Reklama

Papież Franciszek jedzie do Rumunii - kraju o prawosławnej większości

2019-05-30 14:18

tom (KAI) / Warszawa

Grzegorz Gałązka

Niecałe cztery tygodnie po wizycie w Bułgarii i Macedonii Północnej papież Franciszek ponownie odwiedza w dniach 31 maja - 2 czerwca kraj położony w południowo-wschodniej części Europy, nazywany ze względów historycznych i kulturowych także bałkańskim. Tym razem celem jest Rumunia, do której 20 lat temu pielgrzymował jako pierwszy papież w historii Jan Paweł II. Punktem kulminacyjnym wizyty będzie beatyfikacja siedmiu biskupów grekokatolickich męczenników z czasów komunizmu w Siedmiogrodzie. Według najnowszych sondaży dwie trzecie Rumunów, z których większość to prawosławni, uważa wizytę zwierzchnika Kościoła katolickiego za ważną. Z napięciem oczekuje się ekumenicznych spotkań papieża z patriarchą Danielem i biskupami Rumuńskiego Kościoła Prawosławnego.

W 20 lat po Janie Pawle II

Papież Franciszek będzie w Rumunii po 20 latach od pielgrzymki Jana Pawła II, który przebywał tam w dniach 7-9 maja 1999 r. Następca św. Piotra po raz pierwszy w dziejach Kościoła przybył do kraju o większości prawosławnej. W czasie wizyty papież m. in. modlił się w katedrze patriarszej w Bukareszcie, spotkał się z katolickim episkopatem, z prezydentem, premierem, modlił się na katolickim cmentarzu Belu i odprawił Mszę św. w katedrze św. Józefa. Ponadto spotkał się z patriarchą Rumuńskiego Kościoła Prawosławnego Teoktystem oraz niektórymi członkami Świętego Synodu i uczestniczył w Boskiej Liturgii pod przewodnictwem patriarchy Teoktysta a później sam przewodniczył katolickiej Mszy św. z udziałem patriarchy.

Wizyta w Rumunii miała miejsce po kilku nieudanych próbach spotkania z patriarchą Moskwy i Wszechrusi, którego nieugięta postawa ochładzała stosunki całego prawosławia z Kościołem katolickim. A jednak hierarchowie rumuńskiego Kościoła prawosławnego chcieli papieskich odwiedzin. Jeszcze goręcej pragnął tej wizyty Jan Paweł II, dla którego zjednoczenie chrześcijan i spełnienie woli Chrystusa "aby byli jedno" stanowiło od początku pontyfikatu jeden z priorytetów. Atmosfera, jaka towarzyszyła papieskiej wizycie, przeszła oczekiwania największych optymistów. Jana Pawła II entuzjastycznie witała nie tylko rumuńska ulica; okrzyki "Viva Papa" wznoszono nie tylko podczas Mszy św., na której obecni byli także prawosławni.

Reklama

Niezwykle serdecznie przyjęli Papieża rumuńscy hierarchowie prawosławni. "To niezapomniana wizyta. Przekroczyłem tutaj próg nadziei" - powiedział papież na zakończenie swego przemówienia do patriarchy Teoktysta. Uczestnicy spotkania zgotowali papieżowi kilkuminutowa owację na stojąco.

Dla dążących do pojednania chrześcijan różnych obrządków ta wizyta stała się zwiastunem nadziei. Pokazała, że pomimo trudów dialogu ekumenicznego, prowadzonego przez uczone gremia, "zwykli" chrześcijanie - choć historia i ludzkie słabości podzieliły ich Kościoły - w istocie są sobie bliscy. Wspólne skandowanie słowa "unitate" (jedność) przez 300 tys. obecnych na papieskiej Mszy katolików, prawosławnych i grekokatolików był wspaniałym dowodem na to, iż mimo formalnego podziału, bardzo wielu chrześcijan gorąco pragnie jedności.

Lepiej niż w Bułgarii

W stolicy Rumunii inaczej niż 5 maja br. w Sofii, Franciszek nie będzie musiał się modlić sam i w ciszy w katedrze prawosławnego patriarchy. Podczas odwiedzin nowo wybudowanej katedry w Bukareszcie 31 maja, po spotkaniu w Pałacu Patriarszym z rumuńskim prawosławnym patriarchą Danielem (Ciobotea), który sprawuje urząd od 2007 r., i przemówieniu do synodu RKP, planowana jest wspólna modlitwa katolików i prawosławnych "Ojcze nasz". Zabrzmią prawosławne i katolickie pieśni wielkanocne. Przed modlitwą Franciszek wygłosi pozdrowienie. Zaledwie cztery tygodnie temu w Bułgarii Ojciec Święty w sofijskiej katedrze prawosławnej Aleksandra Newskiego mógł tylko w milczeniu modlić się przed wizerunkiem apostołów Słowian, świętych Cyryla i Metodego. Gdy 20 lat temu Jan Paweł II odwiedzał Rumunię to przybył tam także na oficjalnie zaproszenie Kościoła prawosławnego, tym razem wobec papieża uczynili to „tylko”: państwo rumuńskie i katolicki episkopat.

Kościół prawosławny w Rumunii jest bardziej otwarty ekumenicznie niż w Bułgarii, czego niezwykle ważnym dowodem było III Europejskie Zgromadzenie Ekumeniczne, które odbyło się w 2007 r. w Sybinie (Sibiu). Od upadku komunistycznego reżimu Nikolae Ceaușescu w 1989 r., Kościół prawosławny, do którego należy ok. 85 proc. mieszkańców prawie 20 milionowego kraju, przeżywa dynamiczny wzrost. Na wyższych uczelniach istnieje 15 wydziałów teologicznych i ponad 500 klasztorów.

Wyrazem żywotności i mocnej samoświadomości prawosławnej jest Bukareszteńska Katedra Zbawienia Narodu ukończona w listopadzie 2018 r., jedna z największych na świecie świątyń prawosławnych. Ma 120 metrów długości, szerokości 70, a wysokość 120 m. i może pomieścić pięć tysięcy wiernych. Ogólna jej powierzchnia wynosi 7 200 m. kw., samych tylko okien jest 600. Nie może się z nią równać znacznie mniejsza katolicka katedra św. Józefa w Bukareszcie, w której Franciszek odprawia Mszę św. zaraz po spotkaniach ekumenicznych.

Zdaniem kard. Kurta Kocha, przewodniczącego Papieskiej Rady ds. Popierania Jedności Chrześcijan jeśli chodzi o kontekst polityczno-kościelny, podróż papieża do Rumunii nie wzbudza żadnych kontrowersji a raczej powinna „wzmacniać przyjacielskie więzi”.

Spotkanie z politykami

Niektórzy oczekują "zgrzytów" już na początku wizyty, podczas ceremonii powitania w Pałacu Cotroceni. Franciszek najpierw zostanie przywitany przez prezydenta Klausa Iohannisa, a następnie z panią premier Vasilicą-Viorica Dăncilă. Według ściśle przestrzeganego protokołu, dopiero jako trzeci będzie mógł powitać papieża przewodniczącego izby niższej rumuńskiego parlamentu i przewodniczący rządzącej Partii Socjaldemokratycznej (PSD) Liviu Nicolae Dragnea, uważany za osobę, która sprawuje faktycznie władzę w Rumunii.

Obecnie na rumuńskiej arenie politycznej trwa ciągła walka między Dragneą i prezydentem Iohannisem. Ten 59-latni polityk należący do niemieckiej mniejszości Siedmiogrodu był burmistrzem Sibina w latach 2000–2014. Pod koniec 2014 roku wygrał wybory prezydenckie obiecując m. in. walkę z szerzącą się korupcją.

Z kolei przywódca PSD nie mógł zostać premierem po zwycięstwie w wyborach parlamentarnych pod koniec 2016 roku, ponieważ wcześniej został skazany na dwa lata więzienia w zawieszeniu pod zarzutem oszustw wyborczych. Od tego czasu Dragnea i jego partyjni koledzy znajdują się w klinczu z prezydentem Iohannisem, głównie z powodu jego wysiłków na rzecz zwalczania korupcji w kraju i dążenia do gruntownej reformy sądownictwa, czego wielokrotnie domagała się Komisja Europejska.

Jak zauważa arcybiskup Bukaresztu, Ioan Robu. „Rumunia znajduje się w wiecznym okresie przejściowym”. - To kraj, który nie znalazł jeszcze swej drogi na przyszłość. Niestety, politycy nie działali w interesie kraju, lecz podążali jedynie za interesami osobistymi i swej partii. Papież spotka Rumunię podzieloną. Podzieloną przez politykę. Przede wszystkim przez ugrupowania polityczne - wyjaśnił arcybikskup.

Po ogłoszeniu wyników wyborów do Parlamentu Europejskiego 27 maja br. prezydent Iohannis podkreślił, że po katastrofie wyborczej socjalno-liberalnego rządu koalicyjnego w wyborach europejskich, obywatele jego kraju „odrzucili populizm i antyeuropejską retorykę”. "Zwycięstwo wyborcze odniosła europejska, demokratyczna Rumunia, której system sprawiedliwości pozostanie niezależny a przestępcy zasiądą za kratami, a nie w wysokich urzędach państwowych” - powiedział Iohannis. Opozycyjna Partia Narodowo-Liberalna (PNL) zwyciężyła w wyborach do PE zdobywając 27,9 proc. głosów. Rządząca PSD uzyskała 24,9 proc. o ponad 20 punktów procentowych mniej niż w wyborach powszechnych w 2016 r. (45,6 proc.).

W tym kontekście na pewno wszyscy będą wysłuchiwać się w papieskie przemówienie skierowane do elity politycznej i społecznej Rumunii, która obecnie, do 30 czerwca, sprawuje prezydencję w Radzie Unii Europejskiej. Nie wiadomo też, czy papież odniesie się do wyborów do PE, ale na pewno upomni się o biednych i zmarginalizowanych.

W papieskim przemówieniu oczekuje się też odniesienia do tysięcy Rumunów, którzy opuścili swoją ojczyznę w poszukiwaniu pracy i lepszego życia na Zachodzie. Wielu z nich trafiło m. in. do Włoch, zwłaszcza kobiety, które zarabiają tam jako prywatne pielęgniarki osób w podeszłym wieku. Często oddalone od rodzinnego kraju nie czują się dobrze, nawet jeśli weźmie się pod uwagę, że Rumuni mają mniej problemów z integracją, m. in. ze względu na język, który jest stosunkowo podobny do języka włoskiego.

W największym sanktuarium maryjnym

Hasłem pielgrzymki są słowa: „Idziemy razem” a logo przedstawia Maryję z rozłożonymi rękoma, które obejmują rzeszę ludzi, na której czele kroczy mężczyzna trzymający krzyż. Jego symbolika ukazuje Maryję otaczającą swoją opieką lud Boży żyjący w Rumunii. Kraj ten nazywany jest „ogrodem Matki Bożej”. Nazwy tej używał św. Jan Paweł II podczas wizyty w Rumuni.

Motto i logo odnoszą się do bazyliki i sanktuarium Najświętszej Maryi Panny w Sumuleu Ciuc (po węgiersku Csiksomlyo, a po niemiecku Schomlenberg) w Siedmiogrodzie, które jest największym katolickim miejscem pielgrzymkowym Rumunii, gdzie papież przybędzie w sobotę, 1 czerwca, drugiego dnia wizyty. Kultem otaczana jest ponad dwumetrowa gotycka drewniana figura, Maryi z Dzieciątkiem Jezus i berłem z 1515 r. uważana za jeden z największych znanych posągów Matki Bożej na świecie.

Sanktuarium znajduje się od 1400 r. pod opieką zakonu franciszkanów. Bazylika jest szczególnie odwiedzana w uroczystość Zesłania Ducha przez katolicką, węgierskojęzyczną grupę etniczną Seklerów oraz grupę Csango z Mołdawii. Sześcioprocentowa ludność węgierska jest też największą mniejszością kraju. Według organizatorów w Mszy św. weźmie udział co najmniej 100 tys. osób, wśród nich wielu Węgrów z zagranicy. Swoją obecność zapowiedział prezydent Węgier János Áder.

Chociaż w czasach komunistycznych pielgrzymki w Rumunii nie były oficjalnie zakazane to władze robiły wszystko, nękając i utrudniając, aby jak najmniej ludzi w nich uczestniczyło. W 1990 r. po raz pierwszy od 1949 r. odbyła się pierwsza pielgrzymka w wolnym od komunizmu kraju. W ostatnich latach, co roku, bierze w nich udział ok. 300 tys. osób. W 2017 r. odbyły się uroczystości 450-lecia sanktuarium.

Spotkanie z młodzieżą i rodzinami

Po południu papież poleci helikopterem do Jassów, mieście w pobliżu granicy z Republiką Mołdawii, gdzie planowane jest spotkanie z młodymi ludźmi i rodzinami, gdzie spodziewana jest reprezentacja Polaków. Rzymskokatolicka diecezja Jassy swą tradycją sięga XIX wieku. Jej najważniejszą postacią był pochodzący z Dolnej Austrii biskup-męczennik Anton Durcovici (1888-1951). Żył on na przełomie XIX i XX wieku, przez wiele lat był rektorem seminarium duchownego w Bukareszcie, a w dwa lata po wojnie został biskupem Jassów i na tym stanowisku poniósł śmierć męczeńską w więzieniu komunistycznym w 1951 r. w wieku 63 lat. Został beatyfikowany w 2014 roku.

Beatyfikacja biskupów-męczenników

Najważniejszym punktem podróży papieża będzie beatyfikacja greckokatolickich męczenników-biskupów, z mianowanym przez Pawła VI „in pectore” kardynałem Iuliu Hossu (1885-1970). Biskupi od 1948 r. byli skazywani na wieloletnie kary więzienia i torturowani przez komunistyczną dyktaturę ponieważ nie chcieli wyrzec się katolickiej wiary. Oprócz kard. Hossu beatyfikowani będą : Valeriu Traian Frenţiu (1875-1952), biskup Lugoj; Vasile Aftenie (1899-1950), biskup tytularny Ulpiany, rektor Akademii Teologicznej w Blaju; Ioan Suciu (1907-1953), administrator apostolski archidiecezji Făgăraş i Alba Iulia; Titu Liviu Chinezu (1904-1955), biskup pomocniczy archidiecezji Făgăraş i Alba Iulia; Ioan Bălan (1880-1959), biskup Lugoj; Alexandru Rusu (1884-1963), biskup Maramureş.

Beatyfikacja odbędzie się 2 czerwca w duchowym centrum grekokatolików w Blaj w Siedmiogrodzie podczas Świętej Liturgii w obrządku bizantyjskim. Po raz pierwszy w czasie swojego pontyfikatu Franciszek będzie celebrował liturgię w tradycji Kościoła wschodniego. Uroczystość w rycie Kościoła greckokatolickiego nie będzie obca papieżowi z Argentyny. W wieku dwunastu lat Jorge Bergoglio był w Buenos Aires ministrantem greckokatolickiego księdza Stefana Czmila z Ukrainy. Wtedy, jak wyznał, poznał „piękno liturgii bizantyjskiej”.

Spotkanie z Romami

W przeciwieństwie do ostatnich podróży zagranicznych papież nie odwiedzi w Rumunii. ośrodka dla uchodźców Po południu ostatniego dnia podróży planowane jest 50-minutowe spotkanie w Blaj ze wspólnotą Romów. Szacuje się, że stanowią oni prawie 10 proc. mieszkańców kraju. Oficjalnie jest ich tylko 3 proc. W ankietach wielu Romów nie chce przyznawać się do swojego etnicznego pochodzenia.

Rumunia jeden z najbardziej religijnych krajów w UE

Rumunia jest uważana za jeden z najbardziej religijnych krajów w UE. Ponad 85 procent mieszkańców należy do Rumuńskiego Kościoła Prawosławnego. Z około 17 milionami wiernych jest on drugim co do wielkości prawosławnym Kościołem narodowym po Rosyjskim Kościele Prawosławnym. Ok. 15 proc. (ok. 3 miliony osób) należy do innych wspólnot religijnych. Ponad 6 proc. mieszkańców to protestanci, z których połowa to wierni węgierskiego Kościoła reformowanego. Reszta protestantów to niewielka już wspólnota niemieckich luteranów w Siedmiogrodzie. A także zielonoświątkowcy, baptyści i adwentyści dnia siódmego. Katolicy z kolei stanowią w Rumunii ponad 5 proc. społeczeństwa, a połowa z nich to wierni greckokatolickiego Kościoła Rumuńskiego Zjednoczonego z Rzymem. Reszta katolików to Węgrzy, Rumuni, Niemcy, a nawet Polacy czy Włosi wyznania rzymskokatolickiego.

Wizyta w Rumunii będzie piątą podróżą zagraniczną papieża w tym roku i 30. w czasie jego pontyfikatu. Pod koniec stycznia Franciszek był w Panamie na Światowych Dniach Młodzieży. W lutym złożył wizytę w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, a pod koniec marca udał się do Maroka. Na początku maja był w Bułgarii i Macedonii Północnej. Na początek września planowana jest podróż do Mozambiku, Madagaskaru i na Mauritius a w listopadzie do Japonii.

Tagi:
Franciszek Franciszek w Rumunii

Podążajmy razem!

2019-07-03 08:41

Ks. Lucjan Chronchol
Edycja szczecińsko-kamieńska 27/2019, str. IV

Sa mergem impreuna! Podążajmy razem! Pod takim hasłem odbyła się w dniach 31 maja – 2 czerwca br. pielgrzymka papieża Franciszka do Rumunii. Zawołanie to nie było przypadkowe wobec różnego rodzaju zaszłości historycznych i współczesnych napięć, również na tle religijnym. Rumunia to kraj niemalże w 90% prawosławny, w którym katolicy, zarówno obrządku łacińskiego, jak i bizantyjskiego, stanowią niecałe 6% populacji

Archiwum prywatne
Spotkanie z rodzinami i młodzieżą podczas pielgrzymki papieża Franciszka do Rumunii

Ojciec Święty podkreślał już od samego początku podczas przemówień w katedrze prawosławnej w Bukareszcie, jak ważne jest wspólne budowanie i „podążanie ku nowej Pięćdziesiątnicy”. Rozważając Modlitwę Pańską, Papież modlił się, „aby Rumunia mogła być zawsze domem dla wszystkich, ziemią spotkania, ogrodem, w którym kwitnie pojednanie i komunia”. Zauważył również, iż modlitwa „Ojcze nasz” nie jest modlitwą, która uspokaja, „lecz krzykiem w obliczu niedostatków miłości naszych czasów, w obliczu indywidualizmu i obojętności, które bezczeszczą imię Boga, naszego Ojca”. „Pomóż nam – modlił się Papież – być głodnymi dawania siebie. Przypominaj nam za każdym razem, gdy się modlimy, że aby żyć, nie musimy zachować siebie, ale łamać siebie; dzielić się, a nie gromadzić; karmić innych bardziej, niż napełniać samych siebie, ponieważ dobrobyt jest tylko wtedy, gdy należy do wszystkich” (por. Przemówienie papieża Franciszka w prawosławnej katedrze w Bukareszcie, 31.05.2019).

Bardzo mocnym znakiem jedności dla chrześcijan w Rumunii jest Maryja, szczególnie kochana i czczona w całym kraju, zarówno przez katolików, jak i prawosławnych. Rumunia została nazwana przez św. Jana Pawła II Ogrodem Maryi. Wystarczy popatrzeć na liczbę przedstawień, ikon, figur Matki Bożej zarówno w cerkwiach i kościołach, jak też w kapliczkach przydrożnych i domowych, by przekonać się, jak trafne jest to określenie. Ogród w odniesieniu do piękna rumuńskiego krajobrazu, pełnego zieleni i kwiatów, tym bardziej przemawia do wyobraźni.

Towarzysząc bp. Marianowi Błażejowi Kruszyłowiczowi, który został zaproszony przez biskupa Jassy do uczestnictwa w wizycie Ojca Świętego, miałem możliwość osobiście ubogacić się wiarą współczesnych chrześcijan w Rumunii, jak również zbudować się świadectwem męczenników, szczególnie tych z czasu ucisku komunistycznego. Popołudniowe spotkanie papieża Franciszka w Jassach było prawdziwym świętem nie tylko dla katolików, ale również prawosławnych, którzy licznie przybyli na plac przed Pałacem Kultury. Spotkanie z rodzinami i młodzieżą, pełne entuzjazmu i radości, przypomniało mi czas pielgrzymek św. Jana Pawła II do Polski, ze szczególnym nawiązaniem do jego niezapomnianej wizyty w Szczecinie (Jassy to miasto uniwersyteckie, wielkością jest zbliżone do Szczecina; w Szczecinie Papież również zwracał się do rodzin i w pewnym sensie do młodzieży, konkretnie do alumnów seminariów duchownych).

Organizatorzy zaprosili do specjalnego sektora blisko Papieża jedną rodzinę z każdej parafii, z dziećmi, dziadkami i babciami, które prezentowały się w swoich charakterystycznych chustkach. Piękna normalność, w której papież Franciszek najwyraźniej odpoczywa i czuje się swobodnie. Wspaniałym akcentem spotkania w Jassach było poświęcenie młodzieży i rodzin Matce Bożej w Jej wizerunku z sanktuarium w Kaczyce. Kaczyka to miejscowość, w której mieszkają liczni Polacy. Mimo upływu lat kolejne pokolenia osadników z Wieliczki i Bochni, którzy przybyli na Bukowinę do kopalni soli, z dumą posługują się również dzisiaj językiem polskim. Nie zabrakło zatem języka polskiego również w czasie spotkania z Ojcem Świętym, które przypadło na Dzień Dziecka, świętowany w Rumunii podobnie jak w Polsce.

Po skończonych uroczystościach w Jassach udałem się w całonocną podróż do Blaj. Tutaj odbyła się beatyfikacja siedmiu męczenników, biskupów katolickich obrządku bizantyjskiego. Piękna liturgia w samym sercu Rumunii, w miasteczku nazywanym „małym Rzymem”, sprawowana była w obrządku wschodnim. Długa, w pełnym słońcu, ale piękna i głęboka Boska Liturgia stała się wielkim umocnieniem dla lokalnego Kościoła, tak bardzo doświadczonego w czasach komunizmu. Biskupi na wzór Chrystusa Dobrego Pasterza jeden po drugim oddawali swoje życie za Kościół, torturowani i głodzeni, wierni i kochający do końca. Świadectwo męczeństwa czasów komunistycznych w Rumunii nie kończy się na tych siedmiu pasterzach. W czasie rozmów wspominano mi o innych, np. o ojcu franciszkaninie, któremu w czasie tortur młotkiem uszkodzono kręgosłup, przez co stracił czucie w nogach. Kapłan ten przez wiele lat posługiwał swoim wiernym na siedząco, przykryty kocem od pasa w dół. Wierni nazywali go kapłanem bez nóg.

Ostatnim akcentem mojej pielgrzymki do Rumunii była wizyta w seminarium duchownym Ojców Franciszkanów w Roman. Bp Marian Błażej OFMConv jako franciszkanin odwiedził jeden ze swoich domów zakonnych. Przewodniczył Mszy św. dla alumnów oraz w parafii Nisiporesti, przy relikwiach bł. Weroniki Antal, tercjarki franciszkańskiej, broniącej czystości i zamordowanej z tego powodu w wieku zaledwie 23 lat. Następnie o. Stefan Acatrinei, gwardian domu w Roman, zabrał nas na krótką wycieczkę do monastyrów prawosławnych. W jednym z nich o nazwie Agapia żyje ok. 400 mniszek. Mieszkają w domkach wokół cerkwi, malują ikony, wyrabiają dywany, układają cudowne kompozycje kwiatowe i wykonują inne proste zawody, ale przede wszystkim prowadzą życie ukryte w Bogu, ofiarując swoje posty i modlitwy za zbawienie całego świata.

Rumunia to kraj ekonomicznie uboższy niż Polska, borykający się z wieloma trudnościami, takimi jak brak przemysłu, dobrych dróg, bezrobocie i emigracja, szczególnie młodych wykształconych ludzi. Niemniej jednak Rumunia to kraj o ogromnym bogactwie duchowym, przywiązany do własnej tradycji, która w swoich kolorowych strojach ludowych, przepięknych ornamentach na budynkach, w lirycznych melodiach tak bardzo kontrastuje z szarymi pamiątkami minionej epoki komunistycznej dyktatury. Rumunia to kraj pełen różnorodności i kontrastów, które – jak się okazało w czasie papieskiej pielgrzymki – mogą tworzyć ze sobą piękną całość, na kształt ogrodu o wielobarwnych kwiatach i roślinach. Wszak Rumunia to Ogród Maryi! Wierzę głęboko, że pod płaszczem Niepokalanej Rumunia coraz bardziej będzie odkrywać swoje piękno i drogę jedności, przypominając jednocześnie i pomagając całej Europie nie zapomnieć o jej chrześcijańskich korzeniach.

Zobacz zdjęcia: Podążajmy razem!
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Polak strzelił gola głową... z połowy boiska.

2019-10-17 18:41

wPolityce.pl

Byli już tacy piłkarze, który strzelali gole z połowy boiska. Ale nigdy się nie zdarzyło, by głową. Kto tego dokonał? Oczywiście Polak!

youtube Basford United FC
Stefan Galiński

Polski obrońca angielskiego Basford United FC, Stefan Galiński stał się gwiazdą internetu. W spotkaniu przeciwko FC United of Manchester (3:1) strzelił głową gola z połowy boiska.

Obejrzyj film: Gol Roku

Stef, jak nazywają go na Wyspach Brytyjskich, zdobył bramkę w 62. minucie meczu Northern Premier League Premier Division (ósmy poziom). Defensor mocno uderzył piłkę głową, która przelobowała niepewnie interweniującego bramkarza drużyny przeciwnej i wpadła do bramki. Kandydat do gola roku!

25-latek od wielu lat występuje na angielskich boiskach. Grał między innymi w juniorskich ekipach Derby County czy Stoke City.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

CARITAS POLSKA dla misji

2019-10-18 18:04

informacja prasowa

W najbliższą niedzielę kościół na całym świecie obchodzić będzie Niedzielę Misyjną. Jest to kulminacyjny moment ogłoszonego przez Papieża Franciszka nadzwyczajnego miesiąca misyjnego. W Ewangelii Mateusza w 28 rozdziale czytamy wezwanie Jezusa: „Idźcie na cały świat i nauczajcie wszystkie narody” (Mt. 28,19). Caritas Polska włącza się w działalność misyjną kościoła, wspierając materialnie dzieła prowadzone przez polskich misjonarzy w wielu zakątkach świata m.in. w Rwandzie, na Madagaskarze, w Wenezueli, Argentynie, Boliwii, Ekwadorze i na Syberii. „ Dzięki pracy misjonarek i misjonarzy dokładnie wiemy, gdzie na świecie znajdują się ubodzy. Wsparcie przekazywane przez darczyńców dociera wprost do potrzebujących” – mówi ks. Marcin Iżycki, Dyrektor Caritas Polska.

Caritas Polska
Rwanda

RWANDA

Zgromadzenie Sióstr od Aniołów działa w Rwandzie od ponad 35 lat niosąc pomoc w najodleglejszych regionach kraju, docierając tam, gdzie wcześniej na wsparcie nie mogli liczyć bezbronni i najsłabsi. Nawet, gdy 25 lat temu doszło do ludobójstwa siostry nie opuściły swych podopiecznych i do dziś opiekują się nimi niosąc przesłanie miłości i pokoju. Dzięki ich wieloletnim wysiłkom i zaangażowaniu stanowią część społeczności, która mimo traum przeszłości, przyjęła je i coraz częściej łączy się w dziele pomocy potrzebującym, niekoniecznie z własnej rodziny czy otoczenia. Kiedy przyjechały do kraju musiały się mierzyć z licznymi wyzwaniami, budować od fundamentów miejsca, które dzisiaj służą tysiącom Rwandyjczyków. Siostry prowadzą placówki medyczne, w której rzeprowadzają m. in. testy na AIDS, szczepienia, szereg warsztatów zapobiegających rozprzestrzenianiu się epidemii, klinikę dentystyczną. Dzięki programowi Adopcja Serca możliwe jest kształcenie dzieci i młodzieży z biednych i osieroconych rodzin. Wyjątkowym dziełem prowadzonym przez polskie zgromadzenie jest także jedyne w Rwandzie hospicjum.

Caritas Polska dofinansowała m. in. budowę sali rehabilitacyjnej z aneksem dla, a także zakup lekarstw dla ośrodków zdrowia.

MADAGASKAR

Madagaskar nie posiada sprawnego systemu opieki zdrowotnej. Mieszkańcy Befasy i okolicznych wiosek byli praktycznie jej pozbawieni z uwagi na niewystarczającą liczebność wykwalifikowanej kadry oraz uciążliwą porę deszczową, która uniemożliwia dojazd do ośrodka zdrowia. Caritas Polska we współpracy z Fundacją Redemptoris Missio i Misjonarze Oblaci wsparła budowę ośrodka zdrowia „Chata Medyka” w miejscowości Befasy. W placówce znajduje się sala porodowa, sala obserwacyjna, magazyn i gabinet konsultacyjny. W ramach projektu prowadzone są także działania edukacyjne i warsztatowe skierowane do personelu nowej przychodni m.in. przez położną-wolontariuszkę, której przylot sfinansowała Caritas.

BOLIWIA

Od 1991 roku w Boliwii pełnią swoją misję Siostry Albertynki Posługujące Ubogim. Obecnie przebywa tam 8 sióstr z Polski i 4 z Boliwii. Pracują w ciężkich warunkach w dżungli tropikalnej w miejscowości Montero oraz w wioskach wysokogórskich. Do ich priorytetów należy opieka nad dziećmi i młodzieżą, pochodzących z najuboższych rodzin.

Szkolnictwo w kraju nie jest obowiązkowe. Rodziny nie mają funduszy aby posłać dzieci do szkół. Z tego powodu dzieci spędzają czas na ulicy albo już od małego pracują, by wesprzeć swoich rodziców. Dużym problemem w Boliwii jest bezrobocie. Wiele osób nie może znaleźć pracy i przemieszcza się po kraju poszukując jakiegokolwiek zajęcia, często z dużych miast do małych wiosek, gdzie warunki bytowe są bardzo trudne. Nie mając własnego domu, całymi rodzinami żyją w ciasnych pokoikach. Doprowadzeni do skraju wycieńczenia szukają ucieczki od codziennych problemów w narkotyki, co dodatkowo rozbija rodziny.

Siostry szczególnie aktywnie angażują się w codzienną pracę w ośrodku zdrowia, który przynależy do kurii biskupiej. Realizują również swoją misję wzdłuż rzek, w miejscach, gdzie nie ma elektryczności i brakuje czystej wody. Siostry niosą tam pomoc medyczną, przekazują żywność oraz ubrania. Prowadzą dla najmłodszych katechezę oraz inne lekcje.

Ze środków Caritas Polska Siostry finansują zakup przyborów szkolnych oraz posiłków dla dzieci.

SYBERIA

Syberia to historia polskiego Zgromadzenia Służebniczek Najświętszej Maryi Panny Niepokalanie Poczętej. Siostry działają na terenie obwodu irkuckiego w Rosji od 2004 roku, prowadząc centrum dziennego pobytu dla dzieci przy Parafii św. Cyryla i Metodego w Bracku na Syberii.

– Rodziny, które wspieramy borykają się z trudnościami finansowymi. Pozostawienie dzieci w naszym centrum daje im możliwość dorywczej pracy, a dzieciom rozwój i opiekę, tak niezbędną w okresie rozwojowym – podkreśla s. Elżbieta.

Dzięki wsparciu z Caritas Polska możliwy był zakup produktów spożywczych przez okres czterech miesiący, m.in. owoców, warzyw, mięsa, wędlin, ryb, nabiału, mąki, ryżu i kaszy.

Z produktów przygotowywano ciepłe posiłki dla dzieci korzystających z centrum oraz dla rodzin z Bracka i dwóch pobliskich wiosek. Były to rodziny dzieci uczęszczających do ośrodka

i inne ubogie rodziny, które zwracały się po pomoc.

EKWADOR

W 2016 roku Ekwador dotknęło silne trzęsienie ziemi. Przebywający tam polscy misjonarze włączyli się w aktywną pomoc na rzecz poszkodowanych, którzy ucierpieli na skutek kataklizmu. „Warunki w jakich Ekwadorczycy żyją na co dzień są bardzo skromne. Niektórzy z nich nie mają w domu prądu i naczyń niezbędnych do przygotowania posiłku – mówi jeden z misjonarzy”. Dzięki wsparciu udzielonemu przez Caritas Polska udało się dofinansować odbudowę zniszczonych przez żywioł budynków służących celom charytatywno-społecznym. Środki przeznaczono również na wsparcie rzeczowe ubogich rodzin, zakup żywności, a także wykończenie i wyposażenie ośrodka zdrowia.

ARGENTYNA

Caritas Polska wsparła działania polskiego misjonarza posługującego w miejscowości Treinta de Agosto w prowincji Buenos Aires. Dzięki przekazanym funduszom ks. Łukasz mógł zakupić sprzęt niezbędny do realizacji projektu dla osób niepełnosprawnych.

Dzięki udzielonemu wsparciu udało się zakupić również lodówkę z zamrażarką, krajalnicę oraz maszyny do mycia podłóg. Zakupiony sprzęt posłuży młodzieży niepełnosprawnej, biorącej udział w programie „Manos a la Masa” (hiszp. ręce do ciasta). Projekt polega na prowadzeniu małej kawiarni na dworcu autobusowym. Dzięki niemu osoby niepełnosprawne kończące szkołę, będą mogły lepiej komunikować się ze społeczeństwem. Jest to swoista terapia przez pracę. Niepełnosprawni uczestniczą w kursie gotowania i wypieku pizzy, a rodzice uczestników projektu remontują lokal przekazany przez miasto, w którym powstanie kawiarnia. Pomysł uruchomienia własnej kawiarni zrodził się podczas turnusów rehabilitacyjnych, kiedy młodzi zorganizowali kiermasz sprzedając wypieki, a następnie pomagali w kuchni i byli kelnerami.

WENEZUELA

Trwający od 2014 r. kryzys społeczno-gospodarczy w Wenezueli jest zjawiskiem zupełnie wyjątkowym. Gospodarka w tym bogatym w ropę kraju niemalże nie funkcjonuje. Niewyobrażalne zubożenie mieszkańców, hiperinflacja na poziomie 1,35 mln %, brak żywności i lekarstw sprawiły, że z Wenezueli wyjechało już ponad 4 000 000 osób, a więc 15% populacji. Ci, którzy zdecydowali się pozostać, zmagają się z wieloma problemami.

W kraju panuje bardzo wysoka przestępczość, prawie połowa społeczeństwa pozostaje bez pracy, a wynagrodzenie minimalne wynosi obecnie 40 tys. boliwarów, co po przeliczeniu wynosi ok. 8 dolarów.

Mając na uwadze ogrom potrzeb i rozmiar kryzysu, Caritas Polska we współpracy z Misją Pallotyńską rozpoczęła działania pomocowe mające na celu poprawę sytuacji życiowej i zdrowotnej Wenezuelczyków, w tym dzieci, które są szczególnie narażone na negatywne skutki kryzysu.

Dzięki otrzymywanym od darczyńców środkom wsparcie dociera do najmłodszych mieszkańców Upata, dla których przygotowywane są paczki z ubraniami i artykułami pierwszej potrzeby.

Ponadto dzięki przekazywanej żywności i lekarstwom, kilka razy w tygodniu miejsca dystrybucji stają się centralnym punktem spotkań oraz często jedyną szansą na ciepły posiłek dla wielu mieszkańców Guarenas i Caracas.

Caritas planuje rozpoczęcie kolejnych działań pomocowych i zbiera fundusze na ten cel. Do najważniejszych zadań Caritas należeć będzie zabezpieczenie potrzeb życiowych najbardziej potrzebujących mieszkańców Wenezueli.

Zobacz zdjęcia: Caritas
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem