Reklama

Pogrzeb Jeana Vaniera: dopełnił rewolucji, jaką przyniósł Jezus

2019-05-16 18:01

pb (KAI) / Trosly-Breuil

pl.youtube.com

W Trosly-Breuil koło Compiègne w północnej Francji odbył się pogrzeb Jeana Vaniera. Założyciel wspólnot L’Arche (Arka) i ruchu Wiara i Światło, znany filozof, pisarz, przyjaciel osób niepełnosprawnych, jeden z najbardziej znanych współczesnych świadków Chrystusa, zmarł 7 maja w wieku 90 lat. - Jean Vanier dopełnił rewolucji, jaką przyniósł Jezus - powiedział abp Pierre d’Ornellas, metropolita Rennes.

Przed śmiercią Vanier życzył sobie skromnej ceremonii pogrzebowej, z udziałem jedynie najbliższych: rodziny i przedstawicieli Arki oraz Wiary i Światła, w miejscu, gdzie powstała pierwsza wspólnota Arki i gdzie spędził wiele lat życia. Liturgia pogrzebowa transmitowana była przez francuską telewizję katolicką KTO.

Na Mszę św. w sali w siedzibie Arki przybyło po jednym reprezentancie Arki oraz Wiary i Światła z krajów, w których one działają. Eucharystii przewodniczył abp Pierre d’Ornellas, delegat Konferencji Biskupów Francji ds. Arki oraz Wiary i Światła. Koncelebrowało pięciu innych hierarchów z Francji, Belgii, Wielkiej Brytanii i USA. Obecni byli przedstawiciele innych Kościołów, a także brat Alois, przeor Wspólnoty z Taizé.

Dyrektorka Arki w Trosly-Breuil Christine McGrievy przywitała zgromadzonych. Podkreśliła, że Jean Vanier był „bratem, przyjacielem, a dla niektórych dziadkiem”. - Jesteśmy bardzo smutni, we wspólnocie zapanowała pustka, ale też wdzięczność za życie Jeana - mówiła dyrektorka.

Reklama

- Jesteśmy tu, żeby świętować życie Jeana - dodała Stacy Cates-Carney z władz międzynarodowej federacji Arki.

Rozpoczynając liturgię abp d’Ornellas ujawnił, że w ostatnim czasie Vanier bardzo już pragnął odejść do królestwa Jezusa. Hierarcha odczytał także telegram od papieża Franciszka, w którym Ojciec Święty zapewnił o dziękczynnej modlitwie za życie i dzieło Zmarłego i powierzył go nieskończonemu miłosierdziu Boga. Wskazał, że Vanier chciał, by słabi byli traktowani jak bracia i siostry, gdyż każdy - bez względu na swoją niepełnosprawność - jest kochany przez Boga.

Na trumnie Vaniera postawiono zapalone lampki, których płomień pochodził z wielkanocnego paschału, na znak Bożego światła, jakie założyciel Arki otrzymał na chrzcie świętym. Odczytano też krótkie przesłanie prymasa Wspólnoty Anglikańskiej abp Justina Welby, który podkreślił, że dziedzictwem Vaniera jest przyznawanie każdemu ludzkiemu życiu takiego samego znaczenia. Fragmenty Pisma Świętego podczas Liturgii Słowa czytano po angielsku, arabsku i francusku. Ewangelię (o myciu stóp Apostołom przez Jezusa) odczytał po francusku niewidomy diakon z diecezji Nanterre, a po angielsku biskup pomocniczy archidiecezji westminsterskiej Nicholas Hudson.

- Jesteśmy smutni, ale pełni wdzięczności za to, co Jean Vanier nam pozostawił - mówił w homilii abp d’Ornellas. Wskazał, że według założyciela Arki pokora i ubóstwo są najprostszą drogą do jedności i pokoju między ludźmi ponad różnicami, także religijnymi. Wyzwolenie się z chęci dominacji nad innymi zbliża do nieosiągalnego ideału ucznia Chrystusa, cichego i pokornego sercem.

Kaznodzieja zauważył, że Jean Vanier stopniowo uniżał się, stając się wolnym, aby kochać. Na ostatnim zgromadzeniu ogólnym Arki, w którym uczestniczył, założyciel padł na kolana, by prosić o przebaczenie za wszystkie błędy, jakie popełnił. Stawał wobec tajemnicy osoby w jej słabości i cierpieniu, pragnącej naszej przyjaźni. Był przekonany, że osoba niepełnosprawna intelektualnie nawraca nasze serca, wyzwalając od lęku przed odmiennością.

Abp d’Ornellas podkreślił, że myjąc stopy Apostołom Jezus staje się słabym, jak ostatni ze sług. Jest Mistrzem i Panem poprzez swe uniżenie. A słowo Boże każe nam robić to samo, co Jezus - myć sobie nawzajem stopy. Oznacza to uznanie, że wszyscy jesteśmy słabi, a przez to cenni w oczach Boga, zauważył hierarcha, cytując słowa Jeana Vaniera: „Słabość jest miejscem relacji i wzajemnej pomocy”.

Wskazał, że osoby niepełnosprawne intelektualnie myją stopy innym poprzez ofiarowanie im swej przyjaźni. Ich jedyną siła jest to, że kochają i są kochane. Bóg wybrał je, aby wyrwać nas z szaleństwa dominacji nad innymi i pewności rozumu, zawstydzając silnych. - Oto tajemnica Arki, która jest dziełem Bożym! - zaznaczył metropolita Rennes.

Bóg was wybrał, by pokazać, że wszyscy możemy być braćmi i siostrami, i że możemy żyć ze sobą w pokoju pomimo naszych różnic. Pokazujecie nam drogę braterstwa w pokoju, mówił hierarcha do członków Arki. Dodał, że to poprzez słabość serca odkrywają pragnienie miłości. Przypomniał słowa Jeana Vaniera, że Bóg ukrywa się w ubogich i że budzimy się w spotkaniu z nimi.

Wskazał, że Arka jest małym, ale proroczym znakiem poszukiwania prawdziwego życia i zapewnił, że zawsze będzie ona Bożym błogosławieństwem. Prosił Boga, by błogosławił Arce „rękami ubogich” oraz przyjął swego sługę Jeana, który odkrywał Jego obecność w ludziach poranionych.

W modlitwie wiernych modlono się o odwagę pojednania dla chrześcijan, o wzajemną miłość, za chorych, niepełnosprawnych i bezdomnych i o solidarność z nimi, za rodzinę Jeana Vaniera i o kontynuację jego dzieła.

W procesji z darami przyniesiono przedmioty symboliczne dla Arki: kolorową arkę (którą położono na trumnie), mozaikę przedstawiającą gołębicę pokoju, ikonę przyjaźni (z Taizé), miskę pomarańczy (Jean Vanier lubił bitwy na skórki pomarańczy przy posiłku), światło, chleb i winogrona (na znak braterskiego stołu) oraz miskę, ręcznik i dzban (na znak służby).

Znak pokoju przekazano poprzez indyjski gest „namaste” - składając ręce jak do modlitwy i kłaniając się drugiemu.

Po Komunii św. Jeana Vaniera pożegnali: przedstawiciele rodziny, troje członków wspólnoty Arki w Trosly-Breuil, współzałożycielka wspólnot Wiara i Światło Marie-Hélène Mathieu i ponownie dyrektorka Arki w Trosly-Breuil Christine McGrievy. Na koniec wszyscy zebrani wyciągnęli ręce nad trumna, na znak błogosławieństwa dla Jeana Vaniera.

Egzekwiom przy trumnie Zmarłego przewodniczył abp d’Ornellas w towarzystwie emerytowanego ordynariusza diecezji Nanterre bp Gérarda Daucourta. Metropolita Rennes podziękował Vanierowi za to, że był na tym świecie światłem.

Głos zabrał jeszcze Stephan Posner, międzynarodowy odpowiedzialny za wspólnoty Arki. Przypomniał, że Vanier nie uważał się za założyciela, lecz mawiał, że był pierwszym, który przyszedł do Trosly. Ci, którzy do niego dołączyli byli pokoleniem założycielskim, dodał Posner. Zaznaczył, że dziś podejmujemy ich dziedzictwo, by odkryć nowe drogi i zapewnić Arce ciągłość w czasie.

Radosną liturgię zakończyło błogosławieństwo, przed którym przemówił raz jeszcze abp d’Ornellas. Podkreślił, że Jean Vanier dopełnił rewolucji jaką przyniósł Jezus: najmniejsi są najważniejsi, najsłabsi są najwięksi, ubodzy są pierwsi. - Módl się za nami, byśmy byli wierni tej rewolucji Jezusa - prosił Vaniera metropolita Rennes.

Trumna z ciałem Jeana Vaniera spocznie na cmentarzu w Trosly-Breuil. W tej części uroczystości weźmie udział tylko rodzina.

Tagi:
pogrzeb

Reklama

Francja: pogrzeb Vincenta Lamberta

2019-07-13 17:38

pb (KAI/lefigaro.fr) / Longwy

W Longwy w północno-wschodniej Francji odbył się pogrzeb Vincenta Lamberta. Uroczystość miała charakter prywatny i wzięli w niej udział zarówno ci członkowie jego rodziny, którzy opowiadali się za odłączeniem go od aparatury karmiącej go i nawadniającej, jak i ci, którzy byli temu przeciwni.

42-letni mężczyzna, który po wypadku w 2008 r. był sparaliżowany, żył przez 11 lat w stanie minimalnej świadomości. Na wniosek żony i lekarzy, wbrew prośbom rodziców, którzy chcieli go przenieść do ośrodka opieki, francuski wymiar sprawiedliwości wydał zgodę na jego uśmiercenie. Zmarł 11 lipca, dziewięć dni po tym, jak został odłączony od sztucznego nawodnienia i odżywiania.

W piątek 12 lipca, na wniosek prokuratury, która wszczęła śledztwo w sprawie przyczyny śmierci Lamberta, dokonano autopsji zwłok zmarłego. Jej wyniki mają być podane do wiadomości. Wieczorem ciało Lamberta przekazano jego żonie Rachel.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Gądecki: zależy nam na tym, aby Kościół był środowiskiem bezpiecznym i transparentnym

2019-07-18 16:59

Niedziela, dg / Warszawa (KAI)

Zależy nam na dobru dzieci i młodzieży oraz na tym, aby Kościół był środowiskiem bezpiecznym i transparentnym - powiedział abp Stanisław Gądecki w wywiadzie z tygodnikiem katolickim "Niedziela". Przewodniczący Episkopatu Polski porusza m.in. kwestie ataków na Kościół, dialogu ze środowiskami LGBT, lustracji oraz wykorzystywania seksualnego małoletnich przez księży.

episkopat.pl
Abp Stanisław Gądecki

Abp Gądecki przypomina „akty jawnej profanacji największych świętości”, które miały miejsce w ostatnich tygodniach w Polsce, wymieniając profanację jasnogórskiego wizerunku Matki Bożej oraz akty bluźnierstwa podczas marszów i parady równości.

Wskazuje, że te inicjatywy walcząc o tolerancję, stają się „miejscem jawnej nietolerancji, obscenicznych prezentacji oraz sposobnością do okazywania pogardy wobec chrześcijaństwa, w tym także do parodiowania liturgii Eucharystii, oraz do nawoływania do nienawiści w stosunku do Kościoła i osób duchownych”. Wśród ataków na Kościół przewodniczący KEP wymienia również napaści na świątynie i ataki na księży. - I w tym momencie trzeba jasno powiedzieć: „Dość!” – stwierdza hierarcha.

Pytany o różnice w podejściu Kościoła do lustracji i zjawiska wykorzystywania seksualnego nieletnich przez księży, abp Gądecki rozróżnił najpierw „medialną nagonkę” na Kościół od dążenia do prawdy i zmagania się ze złem.

- Bardzo nam zależy na dojściu do prawdy i wewnętrznym oczyszczeniu Kościoła. Tak było przed dekadą, kiedy podejmowaliśmy konkretne działania umożliwiające przeprowadzenie lustracji w Kościele, tak jest i teraz. Trudno w naszym społeczeństwie znaleźć drugie takie środowisko, które podjęło aż tyle przedsięwzięć, inicjatyw i rozwiązań mających na celu rozliczenie przeszłości i prewencję na przyszłość. Zależy nam bowiem na naprawieniu krzywd wobec osób zranionych grzechem ludzi Kościoła. Zależy nam na dobru dzieci i młodzieży oraz na tym, aby Kościół był środowiskiem bezpiecznym i transparentnym – powiedział poznański metropolita.

Zwraca uwagę, że problem wykorzystywania seksualnego nieletnich przez księży wykorzystywany jest do ataków na Kościół, mających na celu odebranie mu wiarygodności moralnej. Hierarcha przyczynę widzi w tym, że Kościół jest „ostatnim głosem w społeczeństwie, który nie idzie na kompromis ze współczesnymi prądami demoralizującymi, ale nie boi się mówić, że życie szczęśliwe to życie, w którym człowiek stawia sobie jasne wymagania. Siły libertyńskie chciałyby z pewnością ten głos uciszyć i wyeliminować”.

Abp Gądecki wskazuje, że gdy podnoszono kwestię lustracji, Kościół jako jedyne środowisko przeprowadził działania lustracyjne. „Podobnie jest dzisiaj. Wiele osób publicznie wypowiada się o pedofilii w Kościele, a jednocześnie nie interesuje się wcale krzywdą młodych ludzi, która dokonuje się w innych środowiskach” – stwierdził.

Hierarcha pytany o korelację między skłonnościami homoseksualnymi a pedofilią, odpowiada, że „wielu ludzi zaprzecza tego rodzaju zależności. Jednakże wyniki dotychczasowej kwerendy, której dokonaliśmy, mówią o pedofilii homoseksualnej w niemal 60 proc.”, dodając, że organizacje prorodzinne zajmujące się również tą kwestią wskazują na jeszcze wyraźniejszą zależność.

– Nie można dialogować ze środowiskami, które nie chcą dialogu, depczą świętości, bluźnią Bogu i deprawują człowieka. Prawdą jest też to, że Kościół otrzymał zadanie głoszenia Ewangelii wszystkim, i nikt nie powinien być wyłączony z możliwości usłyszenia Dobrej Nowiny. Także osoby przynależące do wspomnianych środowisk mają to prawo – powiedział przewodniczący KEP pytany o możliwość dialogu ze środowiskami LGBT. Zaznaczył również, że w głoszonej im ewangelii nie może zabraknąć prawdy o grzechu.

Abp Gądecki wyjaśnił m.in. również, że mimo zarzutów stawianych filmowi braci Sekielskich, wciąż uważa za słuszne wyrażone po jego premierze podziękowania: „Mam nadzieję, że wstrząs wywołany przez ten film przyczyni się do wewnętrznego oczyszczenia wspólnoty Kościoła. I w tym sensie ufam, że wyniknie z niego dobro”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kraków: o patriotyzmie na barce

2019-07-19 13:27

Łukasz Gołaś SAC

Jak być patriotą we współczesnych czasach? To temat sierpniowej ewangelizacji na barce, która odbędzie się 14 sierpnia (środa) 2019 r. o godz. 19.00 na statku NIMFA pod Wawelem obok Mostu Grunwaldzkiego. Spotkanie poprowadzą uczestnicy Rejsu Niepodległości. Zapraszamy na niezwykły rejs Wisłą. Koszty związane z organizacją spotkania to 10 zł. Rejestracja na stronie www.pallotti.fm

Pallotti.fm
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem