Reklama

Kraków: rozpoczyna się konserwacja głównej części ołtarza Wita Stwosza

2019-06-11 18:06

led / Kraków (KAI)

Joanna Adamik | Archidiecezja Krakowska
Ołtarz Wita Stwosza w Krakowie

Specjaliści prowadzący konserwację ołtarza Wita Stwosza w bazylice Mariackiej w Krakowie rozpoczynają prace przy głównej części ołtarza ze sceną Zaśnięcia Najświętszej Marii Panny. To arcydzieło późnego gotyku jest jednym z najwybitniejszych dzieł sztuki i najczęściej podziwianym zabytkiem w Europie.

Specjaliści przewidują, że prace nad główną szafą ołtarza zakończą się na początku 2020 roku.

- Rozpoczynamy konserwację i badania centralnej części ołtarza. Wyzwaniem dla specjalistów jest to, że mierzymy się z najpotężniejszymi rzeźbami całej struktury ołtarzowej, które mają ponad trzy metry wysokości – powiedział dziś w Krakowie dr Jarosław Adamowicz, konserwator dzieł sztuki, kierujący pracami przy ołtarzu Wita Stwosza.

Jak wyjaśniał, największe rzeźby ze sceny głównej ołtarza nie mogą być transportowane ani analizowane w warunkach studyjnych, dlatego wszystkie prace będą wykonywane na miejscu. - Stworzone zostały specjalne platformy w części frontowej przed ołtarzem i te największe rzeźby zostały tylko wysunięte z obszaru samej szafy na platformy. Tam znajdują się stanowiska naszej pracy – powiedział konserwator. - Dzięki temu mieszkańcy i turyści będą mogli patrzeć jak pracujemy – dodał Adamowicz.

Reklama

Specjaliści podczas prowadzonych prac będą zajmować się rozpoznaniem stanu zachowania samej struktury drewna, usuwaniem przemalowań, które zasłaniają pierwotną kolorystykę gotycką, ale pozostawią warstwy, które nie przysłaniają gotyckiej formy, a zostały dodane np. w XVII wieku. Konserwatorzy nie będą ingerować w strukturę samych rzeźb, ale tylko w ubytki architektoniczne.

Obecnie zakończyły się już prace przy zwieńczeniu ołtarza, konserwacji poddano między innymi dwanaście kwater, które są widoczne, gdy ołtarz jest zamknięty.

Konserwatorzy podkreślają, że prowadzone prace potwierdzają, że zasadnicza część ołtarza, czyli konstrukcja szafy, rzeźby, baldachimy i kolumny oraz elementy, które były uważane za rekonstrukcje XIX-wieczne, są pierwotne.

Do prac przy ołtarzu Wita Stwosza wykorzystywane są najnowsze technologie badawcze, takie jak lasery czy tomograf techniczny. Pozwalają one m.in. ocenić stan zabytkowych rzeźb, zobaczyć ich konstrukcyjne elementy oraz zbadać związki organiczne, które znajdują się na rzeźbach. W pracach uczestniczą specjaliści z Polski a także eksperci z zagranicy: konserwatorzy dzieł sztuki, historycy, fizycy oraz chemicy, dla których zetknięcie się z rzeźbami Wita Stwosza w takiej bliskości jest rzeczą niezwykle atrakcyjną.

Kompleksowe prace badawcze i konserwatorskie ołtarza Wita Stwosza w kościele Mariackim w Krakowie rozpoczęły się we wrześniu 2015 roku i potrwają do końca 2021 r. Koszt prac szacuje się na blisko 14 mln zł.

Ołtarz Wita Stwosza powstał w latach 1477-1489. W głównej części ołtarza artysta przedstawił scenę Zaśnięcia Marii Panny w otoczeniu apostołów, a nad tą sceną jej Wniebowzięcie. Na ruchomych skrzydłach ołtarza można zobaczyć Zwiastowanie, Hołd Trzech Króli, Zesłanie Ducha Świętego, a po ich zamknięciu, płaskorzeźby nawiązujące do wydarzeń z życia Marii i Chrystusa. Ołtarz w czasie II wojny światowej został zrabowany przez hitlerowców. Odnaleziono go w Norymberdze. Do Bazyliki Mariackiej powrócił w 1957 r.

Tagi:
ołtarz

Nie ma świątyni bez ołtarza

2019-10-29 12:48

Ks. Robert Gołębiowski
Edycja szczecińsko-kamieńska 44/2019, str. 1-2

Abp Andrzej Dzięga dokonał uroczytego poświęcenia nowego kościoła pw. Matki Bożej Fatimskiej w Kościnie

Ks. Robert Gołębiowski
Namaszczenie olejem ołtarza w kościele w Kościnie

Każdy kościół jest świętym miejscem oddawania hołdu i czci Bogu. Jest miejscem sprawowania Eucharystii, modlitwy i sakramentów świętych, które mają wprowadzać wszystkich w aurę świętości. Ma więc świątynia niezwykle ważne znaczenie dla zbawienia każdego człowieka. Cieszyć musi więc to, że zniszczona przez gehennę II wojny światowej zachodniopomorska ziemia odzyskuje dla pełnego kultu kolejne świątynie. Tym razem 19 października 2019 r. podniosłą uroczystość konsekracji odbudowanego kościoła przeżyli wierni z Kościna, cząstki wspólnoty parafii w Dołujach, w dekanacie Szczecin-Pogodno.

Ta niewielka osada znana była do 1945 r. pod niemiecką nazwą Köstin. Do niedawna w Kościnie na niewielkim wzniesieniu znajdowały się tylko ruiny kościoła. Historycznie była to budowla jednosalowa, bez wyodrębnionego prezbiterium, zbudowana z cegły na planie prostokąta. Całość otoczona była murem z kamienia polnego. Wiadomo także, iż konstrukcja powstała z cegły, a teren przy niej otoczony był murem z polnego kamienia. Obecnie budynek nawiązuje architektonicznie do swojego poprzednika. Przy kościele znajdował się cmentarz, którego ślady zachowały się do dnia dzisiejszego w postaci resztek porozbijanych tablic nagrobkowych. Budowla ta bez większych zniszczeń przetrwała II wojnę światową, ale po roku 1945 popadła w ruinę. Starania o odbudowę kościoła podjął ks. prał. Zbigniew Wyka, zbierając niezbędne dokumenty i pozwolenia. Od maja 2007 r. rozpoczęto prace porządkowe przy ruinach kościoła w Kościnie. Dzięki zaangażowaniu ks. prob. Jana Gierlacha, mieszkańców Kościna i wielu innych osób już po kilku miesiącach została odprawiona w tym miejscu pierwsza Msza św., a była nią Pasterka 25 grudnia 2007 r. Wówczas budynek był zadaszony w stanie surowym. Wszystkie prace porządkowe wokół kościoła, elewacja budynku i dobudowanej zakrystii zostały ukończone w 2018 r. Z nagrobków, które znajdowały się przy ruinach kościoła, zostało zrobione lapidarium. Świątynia pw. Matki Bożej Fatimskiej w Kościnie stanowi filię parafii pw. Chrystusa Króla Wszechświata w Dołujach. Warto jeszcze dodać, że jest to już druga konsekracja kościoła w tej parafii, gdyż przed dwoma laty podobna uroczystość odbyła się w Dołujach.

Uroczystości konsekracyjne zgromadziły znamienitych gości z abp. Andrzejem Dzięgą na czele, dziekanem dekanatu ks. prał. Zbigniewem Wyką, kapłanami z dekanatu ks. Grzegorzem Gierkiem i o. Ludwikiem Obalą, redemptorystą, władzami samorządowymi gminy Dobra z wójt Teresą Derą i wiernymi także z terenu całej parafii. Modlitwa zgromadzonych rozpoczęła się od odmówienia Różańca św. oraz powitania przez mieszkańców i ks. prob. kan. Jana Gierlacha, a także wspomnienia historii odbudowy tej niezwykłej świątyni. Dopełnieniem bogactwa początkowej części liturgii konsekracji było poświęcenie murów nowo wzniesionej świątyni, po czym rozpoczęło się sprawowanie Najświętszej Ofiary. Przed liturgią Słowa Bożego dokonano poświęcenia ambonki, z której proklamowane będzie odtąd natchnione Słowo. W homilii Ksiądz Arcybiskup przybliżył wartość i znaczenie trwałych struktur ewangelizacyjnych, podkreślając wagę wspólnoty serc zjednoczonych w życiu parafialnym. W tym kontekście złożył hołd dziękczynienia tym, którzy z wielkim heroizmem wiary wznieśli tę bardzo piękną w swej wymowie architektonicznej świątynię, podkreślając ważność miejsca sakralnego dla uświęcenia człowieka i budowania prawdy o drodze do zbawienia. Pasterz metropolii mocno zaakcentował położenie kościoła w Kościnie, który znajduje się na samej granicy naszej Ojczyzny. Wskazał także na promieniowanie z tego miejsca orędzia fatimskiego poprzez dedykowanie tego kościoła Matce Bożej Fatimskiej.

Zasadniczym elementem liturgii była konsekracja ołtarza do sprawowania Najświętszej Ofiary. Jest to obrzęd bardzo przemawiający do wnętrza ludzkiego poprzez swą symbolikę i nawiązanie do najistotniejszych funkcji, które spełnia Ołtarz Żertwy Pańskiej. Po namaszczeniu Ksiądz Arcybiskup dokonał tego samego obrzędu w sześciu miejscach kościoła przy tzw. zacheuszkach, które stanowią widoczny znak świętości tego miejsca. Rozbudowany obrzęd okadzenia ołtarza i świątyni oraz zapalenie świec ołtarzowych, a także świec kandelabrowych przy zacheuszkach wprowadziły uczestników Eucharystii w dalsze przeżywanie Najświętszej Ofiary. Uwieńczeniem podniosłej uroczystości konsekracyjnej w Kościnie było po Mszy św. poświęcenie lapidarium z tablicami nagrobnymi dawnych mieszkańców tej miejscowości.

Uroczystość w maleńkim Kościnie na przedmieściach Szczecina ukazała bogactwo ducha tutejszych wiernych zjednoczonych wokół prawd Bożych. Ich świadectwo wiary budzi podziw.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kard. Sarah zauważa, że istnieje duży kryzys w Kościele, który jest kryzysem wiary

2019-11-14 14:04

episkopat.news

Trzeba trzymać się mocno doktryny, wielowiekowego nauczania Kościoła, które jest niezmienne. Nie ma zbawienia, ocalenia, jeśli człowiek nie trzyma się mocno Objawienia i doktryny. Kościół nie ma przyszłości, jeśli nie będzie się modlił. Żaden człowiek nie ma przyszłości jeśli się nie modli.

episkopat.news

Chciałbym wam powtórzyć to samo: trzymajcie się mocno nauczania Kościoła i módlcie się – powiedział kard. Robert Sarah, Prefekt Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów, podczas konferencji prasowej na temat książki „Wieczór się zbliża i dzień już się chyli”, która odbyła się 14 listopada w Sekretariacie Konferencji Episkopatu Polski.

Kard. Sarah zauważył, że istnieje duży kryzys w Kościele, który jest kryzysem wiary: „Utrata wiary, utrata wiary w rzeczywistą obecność Jezusa w Eucharystii – to powoduje dzisiaj ten ogromny kryzys”.

Kard. Sarah przyznał, że pisanie książki zajęło mu dwa lata. Konsultował się w tym czasie z wieloma biskupami, prezbiterami i świeckimi. „Ta książka opisuje wiele negatywnych zjawisk, ale jednocześnie z nadzieją. To tak jak w Wielki Piątek – Chrystus umarł, wszystko się skończyło i rozpadło. Wydaje mi się, że dziś znajdujemy się w podobnej sytuacji, jak apostołowie w Wielki Piątek. My dzisiaj zdradzamy Jezusa tak jak Judasz. Ale jednocześnie znajdujemy się w czasie uczniów udających się do Emaus – jesteśmy zrozpaczeni, ale w naszej rozpaczy i zamęcie przychodzi do nas Chrystus. I przeprowadza nas przez nie objaśniając swoją historię. To jest lectio divina. A podróż kończy się przy świętym stole, Eucharystii” – wyjaśnił kard. Sarah.

Bp Artur G. Miziński, Sekretarz Generalny Konferencji Episkopatu Polski, podziękował za obecność księdza Kardynała i za publikacje, które możemy czytać w języku polskim „Każdy jest pod wrażeniem słowa, które w tej książce jest zawarte, ukazujące sprawy najważniejsze w życiu Kościoła, w życiu człowieka” – powiedział.

„Ta książka i poprzednie, które ukazały się w naszym wydawnictwie, dają nam szansę, aby ta łódź naszej wiary została uratowana, aby Pan Bóg przeprowadził nas przez te trudne tematy, które znajdujemy w książce i których doświadczamy w życiu” – zauważyła s. Stefania G. Korbuszewska CSL, dyrektor Wydawnictwa Sióstr Loretanek, w którym ukazało się polskie wydanie książki kard. Saraha.

Kard. Robert Sarah przebywa w Polsce na zaproszenie Papieskiego Stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie oraz Forum Szkół Katolickich.

Ks. Mariusz Boguszewski, dyrektor biura Papieskiego Stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie w Warszawie, przedstawił projekt budowy kościoła w Oura, w Gwinei, skąd pochodzi kard. Sarah. Poprosił również Polaków o wsparcie tego dzieła, które można wesprzeć na stronie internetowej polskiej sekcji Papieskiego Stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie: www.pkwp.org.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Otwarto watykańską noclegownię, która „szokuje pięknem”

2019-11-15 18:50

Beata Zajączkowska/vaticannews.va / Watykan (KAI)

Tuż przy placu św. Piotra otwarto watykańską noclegownię dla bezdomnych. Schronienie znajdzie w niej ok. 50 mężczyzn i 15 kobiet. Noclegownia powstała z inicjatywy papieskiego jałmużnika, a opiekować się nią będą wolontariusze ze Wspólnoty św. Idziego.

Vatican News

Noclegownia mieści się w historycznym pałacu, który rzymska rodzina Migliori w 1930 r. podarowała Stolicy Apostolskiej. W czteropiętrowym budynku m.in. mieszkały siostry zakonne, był nowicjat i bursa dla dziewcząt. Z czasem został opuszczony i popadał w ruinę. W rozmowie z Radiem Watykańskim kard. Konrad Krajewski wyznaje, że gdy odnalazł ten pustostan papież Franciszek od razu postanowił przekazać go na pomoc bezdomnym.

- Ojciec Święty natychmiast zdecydował, że przeznaczamy budynek na noclegownię, która chcemy, by zaszokowała pięknem. Zaszokowała pięknem, tak jak syn marnotrawny został zaszokowany tym, że ojciec na niego czekał i dał mu wszystko co najlepsze. I myślę, że my tutaj musimy właśnie tak działać. Nie mówić bezdomnym o Bogu, tylko tak żyć, tak się nimi opiekować, żeby oni nas zapytali dlaczego – mówi papieskiej rozgłośni kard. Krajewski.

– Najpierw była zebrana grupa bezdomnych: murarzy, stolarzy, tynkarzy, hydraulików. I oni odnawiali ten dom. Jest dokładnie ich. Dom już jest otwarty bowiem od wczoraj mieszkają nasi pierwsi goście. Jeden z nich od sześciu lat mieszkał na ulicy. Chcemy żeby zapytali: „kim ja jestem, żebym był przyjmowany w tak pięknych pomieszczeniach”. Ci, którzy tutaj wchodzili wczoraj mówili: „to nie dla nas, chyba ksiądz pomylił budynek”. No właśnie nie. Taki jest Jezus. Dom już jest poświęcony przez obecność bezdomnych, bo oni reprezentują Jezusa. Nie musimy wcale tego kropić wodą święconą, żeby jeszcze potem zostały ślady na świeżo pomalowanych ścianach.

Kard. Krajewski podkreśla, że osoba zgłaszająca się do noclegowni nie może być pijana, co nie znaczy, że nie może być dotknięta chorobą alkoholową. Bezdomni będą mogli korzystać z pomocy tak długo, jak będzie im potrzebna, nie ma limitu czasu. Na dzień noclegownia jest zamykana, ale do dyspozycji gości są pokoje dziennego pobytu. „Dwa piętra budynku zajmują pokoje do spania. Dla kobiet wydzielono osobne skrzydło” – mówi kard. Krajewski.

„Wiele mebli dostaliśmy z pięciogwiazdkowego hotelu Hilton. Dlatego wyposażenie jest na takim poziomie. I to wszystko przeznaczamy dla biednych, czyli dla Jezusa. Jest sala komputerowa, żeby mogli np. przez Skype'a porozmawiać z bliskimi, żeby mogli napisać podanie o dokumenty, o wyrobienie paszportu. I oczywiście wszędzie tutaj będą wspierani przez wolontariuszy ze Wspólnoty św. Idziego, którym powierzona jest ta noclegownia – mówi Radiu Watykańskiemu jałmużnik papieski. – Drugie piętro to przede wszystkim refektarze, ogromna jadalnia, gdzie możemy przyjąć ok. 80 osób. Olbrzymia kuchnia, w której gotują także stali diakoni zupy i posiłki na ulice. Rozdajemy je bowiem we wtorki, czwartki i niedziele na stacjach kolejowych, za każdym razem dla ok. 300 osób. Te wielkie garnki, które mieszczą po 100 litrów są właśnie z takim przeznaczeniem. Trzecie piętro to są pokoje: jedno, dwu, trzy, pięcioosobowe. W sumie możemy pomieścić 50 osób w bardzo intymnych, kameralnych warunkach, ale wszystko jest przystosowane w ten sposób, że gdyby przyszła konieczność, np. mrozy, śnieg, czy deszcze, wszystkie łóżka mogą być piętrowe. I tym sposobem zamiast 50 możemy gościć 100 osób. W każdym pokoju jest obraz, świetna pościel, przy każdym łóżku stoliczek z lamką, żeby było naprawdę domowo i przyjaźnie”.

Papieski jałmużnik planuje, że noclegownia będzie zarabiała na swoje utrzymanie. Wykorzystany do tego zostanie taras budynku, z którego roztacza się przepiękny widok na bazylikę watykańską. „Taras chcemy przeznaczyć dla dziennikarzy. Kiedy będą chcieli robić różne nagrania z Watykanu, to mogą robić wywiady z naszego tarasu, gdzie prawie dotyka się kopuły św. Piotra, a to co zapłaciliby na mieście zostawią w noclegowni, by ją utrzymywać” – podkreśla kard. Krajewski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem