Reklama

Rocznica Monte Cassino: obchody na Wzgórzu Pamięci w Piedimonte San Germano

2019-05-18 06:56

kos / Piedomonte San Germano (KAI)

Artur Stelmasiak
Na Monte Cassino

We Włoszech trwają obchody 75 rocznicy bitwy o Monte Cassino. Na Wzgórzu Pamięci w Piedimonte San Germano odbyły się uroczystości rocznicowe z udziałem weteranów 2 Korpusu Polskiego, którzy brali udział w zdobywaniu miasteczka. Wręczono awanse i odznaczenia weteranom biorącym udział w bitwie, odmówiona została modlitwa w intencji poległych żołnierzy, a pod monumentem upamiętniającym żołnierzy 6. Pułku Pancernego Dzieci Lwowskich złożono kwiaty.

Zdobycie Piedimonte było kolejnym etapem po Monte Cassino w otwarciu drogi na Rzym.

Uroczystości na Wzgórzu Pamięci Piedimonte San Germano poprzedziła uroczystość złożenia wieńców pod pomnikiem upamiętniającym ofiary cywilne II wojny światowej w Piedimonte San Germano.

Gen. bryg. Robert Głąb, dowódca Garnizonu Warszawa wręczył awanse na wyższe stopnie dla weteranom 2 Korpusu Polskiego. Odczytał też list od ministra obrony narodowej Mariusza Błaszczaka do uczestników uroczystości. Minister podkreślił w nim, że żołnierze wzbudzali podziw i szacunek swoich sojuszników i strach wśród wrogów.

Reklama

Przeczytaj także: Wojtek, miś kochany!

„W imieniu swoim i wszystkich Polaków dziękuję za Państwa służbę. Walczyliście o wolność i niepodległą Polskę. Oddaliście tej sprawie wszystko co najcenniejsze. Dziś stanowicie dla nas wzorzec honoru żołnierskiego i patriotyzmu. Pokazujecie co oznacza umiłowanie ojczyzny” - napisał minister Błaszczak. Szef MON podkreślił, że otrzymane awanse są wyrazem wdzięczności i szacunku wobec postawy żołnierzy 2 Korpusu Polskiego.

Poza awansami na wyższe stopnie wojskowe, trzynastu weteranów zostało odznaczonych medalem Pro Bono Poloniae. Na wniosek Ambasady Polskiej w Rzymie medalem Pro Patria, za szczególne zasługi w kultywowaniu pamięci o polskich żołnierzach wyróżnione zostały cztery osoby ze społeczności lokalnej, m. in. burmistrz Piedimonte Gioacchino Ferdinandi, który poinformował, że byli żołnierze 6. Pułku Pancernego Dzieci Lwowskich otrzymają honorowe obywatelstwo miasta.

Ferdinandi przypomniał, że dzięki Polakom w tydzień po zwycięstwie na Monte Cassino żołnierze 2. Korpusu Polskiego zdobyli i wyzwolili Piedomonte. – To wzgórze na zawsze pozostanie miejscem pamięci o polskich żołnierzach. Na zawsze pozostaniemy kustoszami tej pamięci. Z tego powodu jest to również fragment polskiej ziemi – powiedział. Zapewnił o wdzięczności i szacunku mieszkańców miasta wobec Polaków. Przypomniał, że w zeszłym roku odsłonięta została tablica z nazwą miejsca, w którym znajduje się pomnik: „Wzgórze Pamięci”. – Pragnęliśmy dokonać tego symbolicznego gestu, która będzie przesłaniem dla przyszłych pokoleń – powiedział.

Minister Jan Józef Kasprzyk, szef Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych podkreślił, że walki o Piedimonte stanowiły jeden z etapów „polskiej drogi do wolności, rozpoczętej 1 września 1939 r. – Niosła was Polska, niósł was polski orzeł, niosła was wiara, że wrócicie do wolnej Polski i wasz czyn nie pójdzie na marne – powiedział. Minister Kasprzyk dodał, że to dzięki męstwu i odwadze żołnierzy 2 Korpusu Polskiego „zrodził się wolny świat Zachodu”.

Odmówiona została modlitwa w intencji poległych, którą poprowadzili ks. Antonio Martini, miejscowy proboszcz oraz ks. kmdr. Janusz Bąk, kapelan Ordynariatu Polowego. Zebrani odśpiewali także pieśń „Boże, coś Polskę”.

Nazwiska poległych w wyzwalaniu Piedomonte odczytał płk Marian Tomaszewski, żołnierz 6 Pułku Pancernego Dzieci Lwowskich, uczestnika walk. – Ci których nazwiska odczytałem zginęli w ciągu zaledwie pięciu dni. Walka była zacięta, ale nasze zwycięstwo otworzyło nam drogę na Rzym – powiedział. Wspomniał, że walki w mieście toczyły się każdy dom. – Monte Cassino było już zdobyte, wojska, które się stamtąd wycofały, były umieszczone w Piedimonte. Każdy domek, to była forteca, bunkier. Ze wszystkich naszych walk, Piedimonte było najcięższe, to był drugi Stalingrad – podkreślił.

Uroczystość zakończyło złożenie wieńców przed monumentem.

W obchodach wzięli udział m. in. senator Anna Maria Anders, córka gen. Władysława Andersa – dowódcy 2 Korpusu Polskiego, Krzysztof Kozłowski, sekretarz stanu w ministerstwie spraw wewnętrznych i administracji, prof. Krzysztof Szwagrzyk, wiceprezes IPN, Bogusław Nizieński, kanclerz Orderu Orła Białego i przewodniczący Rady Kombatantów działającej przy Urzędzie ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych, weterani walk o Monte Cassino, przedstawiciele ambasady Rzeczpospolitej Polskiej w Rzymie, władze lokalne miasta Piedimonte San Germano, harcerze oraz młodzież szkół i mieszkańcy miasteczka Piedimonte.

Przed południem weterani 2 Korpusu Polskiego oraz przedstawiciele władz państwowych złożyli wieniec przed pomnikiem gen. Władysława Andersa w Cassino oraz pod pomnikiem 3 Dywizji Strzelców Karpackich znajdującym się na wzgórzu 593.

Tagi:
Monte Cassino

Reklama

Polska delegacja rządowa przy grobie Jana Pawła II

2019-05-19 19:44

WŁODZIMIERZ RĘDZIOCH

Włodzimierz Rędzioch

Msza św. przy grobie Jana Pawła II dla polskiej delegacji rządowej uczestniczącej w obchodach 75. rocznicy bitwy o Monte Cassino.

W okazji 75. rocznicy zwycięskiej bitwy o Monte Cassino we Włoszech odbyły się rocznicowe uroczystości, w których uczestniczyły również delegacje z Polski. Wśród nich była delegacja rządu RP wraz z kilkoma senatorami i posłami. W jej skład wchodzili między innymi ministrowie: rodziny, pracy i polityki społecznej - Elżbieta Rafalska, obrony narodowej – Mariusz Błaszczak oraz spraw wewnętrznych i administracji – Joachim Brudziński.

W sobotę w południe, jeszcze przed udaniem się na cmentarz na Montecassino, delegacja uczestniczyła w Mszy św. przy grobie św. Jana Pawła II, aby w ten sposób uczcić 99. rocznicę urodzin Karola Wojtyły. Eucharystię celebrował abp Jan Romeo Pawłowski stojący na czele trzeciej sekcji Sekretariatu Stanu ds. personelu dyplomatycznego Stolicy Apostolskiej. Na zakończenie Mszy św. odśpiewano ku czci Papieża jego ulubioną piosenkę, „Barkę”, po czym delegacja złożyła przy jego grobie wiązanki kwiatów.

Oto tekst homilii abpa Pawłowskiego.

„Przechodniu, powiedz Polsce, żeśmy polegli wierni w jej służbie”. Te słowa wypisane na cmentarzu na Montecassino wybrzmiewają tam w sposób szczególny. I w tych dniach brzmią nam w sercach. A w tym miejscu nabierają niezwykłej wymowy, gdy stajemy u grobu świętego Papieża, świętego Polaka, który tejże Polsce - tam w Polsce własnie i tutaj, w Watykanie - służył i wypalał się, aż w końcu poległ wierny w tej służbie.

Panie i Panowie, dobrze, że w drodze na obchody na Montecassino przyszliście tutaj. Żeście Wy, którzy teraz jesteście w służbie Polsce, przyszli uklęknąć i zadumać się u grobu Jana Pawła II. Dzisiaj, gdy wspominamy i czcimy 75. rocznicę zwycięstwa na Montecassino, obchodzimy także 99. urodziny Karola Wojtyly. Czy to nie szczególne, że gdy polski żołnierz przelewał krew i zwyciężał na Montecassino, Karol obchodził swoje 24. urodziny i przygotowywał się w wojennej Polsce do kapłaństwa?

Dobrze zatem, że tu jesteście i dobrze, że wraz z Prezydentem Rzeczypospolitej i z Prezydentem Włoch pojedziecie tam, na tamten cmentarz, gdzie może mało tych czerwonych maków, ale na pewno dużo polskiej krwi, która wsiąkła w tę włoską, europejską ziemię w najwyższej ofierze tylu młodych Polaków. Oni tam tworzyli Polske, powiem wiecej, tworzyli Europę, jak tworzył ją Jan Pawel II, nawet, a może zwłaszcza wtedy, gdy przestrzegał, że ona, Europa, potrzebuje zdrowych, solidnych, chrześcijańskich korzeni.

To nie maki miały wzrastać z polskiej krwi, to miała wzrastać Polska, z jej godnym miejscem w Europie, miała wzrastać Europa z Polską, która nigdy poza Europą nie była, nawet gdy nie było jej na mapach. I dzięki Bogu, dzisiaj tak jest, że nasza Ojczyzna jest krajem europejskim, z tymi wszystkimi prawami i obowiązkami, jakie się z tym wiążą!

Bog, honor, Ojczyzna. Takie wartości od 1943 roku polski żołnierz obrał za swoją dewizę. Jakże jest ona wymowna i doniosła. Może w tych dniach warto ją szczególnie przypominać?

Ma się bowiem takie wrażenie, że zamiast radować się wolnością, zamiast tworzyć wspólnotę narodową, zamiast dogadywać się i dyskutować, ale twórczo, to się Polacy podzielili. Może dlatego, że zapomnieli tę dewizę: Bóg, honor, Ojczyzna? Może trzeba odnaleźć Pana Boga, którego tak często odsuwa się na bok, jakby przeszkadzał.

Może przypomnieć sobie trzeba we wszystkich obozach politycznych, we wszystkich środowiskach, że człowiek musi mieć swój honor, nie może się sprzedawać, nie może się sprzeniewierzać swojej ludzkiej godności.

I trzeba pamietać, co to Ojczyzna. Ci młodzi Polacy, którzy polegli pod Montecassino, należeli do różnych środowisk społecznych, wyznawali różne religie, pewnie mieli różne poglądy polityczne, ale mieli w sercu i w myśli Polskę, dlatego tutaj o nią walczyli, razem, ramię w ramię, ponad podziałami i różnicami. Nikt nie odważyłby się z nich drwić, tak jak drwić i dzisiaj nie wolno z tych, którzy dumni są z bycia Polakami, którzy pielęgnują zdrowy patriotyzm.

W poemacie “Myśląc Ojczyzna”, Karol Wojtyła postawił takie ważne pytanie: Czyż może historia popłynąć przeciw prądowi sumień? Trzeba więcej sumienia, zdrowego sumienia, powiedziałbym polskiego sumienia w tworzeniu historii, która tworzy się w naszej codzienności.

Niech zatem Polska, która dzisiaj przychodzi w Waszych dostojnych osobach, by uczcić tych, co polegli w jej służbie, niech powie wszystkim Polakom: dosyć, nie kłoćmy się! Twórzmy razem, służmy razem, niech nas zjednoczy to zawołanie: Bog, honor, Ojczyzna. To jest możliwe, wystarczy zrobić pierwszy krok, wystarczy wyciagnąć rękę do zgody.

Módlmy się o to do Zmartwychwstałego Chrystusa, który dzisiaj w Ewangelii raz jeszcze zapewnił: „O cokolwiek prosić Mnie będziecie w imię moje, Ja to spełnię”. Żeby nie było za późno. Żebyśmy nie budowali takiej Polski, takiej Europy, takiego świata, który się okaże ładnym, ale smutnym domem, bez trwałych fundamentów.

Niech nam to wyprosi Maryja, Królowa Polski, niech wyprosi św. Jan Paweł II i ci wszyscy, którzy prawdziwie tworzyli i walczyli o Polskę, bez wzgledu na przekonania, przynależność polityczną, czy wyznawaną religię. Może właśnie teraz potrzeba, aby na nowo z ziemi włoskiej do Polski popłynęła moc pojednania: Ojczyznę wolną pobłogosław Panie! Amen.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Mężczyźni z całej Polski w oblężeniu Jasnej Góry

2019-06-22 21:03

Anna Przewoźnik

Przed Dniem Ojca 22 czerwca na Jasnej Górze mężczyźni z całej Polski spotkali się u tronu Maryi, Królowej Polski, na Ogólnopolskiej Pielgrzymce Mężczyzn. „Męskie Oblężenie Jasnej Góry” po raz 3. zorganizowali liderzy różnych męskich środowisk katolickich. W tym roku pielgrzymka odbyła się pod hasłem „Powołani do męskości”.

Anna Przewoźnik/Niedziela

– To są działania w kierunku przebudzenia, by mężczyźni dostrzegli swoją rolę w małżeństwie, w rodzinie, ale też swoją rolę w Kościele. Trzeba organizować takie wydarzenia, by budzić innych – zaznacza Mieczysław Guzewicz - konsultant Rady Episkopatu ds. Rodziny. I dodaje: – Samo bycie pośród tak dużej ilości mężczyzn daje siłę dla mężczyzn, dla nas ważne jest, by spotykać się z innymi mężczyznami reprezentującymi podobne wartości.

Zobacz zdjęcia: Mężczyźni z całej Polski w oblężeniu Jasnej Góry

Oprócz modlitwy, której kulminacją była Eucharystia przed jasnogórskim Szczytem pod przewodnictwem abp. Grzegorza Rysia, pielgrzymka bogata była w konferencje. O powołaniu mężczyzn do małżeństwa, ojcostwa, kapłaństwa i służby mówili: dr Jacek Pulikowski – uznany autorytet w temacie małżeństwa i rodziny, Mieczysław Guzewicz, abp Grzegorz Ryś i Jim Murphy - przewodniczący Światowej Koordynacji Katolickiej Odnowy Charyzmatycznej, powołanej przy watykańskim organie Papieskiej Dykasterii ds. Świeckich, Rodziny i Życia.

Zobacz zdjęcia: Mężczyźni z całej Polski w oblężeniu Jasnej Góry (II)

Współczesna kultura atakuje wzorce męskości, próbuje pozbawić rodziny odpowiedzialnych mężów i ojców, silnych obrońców, duchowych liderów. Tymczasem mężczyźni rozwijają w pełni swoją męskość wtedy, gdy aktywnie podejmują męskie role, wchodzą w swoje powołanie. Na to właśnie zwracają uwagę odpowiedzialni za pielgrzymkę. – Budzi się męska odpowiedzialność, powstało wiele ruchów męskich, takie spotkanie daje poczucie, że nie jesteśmy sami – zauważa dr Jacek Pulikowski. – Zaczyna się w Polsce zryw mężczyzn, którzy chcą być odpowiedzialni za siebie, za swoje czyny, żony, za całe państwo. Przyszłość ludzkości idzie przez rodzinę. A jakość rodziny zależy od jakości małżeństwa. Trudno o tym mówić, ale najbardziej chimerycznym ogniwem małżeństwa jest mężczyzna. Zagubienie męskiej części społeczeństwa bywa totalne i gubi rodzinę, także trzeba mężczyzn odnaleźć – stwierdza Pulikowski. Zaś Andrzej Lewek – lider Mężczyzn św. Józefa i jeden z organizatorów spotkania dodaje, że pielgrzymka jest wyrazem pragnienia upowszechnienia pracy duszpasterskiej wzmacniającej mężczyzn w ich rolach i zadaniach.

Przybyli z różnych stron Polski do Matki Bożej, by Jej powierzyć swoje życie, rodziny, problemy. Zaczerpnąć u źródeł. – Potrzebujemy wzmocnienia, dlatego właśnie pielgrzymujemy do tronu Królowej - powiedział „Niedzieli” ks. Stanisław Kalisztan z Gorzkowa koło Wieliczki. Kapłan przyjechał z 50-osobową grupą mężczyzn, aby zamanifestować wiarę i pokazać, że warto stać przy Chrystusie. Pielgrzymka rozpoczęła się już w drodze na Jasną Górę. – W autokarze umacnialiśmy się świadectwami wiary naszych braci i ich rodzin, modliliśmy się w intencji małżeństw, rodzin i przy każdym dziesiątku Różańca jeden z mężczyzn dawał świadectwo wiary – przybliżył przebieg podróży ks. Kalisztan.

Pielgrzymka zakończyła się aktem zawierzenia mężczyzn i rodzin Matce Bożej podczas Apelu Jasnogórskiego.

Spotkanie objęli patronatem: Prymas Polski abp Wojciech Polak, abp Stanisław Gądecki – metropolita poznański i przewodniczący KEP, abp Marek Jędraszewski – metropolita krakowski i wiceprzewodniczący KEP, kard. Kazimierz Nycz – metropolita warszawski, abp Wacław Depo – metropolita częstochowski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kard. Kazimierz Nycz odprawił Mszę św. dla członków Zakonu Maltańskiego

2019-06-24 19:57

kos / Warszawa (KAI)

Mszą św. w katedrze polowej damy i kawalerowie Zakonu Maltańskiego uczcili w poniedziałek święto swego patrona – św. Jana Chrzciciela. Eucharystii przewodniczył kard. Kazimierz Nycz, metropolita warszawski. W czasie Eucharystii dziękowano m.in. za piętnaście lat służby ambasadorskiej Vincenzo Manno, ambasadora Zakonu Maltańskiego w Polsce, który kończy misję dyplomatyczną w naszym kraju.

Piotr Drzewiecki

– Gromadzimy się na modlitwie w intencji całego zakonu, w intencji realizacji wszystkich dzieł, którym damy i kawalerowie służą w swej odpowiedzialności, ale równocześnie modlimy się w intencji ambasadora Vincenzo Manno w 15 rocznicę jego posługi ambasadorskiej – powiedział kard. Nycz na początku Mszy św.

Homilię wygłosił bp Andrzej Dziuba, ordynariusz diecezji łowickiej. Hierarcha nawiązując do czytań z dnia mówił o powołaniu proroków Izajasza i św. Jana Chrzciciela oraz o charytatywnej działalności Zakonu Maltańskiego w Polsce oraz osobistej misji wieloletniego ambasadora Zakonu Vincenzo Manno. – Spoglądamy na cztery piękne powołania. Powołanie Izajasza, Jana Chrzciciela, Zakonu Maltańskiego i jednego z członków tego zakonu. To były piękne i owocne lata dla Zakonu Maltańskiego w Polsce – podkreślał.

Hierarcha życzył damom i kawalerom Zakonu Maltańskiego w Polsce, aby pamiętali o swej dewizie: Tuitio Fidei et obsequium pauperum (Obrona wiary i służba ubogim).

Eucharystię koncelebrowali ks. Aleksander Seniuk, rektor kościoła Sióstr Wizytek oraz ks. Jan Dohnalik, kanclerz Kurii Ordynariatu Polowego w Polsce. We Mszy św. uczestniczyło liczne grono dam i kawalerów maltańskich.

Po Komunii świętej Jerzy Baehr, prezydent Związku Polskich Kawalerów Maltańskich podziękował ambasadorowi Vincenzo Manno za jego działalność na rzecz rozwoju Zakonu w Polsce i dobrą współpracę z damami i kawalerami zakonu.

Biskup polowy uhonorował ambasadora Manno medalem „W służbie Bogu i Ojczyźnie”, ustanowionymi z okazji setnej rocznicy powołania Biskupstwa Polowego w Polsce.

Głos zabrał także ambasador Vincenzo Manno, który ze wzruszeniem mówił o pracy w naszym kraju. Jak podkreślił jest jedynym przedstawicielem korpusu dyplomatycznego w Polsce, którego służba trwa nieprzerwanie od czasów przywrócenia w Polsce urzędu prezydenta w 1989 r. Powiedział, że szczególne więzi łączyły go z prezydentem Lechem Kaczyńskim, podziękował też swoim współpracownikom, biskupowi polowemu za możliwość sprawowania w katedrze polowej Mszy św. w święto patronalne Zakonu oraz swojej małżonce Elżbiecie. Manno przywołał też kilka inicjatyw, które podjął jako ambasador Zakonu Maltańskiego m.in. wizytę prezydenta Kaczyńskiego na Malcie i zorganizowanie wystawy na Zamku Królewskim w Warszawie, poświęconej historii zakonu.

Zakon Maltański jest najstarszym zakonem rycerskim wywodzącym się ze wspólnoty mniszej, która w poł. XI wieku utworzyła w Jerozolimie szpital i przytułek dla pielgrzymów przybywających do Ziemi Świętej.

Pierwotnie wspólnotę rycerzy nazywano Rycerzami Św. Jana od imienia patrona - Św. Jana Jerozolimskiego (stąd joannici). Następne nazwy - Zakon Rodyjski, a potem Maltański - brały się od terytoriów, jakimi dysponowali w swojej historii. Pełna nazwa jest następująca: Suwerenny Wojskowy Zakon Szpitalników św. Jana z Jerozolimy, Rodos i Malty. Powszechnie używa się nazwy Zakon Maltański. Na czele Zakonu stoi książę i wielki mistrz. Obecnie władzę tymczasową pełni Giacomo Dalla Torre del Tempio di Sanguinetto.

Działalność szpitalnicza i dobroczynna na rzecz chorych wyróżnia działania Zakonu od początku jego istnienia, aż do czasów współczesnych. Tradycja szpitalnicza i rycerska ukształtowały charakter posługi Zakonu, której dewizą stały się słowa Tuitio fidei et obsequium pauperum (z łac. Obrona Wiary i Służba Ubogim). Realizowana jest ona przez charytatywną pracę kawalerów i dam zakonu w ramach pomocy humanitarnej, medycznej i innych działań społecznych. Zakon utrzymuje stosunki dyplomatyczne z państwami – obecnie jest ich ok. 110 i ma status stałego obserwatora przy 12 organizacjach międzynarodowych, m.in. ONZ, UNESCO, FAO.

Polska wznowiła po kilkudziesięciu latach przerwy stosunki dyplomatyczne z Zakonem 6 lipca 1990 r.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem