Reklama

Franciszek: w każdej sytuacji módl się do Ojca

2019-05-22 09:52

st (KAI) / Watykan

Grzegorz Gałązka

W każdej sytuacji i w każdej chwili dziejów chrześcijanin może i powinien modlić się do Boga Ojca – powiedział papież podczas dzisiejszej audiencji ogólnej, kończąc cykl katechez o Modlitwie Pańskiej. Jego słów na placu św. Piotra wysłuchało dziś 20 tys. wiernych.

Ojciec Święty zaznaczył na wstępie, że modlitwa chrześcijańska rodzi się z odwagi wzywania Boga pod imieniem „Ojcze”. Idzie tu nie tyle o formułę, ile o „dziecięcą bliskość, do której jesteśmy wprowadzeni przez łaskę: Jezus objawia nam Ojca i obdarza nas zażyłością z Nim” – podkreślił Franciszek.

Następnie papież przypomniał, ze sposoby wyrażenia modlitwy pojawiające się na ustach Jezusa, przypominają tekst „Ojcze nasz”. Dotyczy to zarówno modlitwy w Ogrodzie Getsemani, przed męką, jak i skierowanej do uczniów zachęty, by modlili się natarczywie, czy wreszcie sposobu modlitwy Jezusa, porywającego do tego stopnia, że na prośbę uczniów nauczył nas właśnie Modlitwy Pańskiej.

Ojciec Święty wskazał, że pierwszym protagonistą każdej modlitwy chrześcijańskiej jest Duch Święty, który sprawia, że modlimy się zgodnie z tym, co wyszukał dla nas Jezus. W modlitwie chrześcijańskiej doświadczamy, że dzięki łasce zostaliśmy włączeni w ten dialog miłości Trójcy Przenajświętszej. Przypomniał, że Pan Jezus także modlił się na krzyżu. Zatem także chrześcijanin może modlić się w każdej sytuacji. „Potrafi podjąć wszystkie modlitwy Biblii, a zwłaszcza psalmów; ale może również modlić się za pomocą wielu zwrotów, jakie na przestrzeni tysiącleci dziejów wypływały z ludzkich serc. A nigdy nie zaprzestaniemy mówić Ojcu o naszych braciach i siostrach w człowieczeństwie, aby żaden z nich, a zwłaszcza ubodzy, nie pozostawał bez pocieszenia i odrobiny miłości” – powiedział Franciszek. Dodał, że modlitwa wymaga od nas uniżenia się, by wkroczył w nas Duch Święty i aby to On prowadził nas na modlitwie.

Reklama


Oto tekst papieskiej katechezy w tłumaczeniu na język polski:

Drodzy bracia i siostry, dzień dobry!

Dzisiaj kończymy cykl katechez na temat „Ojcze nasz”. Możemy powiedzieć, że modlitwa chrześcijańska rodzi się z odwagi wzywania Boga pod imieniem „Ojcze”. Jest to istota modlitwy chrześcijańskiej, gdy mówimy do Boga „Ojcze”, ale wymaga to odwagi. Nie tyle idzie o formułę, ile o dziecięcą bliskość, do której jesteśmy wprowadzeni przez łaskę: Jezus objawia nam Ojca i obdarza nas zażyłością z Nim. „Nie pozostawia nam jakiejś formuły do mechanicznego powtarzania Jak w każdej modlitwie ustnej, przez Słowo Boże Duch Święty uczy dzieci Boże modlitwy do Ojca” (Katechizm Kościoła Katolickiego, 2766). Sam Jezus używał różnych zwrotów, by modlić się do Ojca. Jeśli uważnie czytamy Ewangelie, odkrywamy, że te sposoby wyrażenia modlitwy, jakie pojawiają się na ustach Jezusa, przypominają tekst „Ojcze nasz”.

Na przykład w noc w Getsemani Jezus modlił się w następujący sposób: „Abba, Ojcze, dla Ciebie wszystko jest możliwe, zabierz ten kielich ode Mnie! Lecz nie to, co Ja chcę, ale to, co Ty [niech się stanie]!” (Mk 14, 36). Przypomnieliśmy już wcześniej ten tekst Ewangelii Marka. Jakże nie rozpoznać w tej modlitwie, choćby krótkiej, śladu „Ojcze nasz”? Pośród ciemności Jezus przywołuje z synowską ufnością Boga imieniem „Abbà”, pomimo, iż odczuwał lęk i udrękę, prosi, aby się wypełniła Jego wola.

W innych fragmentach Ewangelii Jezus nalega na swoich uczniów, aby pielęgnowali ducha modlitwy. Modlitwa musi być natarczywa, a przede wszystkim musi pamiętać o braciach, zwłaszcza wówczas, gdy nasze relacje z nimi są trudne. Jezus mówi: „Kiedy stajecie do modlitwy, przebaczcie, jeśli macie co przeciw komu, aby także Ojciec wasz, który jest w niebie, przebaczył wam wykroczenia wasze” (Mk 11, 25). Jakże nie rozpoznać w tych słowach podobieństwa z „Ojcze nasz”? A można by przytoczyć szereg dalszych przykładów, także dla nas.

W pismach św. Pawła nie znajdujemy tekstu „Ojcze nasz”, ale jego obecność pojawia się w tej wspaniałej syntezie, w której błaganie chrześcijanina jest skondensowane w jednym słowie: „Abbà” – „Tatusiu” (por. Rz 8,15; Ga 4, 6).

W Ewangelii św. Łukasza Jezus w pełni zaspokaja prośbę uczniów, którzy widząc Go, jak często oddał się na miejsce ustronne i był pogrążony w modlitwie, pewnego dnia postanawiali Go poprosić: „Panie, naucz nas się modlić, jak i Jan nauczył swoich uczniów” (11.1). A wtedy Mistrz nauczył ich modlitwy do Ojca.

Rozważając Nowy Testament jako całość wyraźnie można dostrzec, że pierwszym protagonistą każdej modlitwy chrześcijańskiej jest Duch Święty. Pamiętajmy o tym: protagonistą każdej modlitwy chrześcijańskiej jest Duch Święty. Nigdy nie moglibyśmy się modlić bez mocy Ducha Świętego. To On modli się w nas i pobudza, byśmy dobrze się modlili. Możemy prosić Ducha, by nauczył nas modlenia się, bo On jest protagonistą, tym który modli się w nas. On tchnie w serce każdego z nas, będących uczniami Jezusa. Duch czyni nas zdolnymi do modlitwy jako dzieci Boże, którymi naprawdę jesteśmy na mocy chrztu. Duch Święty sprawia, że modlimy się w zgodnie z tym, co wyszukał dla nas Jezus. Oto tajemnica modlitwy chrześcijańskiej: dzięki łasce zostaliśmy włączeni w ten dialog miłości Trójcy Przenajświętszej.

Jezus modlił się w ten sposób. Niekiedy używał zwrotów, które z pewnością są bardzo dalekie od tekstu „Ojcze nasz”. Pomyślmy o początkowych słowach Psalmu 22, które Jezus wypowiada na krzyżu: „Boże mój, Boże mój, czemuś Mnie opuścił?” (Mt 27, 46). Czyż Ojciec Niebieski może porzucić swego Syna? Nie, na pewno nie może. A jednak miłość do nas, grzeszników, doprowadziła Jezusa aż do tego punktu: aż po doświadczenie opuszczenia przez Boga, Jego oddalenia, ponieważ wziął na siebie wszystkie nasze grzechy. Ale nawet w tym rozpaczliwym wołaniu pozostaje „Boże mój, Boże mój”. W tym „mój” tkwi istota relacji z Ojcem, istota wiary i modlitwy.

Właśnie dlatego, wychodząc od tej istoty, chrześcijanin może modlić się w każdej sytuacji. Potrafi podjąć wszystkie modlitwy Biblii, a zwłaszcza psalmów; ale może również modlić się za pomocą wielu zwrotów, jakie na przestrzeni tysiącleci dziejów wypływały z ludzkich serc. A nigdy nie zaprzestaniemy mówić Ojcu o naszych braciach i siostrach w człowieczeństwie, aby żaden z nich, a zwłaszcza ubodzy, nie pozostawał bez pocieszenia i odrobiny miłości.

Na zakończenie tej katechezy możemy powtórzyć następującą modlitwę Jezusa: „Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom” (Łk 10, 21 ). Aby się modlić musimy się umniejszyć, by wkroczył w nas Duch Święty i aby to On prowadził nas na modlitwie. Dziękuję.

Tagi:
Franciszek

Franciszek u św. Marty: zamiast obłudy nauczmy się oskarżać samych siebie

2019-10-15 12:07

st (KAI) / Watykan

O potrzebie nauczenia się oskarżania samych siebie, by nie popaść w obłudę mówił dziś Ojciec Święty podczas porannej Eucharystii w Domu Świętej Marty. Papież nawiązał do czytanego w liturgii fragmentu Ewangelii (Łk 11, 37-41), mówiącego o tym, że Pan Jezus zaproszony przez pewnego faryzeusza na posiłek, spotkał się krytyką pana domu, ponieważ przed posiłkiem nie dokonał obmyć rytualnych.

Grzegorz Gałązka

Franciszek zauważył, że w postawie faryzeusza dostrzec można obłudę, ponieważ zaprosił on Pana Jezusa na posiłek, lecz nie po to, by nawiązać z Nim przyjaźń, lecz aby Go osądzić. Papież przypomniał, że obłuda polega na stwarzaniu pozorów: co innego mówimy, a co innego myślimy. Dodał, że Pan Jezus nie znosi hipokryzji, często nazywając faryzeuszów obłudnikami i grobami pobielanymi. „Z zewnątrz jesteś idealny, nawet sztywny, zachowujesz się właściwie i poprawnie, ale wewnątrz jesteś kimś innym” – zauważył Ojciec Święty. Zaznaczył, że „postawa obłudna pochodzi od wielkiego kłamcy, diabła”. On jest „wielkim obłudnikiem”, a hipokryci są jego „dziedzictwem”.

„Obłuda jest językiem diabła, jest językiem zła, który wnika do naszego serca i jest zasiewany przez diabła. Nie można wytrzymać z ludźmi obłudnymi, ale są tacy. Jezus lubi obnażyć hipokryzję. Wie, że to właśnie ta postawa obłudna doprowadzi Go na śmierć, ponieważ obłudnik nie myśli, czy używa środków godziwych czy też nie” - powiedział papież.

Następnie Franciszek podkreślił, że obłuda jest trucizną, która zabija i ludzie posługują się nią często w walce o władzę. Zaznaczył, że lekarstwem na tę pokusę jest stawanie w prawdzie przed Bogiem i oskarżanie samych siebie.

„Jest to ćwiczenie duchowe, które nie jest powszechne, nie jest nawykiem, lecz staramy się je uczynić: oskarżajmy siebie samych, dostrzeżmy nasz grzech, obłudę niegodziwości, która jest w naszym sercu. Bowiem diabeł sieje niegodziwość i trzeba powiedzieć Panu: «Ależ popatrz Panie, jaki jestem»”, i powiedzieć to z pokorą” – wskazał Ojciec Święty.

Na zakończenie papież zauważył, że chrześcijanin, który nie umie oskarżać samego siebie, nie jest dobrym chrześcijaninem i grozi mu popadnięcie w obłudę. Przypomniał też modlitwę św. Piotra, gdy powiedział do Pana Jezusa: „Odejdź ode mnie, Panie, bo jestem człowiek grzeszny” (Łk 5,8). „Obyśmy nauczyli się oskarżać samych siebie” – powiedział Franciszek kończąc dzisiejszą homilię.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Agata Puścikowska: siostry zakonne to kobiety o licznych zdolnościach i pasjach

2019-10-15 15:38

maj / Warszawa (KAI)

Elita, kobiety bardzo wykształcone, o licznych zdolnościach, wierne sobie, idące za swoją pasją – takich jest wiele sióstr zakonnych, które znam – mówiła Agata Puścikowska, autorka książki „Wojenne siostry” podczas prezentacji, która odbyła się dziś w Centrum Medialnym KAI. Dziennikarka podkreśliła, że ukazane w książce fascynujące postaci sióstr zakonnych czasów wojennych i powojennych to poruszająca historia stanowiąca tło również fascynującej pracy współczesnych zgromadzeń.

Bożena Sztajner/Niedziela

-Piszę o kobietach - bohaterskich, często wyprzedzających swoją epokę i jednocześnie bardzo zwyczajnych – powiedziała Agata Puścikowska podczas prezentacji książki „Wojenne siostry”, przedstawiającej 19 sylwetek sióstr zakonnych, bohaterek czasów wojennych i powojennych. Podkreśliła, że wybrane przez nią 19 postaci, to zaledwie wycinek ogromnej liczby historii sióstr zakonnych, które zasługują na upamiętnienie i które watro byłoby ocalić od zapomnienia. Wyraziła też radość, że napisana przez nią książka stała się dla kilku zgromadzeń inspiracją do podjęcia poszukiwań związanych z własną przeszłością.

Dziennikarka zaznaczyła przy tym, że wiele zgromadzeń dobrze zna historię bohaterstwa własnych członkiń i że jest ona tłem współczesnych, często równie fascynujących działań. – Siostry zakonne mnie interesują. Znam wiele z nich, są dla mnie często autorytetem, inspiracją – podkreśliła Agata Puścikowska. – Moim zdaniem to jest elita, kobiety energiczne, często świetnie wykształcone, wierne sobie, które poszły za swoją pasją i realizują się w niej – dodała.

Odpowiadając na pytanie, czy jej książka może pomóc przezwyciężyć negatywny stereotyp związany z postrzeganiem sióstr zakonnych podkreśliła, że nie było to jej celem i że siostry przede wszystkim same mówią o sobie. Wyraziła natomiast nadzieję, że jej książka dotrze do młodych, zwłaszcza do młodych kobiet.

Red. Marek Zając, prowadzący spotkanie, podkreślił wartość pracy Agaty Puścikowskiej, która od lat konsekwentnie pokazuje życie sióstr zakonnych w Polsce. Zwrócił też uwagę na znaczenie jej najnowszej książki, która ocala od zapomnienia to, co bez niej bezpowrotnie odeszłoby w przeszłość.

Zastanawiając się nad pytaniem, skąd bohaterki książki czerpały siłę do swojej często nadludzkiej pracy, skąd brała się ich odwaga, dlaczego potrafiły znieść tortury a wreszcie – oddać życie – uczestnicy spotkania mówili o tym, jak trudno jest pisać o duchowości i że ostatecznie otoczona jest ona tajemnicą.

Kolejne spotkanie z Agatą Puścikowską, autorką książki „Wojenne siostry”, odbędzie się 22 października o godz. 18 w siedzibie Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich przy ul. Foksal 3/5 w Warszawie. Spotkanie poprowadzi Piotr Legutko.

„Wojenne Siostry”, Agata Puścikowska, Wydawnictwo ZNAK 2019.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Weekend rodzinny z Jackiem Pulikowskim w Oławie

2019-10-16 21:45

Anna Majowicz

Jacek Pulikowski – autor licznych publikacji o tematyce rodzinnej, w nadchodzący weekend gościć będzie w Centrum Formacji, przy parafii pw. Św. Apostołów Piotra i Pawła w Oławie.

ekai.pl
Jacek Pulikowski

Plan wydarzenia:

Piątek, 18.10.2019 r.:

18.00 Eucharystia – ze słowem Jacka Pulikowskiego

19.00 – 20.30 Wykład dla kobiet: ,,Instrukcja obsługi mężczyzny”

Sobota, 19.10.2019 r.:

9.00 Eucharystia – ze słowem J.Pulikowskiego ,,Dojrzała miłość w dojrzałym wieku”

9.00 – 17.00 Warsztaty dla ojców ,,Ojcostwo a praca”

10.00 – 14.00 Warsztaty dla kobiet ,,Cenniejsza niż perły”

15.30 – 17.00 Wykład dla narzeczonych I małżonków ,,Rodzina. Najważniejsza firma na świecie”

18.00 Eucharystia – ze słowem J. Pulikowskiego ,, Odcinanie pępowiny”

19.00 – 20.30 Wykład dla mężczyzn: ,,Jak rozumieć kobietę? Czy niemożliwe jest możliwe?”

Niedziela, 20.10.2019 r.:

8.00 – 19.30 Eucharystie ze słowem J. Pulikowskiego ,,Relacje rodzinne – wyzwania na dzisiejsze czasy”

13.00 – 19.00 Rejonowy Dzień Wspólnoty (RDW) Ruchu Światło – Życie: ,,Moja wola I moja wolność”.

Więcej informacji i formularze zapisów na stronie Fundacji DlaRodziny: www.dlarodziny.eu

Serdecznie zapraszamy! 

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem