Reklama

Abp Gądecki: formacja kapłana nie kończy się po opuszczeniu seminarium

2019-06-01 16:18

ms / Poznań (KAI)

Joanna Adamik | Archidiecezja Krakowska
Katedra świętych Apostołów Piotra i Pawła

Święcenia kapłańskie są wezwaniem do rozpoczęcia stałej formacji, ponieważ formacja kapłana nie kończy się w momencie, gdy opuszcza on seminarium – mówił do nowo wyświęconych księży abp Stanisław Gądecki. Metropolita poznański udzielił święceń prezbiteratu siedmiu diakonom.

W nawiązaniu do liturgii słowa abp Gądecki mówił o Chrystusie Dobrym Pasterzu. „Jezus jest prawdziwym Dobrym Pasterzem, który zna swoje owce, wyrusza na poszukiwanie zagubionej owcy i oddaje za nie swoje życie” – zauważył przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski. „Drodzy kandydaci do kapłaństwa, sakrament kapłaństwa, który macie przyjąć, da wam udział w misji samego Chrystusa. Waszym zadaniem będzie siać ziarno Królestwa Bożego. Jako szafarze Bożego miłosierdzia będziecie karmić wiernych u stołu Jego Ciała i Krwi. Abyście mogli być Jego godnymi sługami, sami musicie karmić się nieustannie Eucharystią, która jest źródłem i szczytem życia chrześcijańskiego” – podkreślił abp Gądecki.

Metropolita poznański zwrócił szczególną uwagę na stałą formację młodych kapłanów. „Formacja stała jest kontynuacją formacji seminaryjnej, jej celem nie może być tylko przygotowanie do wykonywania zawodu, polegające na przyswojeniu sobie pewnych nowych technik duszpasterskich. Powinna ona raczej być kontynuacją ogólnego i integralnego procesu ciągłego dojrzewania” – zauważył abp Gądecki.

Reklama

Przewodniczący Episkopatu podkreślił, że po święceniach ważna jest częstotliwość i systematyczność spotkań formacyjnych, współodpowiedzialność za innych kapłanów, pomaganie sobie nawzajem, dzielenie się doświadczeniami i refleksjami na temat realizacji kapłaństwa i posługi. Abp Gądecki przypomniał też wynikający ze święceń obowiązek głoszenia kerygmatu, który nie jest jedynie wiadomością czy pouczaniem, ale świadectwem.

„Kerygmat głosi świadek, czyli ten, kto doświadczył w swoim życiu owoców śmierci i zmartwychwstania Chrystusa. Nie wystarczy znać treść kerygmatu. Przepowiadać kerygmat może tylko ten, kto doświadczył mocy śmierci i zmartwychwstania we własnym życiu, kto głosi słowo z mocą” – mówił metropolita poznański. Po uroczystości święceń neoprezbiterzy odebrali dekrety kierujące ich do posługi wikariuszowskiej w parafiach w Śremie, we Wronkach, w Czarnkowie, w Lesznie i w Gostyniu.

Tagi:
Poznań abp Stanisław Gądecki święcenia kapłańskie

Reklama

Abp Gądecki: przyznanie się do Chrystusa jest obowiązkiem chrześcijańskiego życia

2019-07-06 14:04

msz / Poznań (KAI)

W mocy Bożego Ducha dokonuje się głoszenie Dobrej Nowiny tak słowem, jak i poprzez świadectwo życia. Dlatego publiczne przyznanie się do Chrystusa a takim jest uczestnictwo w pielgrzymce na Jasną Górę, nie jest jakimś dodatkiem, ale obowiązkiem życia chrześcijańskiego – mówił abp Stanisław Gądecki podczas Mszy św. w poznańskiej katedrze na rozpoczęcie 85. Pieszej Poznańskiej Pielgrzymki na Jasną Górę.

BP KEP
Abp Stansław Gądecki

Tegoroczna pielgrzymka odbywa się pod hasłem „Z Maryją w nowe czasy”, które towarzyszy też nawiedzeniu Matki Bożej w znaku Ikony Jasnogórskiej w archidiecezji poznańskiej.

W homilii metropolita poznański przypomniał, że Maryja od samego początku dała się prowadzić Duchowi Świętemu, aby odpowiedzieć na Boże wezwanie i by należycie wypełnić swoje macierzyńskie posłannictwo.

Przewodniczący KEP podkreślił, że Maryja nadal pełni swą macierzyńską funkcję w Kościele naszych czasów. – Nie współzawodniczy Ona z Duchem Świętym, przeciwnie, to Duch Święty prosi Ją o macierzyńską współpracę z Nim – zaznaczył abp Gądecki.

Metropolita poznański zauważył, że dziś wielu chrześcijan zachowuje się jak ludzie niewierzący, nie wie, kim jest Duch Święty, nie mówiąc już o życiu według Ducha. – Ich życie jest jakieś bezpłodne, są zawiedzeni, sfrustrowani, nie mają pewności swojej wiary, nie żyją nadzieją chrześcijańską, nie są zdolni do dawania świadectwa – stwierdził abp Gądecki.

Przewodniczący KEP podkreślił, że „być napełnionym Duchem Świętym, to znaczy być napełnionym Chrystusem, bo Duch Święty nie przynosi nowych treści, tylko sprawia, że to co było gdzieś na zewnątrz nas, to co stało się przed tysiącami lat, nagle staje się obecne, jest żywe w nas”.

– Jeśli we mnie mieszka Chrystus, a ja mieszkam w Chrystusie, to znaczy że ja zaczynam myśleć tak jak myśli Chrystus, zaczynam tak postępować jak postępował Chrystus – wskazał arcybiskup.

Zaznaczył, że „jeżeli my zaczynamy myśleć razem z Chrystusem, pragnąć tego, czego On pragnie, czynić to, co On czyni, stajemy się jedno z Nim i na tym polega nasze pełne wyzwolenie”.

Metropolita poznański, nawiązując do hasła towarzyszącego tegorocznej poznańskiej pielgrzymce, zwrócił uwagę na różnice między starymi a nowymi czasami.

– Z Maryją w nowe czasy, czyli w inne niż te, w których żyjemy, inne niż stare czasy, które trafnie scharakteryzował abp Marek Jędraszewski. „W tych starych czasach trwa walka z chrześcijaństwem i Kościołem katolickim. Tym razem ma ona wymiar bardziej kulturowy. W imię postępu i tolerancji pragnie zamknąć się Kościołowi usta, usiłuj się go usunąć z przestrzeni publicznej i zepchnąć do sfery wstydliwie skrywanej prywatności” – przypomniał słowa metropolity krakowskiego, wypowiedziane podczas Mszy św. inaugurującej nawiedzenie Matki Bożej w kopii Cudownego Obrazu, sprawowanej na placu przed kościołem pw. Nawiedzenia NMP na poznańskich Ratajach.

– W nowe czasy chcemy iść „w mocy Bożego Ducha”, tzn. w każdej chwili, w każdej sytuacji poddani kierownictwu Chrystusa i Jego Ducha, ponieważ dzięki Duchowi Świętemu żyje i działa Kościół – podkreślił abp Gądecki.

Zaznaczył, że obecność Ducha Świętego w Kościele jest tak konieczna, że można ją porównać do ożywiającej obecności duszy w ciele ludzkim.

– Wszystkie działania Kościoła, których celem jest uświęcenie człowieka, dokonują się mocą Ducha Świętego – podkreślił metropolita poznański.

Pątnicy 85. Pieszej Poznańskiej Pielgrzymki na Jasną Górę będą pielgrzymować w 19 grupach. – Jedna z nich – grupa 6 – której przewodnikiem jest o. Leonard Bielecki OFM, będzie pielgrzymować w ciszy – mówi KAI ks. Łukasz Łukasik, kapelan poznańskiej pielgrzymki.

Najwcześniej, bo 3 lipca w drogę na Jasną Górę wyruszyli pielgrzymi z Czarnkowa. 5 lipca „grupy opalenickie”, czyli pątników z Buku, Opalenicy, Grodziska Wlkp., Kościana pobłogosławił bp Szymon Stułkowski, biskup pomocniczy archidiecezji poznańskiej.

Kapelan poznańskiej pielgrzymki zaznacza, że tegoroczne konferencje, przygotowane wcześniej i emitowane podczas drogi, będą również nawiązywać do towarzyszącego pielgrzymce hasła.

Pielgrzymi dotrą na Jasną Górę 15 lipca.

Poznańskiej pielgrzymce będzie towarzyszyć Pielgrzymka Duchowa, której przewodniczy ks. kan. dr Jan Glapiak, przewodniczący Referatu ds. Sanktuariów Maryjnych i Pielgrzymek. Duchowi pielgrzymi, pozostając w swych domach, podejmują osobistą refleksję nad tematami danego dnia. Podstawą duchowego pielgrzymowania jest modlitwa w wyznaczonych intencjach oraz codzienny udział we Mszy św. w kolejnych kościołach stacyjnych. Duchowi pielgrzymi będą gromadzić się w poznańskiej katedrze, farze, w kościele pw. św. Michała Archanioła, w sanktuarium Bożego Miłosierdzia oraz w kościołach pw. Najświętszego Serca Jezusa i św. Floriana, Chrystusa Odkupiciela, Bożego Ciała, a także w kościele pw. św. Stanisława Kostki.

Po raz pierwszy poznańska pielgrzymka wyruszyła na Jasną Górę w 1921 r. jako dziękczynienie Bogu za odzyskaną przez Polskę niepodległość. II wojna światowa i późniejsza sytuacja polityczna w PRL spowodowała przerwy w pielgrzymowaniu w latach 1940-47 i 1950-56.

Później, aż do 1981 r., pielgrzymowanie było oficjalnie zakazane. Jednak pątnicy wciąż wyruszali na szlak – po kryjomu, w małych grupkach, bez żadnego sprzętu nagłaśniającego, transparentów, a nawet bez kapłanów.

W latach 80. w Poznańskiej Pieszej Pielgrzymce uczestniczyło nawet do 10 tys. osób, wśród których wiele chciało wyrazić w ten sposób swój sprzeciw wobec komunistów i poparcie dla „Solidarności”. W ub. roku na Jasną Górę pielgrzymowało ok. 1900 pątników.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Karmelita o symbolice szkaplerznej szaty

2019-07-16 09:38

rk / Wadowice (KAI)

Na to, że szkaplerz przypomina o chrześcijańskiej i maryjnej tożsamości wierzącego oraz pomaga mu wewnętrznie przyoblekać się w Jezusa Chrystusa – zwrócił uwagę o. dr. hab. Szczepan T. Praśkiewicz OCD, karmelita z Wadowic. Konsultor ds. kanonizacyjnych w Kurii Rzymskiej i w kurii metropolitalnej krakowskiej zachęcił, by docenić wartość daru szkaplerza karmelitańskiego i nosić go z należnym szacunkiem. Kościół obchodzi 16 lipca święto Matki Bożej z góry Karmel, znane także jako wspomnienie Matki Bożej Szkaplerznej.

B. Sztajner/Niedziela

Jak zauważył karmelita, wymowa teologiczna i duchowa oraz symbolika szkaplerznej szaty odwołuje się m.in. do Starego Testamentu, w którym ubiór był znakiem opieki Opatrzności oraz mocy udzielonej człowiekowi posłanemu przez Boga. „Specjalna szata Józefa egipskiego była symbolem miłości jego ojca do niego. Płaszcz darowany przez Jonatana Dawidowi był symbolem przyjaźni. Kiedy zaś św. Eliasz został wzięty do nieba, zrzucił swój płaszcz św. Elizeuszowi i w ten sposób duch mistrza przeszedł na ucznia” – wskazał duchowny.

Przypomniał też, że w Nowym Testamencie „nawet frędzle płaszcza Jezusa dotknięte z wiarą przez pobożną kobietę przekazują dobroczynną moc”. - Św. Paweł wielokrotnie przedstawia życie w Chrystusie jako przyoblekanie się w Niego, przyoblekanie się w ucznia Jezusa – zaznaczył zakonnik.

Zdaniem o. Praśkiewicza, habit zakonny, którego szkaplerz jest częścią, w sposób szczególny oznacza naśladowanie Jezusa i jest znakiem konsekracji, na wzór Maryi – „pierwszej i najdoskonalszej uczennicy Jezusa”.

„Jedna część szkaplerza opada na naszą pierś, okrywa nasze serce. Oznacza to, że nasze serca mają bić wespół z sercem Maryi, w rytmie bicia Jej Niepokalanego Serca; że mają one bić dla Chrystusa i dla bliźnich; że te nasze serca mają być otwarte na natchnienia Ducha Świętego, tak, jak było na nie otwartym serce Maryi z Nazaretu” – wyjaśnił karmelita bosy i zauważył, że druga część szkaplerza, opadająca na plecy, oznacza to, że ludzkie „trudy, wysiłki, cierpienia i krzyże musimy łączyć z trudami i cierpieniami Maryi, Tej, która jako Współodkupicielka szła wiernie za Chrystusem od betlejemskiej groty aż po szczyt Golgoty”.

„Tę symbolikę zachowuje także szkaplerz przystosowany do użytku osób świeckich. Są to też dwa kawałki brązowego materiału, takiego samego, z jakiego uszyty jest habit zakonny. Połączone tasiemką opadają one - jak szkaplerz zakonny - na pierś i na plecy” – wytłuamczył.

W opinii karmelity, szkaplerz „przypomina nam o naszej chrześcijańskiej i maryjnej tożsamości, przypomina nam czyimi jesteśmy dziećmi i jaką mamy w Niebie Matkę i Królową”. „Przyoblekając go, przyoblekajmy się w Chrystusa, który – jak głosi psalm – jest Królem chwały i dla którego – dzięki Maryi – otwarły się prastare podwoje, a nadto naśladujmy cnoty Jego Matki, która i dla nas, jako Brama Niebios, pragnie otworzyć niebieskie podwoje” – zachęcił.

W karmelitańskim sanktuarium „na Górce” w Wadowicach, w wielu parafiach pw. Matki Bożej Szkaplerznej i w klasztorach sióstr karmelitanek bosych dobiegły końca nowenny i tridua szkaplerzne.

Wtorkowym uroczystościom odpustowym, z nałożeniem szkaplerza, będzie u wadowickich karmelitów bosych o godz. 18.00 przewodniczył o. Franciszek Czaicki OCD, przeor klasztoru w Munster (USA). W Karmelu w Oświęcimiu, u sióstr karmelitanek bosych, uroczystą Eucharystię ku czci szkaplerznej Madonny odprawi o godz. 17.00 bp Roman Pindel.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Biały Dom: obrońcy życia mówią o cenzurze w mediach

2019-07-16 17:19

vaticannews.va / Waszyngton (KAI)

Liderzy organizacji pro-life w Stanach Zjednoczonych wzięli udział w szczycie poświęconym mediom społecznościowym, jaki odbył się w Białym Domu w ubiegły czwartek. Przed Donaldem Trumpem mówili o cenzurze i manipulacjach, jakie spotykają ich ze strony internetowych platform.

Alina Salwik

Lila Rose, założycielka i prezes stowarzyszenia Live Action wskazuje, że Twitter wielokrotnie uniemożliwiał im publikację materiałów związanych z działalnością i finansami aborcyjnego giganta Planned Parenthood. YouTube natomiast ukrył wszystkie wideo pro-life, a wzmocnił zasięg tych o aborcji – powiedziała Rose. Podobnie rzecz ma się z Facebookiem i Instagramem, które odmówiły stowarzyszeniu publikacji zdjęć dzieci w łonie matki.

Pinterest z kolei zawiesił konto Live Action z powodu tego, że rzekomo „promuje teorie spiskowe” i rozsiewa „dezinformację”. „Unplanned” – film opowiadający o historii przemiany Abby Johnson, byłej aktywistki aborcyjnej otrzymał początkowo kategorię „dramat”, „propaganda”, co pokazuje w jaki sposób kreuje się rzeczywistość. Działania mediów społecznościowych, które wychodzą już ponad samą tylko cenzurę są bardzo irytujące nie tylko dla Amerykanów opowiadających się za życiem, ale każdego kto ceni sobie wolność słowa – mówiła Rose w Białym Domu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem