Reklama

Aktualności

Program papieskiej podróży do Bułgarii i Macedonii Północnej

Jutro papież Franciszek udaje się z trzydniową (5-7 maja) wizytą apostolską do Bułgarii i Macedonii Północnej, krajów, w których prawosławni przeważają i w których katolicy są niewielką mniejszością. Hasłem bułgarskiej pielgrzymki są słowa: „Pacem in terris” – „Pokój na świecie”, nawiązującym do encykliki św. Jana XXIII pod tym samym tytułem. W Macedonii zaledwie dziesięciogodzinnemu pobytowi Ojca Świętego będzie przewodzić werset z Ewangelii św. Łukasza: „Nie bój się, mała trzódko”.

Publikujemy godzinowy program wizyty papieża w Bułgarii i Macedonii Północnej

Niedziela, 5 maja 2019 r

RZYM-SOFIA

Reklama

7.00 - Odlot samolotem z lotniska Rzym-Fiumicino do Sofii.

10.00 (9.00 czasu polskiego) - Przylot na międzynarodowe lotnisko w Sofii. Powitanie.

10.10 (9.10) Spotkanie z premierem w salonie rządowym lotniska.

10.40 (9.40) Ceremonia powitalna na placu przed Pałacem Prezydenckim.

11.00 (10.00) Wizyta kurtuazyjna u prezydenta Republiki w Pałacu Prezydenckim.

11.30 (10.30) Spotkanie z przedstawicielami władz, społeczeństwa obywatelskiego i z korpusem dyplomatycznym na placu Atanasa Burowa.

12.00 (11.00) Wizyta u patriarchy i Świętego Synodu Bułgarskiego Kościoła Prawosławnego w Pałacu Świętego Synodu.

12.50 (11.50) Modlitwa w formie prywatnej przed tronem świętych Cyryla i Metodego w patriarchalnej katedrze św. Aleksandra Newskiego.

13.00 (12.00) Modlitwa „Regina Caeli” na placu św. Aleksandra Newskiego.

16.45 (15.45) - Msza św. na placu Kniazia Aleksandra I

Poniedziałek, 6 maja 2019 r

SOFIA-RAKOWSKI-SOFIA

8.30 (7.30) - Prywatna wizyta w obozie dla uchodźców

9.30 (8.30) - Wylot samolotem do Rakowskiego.

11.15 (10.15) - Msza św. z pierwszą Komunią św. w kościele Najświętszego Serca Jezusowego w Rakowskim.

13.00 (12.00) Obiad z biskupami Bułgarii w klasztorze sióstr franciszkanek.

15.30 (14.30) Spotkanie ze wspólnotą katolicką w kościele św. Michała Archanioła w Rakowskim.

17.15 (16.15 czasu polskiego) - Wylot samolotem do Sofii.

18.15 (17.15) Modlitwa o pokój pod przewodnictwem Ojca Świętego w obecności przedstawicieli różnych wyznań religijnych Bułgarii na placu Niepodległości w Sofii.

Wtorek, 7 maja 2019 r

SOFIA-SKOPJE-RZYM

Ceremonia pożegnalna na lotnisku w Sofii.

8.20 (7.20 czasu polskiego) - Odlot samolotem z lotniska w Sofii do Skopje.

8.15 - Przylot na międzynarodowe lotnisko w Skopje. Powitanie.

9.00 - Ceremonia powitalna na dziedzińcu Pałacu Prezydenckiego.

9.15 - Wizyta kurtuazyjna u prezydenta u prezydenta w Pałacu Prezydenckim.

9.30 - Spotkanie z premierem w Pałacu Prezydenckim.

9.45 - Spotkanie z przedstawicielami władz, społeczeństwa obywatelskiego i z korpusem dyplomatycznym w Sali Mozaikowej Pałacu Prezydenckiego.

10.20 - Wizyta w Domu Matki Teresy z udziałem przywódców religijnych oraz spotkanie z ubogimi.

11.30 - Msza św. na Placu Macedońskim.

13.30 - Obiad z osobami towarzyszącymi Ojcu Świętemu.

16.00 - Spotkanie ekumeniczne i międzyreligijne z młodzieżą w Ośrodku Duszpasterskim.

17.00 - Spotkanie z kapłanami, ich rodzinami i zakonnikami w katedrze.

18.15 - Ceremonia pożegnania na lotnisku w Skopje.

18.30 - Odlot samolotu papieskiego do Rzymu.

20.30 - Przylot na międzynarodowe lotnisko Rzym-Ciampino.

2019-05-04 13:14

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Przewodniczący Episkopatu dziękuje papieżowi Franciszkowi za adhortację o Amazonii

2020-02-18 15:49

[ TEMATY ]

synod

Franciszek

abp Stanisław Gądecki

Synod dla Amazonii

BP KEP

Abp Stanisław Gądecki

Dziękuję Waszej Świątobliwości za ten potrzebny, ważny i wrażliwy głos, który staje się donośnym wołaniem Kościoła, „o prawa najuboższych, rdzennych ludów, ostatnich, gdzie ich głos byłby wysłuchany, a ich godność była promowana” – podkreślił w liście do Ojca Świętego Franciszka Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Stanisław Gądecki.

Przewodniczący Episkopatu napisał: „W imieniu wiernych i pasterzy Kościoła w Polsce pragnę jak najserdeczniej podziękować Ojcu Świętemu za kolejną adhortację apostolską Querida Amazonia, która powstała w sercu Waszej Świątobliwości, jako owoc dialogu i rozeznania, dokonanych podczas ostatniego synodu generalnego biskupów na temat Amazonii”.

Abp Gądecki zaznaczył: „Moja wdzięczność jest tym głębsza, im bardziej odkrywam z jaką troską i miłością Ojciec Święty, jako Pater Patrum, otacza dzieci naszej umiłowanej Matki – Kościoła, rozproszone po wszystkich kontynentach i zamieszkujące miejsca nawet najbardziej odległe, przez wielu często nie tylko zapominane i pomijane, ale wprost wykorzystywane i niszczone”.

W liście do papieża abp Stanisław Gądecki stwierdził też, że zgodnie ze słowami Ojca Świętego adhortacja ta jest: wołaniem o to, by Amazonia „zachowała to bogactwo kulturowe, które ją wyróżnia, gdzie jaśnieje w bardzo różnorodny sposób człowiecze piękno” oraz „zazdrośnie strzegła zdobiącego ją przemożnego piękna przyrody, obfitującego życia, napełniającego jej rzeki i puszcze”.

Podkreślił, że adhortacja ta jest przejawem pamięci i troski całego Kościoła o naszych braci zamieszkujących Amazonię, o miejsce, które jest domem dla milionów ludzi i przyrodę niszczoną przez nieodpowiedzialną gospodarkę.

Przewodniczący Episkopatu Polski, zapewniając o modlitwie w intencji Ojca Świętego, napisał: „Wraz z całym Kościołem, który jest w Polsce, za wstawiennictwem Niepokalanej, Matki naszego Pana Jezusa Chrystusa i Matki danej pod krzyżem przez Niego samego wszystkim dzieciom świata, w tym ludom ukochanej Amazonii, modlimy się, aby marzenia Ojca Świętego, dzięki Bożej łasce i zaangażowaniu nas wszystkich, inspirowały ludzi dobrej woli do jeszcze większej troski o Amazonię i ludy ją zamieszkujące”.

CZYTAJ DALEJ

Miopatia jest podstępna i nie chce zostawić mnie w spokoju

2020-02-19 12:50

[ TEMATY ]

Caritas

pomoc

Archiwum Caritas Polska

„Nie poddam się łatwo. Będę walczyć do końca. Choroba nie będzie mi dyktować jak mam żyć, nie dam sobie zabrać wolności i radości życia. Miopatia jest podstępna i nie chce zostawić mnie w spokoju.” - mówi Edyta, podopieczna serwisu www.uratujecie.pl prowadzonego przez Caritas Polska.

Miopatia jest bardzo rzadką chorobą, prowadzącą do osłabienia, a w konsekwencji do zaniku mięśni. Jej skala i rozwój zależą od typu, może być genetyczna, hormonalna lub powstawać w wyniku infekcji. Niewielka liczba osób dotkniętych miopatią oznacza długą drogę do prawidłowej diagnozy i ograniczone możliwości leczenia. Leków na miopatię nie ma, nie prowadzi się nawet badań w tym kierunku. Jedyne co można zrobić to ograniczać postępy choroby. Edyta zbiera pieniądze na serię podań komórek macierzystych. To jedyna nadzieja na zatrzymanie postępów nieuleczalnej choroby.

„Jak się żyje z miopatią? Bardzo trudno. Mięśnie działają coraz bardziej opornie, proste czynności np. rozwieszenie prania, wejście na schody, utrzymanie równowagi w autobusie, są problemem. Narasta ogólne osłabienie, poczucie ciągłego zmęczenia, coraz więcej ruchów ulega ograniczeniu.” - opowiada o sobie Edyta.

Edyta pochodzi z niewielkiej miejscowości pod Limanową w Małopolsce, ale na wycieczce w górach była tylko raz. Weszła na Miejską Górę, symbol Limanowej z monumentalnym krzyżem, poświęconym papieżowi Janowi Pawłowi II. Krzyż powstał w odpowiedzi na papieskie słowa: ”Przenieście Krzyż w nowe Tysiąclecie”, wypowiedziane podczas pielgrzymki do Polski.

W domu było ich siedmioro. Tatę, zajętego ciągle pracą, niewiele widywali. Mama zajmowała się domem i gospodarstwem oraz pracowała jako opiekunka osób starszych i niepełnosprawnych. Edyta często jej pomagała. Zobaczyła z bliska ludzkie cierpienie, bezradność i zależność od innych. W domu się nie przelewało. W czasie wakacji całe rodzeństwo ruszało do prac zarobkowych. Zbierali owoce, grzyby, pomagali w pracach polowych. Za te pieniądze kupowali książki i przybory szkolne. Edyta jako najstarsza z rodzeństwa miała zawsze najwięcej obowiązków, ale nigdy nie zaniedbywała nauki. Bardzo chciała iść na studia, jednak na przeszkodzie stał ciągły brak pieniędzy. Postanowiła na studia zarobić sama i wyjechała na rok do pracy we Włoszech. Miała szczęście. Rodzina, do której trafiła, otoczyła ją przyjaźnią i opieką. Do dziś utrzymują kontakty, dzwonią do siebie.

Po powrocie z Włoch ukończyła Policealne Studium Prawa i Administracji w Nowym Sączu. W odpowiedzi na ofertę pracy wyjechała do Legionowa, gdzie w zamian za opiekę nad starszym panem mogła mieszkać za darmo. Jednocześnie podjęła pracę i planowała rozpoczęcie studiów magisterskich. Przyszłość wyglądała różowo. I nagle zaczęło dziać się coś złego.

O chorobie Edycie trudno jest rozmawiać. „No, nie wygląda Pani na chorą” - słyszy często od osób, które jej nie znają. Żadna z nich nie wie, jak to jest żyć z bólem, słabością, ciągłym zmęczeniem. Płakać z bezsilności w poduszkę. Czuć wściekłość i niezgodę, na przemian z rozpaczą i brakiem nadziei. Codziennie wstawać z łóżka, ustawiać do pionu i z uśmiechem na ustach żyć „normalnie”, mimo że wszystko boli. „Codziennie są momenty, kiedy rozsypujesz się na tysiąc kawałków” – wyznaje Edyta.

Zaczęło się niepozornie. Edyta była ciągle zmęczona, słaba, bolały ją mięśnie. Objawy nasilały się tak, że nie dało się ich zignorować. Zaczęła wędrówkę po lekarzach, ale przez dziesięć lat nikt nie potrafił wydać trafnej diagnozy. Była odsyłana od specjalisty, do specjalisty. Lekarze nie chcieli kierować jej na badania. Niektórzy sugerowali nawet zaburzenia psychiczne. W końcu trafiła do spostrzegawczej lekarki, która zwróciła uwagę na to jak Edyta podpiera się wstając z krzesła. Nie zostawiła tego i przepisała szczegółowe testy EMG mięśni, które reszcie pozwoliły postawić prawidłową diagnozę.

Miopatia – tak brzmiał wyrok, z którym nawet lekarze nie umieli sobie poradzić. Rozkładali ręce nie mając pomysłu na leczenie i nie umiejąc określić jakie są rokowania. Edyta miała wrażenie, że chcą jak najszybciej zobaczyć jak wychodzi z gabinetu. Na szczęście na jej drodze pojawili się także dobrzy lekarze, którzy chcieli znaleźć przyczyny jej cierpienia. Dzięki nim wie, że jedyne co można robić to ćwiczyć i zażywać leki przeciwbólowe. I z żadnym nie przesadzać.

Archiwum Caritas Polska

„Codziennie rano wstaję 2-3 godziny przed wyjściem. Przygotowanie się do pracy zajmuje coraz dłużej. Czasem myślę, że nie dam rady, nie mam już siły, ale jednak wstaję, myję się, ubieram, wychodzę do ludzi, do świata. To mnie trzyma przy życiu. I jeszcze jest rodzina. Wiem, że mam jej wsparcie i miłość. Wiem, że w razie czego mam gdzie wrócić, ale bardzo tego nie chcę. To byłaby ostateczność.” - mówi Edyta.

Podczas jednego z pobytów w szpitalu tomografia komputerowa pokazała, że Edyta ma w głowie dwa tętniaki. Dodatkowo kolejne testy wykazały zmiany świadczące że jej miopatia nie ma pochodzenia zapalnego, a genetyczne. Od tamtej pory Edyta dużo czasu poświęca poszukiwaniom informacji. Chce być pewna, że zrobiła wszystko, dotarła do najbardziej dokładnych źródeł o chorobie i możliwościach jej zatrzymania. Zastanawia się czy dziedziczna choroba nie ujawni się u dzieci jej sióstr.

Życie Edyty toczy się wokół pracy zawodowej, rehabilitacji, pisania próśb i podań, kolejnych badań i wizyt lekarskich. Godziny w poradniach, szpitalach, klinikach, stosy papierów i dokumentów. Edyta śmieje się, że to drugi etat. W Warszawie wynajmuje niewielkie mieszkanie. Pracuje właściwie tylko na czynsz i leczenie. Wyjazd do domu, na Podhale, wymaga dłuższego planowania i odkładania pieniędzy.

„Trudne jest utrzymanie przyjaźni i bliskich relacji, gdy moje dni wypełnione są po brzegi. Nie lubię pytań o chorobę, unikam rozmów na ten temat. Nie chcę być postrzegana tylko przez jej pryzmat, jako ofiara. Bo ja z nią codziennie walczę, nie pozwalam, żeby całkowicie mnie pochłonęła.” - opowiada Edyta

O terapii komórkami macierzystymi Edyta dowiedziała się kilka lat temu z programu Elżbiety Jaworowicz „Sprawa dla reportera”. W programie wystąpiła Ania, młoda dziewczyna z podobnym schorzeniem. Pod wpływem rozmów z Anią Edyta skontaktowała się z dyrektorem Centralnego Banku Komórek Macierzystych w Warszawie. Empatyczny doktor, prekursor przeszczepów komórek macierzystych u dzieci chorych na białaczkę w Polsce, długo i szczegółowo odpowiadał na pytania Edyty. Zachęcił do podjęcia terapii komórkami w połączeniu z rehabilitacją neurologiczną. Tak Edyta trafiła na klinikę w Częstochowie. Nie każdy dostaje pozwolenie na terapię komórkami macierzystymi. Potrzebna jest zgoda Komisji Bioetycznej. Edyta taką zgodę już ma. Brakuje tylko pieniędzy. Koszt terapii to 240 tysięcy złotych – astronomiczna kwota, zupełnie nieosiągalna dla Edyty.

Codzienne życie osób w sytuacji Edyty to tor z przeszkodami. Osoby zdrowe nie mają pojęcia jak wiele jest utrudnień w przestrzeni publicznej. A Edycie coraz ciężej wchodzi się po schodach. Jazda autobusem oznacza nieustanny ból i zesztywnienie. Edyta boi się, że jeśli odpuści i położy się na dłużej, może już nie wstać. Ostatnie badania w Poradni Chorób Mięśni pokazały duże zmiany w mięśniach kręgosłupa i klatki piersiowej. Bez terapii komórkami będzie coraz gorzej.

„Co lubię? Trudne pytanie, tak rzadko mam okazję robić coś bez związku z leczeniem. Oglądam filmy, dokumentalne i historyczne, a szczególnie te, które czyta Krystyna Czubówna. Mogłabym słuchać jej głosu godzinami. - uśmiecha się - jest taki spokojny, kojący.”

Edyta wyznaje, że zawsze lubiła gotować. „To powoli robi się coraz trudniejsze z powodu rosnącego osłabienia mięśni. Dużo kulinarnych umiejętności przywiozłam z Włoch. Nauczyłam się przyrządzać makarony i prawdziwą włoską pizzę. Moje spaghetti carbonara na początku wywołało protesty, ale z czasem cała rodzina polubiła włoskie dania. - mówi Edyta

Edyta wie, że na rodzinę może zawsze liczyć. Ostatnio mama i siostry upiekły 40 ciast na kiermasz dobroczynny w kościele wspierający zbiórkę pieniędzy na leczenie. Trochę się bały, czy ciasta zostaną sprzedane, ale nie zostało ani jedno.

Edyta łatwo się wzrusza. Ma w sobie wrażliwość, która powoduje, że wszystko przeżywa jakby mocniej. Mimo ograniczeń finansowych, nie może powstrzymać się by nie wpłacić chociaż kilku złotych, gdy widzi ludzkie cierpienie, szczególnie bezbronnych dzieci.

„Inni mają jeszcze gorzej, chcę im pomagać. Do kogo mam mieć pretensje, że dotknęła mnie ta choroba? Nie chcę obciążać innych moimi problemami. Nie chcę być ciężarem dla mamy i rodzeństwa.” Niestety czas działa przeciwko Edycie i ten moment może nastąpić, jeżeli nie uda się zebrać pieniędzy na podanie komórek macierzystych.

„Nie tracę nadziei, nie pozwalam sobie na zbyt długie rozczulanie się nad sobą. Moja siła - bo wiem, że jestem silna - pochodzi od Boga i mojej rodziny. To dwa filary, na których mogę się oprzeć. Wierzę, że są wokół mnie ludzie dobrej woli, dzięki którym te pieniądze na terapię uda się zebrać.

Każdy może pomóc Edycie. Wystarczy wejść na www.uratujecie.pli wpłacić na jej zbiórkę.

CZYTAJ DALEJ

Indie: biskupi potwierdzili zaangażowanie w walkę z przestępstwami seksualnymi w Kościele

2020-02-19 21:20

[ TEMATY ]

nadużycia seksualne

Indie

KEP

Zerowa tolerancja dla przestępstw seksualnych w Kościele – to jeden z owoców 34. zgromadzenia ogólnego Konferencji Biskupów Katolickich Indii (CBCI), które w dniach 13-19 lutego obradowało w Bangalurze. Hierarchowie zapowiedzieli, że będą podejmować konieczne działania dyscyplinarne wobec sprawców takich czynów, niezależnie od ich pozycji w Kościele. Omawiano też wiele innych ważnych tematów, m.in. sprawy dialogu międzykulturowego i międzyreligijnego oraz ochronę życia. Na kolejną dwuletnią kadencję potwierdzono przewodniczącego episkopatu kard. Oswalda Graciasa i dwóch jego zastępców.

Uczestnicy obrad podkreślili konieczność zajmowania się – ze współczuciem i troską – ofiarami wykorzystywania seksualnego oraz budowania w nich zaufania w obliczu wyzwań nowego życia. Postanowiono powołać „odpowiedni mechanizm z niezbędną infrastrukturą i procedurą w celu naprawiania skutków takich przestępstw”. Działania te mają prowadzić do udzielenia natychmiastowej pomocy tym, którzy doświadczyli tego rodzaju czynów i którzy nierzadko padają też ofiarami dyskryminacji i upokorzeń w społeczeństwie. Biskupi uzgodnili ponadto, że nie będą chronić winnych przed dochodzeniami w tych sprawach, prowadzonych przez władze świeckie.

Nawiązując do hasła obrad w stolicy stanu Karnataka: „Dialog drogą do prawdy i miłości”. episkopat opowiedział się za wspieraniem kultury dialogu, prowadzącej do zgody społecznej oraz do budowania mostów między różnymi religiami. Służy to dobru wspólnemu i trosce o życie ludzkie od poczęcia po naturalną śmierć. Podkreślono konieczność wyciągania ręki do każdego bliźniego i akceptowania go jako brata, bez uprzedzeń.

Mówił o tym w swym wystąpieniu na zgromadzeniu kard. Gracias, zwracając uwagę zwłaszcza na konieczność i ważność popierania kultury spotkania. Życzył, aby „mogła ona inspirować nas do dalszego budowania mostów, przede wszystkim dzięki zrozumieniu drugiej osoby a następnie do wspólnego kroczenia z nią, niezależnie od płci, kasty, wiary czy koloru skóry”.

Przewodniczący CBCI zapewnił, że na początku nowego dziesięciolecia Kościół w Indiach nadal będzie prowadził dialog „w mozaice kultur, języków i różnorodności etnicznej, tworzących nasz kraj” ze wszystkimi grupami i warstwami społeczeństwa. Dotyczy to instytucji świeckich, rządowych i pozarządowych, wspólnot religijnych i innych, w celu „stworzenia środowiska pokojowego i harmonijnego, w którym wszyscy mogą żyć jako prawdziwi obywatele Indii, ze wszystkimi swymi bogactwami” – oświadczył arcybiskup Bombaju. Potwierdził, że Kościół pozostanie wierny wysokim ideałom krzewienia oświaty, służby zdrowia, kierując się ewangelicznymi wartościami pokoju, radości i zgody oraz pracując zawsze dla dobra całej ludzkości.

W czasie obrad mówiono też o potrzebie dalszego pomagania i wspierania biednych, podkreślając, że każdy chrześcijanin ma obowiązek naśladowania Jezusa, który niósł potrzebującym miłosierdzie i współczucie, miłość i troskę.

Wskazano, że trzeba kontynuować rozmowy z rządem, zwłaszcza w kontekście wprowadzonych niedawno kontrowersyjnych przepisów o obywatelstwie (Citizenship Amendment Act), dyskryminujących mniejszość muzułmańską. Należy doprowadzić do znalezienia takich rozwiązań, które pozwolą zatriumfować na nowo sprawiedliwości i równości.

Biskupi sprzeciwili się też obowiązującemu od niedawna nowemu ustawodawstwu nt. aborcji, zezwalającemu m.in. na przerwanie ciąży do 24. tygodnia, podkreślając godność osoby ludzkiej. Przypomnieli, że Kościół zawsze chroni świętość życia od poczęcia po naturalną śmierć.

Zajęto się ponadto innym palącym zagadnieniem – tzw. „love jihad”, czyli praktyką porywania dziewcząt w celu nawracania ich na radykalny islam. „Wszyscy mają prawo do wyboru swych partnerów życiowych i swojej wiary” – oświadczył wiceprzewodniczący episkopatu bp Joshua Mar Ignathios. Dodał, że niedopuszczalne jest zmuszanie kogokolwiek do zmiany religii.

W 34. zgromadzeniu plenarnym CBCI wzięło udział 194 kardynałów, arcybiskupów i biskupów ze 174 diecezji Indii, w których żyje ok. 90 mln miejscowych katolików. Na rozpoczęcie obrad nuncjusz apostolski w tym kraju (i w Nepalu) abp Giambattista Diquattro odczytał specjalne orędzie z życzeniami od Franciszka. W czasie posiedzenia świętowano także 75. rocznicę utworzenia tej konferencji – obecnie jednej z najliczniejszych w Kościele powszechnym.

Potwierdzono na nową, dwuletnią kadencję dotychczasowego przewodniczącego kard. Oswalda Graciasa oraz dwóch jego zastępców, abp. Mar George Njaralakatta i bp. Joshuę Mar Ignathiosa. Nowym sekretarzem generalnym został abp Felix A. Machado.

CBCI skupia hierarchów trzech obrządków: łacińskiego oraz dwóch wschodnich: syromalabarskiego i syromalankarskiego. Ponadto w kraju tym istnieje oddzielna Konferencja Katolickich Biskupów, której członkami są wyłącznie łacinnicy (przewodniczy jej także kard. Gracias) oraz dwa odrębne Synody obu powyższych katolickich Kościołów Wschodnich.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję