Reklama

Finał konkursu Jan Paweł II – przyjaciel człowieka

2019-05-19 08:40

Anna Przewoźnik

Anna Przewoźnik

Rozstrzygnięto ogólnopolski konkurs o Świętym Janie Pawle II pod hasłem: „Jan Paweł II – przyjaciel człowieka”. Gimnazjaliści oraz uczniowie VII i VIII klas szkół podstawowych zmagali się z niełatwymi pytaniami, podczas drugiego etapu konkursu o Świętym. Finał w formie quizu multimedialnego odbył się 17 maja w Muzeum Monet i Medali św. Jana Pawła II w Częstochowie. Rywalizowało ze sobą osiem drużyn. Najlepszą okazała się reprezentacja Zespołu Szkolno-Przedszkolnego w Borownie w składzie: Łukasz Ancerowicz, Oliwer Drab, Michał Pomada.

Kolejne miejsca zajęli: II - uczniowie z Zespołu Szkolno-Przedszkolnego z Mykanowa - Magdalena Sapała, Wiktoria Sikora, Alicja Żarkowska.

III - uczennice SP z Rzerzęczyc - Dorota Wyszka, Aleksandra Matyjaszczyk, Lena Anklewicz.

Reklama

Zwycięzcy jednogłośnie podkreślali, że ich udział w konkursie spowodował, że dzięki lepszemu poznaniu, święty Papież stał się ich prawdziwym przyjacielem.

Zobacz zdjęcia: Finał konkursu o Janie Pawle II

- Zgromadziliśmy większą wiedzę niż posiadaliśmy. Osobiście nie mieliśmy okazji go spotkać, ale poprzez przygotowanie do konkursu wzmocniliśmy wiarę w Boga i zdecydowanie pogłębiliśmy wiedzę o naszym Polaku – powiedział Michał zwycięzca konkursu.

- Zafascynowała mnie postać Jana Pawła II, a szczególnie to jak w ostatnich miesiącach życia starał się dalej sprawować swoją posługę, to jak odchodził. Podczas przygotowania do konkursu zafascynowała mnie też postać abp Mokrzyckiego – zwierza się Łukasz.

- Nie spodziewaliśmy się pierwszego miejsca. Było wiele drużyn, które były dobrze przygotowane i mieliśmy świadomość, że może być trudno. Tym bardziej cieszy nas to podium - zaznacza Oliwer.

- Jan Paweł II powiedział kiedyś: „Przyjacielem jest ten, przy kim staje się lepszy”. Myślę, że wszyscy uczestnicy, którzy przystąpili do konkursu poznając Jana Pawła II stają się na pewno lepszymi ludźmi, bo Jan Paweł II prowadzi nas do świętości – mówił ks. Paweł Wróbel podczas rozdawania nagród, którymi były: wysokiej klasy sprzęt elektroniczny, bony pieniężne, książki i drobne upominki.

Konkurs wiedzy o Janie Paweł II miał na celu przybliżenie sylwetki i nauczania św. Jana Pawła II a także pogłębienie wiary, kształtowanie postaw chrześcijańskich i patriotycznych.

Młodzi wypadli wspaniale, co podkreśliła Agata Tądel, wicedyrektor z Zespołu Szkolno-Przedszkolnego w Borownie. Tego typu konfrontacja młodych jest świadectwem, że dysponują oni dużą wiedzą i są doskonale przygotowani.

Śląska Kurator Oświaty Urszula Bauer wskazała w swym wystąpieniu, że - Idea konkursu poświęconego Janowi Pawłowi II jest niezwykle ważna dla nas wychowawców. Zyskujemy i będziemy zyskiwać na tym wszystkim co głosił św. Jan Paweł II. Mamy sprzymierzeńca w bardzo trudnej misji jaką jest wychowywanie młodego człowieka. To jest nasz pierwszy wychowawca - powiedziała kurator. Moja obecność tutaj, to przede wszystkim podkreślenie i podziękowanie młodzieży, opiekunom, którzy wspólnie z uczniami pochylali się nad spuścizną św. Jana Pawła II. Jego przesłanie i twórczość, to kopalnia diamentów, wystarczy po nie sięgnąć i praca wtedy z młodzieżą jest o wiele łatwiejsza.

Równolegle odbył się też finał Ogólnopolskiego Konkursu plastycznego o tym samym tytule. Jego zwycięzcami zostali: Monika Boryś ze Szkoły Podstawowej w Mstowie, Michał Żukowski SP nr 7 z Augustowa, Michał Milikiewicz Gimnazjum nr 5 w Augustowie. Prace plastyczne zostały publicznie zaprezentowane w Muzeum.

Organizatorami konkursu były: Zespół Szkolno-Przedszkolny w Borownie, parafia pw. św. Wawrzyńca, Diakona i Męczennika w Borownie oraz Muzeum Monet i Medali św. Jana Pawła II w Częstochowie. Patronat medialny nad konkursem objął m.in. Tygodnik Katolicki „Niedziela”.

Tagi:
Jan Paweł II konkurs

Reklama

Przyjaciele Karola Wojtyły ze „Środowiska”

2019-10-20 13:04

Anna Przewoźnik

Każdego roku, w okolicach 16 października, przybywają na Jasną Górę członkowie wspólnoty „Środowisko”. Ludzie, którzy mieli szczególną łaskę wzrastać w obecności ks. Karola Wojtyły, swojego „Wujka”. Należeli oni do krakowskiego duszpasterstwa prowadzonego przez ks. Wojtyłę. Tegoroczne spotkanie rozpoczęli rozważaniem Drogi Krzyżowej na wałach jasnogórskich.

Anna Przewoźnik/Niedziela

Grupa „Środowisko” powstała z grupy studentów w lat ok. 1949-53 z studentów m.in. Politechniki Krakowskiej, którzy byli zgromadzeni razem z wikarym Karolem Wojtyłą przy parfii. św. Floriana w Krakowie.

Członkowie „Środowiska” bezpośredni wychowankowie młodego kapłana Karola Wojtyły to już bardzo nieliczna grupa. Reprezentowała ją w tym roku m.in. 90-letnia Danuta Ciesielska. Przybyła do sanktuarium z córką.

- To jest kontynuacja tej pamięci, przyjeżdżaliśmy z Karolem Wojtyłą tutaj na Jasną Górę i na Kalwarię Zebrzydowską. On jest nadal bardzo bliski, mieliśmy z nim cały czas kontakt. Nadal uczestniczy w naszym życiu. Wszystkie intencje, które mam, zawsze polecam Panu Bogu za jego pośrednictwem – powiedziała pani Ciesielska dodając, że ludzie ze „Środowiska” mieli kontakt z papieżem Janem Pawłem II niemal do samej jego śmierci. Papież znał nasze dzieci, wnuki, cieszył się bardzo tymi spotkaniami.

Stefan Życzkowski należy do drugiego pokolenia „Środowiska”.

- Na pewno dla nas, tego drugiego pokolenia, które poznało Jana Pawła jako dzieci, na różnych spotkaniach i na Franciszkańskiej, później też w Rzymie i w Castel Gandolfo jest dużym wyzwaniem przekazywanie tego, co wynieśliśmy z naszych domów, od naszych rodziców i od Jana Pawła II, swoim codziennym działaniem – wyznał Życzkowski, który przybył na pielgrzymkę ze swoim synem Antonim. On również poznał Papieża Polaka. Tak wspomina tamte chwile: - Moim dziadkom kard. Wojtyła udzielał ślubu. Błogosławił od strony mojej mamy i taty. Ja, jako mały chłopiec, jeździłem z dziadkami, z rodzicami do Castel Gandolfo, do papieża Jana Pawła II. Ostatni raz byliśmy w 2003 roku, miałem 8 lat. Jest to dla mnie duża łaska, i powód do dumy, że mogłem być tak blisko osoby tak świętej, tak znanej na całym świecie. Za to składam dziękczynienie przed Obrazem Matki Bożej w Częstochowie. Do końca życia będę tu pielgrzymował w okolicach 16 października i dziękował za to, że moje życie jest blisko związane z Janem Pawłem II.

Podobne wspomnienia z okresu dzieciństwa ma Teresa Malecka. Poznała papieża Jana Pawła II, kiedy była nastolatką miała 13 lat. - Stało się tak, ponieważ moja siostra Maria Rybicka była już wtedy członkinią tej grupy a oni często spotykali się u nas w domu. Przychodził z nimi „Wujek”. Już wtedy wiedziałam, że to jest nadzwyczajny ksiądz – po sposobie bycia, niezwykłym kontakcie z młodzieżą. Udało mi się, jako 16-letniej osobie, po raz pierwszy pójść z nimi w góry, wtedy byłam najmłodsza w tej grupie. Później, kiedy mieliśmy już własne dzieci, wnuki, to kiedy byliśmy z nimi u Niego, zawsze koncentrował się na najmłodszych, na najsłabszych, na tych, którzy najbardziej potrzebowali serca. Do dzieci miał słabość ogromną, wyrażał ją w geście, ruchu, w słowach, we wszystkim, co tylko można”.

Pielgrzymka „Środowiska” zakończyła się Eucharystią przed Cudownym Obrazem w Kaplicy Matki Bożej. Mszy świętej przewodniczył i homilię wygłosił ks. Szymon Fedorowicz, który otrzymał Chrzest Święty z rąk ks. Karola Wojtyły.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Zmarł o. Łucjan Królikowski OFM Conv, który uratował 150 sierot

2019-10-12 19:32

Dr Małgorzata Brykczyńska

W piątek rano 11 pażdziernika 2019, w Enfield, CT (USA) zmarł o. Łucjan Królikowski OFM Conf, autor książki Skradzione Dziecinstwo i Pamiętnik Sybiraka i Tułacza. Odznaczony najwyższymi orderami Polski, (ostatnio z okazji 100 rocznicy urodzin Prezydent RP przyznał mu order Orła Białego), Harcmistrz, i wielki franciszkanin, który przed miesiącem obchodził 100 urodziny w Chicopee, MA. Na uroczystość zjechali się ludzie z całego świata, włącznie z sierotami z Tengeru których uratował, ich rodzinami i inni “Afrykańczycy”.

Marie Romanagno

Ks Łucjan był seniorem franciszkanów (najstarszy żyjący franciszkanin) i ostatni który jeszcze odbył nowicjat u Św Maksymiliana Kolbe. Ojciec Łucjan zmarł w powszechnej opinii świętości. Wielki człowiek, polak, kapłan.

Łucjan Królikowski urodził się 7 września 1919 r. Do zakonu franciszkanów wstąpił w Niepokalanowie. W 1939 r. udał się na studia do Lwowa, ale już rok później został aresztowany przez NKWD i wywieziony na Syberię. Wolność przyniósł mu układ Sikorski-Majski z 1941 r., który gwarantował „amnestię” dla Polaków. Ojciec Łucjan z trudem przedostał się do Buzułuku, gdzie stacjonował sztab Armii Andersa. Wraz z nią przemierzył Kazachstan, Uzbekistan i Kirgizję. Później ukończył szkołę podchorążych i dotarł do Persji i Iraku.

Nadal jednak chciał być zakonnikiem, nie żołnierzem. Wiosną 1943 r. dotarł do Bejrutu, gdzie rozpoczął studia teologiczne. Ukończył je i otrzymał święcenia kapłańskie. W czerwcu 1947 r. wypłynął do Afryki Równikowej, gdzie podjął pracę wśród polskich dzieci w Tengerze (przebywały tam dzieci z matkami oraz sieroty, które NKWD wywiozło na Sybir – te, które ocalały, zostały uratowane przez Armię Andersa). Po okropieństwach Syberii małym tułaczom osiedle położone niedaleko równika wydawało się rajem.

Szczęście nie trwało jednak długo. Kiedy w 1949 r. Międzynarodowa Organizacja Uchodźców postanowiła zlikwidować polskie obozy w Afryce, a dzieci odesłać do komunistycznej Polski, o. Łucjan zdecydował, by wraz z nimi wyemigrować do Kanady. Na początku czerwca 1949 r. prawie 150 polskich sierot wyruszyło z Afryki.

W Kanadzie o. Łucjan był prawnym opiekunem dzieci, zajmował się także ich edukacją i wychowaniem. Tymczasem w Polsce komuniści wpadli w szał. Do próby odzyskania sierot chciano wykorzystać nawet ONZ. Na próżno – dzieci o. Łucjana były już wolne.

Można zadać sobie pytanie: Skąd ta chęć bezinteresownej pomocy? Sam o. Łucjan udzielał najlepszej odpowiedzi: „Życie człowieka jest grą, sztuką, realizacją Boskiego utworu, który nosi tytuł: miłość. Ona jest tak wpleciona w życie, że stanowi pobudkę ludzkich myśli, słów, czynów i działań. Miłość, która nie skrzywdzi biednego, bezbronnego jak dziecko, nie zerwie kwiatka, by go za chwilę podeptać, ani nie zgładzi psa czy kota”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Wózek dla Tomka

2019-10-21 12:23

Anna Przewoźnik

Zbiórka charytatywna na zakup wózka dla 13-letniego Tomka, który od czwartego miesiąca życia choruje na padaczkę lekoodporną, powiodła się. Wiele serc, wielu osób, połączenie sztuki i materialnej pomocy – dało efekt. Owoc skumulowanego dobra. W ramach inicjatywy „Sztuka na pomoc”, podjętej przez ludzi zaangażowanych w częstochowskie Stowarzyszenie „Goliat”, w Ośrodku Promocji Kultury „Gaude Mater” odbyła się zbiórka na wózek dla Tomka.

Krzysztof Świertok

- Zbiórka rozpoczęła się nieco wcześniej. Dzięki internetowej licytacji rzeczy, które otrzymaliśmy od znanych sportowców, wiele osób wspomogło naszą akcję. Spotkanie w „Gaude Mater” jest kontynuacją tej zbiórki. Tu działamy przez sztukę, zainteresowanie nią, pomagamy zakupem obrazu. Poza tym, to co równie ważne, jest to okazja do spotkania, rozmowy. Ważne jest wzajemne poznanie, ucieszenie się obecnością, czego nie możemy doświadczyć przez internet – podsumowuje akcję jej współorganizator, prezes Stowarzyszenia „Goliat”, fotograf pracujący na co dzień w jasnogórskim klasztorze - Krzysztof Świertok. Podczas finisażu wystawy: „Sztuka na pomoc”, obecny był Tomek z mamą, która nie ukrywała wzruszenia.

Krzysztof Świertok

Dziękując organizatorom i darczyńcom, podkreśliła, że specjalistyczny wózek ułatwi Tomkowi funkcjonowanie i rozwój. W wystawie dobroczynnej, którą można było oglądać w Ośrodku od 7 października wzięli udział artyści związani z Częstochową: Magdalena Barczyk-Kurus, Ewelina Dziewońska-Chudy, Jarosław Jaksender oraz Małgorzata, Krzysztof i Filip Świertokowie. Ekspozycji prac malarskich, fotograficznych i graficznych, towarzyszyła muzyka grupy Z Prochu W Proch, której album „Tryptyk Przebaczenia”, można było zakupić podczas finisażu wystawy i tym samym wspomóc akcję. Dotychczas, w ramach inicjatywy „Sztuka na pomoc”, której pomysłodawcą jest Łukasz Kolman, częstochowski malarz, dzięki zaangażowaniu Stowarzyszenia „Goliat” udało się pomóc wielu niepełnosprawnym dzieciom. Wcześniej m.in. zebrano fundusze na zakup specjalnego wózka inwalidzkiego dla 4-letniego Oliwiera, zmagającego się z chorobą neurodegeneracyjną. Pomoc dla Tomka z Częstochowy, to według zapewnień organizatorów, nie jest ich ostatnia akcja charytatywna. Stowarzyszenie „Goliat” skupia sportowców, plastyków, muzyków i wszystkich, którzy zainteresowani są pomocą i działalnością na rzecz lokalnego środowiska.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem