Reklama

Święci i błogosławieni

81 lat temu zmarła św. Urszula Ledóchowska

Dziś przypada 81. rocznica śmierci m. Urszuli Ledóchowskiej, założycielki Zgromadzenia Sióstr Urszulanek Serca Jezusa Konającego, Matki Niepodległości zasłużonej w kształtowaniu opinii elit europejskich na temat Polski, "apostołki uśmiechu". W 1983 r. Urszula Ledóchowska została beatyfikowana a w 2003 r. kanonizowana przez Jana Pawła II. W kalendarzu liturgicznym 29 maja przypada jej wspomnienie.

[ TEMATY ]

św. Urszula Ledóchowska

Archiwum Sióstr Urszulanek SJK

M. Urszula Ledóchowska była matką dla zakonnic, ale też najlepszą opiekunką, zatroskaną jak matka o najmłodszych

Żyła na przełomie wieków (1865-1939) i czasów. Na jej oczach zmieniała się Europa i świat. W pracy apostolskiej matka Urszula niejednokrotnie decydowała się na rozwiązania awangardowe, na owe czasy wręcz rewolucyjne, które do dziś nie straciły na aktualności, przeciwnie – znalazły pełne potwierdzenie w tendencjach i zaleceniach II Soboru Watykańskiego.

Julia Ledóchowska urodziła się 17 kwietnia 1865 r. w Loosdorf w austriackiej diecezji Sankt Pölten. Jej rodzicami byli Antoni Ledóchowski, polski emigrant polityczny i Józefina ze szwajcarskiej rodziny Salis-Zizers. Uczęszczała do szkoły, prowadzonej przez Instytut Panien Angielskich w Sankt Pölten, tam też przyjęła pierwszą Komunię świętą oraz sakrament bierzmowania. Dzięki atmosferze domu rodzinnego miała szczęśliwe dzieciństwo. Pobierała lekcje malarstwa, literatury i języków obcych, lubiła sport, jeździła konno i na łyżwach, pływała, chętnie tańczyła. Co najważniejsze jednak, od najwcześniejszych lat doświadczała i uczyła się wzajemnej miłości, dobroci i radości. Z tym kapitałem weszła w dorosłe życie.

Głębokie życie religijne rodziców, umiłowanie obowiązku i otwartości na potrzeby innych sprzyjały w rodzinie Ledóchowskich rozwojowi wybitnych osobowości. Spośród siedmiorga rodzeństwa troje najstarszych Bóg powołał do swojej służby: Maria Teresa (beatyfikowana w 1975 r.) założyła Sodalicję Św. Piotra Klawera dla Misji Afrykańskich, Julia dała początek nowej gałęzi urszulańskiej, a Włodzimierz wstąpił do zakonu jezuitów, w którym w latach 1915-42 pełnił funkcję generała. Ich stryjem był prymas Polski, kard. Mieczysław Ledóchowski.

Reklama

W 1883 r. rodzina przeniosła się do Lipnicy Murowanej w pobliżu Krakowa. W wieku 21 lat Julia wstąpiła w 1886 r. do zakonu urszulanek w Krakowie i przy obłóczynach otrzymała imię Urszula. Jednocześnie prowadziła bardzo ożywioną działalność pedagogiczną. Była pełna poświęcenia i dobroci dla młodzieży i współsióstr.

W 1907 r. przedstawiła papieżowi Piusowi X projekt zmian w konstytucjach zakonnych oraz zamiar stworzenia instytucji wychowawczej dla młodzieży polskiej na terenie Rosji. Projekt zyskał aprobatę papieża. W tym samym jeszcze roku, na prośbę proboszcza polskiej parafii św. Katarzyny wyjechała do Petersburga, aby objąć kierownictwo internatu dla dziewcząt przy parafialnym gimnazjum. W dwa lata później rozszerzyła zakres działalności wychowawczej i apostolskiej na Finlandię, dokąd przeniosła się na stałe w 1911 r. po zintensyfikowaniu wymierzonych w nią represji ze strony władz rosyjskich w Petersburgu. Nad Zatoką Fińską powstał Merentähti (Gwiazda Morza) – dom dla wspólnoty i realizujące idee pedagogiczne m. Urszuli gimnazjum z internatem dla dziewcząt.

Z chwilą wybuchu I wojny światowej w 1914 r. została wydalona z imperium rosyjskiego jako poddana austriacka; wyjechała do Sztokholmu, a następnie do Danii. Wkrótce rozpoczęła działalność apostolską: gromadziła katoliczki na dyskusje religijne i rekolekcje, założyła Sodalicję Mariańską dla pań, zaczęła wydawać miesięcznik „Solglimtar” (Iskry Słoneczne) – jedyne wówczas czasopismo katolickie w Szwecji. Jeździła też z odczytami oraz organizowała placówki wychowawcze i charytatywne. Uczyła się języków tych wszystkich krajów, w których przebywała. Wraz z siostrami zorganizowała m.in. szkołę dla skandynawskich dziewcząt, potem m.in. ochronkę dla sierot po polskich emigrantach. Włączyła się też w życie miejscowego Kościoła i środowiska oraz podjęła współpracę z Komitetem Pomocy Ofiarom Wojny, założonym w Szwajcarii przez Henryka Sienkiewicza.

Reklama

Miała świadomość, jak ważne jest ukształtowanie opinii elit na temat walczącej o niepodległość Polski, dlatego starała się nawiązać kontakty z intelektualistami, politykami, działaczami społecznymi. Byli wśród nich pisarka i aktywistka ruchu kobiecego Ellen Key czy ceniony poeta i pisarz szwedzki Verner von Heidenstam. Dotarła do szwedzkiego i norweskiego dworu królewskiego. W kolejnych miejscach tworzyła lokalne komitety pomocy Polsce. W Szwecji wchodziły w ich skład takie osobistości, jak pisarka i noblistka Selma Lagerlöf, dyrektor Muzeum Narodowego Oscar Montelius, wybitny slawista Alfred Jensen. W skład komitetu kopenhaskiego weszli zaś: Harald Ostenfeld, naczelny biskup ewangelicki, biskup katolicki Johennes von Euch oraz nadrabin kopenhaski. Matka Ledóchowska doskonale współpracowała też z socjalistą Ignacym Daszyńskim czy Georgiem Brandesem, żydowskim wolnomyślicielem, wielkim przyjacielem Polski, którego pozyskała dla sprawy mimo okresu jego wrogości i krytycyzmu wobec Polaków.

Docierała też do prasy – w ciągu jej sześcioletniej emigracji (1914-1920) ukazało się w prasie skandynawskiej około 180 publikacji prasowych życzliwych Polsce. Potrafiła zrobić ze swych odczytów wydarzenia medialne. W ramach popularyzacji swojego kraju zainicjowała wydanie kilkujęzycznego zbioru tekstów, poświęconych Ojczyźnie, który ukazał się w 1917 r. pod tytułem „Polonica”. Ellen Key napisała esej o „Chłopach” Reymonta, zamieszczono artykuły o twórczości Matejki i Szopena, o Kościuszce i królowej Jadwidze. Wstęp do książki podpisali Duńczyk Aage Meyer Benedictsen, Norweg Jens Raabe, Szwed Alfred Jensen – znani tłumacze i akademicy.

Jednak największe wrażenie robiła akcja odczytowa m. Ledóchowskiej. Ta, jak mówiła o sobie, „jałmużnica, prosząca za Polską”, która dysponowała „ głosem-królem”, starsza kobieta – opowiadała o dziejach swojego narodu, zapewniała, że Polska zawsze będzie istniała, bo żyje w sercach swoich dzieci, choćby los rzucił je do miast amerykańskich czy na Saharę. „Wszystkie państwa wojujące mniemają, że niepodległość Polski jest koniecznością. Przyłączcie się do tej opinii i powiedzcie również, że Polska powinna być wolna” – apelowała w 1916 roku w Danii. Pytana o powody swego niecodziennego jak na zakonnicę zaangażowania, odpowiadała: „To Bóg chce, bym Polsce pomagała”.

Do Polski m. Ledóchowska wróciła w 1920 r. Zyskała aprobatę Kościoła dla założonej przez nią polskiej gałęzi urszulanek. Osiadła w Pniewach koło Poznania i wraz z siostrami włączyła się w odbudowę kraju ze zniszczeń, zwłaszcza poprzez działalność edukacyjno-wychowawczą, mającą na celu formowanie przyszłych obywateli, zaangażowanych – jak mówiła – na rzecz „ojczyzny ziemskiej” i „ojczyzny niebieskiej”.

Siostry prowadziły szkoły i zakłady wychowawcze dla dzieci i młodzieży od przedszkola aż po uniwersytet, katechizację w szkołach państwowych, organizowały kursy dla katechetek świeckich i zakonnych, zajmowały się formacją religijną dzieci (m. Urszula zaszczepiła na grunt polski Krucjatę Eucharystyczną – dziś: Eucharystyczny Ruch Młodych), prowadziły stołówki dla studentów i ludzi samotnych, kuchnie dla bezrobotnych itp. Prace te miały często prawdziwie misyjny charakter, rozwijane były w trudnych warunkach na najbardziej zaniedbanych terenach – przedmieściach wielkich miast (Warszawa, Łódź, Rzym), czy na Polesiu, którego ludność podatna była na propagandę komunistyczną. Siostry podejmowały pracę apostolską w różnych środowiskach, zwłaszcza wśród ludzi potrzebujących będąc przekonane, że „dziś świat unika zakonów, więc zakony powinny iść między ludzi”.

Taki proces „wtapiania się w środowisko” kryje niejedno niebezpieczeństwo. Toteż matka Urszula ukazywała jednocześnie źródła, które dodadzą sił i pomogą w odczytywaniu znaków czasu: głębokie zjednoczenie z Bogiem, szukanie w działaniu przede wszystkim woli Bożej, odkrywanie tej woli przez codzienny kontakt z Chrystusem w Ewangelii i Eucharystii, pokorna służba bliźnim. Na znak tej służby habit sióstr szarych urszulanek wzorowany jest na fartuchu służącej.

Powszechnie ceniono ją i szanowano za poświęcenie dla innych (zwłaszcza dzieci) oraz pogodę ducha, którą sama uznawała za świadectwo więzi z Chrystusem.

W 1930 r. Józef Piłsudski uhonorował ją Krzyżem Niepodległości.

Urszula Ledóchowska zmarła w opinii świętości 29 maja 1939 r. podczas wizyty w Rzymie. Już wówczas mówiono, że „zmarła święta”. Jan Paweł II beatyfikował ją 20 czerwca 1983 r. w Poznaniu, a kanonizował 18 maja 2003 r. w Rzymie.

W 1989 r., w 50. rocznicę śmierci, zachowane od zniszczenia ciało bł. Urszuli zostało przewiezione z Rzymu do Pniew i złożone w kaplicy domu macierzystego, który odtąd stał się jej sanktuarium. „Długa była Twoja droga, która Cię z ziemi ojczystej wyprowadziła. Wyprowadziła na szlaki Ewangelii” – mówił Jan Paweł II 11 maja 1989 r. modląc się podczas nabożeństwa majowego przy relikwiach bł. Urszuli.

Zgromadzenie zapoczątkowane i kierowane przez matkę Urszulę rozwijało się dynamicznie w Polsce, we Włoszech i Francji. W chwili śmierci Założycielki liczyło 35 placówek i ok. 800 sióstr. Obecnie Zgromadzenie Sióstr Urszulanek Serca Jezusa Konającego (urszulanek szarych) liczy ponad 900 sióstr w 14 krajach: w Polsce, we Włoszech (od 1928), Francji (od 1930), a także w Kanadzie, Argentynie, Brazylii, Finlandii, Niemczech, na Ukrainie, Białorusi, w Tanzanii, na Filipinach oraz w Boliwii i w Rosji.

W 1997 r. bł. Urszula została ogłoszona patronką archidiecezji poznańskiej i Polskiego Towarzystwa Ziemiańskiego. W 2016 roku, w 77. rocznicę śmierci świętej, za swoją patronkę obrały ją Pniewy – miasto, z którym była związana przez 19 lat i – jak podkreślił przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski, abp Stanisław Gądecki - znacząco zasłużyła się dla jego społeczności, zwłaszcza w sferze społeczno-wychowawczej.

Imieniem św. Urszuli Ledóchowskiej nazwano parafie m.in. na lubelskim Węglinie, bydgoskim Miedzyniu, w Chełmie Pomorskim oraz w Gdyni. Jej imię noszą też hospicja, szkoły, przedszkola, czy drużyny harcerskie. Od 2006 r. św. Urszula jest patronką Sieradza, a od 2009 r. ma swoją ulicę w Warszawie. W warszawskiej Świątyni Opatrzności znajdują się też od 2015 roku relikwie świętej. Św. Urszula jest pierwszą kobietą, której szczątki zostały wprowadzone do Panteonu wielkich Polaków.

O Urszuli i Teresie Ledóchowskich pamięta też ich rodzinna parafia. W kościele parafialnym przy ulicy Ledóchowskiej w austriackim Loosdorf znajduje się figura dwóch sióstr Ledóchowskich: Urszuli oraz Marii Teresy (1863-1922), która w 1894 r. w Salzburgu założyła Zgromadzenie Sióstr Misjonarek Św. Piotra Klawera (klawerianek) i została beatyfikowana w 1975 r. Od dnia kanonizacji Urszuli Ledóchowskiej figury sióstr otaczają ogromne bukiety białych lilii i płonące światła.

Dom przy Albrechtsberger Strasse 6, w którym w Loosdorf mieszkała rodzina Ledóchowskich, odwiedzają często pielgrzymi z Polski i Ukrainy sądząc, że zorganizowano tam muzeum. Jest to tylko jeden niewielki pokój, w którym znajduje się dokumentacja fotografii z życia św. Urszuli. W domu rodzinnym w Loosdorf pozostały po niej jedynie książeczki do nabożeństwa i skórzana teczka. „Od dziecka czytałam Biblię” – zanotowała w swoim dzienniku. Willę, w której przyszła na świat trójka Ledóchowskich: Urszula, Maria Teresa oraz Ignacy Kazimierz (późniejszy generał Wojska Polskiego), zamieszkuje obecnie kilka rodzin.

2019-05-29 18:21

Ocena: +2 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Czynią świat lepszym

Niedziela Ogólnopolska 21/2020, str. 20-21

[ TEMATY ]

św. Urszula Ledóchowska

Zdjęcia: archiwum Zgromadzenia Urszulanek SJK

Św. Urszula Ledóchowska, założycielka zgromadzenia

Stulatki – tak dziś mówią o sobie siostry ze Zgromadzenia Urszulanek Serca Jezusa Konającego, które obchodzą właśnie jubileusz 100-lecia istnienia. Główne uroczystości zaplanowane są na 29 maja br. – w liturgiczne wspomnienie św. Urszuli Ledóchowskiej.

Jak cały świat z powodu pandemii COVID-19 zmienia swoje plany, tak i siostry jubilatki musiały zmienić sposób świętowania.

Dziękczynienie

Mszę św. jubileuszową zgodnie z planem odprawi w sanktuarium św. Urszuli w Pniewach o godz. 18 metropolita poznański abp Stanisław Gądecki. Wielu jednak będzie mogło w niej uczestniczyć tylko za pośrednictwem transmisji na kanale YouTube sanktuarium (www.youtube.com/c/sanktuarium-pniewyPl). – Z oczywistych względów nie odbędzie się zaplanowane na noc z 9 na 10 czerwca br. czuwanie sióstr na Jasnej Górze. Inaczej będą też przebiegać uroczystości w Warszawie z udziałem kard. Kazimierza Nycza, zaplanowane pierwotnie na 30 maja. Niemniej jednak dziękczynienie wciąż trwa, a rozpoczęło się w zeszłym roku – 28 lipca 2019 r., gdy na kapitule generalnej w Pniewach, z okazji wyboru nowego zarządu generalnego zgromadzenia, spotkały się przedstawicielki ze wszystkich krajów, w których jesteśmy obecne – opowiada s. Małgorzata Krupecka, która pełni funkcję rzeczniczki prasowej zgromadzenia i zajmuje się badaniem duchowości oraz historii urszulanek szarych. – Mszę św. sprawował wówczas nuncjusz apostolski w Polsce abp Salvatore Pennacchio.

Święta i prymas

– Stolica Apostolska zatwierdziła zgromadzenie 7 czerwca 1920 r. – wyjaśnia s. Krupecka. – Z racji planowanej beatyfikacji prymasa Wyszyńskiego nasze obchody zaplanowałyśmy trochę wcześniej – zdradza moja rozmówczyni. Obie zastanawiamy się, co na dzisiejsze – trudne także dla Kościoła – czasy pandemii powiedzieliby sługa Boży Stefan Wyszyński i św. Urszula. – Cechą wszystkich świętych, w tym prymasa Wyszyńskiego i św. Urszuli Ledóchowskiej, była umiejętność wsłuchiwania się w natchnienia Ducha Świętego. My często zagłuszamy ten głos i natchnienie pochodzące od Boga... Nie wiemy, co przyniesie pandemia, siostra jest jednak przekonana, że matka założycielka z pewnością mądrze by ten czas wykorzystała. Podobnie prymas Wyszyński, który w latach uwięzienia napisał tekst Jasnogórskich Ślubów Narodu. Tu znów pojawia się urszulański wątek: kiedy w 1956 r. na Jasnej Górze gromadzi się blisko milion Polaków i składa śluby przed Maryją, symboliczny pusty fotel, podkreślający nieobecność prymasa, przygotowuje przełożona urszulanek – m. Franciszka Popiel.

Charyzmat

W centrum duchowości urszulanek szarych jest kontemplacja Serca Jezusa, konającego na krzyżu z miłości do człowieka. Jednocześnie założeniem jest pozytywny, radosny przekaz Ewangelii. Święta Urszula Ledóchowska uważała uśmiech, pogodę ducha i dobroć za szczególnie wiarygodne świadectwo więzi z Chrystusem. Potrafiła kochać i tę wartość przekazała następczyniom: kochać i szanować każdego człowieka, bez względu na wyznanie, przekonania i pozycję. Wychodzić do drugiego człowieka, odpowiadać na jego potrzeby, w czym ma pomagać również skromny, prosty szary habit. „Bo nawet strojem nie separujące się od świata, od ubogich – napisał w jednym z licznych listów do sióstr prymas Wyszyński – nosicie na sobie właśnie takie szare, urszulańskie szaty, dobrze przystosowane do kontaktowania z brudnymi miejscami, ze wszystkimi śmietnikami ludzkiego życia i z całą jego niedolą. Nie musicie ich unosić i wchodzicie w błoto, bo nic im nie zaszkodzi. Zostaną takie, jakimi były i jakimi je macie. Dla siebie potrzebujecie niewiele. Widać to po waszym ubiorze. Jest on bardzo skromny”. I dalej wśród listów odnajdujemy wciąż aktualne dla całego Kościoła zdanie: „Kościół pragnie zdjąć z nas wszystko, co odgradzałoby nas od współczesnego człowieka, co by nam przeszkadzało służyć jemu. Jesteście Zgromadzeniem nowoczesnym, to znaczy dostosowanym do potrzeb nowoczesnych. Jesteście Zgromadzeniem, które jest w drodze do czasów przyszłych, a ponieważ jesteście Zgromadzeniem w drodze, nie wolno wam być zasiedziałymi. Musicie wciąż krążyć i kursować (...) musicie być w drodze, gotowe do zaradzania każdej potrzebie, którą Wam Kościół ukaże”.

Współczesność

Siostry zdają sobie sprawę, że muszą umieć uchwycić to, co się zmienia, wyczuć potrzeby człowieka XXI wieku i wyjść mu naprzeciw.

Jedną z ważniejszych działalności sióstr jest edukacja. W Polsce kilkadziesiąt sióstr katechizuje w szkołach i przedszkolach i animuje różne grupy parafialne, zwłaszcza Eucharystyczny Ruch Młodych. Urszulanki szare prowadzą też publiczne koedukacyjne Liceum Ogólnokształcące w Pniewach – tam, gdzie tętni życiem sanktuarium św. Urszuli Ledóchowskiej. Zgromadzenie prowadzi w Polsce siedemnaście przedszkoli, dwa domy dziecka, ponadto domy akademickie dla studentek, świetlice, oratoria, ogniska wychowawcze. Siostry pracują na wyższych uczelniach, ale i w kuchni dla ubogich w Poznaniu czy w DPS w Sieradzu. Obecnie siostry nauczycielki prowadzą zajęcia zdalne z uczniami i przedszkolakami. W czasie pandemii szyją maseczki – już kilkoma tysiącami obdarowały warszawskie szpitale. Trzy siostry z łódzkich domów odpowiedziały na potrzeby DPS w Głownie, gdzie część personelu i pacjentów zachorowało na COVID-19 – służą tam pomocą.

Urszulanki posługują dziś w czternastu krajach na pięciu kontynentach, m.in.: w Polsce, we Francji, Włoszech, w Niemczech, Finlandii, Rosji, na Ukrainie, Białorusi, w Kanadzie, Brazylii, Argentynie, Boliwii, Tanzanii i na Filipinach. Idą zawsze tam, gdzie widzą ubóstwo materialne i duchowe. Na ok. 750 sióstr ponad 500 to Polki.

Na pytanie, czego życzyć siostrom z okazji ich jubileuszu, s. Małgorzata odpowiada: – Żebyśmy umiały jak św. Urszula wsłuchiwać się w Ducha Świętego i zgodnie z tym, co usłyszymy, odważnie iść do ludzi z przesłaniem miłości. I oczywiście – nowych powołań.

CZYTAJ DALEJ

Św. Kamil de Lellis

Niedziela sosnowiecka 34/2003

[ TEMATY ]

święty

martyrologium.blogspot.com/

Św. Kamil de Lellis, założyciel Zakonu Ojców Kamilianów. Urodził się 25 maja 1550 r. Rodzice przyjęli narodziny syna z radością, ale i z niepokojem, którego powodem był sen matki. Ujrzała chłopca stojącego na czele grupy rówieśników. Każdy z chłopców nosił na piersi czerwony krzyż. Takim krzyżem znaczono przestępców skazanych na karę śmierci. W wieku 17 lat Kamil poszedł wraz z ojcem na wojnę z Turkami. Nie trwało to długo, obydwu złamała choroba. Po śmierci rodziców jeszcze kilkakrotnie zaciągnął się do wojska, jednak wszystkie zarobione pieniądze tracił, uprawiając hazard. Taki styl życia doprowadził go do skrajnego ubóstwa. Pracując przy budowie klasztoru w Manfredonii, spotkał się po raz pierwszy z życiem zakonnym. Wtedy nastąpiło jego nawrócenie i radykalna odmiana życia. Wkrótce Kamil otrzymał upragniony habit franciszkański. Jednak zaniedbana rana na nodze otworzyła się na nowo i Kamil zmuszony był poddać się leczeniu. W szpitalu św. Jakuba w Rzymie spotkał się z ludzką niemocą i cierpieniem. Doświadczenie to spowodowało, że w 1586 r. założył Stowarzyszenie Sług Chorych, a papież Sykstus V nadał towarzystwu przywilej noszenia na zakonnym habicie czerwonego krzyża. 21 września 1591 r. papież Grzegorz XIV podniósł Towarzystwo do rangi Zakonu i nadał mu nazwę: Zakon Kleryków Regularnych Posługujących Chorym.

CZYTAJ DALEJ

Maląg: prawie 1 mln wniosków o "Dobry start"

2020-07-15 10:50

[ TEMATY ]

szkoła

edukacja

©pressmaster – stock.adobe.com

Do tej pory złożono prawie 1 mln wniosków o świadczenie "Dobry start", ok. 600 tys. świadczeń zostało już wypłaconych – poinformowała w środę minister rodziny, pracy i polityki społecznej Marlena Maląg.

Od 1 lipca wniosek o pieniądze z programu "Dobry start" można składać online przez portal informacyjno-usługowy Emp@tia, bankowość elektroniczną lub portal PUE ZUS. Od 1 sierpnia wnioski będzie też można składać w formie papierowej bezpośrednio w urzędzie lub za pośrednictwem poczty.

Minister rodziny przypomniała na antenie Telewizji Republika, że program "Dobry start", zakładający wypłatę 300 zł na dziecko uczące się w szkole aż do ukończenia przez nie 20 lat, funkcjonuje już trzeci rok. "Jeżeli te trzy lata byśmy zliczyli, to budżet programu wynosi prawie 4,5 mld zł" – powiedziała.

"1 lipca tego roku ruszył nabór na edycję tegoroczną. Do tej pory mamy złożonych prawie 1 mln wniosków i ok. 600 tys. świadczeń zostało już wypłaconych, a więc widzimy, że rodzice z jednej strony organizują wakacje swoim pociechom, a z drugiej strony jednak myślą, jak przygotować się do rozpoczęcia roku szkolnego" – mówiła Maląg.

Poinformowała, że wnioski o to świadczenie można składać do końca listopada.

Minister rodziny pytana, czy w kontekście ponownego wygrania wyborów przez prezydenta Andrzeja Dudę należy spodziewać się kontynuacji programów społecznych skierowanych m.in. do emerytów, odpowiedziała: "wiarygodność to podstawa, tak jak wielokrotnie mówiliśmy".

"Jeżeli chodzi o politykę senioralną, jak najbardziej oczywiście zachowanie wieku emerytalnego, tak jak pan prezydent Andrzej Duda wprowadził 60 lat dla kobiet, 65 lat dla mężczyzn, ale także ta polityka senioralna, m.in. 13. emerytura, zapowiedź 14. emerytury" – wymieniała minister Maląg.

Poinformowała, że ustawa w tej sprawie przeszła przez prace rządu i jest w Sejmie. "Pewnie po urlopie wakacyjnym będziemy się w Sejmie zajmowali tą ustawą" – zapowiedziała.

"Wczoraj na kolegium w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej przyjmowaliśmy założenia na kolejne lata do programu +Aktywni plus+, czyli dalsze wsparcie dla seniorów poprzez organizacje pozarządowe, planujemy zwiększyć budżet tego programu, więc ta polityka będzie kontynuowana, wręcz nawet jeszcze rozszerzana, przede wszystkim abyśmy wspierali m.in. seniorów, ale oczywiście nie będziemy zapominać o rodzinach z małymi dziećmi" – zaznaczyła Maląg.

Szefowa resortu rodziny na pytanie, ilu rodziców skorzystało ze świadczenia opiekuńczego przyznała, że "dynamika korzystania z tego świadczenia jest bardzo różna w różnych okresach". "Teraz w okresie wakacyjnym mniej rodziców korzysta z tego świadczenia, ale śmiało możemy powiedzieć, że ponad 1 mln, w zależności do tego, jak będziemy to przeliczać, rodziców skorzystało z tego świadczenia" – przekazała minister rodziny.

Na pytanie, czy rząd planuje nowe programy wsparcia dla polskich rodzin, odpowiedziała, że "nowym wyznacznikiem i też kierunkiem działań będzie strategia demograficzna". Zapowiedziała zaprezentowanie jej po okresie urlopowym. (PAP)

Autor: Katarzyna Krzykowska

ksi/ joz/

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję