Reklama

Premier Morawiecki: pierwsza pielgrzymka Jana Pawła II przyniosła Polakom światło

2019-05-30 11:52

lk / Warszawa (KAI)

Grzegorz Gałązka
Premier Mateusz Morawiecki

Choć pierwsza pielgrzymka Jana Pawła II do Ojczyzny trwała zaledwie dziewięć dni, to przyniosła Polakom światło, które pozostało z nami aż do dzisiaj. To właśnie ono rozproszyło mroki systemu komunistycznego, stanowiło jutrzenkę "Solidarności" i przyszłych walk o wolność - napisał premier Mateusz Morawiecki w liście do uczestników spotkania edukacyjnego pt. "Jan Paweł II: Fundamenty demokracji” zorganizowanego w czwartek w Sekretariacie Konferencji Episkopatu Polski. Spotkanie odbywa się z okazji pierwszej papieskiej pielgrzymki do Polski oraz 30. rocznicy odzyskania wolności.

Spotkanie edukacyjne odbywające się w Sekretariacie Konferencji Episkopatu Polski z udziałem historyków, parlamentarzystów, środowisk akademicki i młodzieży, poświęcone jest historycznej roli Jana Pawła II dla odzyskania wolności przez narody Europy środkowo-wschodniej oraz aksjologicznym fundamentom na jakich opierać się winna demokracja. Okazją do organizacji spotkania jest 40. rocznica pierwszej wizyty papieża w Polsce oraz 30. lecie odzyskania wolności.

W trakcie spotkania odczytano list premiera Mateusza Morawieckiego, który podkreślił, że trudno sobie wyobrazić dalsze losy naszej Ojczyzny bez wydarzenia, jakim była pierwsza pielgrzymka Jana Pawła II.

Zdaniem premiera, choć pielgrzymka ta trwała zaledwie dziewięć dni, to "przyniosła Polakom światło, które pozostało z nami aż do dzisiaj". - To właśnie ono rozproszyło mroki systemu komunistycznego. To ono stanowiło jutrzenkę "Solidarności" i przyszłych walk o wolność i niepodległość państwa polskiego - podkreślił Mateusz Morawiecki.

Reklama

"Trzeba przyznać: kiedy Jan Paweł II lądował na płycie warszawskiego Okęcia, oblicze ówczesnej polityki było obliczem oprawców i ciemiężycieli. Jak wielkiej odwagi i jak wielkiego wizjonerstwa potrzeba, by w takim momencie przynosić nadzieję odmiany? Ale to właśnie wtedy Jan Paweł II uczył nas na nowo rozumieć, czym naprawdę jest społeczeństwo i co naprawdę znaczy być wolnym obywatelem.

"Papież uczył nas, że prawdziwa wspólnota ludzka zawiązuje się w dialogu, a więc w poszanowaniu i otwarciu na drugiego człowieka. Ta wspólnota ludzka potrzebuje miłości zakorzenionej w tym, co transcendentne, w Bogu" - dodał premier.

Obecny na spotkaniu wicepremier i minister kultury Piotr Gliński podkreślił, że Jan Paweł II w opinii publicznej jest wciąż uważany za największą postać w historii Polski. Paradoksalnie jednak - wyraził ubolewanie - "odczuwamy niestety deficyt wiedzy na temat aksjologii, posłania i roli Jana Pawła II". - I to jest oczywiście coś, czego powinniśmy się wstydzić. Jest to dla nas wszystkich wyzwanie - dodał.

Wicepremier poinformował, że w ramach programu "Niepodległa" na stulecie niepodległości Polski realizowanych jest wiele projektów odnoszących się do postaci Jana Pawła II, także w nawiązaniu do 40. rocznicy pierwszej pielgrzymki.

Są to konferencje, wystawy, koncerty, ale też rozpoczęcie dużo wcześniej projekty bardziej trwałe jak dwa muzea poświęcone świętemu papieżowi i jego nauczaniu, czyli Muzeum Jana Pawła II i Prymasa Wyszyńskiego w Warszawie na terenie Świątyni Opatrzności Bożej oraz Muzeum "Pamięć i Tożsamość" w Toruniu.

Jak zapowiedział premier Gliński, będą to dwa miejsca instytucjonalizujące dorobek aksjologiczny i intelektualny Papieża Polaka.

Tagi:
list Mateusz Morawiecki

Reklama

Bp Dec: pod pozorem tolerancji narzuca się dzieciom i młodzieży deprawację

2019-09-08 18:38

ako / Świdnica (KAI)

- Coraz częściej możemy ostatnio usłyszeć, że w imię tolerancji, równości, antydyskryminacji i edukacji seksualnej chce się właściwie eksperymentować na dzieciach - stwierdza w liście pasterskim bp Ignacy Dec. Ordynariusz świdnicki napisał, że "pod pozorem równości, tolerancji i antydyskryminacji tak naprawdę narzuca się dzieciom i młodzieży deprawację, seksualizację, a także podważanie uznawanych przez nas wartości dotyczących małżeństwa rodziny i seksualności człowieka"

Eliza Bartkiewicz/episkopat.pl

Podczas niedzielnych Eucharystii w kościołach diecezji świdnickiej 8 września czytany był list pasterski biskupa świdnickiego z okazji rozpoczęcia nowego roku szkolnego i katechetycznego. Jego przesłaniem była refleksja nad tym w jakim kierunku idzie edukacja przedszkolna i szkolna, a także działania wychowawcze podejmowane przez placówki oświatowe.

- Chcemy zwrócić uwagę na zagrożenia, jakie pojawiły się w ostatnim czasie, a o których nie możemy nie mówić, przed którymi nie możemy nie przestrzegać, tym bardziej, że są one bardzo poważne i niosą ze sobą niebezpieczeństwa. Pokoleniu dorosłych, a zwłaszcza rodzicom, zależy przecież najbardziej na tym, żeby uchronić przed tymi zagrożeniami młode pokolenie - czytamy w liście.

Biskup podkreślił, że chrześcijańska wizja człowieka opiera się na słowie Bożym. - W odróżnieniu od współczesnych ideologii, czyli wizji wymyślonych przez ludzi, fundamentem chrześcijańskiej wizji człowieczeństwa, miłości, małżeństwa i rodziny jest słowo Boże objawione na kartach Pisma Świętego i w Tradycji. Prawdę Bożą cechuje zawsze nieomylność i troska o dobro doczesne i wieczne człowieka (zbawienie), w odróżnieniu od ludzkich ideologii, które bywają niestety błędne i niosą prędzej lub później nieszczęście osób, rodzin i całych społeczeństw - podkreśla bp Dec.

- Dodajmy, że podejmując tę sprawę nie walczymy z ludźmi. Jesteśmy natomiast zdecydowanie przeciwni ideologii, która stoi w jawnej sprzeczności z prawdą objawioną przez Boga. Jesteśmy przeciwni ideologii, która atakuje życie, rodzinę, wolność, wprowadza brutalną ingerencję w prywatną sferę naszego życia - akcentuje biskup.

Ordynariusz świdnicki przypomniał również, że już w najbliższą niedzielę rozpocznie się w Polsce IX Tydzień Wychowania. - Ta bardzo cenna inicjatywa polskich biskupów ma na celu ukazanie istotnej wartości wychowania, także katolickiego, refleksję nad różnymi aspektami wychowania, modlitwę za uczniów, nauczycieli i wychowawców oraz rodziców – pierwszych wychowawców - napisał ordynariusz świdnicki.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

XXXV Ogólnopolska Pielgrzymka Małżeństw i Rodzin na Jasną Górę

2019-09-16 09:46

KODR/ BP KEP / Warszawa (KAI)

Bardzo potrzeba modlitwy w intencji ludzi młodych, w intencji matek i ojców, w intencji rodzin, abyśmy byli otwarci na życie. Aby życie zawsze dla nas było radością i ogromnym darem Pana Boga - podkreślił bp Wiesław Śmigiel, przewodniczący Rady ds. Rodziny Konferencji Episkopatu Polski, zapraszając na XXXV Ogólnopolską Pielgrzymkę Małżeństw i Rodzin na Jasną Górę. Odbędzie się ona od 21 do 22 września 2019 r. pod hasłem „Rodzina sanktuarium życia”.

pixabay.com

Jak wyjaśnił bp Wiesław Śmigiel, tegoroczne hasło pielgrzymki „Rodzina sanktuarium życia", to słowa zaczerpnięte z Evangelium vitae św. Jana Pawła II. „Słowa niezwykle ważne, ale myślę, że też program dla Kościoła w Polsce, dla Duszpasterstwa Rodzin w naszej Ojczyźnie" - powiedział bp Śmigiel. „Życie jest zagrożone, dobrze o tym wiemy. Z jednej strony ogromna wrażliwość i troska o życie bardzo szeroko pojęte, troska o przyrodę, ekologię. Z drugiej strony przyzwolenie na aborcję, na zabijanie dzieci już poczętych, a jeszcze nienarodzonych. Myślę, że w tej sytuacji bardzo potrzeba naszego głosu, naszego zamyślenia, a przede wszystkim potrzeba naszej modlitwy" - dodał.

Bp Śmigiel zwrócił też uwagę na to, jak wielkim darem jest życie. "Życie nie jest ciężarem, życie nie jest obciążeniem, ale życie, nowe życie, to jest szansa na szczęście: szczęście małżonków, szczęście rodzin. Myślę, że też szczęście w naszej Ojczyźnie i szczęście Kościoła" - podkreślił, zachęcając do udziału w spotkaniu na Jasnej Górze.

Jak dodał ks. Przemysław Drąg, dyrektor Krajowego Ośrodka Duszpasterstwa Rodzin, uczestnicy XXXV Ogólnopolskiej Pielgrzymki Małżeństw i Rodzin będą się modlić w intencji wszystkich małżeństw i rodzin, prosząc, aby stawały się prawdziwym sanktuarium życia – „miejscem, gdzie dziecko jest przyjmowane z radością, miejscem gdzie każdy czuje się bezpiecznie i jest kochany". „Pragniemy modlić się także w intencji tych małżeństw, które z różnych powodów utraciły swoje dziecko. Będziemy powierzali ich ból opiece Matki Pięknej Miłości, prosząc aby wzięła ich w swoją opiekę”- powiedział ks. Drąg.

Do pielgrzymowania indywidualnego i w ramach grup parafialnych oraz diecezjalnych zaproszone są rodziny z dziećmi, małżeństwa, osoby zaangażowane w Duszpasterstwo Rodzin i wszyscy, którym sprawy małżeństwa, rodziny i życia są bliskie.

Pielgrzymka od ponad 30 lat organizowana jest przez Krajowy Ośrodek Duszpasterstwa Rodzin przy Konferencji Episkopatu Polski. Jej celem jest przede wszystkim wzmocnienie polskich rodzin, zwrócenie uwagi na piękno powołania małżeńskiego, a także pomoc w przezwyciężeniu zagrożeń. W wydarzeniu rokrocznie bierze udział ponad dziesięć tys. osób. Zebrani uczestniczą we wspólnej modlitwie, mogą również wysłuchać świadectw i konferencji o tematyce małżeńskiej i rodzinnej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kulisy zakłócenia Mszy św. w Świdnicy. Zatrzymani złożyli wyjaśnienia

2019-09-17 08:33

wpolityce.pl

Grupa osób zakłóciła Mszę świętą w katedrze pod wezwaniem św. Stanisława Biskupa i Męczennika w Świdnicy, mieli ze sobą kolorową flagę. Niektórzy świadkowie mówią wprost, że była to tęczowa flaga ruchu LGBT. Portal wPolityce.pl dowiedział się, jak wyglądało całe wydarzenie.

Bożena Sztajner/Niedziela

Okazuje się, że do zdarzenia doszło około godz. 8:50. Do Kościoła wtargnęły cztery osoby. Był to 24-letni mężczyzna oraz trzy kobiety w wieku: 49 lat, 41 lat oraz 26 lat.

Osoby te po wejściu do Kościoła znajdowały się w przedsionku katedry i zaczęły krzyczeć. W tej chwili ustalamy, jakie tam dokładnie słowa tam padły, ale świadkowie co do jednego są pewni – padły tam słowa: Bóg, Honor, Ojczyzna. Ponadto mężczyzna miał wyciągnąć kolorową flagę, niektórzy świadkowie mówili wprost, że to była tęczowa flaga. Tą flagą miał wymachiwać. W tym czasie do tych ludzi, którzy zakłócali Mszę, parafianie podeszli i podjęli działania, aby te osoby opuściły Kościół. Doszło tam do jakiegoś zamieszania. Między innymi nieustalona osoba, która interweniowała, wyrwała kolorową czy tęczową flagę 24-latkowi i wybiegła z nią z Kościoła

— relacjonował przebieg sytuacji w rozmowie z portalem wPolityce.pl prok. Marek Rusin z Prokuratury Rejonowej w Świdnicy.

Na miejsce przyjechała policja, i zatrzymała wspomniane cztery osoby. Nie udało się jednak zabezpieczyć kolorowej flagi. Na komendzie zatrzymanych zbadał lekarz. 26-latka została zwolniona z powodu swojego stanu zdrowia, ale odpowiedzialności nie uniknie.

Z „wolnej stopy” policjanci przedstawili jej jeszcze wczoraj zarzut, że 15 września 2019 roku wspólnie z trzema ustalonymi osobami przeszkadzała w publicznym wykonywaniu aktu religijnego w Kościele w ten sposób, że zakłócała nabożeństwo poprzez wznoszenie okrzyków. Przestępstwo jest zagrożone karą pozbawienia wolności do lat dwóch. Kobieta złożyła wyjaśnienia. Są jednak spore wątpliwości, czy jest to osoba zdrowa, dlatego został powołany biegły psychiatra, aby ją przebadać

— powiedział prok. Rusin.

Okazuje się, że osoby, które zakłóciły Mszę, spożywały wcześniej alkohol.

Wczoraj te osoby zostały zbadane na obecność alkoholu. Mężczyzna miał 2,4 promila alkoholu, natomiast dwie z tych kobiet nie były w stanie chuchnąć

— mówił prok. Rusin.

Dziś podobny zarzut jak 26-latka usłyszały pozostałe trzy osoby, uczestniczące w całym zdarzeniu.

Mężczyzna przyznał się do tego czynu. Nie mieszka w Świdnicy, przyjechał dzień wcześniej i spożywał razem z kobietami alkohol. Byli mocno nietrzeźwi. Wyjaśnił, że nad ranem doszedł do wniosku, że pójdzie się do Kościoła pomodlić. Zabrał ze sobą tę flagę i chciał ją wywiesić w Kościele. Dwie pozostałe osoby częściowo się przyznają – poszły do Kościoła się pomodlić, natomiast w kwestii krzyków zasłaniają się niepamięcią. Przyznały się wyrażając żal, przepraszają

— relacjonował całą sytuację prok. Rusin. Prokurator wobec tych osób zastosował dozór policji, mają się zgłaszać na policję w swoich miejscach zamieszkania dwa razy w tygodniu.

Prokurator na pytanie, czy zatrzymane osoby utożsamiają się z ruchem LGBT, odpowiedział:

Wszystko na to wskazuje, że po prostu najpierw spożywali alkohol, a później mężczyzna wziął tę flagę do Kościoła, żeby ją rozwiesić. Po co ją przywiózł do Świdnicy – nie potrafi tego wytłumaczyć. Nie utożsamiają się z żadnym ruchem. Zasłaniają się wypitym alkoholem, jest im wstyd – takie wyjaśnienia złożyły te osoby.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem