Reklama

Oświadczenie banku Santander w sprawie rzekomej odprawy dla Morawieckiego

2019-05-16 11:31

wpoltyce.pl

wPolityce.pl

W opublikowanym na portalu wPolityce.pl fragmencie wywiadu dla tygodnika „Sieci” (pełna rozmowa w poniedziałek) szef rządu odnosi się do rewelacji byłego rzecznika banku BZ WBK, w którego plotkarskiej książce pojawia się sugestia, że odchodząc z funkcji prezesa banku, szef rządu umówił się na jakąś dodatkową odprawę. Mateusz Morawiecki stwierdza:

Odchodząc z banku w listopadzie 2015 roku ani się nie dopominałem, ani nie wziąłem żadnej odprawy. Być może gdybym negocjował jakąś odprawę, to bym otrzymał. Nie wiem. Pracodawca zachował się bardzo w porządku i zgodnie z przepisami. Ja również. Nie otrzymałem też żadnej odprawy później. Z pracy w banku zrezygnowałem sam i przeszedłem do służby publicznej będąc całkowicie niezależnym finansowo. Sprzedałem też akcje banku w 2017r. Wszystko można wyczytać w składanych przeze mnie oświadczeniach majątkowych.

Teraz redakcji portalu wPolityce.pl udało się dotrzeć do oświadczenia banku Santander, które w pełni potwierdza wersję Mateusza Morawieckiego.

Czytamy w niej:

Reklama

Santander Bank S.A. oświadcza, że w związku z rezygnacją Prezesa Zarządu Banku Zachodniego WBK złożoną w dniu 9 listopada 2015 r., panu Mateuszowi Morawieckiemu nie została przyznana żadna odprawa.

Tagi:
Mateusz Morawiecki

Reklama

Premier Morawiecki "Człowiekiem Roku" Forum w Krynicy

2019-09-04 22:14

wpolityce.pl

Premier Mateusz Morawiecki otrzymał nagrodę Człowieka Roku XXIX Forum Ekonomicznego w Krynicy-Zdroju. Nazwisko laureata ogłoszono w środę podczas wieczornej gali, wieńczącej drugi dzień krynickiego forum.

Mariusz Książek/Niedziela

Co roku podczas trzydniowego spotkania środowisk gospodarczych nagradzane są osoby oraz instytucje, które – w ocenie członków Rady Programowej Forum Ekonomicznego - nadają ton życiu publicznemu, społecznemu i gospodarczemu w Europie Środkowo-Wschodniej.

Jak mówił w laudacji pomysłodawca i organizator krynickiego forum Zygmunt Berdychowski, premier przeniósł z biznesu do polityki m.in. sprawność, efektywność zarządzania i umiejętność kierowania dużymi zespołami ludźmi.

Tegoroczny laureat jest zmorą dla współczesnych neoliberałów. Z jednej bowiem strony jego rząd realizuje wielkie projekty społeczne, a z drugiej strony jednocześnie np. obniżył podatek dla małych firm (…), wprowadził zerową stawkę podatku dla osób do 26. roku życia, obniżył podatek dla najmniej zarabiających — mówił Berdychowski. Za największy sukces rządu Morawieckiego uznał skuteczną walkę z bezrobociem.

Nagrodę wręczyła w środę premierowi marszałek Sejmu Elżbieta Witek.

Czternasty raz jestem na tym Forum Ekonomicznym, patrzę na jego ewolucję, ewolucję polskiej gospodarki, polskiego systemu gospodarczego i myślę, że możemy mieć nadzieję, że za te kolejne czternaście lat będziemy mogli powiedzieć, że jesteśmy mniej więcej na poziomie rozwoju gospodarczego, jak państwa Europy Zachodniej — powiedział szef rządu po odebraniu nagrody z rąk marszałek Sejmu Elżbiety Witek.

Morawiecki podkreślił, że jest najbardziej zadowolony ze zmniejszenia poziomu bezrobocia.

Mamy cudownych przedsiębiorców i to dla nich przede wszystkim jest ta nagroda - rok 2018 to jest rok, kiedy Polska pokazała rzeczywiście lwi pazur i to zawdzięczamy przedsiębiorcom - tym, którzy biorą byka za rogi, tym, którzy biorą ryzyko na siebie i razem z naszymi wspaniałymi pracownikami są prawdziwymi autorami sukcesu Polski w 2018 i 2019 r. również — dodał szef rządu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Ostanie pożegnanie diakona Mateusza Niemca

2019-09-10 07:17

Ks. Wojciech Kania

W kościele św. Jana Chrzciciela w Nisku odbyło się ostatnie pożegnanie diakona Mateusza Niemca. Mszy św. pogrzebowej przewodniczył bp Krzysztof Nitkiewicz.

Ks. Wojciech Kania

Uroczystości pogrzebowe diakona Mateusza Niemca rozpoczęły się 8 września w kościele św. Michała Archanioła w Sandomierzu. Mszy św. żałobnej przewodniczył bp pomocniczy senior Edward Frankowski. Wraz z nim Eucharystię sprawowali: ks. Rafał Kułaga, rektor seminarium wraz z księżmi wychowawcami i profesorami oraz duże grono kapłanów. We Mszy św. uczestniczyli alumni, siostry zakonne, pracownicy świeccy sandomierskiej uczelni oraz rodzina zmarłego diakona. Homilię wygłosił ks. Szymon Brodowski, ojciec duchowny seminarium. Po Mszy św. odbyło się czuwanie modlitewne za śp. diakona Mateusza zakończone wspólną modlitwą różańcową oraz Apelem Jasnogórskim.  

Główne uroczystości pogrzebowe odbyły się w parafii św. Jana Chrzciciela w Nisku z której pochodził diakon Mateusza. Mszy św. przewodniczył bp Krzysztof Nitkiewicz. Koncelebrowali profesorowie seminarium duchownego oraz grono kapłanów. W modlitwie żałobnej uczestniczyli licznie zebrani parafianie z parafii rodzinnej oraz parafii w Kocudzy, gdzie posługiwał diakon Mateusz na praktyce duszpasterskiej.

Zobacz zdjęcia: Uroczystości pogrzebowe diakona Mateusza Niemca

Rozpoczynając liturgię pogrzebową, bp Nitkiewicz podziękował rodzicom śp. diakona Mateusza za syna i złożył wyrazy współczucia całej rodzinie. - Podobnie jak w momencie wstąpienia Mateusza do Seminarium Duchownego ofiarowaliście go Chrystusowi, miejcie siłę, aby uczynić to teraz po raz drugi. On i wy znajdziecie w ten sposób pokój ponieważ Chrystus jest pokojem - powiedział biskup.

Homilie wygłosił ks. Rafał Kułaga rektor Wyższego Seminarium Duchownego w Sandomierzu. Oczywiście gromadzi nas na tej uroczystości smutek, ból i żal. Bo żegnamy diakona, który był nam bliski, z którym przeżyliśmy wiele wspólnych chwil, który – po ludzku sądząc nie tylko mógł, ale powinien jeszcze cieszyć się życiem. Miał przecież tylko 25 lat. I choć wielu wydawać się może, że człowiek potrafi bardzo dużo, to jednak staje bezradny wobec nadchodzącej nieuchronnie śmierci. Na nią trzeba być gotowym w każdej chwili, do niej przygotować się trzeba, bo nasze życie jest kruche i ułomne. Wobec śmierci wszyscy stajemy bezradni. Możemy tylko na nią czekać, ale czekać aktywnie, czyniąc jak najwięcej dobra – powiedział ks. rektor Rafał Kułaga.

Po Mszy św. kondukt żałobny wyruszył na cmentarz w Nisku, gdzie zostało złożone ciało diakona Mateusza.

Diakon Mateusz Niemiec zmarł w szpitalu w Lublinie w wieku 25 lat. Niedługo przed święceniami kapłańskimi, które miał przyjąć tego roku uległ poważnemu wypadkowi. Od tego czasu przebywał w śpiączce w szpitalu. Miał zapewnioną troskliwą opiekę szpitalną oraz otoczony był w całej diecezji modlitwą. Lekarze mimo ciągłych starań nie dali rady uratować jego życia. Zmarł 5 września. Cechowała go pogoda ducha, życzliwość i chęć niesienia pomocy innym. Był zaangażowany w duszpasterstwo osób niesłyszących. Wśród wychowawców seminarium duchownego oraz kolegów cieszył się bardzo dobrą opinią jako człowiek pracowity i odpowiedzialny. Uroczystościom pogrzebowym przewodniczył bp Krzysztof Nitkiewicz.

Diakon Mateusz Niemiec urodził się 26 kwietnia 1994 r. w Stalowej Woli. Należał do parafii św. Jana Chrzciciela w Nisku. Po ukończeniu Szkoły Podstawowej nr 5 w Nisku zaczął uczęszczać do Liceum Ogólnokształcącego im. KEN w Stalowej Woli. W 2013 r., po zdaniu egzaminu dojrzałości wstąpił do Wyższego Seminarium Duchownego w Sandomierzu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Zurych: niebezpieczny Marsz dla Życia

2019-09-16 18:01

vaticannews.va / Zurych (KAI)

Bardzo niebezpieczny przebieg miał w tym roku Marsz dla Życia w Zurychu. Zwolennicy aborcji dążyli do rozbicia manifestacji obrońców życia. Policja zabezpieczająca marsz została obrzucona butelkami, kamieniami i petardami. W wielu miejscach płonęły śmietniki. Zaatakowani też zostali przybyli na miejsce strażacy.

Iwona Ochotny

Pozwolenie na tegoroczny Marsz obrońcy życia otrzymali dopiero w ubiegłym tygodniu po interwencji sądu administracyjnego w Zurychu. Sąd uchylił decyzję władz miasta, które uprzednio nie zgodziły się na manifestację. Sędziowie uznali, że jest to naruszenie wolności opinii.

Marsz dla Życia zgromadził w ubiegłą sobotę tysiąc osób. W tym roku jego głównym tematem była obrona nienarodzonych dzieci z Zespołem Downa. Odbywał się pod hasłem: „Dziękuję, że pozwoliłeś mi żyć”.

Równolegle z obrońcami życia zgromadziło się w pobliskim parku kilkuset lewicowych radykałów. Policja rozpoczęła z nimi negocjacje. Poinformowano ich, że choć nie mają pozwolenia na manifestację, to jednak ich obecność będzie tolerowana, jeśli powstrzymają się od agresji. Radykałowie wyruszyli jednak w kierunku Marszu dla Życia. Policja zagrodziła im drogę, użyła gazów łzawiących i gumowych kul. Doszło do brutalnych starć. Dwóch policjantów zostało rannych, zniszczono jeden radiowóz. Zatrzymano tylko jedną osobę.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem