Reklama

Polska

Święty Krzyż: 3.5 tys. motocyklistów pielgrzymowało do świętokrzyskiego sanktuarium

Około 3,5 tys. motocyklistów z Polski i z zagranicy, wzięło udział w IV Świętokrzyskim Rozpoczęciu Sezonu Motocyklowego, które odbyło się 3 maja w świętokrzyskim sanktuarium relikwii Drzewa Krzyża Świętego. Podziw budziły motocykle, zarówno nowoczesne, jak i zabytkowe, na których przybyli pielgrzymi.

[ TEMATY ]

motocykliści

Święty Krzyż

Przemysław Groński

Wśród pielgrzymów byli także kapłani z diecezji sandomierskiej, miłośnicy jednośladów - ks. Piotr Sołdyga z parafii św. Michała z Ostrowca Świętokrzyskiego oraz ks. Adam Pikula z parafii św. Katarzyny z Iwanisk.

Mszy św. polowej sprawowanej przed zachodnim skrzydłem klasztoru przewodniczył rektor bazyliki mniejszej o. Dariusz Malajka OMI. W słowie wstępnym wyraził wdzięczność wszystkim, którzy mimo niesprzyjającej aury dotarli na świętokrzyskie wzgórze.

- Tutaj chcemy także szczególnie przypomnieć sobie jak cennym darem od Boga jest nasze życie. Będąc za kierownicą naszych maszyn – pamiętajmy o innych użytkownikach dróg. Przestrzegajmy przepisów ruchu drogowego a na pewno nasze podróżowanie będzie bezpieczne – wskazywał rektor świętokrzyskiej bazyliki.

Reklama

O. Zygfryd Wiecha OMI, pełniący posługę ekonoma w świętokrzyskim klasztorze w swoim słowie do pielgrzymów zwrócił uwagę na obecność Maryi w naszej Ojczyźnie od zarania jej dziejów.

Po Komunii świętej o. Dariusz Malajka OMI odmówił modlitwę w intencji kierowców i właścicieli motocykli. Następnie zasiadając w jednym z jednośladów przejechał plac oraz drogę przez Puszczę Jodłową kropiąc wodą święconą motocykle i ich właścicieli.

Organizatorami IV Świętokrzyskiego Rozpoczęcia Sezonu Motocyklowego byli Misjonarze Oblaci Maryi Niepokalanej ze Świętego Krzyża oraz państwo Marzena i Grzegorz Niedzielscy, reprezentujący firmę „Moto Galantx”.

Reklama

Patronat honorowy nad pielgrzymką objęła Agata Wojtyszek - wojewoda świętokrzyski oraz Andrzej Bętkowski – marszałek Województwa Świętokrzyskiego. Nad bezpieczeństwem uczestników motocyklistów czuwała Świętokrzyska Policja, strażacy z OSP w Nowej Słupi i Bielinach, Wojsko Polskie, Pogotowie Ratunkowe, Straż Świętokrzyskiego Parku Narodowego.

Święty Krzyż to najstarsze polskie sanktuarium. Przechowywane są w nim relikwie Drzewa Krzyża Świętego. Opactwo benedyktyńskie zainicjował tu Bolesław Chrobry w 1006 r. Obecnie opiekę nad nim sprawuje Zgromadzenie Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej.

2019-05-04 08:41

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Święty Krzyż: oblaci świętowali 204. rocznicę powstania swojego zakonu

[ TEMATY ]

Święty Krzyż

oblaci

Jakub Hałun/ pl.wikipedia.org

Oblaci wraz z pracownikami i podopiecznymi Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej świętowali 204. rocznicę powstania Zgromadzenia Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej. Uroczystość odbyła się w liturgiczne święto nawrócenia świętego Pawła Apostoła, 25 stycznia w sanktuarium na Świętym Krzyżu.

Świętokrzyska wspólnota Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej podczas wspólnej modlitwy z pracownikami i podopiecznymi Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej z Nowej Słupi dziękowała Bogu przy relikwiach swego założyciela św. Eugeniusza de Mazenoda, za swoje zgromadzenie zakonne oraz za wszystkich przyjaciół misji oblackich, honorowych oblatów oraz dobrodziejów sanktuarium i klasztoru.

Uroczystej Mszy św. przewodniczył o. Sławomir Dworek OMI, wikariusz prowincjalny i mistrz nowicjatu. Homilię wygłosił o. Dariusz Malajka OMI, rektor świętokrzyskiej bazyliki, który nawiązując do liturgicznego święta Nawrócenia Pawła Apostoła zwrócił uwagę na to, że dzisiaj dla Kościoła powszechnego jest bardzo ważne nawrócenie św. Pawła oraz równie ważna dla oblatów jest także rocznica założenie ich wspólnoty zakonnej.

– Wpatrując się w dwie postaci, które Kościół nam dziś przedstawia, nie pytaj siebie, co potrzeba światu. Zapytaj się co i kto ożywia ciebie. I idź, ponieważ światu potrzeba ludzi żywych! A w moim sercu - nowicjusza, brata zakonnego, kapłana – oblata, a także męża, żony, ojca, matki, dziecka, młodego człowieka, babci, dziadka - kto żyje? Kto i co ożywia moją codzienność? Obyśmy wszyscy mogli powtórzyć za św. Pawłem: „Teraz zaś już nie ja żyję, lecz żyje we mnie Chrystus!” – mówił o. Dariusz Malajka OMI.

Po Eucharystii zebrani ucałowali relikwie św. Eugeniusza de Mazenoda. We wspólnej modlitwie uczestniczyli również m.in.: ks. Andrzej Górnik – proboszcz parafii w Nowej Słupi; o. Jan Wlazły OMI, dyrektor sekretariatu powołań w Poznaniu wraz z młodzieńcami i braćmi juniorystami oraz przedstawiciele władz Miasta i Gminy Nowa Słupia.

W liturgiczne święto nawrócenia świętego Pawła Apostoła, mija 204. rocznica powstania Zgromadzenia Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej, które m.in. od 84. lat posługuje w najstarszym polskim sanktuarium na Świętym Krzyżu. Założycielem był Eugeniusz de Mazenod, który wraz z pierwszymi towarzyszami 25 stycznia 1816 roku zamieszkał w starym, pokarmelitańskim klasztorze w Aix, na południu Francji.

W Polsce aktualnie oblaci są obecni w 21 placówkach: Poznaniu, Obrze, Świętym Krzyżu, Bodzanowie, Gdańsku, Gorzowie Wielkopolskim, Grotnikach, Iławie, Katowicach, Kędzierzynie-Koźlu, Kodniu, Laskowicach, Lublinie, Lublińcu, Kokotku, Opolu, Siedlcach, Warszawie, Wrocławiu, Łebie i Zahutyniu. Dom Prowincjalny znajduje się w Poznaniu. W Obrze znajduje się Wyższe Seminarium Duchowne, a na Świętym Krzyżu - Nowicjat.

W tym roku Polska Prowincja Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej przeżywa jubileusz 100 – lecia obecności na polskiej ziemi. Liczy ponad 400 członków pracujących w Polsce a także Kanadzie, Francji, Ukrainie, Białorusi, Rosji, Syberii, Turkmenistanie, Kamerunie, Madagaskarze i Skandynawii.

Święty Krzyż to najstarsze polskie sanktuarium. Przechowywane są w nim relikwie Drzewa Krzyża Świętego. Opactwo benedyktyńskie zainicjował tu Bolesław Chrobry w 1006 r. Obecnie opiekę nad nim sprawuje Zgromadzenie Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej.

CZYTAJ DALEJ

Bóg przemawia do mnie w ciszy - rozmowa z reżyserem filmu "Usłyszeć Boga" [premiera 07.04 w TVP2]

2020-04-06 08:52

[ TEMATY ]

O. Pio

spowiedź

Medjugorie

Archiwum Jacka Tarasiuka.

Z Jackiem Tarasiukiem, reżyserem i producentem filmowym o Medjugorje, św. o. Pio i tym, jak Bóg może działać przez Facebooka rozmawia Łukasz Krzysztofka

Łukasz Krzysztofka: Już we wtorek w TVP2 premiera Twojego najnowszego filmu pt. „Usłyszeć Boga”, który opowiada o niezwykłej mocy sakramentu spowiedzi. Skąd pomysł na film?

Jacek Tarasiuk: W 2018 r. wybrałem się z rodziną do San Giovanni Rotondo. Gdy stanąłem przed konfesjonałem o. Pio poczułem, że zrobię ten film. Po prostu wiedziałem. To był także czas, kiedy modliłem się o kierownika duchowego. I nagle dowiedziałem się, że kiedy będę przed grobem o. Pio, mogę go poprosić o to, żeby nim został. Poprosiłem.

Więc to św. o. Pio Cię zainspirował?

Tak, wiedziałem, że on "duchowo" będzie grał główną rolę w tym filmie.

Jak wyglądały przygotowania?

Trwały pół roku. Na początku, mając cały czas przed oczami konfesjonał o. Pio, w którym działy się niesamowite cuda myślałem o filmie, o wartości spowiedzi świętej. Dzisiaj wielu ludzi pomija ten sakrament. Co chwilę słyszę: jeśli Bóg jest, to On mnie przecież kocha i nie dopuści do mojej zguby... A przecież to my często sami skazujemy się na zgubę. On cały czas na nas czeka, tak jak ojciec czekał na syna marnotrawnego. Pozwolił mu iść przez życie swoją drogą, ale czekał na jego powrót. Wiem, że Bóg nas bardzo kocha. Pozwala na wiele rzeczy - dobrych i złych, jakie czynimy na świecie - bo dał nam nieograniczoną wolność, ale nadal jeszcze cierpliwie czeka...

Czyli na początku była wizja….

Tak – od tego się zaczęło. Właściwie poprzez o. Pio powierzyłem prace nad całym filmem Duchowi Świętemu. Niejeden z branży, słysząc to, oburzyłby się, że niby co - nie miałem planu? A ja zwyczajnie – po prostu zacząłem słuchać.

Czego doświadczyłeś, pracując nad filmem?

Dawno temu pewien mądry kapłan powiedział mi, że są trzy rodzaje myśli: nasze, te „z góry" i te fałszywe, zdradzieckie, których powinniśmy się wystrzegać. One pochodzą od złego ducha. Na każdym etapie naszego życia, by nie dopuszczać do swego umysłu ostatniego rodzaju myśli, należy pamiętać o sakramentach: spowiedzi świętej i Eucharystii. Ważne jest, by uczyć się rozpoznawać rodzaje myśli, które w sobie mamy. Dalszy etap to kontrola tych myśli. To jest trochę tak, jak na przejściu granicznym, chroniącym kraj przed zarazą. Pewnych myśli się nie dopuszcza. Dalej, gdy wołasz do Niego - w sercu zaczynasz słyszeć. Ja cały czas pytałem i czekałem na odpowiedź. Co mam robić? Kto ma wystąpić w filmie? Gdzie mam pojechać? Odpowiedzi zawsze przychodziły. Jestem przekonany, że od Ducha Świętego.

W filmie zobaczymy m.in. klasztor kapucynów w małopolskim Tenczynie, sanktuarium w Medjugorje i miejsce szczególnie związane ze św. o. Pio – San Giovanni Rotondo. Przypadkowe zestawienie?

Ja nie wybrałem o. Pio, to on wybrał mnie. W końcu to mój kierownik duchowy. Trudno sobie to wyobrazić, ale tak jest. O. Pio wybrał Tenczyn, dokładnie wskazał kapucyna, który ma wystąpić w tym filmie - o . Romana Ruska. Przyznam, że są nawet podobni do siebie. O. Pio wybrał też siostrę Bartłomieję. Pomimo moich wątpliwości, czy wątki poruszane przez bohaterów będą się dobrze uzupełniały, o. Pio wskazał mi właśnie ją.

W jaki sposób?

Gdy kontaktowałem się z s. Bartłomieją przez Facebooka, zobaczyłem na jej profilu zdjęcie o. Pio, wstawione niecałą godzinę wcześniej. To była godzina mojej niewiary, mojego zastanawiania się. Zatem kiedy o niej pomyślałem, ona jakimś dziwnym trafem wstawiała właśnie zdjęcie o. Pio. Takich widzialnych wskazówek dostałem wiele.

A dlaczego Medjugorie?

To kolejna zagadka dla mnie. Zastanawiałem się, czemu mam tam jechać. Wiedziałem, że powinienem, ale nie wiedziałem, co mam w tamtym miejscu nagrać. Bóg miał swój scenariusz. Po kilku miesiącach pracy nad nakręconym materiałem okazało się, że On zaplanował z tego dwa filmy. Prace nad drugim właśnie zamykam. Niebawem będziemy go mogli zobaczyć także na antenie TVP. Film "Grzech", bo o nim mowa, doskonale uzupełnia ten pierwszy film "Usłyszeć Boga".

W jaki sposób człowiek może usłyszeć w sobie to, co mówi do niego Bóg?

W filmie siostra Bartłomieja mówi: "Każdy z nas ma w swoim sercu miejsce, w którym mieszka Bóg". Pytanie: co ty z tym zrobisz – pokochasz Go, czy zaczniesz z Nim walczyć? Możesz próbować Go zagłuszyć. Albo pokładać w Nim nadzieję. Wtedy On wypróbuje twoją miłość. Masz wiele możliwości. Ale pamiętaj - jesteś jego najukochańszym dzieckiem i cokolwiek by ci świat nie mówił, On mieszka w twoim sercu. A gdy Go wyprosisz... zatrzymaj się i zadaj sobie pytanie: kim jesteś. On ci zada to samo pytanie przed twoją śmiercią.

Wielu powie, że w dzisiejszym świecie trudno usłyszeć Boga.

Myślę, że do niedawna było to wręcz niemożliwe. By usłyszeć Boga, musimy wyjść na pustynię. Kiedyś miałem możliwość przebywać na pustyni Wadi Rum w Jordanii, miejscu, które jest uznane za jedno z najcichszych miejsc na świecie. Cisza rzeczywiście przenikała cały umysł i ciało. Po jakimś czasie człowiek czuł się nieswojo.

Żyjemy w czasach, gdzie smakowanie prawdziwej ciszy graniczy z cudem…

To prawda. Gdy tylko zatrzymamy się, świat zewnętrzny natychmiast się o nas upomina. Radio w samochodzie, tłumy na ulicach, telewizor w domu, internet w komórce. A gdzie w tym wszystkim jest miejsce na rozmowę z Bogiem? Ale tak było do niedawna. Teraz przez pandemię świat nagle się zatrzymał i wszyscy doświadczamy tej ciszy. Co z nią zrobimy? Jak ją wykorzystamy? To od nas zależy, czy usłyszymy w niej Boga.

Premiera filmu dokumentalny „Usłyszeć Boga” we wtorek 7.04.2020 r. w TVP2 o godz. 22:55.

Prezentujemy zwiastun filmu:

CZYTAJ DALEJ

Parafia to my

2020-04-08 23:11

[ TEMATY ]

modlitwa

parafia

archidiecezja łódzka

Piotr Drzewiecki

W tych trudnych czasach jeszcze mocniej pamiętajmy o tym, że parafie nie składają się tylko z proboszczów, wikarych oraz kościelnych. Parafie to nasze drugie rodziny. Tak jak troszczymy się o najbliższych, tak troszczmy się o wspólnotę parafialną. Parafia to my.

O ile czasowe odłączenie wiernych od Stołu Pańskiego, choć bolesne, może być w dłuższej perspektywie przyczynkiem do zrozumienia czym naprawdę jest Komunia Święta i jak bardzo jest ona ważna w naszym życiu, o tyle, sprowadzając temat do rzeczywistości ziemskiej, kondycja parafii pozbawionych swoich wiernych, może stać się bardzo trudna.

Mowa oczywiście o sytuacji finansowej. W sytuacji braku wiernych na mszy, oczywistością jest fakt mniejszych wpływów z ofiar. To w dłuższej perspektywie może spowodować kłopoty finansowe wielu parafii. Może, ale nie musi. Wszystko zależy od tego, czy członkowie wspólnoty zdadzą sobie sprawę z prostego faktu, że parafia to nasza “większa” rodzina. Tak, żyjemy w czasach wyobcowania jednostki, a w czasach epidemii pojęcie “dystansu społecznego” jest odmieniane przez wszystkie przypadki. Dla chrześcijanina nie ma jednak innego dystansu, który powinien jak najściślej zachowywać niż dystans od zła. Zła, dodajmy, które obejmuje również brak posłuszeństwa i zaniedbanie.

Zatroszczmy się o nasze parafie. Pokażmy, że parafia to my. I nie chodzi tylko o sprawy finansowe. Owszem, jeśli ktoś chce, niech wpłaci dobrowolny datek na konto swojej parafii. Przede wszystkim jednak - módlmy się za swoich kapłanów i za całą wspólnotę. Trudne czasy, oprócz tego, że niosą niepokój, stwarzają także szansę na stworzenie silnej wspólnoty. Niech ten trudny czas, jakie obecnie przeżywamy, będzie początkiem do stworzenia silnych wspólnot parafialnych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję