Reklama

Świat

Pakistan: nadzieje i lęki chrześcijan po uwolnieniu Asii Bibi

Prawda zwyciężyła. To wielka satysfakcja dla Pakistanu – tak uwolnienie i przybycie do Kanady Asii Bibi, komentuje pakistański polityk chrześcijański Paul Bhatii, brat ministra Shahbaza Bhattiego, zamordowanego przez ekstremistów za obronę praw mniejszości religijnych. Stwierdza również, że większość ludzi w Pakistanie jest zadowolona z takiego obrotu spraw.

2019-05-09 16:47

[ TEMATY ]

Asia Bibi

www.christianisinpakistan.com

Jego zdaniem przykład Asii Bibi daje nadzieję, że w kraju można jeszcze liczyć na demokrację i sprawiedliwość. Jakkolwiek niedoskonała, ale wpisana do konstytucji wolność religijna, zasilana świadectwem walki w obronie chrześcijan osób takich jak mój brat Shahbaz przynosi swoje owoce – uważa pakistański polityk.

Sytuacja mniejszości religijnych w Pakistanie jest jednak naznaczona lękiem. Wynika on z tego, że na przestrzeni ostatnich lat chrześcijanie doświadczyli wiele trudnych sytuacji. Odwetowe bombardowania Amerykanów na Afganistan po zamachu na Bliźniacze Wieże w 2001 r. spowodowały 3 milionową falę uchodźców, którzy znaleźli się w Pakistanie. Tamtejsza ludność utożsamia zachód z chrześcijaństwem, dlatego też nasiliły się ekstremizmy i przemoc w stosunku do wyznawców Chrystusa. Taką tezę przedstawił arcybiskup Karaczi, kard. Joseph Coutts.

Reklama

Pakistański purpurat podkreśla, że rząd dba o zapewnienie ochrony chrześcijanom. Strach wynika więc z niegasnącego napięcia i pytania: czy sytuacje zamachów się powtórzą? - W ciągu ostatnich 25 lat zwiększyła się nietolerancja i ekstremiści stali się dużo silniejsi. Są także przeciwko rządowi, ponieważ Pakistan ma ustrój demokratyczny. Ekstremiści mówią: «Co to jest demokracja? To koncepcja zachodnia, to nie dla nas. My chcemy rządów, gdzie Szariat będzie prawem, prawo Koranu, prawo islamu.» U podstaw leży walka pomiędzy ekstremizmem, a islamem nowoczesnym i demokratycznym – stwierdza kard. Coutts. – My, dzięki Bogu, mamy demokrację, nie posiadamy wszystkich praw islamskich. Są oczywiście niektóre, ale według konstytucji mamy wolność religijną. W Pakistanie jest wiele kościołów, jako Kościół katolicki mamy wiele szkół. W samej archidiecezji Karaczi jest 56 szkół katolickich. Także muzułmanie przychodzą uczyć się razem z nami, mamy też muzułmańskich nauczycieli. Dla muzułmanów umiarkowanych, tych bardziej «oświeconych», bardziej «wyzwolonych» od tego fanatyzmu, który urósł w siłę, nie jesteśmy problemem.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Asia Bibi apeluje o sprawiedliwość dla ofiar ustaw o bluźnierstwie

2019-09-04 09:32

[ TEMATY ]

chrześcijaństwo

prześladowania

Asia Bibi

www.christiansinpaan.com

Pakistańska chrześcijanka Asia Bibi zaapelowała o zniesienie ustaw o bluźnierstwie obowiązujących w krajach islamskich oraz o zwrócenie uwagi świata na ofiary tych przepisów. „Jest wiele innych przypadków, gdy oskarżeni spędzają wiele lat w więzieniach. Także i w tych przypadkach sądy powinny orzekać na ich korzyść. Świat musi ich usłyszeć” - powiedziała 54-letnia katoliczka w wywiadzie opublikowanym przez brytyjski dziennik „Sunday Telegraph”.

Według informacji gazety, jest to pierwszy wywiad pakistańskiej chrześcijanki, której los poruszał w ostatnich latach światową opinię publiczną. Jak powiedziała Bibi gazecie, po długim przebywaniu w celi śmierci w swojej ojczyźnie, ostatecznym uniewinnieniu i szczęśliwym wyjeździe do Kanady, w przyszłości pragnie wraz z rodziną budować nowe życie w Europie.

W październiku 2018 Sąd Najwyższy Pakistanu oczyścił Asię Bibi z zarzutu bluźnierstwa, za co w 2010 została skazana na śmierć. Przebywając od tamtego czasu w więzieniu, przez lata walczyła bezskutecznie o rewizję wyroku. Skazano ją dlatego, że według jej muzułmańskich koleżanek z pracy chrześcijanka obraziła proroka Mahometa, pijąc wodę z tego samego pojemnika, co one – muzułmanki.

Według Krajowej Komisji Sprawiedliwości i Pokoju (NCJP), działającej w łonie Konferencji Biskupiej Pakistanu w ciągu 30 lat (od 1987 do 2017), gdy zaczęły obowiązywać poprawki do prawa o bluźnierstwie, oskarżono o tego rodzaju czyny łącznie 1534 osoby, w tym 774 muzułmanów, 501 ahmadyjczyków (członków nurtu w islamie, uważanego w tym kraju za nieortodoksyjny i heretycki), 219 chrześcijan, 29 hinduistów i 11 wyznawców innych religii.

Obrońcy praw człowieka i adwokaci uważają, że wszystkie te przypadki oparte są na błędnych oskarżeniach, gdyż w większości jest to skutek osobistej zemsty oskarżycieli lub chęć wyeliminowania przeciwnika. Oskarżenie może prowadzić do kary śmierci, choć Pakistan nie wykonał dotąd żadnego wyroku śmierci na osobie oskarżonej o bluźnierstwo. Procesy jednak ciągną się latami, ponieważ sędziowie boją się gróźb ze strony ekstremistów. Wielokrotnie dochodziło już do samosądów na osobach skazanych za bluźnierstwo.

„Proszę cały świat o zwrócenie uwagi na ten problem. Trzeba wiedzieć, jak łatwo można zarzucić komuś bluźnierstwo bez jakiegokolwiek dochodzenia i bez dowodów” - zaapelowała Asia Bibi. Jej zdaniem, ustawa o bluźnierstwie musi zostać pilnie zreformowana, należy znaleźć odpowiednie mechanizmy, aby ją stosować w sposób właściwy. „Nikt nie może zostać uznany winnym przestępcą, jeśli nie ma na to żadnych dowodów” - podkreśliła pakistańska chrześcijanka.

Bibi powiedziała brytyjskiej gazecie, że ten niewłaściwy stan spowodował wielkie cierpienia dla niej i dla jej rodziny. Podczas długich lat spędzonych w więziennej celi śmierci często traciła jakąkolwiek nadzieję i wątpiła w pozytywne rozwiązanie jej sytuacji. „Często się zastanawiałam, czy kiedyś wyjdę z więzienia, co się jeszcze może wydarzyć, czy spędzę tu całe życie” - wyznała. Kiedy do więzienia przychodziły na widzenie jej córki, Asia Bibi wobec nich nie płakała, jednak ciągle po tych spotkaniach wypełniał ją „ból i zgryzota”. Szczególnie niepokoiła się o los swoich dzieci.

Uniewinnienie Asii Bibi spowodowało ostre protesty islamistów. Ze względów bezpieczeństwa władze ulokowały ją początkowo w bezpiecznym miejscu. Kiedy po miesiącach oczekiwania wyjazd z Pakistanu stał się możliwy, nie mogła pożegnać się z ojcem i ze swoim rodzinnym miastem, gdyż ciągle groziło jej niebezpieczeństwo. „Ze złamanym sercem musiałam opuścić kraj bez pożegnania z moją rodziną. Pakistan jest moim krajem rodzinnym, jest moją ojczyzną, którą kocham” - podkreśliła Asia Bibi. W maju br. w wielkiej tajemnicy wyemigrowała do Kanady, gdzie mieszkało już pięcioro jej dzieci.

CZYTAJ DALEJ

Abp Neary: przyjąć objawienie z Knock to otworzyć się na Słowo

2020-01-25 17:41

[ TEMATY ]

objawienia

Knock

wikipedia.org

Dla Irlandczyków zaproszenie do Watykanu wizerunku Maryi z ich narodowego sanktuarium w Knock jest ważnym gestem ze strony Ojca Świętego. Przypomina im bowiem papieską wizytę w Irlandii w 2018 r. Zwraca na to uwagę abp Michael Neary. To właśnie na terenie jego archidiecezji Tuam w 1879 r. miało miejsce objawienie w Knock.

Jak zauważa abp Neary zdumiewającą rzeczą jest to, że kiedy dziś Irlandczycy powracają pamięcią do papieskiej podróży, to najczęściej wspominają właśnie jego wizytę w maryjnym sanktuarium i ciszę, która zapanowała pośród tłumu wiernych w czasie adoracji eucharystycznej z Papieżem.

26 stycznia, w pierwszą Niedzielę Słowa Bożego, do Watykanu zostanie przywieziona figura Matki Bożej właśnie z tego sanktuarium. Zostanie wystawiona przy głównym ołtarzu bazyliki św. Piotra podczas papieskiej Eucharystii. Jak podkreśla abp Neary, nie jest to przypadkowe. Podczas objawienia w Knock, Maryja nie powiedziała bowiem ani słowa. Wraz z Nią był natomiast obecny Jan Ewangelista, który trzymał w ręku księgę Pisma Świętego. To oczywista zachęta do słuchania Słowa Bożego.

„Knock ma wielki potencjał komunikacji, głoszenia Słowa Bożego. Objawienia w Knock zawierają w sobie wielkie przesłanie. Widzimy w nich Matkę Bożą, św. Józefa oraz Baranka Bożego i krzyż nad ołtarzem. Postacią, o której niekiedy się zapomina, a która również uczestniczyła w tych objawieniach, jest św. Jan Ewangelista z księgą Pisma Świętego. A skoro Maryja podczas objawień nie przemówiła, to wydaje się, że ukazała w ten sposób znaczenie Słowa Bożego. Lecz aby Słowo Boże mogło się w nas zakorzenić, niezbędne jest odpowiednie przyjęcie, potrzeba ciszy. W dzisiejszym świecie pada tak wiele słów, pomyślmy jedynie o różnego rodzaju czatach. Dlatego tym bardziej potrzebujemy ciszy, aby przyjąć Słowo, aby słuchać tego, co rzeczywiście się dzieje“ - powiedział Radiu Watykańskiemu abp Michael Neary.

CZYTAJ DALEJ

Auschwitz to szczyt nienawiści do człowieka

2020-01-26 14:39

[ TEMATY ]

Auschwitz

Mazur/episkopat.pl

Auschwitz-Birkenau

Auschwitz-Birkenau to „szczyt nienawiści do człowieka” – napisali biskupi europejscy w liście z okazji 75-ej rocznicy wyzwolenia obozu. Sprzeciwiają się w nim wszelkim przejawom deptania godności człowieka, w tym rasizmowi, ksenofobii i antysemityzmowi.

Hierachowie zaapelowali do współczesnego świata o pojednanie i pokój oraz o poszanowanie prawa każdego narodu do istnienia, a także do wolności, niepodległości i zachowania własnej kultury. Zauważyli, że mimo dramatycznych doświadczeń przeszłości, świat, w którym żyjemy, ciągle jest pełen zagrożeń i przemocy. „Nadal mają miejsce okrutne wojny, przypadki ludobójstwa, prześladowania, różne formy fanatyzmu, mimo iż historia uczy nas, że przemoc nigdy nie prowadzi do pokoju, ale rodzi cierpienie i śmierć” – czytamy w liście.

Następnie biskupi przypomnieli słowa wypowiedziane przez kolejnych Papieży w miejscu zagłady. „Nigdy jeden naród nie może rozwijać się kosztem drugiego, za cenę drugiego, za cenę jego uzależnienia, podboju, zniewolenia, za cenę eksploatacji, za cenę jego śmierci” – powiedział, zatrzymując się przed tablicą w języku hebrajskim, Jan Paweł II, podczas swojej pierwszej pielgrzymki do Polski w 1979 r. Z kolei Benedykt XVI, 27 lat później, zauważył, że ofiary nazistów nie chcą „wywoływać w nas nienawiści, ale raczej pokazują, jak straszne jest jej dzieło”. Papież Franciszek odwiedził obóz w 2016 r., ale nie wygłosił tam przemówienia. Zostawił za to wpis w księdze pamiątkowej: „Panie miej miłosierdzie nad Twym ludem! Panie przebacz tak wielkie okrucieństwo”. W liście biskupi cytują też słowa Franciszka, wypowiedziane kilka dni temu, w których wzywa, aby rocznica wyzwolenia obozu stała się dla każdego okazją do zatrzymania, zamilknięcia i powrotu do pamięci. „Potrzebujemy tego, aby nie stać się obojętnymi” – mówił Ojciec Święty.

Przypomnieli wymowny znak pojednania, którym był list biskupów polskich do biskupów niemieckich z 1965 r. „Chociaż po II wojnie światowej pojednanie między narodami wydawało się po ludzku niemożliwe, to jednak – zjednoczeni w miłości do Jezusa Chrystusa – potrafiliśmy przebaczać i prosić o przebaczenie. Doświadczenia z przeszłości uczą, jak ważne i owocne jest budowanie Europy narodów pojednanych i wybaczających sobie nawzajem” – czytamy w liście.

Na koniec zapraszają, aby 27 stycznia o godzinie 15.00, czyli w godzinie wyzwolenia Auschwitz-Birkenau, zapalić świecę i pomodlić się za ludzi pomordowanych w obozach zagłady ze wszystkich narodowości i wyznań oraz za ich bliskich. „Niech nasza modlitwa pogłębi pojednanie i braterstwo, którego przeciwieństwem jest wrogość oraz niszczycielskie konflikty i podsycane nieporozumienia. Niech zwycięża w nas moc miłości Jezusa Chrystusa” – zaapelowali biskupi.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję