Reklama

Prymas Wyszyński ukochał tytuł Maryi Matki Kościoła

2019-06-10 15:02

BPJG

Marian Sztajner/Niedziela

"Prymas Wyszyński ukochał tytuł Maryi Maki Kościoła” - przypomniał na Jasnej Górze podczas kolejnej „Katechezy z Janem Pawłem II” mariolog dr Wincenty Łaszewski. Spotkania odbywają się raz w miesiącu i są organizowane w ramach projektu „Nadzieja. Zwycięstwo” w programie ministerialnym „Niepodległa” w 40.rocznicę pierwszej pielgrzymki Jana Pawła II do Częstochowy. Przypominano także, że nie byłoby Jana Pawła II, nie byłoby Jego wizyty w Polsce i jej owoców, gdyby nie kard. Stefan Wyszyński. Mówiono o programie Sługi Bożego, który aktualny jest nie tylko dla Polski, ale dla całego Kościoła.

Zobacz zdjęcia: „Wieczorów Maryjnych – Katechezy z Janem Pawłem II w 40. rocznicę pielgrzymki Ojca Świętego na Jasną Górę”

„Prymas Wyszyński kochał tytuł Matki Kościoła, ale ukochał ten tytuł jeszcze bardziej, kiedy mówił ‘macierzyńskie serce Matki Kościoła’” – mówił dr Łaszewski. Wyjaśniał, że „kiedy mówimy o macierzyńskim sercu, to nagle pojawia się myślenie Wyszyńskiego, to coś innego niż teologia. Wyszyński chce nam pokazać, że chodzi nie o Matkę Kościoła, ale Mamę Kościoła, która ma serce, która kocha każdego, która jest cała macierzyństwem”.

Prelegent wyjaśniał, że takie spojrzenie na Mamę „skraca dystans” między nami a niebem, gdzie jest Matka Najświętsza. „W tekstach Wyszyńskiego widzimy, że Matka Boża nie jest przedmiotem teologii, ale najgłębszego doświadczenia wiary, a każde prawdziwe doświadczenie wiary jest przede wszystkim doświadczeniem serca, bo Boga się przede wszystkim kocha, więc Matkę Bożą trzeba kochać, a kocha się nie rozumem, ale sercem” - mówił gość wieczoru.

Dr Wincenty Łaszewski wspólnie z paulinem o. Wojciechem Decem „przeprowadzili” słuchaczy przez program duszpasterski kard. Stefana Wyszyńskiego i ukazali „związki tego programu z posługą papieża z Polski”.

Reklama

Mariolog podkreślał, że Jan Paweł II nawiązywał do „odważnego, bohaterskiego programu, duszpasterzowania w Polsce i w świecie współczesnym” kard. Stefana Wyszyńskiego. Przypomniał „Bożą logikę”, która wyznacza drogę Kościoła w Polsce, którą odkryli i tworzyli kardynałowie: Wyszyński i Wojtyła. „Ten szlak biegnie od ‘Maryjnego archetypu’, jakim jest obrona Jasnej Góry w 1665 r., przez Portugalię, Rzym i znowu przez Polskę, aż do wyboru papieża Polaka, który wniósł na Stolicę Piotrową polskie doświadczenie maryjne, i który po zamachu wprowadził Kościół już nie tylko na szlak polskiego doświadczenia, ale na drogę wypełnienia fatimskich próśb. Droga ta prowadzi dalej, przez nasze ‘dziś’” – mówił prelegent.

Przypomniał, że kard. Stefan Wyszyński program duszpasterski realizowany z mocą w Kościele w Polsce oparł na wielkim przesłaniu swego poprzednika kard. Augusta Hlonda, który publicznie „zwiastował klęskę Czerwonego Smoka i triumf Niepokalanej Niewiasty”. „Do tej wizji będzie nawiązywał jego następca. Nie zrozumiemy misji kard. Wyszyńskiego bez Prymasa Hlonda, który uczył: ‘dziś mamy świt, jeszcze w oparach i mgłach, ale świt. W nowe czasy idziemy z Matką Niepokalaną, aby była przewodniczką naszą i wyprowadzała nas z tego, co dziś jest naszym niepokojem i bólem, w czasy zupełnie Boże’” - mówił mariolog i dodawał za kard. Hlondem: „Polska będzie pierwsza, która dozna opieki Matki Bożej. Maryja obroni świat od zagłady zupełnej. Całym sercem wszyscy niech się zwracają z prośbą do Matki Najświętszej o pomoc i opiekę pod Jej płaszczem. Nastąpi wielki triumf Serca Matki Bożej, po którym dopiero zakróluje Zbawiciel nad światem przez Polskę”.

Dr Łaszewski przypomniał, że streszczenie swego programu zawarł Prymas Hlond w testamencie: „Nie traćcie nadziei. Lecz zwycięstwo, jeśli przyjdzie – będzie to zwycięstwo Najświętszej Maryi Panny. (…) Walczcie z ufnością. Pod opieką błogosławionej Maryi Dziewicy pracujcie… Zwycięstwo wasze jest pewne. Niepokalana dopomoże wam do zwycięstwa”. Zauważył, że ten „genialny, jasny program rozpoczął już 8 września 1946 roku na Jasnej Górze, kiedy wobec miliona pielgrzymów poświęcił naród polski Niepokalanemu Sercu Maryi”. „Naśladując akt papieski z 1942 r. poszedł za przykładem Portugalii i oddał Polskę opiece Maryi, aby ocalić wolność Kościoła w kraju, który znalazł się w orbicie ‘błędów Rosji’. Posłuszny głosowi z Fatimy i Watykanu zawierzył Polskę Sercu Niepokalanej Dziewicy” - przypomniał mariolog.

Prelegent zaznaczył, że kontynuatorem tego programu Prymasa Hlonda był bp Stefan Wyszyński, nowo mianowany ordynariusz diecezji lubelskiej, który uczestniczył w uroczystościach na Jasnej Górze w 1946 roku i był świadkiem pierwszego zwycięstwa Matki Bożej w polskim narodzie, „kiedy oglądał milionowe rzesze zebrane wokół Jasnogórskiej Pani”. „Wtedy zrozumiał, że jest w Narodzie struna, którą wystarczy dotknąć, a serca Polaków bić będą gorąco dla Boga. Pisał później: Naród Polski ma swój wspaniały nałóg: wrażliwość wiekową na Matkę Chrystusową. To jakby delikatna struna chopinowska, którą wystarczy tylko lekko tknąć, aby ożywiła wszystkie wspomnienia i uczucia. Taką delikatną struną Narodu jest Maryja. Na to imię otwiera się w Polsce każde serce” – przypomniał Łaszewski.

Podkreślił, że kiedy biskup lubelski został następcą kard. Hlonda, przejął jego testament i uczynił go swoim światłem przewodnim. Kard. Wyszyński rozumiał, że zwycięstwo zapowiedziane proroczo przez swego poprzednika miało się w Polsce realizować na drodze cierpienia, przez krzyż. „Prymas Tysiąclecia wiedział, że droga do zwycięstwa wiedzie przez krzyż i przez zawierzenie pod krzyżem Tej, którą Jezus dał nam za Matkę” – zauważył gość Katechezy.

Przypomniał, że „zwycięstwa przez Maryję” wyznaczały w Polsce kolejne etapy. Kard. Wyszyński zaczął od siebie, kiedy aresztowany zawierzył Maryi całe swoje życie i oddał się Jej w niewolę. „To wtedy Prymas coraz lepiej zaczyna rozumieć, że tylko Maryja może uratować Polskę, dlatego program dla Kościoła w Polsce na nadchodzące lata jest maryjny, bo ‘wierzy, że jest to droga zwycięska’”.

„Maryjna droga Prymasa staje się maryjną drogą narodu. Cały Naród oddaje się Maryi w 1956 r. na Jasnej Górze, kiedy odnawia ślubowania króla Jana Kazimierza. Potem jest program Wielkiej Nowenny, Nawiedzenia kopii Obrazu Matki Bożej Częstochowskiej po parafiach i Milenijny Akt oddania za wolność Kościoła w świecie. Zaczynają się pojawiać pierwsze owoce. Ocalona wiara i wolność Kościoła, wierność narodu – przypomniał prelegent i przytoczył słowa Wielkiego prymasa: „W Ojczyźnie naszej dopełnia się szczególne misterium, którego znaczenia może jeszcze w pełni nie rozumiemy. Naród polski zachował gorącą wiarę i jedność w obliczu Ojca niebiskiego, miłość do Maryi Matki Chrystusowej i zaufanie do Kościoła Bożego. Tej tajemnicy nie zdołamy przeniknąć! Są to tajemnice Boże. Bardziej rozumiemy je tutaj, przed ołtarzem Matki Bożej Jasnogórskiej, a także w innych sanktuariach maryjnych naszej Ojczyny. Patrząc z ufnością w macierzyńskie oczy Maryi”.

„Tę sprawdzoną drogę zwycięstwa przez Maryję, na której skuteczność kard. Wyszyński miał mnóstwo dowodów, pragnął Prymas uczynić drogą całego Kościoła. Zdawał sobie sprawę nie tylko z prawdziwości i skuteczności drogi, którą obrał Kościół w Polsce, ale i z tego, że nie jeden system komunistyczny zagraża Kościołowi” – mówił dr Łaszewski. Przypominał, że pierwszym krokiem na drodze uczynienia maryjnego doświadczenia Kościoła w Polsce doświadczeniem Kościoła powszechnego był ogromny wysiłek podjęty przez kard. Wyszyńskiego i biskupów Polskich, aby doprowadzić do ogłoszenie Maryi Matką Kościoła na Soborze Watykańskim II. „Należy zauważyć, że dużą rolę w tym dziele odegrał kard. Karol Wojtyła, późniejszy papież” – twierdził mariolog.

Starania kard. Wyszyńskiego zostały uwieńczone sukcesem. Na prośbę polskich biskupów Paweł VI nadał Jej nowy tytuł chwały, a ogłaszając go na zakończenie trzeciej sesji soborowej odnowił jednocześnie fatimski akt zawierzenia swego poprzednika Piusa XII.

Jak podkreślał prelegent, Prymas Wyszyński chciał jednak czegoś więcej niż ogłoszenia nowego imienia Maryi. „Chciał, aby nowy akt oddania Kościoła i rodziny ludzkiej miał nowy wyraźny adres: Matkę Kościoła - pomoc i ratunek dla świata widział bowiem ‘w macierzyńskim Sercu Matki Kościoła’” – podkreślał.

Jego zdaniem „polskie doświadczenie maryjne, związane z Jasną Górą i tysiącletnią tradycją chrześcijaństwa w Polsce, kazało Prymasowi Niepokalane Serce Maryi zastąpić Macierzyńskim Sercem Kościoła”. „Można powiedzieć, że Wyszyński chciał pchnąć Kościół na szlak analogiczny do drogi fatimskiej, ale jednak tylko analogiczny. Uważał bowiem, że proponowana przez niego formuła wyraża krok naprzód w ‘rozwoju mariologii’”.

Kiedy sześć lat później na Stolicy św. Piotra zasiadł Papież Polak, Prymas Wyszyński był przekonany, że na polskiej drodze maryjnej „przyszło zwycięstwo, zwycięstwo Matki Najświętszej” zapowiadane przez kard. Augusta Hlonda. Wybór papieża z Polski oznaczał, że polskie doświadczenie maryjne staje się odtąd własnością Kościoła. Nie znamy tajemnicy tamtego konklawe, ale zarówno sam nowo wybrany Ojciec Święty, jak i Prymas Wyszyński byli przekonani, że wybór papieża z Polski nie był przypadkowy, że wiąże się ze zwycięstwem Maryi w ich Ojczyźnie.

„Zdaniem Prymasa wskazywały na nią wyroki Bożej Opatrzności, która niejako zapragnęła uczynić polskie doświadczenie zwycięstwa przez Maryję, doświadczeniem całego Kościoła. W tym też kierunku biegły wszystkie wysiłki papieża Jana Pawła II, który w święto Maryi, Matki Kościoła w czerwcu 1979 roku wypowiedział na Jasnej Górze akt zawierzenia Matce Bożej” – przypomniał mariolog.

Akt Zawierzenia Maryi powtarzał papież na całym swym pielgrzymim szlaku. Jan Paweł II szedł drogą wytyczoną przez polskie doświadczenie, drogą, którą Prymas chciał wskazać całemu światu. „Drogę zwycięstwa przez Maryję. Pchała go do tego logika Boża. Potwierdził to sam Jan Paweł II, gdy mówił o doświadczeniu maryjnym Prymasa, ‘doświadczeniu na miarę epoki’”- przypominał dr Łaszewski.

Wieczory z Janem Pawłem II to cykl spotkań, których celem jest przypomnienie i rozważanie słów świętego papieża z pierwszej pielgrzymki do Częstochowy z 1979 r. Wspomnienie dat i celebrowanie wydarzeń związanych z Janem Pawłem II służyć ma przede wszystkim odkrywaniu na nowo i utrwalaniu jego nauczania, które nie traci na swej aktualności.

W ramach projektu kolejne spotkanie zaplanowano na 8 września, a mowa będzie o „polskiej maryjności jako wizji Polski jutra”.

Organizatorem Katechez jest o. Mariusz Tabulski, definitor generalny Zakonu Paulinów i dyrektor Jasnogórskiej Biblioteki Maryjnej.

Tagi:
kard. Stefan Wyszyński prymas Polski

Reklama

Prymas Polski: Kościół, który żyje, nie traci czasu na opłakiwanie tego, co było

2019-10-20 14:33

bgk / Szemborowo (KAI)

Kościół, który żyje idzie naprzód, idzie dalej, nie traci czasu na opłakiwanie tego, co było – mówił w Niedzielę Misyjną Prymas Polski abp Wojciech Polak pytając, czy jako chrześcijanie nie grzeszymy właśnie taką postawą, ciągłym narzekaniem, że wszystko w Kościele i świecie jest coraz gorsze.

Piotr Drzewiecki

Metropolita gnieźnieński przewodniczył w parafii w Szemborowie (archidiecezja gnieźnieńska) Mszy św. w 100-lecie konsekracji kościoła parafialnego i udzielił sakramentu bierzmowania młodzieży. W homilii, wskazując na trwający Nadzwyczajny Miesiąc Misyjny i przypadającą 20 października Niedzielę Misyjną, przypomniał, że wszyscy jesteśmy uczniami-misjonarzami.

„Głoś naukę, nastawaj w porę i nie w porę, wykazuj błąd, napominaj, podnoś na duchu z całą cierpliwością w każdym nauczaniu. To nie są słowa, która odnoszą się tylko do mnie biskupa czy do księdza proboszcza. Jezus mówi dziś do Ciebie i ty głoś i ukazuj to innym. Głoś nie słowami, ale życiem. Pokazuj innym, że wiara nie jest jakąś ideologią czy propagandą, ale jest życiem” – zaapelował abp Polak.

Pytał też za papieżem Franciszkiem, czy nie popełniamy dziś grzechu zaniedbania, kiedy zamiast szerzyć radość, zamykamy się w smutnym użalaniu się nad sobą, Kościołem i światem.

„Czy nie grzeszymy stale narzekając, że wszystko jest coraz gorsze i w świecie i w Kościele?” – pytał Prymas i za Franciszkiem odpowiedział: owszem grzeszymy, bo jesteśmy niewolnikami lęków, które nas blokują, bo dajemy się paraliżować nieustannie powtarzając, że „zawsze tak było”.

„Grzeszymy – mówił dalej za Franciszkiem Prymas – gdy żyjemy życiem jako ciężarem, a nie darem; kiedy w centrum jesteśmy my z naszymi znużeniami, a nie bracia i siostry, którzy oczekują, aby zostać pokochani”. Grzeszymy, bo przecież jako chrześcijanie – tłumaczył – nie jesteśmy dla siebie i nie możemy ukrywać się w jakimś prywatnym kącie szczęścia czy nieszczęścia.

Kościół – mówił na koniec Prymas – tak, jak serce ma pompować i nieść życie. Zawał to martwica serca. Zawał oznacza Kościół, który – powtórzył za papieżem Franciszkiem – „traci swój czas na opłakiwanie tego, co nie idzie jak trzeba, wiernych, których już tu nie ma, wartości dawnych czasów, których już nie ma”. A przecież tylko Kościół, który żyje, który wychodzi i idzie dalej, jest „solą ziemi i zaczynem dla świata”.

Pełny tekst homilii Prymasa Polski na www.prymaspolski.pl

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Uboga wdowa i sędzia

2019-10-16 12:28

O. Krzysztof Osuch SJ
Niedziela Ogólnopolska 42/2019, str. 25

stock.adobe.com

W dzisiejszej Ewangelii Jezus kreśli dwie postacie. Jedną z nich jest uboga wdowa. W czasach Jezusa wdowa była skrajnym przykładem osoby uciśnionej. Często nie posiadała środków do zaspokojenia elementarnych potrzeb życiowych. Taka właśnie wdowa jest ofiarą podwójnego bezprawia: aroganckiej siły przeciwnika, który jest bogaty i może opłacić i przekupić sądy, oraz niewzruszonej obojętności sędziego.

Sędzia to druga postać przypowieści. Jest obojętny i cyniczny wobec cierpienia kobiety. Jest praktycznym ateistą, nie liczy się z Bogiem ani przykazaniami. W konsekwencji nie liczy się z ludźmi. Jest zamknięty w skorupie własnego egoizmu, nie interesują go sprawiedliwość ani cierpienie człowieka niesłusznie skrzywdzonego.

Jezusowi w tej przypowieści zapewne nie chodzi o napiętnowanie korupcji i niesprawiedliwości sędziów. Nie chodzi Mu też zapewne jedynie o wzbudzenie empatii i solidarności z ubogimi. Pragnie On nam raczej uświadomić ogromną moc cierpliwej modlitwy i zaufania Bogu.

Kobieta, chociaż wydaje się na przegranej pozycji, nie poddaje się. Odkrywa słaby punkt sędziego – egoizm, snobizm. I wykorzystuje go, nieustannie nachodząc sędziego, naprzykrzając się mu. Arogancki sędzia wysłuchuje jej, aby go więcej nie zadręczała.

Postawa kobiety wskazuje na podwójną „broń”, którą możemy stosować wobec Pana Boga. Pierwszą jest ludzka słabość. Kobieta nie ma nic do stracenia, może więc z całą determinacją walczyć. Jej słabość ostatecznie zwycięża z siłą niesprawiedliwego sędziego. Pan Bóg ceni słabość, ubóstwo, pokorę. One sprawiają, że nie pozostaje obojętny wobec ludzkich próśb.

Drugą bronią tej kobiety są upór i cierpliwość. Kto potrafi czekać i nalegać jak ona, zostanie wysłuchany, choćby z tego względu, by się już nie naprzykrzał i nie zawracał głowy. Przypowieść Jezusa ukazuje tajemniczą siłę modlitwy. Nawet jeśli wyczerpiemy wszystkie możliwości, pozostaje cierpliwość modlitwy. Tajemnica zmian jest ukryta w nieskończonej cierpliwości.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jubileusz wrocławskiej Caritas

2019-10-21 14:11

Anna Majowicz

Ponad 250 wolontariuszy uczestniczyło 20 października w pielgrzymce parafialnych zespołów Caritas do Trzebnicy. Pielgrzymka była zwieńczeniem obchodów 30-lecia działalności Caritas Archidiecezji Wrocławskiej.

Anna Majowicz
W pielgrzymce uczestniczyło ponad 250 wolontariuszy

Najpierw w sali kinowej Gminnego Ośrodka Kultury i Sportu w Trzebnicy wolontariusze obejrzeli film poświęcony życiu i działalności św. Faustyny Kowalskiej ,,Miłość i Miłosierdzie”. Następnie, procesyjnie udano się do grobu św. Jadwigi na dziękczynną Eucharystię.

- Jubileusz Caritas Archidiecezji Wrocławskiej, gromadzi w sanktuarium trzebnickim parafialne zespoły Caritas, szkolne koła Caritas, wolontariuszy, pracowników, a także naszych podopiecznych. Przybyliśmy do tego szczególnego miejsca ziemi dolnośląskiej, by złożyć Bogu dziękczynienie przez orędownictwo Tej, która patronuje naszym dziełom miłosierdzia – mówił w homilii ks. Dariusz Amrogowicz, dyrektor wrocławskiej Caritas.

Zobacz zdjęcia: Pielgrzymka parafialnych zespołów Caritas do Trzebnicy

Kapłan przywołał historię życia św. Jadwigi, która podejmowała przepiękne dzieła posługi na rzecz chorych, biednych, potrzebujących, bezdomnych i samotnych. Zaznaczył, że gdyby dziś żyła, byłaby honorową członkinią Caritas Archidiecezji Wrocławskiej.

- Dzisiaj, po 30 latach od reaktywacji Caritas, możemy pochwalić się strukturą, która ogarnia 1500 wolontariuszy naszej diecezji. Ponad 1000 podopiecznych jest objętych codzienną opieką. Mamy domy pomocy społecznej, warsztaty terapii zajęciowej, szkoły, ośrodek szkolno – wychowawczy, medycynę hospicyjną, zakład opiekuńczo – leczniczy, rehabilitację - tysiące osób dzięki Caritas doświadcza pomocy – akcentował ks. Amrogowicz, zaznaczając, że aby ten motor mógł funkcjonować wrocławska Caritas potrzebuje zarówno energii, sił i wsparcia ze strony mieszkańców archidiecezji, jak i wstawiennictwa św. Jadwigi, która każdego dnia realizowała dzieła miłosierdzia.

Na zakończenie dyrektor Caritas prosił, aby wolontariusze za przykładem św. Jadwigi zabrali ze sobą z pielgrzymki ufność Bogu, dzięki której zawsze otwierać się będą na drugiego człowieka.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem