Reklama

„Śląsk” śpiewał na Jasnej Górze

2019-06-02 19:39

AKW

Anna Wyszyńska/Niedziela

W Roku Stanisława Moniuszki częstochowskie Stowarzyszenie Wspólnota Gaude Mater obdarowało miłośników muzyki niezwykłym prezentem – był to koncert muzyki sakralnej Stanisława Moniuszki w wykonaniu Zespołu „Śląsk”.

Koncert, zorganizowany przez stowarzyszenie, odbył się w wypełnionej po brzegi Bazylice na Jasnej Górze w niedzielę 2 czerwca 2019 r.

– Niech piękno wyśpiewane, które wybrzmi w Bazylice zmobilizuje nas wszystkich do jeszcze większego uwielbienia Boga Stwórcy, który objawia się w pięknie swojego stworzenia i talentach, które podziwiamy – podkreślił witając gości w imieniu gospodarzy o. Waldemar Pastusiak, kustosz Jasnej Góry .

Soliści, chór i orkiestra „Śląska” pod dyrekcją Mirosława Macieja Banacha wypełnili pierwszą część koncertu wybitnymi dziełami Stanisława Moniuszki „Litaniami Ostrobramskimi”. Kompozytor napisał je w latach 1843-55 dla niewielkiej Kaplicy Ostrobramskiej w Wilnie, gdzie były wykonywane przez miejscowe zespoły. Chociaż tekst każdej z nich stanowi tekst modlitwy loretańskiej z XVI wieku, stanowią cztery oddzielne utwory o różnym charakterze. W interpretacji solistów, chóru i orkiestry „Śląska” utwory przyniosły słuchaczom głębokie modlitewne zamyślenie, zachwycając jednocześnie artystycznym kunsztem i monumentalnością brzmienia. Wnętrze jasnogórskiej Bazyliki dodatkowo pogłębiało modlitewny charakter muzyki.

Reklama

Anna Wyszyńska/Niedziela

Premiera „Litanii Ostrobramskich” w wykonaniu „Śląska” odbyła się 25 maja 2014 r. w Bazylice Nawiedzenia Najświętszej Mary Panny w Bardzie Śląskim. Wiosną tego roku „Śląsk” nagrał je na płycie, która ukaże się w ramach obchodów Roku Moniuszkowskiego. Włączenie tych utworów do repertuaru, to dowód wszechstronności „Śląska”, który w ramach artystycznego rozwoju podejmuje kolejne wyzwania i sięga po nowe dzieła. W drugiej części koncert „Śląsk” wykonał „Bogurodzicę” oraz znane pieśni patriotyczne, wśród nich „Boże, coś Polskę”.

W imieniu organizatorów Jan Szyma – wiceprezes Stowarzyszenia Wspólnota Gaude Mater podziękował metropolicie częstochowskiemu abp. Wacławowi Depo, przeorowi Jasnej Góry o. Marianowi Waligórze oraz marszałkowi woj. śląskiego Jakubowi Chełstowskiemu objęcie koncertu honorowym patronatem oraz patronom medialnym, wśród których była redakcja „Niedzieli”. Podziękował również Zespołowi „Śląsk” oraz jego dyrektorowi Zbigniewowi Cierniakowi. Poinformował, że stowarzyszenie planuje kolejne wydarzenia muzyczne z udziałem „Śląska”. Będą nimi: koncert „Pieśń Ojczyźnie”, który odbędzie się 1 października br. w Bazylice Jasnogórskiej oraz koncert muzyki Wojciecha Kilara, który odbędzie się 17 stycznia 2020 r. w częstochowskiej Filharmonii.

– Cieszę, że mogliśmy tak godnie uczcić 200-lecie urodzin Stanisława Moniuszki – podkreślił dyr. Zbigniew Cierniak – Dopowiem, że ten rok jest również rokiem naszego założyciela Stanisława Hadyny, który w tym roku ukończyłby 100 lat.

Dyr. Cierniak przypomniał, że ten dzień, jest również dniem 40. rocznicy pielgrzymki Jana Pawła II do Ojczyzny i zaproponował uczczenie tej okazji wspólnym wykonaniem pieśni „Barka”.

Tagi:
Jasna Góra Śląsk zespół

Reklama

„Śląsk” jedzie do Japonii

2019-10-11 13:54

AKW

Z okazji 100. rocznicy nawiązania oficjalnych stosunków dyplomatycznych między Polską i Japonią Zespół Pieśni i Tańca „Śląsk” został zaproszony do kraju kwitnącej wiśni. Zespół wyrusza do Japonii 14 października 2019 r., by wystąpić tam z 30 koncertami. Trasa obejmuje następujące miasta: Niigata, Shunan, Nagoya, Kurashiki, Hiroshima, Kyoto, Chiba, Kitakyushu, Osaka, Sapporo i Yokohama.

zespolslask.pl

Pierwszy koncert odbędzie się 19 października w Takasaki, mieście które podczas przyszłorocznych Letnich Igrzysk Olimpijskich w Tokio będzie gościć polską ekipę sportową. Tutaj zaplanowane także spotkanie z młodzieżą i władzami samorządowymi. Z kolei w Shunan, gdzie „Śląsk” wystąpi 27 października na artystów będzie czekać wyjątkowa ceremonia powitalna w wykonaniu dzieci z tego miasta. Ostatni koncert „Śląska” w Japonii odbędzie się w Tokio 20 listopada. W stolicy artyści spotkają się z międzynarodowym korpusem dyplomatycznym.

W programie przygotowanym dla japońskiej widowni są popularne tańce polskie: krakowiak, trojak, polka opolska i beskidzka, zwodzony, tańce narodowe i tańce górali podhalańskich. Japończycy usłyszą również nigdy nie starzejące się przeboje „Śląska”: „Głęboką studzienkę”, „Czary”, „Ondraszka”, „Gdybym to ja miała” oraz podobno szczególnie przez nich lubiana piosenkę „Szła dzieweczka”, którą zespół śpiewa również po japońsku.

W program każdego koncertu będą wplecione materiały filmowe o Polsce i Zespole „Śląsk”, o wykonywanych utworach i strojach artystów.

Gazeta „Seikyo Shimbun” zamieściła 17 lipca 2019 r. artykuł poświęcony tournée zespołu do Japonii. Oprócz planu koncertów, prezentacji samego zespołu i kraju, z którego przyjadą, można było także przeczytać słowa Ambasadora RP w Japonii Jacka Izydorczyka, który stwierdził m.in: że niezwykle się cieszy, iż w związku z historyczną rocznicą nawiązania oficjalnych stosunków między Polską a Japonią, odbędą się koncerty Zespołu Pieśni i Tańca „Śląsk” – „artystycznego Zespołu, którym nasz kraj się szczyci” – napisał. Dodał, że tournée Zespołu jest dla ambasady jednym z najważniejszych wydarzeń kulturalnych. „Myślę, iż nasza kultura jest wizytówką pozwalającą zrozumieć Polskę – kraj i jego mieszkańców. Serdecznie życzę na koncertach odczucia „przez skórę” piękna Polski” – zakończył Ambasador Jacek Izydorczyk.

Zespół Pieśni i Tańca „Śląsk” koncertował już w Japonii w 2002, 2004, 2015 i w 2016 roku.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Prezes Trybunału broni aborcji

2019-10-21 11:34

Artur Stelmasiak

Prezes Trybunału Konstytucyjnego Julia Przyłębska dąży do umorzenia skargi konstytucyjnej ws. aborcji eugenicznej. A przecież na finiszu kampanii politycy PiS mówili, że czekają na ten wyrok Trybunału.

trybunal.gov.pl

Według ustaleń "Niedzieli" sędziowie chcą orzekać w sprawie aborcji eugenicznej, ale od 2 lat są blokowani przez prezes Trybunału Konstytucyjnego. Wraz z pierwszym posiedzeniem Sejmu wniosek 107. posłów złożony w poprzedniej kadencji sejmu ulegnie dyskontynuacji. Oznacza to, że prawo posłów, które jest zapisane w konstytucji, zostanie skutecznie ograniczone poprzez celową blokadę w organizacji pracy sędziów w Trybunale Konstytucyjnym.

Ustalenia "Niedzieli" o coraz mocniejszej blokadzie w Trybunale Konstytucyjnym w złym świetle stawiają także najważniejszych polityków Prawa i Sprawiedliwości. To oni przecież w jesiennej kampanii wyborczej do Sejmu mówili, że są za życiem, ale czekają na orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego. - W tej chwili czekamy na wyrok Trybunału Konstytucyjnego, ponieważ ustawowe zagwarantowanie tej kwestii będzie dużo słabszą gwarancją, że ta sprawa zostanie raz na zawsze rozwiązana tak, jak byśmy chcieli, żeby aborcja eugeniczna była niemożliwa.

Dlatego wybraliśmy drogę konstytucyjnego zabezpieczenia - mówił w "Naszym Dzienniku" wicepremier Jacek Sasin.

Wniosek do Trybunału ws. stwierdzenia niekonstytucyjności aborcji eugenicznej trafił w październiku 2017 roku. Początkowo prezes Trybunału Konstytucyjnego mówiła o tym wniosku w superlatywach i że będzie on traktowany poważnie. - Na pewno nie będzie nieuzasadnionych opóźnień. Apeluję do opinii publicznej, aby spokojnie oczekiwać na rozstrzygnięcia. Nadmierne emocje w takich sprawach zawsze przeszkadzają - mówiła Julia Przyłębska w listopadzie 2017 roku.

Niestety dotychczasowa postawa szefowej najważniejszego sądu w Polsce nie ma nic wspólnego z tymi deklaracjami. Tygodnik "Niedziela" już rok temu ujawnił, że prezes Przyłębska celowo blokuje wniosek, który mógłby ocalić życie ponad tysiąca zabijanych dzieci rocznie (https://www.niedziela.pl/artykul/140126/nd/). Niestety po ponad roku dalsze postępowanie pani prezes potwierdziło tylko, że publikacja tyg. "Niedziela" była w 100 proc. prawdziwa.

Także posłowie poprzedniej kadencji byli zaszokowani biernością prezes Trybunału Konstytucyjnego. Pod koniec roku 2018 wysłali do niej list z kategorycznym żądaniem (https://www.niedziela.pl/artykul/39325/Poslowie-zadaja-aby-Trybunal-zajal-sie). "Przeciągające się prace w Trybunale Konstytucyjnym odbieramy z olbrzymim niepokojem. (...) Dotyczy ona bowiem najbardziej podstawowego prawa człowieka, jakim jest prawo do życia" - czytamy w liście podpisanym przez 79. posłów.

W grudniu 2018 roku posłowie dostali odpowiedź od prezes TK, że sprawa "jest w toku postępowania merytorycznego". Dodaje, że "gdy na niejawnej naradzie skład orzekający wyznaczy termin rozpoznania ww. wniosku, zostanie on niezwłocznie opublikowany na stronie internetowej Trybunału". Zdaniem Przyłębskiej, "zarówno w tej, jak i w innych sprawach, które są rozpatrywane przez Trybunał Konstytucyjny, nie ma żadnych opóźnień".

Za czasów rządów Lewicy, AWS i Platformy Obywatelskiej nigdy nie było takiej blokady prac Trybunału Konstytucyjnego ws. tzw. światopoglądowych. W 1997 roku prezes TK prof. Andrzej Zoll doprowadził do przełomowego orzeczenia Trybunału po 5 miesiącach od złożenia wniosku ws. aborcji. Natomiast za czasów prezes Juli Przyłębskiej sprawa praktycznie nie została ruszona po 2 latach od złożenia wniosku, a przecież od dawna Trybunał ma komplet dokumentów z bardzo dobrymi opiniami Marszałka Sejmu i Prokuratora Generalnego. Wszyscy są zgodni co do faktu, że aborcja eugeniczna jest sprzeczna z konstytucją, ale dotychczasowa postawa prezes Trybunału wskazuje, że nie chce ona stanąć po stronie konstytucji. - Niestety wszystko wskazuje, że wniosek posłów będzie umorzony wraz z końcem kadencji sejmu - mówi jeden z naszych informatorów z Trybunału Konstytucyjnego.

Zgodnie z ustawą o Trybunale Konstytucyjnym, która została zmieniona za czasów rządów PiS, wniosek 107. posłów zostanie umorzony przed zaprzysiężenia nowych posłów 12 listopada. Pani prezes Julia Przyłębska ma więc niewiele czasu by wywiązać się ze swoich konstytucyjnych obowiązków. Przecież już rok temu posłowie pisali w swoim apelu, że przeciąganie prac nad aborcją eugeniczną jest motywowane względami politycznymi, co uderza w wiarygodność Trybunału Konstytucyjnego, ale także posłów – wnioskodawców.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

„Papieski” Harley sprzedany

2019-10-21 20:16

ts / Stafford (KAI)

Biały motocykl - „papieski” Harley-Davidson został sprzedany 20 października na aukcji w brytyjskim Stafford za 48 300 funtów (niemal 250 tys. zł). Poinformował o tym na swojej stronie internetowej dom aukcyjny Bonhams.

pixabay.com

Pobłogosławiony i sygnowany przez papieża Franciszka w Rzymie motocykl, przygotowany specjalnie dla niego, jest darem grupy motocyklistów „Jesus Biker International” z siedzibą w Schaafheimie w niemieckiej Hesji. Ten wyjątkowy egzemplarz przekazał papieżowi w maju dyrektor Papieskich Dzieł Misyjnych w Austrii ks. Karl Wallner. Dochód ze sprzedaży Harleya jest przeznaczony na pomoc dla prowadzonego przez austriacką „Missio” domu sierot w Ugandzie.

Wystawiając „papieskiego” Harleya na aukcję „Jesus Biker” oczekiwali, że przyniesie to co najmniej 300 tys. euro – tyle bowiem potrzeba na budowę planowanego domu sierot. Teraz fani Harleya są „bardzo rozczarowani”, napisała lokalna gazeta niemiecka „Main-Post”.

Papież już wcześniej, bo w czerwcu 2013 r., otrzymał innego Harleya - od producenta. Maszyna, opatrzona zdaniem „Niegdyś własność Jego Świątobliwości Papieża Franciszka” z imieniem „Francisco” na baku została sprzedana na aukcji w Paryżu za 241 500 euro, a zysk ze sprzedaży przeznaczono na schronisko Caritas dla bezdomnych na rzymskim dworcu głównym Termini.

Harley od motocyklistów dla Franciszka nawiązuje do Ameryki Południowej – rodzinnych stron papieża. Jest to maszyna w stylu „chicano”, a więc z wysoko ustawioną kierownicą i szerokim błotnikiem na tylnych kołach. Na błotniku jest widoczny krzyż. Motocykl jest utrzymany w kolorze łamanej bieli i – według ofiarodawców – zawiera wiele specyficznych szczegółów. Samo tylko wykonanie siodełka zajęło około miesiąca.

„Jesus Biker” w Würzburgu istnieje od 2014 r., obecnie liczy około 40 kobiet i mężczyzn różnych wyznań chrześcijańskich, którzy regularnie angażują się w akcje pomocowe. Pragną na nowo uwrażliwić ludzi na wiarę w Boga i pokazać, że miłość do jazdy motocyklami oraz do pokojowego przesłania Jezusa nie muszą się wykluczać, podkreślił założyciel grupy „Jesus Biker” Thomas Draxler.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem