Reklama

Akcja Katolicka: Kościół poniżany i doświadczany

2019-05-07 13:54

mip (KAI) / Warszawa

Ks. Paweł Borowski

Poniżono Kościół. Zdeptano godność człowieka osiągając satysfakcję samego siebie - napisała w przesłanym KAI komunikacie Urszula Furtak, odnosząc się do aktu profanacji wizerunku Matki Bożej Częstochowskiej, do której doszło minionej nocy Warszawie. Prezes Akcji Katolickiej zwraca uwagę, że ataki na Kościół dokonują się w trakcie kampanii przedwyborczej, „kiedy pojawia się światło powrotu do wartości, prawdy i zachowania godności człowieka”.

- Poniżono Kościół. Poniżono i obrażono nas, polski lud wierny Bogu, sakramentalne kapłaństwo i naszych pasterzy. Zdeptano godność człowieka osiągając satysfakcję samego siebie – napisała Urszula Furtak. Zauważyła, że religijny kryzys zachodu wkracza do Polski, „próbując podciąć naszą katolicką tożsamość, nasz fundament wiary, model chrześcijańskiej rodziny i wychowania dzieci”. - Trwa dyskurs. Sprawą pierwszorzędnej wagi jest zjednoczyć się, zamilknąć i trwać na modlitwie - napisała w oświadczeniu.

Prezes Akcji Katolickiej zwróciła uwagę, że atak na Kościół dokonuje się, podobnie jak w poprzednich latach, w trakcie kampanii przedwyborczej, „kiedy pojawia się światło powrotu do wartości, prawdy i zachowania godności człowieka”.

Reklama

- Fala hejtu i obrzydliwości wylana na ludzi prawych jest dziełem Złego. Intencją bowiem szatana jest zniszczenie. Obserwujemy dziś dramat całych społeczeństw pozbywających się Boga, dramaty ludzi odwracających się i chcących żyć bez niego – czytamy w oświadczeniu. - Kościół trwa i będzie trwał nadal pomimo trudności i obelg na jakie ta wierność zostanie narażona. Krzyż pozostanie na stałe w centrum świata, w centrum naszej wiernej Bogu Ojczyzny – Polski. Pozostanie naszym znakiem niezależnie od przemian, wstrząsów i ciężkich doświadczeń. Bóg naszą tarczą i siłą! Wybieramy Boże wartości – napisała Urszula Furtak.

Dokument jest reakcją Akcji Katolickiej na wydarzenia z Warszawy, gdzie w nocy z 6 na 7 maja, gdzie w kilku miejscach, w tym przy klasztorze przy Żytniej rozwieszono plakaty profanujące wizerunek Matki Bożej Jasnogórskiej.

Tagi:
Akcja Katolicka

Reklama

Bielsko-Biała: Akcja Katolicka pisze „List do kapłanów”

2019-06-14 14:45

rk / Bielsko - Biała (KAI)

„Bolejemy wraz z wami nad tymi waszymi współbraćmi, którzy pogubili się na drogach swojego powołania. Modlimy się za nich” – napisali w specjalnym „Liście do kapłanów” przedstawiciele zarządu Akcji Katolickiej Diecezji Bielsko-Żywieckiej. W przesłanym dokumencie przypomniano, że bezpośrednią przyczyną ataków na ludzi Kościoła było publiczne ukazanie ciężkich grzechów niektórych kapłanów, „które nigdy nie powinny mieć miejsca”. „Ocena tych wydarzeń jest jednoznaczna i Kościół jej dokonał. Ojciec Święty Franciszek wraz z biskupami ostro je potępił i wskazał drogę wyjścia z tej trudnej sytuacji” – podkreślili członkowie Akcji, zobowiązując się do modlitewnego wsparcia wszystkich kapłanów oraz kandydatów do kapłaństwa.

Akcja Katolicka

Poniżej tekst listu bielsko-żywieckiej Akcji Katolickiej:

Czcigodni Kapłani!

Wszyscy wiemy, że w ostatnim czasie nasiliły się w naszej Ojczyźnie negatywne działania niektórych ludzi, instytucji i środków masowego przekazu przeciwko Kościołowi i jego hierarchii. Te działania godzą w dobre imię naszej wspólnoty i w autorytet jej pasterzy. Przez takie zaplanowane i skutecznie realizowane działania dąży się do osłabienia wrażliwości ludzi na sprawy Boże, szczególnie chodzi w tych zabiegach i wybiegach o ludzi młodych. W ten sposób chce się ich oderwać od praktyk pobożnościowych, od katechizacji, a przede wszystkim od chęci wejścia na drogę Chrystusowego powołania do sakramentalnego życia małżeńskiego, kapłańskiego czy też zakonnego.

Bezpośrednią przyczyną takiego działania było publiczne ukazanie ciężkich grzechów niektórych kapłanów, które nigdy nie powinny mieć miejsca. Ocena tych wydarzeń jest jednoznaczna i Kościół jej dokonał. Ojciec Święty Franciszek wraz z biskupami ostro je potępił i wskazał drogę wyjścia z tej trudnej sytuacji.

Ciągłe powracanie do tych bolesnych spraw, nagłaśnianie ich i przypisywanie ich nawet tym, którzy nie mieli z tym nic wspólnego, musi być potraktowane jako element zaplanowanej i skutecznie realizowanej walki z Kościołem przez środowiska przeciwne głoszonym przez niego wartościom. Po części wynika to też ze słabości nas, ludzi świeckich, gdyż poprzez brak świadectwa i zaangażowania się w życie Kościoła nie docieramy ze Słowem Bożym oraz orędziem miłosierdzia do wielu osób – do osób zranionych w różnych okresach swojego życia; z tych ran mógłby uleczyć Chrystus. Jako rodzice nie zawsze podejmowaliśmy odpowiednie wysiłki, by uwrażliwiać nasze dzieci na czyhające zło tego świata.

Drodzy Kapłani! Pamiętajcie, jesteśmy z wami. To tylko dzięki kapłanom Kościół może trwać! Jesteście nam potrzebni i kochamy was za wierną i oddaną służbę, za wasze świadectwo wiary i życia. Bolejemy wraz z wami nad tymi waszymi współbraćmi, którzy pogubili się na drogach swojego powołania. Modlimy się za nich. Wiemy dobrze, że – na szczęście – jest ich niewielu, że daleko więcej jest tych, którzy dobrze służą Kościołowi.

Dlatego w ramach Akcji Katolickiej gorliwie kontynuujemy naszą modlitwę za wszystkich kapłanów oraz za kandydatów do kapłaństwa, aby wytrwali w swoim powołaniu, a także modlimy się o nowe powołania kapłańskie i zakonne, chcemy ponadto podjąć nowe zobowiązania:

- w miarę możliwości postanawiamy podjęcie dodatkowego postu i wzmożenia modlitwy osobistej, rodzinnej i wspólnotowej;

- zobowiązujemy się do uczestniczenia w nabożeństwach pierwszych czwartków, pierwszych piątków i pierwszych sobót miesiąca szczególnie w intencji wynagrodzenia za te grzechy ludzi Kościoła, które najbardziej zraniły w ostatnim czasie Chrystusa i Jego Kościół;

- zobowiązujemy się także do częstszego realizowania czynów miłosierdzia wobec potrzebujących.

Jako ludzie wierzący pamiętamy wraz z wami, Drodzy Kapłani, słowa Chrystusa zapisane przez św. Jana i św. Pawła: „Na świecie doznacie ucisku, ale miejcie odwagę: Jam zwyciężył świat” (J 16, 33); „A sam Pan pokoju niech was obdarzy pokojem zawsze i na wszelki sposób! Pan niech będzie z wami wszystkimi!” (2 Tes 3, 16).

Z zapewnieniem o naszej wdzięczności, szacunku i miłości!

Zarząd Diecezjalnego Instytutu Akcji Katolickiej Diecezji Bielsko-Żywieckiej

Bielsko-Biała, 12 czerwca 2019 r.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

"Poplątano nam taboru drogi..."

Rozmawiał ks. Tadeusz Sochan
Edycja zamojsko-lubaczowska 8/2003

Są to słowa jednej z piosenek cygańskiego zespołu "Roma". Z liderami zespołu - Don Wasylem i jego synem Dzianim rozmawia ks. Tadeusz Sochan, organizator bardzo popularnego od wielu lat Festiwalu Pieśni Maryjnej dla Ludowych Zespołów Śpiewaczych naszej diecezji.

Ks. Tadeusz Sochan: - Cyganie to egzotyczna grupa etniczna, która od wieków wrosła w polski krajobraz, ale zawsze odrębna, wyróżniająca się spośród innych wspólnot narodowościowych. Jaka historia Waszego narodu kryje się w Waszych sercach?

Don Wasyl: - Jesteśmy potomkami Romów z kasty Czokeszti - Złotników, którzy przed tysiącem lat opuścili Pendżab w Indiach, nie mogąc pogodzić się z niewolą, narzuconą przez najeźdźców z Egiptu.
Przez dziesięć wieków wędrowali po świecie, wszędzie próbowano odebrać im tożsamość, wolność i dumę - wszystko to, co symbolizuje noszone przez nich złoto. A jednak prawdziwego skarbu Romów nikomu nie udało się zabrać. Ten skarb to ich muzyka, którą nieśli ze sobą wszędzie, gdzie mieszkali a także język, kultura i obyczaje. Po dzień dzisiejszy staramy się pielęgnować i chronić tego skarbu, bez względu na to, gdzie mieszkamy - na Bałkanach, w Rumunii, Rosji na Węgrzech, Słowacji, we Francji, Hiszpanii, na Ukrainie, czy Polsce.
Do Europy nasi przodkowie dotarli 500 lat temu. Mieli przywilej swobodnego przemieszczania się po całym kontynencie, nawet w surowych, feudalnych czasach, i uprawiać wolne zawody: wróżbiarstwo, sztuki cyrkowe, handel końmi, kotlarstwo, wreszcie grać i śpiewać dla panujących i gawiedzi.

Dziani: - Złoty skarb polskich Cyganów to zespoły: "Roma" i "Terno", które wciąż podejmują tematy kultury muzycznej z czasu taborów i tworzą nowe. Niewyczerpanym źródłem twórczej inspiracji są przekazy tradycji i rodzin od pokoleń muzykujących, a także poezja legendarnej już Papuszy.

Ks. Tadeusz Sochan: - Kultura, muzyka polska byłaby o wiele uboższa bez waszego udziału. Znamy przecież wielu artystów, którzy zachwycili polską publiczność, a także znani są poza granicami Polski.

Don Wasyl: - Największą karierę artystyczną zrobili tacy artyści jak: Michaj Burano, Randia, Wit Michaj, Masio Sylwester Kwiek, którzy występowali w zespołach: "Roma", "Rythm and Blues", "Czerwono-Czarni", "Niebiesko-Czarni", "Terno". Michaj Burano, a także Randia mieszkają obecnie w USA.

Ks. Tadeusz Sochan: - I oczywiście Don Wasyl. Dziani, opowiedz o swoim ojcu.

Dziani: - Tata był solistą zespołu "Terno" i innych zespołów cygańskich. Koncertował na całym świecie, brał udział w różnych festiwalach, zdobył wiele cennych nagród. Na estradzie występuje już od 12 roku życia. Obecnie kieruje zespołem "Roma". Jest kompozytorem wielu piosenek i autorem tekstów. Wydał nawet tomik swoich wierszy. Mimo wielu ciekawych zagranicznych propozycji, pozostał wierny polskiej publiczności. Nagrał ponad 20 płyt CD i około 30 kaset. Nagrodzony 11 złotymi płytami, jak również Złotą Muzą Polskich Nagrań. Jest jednym z niewielu cygańskich artystów na świecie o tak bogatych osiągnięciach. W 1997 r. stworzył pierwszy Międzynarodowy Festiwal Piosenki i Kultury Romskiej, który co roku odbywa się w Ciechocinku. Obecnie w zespole mojego taty występują najlepsi cygańscy artyści, których nazywa "Cygańskimi Gwiazdami". Zapraszamy Księdza na najbliższy festiwal, który odbędzie się w lipcu, zapewniamy najlepsze miejsce na widowni i gościnę w naszym domu.

Ks. Tadeusz Sochan: - Do tych gwiazd Ty także należysz.

Dziani: - Tak, miałem to szczęście wraz z moim bratem Wasylem Juniorem. Od dzieciństwa pałętaliśmy się po scenie w czasie występów zespołu "Roma". Takie już chyba było nasze przeznaczenie. Zdolności artystyczne, przekazywane w rodzinie od pokoleń, owocują. Wspomnę, że Randia to siostra mojej mamy. Masio Sylwester Kwiek i Edward Dembicki to moi wujkowie. Jestem też kuzynem Michaja Burano, bardziej dziś znanego na świecie jako John Mike Arlow. Mój tata Don Wasyl pochodzi z królewskiej rodziny Cyganów wielkomiejskich. Obecny król Cyganów jest naszym kuzynem. Rodzina nasza należy do dynastii Baro Szero (Wielka Głowa), tytułowana jest także jako Szero Rom (Głowa Cyganów) - wielkiego sędziego, zwierzchnika Polskiej Romy, zwanego "Królem Cyganów". Oprócz mojego klanu, czyli Polskiej Romy, istnieją w Polsce inne szczepy cygańskie jak: Synti, Kelderaszi, Lowari czy Bergitka Roma.
Muzyka, którą ja prezentuję, to wybuchowa mieszanka cygańskiego folku z dynamicznymi i tanecznymi rytmami latynoamerykańskimi. W Polsce nikt jeszcze takiej muzyki nie prezentuje. Nagrałem ją na dwóch płytach CD.

Ks. Tadeusz Sochan: - Muzyka w Waszym wykonaniu cieszy się ogromnym powodzeniem na świecie i jest ściśle powiązana z kulturą polską. To pięknie świadczy o polskich Cyganach.

Dziani: - Tu przecież wychowaliśmy się, tu żyjemy i Polsce wiele zawdzięczamy. Wszędzie, gdzie koncertujemy, mocno podkreślamy, że jesteśmy reprezentantami Polski, która jest naszą Ojczyzną, szanujemy ją i jak większość Polaków jesteśmy katolikami. Przyjmujemy wszystkie sakramenty święte, włączamy się w życie parafii, na terenie których mieszkamy, mamy także swoich duszpasterzy diecezjalnych i krajowych. Bierzemy udział w pieszych pielgrzymkach na Jasną Górę, kochamy Ojca Świętego Jana Pawła II, który darzy nas wielką sympatią i życzliwością. Papieżowi zadedykowaliśmy naszą płytę CD "Kolędy polsko-romskie", które są ewenementem na skalę światową.

Ks. Tadeusz Sochan: - Kiedy rozmawiam z Wami, odczuwam takie dobre fluidy, promieniuje z Was szczera dobroć, życzliwość, radość, prostota... Młodzi artyści, nie zmanierowani, bez nałogów, czyste słownictwo, tacy normalni. Żaden z Was chłopców nie ma w uszach kolczyków. Przed paru tygodniami oglądałem w TV program z Tobą, Dziani. Tak pięknie mówiłeś o rodzicach, o wartościach, które wyniosłeś z domu rodzinnego, także o miłości, o wizji małżeństwa w niedalekiej przyszłości. Skąd w Tobie tyle mądrości, ułożenia duchowego?

Dziani: - To wynosi się z domu rodzinnego, w którym zawsze był ład moralny, oparty o najlepsze na świecie prawo, którym jest Dekalog. W mojej rodzinie był i jest wielki szacunek dla rodziców, dziadków, rodzeństwa. Starsi nigdy też nie lekceważyli młodszych. Tak jest w większości naszych rodzin. Rozwody w rodzinach cygańskich należą do rzadkości.

Don Wasyl: - Nasze serca przepojone są miłością do przyrody, w której odbija się piękno Stwórcy, "a życie, to są tylko piękne chwile, kolorowe jak motyle" - jak śpiewamy w jednej z piosenek. Trzeba je przeżyć jak najpiękniej. Nie można go zmarnować. Czasem tylko tęsknimy za taborem. "I choć poplątano nam taborów drogi, poplątano nasz cygański los, choć swojego domu wciąż nie mamy, to pędzimy razem z wiatrem, znamy cały świat. Choć na naszej drodze szczęścia ciągle brak, wszystkich dzisiaj zapraszamy - zaśpiewajcie razem z nami tak: Ore, ore...".

- Dziękuję za rozmowę.

Cygański zespół "Roma" będzie jednym z gości Festiwalu Pieśni Maryjnej w Górecku Kościelnym w sierpniu bieżącego roku. Już teraz zapraszamy w imieniu Organizatorów.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Bp Mazur: świat potrzebuje dziś Chrystusa i Jego Ewangelii

2019-07-20 20:23

rr / Rajgród (KAI)

Prośba o zdrowie, pomyślność dla rodziny i boże błogosławieństwo. Z takimi intencjami pielgrzymowały w sobotę 20 lipca matki, żony i młode dziewczęta do Sanktuarium Maryjnego w Rajgrodzie. Tłumy wiernych uczestniczyły tam w Diecezjalnej Pielgrzymce Kobiet Katolickich do Matki Bożej Królowej Rodzin.

www.facebook.com/pg/krolowarodzin

Od czternastu lat, w trzecią sobotę lipcu, w Rajgrodzie odbywa się Pielgrzymka Kobiet. Co roku, w rajgrodzkim sanktuarium gromadzi się od 1 do 2 tysięcy kobiet, aby zawierzyć siebie i swoje rodziny Rajgrodzkiej Pani. W tym roku przybyło ich ok. 1500. Panie przyjechały indywidualnie czy też w grupach zorganizowanych. Pątniczki z sąsiednich parafii do Rajgrodu przybyły pieszo. Z bazyliki w Augustowie kobiety z kapłanami przyjechały rowerami. Udział wzięły także panie m.in. z Białegostoku, Ełku, Suwałk, Rydzewa, Wieliczek, Jamin, Janówki, Wiśniowa Ełckiego, Pisza, Pruskiej i Cimoch. Często towarzyszyły im rodziny.

Spotkanie otworzył kustosz rajgrodzkiego sanktuarium i zarazem Diecezjalny Duszpasterz Kobiet ks. prał. Hieronim Mojżuk, który zaznaczył w swoim słowie, że na gruncie rodziny toczy się walka o utrzymanie chrześcijańskiej tożsamości i jak duża odpowiedzialność za bliskich, spoczywa na kobietach oraz przybliżył historie powstania rajgrodzkiej parafii.

W tym roku tematem przewodnim Pielgrzymki Kobiet były problemy, przed którymi stoi współczesny świat oraz Kościół, a szczególnie rola kobiet zaangażowanych religijnie i społecznie. Na spotkanie kobiet organizatorzy zaprosili ks. dr Pawła Tarasiewicza, wykładowcę WSD w Ełku, który wygłosił prelekcję pt. „Kościół a gender”. Prelegent wyjaśnił istotę ideologii gender i wskazał na zagrożenia z niej płynące. „Celem ataku tej ideologii jest każdy z nas, również wasze dzieci i wnuki. Propagatorzy ideologii gender nie ukrywają, że chodzi im o zniszczenie rodziny, o seksualizację dzieci i młodzieży, o „genderowe” myślenie społeczeństwa” – mówił ks. Tarasiewicz.

Wskazując na Świętą Rodzinę, kaznodzieja zachęcał do refleksji nad naszymi rodzinami, nad sobą, jakie świadectwo dajemy żyjąc w rodzinie. „Rodzina jest naszym zadaniem. Mężczyzną i kobietą stworzył ich Bóg. To rodzina odpowiada za ewangelizację. To w rodzinie jest przekazywana i umacniania wiara. Poprzez życie w miłości pokazujemy dzieciom jak żyć. W rodzinie prawidłowe relacje z matką i z ojcem, poczucie bezpieczeństwa, ułatwia dziecku rozwój własnej tożsamości. Naszym wsparciem jest sam Bóg i jeśli będziemy dbać o rodzinę, o prawidłowe relacje z Nim, nie mamy się czego obawiać” – tłumaczył prelegent.

Centralnym punktem Pielgrzymki Kobiet do Rajgrodu była uroczysta Eucharystia pod przewodnictwem bp. Jerzego Mazura, biskupa ełckiego. „Potrzebne jest dzisiaj w rodzinie, społeczeństwie, Kościele, świadectwo kobiety, żony, matki, babci. Dzisiaj świat potrzebuje Chrystusa i Jego Ewangelii. Dawajcie świadectwo o przylgnięciu do Boga, o życiu w Duchu Świętym” – mówił bp Mazur podczas liturgii.

Zachęcał, aby kobiety wpatrywały się w Maryję, Która jest wzorem zawierzenia i wierności Bogu: „Zaufajmy jak Maryja. Dzisiaj nie tylko się módlmy, ale zawierzajmy się Maryi. Zawierzyć, to znaczy zaprosić Maryję do naszej codzienności” – mówił hierarcha.

„Niech to dzisiejsze spotkanie pomoże nam, abyśmy w życiu szli drogą Ewangelii. Wsłuchujcie się w głos Ducha Świętego, aby była w was jeszcze większa świadomość jak pełnić misję w rodzinie i niech On umacnia was na drodze niesienia Chrystusa innym, dawania świadectwa prawdzie chrześcijańskiej w rodzinie, parafii, diecezji, a przez to na całej ziemi” – zaznaczył biskup.

Biskup ełcki zachęcał do modlitwy różańcowej, jako jedynego ratunku na uderzające w nas zagrożenia, ideologie i problemy, oraz przypomniał znaczenie pierwszych sobót miesiąca. „Są szczególnie poświęcone Niepokalanemu Sercu Matki Najświętszej. Maryja wzywa nas do modlitwy różańcowej, pokuty nawracania się. Jesteśmy zachęcani by w Niepokalanym Sercu Maryi znaleźć schronienie i drogę do Boga” – mówił hierarcha. W tracie Mszy św. kobiety dokonały aktu zawierzenia rodzin Pani Rajgrodzkiej.

Spotkanie z Najświętszą Maryją Panną Królową Rodzin kobiety rozpoczęły modlitwą różańcową. Tajemnice światła odmawiane były w intencji godności życia. W rozważania wplecione były fragmenty zaczerpnięte z Ewangelii wg. Św. Marka i Św. Jana. Autorem rozważań był ks. Adrian Sadowski. Bardzo mocno wybrzmiały słowa, w których autor podkreślał, że Kościół w dzisiejszych czasach zmaga się z wieloma przeciwnościami. Jednak dzięki zakorzenieniu w Chrystusie, modlitwie i jedności może się skutecznie im oprzeć.

Po Mszy św. pielgrzymi zostali zaproszeni przez diecezjalnego duszpasterza kobiet i kustosza sanktuarium ks. prał. Hieronima Mojżuka na wspólna agapę. Zakończeniem spotkania było nabożeństwo Drogi Krzyżowej po ścieżkach Kalwarii Rajgrodzkiej.

Sanktuarium Pani Rajgrodzkiej – Królowej Rodzin, gdzie znajduje się słynący łaskami obraz Matki Bożej, jest szczególnym miejscem Jej kultu, a parafia od początku zaistnienia nosi tytuł Narodzenia NMP. W 1999 roku, Papież Jan Paweł II, 8 czerwca podczas Mszy św. w Ełku, pobłogosławił korony i w jubileuszowym 2000 roku wizerunek Matki Bożej Rajgrodzkiej Królowej Rodzin został przyozdobiony koronami papieskimi. Obok kościoła na obszarze 2 ha powstała kalwaria z kamienia. Świątynia cieszy się wciąż rosnącym zainteresowaniem wśród pielgrzymów.

Rajgród jest położony na Szlaku Papieskim „Tajemnice Światła”, nad malowniczym jeziorem Rajgrodzkim, nad którym kilkakrotnie spędzał wakacje ks. Karol Wojtyła późniejszy papież Jan Paweł II. W roku bieżącym rajgrodzka parafia obchodzi 500 lecie istnienia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem