, choć często między sobą różnimy się w ich ocenie. W jednej sprawie jesteśmy zgodni: Europa to my, Unia Europejska to my. Podjęliśmy historyczną decyzję gwarantującą nasze członkostwo w Unii. Każdy, kto próbuje dziś wzbudzić niepokój, co do naszej obecności w Unii Europejskiej, postępuje wbrew interesowi Polski.

Naszym celem i zadaniem jest nowoczesna Polska w zjednoczonej Europie.

Głęboko wierzę, że idea budowy Europy silnej, bezpiecznej i sprawiedliwej, wznoszonej na fundamencie wspólnej tożsamości, przetrwa współczesną próbę czasu i pozostanie dla naszej Ojczyzny źródłem pomyślności. Tego życzę Polsce, Europie i nam wszystkim.

Tagi:
Europa Andrzej Duda

Rocco Buttiglione podkreśla rolę Jana Pawła II w pokojowych przemianach 1989 roku

2019-11-08 18:25

ts / Rzym (KAI)

Filozof i były minister ds. europejskich w rządzie Włoch Rocco Buttiglione z uznaniem wspomina rolę papieża Jana Pawła II w pokojowych przemianach 1989 roku w Europie Wschodniej. Wcześniej czy później system komunistyczny by się załamał, wspominał włoski polityk w rozmowie z wydawanym w Würzburgu niemieckim tygodnikiem katolickim „Die Tagespost”. – Ale to, że przełom przed 30 laty mógł się dokonać bez wojny domowej i rozlewu krwi, jest wielką zasługą Kościoła, a nade wszystko Jana Pawła II - powiedział Buttiglione.

Grzegorz Gałązka

Polityczna strategia papieża z Polski wobec komunizmu polegała na apelowaniu do sumień ludzkich. Ostatecznie papież znalazł komunistę z sumieniem, „a był to Michaił Gorbaczow” - stwierdził włoski polityk. Według niego fakt, że w 1989 roku Gorbaczow odmówił prośbie Ericha Honeckera o przysłanie Armii Czerwonej dla stłumienia protestów w NRD, „uczynił byłego prezydenta ZSRR jednym z wielkich ludzi”.

Buttiglione przypomniał, że głównymi tematami rozmów między Janem Pawłem II i Gorbaczowem były „prawda, wolność i sumienie”. Przy tym – jak zauważył – okazało się, że Gorbaczow miał dużą wrażliwość na chrześcijaństwo, „przecież był ochrzczony przez swoją babkę”. Nie do przecenienia był też ogromny wpływ Kościoła, a zwłaszcza Karola Wojtyły, na intelektualistów w Polsce.

Jeszcze jako metropolita krakowski kard. Karol Wojtyła miał duży wkład w wymianę listów biskupów polskich i niemieckich z 1965 roku w sprawie pojednania i przebaczenia, przypomniał Buttiglione. W tym kontekście zwrócił uwagę, że lęk przed Niemcami był „jedną z głównych podpór komunizmu w Polsce”. Po ogłoszeniu dokumentu biskupów wielu Polaków zrozumiało, że „Niemcy nie są naszymi odwiecznymi wrogami”. W opinii włoskiego polityka, bez tego przygotowanego przez Kościół odmienionego spojrzenia obu sąsiadów, nie mogłoby także mowy o zjednoczeniu Niemiec.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Joanna Jędrzejczyk: Jestem wdzięczna Bogu za wszystko, co mam

2019-11-21 21:08

wPolityce.pl

Joanna Jędrzejczyk sporo ostatnio zmieniła w swoim życiu. - Mam 32 lata, a czuję się jakbym miała 16 i dopiero zaczynała przygodę ze sportami walki. W środku cały czas jestem tą samą dziewczynką, która czuje głód sukcesu - przyznała pierwsza Polka UFC oraz mistrzyni tejże organizacji w wadze słomkowej (do 52 kg) w latach 2015–2017. - Usunęłam sępy z mojego życia - dodała prowadzącemu stronę pogongu.wordpress.com.

wPolityce.pl / youtube Traile
Joanna Jędrzejczyk

Jędrzejczyk przyjrzała na oczy i postanowiła iść swoją drogą oddzielając ziarno od plew.

Jestem po rozstaniu z moim narzeczonym. Mój menedżer ukradł mi pieniądze, a to była bardzo bliska mi osoba. Od roku zaczęłam korzystać z tego, co osiągnęłam. Ktoś do mnie powiedział: Aśka, osiągnęłaś tak dużo i nawet nie cieszysz się sukcesami. Wcześniej nawet nie korzystałam z zarobionych pieniędzy. Chciałam się dzielić dobrem. Udzielałam się bardzo mocno charytatywnie. Ludzie nie wiedzą, że kupowałam łóżka do szpitali, pomagałam dzieciom. Jestem wdzięczna Bogu za wszystko, co mam - przyznała na łamach bloga pogongu.

Zawodniczka mieszanych sztuk walki ostatnio powiedziała, że musiała usunąć sępy ze swojego otoczenia.

Masa ludzi była ze mną, gdy osiągnęłam sukces, ale też bardzo dużo osób przez to straciłam. Więcej niż po przegranej, ci ludzie nagle się rozpłynęli. Odeszli ode mnie, bo mieli pretensje, że nie miałam czasu się z nimi spotykać, pójść na imprezę czy zjeść kolacji, bo byłam na wiecznej diecie. Na szczęście mam przy sobie osoby, które są ze mną od wielu lat. One nie narzekają i nie mówią, że ciężko jest być moim przyjacielem. Nasze relacje nie są łatwe, bo są okupione tęsknotą, stresem i nerwami. Obiecuję przyjaciołom, że przyjdzie czas, że będziemy na hamaku oglądać wschody i zachody słońca. I pić wino. Teraz jest jednak czas na rozwój - dodała Jędrzejczyk.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Wolontariusze SKC z wizytą u „duchaków”

2019-11-22 16:23

ks. Wojciech Kania

Z racji na obchodzony III Światowy Dzień Ubogich wolontariusze Caritas wraz ze swoimi opiekunami odbyli wizytę studyjną w Towarzystwie Ducha Świętego pod wezwaniem Świętego Krzyża w Dąbrowie koło Krakowa. Uczestniczyli tam w spotkaniu i rozmowach z „duchakami” pod hasłem: „Posługa ubogim w duchu bł. Gwidona z Montepellier”.

Caritas DS

Spotkanie rozpoczęła wspólna modlitwa. Uczestnicy mieli możliwość usłyszenia o życiu i działalności bł. Gwidona oraz wysłuchać opowieści ks. Łukasza o losach zakonu „duchaków” kiedyś oraz współcześnie. Po spotkaniu w kaplicy i wspólnej modlitwie wolontariusze oraz ich opiekunowie zostali zaproszeni na poczęstunek. Z wielkim zainteresowaniem słuchali o codziennym życiu ojców, natomiast ojcowie z zainteresowaniem wysłuchali o przedsięwzięciach Szkolnych Kół Caritas oraz dzieł prowadzonych przez Caritas Diecezji Sandomierskiej.

Błogosławiony Gwidon odznaczał się wielką pobożnością oraz wrażliwością na cierpienia bliźnich. Gdy otrzymał od rodziców majątek, na przedmieściu rodzinnego miasta Montpellier wybudował szpital. Gromadził w nim porzucone dzieci, ubogich, chorych, którym osobiście posługiwał. Przykład Gwidona, przenikniętego duchem ewangelicznej miłości, pociągnął innych. Tak powstał szpitalniczy Zakon Ducha Świętego, jego gałąź męska i żeńska, oddany służbie chorym, ubogim i dzieciom. Założyciel oddał swe dzieło pod szczególny patronat Ducha Świętego. Polska prowincja braci istniała do 1783 roku, kiedy uległa kasacie. Ostatni polski duchak zmarł w 1820 roku w Krakowie. Towarzystwo Ducha Świętego zostało ponownie powołane w 2003 r. na podstawie dekretu metropolity gdańskiego. W 2010 roku do postulatu wstąpiło 7 braci. Obecnie wraz z neoprezbiterami w TDŚ jest kilku kapłanów. Oprócz nich wspólnotę tworzą klerycy i nowicjusze. Razem 13 członków. Ich charyzmat to niesienie pomocy najbardziej potrzebującym.

Zobacz zdjęcia: Wizyta studyjna u duchaczy
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem