Reklama

Uroczystości w Rzymie

40 lat temu – wizyta Jana Pawła II w kościele św. Stanisława

2019-05-15 08:04

Włodzimierz Rędzioch

Biuro Prasowe Archidiecezji Krakowskiej

„Gromadzimy się dziś, Czcigodni i Drodzy Bracia i Siostry, w kościele Św. Stanisława w Rzymie, ażeby zapoczątkować tutaj dziewięćsetną rocznicę męczeńskiej śmierci tego Patrona Polski. Równocześnie rozpoczęła się ona w Krakowie zgodnie z odwieczną tradycją polską w dniu 8 maja oraz w następującą po tym dniu niedzielę.

Co roku ta uroczystość jest świętem patronalnym Kościoła w Polsce, które łączy się w jedną całość z uroczystością Jasnogórskiej królowej Polski w dniu 3 maja oraz z uroczystością św. Wojciecha w Gnieźnie w dniu 23 kwietnia. W roku bieżącym, który w związku z dziewięćsetną rocznicą śmierci św. Stanisława jest rokiem jubileuszowym, ta doroczna krakowska uroczystość jest początkiem przeżyć religijnych, których ukoronowanie przewidujemy na niedzielę Zesłania Ducha Świętego oraz Trójcy Przenajświętszej.

Zgromadzenie Polaków w rzymskim kościele Św. Stanisława przypomina zawsze o doniosłej inicjatywie Sługi Bożego kard. Stanisława Hozjusza, biskupa warmińskiego a zarazem jednego z legatów papieskich na Sobór Trydencki, który przy tym właśnie kościele ufundował Hospicjum św. Stanisława. Urodzony w Krakowie kardynał, przywiązany do tradycji kultu Świętego Biskupa Męczennika, Jego imieniem nazwał to miejsce w Rzymie, które miało przypominać Rodakom z Polski, że od wielu już stuleci trwają w jedności ze stolicą św. Piotra i nadal w tej jedności trwać powinni.”

To fragment homilii wygłoszonej przez Jana Pawła II 13 maja 1979 r. w czasie jego wizyty w kościele św. Stanisława w Rzymie. Papież już w pierwszych miesiącach swego pontyfikatu zapragnął odwiedzić tę polską świątynię w Wiecznym Mieście, z którą był związany w sposób szczególny. Ks. Wojtyły zaczął odwiedzać polski kościół i działające przy nim hospicjum już w czasie rzymskich studiów, tzn. w latach 1946-1948. Natomiast pierwsza udokumentowana wizyta bpa Wojtyły w kościele św. Stanisława miała miejsce podczas pierwszej sesji Soboru Watykańskiego II, 15 listopada 1962 r., gdy młody wówczas biskup uczestniczył wraz z innymi polskimi Ojcami Soborowymi w celebrowanym przez bpa Gawlinę „Requiem” za śp. abpa Eugeniusza Baziaka. Więzy bpa Wojtyły z kościołem św. Stanisława i hospicjum jeszcze bardziej się zacieśniły wraz z jego nominacją na metropolitę Krakowa w 1964 r. i stały się instytucjonalne – arcybiskupi krakowscy są protektorami tej polskiej placówki w Rzymie. Arcybiskup a następnie kardynał Wojtyła pełnił tę funkcję aż do momentu wyboru na Stolicę Piotrową w październiku 1978 r. - w ciągu tych piętnastu lat odnotowano kilkadzisiąt jego wizyt, które miały one różny charakter (Msze św., konferencje albo spotkania).

Reklama

Jan Paweł II po raz drugi odwiedził kościół 28 czerwca 1992 r. – była to wizyta duszpasterska z okazji 400-lecie konsekracji świątyni. Natomiast ostatnia wizyta Papieża w kościele i hospicjum św. Stanisława miała miejsce 26 grudnia 2000 r., ale była to wizyta prywatna.

Z okazji 40. rocznicy pierwszej wizyty Jana Pawła II w kościele św. Stanisława 13 maja została odprawiona Msza św., której przewodniczył kard. Stanisław Dziwisz. W swojej homilii dawny sekretarz papieski powiedział, że w dniu 13 maja „w sposób szczególny myślimy o człowieku Kościoła, który był pasterzem według Bożego serca. Był nim Jan Paweł II. Wiele już powiedziano i napisano o nim, bo zapisał się w dziejach Kościoła i świata jako wyjątkowy przewodnik ludu Bożego na drogach wiary, nadziei i miłości”. Następnie przypomniał, że w tym roku mija 40 lat od papieskiej wizyty w rzymskim kościele św. Stanisława, ale także 40. rocznica jego pierwszej apostolskiej pielgrzymki do Ojczyzny, która „wpłynęła na zmiany społeczno-polityczne w Polsce i w pozostałych krajach Europy Środkowo-Wschodniej”. Dawny papieski sekretarz wspomniał, że Jan Paweł II doskonale znał ostatnich czterech rektorów kościoła św. Stanisława: abpa Józefa Gawlinę, kard. Władysława Rubina, abpa Szczepana Wesołego i ks. prał. Pawła Ptasznika, który jest obecnym rektorem. „Dziś – powiedział Kardynał - w sposób szczególny pragniemy podziękować Bogu za szczęśliwą inicjatywę powołania do życia polskiego hospicjum w sercu historycznego Rzymu. Placówka ta, której losy splatały się z losami naszej Ojczyzny, odgrywała zawsze ważną rolę podczas niemal czterech i pół wieku lat swojej działalności, podtrzymując więzy Polaków ze Stolicą Apostolską i stolicą chrześcijaństwa”. Ale dzień 13 maja przywołuje na myśl także inną rocznicę: „Dokładnie dziś, 13 maja, przypada 38. rocznica zamachu na papieża na Placu św. Piotra. W tym dniu Biskup Rzymu w jakiś szczególny sposób upodobnił się do biskupa krakowskiego Stanisława, swojego poprzednika w Krakowie. Doświadczył również prawdy Chrystusowych słów, że ‘dobry pasterz daje życie swoje za owce’. Zapłacił wysoką cenę cierpienia i utraty sił za to, że stał się znakiem sprzeciwu. Mroczne siły zła zdawały sobie sprawę, że przeszkodzi im w zawładnięciu światem, w sprawowaniu tyrańskich rządów nad narodami i ludzkimi sumieniami”.

Na zakończenie homilii Kardynał wyraził wdzięczność Bogu za „św. Jana Pawła II, za to wszystko, co wniósł on w życie współczesnego Kościoła. Każdy z nas ma jakiś osobisty dług wdzięczności zaciągnięty u świętego Papieża. Czerpaliśmy i nadal czerpiemy z jego myśli, z jego inspiracji, z jego dokonań, z jego przykładu umiłowania Boga i człowieka”. Dlatego dzisiaj, dodał Purpurat „naszym obowiązkiem i przywilejem jest umacniać pamięć o św. Janie Pawle II, twórczo rozwijać jego dziedzictwo ducha, by odpowiadać na nowe wyzwania, przed jakimi staje Kościół w trzecim tysiącleciu”.

Z kard. Dziwiszem koncelebrowało 20 kapłanów, wśród nich ks. prał. Paweł Ptasznik, rektor kościoła, oraz ks. inf. Bronisław Fidelus, dawny proboszcz Bazyliki mariackiej w Krakowie.

Po Mszy św. kard. Dziwisz odsłonił i poświęcił pamiątkowe tablice – jedna upamiętnia trzy wizyty Jana Pawła II w kościele oraz hospicjum św. Stanisława Biskupa i Męczennika, druga wizytę Papieża Franciszka w tej polskiej instytucji w 2014 r. W uroczystości uczestniczyli przedstawiciele rzymskiej Polonii, w tym dzieci pierwszokomunijne z rodzicami, oraz dwóch włoskich współpracowników Jana Pawła II: Arturo Mari, fotograf papieski, i Egildo Biocca, żandarm watykański, organizator papieskich wycieczek w góry.

Tagi:
jubileusz

Reklama

Jubileusz Uniwersytetu Trzeciego Wieku w PWT

2019-05-19 09:49

Anna Majowicz

Mszą św. w katedrze wrocławskiej zainaugurowano obchody jubileuszu 10-lecia Uniwersytetu Trzeciego Wieku (UTW) w Papieskim Wydziale Teologicznym we Wrocławiu. Eucharystii przewodniczył ks. prof. dr hab. Włodzimierz Wołyniec, rektor PWT.

Anna Majowicz
Uroczystości na PWT

W homilii kapłan nawiązał do liturgii Słowa Bożego, w której Jezus mówił o dziełach <<Słów tych, które wam mówię, nie wypowiadam od siebie. Ojciec, który trwa we Mnie, On sam dokonuje tych dzieł. Wierzcie Mi, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie. Jeżeli zaś nie - wierzcie przynajmniej ze względu na same dzieła!>>

- Bóg chce dokonywać swoich dzieł poprzez ludzi. Święty Tomasz z Akwinu mówi, że ,,znakiem wielkiej mocy jest to, że ktoś nie tylko przez siebie, lecz także przez innych dokonuje wielkich rzeczy”. I tak właśnie Bóg chce okazywać swoją moc. Działając nie tylko sam, ale również poprzez nas. I musimy być Mu za to wdzięczni. To, co się dokonuje w naszym życiu, w naszej codzienności, to także działanie Pana Boga poprzez nas. Jeśli wykonujemy nasze codzienne dzieła wkładając w nie swoje serce, swoją miłość, to współdziałamy razem z Bogiem. Przemieniamy naszą codzienność, naszą rzeczywistość. On chce działać poprzez nas. Mamy być przedłużeniem Jego rąk, aby w tym świecie, w naszym życiu codziennym dokonywał swoje wielkie dzieła – mówił w homilii ks. prof. dr. hab. Włodzimierz Wołyniec.

Zobacz zdjęcia: Jubileusz Uniwersytetu Trzeciego Wieku we Wrocławiu

Po Eucharystii wraz z dyrektorem UTW, ks. Henrykiem Szelochem, abp seniorem Marianem Gołębiewskim, ks. Aleksandrem Radeckim i innymi zaproszonymi gośćmi, kapłan wziął udział w drugiej części uroczystości, w auli PWT.

- Dzisiejszy dzień jest dniem szczególnym. 99 lat temu, 18 maja w Wadowicach urodził się patron naszego Uniwersytetu, św. Jan Paweł II. Chcieliśmy, by dziś był wśród nas, dlatego do auli PWT przyniesione zostały Jego relikwie – zaznaczył na początku spotkania ks. Henryk Szeloch. Dyrektor UTW witając gości dodał, że w Uniwersytecie Trzeciego Wieku w PWT nigdy nie brakowało słuchaczy. - Mamy ponad 600 absolwentów, którzy opuścili już nasz Uniwersytet, ale na ich miejsce przyszli nowi. To pokazuje potrzebę serca, aby poznawać Pana Boga właśnie w tej perspektywie akademickiej – mówił. 

Po modlitwie głos zabrał rektor PWT. - Uniwersytet Trzeciego Wieku im. Jana Pawła II ma coś szczególnego, wyjątkowego do zaoferowania na polu akademickim naszego miasta. To przede wszystkim prawda o Panu Bogu. Tutaj, w Papieskim Wydziale Teologicznym chcemy mówić o Panu Bogu, chcemy Go poznawać, tak jak On nam siebie objawił. To bardzo ważne dla nas, ludzi wierzących i dla każdego człowieka, by poznać prawdziwy obraz Boga. Wiemy, że każdy z nas został stworzony na obraz i podobieństwo Boga. I w związku z tym poznając rzeczywiście kim jest i jaki jest Bóg, tak naprawdę poznajemy siebie samych. Tę prawdę podkreślił św. Jan Paweł II w czasie pierwszej pielgrzymki do Polski – mówił ks. prof. Włodzimierz Wołyniec.

Głos zabrał także ks. abp senior Marian Gołębiewski. - Tak się złożyło, że 10 lat temu przypadł mi ten zaszczyt erygowania Uniwersytetu Trzeciego Wieku w PWT. Wtedy kierowałem się intuicją, nie wiedząc jeszcze w jakim kierunku pójdzie działalność tego Uniwersytetu, jakie będą trudności, a jakie pozytywne strony tej instytucji i w jakim kierunku rozwiną się studia. Teraz już wiemy - chodzi o poznanie prawdy. Tej prawdy, której na imię Bóg. Bo prawda w chrześcijaństwie ma charakter osobowy. Chrystus powiedział przecież <<Ja jestem drogą, prawdą i życiem >>. Każdy z Państwa wykonywał jakiś konkretny zawód, miał swoje określone studia, nieraz bardzo precyzyjne, szczegółowe, techniczne. Ale w pewnym momencie życia człowiek chce przeżywać prawdę w sposób egzystencjalny, dlatego szuka pewnej syntezy. Chcemy mieć szersze spojrzenie na to wszystko, czego się uczyliśmy i co osiągnęliśmy, aby wejrzeć raz jeszcze w świetle tej prawdy, którą piszę się przez duże P. Dlatego Uniwersytet Trzeciego Wieku jest nam dziś bardzo potrzebny. Tu otwierane są nasze umysły na transcendencję – mówił abp senior, życząc, by 10 lat działalności Uniwersytetu, było pierwszym etapem do dalszej jego pracy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Nowy Sącz: pierwsze w Polsce sanktuarium św. Rity

2019-05-19 18:19

eb / Nowy Sącz (KAI)

Kościół Matki Bożej Niepokalanej w Nowym Sączu został ogłoszony Sanktuarium Świętej Rity - patronki od spraw trudnych i beznadziejnych. Zostało ono erygowane w związku z rozwijającym się kultem. Niektórzy wierni przyszli na uroczystości z czerwonymi różami.

Ks. Marian Kostrzewa
Do św. Rity w nowosądeckim sanktuarium jej czcciele przybyli z różami

„Cieszymy się z decyzji Księdza Biskupa i dziękujemy, że mamy sanktuarium. To dla nas zaszczyt i odpowiedzialność. Będziemy nadal szerzyć kult świętej Rity” - powiedzieli podczas uroczystości przedstawiciele parafii.

W homilii biskup tarnowski Andrzej Jeż mówił o wyjątkowości życia i drogi ku świętości Rity z Cascii. Jak wskazywał, nie przestaje ona fascynować i inspirować przede wszystkim tym, iż w swoim życiu zdołała zrealizować wszystkie stojące przed kobietą powołania: była żoną i matką, wdową, siostrą zakonną, mistyczką.

„Tysiące ludzi, którzy zwracają się do św. Rity z prośbą o pomoc, czynią to z głębokim przeświadczeniem, iż święta, która sama tak wiele przeżyła, jest ich szczególną orędowniczką u Boga we wszelkich sprawach. Erygując dziś pierwsze w Polsce sanktuarium poświęcone Świętej Ricie, pragniemy, by piękno jej świętego życia i heroiczności cnót ujrzało jak najwięcej ludzi” - dodał biskup.

Bp Jeż mówił także o roli tego sanktuarium. „Niech to sanktuarium będzie znakiem tęsknoty za Bogiem, którą wspomagają przede wszystkim modlitwa, cisza, możliwość dobrze odbytej spowiedzi, uczestniczenia w pięknie sprawowanej liturgii. Niech to nowe sanktuarium będzie również miejscem szczególnej ewangelizacji. Bowiem święte miejsca przyciągają wielu ludzi, którzy poszukują Boga i z tego względu są też bardziej otwarci na przyjęcie Jego łaski, jako nowej szansy dla siebie” - podkreślił.

Bp Jeż prosił, aby nowe sanktuarium było także szczególnym miejscem modlitwy o dobre powołania zarówno do życia małżeńskiego i rodzinnego, jak również do kapłaństwa i życia zakonnego. „Niech z tego miejsca płynie wzmożona modlitwa o święte żony i świętych mężów; o święte matki i świętych ojców; o świętych kapłanów i święte siostry zakonne” - powiedział.

Mszę św. koncelebrowali abp Juliusz Janusz i kapłani z różnych zakątków diecezji. Wśród uczestników uroczystości była także Straż Graniczna.

Czciciele św. Rity gromadzą się na nabożeństwie w drugie czwartki miesiąca. Są setki próśb i podziękowań. „Święta Rita jest dla mnie wzorem. To, że tak dużo ludzi się tutaj modli to świadectwo, że Ona działa. Ludzie proszą o dar macierzyństwa, o zdrowie, siły do walki z nałogiem” - mówi Włodzimierz Oleksy z Powroźnika, czciciel św. Rity. Mężczyzna chce podziękować za nowe sanktuarium oraz otrzymane łaski i wyrusza na piechotę do Cascii - miejsca w którym żyła św. Rita i gdzie spoczywa.

„Planuję iść ok. 40 dni. Biorę ze sobą płatki czerwonych róż. Będę się modlił m.in. w tych intencjach, które ludzie zanoszą do św. Rity. Jest za co dziękować także w moim życiu” - przyznaje mężczyzna.

„Kult św. Rity nie jest długi w naszej parafii, bo przed 26 laty bp Piotr Bednarczyk dokonał poświęcenia obrazu Świętej Rity w parafii Matki Bożej Niepokalanej w Nowym Sączu. Ten obraz szybko zasłynął łaskami i cudami. Na nowennie są setki ludzi, nie tylko z naszej parafii, bo pielgrzymi przyjeżdżają autokarami. Kiedy z nimi rozmawiam potwierdzają że św. Rita jest wielką orędowniczką” - mówi ks. Czesław Paszyński, proboszcz parafii.

Prośby, podziękowania do Świętej Rity, która jest patronką ludzi potrzebujących wsparcia i pomocy można także przesyłać przez Internet. Formularz znajduje się na http://sw-rita.pl/

Św. Rita urodziła się we Włoszech w 1381 r. Jej marzeniem było poświęcenie się życiu zakonnemu. Rodzice zadecydowali jednak inaczej i Rita została mężatką. Po śmierci męża i synów wstąpiła do klasztoru Sióstr Augustianek w miejscowości Cascia. W klasztorze spędziła resztę swojego życia. Zmarła 22 maja 1457 w opinii świętości.

Kult św. Rity jest bogaty w symbole, ale dwa z nich są najbardziej wymowne. Pierwszy symbol to kolec z korony cierniowej i rana na czole, które symbolizują ludzkie życie pełne cierpienia i bólu. Mówi się też o niej święta od róż, wspominając cud jakim było zakwitnięcie w zimie róży w ogrodzie jej dzieciństwa.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Papież z biskupami sprzeciwiającymi się odstrzałowi narkomanów

2019-05-22 16:44

vaticannews / Watykan (KAI)

Papież jest bardzo poruszony, tym co dzieje się na Filipinach w ramach brutalnej walki, jaką tamtejszy prezydent wypowiedział narkomanii. Potwierdza to bp Pablo Virgilio David. Należy on do pierwszej grupy filipińskich biskupów, która odbywa wizytę ad limina i już została przyjęta przez Franciszka na audiencji. Jednym z głównych tematów tego spotkania była właśnie postawa filipińskiego episkopatu względem kontrowersyjnej polityki prezydenta Duterte.

Grzegorz Gałązka

Sytuację referował bp David, ponieważ to na terenie jego diecezji odnotowano największą liczbę zgonów w ramach brutalnego odstrzału narkomanów i handlarzy narkotyków. Ordynariusz Kalookan stanowczo się temu sprzeciwia i dokumentuje te zbrodnie. W konsekwencji również on sam znalazł się na celowniku filipińskich szwadronów śmierci.

Jak zaznacza bp David, sytuacja jest bardzo trudna, bo antynarkotykowa kampania prezydenta cieszy się poparciem większości społeczeństwa. Ja jako pasterz nie mogę się na to zgodzić. Na szczęście Papież mnie rozumie i w pełni popiera – mówi bp David.

"Opowiedziałem o tym wszystkim i poprosiłem go o modlitwę. Powiedziałem: «potrzebujemy Twojej modlitwy, bo za to, że bronimy ludzkiego życia i godności człowieka, grożą nam śmiercią. Ja sam otrzymałem takie pogróżki. Ale w sumieniu wiem, że właśnie taką postawę powinienem zająć jako pasterz». Papież słuchał bardzo uważnie, a nawet przerywał mi, mówiąc: «Tak, wiem o tym, śledzę informacje z waszego kraju». Papież zapewnił nas o swej modlitwie – powiedział Radiu Watykańskiemu bp David. – Prosił, byśmy nadal tak postępowali. «To ważne – powiedział – aby Kościół odgrywał w takiej sytuacji profetyczną rolę, zwłaszcza w obronie życia i godności człowieka». Bardzo mnie to wzruszyło, miałem łzy w oczach, kiedy Papież to mówił, kiedy potem mnie objął i modlił się za mnie, by Bóg, jak powiedział, zachował we mnie na zawsze serce pasterza".

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem