Reklama

Niedziela Świdnicka

Bp Dec: jedność buduje się na wartościach pochodzących od Boga

- Chrystus poucza, że ważniejsza od ewangelizacji przez słowa jest ewangelizacja przez czyny, przez przykład miłości i jedności. Dzisiejszych ludzi przekonują nie tyle słowa, ale czyny. Jedność buduje się na wartościach pochodzących od Boga - mówił bp Ignacy Dec podczas pierwszoczwartkowej Mszy świętej w katedrze świdnickiej.

[ TEMATY ]

katedra

Msza św.

bp Ignacy Dec

Ks. Daniel Marcinkiewicz

Nawiązując do liturgii słowa, w homilii biskup mówił o testamencie, jaki Jezus zostawił uczniom. - To był testament religijno-moralny. Pan Jezus nie zostawił testamentu takiego jakiego czynią ludzie, którzy mają jakieś mienie doczesne. Pan Jezus nie miał żadnego domu odziedziczonego, nie posiadał oszczędności pieniężnych, dlatego to co zostawił dotyczy naszego postępowania, naszego stylu życia.

Biskup akcentował szczególnie rolę jedności. - Wypada nam dzisiaj pochylić się nad tym trzecim elementem testamentu Pana Jezusa, nad jednością. Pan Jezus prosi Ojca, żeby nie tylko uczniowie, których wybrał trwali w jedności, ale także modli się za słuchaczy Apostołów, żeby oni też trwali w jedności przy wartościach, które Bóg wskazuje. To jest na pewno prawda i miłość. Chce, by ludzie gromadzili się wokół prawdy Ewangelii, którą Pan Jezus ogłosił i wobec miłości, którą pokazał, gdy oddał życie na krzyżu z miłości do nas i za nas - mówił bp Ignacy Dec.

Reklama

- Fundamentem każdej jedności międzyludzkiej jest jedność z Panem Bogiem. Przyjaciele Boga są przyjaciółmi ludzi. Nie trzeba nikogo przekonywać, jak ważna jest jedność wśród ludzi, poczynając od jedności w rodzinie. Dzisiaj podstawowa komórka społeczna jest często chora na brak jedności - zaznaczył kaznodzieja.

W pierwszy czwartek czerwca we Mszy św. w katedrze świdnickiej uczestniczyli alumni i wykładowcy Wyższego Seminarium Duchownego w Świdnicy, siostry zakonne ze zgromadzeń zakonnych posługujących w Świdnicy, członkowie Towarzystwa Przyjaciół WSD oraz przedstawiciele Arcybractwa Straży Honorowej Najświętszego Serca Pana Jezusa.

2019-06-07 10:15

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Papież razem z Argentyną świętuje rocznicę pierwszej Mszy

2020-04-02 16:33

[ TEMATY ]

Msza św.

Argentyna

przesłanie

papież Franciszek

Vatican News

Wczoraj w południe obchodzono 500. rocznicę celebracji pierwszej Mszy na terytorium Argentyny. Z tej okazji biskup diecezji Rio Gallegos, Jorge García Cuerva przewodniczył Eucharystii w swojej siedzibie.

Msza miała być pierwotnie celebrowana w Puerto San Julián, tam gdzie odprawiono ją pierwszy raz w 1520 roku, ale została przeniesiona ze względu na restrykcje podjęte w związku z pandemią koronawirusa. Specjalne przesłanie z tej okazji skierował Papież Franciszek.

Wspomina w nim o bolesnej i niepokojącej sytuacji, która dotyka niemal wszystkie regiony świata. Zmusiło to organizatorów do odwołania obchodów tej rocznicy.

Ojciec Święty zaznaczył, że jesteśmy dzisiaj jak uczniowie, którzy ze smutnymi twarzami wędrowali do Emaus, pełni niepewności, jak rozwinie się sytuacja i co przyniesie przyszłość.
W tym trudnym momencie historii cisną się na usta słowa, które uciekający z Jerozolimy uczniowie skierowali do Jezusa: „Zostań z nami, gdyż ma się ku wieczorowi i dzień się już nachylił” (Łk 24, 29). Obecność Jezusa w Eucharystii, która po cichu i dyskretnie towarzyszy nam od 500 lat jest sakramentem przymierza, które Bóg chciał zawrzeć ze swoim ludem. On jest pokarmem w drodze. To poczucie – pisze dalej Franciszek, które „odziedziczyliśmy po naszych rodzicach i dziadkach pozostaje źródłem duchowej mocy, które kształtowało duszę naszego narodu. Pragniemy, aby inspirowało ono także przyszłość naszych dzieci i wnuków”.

W tym szczególnym momencie, kiedy jesteśmy pozbawieni bliskiego kontaktu z innymi – kontynuuje Franciszek „ważne jest abyśmy pamiętali i uczyli się, że tylko Pan może zaspokoić najgłębszy głód naszego serca. Nie traćmy okazji do przyjęcia naszej teraźniejszości jako chwalebnego czasu łaski i zbawienia”. Słowa Pana: „Czyńcie to na moją pamiątkę” (Łk 22, 19) wciąż rozbrzmiewają na ołtarzach całego świata, aby ludziom nie brakowało chleba, który daje życie. Te słowa stanowią także wezwanie do miłości bliźniego, którą Pan wyraził, obmywając uczniom nogi. Z Eucharystii płynie wezwanie do okazywania miłości miłosiernej, która ma podnosić upadających, uwalniać uciśnionych oraz obdarzać wzrokiem ślepych. Eucharystia jest pamiątką współczucia Pana. Jest dana jako chleb pojednania, aby leczyć rany. „Czyńcie to na moją pamiątkę” to uczestniczyć w ofierze komunii, która zaprasza, aby widzieć nie tylko problem, który nas dotyka w obecnym czasie, ale zobaczyć także świadków dobra, którzy śpieszą z pomocą potrzebującym. „Czyńcie to na moją pamiątkę” to pozwolić się wziąć, pobłogosławić oraz dać jak łamany i dzielony chleb za życie świata.

Papież wspomniał, że chciaż biskup, samotnie celebrował Eucharystię, to jednak lud mu towarzyszył. Nakrycie ołtarzowe zostało utkane symbolicznie przez ludzi z całej Argentyny. To świadczy o tym, że lud pragnie być blisko Pana i również pośród ograniczeń i przeszkód znajduje sposoby, aby „dotknąć się Jego płaszcza” i złożyć swoje historie na ołtarzu, aby Pan je pobłogosławił.

CZYTAJ DALEJ

Prymas Polski o wyborach 10 maja: pierwszorzędne jest życie i zdrowie człowieka

2020-04-06 09:38

[ TEMATY ]

wybory

Polak

wybory 2020

Radio Zet

Prymas Polski abp Wojciech Polak, pytany czy 10 maja powinny odbyć się wybory prezydenckie, stwierdził, że pierwszorzędne jest życie i zdrowie człowieka. "Jeżeli jest ryzyko dla życia i zdrowia, to nie powinniśmy narażać ani siebie, ani innych" - podkreślił.

Prymas Polski w poniedziałek był pytany w Radiu Zet o podtrzymywanie przez rządzących terminu wyborów prezydenckich, które mają się odbyć 10 maja.

"Nie chcę rozstrzygać kwestii politycznych - czy one się powinny odbyć czy nie powinny. Jeżeli stan zagrożenia jest taki, jaki dziś przeżywamy, jeżeli ciągle widzimy, że są ograniczenia, które pokazują, że jedyną rzeczą jest właśnie izolacja, to zawsze musimy pamiętać, że pierwszorzędne jest życie i zdrowie człowieka. I dopóki to zagrożenie życia i zdrowia człowieka istnieje, to myślę, że to, co powiedział arcybiskup Gądecki jest mi bliskie - powinno być zawieszenie tej rywalizacji politycznej i ograniczenie, które dotyczy także wyborów" - odpowiedział prymas Polski.

W ubiegły piątek przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Stanisław Gądecki wystosował apel do wszystkich ugrupowań i komitetów wyborczych o ograniczenie i czasowe zawieszenie wszelkiej rywalizacji politycznej dotyczącej wyborów prezydenckich. Przypominając w poniedziałek ten apel abp Polak podkreślił, że jednoznacznie on pokazuje, że najistotniejsza i najważniejsza jest troska o życie i zdrowie obywateli.

"Uważam, że jeżeli jest ryzyko dla życia i zdrowia, to nie powinniśmy narażać ani siebie, ani innych" - podkreślił prymas Polski.

Dopytywany, czy jeżeli jednak odbędą się wybory 10 maja, to czy on weźmie w nich udział, abp Polak odpowiedział: "Tego nie wiem; nie będę narażał swojego życia i zdrowia". "Tu nie chodzi o mnie osobiście, o tylko moje życie i zdrowie, ale także o to, żeby inni się nie narażali" - dodał.

Prymas Polski był także pytany o wcześniejsze rozporządzenie rządowe, zgodnie z którym od 12 kwietnia aż do odwołania w kościołach lub na pogrzebach będzie mogło być obecnych do 50 osób. Abp Polak zaznaczając, że zapisy te nie były konsultowane z Konferencją Episkopatu Polski, opowiedział się za pozostawieniem obecnych ograniczeń limitujących udział wiernych w mszach św. do pięciu osób (z wyłączeniem osób sprawujących posługę).

"Jeżeli słyszymy to, co się dzieje dzisiaj (liczba zakażonych i ofiar epidemii - PAP), oczekuję, że w tym tygodniu na pewno pan minister powie, że przedłuży także ten czas restrykcji i taka sytuacja się nie wydarzy, a to, co zostało kiedyś zapisane nie będzie aktualne. Nic się nie zmienia (...). Jestem przekonany, że jeżeli będzie to apogeum (epidemii), że takie ogłoszenie będzie lada moment, że dalej jesteśmy w ograniczeniu, które dzisiaj przeżywamy" - tłumaczył abp Polak. Zachęcał także wiernych do pozostania w domach i uczestnictwa w mszach online lub za pośrednictwem radia i telewizji. (PAP)

CZYTAJ DALEJ

Plaga szarańczy w Afryce; przez koronawirusa nie ma jak z nią walczyć

2020-04-07 12:56

[ TEMATY ]

Afryka

PAP/EPA/F.G. GUERRERO

Ograniczenia w transporcie, związane z walką z pandemią koronawirusa, utrudniają walkę z szalejącą od wielu miesięcy w Afryce Wschodniej plagą szarańczy. Nie można dostarczyć na czas pestycydów, a eksperci ostrzegają, że wielu milionom ludzi grozi głód.

Kraje wschodniej Afryki są zagrożone głodem, ponieważ zostały zaatakowane przez ogromne roje szarańczy - pisze we wtorek niemiecki dziennik "Frankfurter Allgemeine Zeitung".

Państwa tego regionu zmagają się z drugą falą inwazji szarańczy, pierwsza rozpoczęła się w grudniu. Ogromne roje owadów mierzące nawet 40 na 60 km przeszły przez Somalię i Etiopię pustosząc uprawy. Następnie rozprzestrzeniły się w Kenii, dotarły do północnej Tanzanii i Ugandy.

Jak zauważa FAZ, klęska dotknęła region, w którym problem głodu obecny był już wcześniej, a druga generacja szarańczy, jeżeli nie zostanie zwalczona, może być 500 razy większa niż pierwsza.

Eksperci uważają, że jedynym skutecznym sposobem walki ze szkodnikami jest rozpylanie pestycydów nad polami. Wprowadzone w związku z pandemią ograniczenia lotów opóźniają jednak produkcję tych chemikaliów w Europie i Azji, a także ich dostawy do Afryki.

"Jeżeli nie uda nam się opanować sytuacji z powodu braku pestycydów, 4 mln ludzi będzie miało trudności z wyżywieniem swoich rodzin" - powiedział agencji Reutera szef wschodnioafrykańskiej misji Organizacji Narodów Zjednoczonych ds. Wyżywienia i Rolnictwa (FAO), Cyril Ferrand odnosząc się do warunków panujących obecnie w Kenii.

Pracownik FAO tłumaczy dalej, że szarańcza jest bardzo aktywna, żarłoczna i mobilna, a brak pestycydów uniemożliwi kontrolowanie jej rojów i doprowadzi do poważnych strat w uprawach.

Kenia próbuje pozyskać chemikalia od lokalnych dostawców, z kolei do Somalii nie dotarły zamówione już środki. Tylko w Etiopii udało się zabezpieczyć wystarczającą ilość pestycydów przed wprowadzeniem restrykcji związanych z transportem.

Jak zaznacza Głos Ameryki obecna plaga szarańczy w Afryce jest najgorsza od 70 lat. W wydanym komunikacie FAO czytamy, że ulewne deszcze z końca marca mogą spowodować "dramatyczny wzrost liczby szarańczy w Afryce Wschodniej, wschodnim Jemenie i południowym Iranie w nadchodzących miesiącach". (PAP)

adj/ jar/

arch.

CZYTAJ DALEJ
E-wydanie
Czytaj Niedzielę z domu

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję