Reklama

Film o 9 dniach, które zmieniły Polskę dostępny w Internecie

2019-06-01 10:49

BP KEP / Warszawa (KAI)

Film „Pielgrzym” to zapis pierwszej pielgrzymki Jana Pawła II do Polski. Spośród innych filmów wyróżnia się tym, że w sposób niezwykle emocjonalny pokazuje, jak Polacy przeżywali przyjazd Papieża Wojtyły do Ojczyzny – powiedział ks. Paweł Rytel-Andrianik, rzecznik KEP.

Zobacz

„Pierwsza pielgrzymka papieska była jednym z najważniejszych wydarzeń w 1000-letniej historii naszego kraju. A miliony ludzi na celebracjach, łzy, kwiaty i wzruszenie na twarzach, to wszystko porusza także dziś widzów filmu „Pielgrzym”. Ten film pomaga osobom pamiętającym tamte dni przeżyć je na nowo, a młodszym doświadczyć ich po raz pierwszy” – podkreślił rzecznik Episkopatu.

Tagi:
film Jan Paweł II

Reklama

Jan Paweł II w Japonii

2019-11-19 14:59

Dotota Hałasa (KAI Tokio) / Tokio

Przy okazji zbliżającej się duszpasterskiej wizyty papieża Franciszka w Japonii media przypominają mającą miejsce 38 lat temu pielgrzymkę św. Jana Pawła II. Papież Polak był pierwszym biskupem Rzymu, który odwiedził w dniach 23-26 lutego 1981 r. Tokio, Nagasaki i Hiroszimę. Była to wówczas jego najdłuższa pielgrzymka i do niej odwołują się przed drugą wizytą papieską media katolickie i niekatolickie, wierni oraz sami organizatorzy wizyty papieża Franciszka.

Adam Bujak/Arturo Mari/ Biały Kruk

Odpowiedzialni za przygotowanie wizyty Franciszka prezentują filmy z wizyty Jana Pawła II. Katolickie portale internetowe, w tym portal diecezji Nagasaki, najbardziej katolickiej części Japonii, zamieszczają artykuły i filmy z wizyty papieża Polaka.

Jan Paweł II był w Japonii długo oczekiwanym Następcą św. Piotra. Zaskarbił sobie sympatię Japończyków przede wszystkim tym, że mówił płynnie po japońsku. Celebrował Msze św. oraz wygłosił po japońsku 13 homilii i przemówień. Przybył do Japonii głównie po to, aby przed planowaną kanonizacją, osobiście poznać misyjne dzieło św. Maksymiliana Marii Kolbe, misjonarza, który w 1931 roku wybudował w Nagasaki japoński Niepokalanów. Ojciec Święty chciał poznać kraj, w którym o. Maksymilian pracował i chciał złożyć hołd dziesiątkom tysięcy męczenników, którzy oddali życie za wiarę.

Nauka japońskiego

Choć katolicy stanowią zaledwie 0,3 procent Jan Paweł II postanowił nauczyć się mówić po japońsku. 3 grudnia 1980 roku, czyli we wspomnienie św. Franciszka Ksawerego, który w 1549 r. dotarł z nauką Chrystusa do Japonii, papież wezwał do siebie w Watykanie japońskiego franciszkanina konwentualnego o. Fidelisa Tatsuya Nishiyamę. O. Fidelis pracował w japońskiej sekcji Radia Watykańskiego i był wychowankiem franciszkańskiego seminarium założonego w Nagasaki przez o. Maksymiliana M. Kolbe.

O. Fidelis wspominał, że ze względu na wiele zajęć Jan Paweł II mógł się uczyć japońskiego tylko podczas kolacji. Po tygodniu nauki postanowił, że będzie po japońsku odprawiał prywatne Msze św.

13 stycznia 1981 roku celebrował w Watykanie Mszę po japońsku, na którą zaprosił osoby duchowne i świeckich z Japonii oraz osoby, które kiedyś w Japonii mieszkały.

Pielgrzym pokoju

W przemówieniu powitalnym w Tokio 23 lutego 1981 r. Jan Paweł II powiedział: „Przybywam do Japonii jako pielgrzym pokoju, przynosząc wam przesłanie przyjaźni i szacunku. Chciałbym każdemu mieszkańcowi tego kraju przekazać płynące z serca wyrazy uznania i miłości.” Papież pobłogosławił Japonię słowami: „Niech Pan Bóg hojnie obdarzy Japonię szczególnym błogosławieństwem.”

Program pielgrzymki Papieża był bardzo napięty. W dniu przyjazdu Jan Paweł II spotkał się z duchownymi w katedrze pw. Najświętszej Maryi Panny w Tokio, a potem w centrum katolickim z bratem Zenonem Żebrowskim, który przybył do Nagasaki 24. kwietnia 1930 r. z o. Kolbe i całe życie spędził jako misjonarz w Japonii. Br. Zeno przeżył w Nagasaki wybuch bomby atomowej. Później w całej Japonii, w tym w Tokio, zajmował się pomocą najbardziej potrzebującym, szczególnie sierotom i dzieciom ulicy.

Spotkanie z br. Zenonem, zwanym w Japonii „Zeno”, (od japońskiego słowa wszechmocny) było szczególnym życzeniem Jana Pawła II. Papież powiedział, że gdyby schorowany, 87-letni wówczas, zakonnik nie mógł przybyć na spotkanie z nim, jest gotowy sam odwiedzić go w szpitalu w mieście Kiyose w aglomeracji Tokio.

Ojciec Święty pochylił się nad siedzącym na wózku inwalidzkim br. Zenonem i głaszcząc jego rękę powiedział: „Jestem papieżem, papieżem z Polski”. „Kiedy przyjechałeś do Japonii?” - pytał. „Przyjechałeś z o. Maksymilainem Kolbe?” Br. Zenon, który nosił długą siwą brodę, symbol misjonarza, był tak wzruszony spotkaniem z polskim Papieżem, że płakał jak dziecko i powtarzał tylko: „Papież, papież” i nie mógł nic więcej powiedzieć. Br. Zenon zmarł w Tokio w następnym roku 24. kwietnia, w rocznicę swojego przybycia do Japonii z o. Kolbe. Przeżył w Japonii jako misjonarz 52 lata.

Spotkanie z młodymi

Na stadionie Budokan w Tokio, Jan Paweł II spotkał się 24 lutego młodzieżą i z ludźmi niepełnosprawnymi. Papież podszedł do każdego z siedzących na wózku inwalidzkim i przywitał uściskiem. Mówił młodym o celu życia, o miłości, pokoju, nadziei i o przyszłości. „Moi kochani, żyjecie w świecie wspaniałego postępu technicznego. Jesteście otoczeni rzeczami, które czynią wasze życie wesołym, ciekawym i łatwiejszym. Jednak postęp nie wypełnia ludzkich potrzeb tylko w taki sposób. Nie przyniesie pokoju waszym sercom. Istnieje wręcz niebezpieczeństwo, że towarzyszący współczesnemu postępowi materializm, wygodnictwo i egoistystyczny styl życia w pewnym momencie wejdą na dobre do życia codziennego i zniszczą te wartości duchowe i moralne, które przynoszą prawdziwe zadowolenie i spełnienie. Kochana młodzieży japońska, z całego serca apeluję do was, abyście nie ulegali pokusie egoizmu! Otwórzcie szeroko serca na życie duchowe i na świat! Weźcie za ręce młodzież z innych krajów świata i budujcie świat jutra! Tak, kochani młodzi Japończycy! Z Bożą pomocą, przyszłość leży w waszych rękach. Przyszłość należy do was” - mówił Jan Paweł II.

W każdym miejscu, które odwiedził papież w Tokio, w Hiroszimie i w Nagasaki wygrawerowane są słowa, które Jan Paweł II w tym miejscu wypowiedział. Przed katedrą w Hiroszimie oraz w każdym miejscu, które odwiedził w Nagasaki, stoi popiersie lub tablica pamiątkowa poświęcona papieżowi z Polski.

Dorota Hałasa

(Tłumaczenie z japońskiego fragmentów przemówień i homilii Jana Pawła II oraz innych tekstów japońskich - Dorota Hałasa)

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Burza wokół głosowania w Sejmie!

2019-11-22 07:37

wpolityce.pl

Sejm wybrał w czwartek w nocy posłów PiS Marka Asta, Arkadiusza Mularczyka, Bartosza Kownackiego i Kazimierza Smolińskiego na członków Krajowej Rady Sądownictwa. Głosowanie miało burzliwy przebieg; było powtórzone, posłowie opozycji skandowali: „oszustwo”.

Artur Stelmasiak

Było to drugie z głosowań nad kandydaturami do KRS. Pierwsze z głosowań zostało przerwane przez marszałek Witek.

Jest prośba posłów PO, że nie działa (system do głosowania - PAP) — powiedziała Witek.

Wyniki, wyniki — skandowali posłowie opozycji.

Decyzją marszałka anuluję głosowanie — powiedziała Witek.

Wywołało to oburzenie posłów opozycji.

Czy zamierzacie w sytuacji, gdy będziecie przegrywali głosowania blokować ogłaszanie ich wyników? (…) To łamanie zasad parlamentaryzmu — oświadczył Tomasz Lenz (KO).

Przeprowadzone zostało powtórne głosowanie, w którym wybrano czterech posłów PiS do KRS. Powtórzenie głosowania wywołało oburzenie posłów opozycji.

Ponieważ był wniosek o reasumpcję tamtego głosowania ogłoszę krótką przerwę i zwołam konwent seniorów — powiedziała Witek po ogłoszeniu wyników. Po przerwie marszałek powiedziała: Nie będzie reasumpcji głosowania.

Poseł Lewicy Krzysztof Gawkowski zażądał powtórzenia głosowania. Gawkowski powiedział, że zarejestrowana została wypowiedź posłanki PiS, która miała powiedzieć marszałek, że należy powtórzyć głosowanie, ponieważ PiS przegra. Na nagraniach dostępnych na stronie internetowej Sejmu słychać głos: „Trzeba anulować, bo my przegramy, za dużo osób(…)”.

Politycy Lewicy zapowiedzieli, że wystąpią do prokuratora generalnego o ujawnienie nagrania z rozmowy marszałek Sejmu Elżbiety Witek z jedną z posłanek PiS, która miała wzywać ją do powtórzenia głosowania, aby zapewnić PiS wygraną.

Stała się rzecz niebywała, która nie zdarzyła się chyba nigdy dotąd w historii polskiego parlamentaryzmu. Pani marszałek Witek oznajmiła po głosowaniu panu prezesowi Jarosławowi Kaczyńskiemu, że trzeba powtórzyć głosowanie, „bo je przegraliśmy” — powiedziała rzeczniczka klubu Anna-Maria Żukowska. Dodała, że Witek „nie ujawniła tego posłom i posłankom i powtórzyła +bez żadnego trybu+ głosowanie, żeby umożliwić PiS wybranie wszystkich czterech reprezentantów Sejmu do KRS”.

Stanowczo się temu sprzeciwiamy. To nie tylko łamanie zasad demokracji, ale naszym zdaniem oszustwo i przestępstwo — oświadczyła.

Przewodniczący klubu Krzysztof Gawkowski poinformował, że Lewica wystąpiła z wnioskiem formalnym o przedstawienie wyników głosowania nad wyborem członków KRS.

W dniu jutrzejszym przedstawimy również informację, którą skierujemy do prokuratora generalnego, o ujawnienie tego nagrania w związku z podejrzeniem popełnienia przestępstwa. Nie ma miejsca w polskim parlamencie na łamanie podstawowych zasad demokracji. Polski parlament, uświęcony przyjęciem konstytucji, która miała strzec przed takimi nocami, dzisiaj został tragicznie pogrzebany. Klub parlamentarny Lewicy nigdy się na takie praktyki nie będzie zgadzał — zapowiedział Gawkowski.

Ten dzień zapisze się w historii polskiego parlamentaryzmu jako tragiczny dzień łamania demokratycznych standardów prawa, regulaminu Sejmu, a przede wszystkim wyborczego oszustwa — Gawkowski.

Pani marszałek na wniosek jednej z posłanek PiS, która oświadczyła, że głosowanie zostanie przegrane przez PiS, zdecydowała się powtórzyć to głosowanie, zrzucając odpowiedzialność na opozycję — dodał poseł.

Nie wiem, czy pani marszałek zrobiła to, co zrobiła z głupoty czy z cynizmu, ale to jest naruszenie nie tylko dobrych obyczajów parlamentarnych, to jest prawdopodobnie naruszenie polskiego prawa. Nie możemy tego zostawić — powiedział Adrian Zandberg.

Rozumiem, że PiS ma przekonanie, że skoro ma większość w parlamencie, to wolno mu wszystko, ale nie, nie wolno mu wszystkiego. To historia, która nie ma prawa wydarzać się w parlamencie demokratycznego państwa — dodał.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Bp Solarczyk udzielił bezdomnym sakramentu bierzmowania

2019-11-22 19:28

mag / Warszawa (KAI)

Każdy z nas jest świątynią Boga – powiedział do bezdomnych bp Marek Solarczyk. W domu Zgromadzenia Sióstr Misjonarek Miłości, które zajmują się najuboższymi mieszkańcami stolicy, jedna osoba otrzymała sakramenty wtajemniczenia chrześcijańskiego – chrztu, bierzmowania i Eucharystii, a cztery kolejne - bierzmowania. W czasie liturgii, której przewodniczył biskup pomocniczy diecezji warszawsko-praskiej, polecano Bogu osoby którym siostry na co dzień pomagają.

Magdalena Pijewska/Niedziela
Bp Marek Solarczyk

W homilii bp Solarczyk przekonywał, że każdy człowiek ma wartość w Bożych oczach i że Jezus nikogo nie wyklucza z powodu jego upadków. - Od nas, od naszej otwartości zależy czy przyjmiemy zaproszenie Pana i pozwolimy Mu wejść do domu naszego życia, do domy naszego serca – mówił duchowny przywołując postać biblijnego Zacheusza.

Przypomniał również słowa św. Matka Teresa z Kalkuty, która mówiła, że z nas jest świątynią Boga, każdy z nas może w swoim życiu i poprzez swoje życie spotkać Boga, przeżyć relację z Nim.

Mówiąc o wartości sakramentu bierzmowania podkreślił, że przyjmując dary Ducha Świętego człowiek powinien być gotowy wziąć odpowiedzialność za drugiego człowiek. – Nie możemy odwracać się od tych, którzy nie znają Boga, którzy mają wątpliwości w wierze, którzy może wielu spraw nie rozumieją, albo nie są na tym etapie w stanie zrozumieć – powiedział bp Solarczyk. Podkreślił, że tym co najmocniej przemawia do serca drugiego człowiek to osobiste świadectwo wiary, świadectwo przeżywania relacji z Chrystusem. Takiej postawy otwartości potrzeba nie tylko w sprawach ducha, ale także w tym co przynosi codzienność w naszych relacjach z innymi – podsumował kaznodzieja.

Zgromadzenie Sióstr Misjonarek Miłości od początku lat 90 mieszka w Domu Świętego Józefa na stołecznym Bródnie. Prowadzi tam przytułek dla najuboższych niosąc pomoc wszystkim potrzebującym. Siostry nie tylko zbierają z ulic miasta ludzi bezdomnych, aby ich umyć, opatrzyć im rany i nakarmić ich, ale także odwiedzają domy starców, szpitale, więzienia.

W samym domu jest 21 łóżek dla biednych. W zależności od potrzeby siostry przyjmują nieraz pod swój dach więcej potrzebujących rozkładając dodatkowe materace. W przeważającej większości są to osoby bezdomne po operacjach, z jakimiś poważnymi odmrożeniami, czy innymi chorobami, które nie mają gdzie się podziać.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem