Reklama

Warszawa: Nuncjusz Apostolski podziękował zakonnikom za ich pracę

2019-05-15 21:43

jms / Warszawa (KAI)

BP KEP
Abp Salvatore Pennacchio

-W imieniu papieża Franciszka dziękuję wam za wasza pracę – powiedział nuncjusz apostolski w Polsce, abp Salvatore Pennacchio, który przewodniczył Mszy św. na zakończenie 142. zebrania Konferencji Wyższych Przełożonych Zakonów Męskich w Polsce. Dwudniowemu spotkaniu generałów, prowincjałów i opatów towarzyszył temat: „Jak współczesnemu człowiekowi mówić o Bogu?”. Zebranie odbyło się w Warszawie, w sekretariacie KEP.

Spotkanie rozpoczęło się 14 maja. W pierwszym dniu obrad o. Robert Wawrzeniecki OMI we wprowadzeniu duchowym mówił o bł. Michale Giedroyciu, Kanoniku Regularnym od Pokuty, niedawno wyniesionym na ołtarze. Zdaniem zakonnika Błogosławiony uczy osoby konsekrowane dobrych zakonnych przyjaźni, potrzeby osobistego kontaktu z drugim człowiekiem, bycia szczęśliwym w podjętym przez siebie życiowym powołaniu i potrzeby bycia przyjacielem Boga, a nie tylko pracowania dla Niego.

Obrady rozpoczęły się omówieniem wybranych zagadnień z nowych dokumentów papieskich dotyczących posługi wyższych przełożonych, m.in. o przestępstwach związanych z wykorzystaniem seksualnym, ochronie małoletnich czy o bezprawnym przebywaniu zakonnika poza klasztorem, domem zakonnym. Zebranym przybliżył je karmelita o. prof. Dariusz Borek OCarm.

W trakcie całego spotkania podejmowano także problemy żywo dotykające ludzkich sumień i serc oraz interesujące całe społeczeństwo. Przełożeni wyrazili po raz kolejny swoje współczucie i duchową solidarność ze wszystkimi ofiarami wykorzystania seksualnego i przemocy w naszym społeczeństwie. Stwierdzili, iż dramatu i cierpienia osób, które doświadczyły krzywdy i zranienia ze strony duchownych Kościoła katolickiego nie wolno bagatelizować ani im zaprzeczać. Zawiedzione zostało bowiem zaufanie i podeptane człowieczeństwo najmniejszych.

Reklama

Przełożeni podkreślili równocześnie, że od wielu już lat czynią starania, by we wspólnotach i dziełach im podległych istniały jasne zasady reagowania na nadużycia wobec osób małoletnich, zgodnie z nauczaniem Kościoła i ewolucją prawa państwowego. Ten wspólny wysiłek, by odpowiednio chronić dzieci i młodzież przed krzywdą służy temu, by należycie rozliczyć przestępców i towarzyszyć cierpiącym z powodu nadużyć, a nie tylko współczuć skrzywdzonym.

W związku z aktami znieważania obrazu Matki Bożej Jasnogórskiej przełożeni zakonni zaapelowali o zaprzestanie działań, które nie tylko nie służą jedności polskiego społeczeństwa, ale także mocno ranią osoby konsekrowane i wiele osób wierzących w Polsce. Jednocześnie poprosili swoich współbraci we wszystkich klasztorach w ojczyźnie i poza jej granicami, aby w duchu ekspiacji wynagrodzili zniewagi Najświętszej Maryi Pannie, zwłaszcza w Jej Jasnogórskim Wizerunku, podejmując uczynki pokutne, przez osobistą modlitwę, jak i w odprawianych w tym czasie z wiernymi nabożeństwach majowych.

Dlatego wezwali do modlitwy za wstawiennictwem Królowej Polski, która swój tron obrała na Jasnej Górze, nie tylko o jedność i zaniechanie wzajemnego obrażania się synów i córek jednego narodu, ale również o zaprzestanie godzenia w to, co od wieków dla wielu pokoleń Polaków stanowiło najważniejsze i najświętsze wartości.

Redemptorysta o. Marek Kotyński CSsR przed południem poprowadził sesję poświęconą przepowiadaniu słowa Bożego we współczesnych uwarunkowaniach kulturowych.

Dominikanin o. prof Jacek Salij OP mówił na temat przepowiadania słowa Bożego w czasach religijnego zobojętnienia i zamętu, a dziennikarz prasowy i radiowy red. Robert Mazurek poddał analizie współczesne kaznodziejstwo w aspekcie skutecznego komunikowania.

Dominikanin przekonywał, że ważne jest pokazywanie, że Chrystus bez Kościoła, czy przeciwstawiany Kościołowi jest Chrystusem nieprawdziwym. „Należy pokazywać znaczenie Kościoła w naszej wierze, w drodze do Boga, do nieba” - podkreślał. Zdaniem zakonnika, dechrystianizacja dzieci dziś jest bardzo często prowadzona przez same rodziny chrześcijańskie, które często dystansują się od Kościoła, krytykują go, odrzucają, wchodzą w rolę zewnętrznych sędziów. „Brakuje podejścia do Kościoła jak do matki” - zauważył. Wymienił najczęstsze drogi dystansowania się od Kościoła: zaniechanie stałego uczestnictwa w niedzielnej Mszy św. i ustawianie się w roli osądzających Bożą naukę i Boże przykazania.

„Więcej trzeba uwagi zwracać na to, że to nie Chrystus przegrywa, gdy ludzie od Niego odchodzą, ale oni sami. W naszych czasach dobrze by było przypominać, różne sytuacje opisane w Piśmie św., jak i te, które działy się w historii i na naszych oczach. Zawsze ludzie przegrywają, gdy odchodzą od Chrystusa. Nigdy On” - dodał.

O. Salij uważa, że kryzys wynika z tego, że żyjemy w społeczeństwie konsumpcyjnym i stąd Kościół jesteśmy gotowi traktować jako jedną z instytucji usługowych.

Red. Robert Mazurek na początku swojego wystąpienia przywołał z lat swojej młodości, z czasów oazowych jezuitę o. Czesława Chabielskiego, który choć przemawiał wbrew wszystkim regułom retoryki, to jednak przez niego był chętnie słuchany, bo „on nie tylko wierzył w Pana Boga, ale Nim żył. Był autentyczny, wierzył w to, co mówił, przeżywał to, co mówił, mówił sobą” – dowodził dziennikarz. „Do młodych ludzi trzeba mówić przede wszystkim autentycznie, a nie atrakcyjnie” - przekonywał.

Przestrzegał przed kościelnym żargonem i nadęciem. „Starać się mówić jak do matki, aby ludzie cię zrozumieli. Przed matką nie możemy udawać, więc wtedy jesteśmy autentyczni” – podkreślał.

Redaktor zachęcał, aby przygotowywać się do kazań i aby były one szczere, naturalne, jasne, komunikatywne, klarowne; aby wykorzystywać charyzmaty swoich zakonów i zgromadzeń, cytować swoich świętych, opowiadać o swoich tradycjach, mówić o tym, czym żyją ludzie.

Na zaproszenie Konsulty - zarządu zakonnej konferencji do Warszawy na spotkanie z wyższymi przełożonymi przyjechała lingwistka, prof. Viara Maldjieva z referatem pt. „Bóg w naszej mowie”. Opowiadała się za pięknym językiem w przepowiadaniu, bo - jej zdaniem - język potoczny nie jest w stanie opisać całej rzeczywistości.

Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski mówił o tym, czym homilia ma być, a czym nie. „Homilia nie może być rozrywkowym spektaklem, nie jest artystyczną działalnością kaznodziei, ale ma na celu nawrócenie i kaznodziei, i Ludu Bożego. Musi odpowiadać na pytania, które ludzie sobie stawiają” – podkreślał abp Stanisław Gądecki.

Metropolita poznański apelował, aby Chrystus stał w centrum kazania, aby przepowiadający żył Słowem Bożym zanim je przekaże innym, aby kontemplował Lud Boży, rozmawiał z ludźmi, przemawiał sercem i aby homilie przynosiły nadzieję, pokrzepiały i prowadziły do komunii z Chrystusem. Zdaniem arcybiskupa, stopień świętości kaznodziei nie jest obojętny wobec głoszenia homilii.

Na koniec przewodniczący KEP przypomniał obowiązującą od starożytności do dziś złotą zasadę: „Mów zwięźle. W niewielu słowach zamknij wiele treści”.

Ostatni referat pierwszego dnia obrad wygłosił abp Grzegorz Ryś. Metropolita łódzki zachęcał do tego, aby zadać sobie pytanie, czy kocha się ludzi, do których się mówi, i czy taktuje się ich jak swoje dorosłe dzieci, bo świadomość, że się jest w roli matki, ojca pozwala na koncentrację na osobie, która w rodzinie jest najsłabsza.

Namawiał do tego, żeby próbować odpowiadać na pytania, które są w ludziach, aby ci, co słuchają homilii mieli doświadczenie wysłuchania ich.

Przekonywał, że „Słowo Boga jest tym, czego ludzie chcą słuchać”. Prosił jednocześnie, aby pamiętać o zasadzie stosowanej przez papieża Franciszka w jego działalności kaznodziejskiej: „Jedna myśl, jeden obraz, jedna emocja”.

W drugim dniu obraz zakonnej konferencji z wyższymi przełożonymi spotkał się o. bp Jacek Kiciński CMF, przewodniczący Komisji Episkopatu ds. Instytutów Życia Konsekrowanego i Stowarzyszeń Życia Apostolskiego.

Przekonywał zakonników, że we współczesnej rzeczywistości należy ogromną wagę przywiązywać do dążenia do jedności, do rozeznawania, tracenia czasu dla ludzi i świadectwa życia.

„Dziś najbardziej brakuje jedności. Podziały są niebezpieczne. Ojciec, matka najbardziej cierpią nie wtedy, kiedy dzieci odwracają się od nich, ale gdy dzieci się nienawidzą. Trzeba budować jedność” - dowodził. „Musi być jedność w modlitwie, w rozeznaniu i w podejmowaniu decyzji” - dodał.

Apelował, aby dowartościowywać rozeznawanie. „Zatrzymajcie się. Rozeznawajcie. Marzą mi się kapituły generalne i prowincjalne rozeznania. Posłuchać na adoracji, czego chce od was Bóg. Nie żałujcie na to czasu” – powiedział.

Ważną kwestią – zdaniem przewodniczącego Komisji – jest duszpasterstwo obecności. „Projektem apostolskim Jezusa, modelem ewangelizacyjnym jest zapytanie człowieka, czym żyje. Należy zastanowić się nad naszą obecnością wśród ludzi. Wejść w ludzkie życie, poznać ich problemy. Dajemy odpowiedź na pytania, które ich nie interesują, których nie zadają. Po wysłuchaniu musi być wyjaśnienie, które jest świadectwem mojego spotkania z Chrystusem. Uczyć się tracić czas dla ludzi. Często nie oczekują rozwiązań, ale chcą, aby z nimi pobyć, mieć czas dla nich. Na drodze tracenia czasu, ludzie zaczynają rozumieć. Po wyjaśnieniu potrzeba zostać. Być z nimi” - argumentował.

„Nie wystarczy zapalić ogień, ale trzeba go podtrzymywać, doglądać” - dodał.

Specjalnym gościem Konferencji był ks. Piotr Burek CSMA z Watykanu, z Kongregacji Instytutów Życia Konsekrowanego i Stowarzyszeń Życia Apostolskiego. Mówił o roli Kongregacji i jej strukturze.

Dwudniowe zebranie plenarne zakończyło się Mszą św. pod przewodnictwem abpa Salvatore Pennacchio. Nuncjusz Apostolski w Polsce w imieniu papieża Franciszka wyraził wdzięczność polskim zakonnikom za ich pracę.

„W imieniu papieża Franciszka dziękuję wam za wasza pracę na Bożej niwie. Papież Franciszek jest wdzięczny każdej osobie konsekrowanej, także w Polsce, za to, co robi i ci daje innym swoim życiem” - dziękował.

Przedstawiciel Ojca Świętego w Polsce uwrażliwiał generałów, prowincjałów, opatów, aby byli „nie tyle sprawnymi administratorami zasobów ludzkich, co raczej przewodnikami swoich współbraci na wspólnej drodze do Boga, drodze z Jezusem”.

„Każdy idzie swoją drogą i zadaniem przełożonych jest tak to wspólne dążenie do Boga ukierunkować, aby wykorzystać wszystkie ludzkie i duchowe talenty swoich współbraci, wykorzystując do tego ich uzdolnienia, pragnienia, a nawet marzenia. Dużo łatwiej jest prowadzić dzieło ewangelizacji według charyzmatów poszczególnych zakonów, zgromadzeń i stowarzyszeń życia apostolskiego, jeśli wśród was będą ludzie spełnieni, radośni, żyjący w zgodzie z własnym wnętrzem” – dodał arcybiskup.

Tagi:
Warszawa zakony abp Salvatore Pennacchio Nuncjusz Apostolski

Reklama

Nuncjusz we Francji pozbawiony immunitetu dyplomatycznego

2019-07-09 07:10

pb (KAI/huffingtonpost.fr) / Paryż

Oskarżony o obmacywanie młodych mężczyzn nuncjusz apostolski we Francji abp Luigi Ventura został pozbawiony immunitetu dyplomatycznego przez Stolicę Apostolską. Jako pierwsze poinformowało o tym francuskie ministerstwo spraw zagranicznych, które wcześniej przekazało do Watykanu wniosek paryskiej prokuratury. Prowadzi ona śledztwo w sprawie molestowania seksualnego w związku ze skargami, jakie złożyło czterech mężczyzn.

Salt and Light / YouTube.com

Pozbawienie immunitetu potwierdził dziś wieczorem dyrektor ad interim Biura Prasowego Stolicy Apostolskiej Alessandro Gisotti. Komentując tę bezprecedensową decyzję wyjaśnił, że potwierdza ona wyrażaną od początku przez samego nuncjusza wolę pełnej współpracy z francuskim wymiarem sprawiedliwości. Dodał, że z pojęciem decyzji (na mocy Konwencji Wiedeńskiej z 1961 r. o stosunkach dyplomatycznych i w związku z procedurą karną dotyczącą nuncjusza) czekano do ogłoszenia „wniosków ze wstępnej fazy procedury, w której abp Ventura dobrowolnie uczestniczył”.

Sprawa wybuchła na początku br. Mathieu de la Souchère, młody pracownik paryskiego merostwa, odpowiedzialny za kontakty międzynarodowe zeznał, że 17 stycznia podczas tradycyjnej ceremonii składania życzeń noworocznych z udziałem korpusu dyplomatycznego w ratuszu abp Ventura „kilkakrotnie, w tym raz przy świadkach”, obmacywał go „bardzo natarczywie”, komplementując, że jest „pięknym chłopcem”. Od 24 stycznia toczy się w tej sprawie śledztwo paryskiej prokuratury. Podobne oskarżenia zgłosiło później jeszcze trzech kolejnych mężczyzn.

W kwietniu, pomimo immunitetu, abp Ventura zgodził się być przesłuchanym przez policję. Z kolei 22 i 23 maja został skonfrontowany z czterema mężczyznami, którzy oskarżają go o obmacywanie. Papieski dyplomata zdecydowanie zaprzeczył wszystkim stawianym mu zarzutom. Do konfrontacji doszło w lokalu policji na życzenie nuncjusza. Według Antoinette Frety, adwokatki jednego z oskarżycieli, abp Ventura uważa, że „oskarżenia są spiskiem” przeciwko niemu.

Obecnie, po utracie immunitetu dyplomatycznego, abp Ventura będzie mógł być sądzony zgodnie z francuskim prawem - o ile śledztwo prokuratorskie zakończy się sformułowaniem aktu oskarżenia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Zmarł uczestnik Warszawskiej Pieszej Pielgrzymki na Jasną Górę

2019-08-08 11:07

Ojcowie Marianie

Podczas pierwszego dnia pielgrzymki, w grupie 10 biała WPP, zmarł nagle jeden z pielgrzymów, który przez wiele lat był związany z grupą - Zygmunt Chodźko Zajko. Prosimy o modlitwę za niego i jego bliskich.

Niech słowa, które pielgrzymi usłyszeli w czasie porannej Eucharystii będą pocieszeniem i umocnieniem, bo naszą obietnicą jest życie wieczne. Chrystus Zmartwychwstał.

„Pan Bóg może stawiać ciebie wobec doświadczenia spraw, które ci się nie mieszczą w głowie i nie wiesz, jak pogodzić to, że Pan Bóg sobie poradzi z tym, z czym nikt nie może sobie poradzić. Jesteś bezradny zupełnie. I dzisiaj Słowo mówi – módl się. Bo mocny jest Ten, który udzielił obietnicy i godzien jest, aby Mu uwierzono. Czytaj Słowo i słuchaj tego, co On ci mówi. Wołaj i milcz słuchając odpowiedzi.” — z: Zygmunt Chodzko-Zajko

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Samorządowe programy edukacji seksualnej. Duże miasta pod lupą

2019-08-20 16:08

mip / Warszawa (KAI)

Przed deprawacją w szkołach przestrzega rodziców Komisja Wychowania Katolickiego Konferencji Episkopatu Polski w opublikowanym w poniedziałek apelu. Przyjrzyjmy się więc temu, co pod szyldem edukacji seksualnej oferują uczniom w ramach dodatkowych zajęć samorządowcy z kilku polskich miast.

Bożena Sztajner/Niedziela

Pierwszym miastem, które sfinansowało edukację seksualną w szkołach była Łódź. Już w 2012 roku do gimnazjów trafili edukatorzy Fundacji Nowoczesnej Edukacji "Spunk", która od początku współrealizuje projekt. To organizacja związana jest blisko z "Fabryką Równości" - stowarzyszeniem tworzącym łódzkie Parady Równości.

Zajęcia z edukacji seksualnej - prowadzone m. in. przez edukatorów reprezentujących organizacje LGBT+ - skupiają się, jak informuje oficjalna strona, przede wszystkim na profilaktyce ciąż wśród nastolatek i zapobieganiu chorobom przenoszonym drogą płciową i HIV. Edukacja seksualna w łódzkich szkołach nie jest obowiązkowa. Początkowo o przystąpieniu do programu decydowali rady pedagogiczne i rady rodziców. Obecnie decyzję podejmuję uczniowie i ich rodzice. Program jest adresowany do wszystkich uczniów łódzkich szkół podstawowych w wieku 13-16 lat.

W pierwszej edycji wzięło udział 700 uczniów, a w drugiej edycji 400 gimnazjalistów. Z kolei w 2019 roku w podobnych zajęciach - adresowanych już do uczniów szkół podstawowych - weźmie w sumie udział ok. 800 uczniów.

Od tego roku miejski urząd zmienił formułę zajęć. - Do tej pory każdy z organizatorów zajęć mógł wybrać sobie ich formułę. Mogły być to zarówno zajęcia na zasadzie wykładu dla kilku klas na sali gimnastycznej, jak i warsztaty dla kilkorga uczniów. W tej edycji zdecydowaliśmy, że stawiamy na ten drugi rodzaj spotkań, czyli warsztaty dla wąskiej grupy młodzieży, maksimum do 30 osób. Ponadto założyliśmy, że organizacje, które będą prowadziły lekcje dla uczniów - przeszkolą również naszych nauczycieli w szkołach, np. tych którzy mogą prowadzić zajęcia z przygotowania do życia w rodzinie. Warsztaty będą skierowane również do rodziców - mówi Iwona Iwanicka, zastępca dyrektora Wydziału Zdrowia i Spraw Społecznych Urzędu Miasta Łodzi.

Edukacja psychofizyczna

Jednym z pierwszych samorządów, który podjął kwestię szkolnych programów edukacji seksualnej był także Słupsk - miasto zarządzane wówczas przez Roberta Biedronia, znanego aktywistę LGBT+. W styczniu 2018 r. zaproponował radzie miasta projekt uchwały, zgodnie z którym, słupskie szkoły poprzez dodatkowe zajęcia seksedukacji miały "stawiać na rozwój psychofizyczny człowieka i integrować w sobie kwestie dojrzewania i zjawisk społecznych". Rada miasta odrzuciła projekt. Zdaniem Beaty Chrzanowskiej, przewodniczącej słupskiej rady uchwała została przygotowana na ostatnią chwilę, a na dodatek nie była konsultowana z rodzicami, ani nauczycielami, nie trafiła też do żadnej z komisji słupskiej rady.

Dwa miesiące później Rada Miasta uchwaliła projekt radnych Platformy Obywatelskiej. Zajęcia, które ruszą we wrześniu, będą miały charakter warsztatów, a poprowadzą je zawodowi pedagodzy zajmujący się edukacją seksualną. Edukację będą prowadzić instruktorzy przeszkoleni przez stowarzyszenie Flandria z Inowrocławia. Zgodnie z założeniami uczniowie mają pozyskać wiedzę na temat "edukacji zdrowotnej, na temat prokreacji i kwestii związanych z rolą płci, równouprawnieniem w związkach, zapobieganiem, a także niwelowaniem wszechobecnego i dotkliwego problemu przemocy seksualnej".

Program kierowany jest do uczniów ostatnich klas szkół podstawowych i pierwszych klas szkół średnich. Zajęcia będą dobrowolne, z wymogiem pisemnej zgody rodziców. Weźmie w nich udział około 200 uczniów. Zajęcia obejmą też rodziców oraz nauczycieli.

„ZdrovveLove”

Edukację seksualną nie tylko dzieci, ale i rodziców, zakłada też projekt „ZdrovveLove”, który wiosną ruszył przy współpracy urzędu miejskiego w Gdańsku. Warsztaty poprowadzą edukatorzy, specjaliści w zakresie zdrowia prokreacyjnego oraz edukacji psychoseksualnej, terapeutycznej i edukacyjnej. Za projekt odpowiada Anna Michalska z firmy szkoleniowo-doradczej Psyche &Soma&Polis.

Jak mówi KAI Anna Michalska, w zajęciach organizowanych w semestrze wiosennym wzięło udział około 150 uczennic i uczniów pierwszych klas siedmiu gdańskich szkół ponadpodstawowych. Do udziału w projekcie w nowym roku szkolnym wyraziło chęć kolejnych 7 dyrektorów. Cykl warsztatów składa się z 8 lekcji, podczas których edukatorzy podejmują zagadnienia m.in.: wprowadzenia do seksualności, dojrzewania i rozwoju psychoseksualnego, antykoncepcji, chorób przenoszonych drogą płciową czy ról płciowych i społecznych. Każdy uczestnik zajęć może otrzymać specjalną broszurę.

Sprzeciw wobec realizacji programu dodatkowej edukacji seksualnej w szkole „ZdrovveLove” wyraża wiele organizacji społecznych, m. in. stowarzyszenie Odpowiedzialny Gdańsk. Zdaniem Przemysława Majewskiego te zajęcia to demoralizacja i seksualizacja dzieci, mająca niewiele wspólnego z wiedzą naukową. Z kolei Fundacja Mamy i Taty wystosowała apel przeciwko „agresywnej demoralizacji dzieci w Gdańsku”. Przedstawiciele Fundacji Mamy i Taty twierdzą, że broszura przygotowana na zajęcia promuje stosowanie środków antykoncepcyjnych w tym środków hormonalnych, używa języka i wartości stosowanych przez środowiska radykalnych mniejszości seksualnych, zachęca do masturbacji. Znajdujemy tak m. in. stwierdzenie: „większość z nas rodzi się jako kobieta i mężczyzna, ale nie zawsze tak jest”, a także instrukcja obrazkowa, jak zakładać prezerwatywę.

Broszurę „Zdrovve Love” przygotowało dla miasta Polskie Towarzystwo Programów Zdrowotnych z Gdańska. Jest ona jednym z punktów realizacji programu wspierającego prokreację gdańszczan. W ramach tego samego programu mieszkańcom oferowane jest też dofinansowanie in vitro.

Warszawska Deklaracja LGBT+

Edukacja seksualna w szkołach jest również jednym z założeń podpisanej 18 lutego br. przez prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego deklaracji „Warszawska polityka miejska na rzecz społeczności LGBT+”. Zakłada ona m.in. „wprowadzenie edukacji antydyskryminacyjnej i seksualnej w każdej szkole, uwzględniającej kwestie tożsamości psychoseksualnej i identyfikacji płciowej, zgodnej ze standardami i wytycznymi Światowej Organizacji Zdrowia (WHO)”.

Jak podkreślają sygnatariusze dokumentu, edukacja seksualna, w tym kwestie związane z tożsamością płciową, jest bardzo zaniedbanym obszarem w polskiej edukacji. „Warszawa, jeśli ma ambicje zapewniać swoim młodym mieszkankom i mieszkańcom edukację na miarę XXI wieku, musi to zmienić” – przekonuje samorząd. Wskazuje, że zadaniem miejskiego urzędu będzie zapewnienie adekwatnej, prowadzonej w angażujący sposób i odpowiadającej na potrzeby młodzieży edukacji antydyskryminacyjnej i seksualnej w stołecznych szkołach.

Publikacja tzw. deklaracji LGBT+, a zwłaszcza propozycja edukacji seksualnej wg standardów WHO, wzbudziła zaniepokojenie wielu środowisk w tym biskupów warszawskich. Pasterze archidiecezji warszawskiej i diecezji warszawsko-praskiej w wydanym oświadczeniu przypomnieli, że w chrześcijańskiej wizji „pozytywne i mądre wychowanie seksualne” powinno być obiektywne, wolne od jakiejkolwiek ideologii, a jednocześnie osadzone w kontekście „wychowania do miłości, do wzajemnego daru z siebie” . "Edukacja seksualna musi też być dostosowana do wieku dzieci i młodzieży" - pisali wówczas biskupi.

Pomysły zawarte w Deklaracji LGBT+ wzbudziły wiele kontrowersji, jednak dotychczas nie pojawiły się informacje dotyczące działań miasta w ramach realizacji zapowiedzi zawartych w dokumencie. Równolegle jednak do oficjalnych działań władz Warszawy, niemal identyczny pomysł został zgłoszony w ramach budżetu obywatelskiego.

Inicjatywa dotycząca edukacji seksualnej, wyceniona na kwotę blisko 4,7 mln złotych, miała być realizowana w różnych grupach wiekowych w ramach dobrowolnych warsztatów, przedstawień teatralnych czy animacji. Zajęcia miały obejmować m.in. zagadnienia dotyczące mowy nienawiści, in vitro, życia uczuciowego, chorób przenoszonych drogą płciową, tożsamości płciowej, pornografii, przeciwdziałania przemocy, seksu w internecie, a także stawiania granic i bliskości, adopcji, praw pacjenta, emocji czy profilaktyki nowotworowej.

Obywatelski projekt uzyskał negatywną ocenę miejskich urzędników. Odwołanie od tej decyzji jeszcze złożyć mogą twórcy projektu. O tym czy ostatecznie wniosek dopuszczony zostanie do głosowania dowiemy się 26 sierpnia.

Próba nieudana

W ślad za innymi, wprowadzenia zajęć z edukacji seksualnej w szkołach chcieli również krakowscy radni. 12 czerwca przyjęli uchwałę dotyczącą projektu grantowego dla organizacji pozarządowych, których przedstawiciele – tzw. edukatorzy seksualni - mieliby prowadzić lekcje w szkołach ponadpodstawowych. Zajęcia poświęcone miały być w szczególności temu, jak zapobiegać ciąży oraz chorobom przenoszonych drogą płciową.

Głosowanie Rady Miasta zostało unieważnione przez wojewodę małopolskiego Piotra Ćwika, który uznał m. in. że uchwała dotyczy sprawy, która zgodnie z przepisami należy do kompetencji podmiotów innych niż Rada Miasta: do dyrektorów szkół oraz rady pedagogicznej i rady rodziców. „Za organizację zajęć edukacyjnych w szkole odpowiada dyrektor szkoły. To na tym organie spoczywa odpowiedzialność sprawowania opieki nad uczniami oraz stwarzania warunków harmonijnego rozwoju psychofizycznego poprzez aktywne działania prozdrowotne” – czytamy w uzasadnieniu decyzji.

Wojewoda zwrócił też uwagę, że radni podejmując uchwałę o charakterze kierunkowym nie mogą nakazywać prezydentowi konkretnych rozwiązań prawnych czy załatwienia konkretnej sprawy. „Zdaniem organu nadzoru w ramach kompetencji Rady Miasta Krakowa do określenia kierunków działania Prezydenta nie mieści się wydawanie wiążących poleceń organowi wykonawczemu gminy co do sposobu załatwienia określonej sprawy” – stwierdzono.

Edukacja deprawacją

W związku z planowanym finansowaniem przez niektóre samorządy zajęć dodatkowych w placówkach oświatowych apel do rodziców skierował przewodniczący Komisji Wychowania Katolickiego KEP bp Marek Mendyk. - Dziecko nie może uczestniczyć w żadnych tego typu zajęciach bez wyraźnej zgody rodziców lub prawnych opiekunów – napisał hierarcha.

Przewodniczący Komisji Wychowania Katolickiego wskazuje, że plany finansowania przez samorządy edukacji seksualnej zapowiedziały, póki co duże miasta, m. in. Warszawa, Kraków czy Gdańsk. - Obawiamy się, że za wielkimi miastami mogą pójść mniejsze samorządy. Wydany w poniedziałek apel do rodziców to działanie wyprzedzające, profilaktyczne, którym chcemy uwrażliwić na to, co się dzieje – podkreśla biskup.

Zdaniem bp. Mendyka, jest to przede wszystkim "upominanie się o prawa rodziców do wychowania dziecka według ducha, którego oni sobie życzą". - Myślę, że jeśli posyłają swoje dzieci do szkoły, to muszą mieć przekonanie, że treści, które będą tam przekazywane, cała edukacja, będzie zgodna z tym, czym oni jako rodzina na co dzień żyją - wyjaśnia w rozmowie z KAI hierarcha.

Przeciwny pomysłom wprowadzenia obowiązkowej edukacji seksualnej do polskich szkół jest również Rzecznik Praw Dziecka Mikołaj Pawlak. Zdaniem Rzecznika Praw Dziecka takie rozwiązanie naruszyłoby Konstytucję i prawo rodziców do wychowania swoich dzieci.

Rzecznik Praw Dziecka wyraża również stanowczy sprzeciw wobec oskarżania polskich rodziców o brak umiejętności, a nawet chęci wychowywania własnych dzieci. - Poglądy czy osobiste doświadczenia, także w wielości czy różnorodności związków, nie powinny być podstawą do wydawania ocen, które godzą w miliony polskich obywateli wychowujących dzieci z miłością, odpowiedzialnością i szacunkiem. To jest głęboko krzywdząca opinia Rzecznika Praw Obywatelskich, w dodatku nie poparta żadnymi rzetelnymi badaniami – zauważa Mikołaj Pawlak. RZecznik odnosi się też negatywnie do opinii Adama Bodnara, w której zaleca wprowadzenie w szkołach obowiązkowej edukacji seksualnej.

MIkołaj Pawlak przypomina, że zgodnie z art. 48 ust. 1 Konstytucji, a także art. 3 ust. 2 pkt 2 ustawy o Rzeczniku Praw Dziecka, dziecko ma prawo do wychowania w rodzinie, rodzice zaś mają prawo do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami, a wychowanie to powinno uwzględniać stopień dojrzałości dziecka, a także wolność jego sumienia i wyznania oraz jego przekonania.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem