Reklama

Zielona Góra: homilia bp. Tadeusza Lityńskiego podczas święceń kapłańskich

2019-05-25 15:35

red.

Karolina Krasowska

Homilia bp. Tadeusza Lityńskiego podczas święceń kapłańskich – Zielona Góra, 25 maja 2019

Drodzy Księża Biskupi Pawle i Stefanie, Drodzy Bracia w Kapłaństwie wszystkich stopni i godności, Drodzy Rodzice i członkowie Rodzin naszych kandydatów, Przedstawiciele wspólnot parafialnych, Przyjaciele, Bracia i Siostry. Drodzy Diakoni!

Dzień święceń kapłańskich jest dniem wielkiej radości Kościoła. Radują się biskupi i kapłani, weselą się przełożeni seminaryjni, cieszą się rodzice, krewni i przyjaciele święconych, a nade wszystko radość przeżywają nowo święceni kapłani. Oczami mojej skromnej wyobraźni widzę radość wspólnot do których zostaną posłani.

Reklama

To radosne wydarzenie przypada w szczególnym czasie dla Kościoła, przeżywamy liturgiczny czas wielkanocny, Słowo Boże tych dni zaprasza nas do działalności ewangelizacyjnej wraz z apostołami, szczególnie Pawłem i Barnabą, którzy ukazują się nam jako niestrudzeni głosiciele Ewangelii. Ta misja nie tylko dawała im radość, ale także sprawiała ból i cierpienie. Ewangelia jest bardzo realistyczna, konkretna, odnosi się do naszego życia, w którym nie tylko są chwile radosne, ale jest też smutek, grzech, zgorszenie, przestępstwo przeciw bliźniemu.

Jak zauważa ks. kard. Konrad Krajewski, papieski jałmużnik: - To Ewangelia doprowadziła Maksymiliana do pójścia do bunkra! To Ewangelia oddychała w księdzu Jerzym! W Faustynie Kowalskiej! I ksiądz kardynał zadaje pytanie: - Czy ja żyję czystą Ewangelią?

Drodzy Bracia!

Tak, dzisiaj w chwili święceń kapłańskich trzeba przyjąć całą Ewangelię, a szczególnie zachętę do zjednoczenia z naszym Panem Jezusem Chrystusem. Na kartach Ewangelii czytamy, że uczniowie spędzali wiele czasu z Jezusem, byli z Jezusem w świątyni, byli też w drodze, byli na posiłku i wypoczynku, w czasie upału i gwałtownej burzy, byli z Jezusem podczas godzin samotności i pośród wielkiego tłumu. Można zauważyć, że byli tacy zwyczajni, nie wyróżniali się od innych ludzi. Jedynym wyróżnieniem było przebywanie w bliskości Jezusa. A egzamin z wierności Jezusowi zdali słabo, bo uciekli spod krzyża. Zauważamy, że to przebywanie z Jezusem, nie uleczyło ich z lęku, z braku wiary w Jezusa.

Kiedy się zmienili, kiedy stali się odważni, kiedy podjęli głoszenie świadectwa Jezusowi?

Istotna zmiana nastąpiła w nich, gdy otrzymali dar Ducha Św. życie kapłana, misja Kościoła nie może się obyć bez Ducha Św. Pamiętamy, że po Zmartwychwstaniu naszego Pana, pierwszy z dwunastu apostołów zamiast głosić innym, że Jezus żyje, udał się łowić ryby, co więcej wziął z sobą do tej pracy także innych. Wydarzenie Zmartwychwstania nie do końca go zmieniło, nie ukształtowało go jako odważnego świadka Jezusa. Zobaczcie, nie pociągnęły go lata przebywania z Jezusem. Lecz przyszła taka chwila, która go zmieniła, sprawiła, że na serio zaczął oddychać Ewangelią, zaczął nią żyć. I więcej już nie powracał do realnego połowu ryb. Św. Piotr i apostołowie po otrzymaniu Ducha Św. całkowicie oddali swoje życie Jezusowi, dla jego świadectwa.

Dzisiaj w dzień święceń kapłańskich nasi bracia mają prawo wołać: - Przyjdź, Duchu Święty, abym zaczął żyć czystą Ewangelią! Jest to nie tylko prawo, ale i obowiązek.

W tych okolicznościach należy podjąć refleksję na temat roli Ducha Świętego w życiu kapłana. W kapłańskim życiu powtarza się ta misja Ducha św. jak na przykładzie naszego Pana Jezusa Chrystusa.

Dzięki tajemniczemu działaniu Ducha w łonie Maryi Dziewicy poczyna się Syn Boży i staje się człowiekiem. Ten sam Duch - zstępując na Jezusa w postaci cielesnej niby gołębica w chwili chrztu w Jordanie - objawia Go jako Syna Ojca, zaraz potem wyprowadza Go na pustynię . Po zwycięskim odrzuceniu pokus, Jezus rozpoczyna swą misję „w mocy Ducha”. W Nim rozraduje się i będzie wysławiał Ojca za zamysł Jego dobroci. Z Nim będzie wyrzucał złe duchy . „Przez Ducha wiecznego” w bolesnej godzinie krzyża złoży w ofierze samego siebie. Za Jego też sprawą zostanie potem wskrzeszony i ustanowiony „pełnym mocy Synem Bożym”.

Wieczorem w dniu Paschy - zmartwychwstały Jezus powie do apostołów zgromadzonych w Wieczerniku: „Weźmijcie Ducha Świętego!” (J 20,22), po czym powierzy im troskę o zbawienie braci, posyłając ich na drogi całego świata: „Idźcie [...] i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem. A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata” (Mt 28,19-20).

To, co najpierw dokonało się w ukryciu Wieczernika „przy drzwiach zamkniętych”, to z kolei, w dniu Pięćdziesiątnicy, zostanie objawione na zewnątrz, wobec ludzi. Drzwi Wieczernika otworzą się i apostołowie wyjdą do mieszkańców i pielgrzymów zgromadzonych w Jerozolimie z okazji święta, aby - w mocy Ducha Świętego - dać świadectwo o Chrystusie.

Zaproszą do współpracy z sobą innych ludzi jako biskupów, prezbiterów i diakonów, aby wypełnić polecenie zmartwychwstałego Pana, który ich posłał do wszystkich ludzi, po wszystkie czasy.

Gest nałożenia rąk, przekazujący dar Ducha, powoływał nowych ludzi i uzdalniał ich do kontynuowania tej samej posługi nauczania, jednania i troski o owczarnię Bożą. Ludzie ci pamiętali o tym, że to nie oni założyli Kościół, że Kościół nie jest ich własnością, że nie mają oni prawa wymyślać go na nowo. Kościół należy tylko do Chrystusa.

Życie wiary w Kościele nie opiera się na wierze w wartości i zasady. One są czymś wtórnym. Życie wiary w Kościele jest osobową więzią Człowiek- zbawiający Bóg. I ta relacja jest w chrześcijaństwie najważniejsza. My wierzymy w Osobę, która konkretnymi wartościami i zasadami się w życiu kierowała i uzdalnia swoich wyznawców, by byli Jej naśladowcami w świecie, który nie akceptuje Jezusa. Nasza wiara to wiara w Boga, – który jest jedynym Zbawicielem człowieka i świata. I tym co najważniejsze w wierze, jest wejście w intymną relację z tą Osobą, przebywanie i życie z Nią. Św. Paweł z dzisiejszego czytania , z listu do Efezjan zachęca naszych kandydatów do kapłaństwa, ale także nas wszystkich do postępowania w sposób godny powołania, aby być na miarę Jezusa, aby w nas ludzie widzieli konkretne podobieństwo do Jezusa.

W podobnym tonie zwraca się do Starszych, czyli ustanowionych kapłanów, przewodników wspólnot, św. Piotr jako świadek Chrystusowych cierpień, ale, jak podkreśla, także uczestnik Jezusowej chwały.

Prosi ich, aby byli przykładem dla „stada”, czyli dla wspólnoty wiernych. Miarą tego przykładu ma być słowo i postępowanie naszego Pana Jezusa Chrystusa. To Jezus ukazał nam piękno służby dla braci i sióstr dla Kościoła w obrazie Dobrego Pasterza. Jezus zapowiada, że są tacy, którzy Go nie znają, oni też są wezwani do owczarni. To jest dzieło przeznaczone także dla naszych kandydatów, którzy poprzez swoja modlitwę i pracę duszpasterską mają nie przymusem, ale świadectwem przyprowadzać innych do Jezusa.

To właśnie z tego związku, z tej relacji z Jezusem wypływa cały system wartości etycznych, najbardziej szlachetny jaki zna świat, którym wierzący ma się kierować. Nie chodzi tu tylko o znajomość zasad, przykazań Bożych, Kościelnych, rad ewangelicznych, nauki społecznej Kościoła. Znajomość nauki to za mało. Tu potrzebna jest osobowa silna więź z Jezusem, ona jest naszym fundamentem życia.

Należy się strzec przed kryzysem duchowości, wewnętrznego życia w łasce Bożej, życia w komunii z Bogiem. Stąd konieczność zażyłej więzi modlitewnej.

Ale czy współczesna kultura życia, nasz styl codziennego postępowania, który marginalizuje, spycha na boczny tor życie modlitwy, obecność Bożego Słowa, życie sakramentalne, nie tworzy klimatu ułatwiającego osłabienie nasze więzi z Jezusem? To Jezus jest tym prawdziwym winnym krzewem, z którego powinniśmy czerpać życiodajne soki, ewangeliczne inspiracje i konkretne postawy.

Drodzy w Panu!

Przez wyświęconych kapłanów Chrystus przedłuża swoją obecność i pośrednictwo w ten sposób, że kiedy kapłan przepowiada, celebruje sakramenty czy przewodzi braciom w miłości, to Chrystus - poprzez jego posługę – dalej przepowiada, uświęca i prowadzi swój Kościół. Kapłan nie jest więc pośrednikiem pomiędzy Bogiem a ludźmi, lecz tylko sługą Chrystusa, który pozostaje na wieki jedynym Pośrednikiem między Bogiem a ludźmi. Owocność posługi kapłańskiej zależy od głębi obecności Jezusa w życiu kapłana.

Drodzy Bracia, Chrystus każdego z was powołał osobiście i każdego namaści Duchem Świętym i mocą, abyście skutecznie przedłużyli Jego misję. Święty Proboszcz z Ars pokazał, że w tej sprawie najważniejsze jest zjednoczenie z Chrystusem i że wtedy wszystko staje się możliwe. Możliwe jest pokonanie szatana, skuteczna ewangelizacja i nadzwyczajne nawrócenia, możliwa pełnia i radość kapłańskiego życia, ale warunkiem jest pokorne i święte serce kapłańskie, serce nasze zjednoczone z Sercem Syna Bożego.

I, Kochana Rodzino, przedstawiciele wspólnot parafialnych i Przyjaciół Paradyża, Drodzy Przyjaciele naszych kandydatów do kapłaństwa. Stawiam pytanie: - Co ukazuje dzisiaj wasza obecność?

Ukazuje prawdę, że mają oni zaplecze modlitewne i zaplecze życzliwości, zaplecze serc przepełnionych miłością, które chcą, aby byli dobrymi i świętymi księżmi. Macie tez jako bliscy i realizujący pokrewieństwo wiary, zadanie, aby ogień ich miłości pasterskiej nie wygasł. Oni będą potrzebowali waszej modlitwy, waszego życzliwego słowa, waszej pamięci i otwartości na spotkanie z nimi, przy różnych rodzinnych, czy przyjacielskich wydarzeniach. Mobilizujcie ich do apostolskiej gorliwości. Amen.

Reklama

Prezes Trybunału broni aborcji

2019-10-21 11:34

Artur Stelmasiak

Prezes Trybunału Konstytucyjnego Julia Przyłębska dąży do umorzenia skargi konstytucyjnej ws. aborcji eugenicznej. A przecież na finiszu kampanii politycy PiS mówili, że czekają na ten wyrok Trybunału.

trybunal.gov.pl

Według ustaleń "Niedzieli" sędziowie chcą orzekać w sprawie aborcji eugenicznej, ale od 2 lat są blokowani przez prezes Trybunału Konstytucyjnego. Wraz z pierwszym posiedzeniem Sejmu wniosek 107. posłów złożony w poprzedniej kadencji sejmu ulegnie dyskontynuacji. Oznacza to, że prawo posłów, które jest zapisane w konstytucji, zostanie skutecznie ograniczone poprzez celową blokadę w organizacji pracy sędziów w Trybunale Konstytucyjnym.

Ustalenia "Niedzieli" o coraz mocniejszej blokadzie w Trybunale Konstytucyjnym w złym świetle stawiają także najważniejszych polityków Prawa i Sprawiedliwości. To oni przecież w jesiennej kampanii wyborczej do Sejmu mówili, że są za życiem, ale czekają na orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego. - W tej chwili czekamy na wyrok Trybunału Konstytucyjnego, ponieważ ustawowe zagwarantowanie tej kwestii będzie dużo słabszą gwarancją, że ta sprawa zostanie raz na zawsze rozwiązana tak, jak byśmy chcieli, żeby aborcja eugeniczna była niemożliwa.

Dlatego wybraliśmy drogę konstytucyjnego zabezpieczenia - mówił w "Naszym Dzienniku" wicepremier Jacek Sasin.

Wniosek do Trybunału ws. stwierdzenia niekonstytucyjności aborcji eugenicznej trafił w październiku 2017 roku. Początkowo prezes Trybunału Konstytucyjnego mówiła o tym wniosku w superlatywach i że będzie on traktowany poważnie. - Na pewno nie będzie nieuzasadnionych opóźnień. Apeluję do opinii publicznej, aby spokojnie oczekiwać na rozstrzygnięcia. Nadmierne emocje w takich sprawach zawsze przeszkadzają - mówiła Julia Przyłębska w listopadzie 2017 roku.

Niestety dotychczasowa postawa szefowej najważniejszego sądu w Polsce nie ma nic wspólnego z tymi deklaracjami. Tygodnik "Niedziela" już rok temu ujawnił, że prezes Przyłębska celowo blokuje wniosek, który mógłby ocalić życie ponad tysiąca zabijanych dzieci rocznie (https://www.niedziela.pl/artykul/140126/nd/). Niestety po ponad roku dalsze postępowanie pani prezes potwierdziło tylko, że publikacja tyg. "Niedziela" była w 100 proc. prawdziwa.

Także posłowie poprzedniej kadencji byli zaszokowani biernością prezes Trybunału Konstytucyjnego. Pod koniec roku 2018 wysłali do niej list z kategorycznym żądaniem (https://www.niedziela.pl/artykul/39325/Poslowie-zadaja-aby-Trybunal-zajal-sie). "Przeciągające się prace w Trybunale Konstytucyjnym odbieramy z olbrzymim niepokojem. (...) Dotyczy ona bowiem najbardziej podstawowego prawa człowieka, jakim jest prawo do życia" - czytamy w liście podpisanym przez 79. posłów.

W grudniu 2018 roku posłowie dostali odpowiedź od prezes TK, że sprawa "jest w toku postępowania merytorycznego". Dodaje, że "gdy na niejawnej naradzie skład orzekający wyznaczy termin rozpoznania ww. wniosku, zostanie on niezwłocznie opublikowany na stronie internetowej Trybunału". Zdaniem Przyłębskiej, "zarówno w tej, jak i w innych sprawach, które są rozpatrywane przez Trybunał Konstytucyjny, nie ma żadnych opóźnień".

Za czasów rządów Lewicy, AWS i Platformy Obywatelskiej nigdy nie było takiej blokady prac Trybunału Konstytucyjnego ws. tzw. światopoglądowych. W 1997 roku prezes TK prof. Andrzej Zoll doprowadził do przełomowego orzeczenia Trybunału po 5 miesiącach od złożenia wniosku ws. aborcji. Natomiast za czasów prezes Juli Przyłębskiej sprawa praktycznie nie została ruszona po 2 latach od złożenia wniosku, a przecież od dawna Trybunał ma komplet dokumentów z bardzo dobrymi opiniami Marszałka Sejmu i Prokuratora Generalnego. Wszyscy są zgodni co do faktu, że aborcja eugeniczna jest sprzeczna z konstytucją, ale dotychczasowa postawa prezes Trybunału wskazuje, że nie chce ona stanąć po stronie konstytucji. - Niestety wszystko wskazuje, że wniosek posłów będzie umorzony wraz z końcem kadencji sejmu - mówi jeden z naszych informatorów z Trybunału Konstytucyjnego.

Zgodnie z ustawą o Trybunale Konstytucyjnym, która została zmieniona za czasów rządów PiS, wniosek 107. posłów zostanie umorzony przed zaprzysiężenia nowych posłów 12 listopada. Pani prezes Julia Przyłębska ma więc niewiele czasu by wywiązać się ze swoich konstytucyjnych obowiązków. Przecież już rok temu posłowie pisali w swoim apelu, że przeciąganie prac nad aborcją eugeniczną jest motywowane względami politycznymi, co uderza w wiarygodność Trybunału Konstytucyjnego, ale także posłów – wnioskodawców.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Światowy Dzień Ubogich

2019-10-23 14:19

Informacja prasowa

W niedzielę 17 listopada już po raz trzeci będziemy przeżywać Światowy Dzień Ubogich ustanowiony przez Papieża Franciszka. W związku z tym szczególnym dniem Caritas Poznań przygotowała szereg działań mających wesprzeć osoby ubogie oraz zaangażować innych do pomocy.

Indormacja prasowa

Podobnie jak w poprzednich latach przeżywanie Światowego Dnia Ubogich zacznie się już w tygodniu poprzedzającym. Wstępem będzie pielgrzymka dla osób bezdomnych do Rokitna i Świebodzina. W czwartek wolontariusze wyjdą na ulice oraz do miejsc, w których przebywają osoby bezdomne, aby rozdać im koce, śpiwory i termosy. Kolejnego dnia osoby ubogie oraz bezdomne będą mogły skorzystać z usług fryzjerów oraz wziąć udział w grach i konkursach w świetlicy przy ul. Krańcowej 10. W przygotowaniu do niedzielnej Mszy Świętej w sobotę, w poznańskich jadłodajniach będą spowiadać księża, odbędzie się również adoracja

i wielbienie.

W niedzielę 17 listopada zapraszamy wszystkich mieszkańców Poznania na Mszę Świętą w intencji osób ubogich oraz tych, którzy im pomagają do parafii Bożego Ciała na godzinę 12:00. Światowy Dzień Ubogich jest okazją, aby raz jeszcze dostrzec tych, którzy są przy nas i potrzebują naszego wsparcia. W tym okresie rozpocznie się również akcja Tytki Charytatywnej. Jest to swojego rodzaju przekaz, że warto dzielić się tym co mamy z potrzebującymi.

Zachęcamy do włączenia się w działania Caritas i wsparcie akcji. Zorganizowana została zbiórka nowych koców, śpiworów oraz termosów, które można dostarczyć na ul. Krańcową 10 lub do Caritas Poznań ul. Rynek Wildecki 4a. W tym okresie Akcję można również wesprzeć poprzez stronę https://caritaspoznan.pl/tydzienubogich lub aplikację Caritas.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem