Reklama

Kielce: rusza kolejna zbiórka elektrośmieci na wsparcie projektów misyjnych

2019-06-10 10:32

dziar / Kielce (KAI)

MikroLogika / pl.wikipedia.org

12 i 13 czerwca w kieleckich parafiach można oddać, korzystając ze specjalnych kontenerów, niepotrzebne elektrośmieci. Dochód ze zbiórki zostanie przeznaczony na projekty edukacyjne w Peru i Wybrzeżu Kości Słoniowej.

Zbiórka zostanie przeprowadzona w blisko 30 parafiach kieleckich. To druga edycja tej akcji. – Kielczanie już wykazali, że nie jest im obojętna sprawa pomocy misjom. Nie tylko oczyszczamy domy, piwnice i garaże z niepotrzebnego sprzętu, nie tylko dbamy o ekologię, ale pomagamy krajom misyjnym – zachęca Władysław Burzawa, organizator przedsięwzięcia.

W specjalnym komunikacie biskup kielecki Jan Piotrowski przypomniał, że w 2018 r. udało się zebrać ponad 300 ton elektroodpadów, co dla samych organizatorów stanowiło duże zaskoczenie – akcja przerosła oczekiwania.

„Dzięki tej akcji wybudowaliśmy oddział okulistyki w szpitalu na Jamajce, gdzie posługują nasi misjonarze i misjonarki. Zwracam się z gorącą prośbą do wszystkich mieszkańców diecezji kieleckiej o dołączenie do tak zaszczytnej akcji. Wystarczy przywieźć zużyty sprzęt w wyznaczone miejsce. Pragnę także poinformować, iż we wszystkich parafiach miasta Kielce ustawione zostały żółte kontenery z napisem „Pomaganie przez ubranie”. Dzięki zbiórce odzieży, obuwia, i innych podobnych rzeczy, będziemy chcieli budować kolejne studnie w tych krajach misyjnych, gdzie ludzie nie mają dostępu do wody pitnej” – poinformował wówczas biskup kielecki.

Reklama

Ubrania wciąż można dostarczać do kontenerów.

Obecnie na misjach pracuje ośmiu księży oraz około 35 osób pochodzących z diecezji kieleckiej. Są to zakonnicy, siostry zakonne i misjonarze świeccy. Posługują oni w Peru, Brazylii, na Jamajce, na Wybrzeżu Kości Słoniowej, w Boliwii i wielu innych miejscach.

Tagi:
misje akcja Kielce elektroodpady

Elektrośmieci na misje

2018-10-03 08:07

Władysław Burzawa
Edycja kielecka 40/2018, str. IV

TER
Mieszkańcy parafii Klimontów oddali tony elektrośmieci

Kiedy przygotowywałem się do kolejnego diecezjalnego projektu „Zbiórka Elektrośmieci na Misje”, nie spodziewałem się, że zakończy się on takim sukcesem. Tak naprawdę było wiele osób, które odradzały mi organizowania zbiórki, przypominając, że w każdej gminie są miejsca, gdzie można oddawać zużyty sprzęt, i że bardzo często odbywają się podobne zbiórki. Pamiętałem jednak, że kiedy kilka lat temu zaczynałem projekt „Makulatura na Misje”, również słyszałem głosy, że nie wybudujemy żadnej studni, bo kilogram makulatury to tylko dwadzieścia groszy. Dzisiaj po pięciu latach wybudowaliśmy cztery studnie, a piąta wkrótce powstanie. To pokazuje jedno – że robiąc coś, trzeba wierzyć, że się uda i nie poddawać się. Tak też było i z tym nowym projektem.

Setki ton

Nikt się nie spodziewał, że tak olbrzymim sukcesem zakończy się nasza diecezjalna zbiórka elektrośmieci na misje. Ilość zebranego zużytego sprzętu zaskoczyła nas wszystkich. Wierni naszej diecezji oddali przeszło 300 ton elektrośmieci na cele misyjne, to jest 38 tirów! Zbiórka trwała dwa miesiące, praktycznie codziennie samochody firmy MB Recycling dojeżdżały do poszczególnych parafii i odbierały zużyty sprzęt. Do niektórych przyjeżdżały wielokrotnie. Jak mówi przedstawiciel firmy odbierającej zużyty sprzęt Stanisław Wyrozumski, jeszcze nigdy nie zebrano tyle elektrośmieci, a przecież od lat organizowane są podobne akcje. Jak przyznaje były pewne niedogodności i utrudnienia. Były parafie, z których nie udało się w wyznaczonym terminie odebrać sprzętu. Po prostu było go tak dużo, że trzeba było po sprzęt wracać kilka razy. Nasza diecezja rozciąga się aż pod Kraków, więc odległości są bardzo duże. Najwięcej elektrośmieci przekazano w dekanacie małogoskim – przeszło 20 ton, na drugim miejscu znalazł się dekanat proszowicki, gdzie zebrano blisko 18 ton sprzętu, a na trzecim miejscu uplasował się dekanat jędrzejowski, w którym zebrano 16 ton elektrośmieci.

Telefony się urywały

Telefon dzwonił non stop. Dzwonili proboszczowie, pytając, kiedy elektrośmieci zostaną odebrane, bo zbliża się odpust, dzwoniły osoby prywatne, prosząc, by lodówki i pralki zniknęły sprzed kościoła, bo „córka bierze ślub w najbliższą sobotę”. Dzwoniły osoby starsze, które miały zużyty sprzęt, ale nie były w stanie zawieźć go na miejsce zbiórki. Staraliśmy się na wszystkie telefony szybko reagować, ale ilość sprzętu nas po prostu zaskoczyła. Najwięcej telefonów mieliśmy od osób starszych. Dzwonią do dzisiaj, zgłaszając, że mają zużyty sprzęt i proszą o jego odbiór. Przez całe wakacje jeździłem z synami i od prywatnych osób odbierałem lodówki, pralki, telewizory i radia. To znaki czasu. Bardzo często jest tak, że dzieci wyjechały za granicę i swoim kochanym rodzicom kupiły nową pralkę, lodówkę czy telewizor. Dzisiaj rodzice mają w swoim mieszkaniu zdublowany sprzęt, ten nowy, i ten stary, którego nie są w stanie sami wywieźć do punktu odbioru. Widząc taką potrzebę, będziemy kontynuować naszą zbiórkę, odbierając sprzęt od osób, które same nie mogą go wywieźć.

Nowa klinika na Jamajce

Za elektrośmieci na konto Misyjnego Dzieła Diecezji Kieleckiej wpłynęło ponad trzydzieści tysięcy złotych. – Cała ta kwota została przekazana na rozbudowę szpitala, budowę kliniki okulistycznej na Jamajce, gdzie pracuje pochodzący z naszej diecezji ks. Marek Bzinkowski. Cała inwestycja będzie kosztować dwadzieścia tysięcy dolarów. Nasza diecezja przekazała całą kwotę, więc ta klinika powstanie dzięki wsparciu wiernych naszej diecezji – mówi ks. Łukasz Zygmunt, dyrektor Misyjnego Dzieła Diecezji Kieleckiej. W istniejącym szpitalu pomoc medyczną w ciągu roku znajduje ponad czternaście tysięcy osób. – Grupy wolontariatu medycznego z USA, Kanady, Francji, Polski i Jamajki przyjeżdżają systematycznie do naszej kliniki ze specjalistami różnych dziedzin. Zyskaliśmy renomę jednej z najlepszych klinik na Jamajce – pisze ks. Bzinkowski, dziękując za wsparcie projektu rozbudowy szpitala. Ks. Marek Bzinkowski pracuje na Jamajce od od 1998 r. a w pracy misyjnej pomaga mu świecka misjonarka – Marta Socha, pochodząca z naszej diecezji.

Dziękujemy i prosimy o jeszcze

W przyszłym roku znowu będziemy zbierać elektrośmieci. Mam nadzieję, że kolejna akcja również zakończy się takim sukcesem. Chciałbym podziękować wszystkim kapłanom, którzy przyłączyli się do naszego projektu, zachęcając parafian do zbiórki zużytego sprzętu. Zdajemy sobie sprawę, z wielu uciążliwości, które spowodowaliśmy zbiórką. W przyszłym roku postaramy się to zniwelować, rozciągając naszą akcję w czasie. Dziękuję wszystkim mieszkańcom diecezji kieleckiej, którzy włączyli się do naszego projektu i oddali tony elekektrośmieci. Nadal trwa zbiórka „Makulatury na Misje”, zachęcam wszystkich do włączenia się i do tej akcji. Dzięki sprzedanej makulaturze wybudowaliśmy cztery studnie w Afryce, dwie w Czadzie i dwie w Republice Środkowej Afryki, wyremontowaliśmy szkołę, i dożywialiśmy dzieci. Już wkrótce rozpocznie się budowa kolejnej studni w Czadzie. Dziękuję wszystkim kapłanom, którzy od lat zachęcają swoich parafian do zbiórki makulatury. W ciągu ostatnich pięciu lat zebraliśmy przeszło 420 ton tego surowca. Dziękując za wszystko zapraszam do naszego projektu kolejne parafie.

A kiedy będziemy zbierać elektrośmieci? Właśnie przed chwilą odebrałem telefon od nauczycielki ze Szkoły Podstawowej nr 2 przy ul. Kościuszki w Kielcach, która zaoferowała zbiórkę elektrośmieci. – Czy przyjedziecie po elektrośmieci pod koniec października? – Przyjedziemy. Widać więc, że nasza akcja chyba szybko się nie skończy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Marek Jurek: ochrona życia jest obowiązkiem państwa i społeczeństwa obywatelskiego

2019-11-13 14:20

dg / Warszawa (KAI)

Marek Jurek, zapytany w rozmowie z KAI, czy Kościół w Polsce podczas przez ostatnie cztery lata zrobił wystarczająco dużo, by wywrzeć presję na rząd w sprawie projektu zwalczającego aborcję eugeniczną, podkreślił, że ochrona życia fizycznego jest przede wszystkim obowiązkiem państwa i społeczeństwa obywatelskiego.

Artur Stelmasiak

- Oświadczenie abp. Gądeckiego jest oczywistą reakcją w sytuacji, gdy Trybunał Konstytucyjny – mimo oczekiwania Parlamentu i wielkiej dyskusji społecznej – uchylił się od zajęcia stanowiska, na które czekała opinia publiczna. Choć ja sam nie jestem zaskoczony, bo od początku zakładałem, że skierowanie tego wniosku do Trybunału to jedynie pretekst, by nie uchwalić projektu „Zatrzymaj aborcję” – powiedział w rozmowie z KAI Marek Jurek, były marszałek Sejmu.

Przypomniał, że „Zatrzymaj aborcję” powstał w pewnym sensie na zamówienie Prawa i Sprawiedliwości, które uznało wcześniejszy społeczny projekt „Stop aborcji” za „zbyt rozszerzający” prawno-karną ochronę nienarodzonych. „Zatrzymaj aborcję” napisano więc zgodnie z wyraźnymi sugestiami, że dzieciobójstwo prenatalne niepełnosprawnych, tzw. aborcja eugeniczna, to rzecz, na którą władza jest w stanie szybko i zdecydowanie zareagować.

- Mieliśmy niestety do czynienia z serią zwodniczych ruchów, które miały jedynie stworzyć wrażenie, że władza zajmuje się tą sprawą, podczas gdy tak naprawdę nic nie robiła. Głos abp. Gądeckiego wyraża rozgoryczenie i rozczarowanie dużej części opinii publicznej wobec tego, co się działo w tej sprawie w poprzedniej kadencji Sejmu – stwierdził Marek Jurek.

Zapytany, czy Kościół w Polsce podczas przez ostatnie cztery lata zrobił wystarczająco dużo, by wywrzeć presję na rząd, podkreślił, że ochrona życia fizycznego jest przede wszystkim obowiązkiem państwa i społeczeństwa obywatelskiego.

- Kościół w tej sprawie powiedział wszystko, choćby w „Evangelium vitae”, wielokrotnie to powtarzał i powtarza. To nauczanie rezonuje w sumieniach ludzi i nawet jeżeli ktoś nie przyjmuje tego stanowiska ze względu na autorytet moralny Kościoła, to argumenty powinien rozważyć, bo to kwestia zwykłej uczciwości intelektualnej - powiedział Marek Jurek.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jubileusz na Manhattanie

2019-11-13 20:31

ks. Adrian Put

W parafii pw. Pierwszych Męczenników Polskich w Gorzowie dziękowano Bogu za 30 lat istnienia parafii. Jubileuszowej Eucharystii przewodniczył bp Tadeusz Lityński, który jednocześnie wizytował dekanat Gorzów-Katedra.

Ks. Adrian Put
Jubileuszowej Eucharystii przewodniczył bp Tadeusz Lityński, który jednocześnie wizytował dekanat Gorzów-Katedra.

Parafia pw. Pierwszych Męczenników Polskich powstała w 1989 roku. Utworzył ją bp Józef Michalik. Początkowo ośrodek duszpasterski powstał w szczerym polu. Dziś jest to największe osiedle Gorzowa i jednocześnie największa parafia w diecezji zielonogórskio-gorzowskiej. Pierwszym proboszczem i budowniczym kościoła oraz całego kompleksu duszpasterskiego był ks. prał. Władysław Pawlik. Po nim parafią kierował ks. Jan Mikołajewicz, a dziś przewodzi jej ks. Bogusław Kaczmarek.

Zobacz zdjęcia: Jubileusz parafii pw. Pierwszych Męczenników Polski w Gorzowie.

Jubileuszowa Msza święta zgromadziła wielu dawnych wikariuszy, którzy przez lata pracowali na gorzowskim Manhattanie.

W homilii bp Tadeusz przypomniał znaczenie męczeńskiej śmierci dla współcześnie żyjących na terenie naszej diecezji. Biskup podkreślił ogrom pracy, którą wykonali kapłani pracujący w tej części Gorzowa. - Męczennicy przypominają nam, że Bóg nie jest daleki, ale chce być blisko każdego i każdej z nas. Gdy dziś wspominany w liturgii Pierwszych Męczenników Polskich to chcemy pamiętać że to oni przynieśli na naszą ziemię Chrystusa. Bóg stał się dla nas bliski także dzięki ich życiu, posłudze i męczeńskiej śmierci. - podkreślił bp Lityński.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem