Reklama

Strzeżmy z miłością tego, czym Bóg nas obdarzył!

2013-03-19 10:55

Tłum. Stanisław Tasiemski OP (KAI) / st / Watykan / KAI

FILIPPO MONTEFORTE/AFP/EAST NEWS

Drodzy bracia i siostry!

Dziękuję Panu za możliwość sprawowania tej Mszy św. na początku posługi Piotrowej w uroczystość św. Józefa, Oblubieńca Maryi Panny i patrona Kościoła powszechnego. Jest to okoliczność bardzo bogata w znaczenie, gdyż jest to także dzień imienin mojego czcigodnego Poprzednika. Jesteśmy blisko niego w modlitwie, pełnej miłości i wdzięczności.

Pozdrawiam serdecznie braci kardynałów i biskupów, kapłanów, diakonów, zakonników i zakonnice oraz wszystkich wiernych świeckich. Dziękuję za obecność przedstawicielom innych Kościołów i Wspólnot kościelnych, a także przedstawicielom społeczności żydowskiej oraz innych wspólnot religijnych. Kieruję serdeczne pozdrowienie do szefów państw i rządów, delegacji oficjalnych z wielu krajów świata oraz do korpusu dyplomatycznego.

Reklama

Usłyszeliśmy w Ewangelii, że „Józef uczynił tak, jak mu polecił Anioł Pański: wziął swoją Małżonkę do siebie” (Mt 1, 24). W słowach tych jest już zawarta misja, którą Bóg powierza Józefowi, aby był custos, opiekunem. Opiekunem kogo? Maryi i Jezusa. Jest to jednak opieka, która obejmuje następnie Kościół, jak to podkreślił bł. Jan Paweł II: „Święty Józef, który z miłością opiekował się Maryją i z radością poświęcił się wychowaniu Jezusa Chrystusa, także dziś strzeże i osłania mistyczne Ciało Odkupiciela, Kościół, którego figurą i wzorem jest Najświętsza Dziewica” (adhortacja apostolska "Redemptoris Custos", 1).

Jak Józef realizuje tę opiekę? Z dyskrecją, pokorą, w milczeniu, ale będąc nieustannie obecnym i w całkowitej wierności, także wówczas, gdy nie rozumie. Z troską i miłością towarzyszy w każdej chwili, od małżeństwa z Maryją, aż do wydarzenia z dwunastoletnim Jezusem w Świątyni Jerozolimskiej. Jest u boku Maryi, swej Oblubienicy w pogodnych i trudnych wydarzeniach życia, w podróży do Betlejem na spis ludności i w chwilach niepokoju i radości narodzin. W dramatycznej chwili ucieczki do Egiptu i rozpaczliwym poszukiwaniu Syna w Świątyni. Następnie w życiu codziennym domu w Nazarecie, w warsztacie, gdzie uczył Jezusa zawodu.

Jak Józef przeżywa swoje powołanie opiekuna Maryi, Jezusa, Kościoła? Nieustannie nasłuchując Boga, będąc otwartym na Jego znaki, gotowym wypełniać nie tyle swój, ile Jego plan. Tego właśnie wymaga Bóg od Dawida, jak słyszeliśmy w pierwszym czytaniu: Bóg nie pragnie domu zbudowanego przez człowieka, ale wierności Jego słowu, Jego planowi. To sam Bóg buduje dom, ale z żywych kamieni naznaczonych Jego Duchem. Józef jest „opiekunem”, bo umie słuchać Boga, pozwala się prowadzić Jego wolą i właśnie z tego względu jest jeszcze bardziej troskliwy o powierzone mu osoby, potrafi realistycznie odczytywać wydarzenia, jest czujny na to, co go otacza i potrafi podjąć najmądrzejsze decyzje. W nim widzimy, drodzy przyjaciele, jak się odpowiada na Boże powołanie – będąc dyspozycyjnym, gotowym. Widzimy też jednak, co stanowi centrum powołania chrześcijańskiego: Chrystus! Strzeżemy Chrystusa w naszym życiu, aby strzec innych, strzec dzieło stworzenia!

Jednakże powołanie strzeżenia nie dotyczy wyłącznie nas chrześcijan, ma wymiar przekraczający, ogólnoludzki, dotyczący wszystkich. Chodzi o opiekę nad całą rzeczywistością stworzoną, pięknem stworzenia, jak nam to mówi Księga Rodzaju i jak to nam ukazał św. Franciszek z Asyżu: to poszanowanie każdego Bożego stworzenia oraz środowiska, w którym żyjemy. Jest to strzeżenie ludzi, troszczenie się z miłością o wszystkich, każdą osobę, zwłaszcza o dzieci i osoby starsze, o tych, którzy są istotami najbardziej kruchymi i często znajdują się na obrzeżach naszych serc. To troska jedni o drugich w rodzinie: małżonkowie wzajemnie otaczają siebie opieką, następnie jako rodzice troszczą się o dzieci, a z biegiem czasu dzieci stają się opiekunami rodziców. To szczere przeżywanie przyjaźni, będących wzajemną troską o siebie w zaufaniu, w szacunku i w dobru. W istocie wszystko jest powierzone opiece człowieka i jest to odpowiedzialność, która dotyczy nas wszystkich. Bądźcie opiekunami Bożych darów!

A kiedy człowiekowi brakuje tej odpowiedzialności, kiedy nie troszczymy się o stworzenie i o braci, wówczas jest miejsce na zniszczenie, a serce staje się nieczułe. Niestety, w każdej epoce dziejów są „Herodowie”, którzy knują plany śmierci, niszczą, oszpecają oblicze mężczyzny i kobiety.

Chciałbym prosić wszystkich tych, którzy zajmują odpowiedzialne stanowiska w dziedzinie gospodarczej, politycznej i społecznej, wszystkich mężczyzn i kobiety dobrej woli: bądźmy „opiekunami” stworzenia, Bożego planu wypisanego w naturze, opiekunami bliźniego, środowiska. Nie pozwólmy, by znaki zniszczenia i śmierci towarzyszyły naszemu światu! By jednak „strzec” musimy też troszczyć się o nas samych! Pamiętajmy, że nienawiść, zazdrość, pycha zanieczyszczają życie! Tak więc strzec oznacza czuwać nad naszymi uczuciami, nad naszym sercem, gdyż z niego wychodzą intencje dobre i złe: te, które budują i te, które niszczą! Nie powinniśmy bać się dobroci, ani też wrażliwości!

Dołączam do tego jeszcze jedną uwagę: troszczenie się, strzeżenie wymaga, by było ono przeżywane z wrażliwością. W Ewangeliach św. Józef jawi się jako człowiek silny, mężny, pracujący, ale w jego charakterze pojawia się wielka wrażliwość, która nie jest cechą człowieka słabego – wręcz przeciwnie – oznacza siłę ducha i zdolność do zwrócenia uwagi, współczucia, prawdziwej otwartości na bliźniego, miłości. Nie powinniśmy bać się dobroci, czułości!

Dzisiaj wraz z uroczystością świętego Józefa obchodzimy początek posługi nowego Biskupa Rzymu, Następcy Piotra, która pociąga za sobą także pewną władzę. Oczywiście, Jezus Chrystus dał władzę Piotrowi, ale o jaką władzę chodzi? Po potrójnym pytaniu Jezusa do Piotra o miłość, następuje potrójne zaproszenie: Paś baranki moje, paś owce moje. Nigdy nie zapominajmy, że prawdziwą władzą jest służba i że także papież, by wypełniać władzę musi coraz bardziej wchodzić w tę posługę, która ma swój świetlisty szczyt na krzyżu, musi spoglądać na pokorną, konkretną, pełną wiary posługę św. Józefa i tak jak on otwierać ramiona, aby strzec całego Ludu Bożego i przyjąć z miłością i czułością całą ludzkość, zwłaszcza najuboższych, najsłabszych, najmniejszych, tych których św. Mateusz opisuje w sądzie ostatecznym z miłości: głodnych, spragnionych, przybyszów, nagich, chorych, w więzieniu (por. Mt 25,31-46). Tylko ten, kto służy z miłością potrafi strzec!

W drugim czytaniu, św. Paweł mówi o Abrahamie, który „wbrew nadziei uwierzył nadziei” (Rz 4, 18). Wbrew nadziei mocny nadzieją! Także dzisiaj, w obliczu tak wielu oznak szarego nieba, musimy dostrzec światło nadziei i dać nadzieję samym sobie. Strzec stworzenia, każdego mężczyzny i kobiety, ze spojrzeniem czułości i miłości, to otworzyć perspektywę nadziei, to otworzyć promień światła pośród wielu chmur, to przynieść ciepło nadziei! Dla człowieka wierzącego, dla nas chrześcijan, jak Abraham, jak św. Józef, nadzieja, którą niesiemy ma perspektywę Boga, która nam została otwarta w Chrystusie, zbudowana jest na skale, którą jest Bóg.

Strzec Jezusa wraz z Maryją, strzec całego stworzenia, strzec każdej osoby, zwłaszcza najuboższej, strzec nas samych: to właśnie jest posługa, do której wypełniania powołany jest Biskup Rzymu, ale do której wezwani jesteśmy wszyscy, aby zajaśniała gwiazda nadziei: Strzeżmy z miłością tego, czym Bóg nas obdarzył!

Proszę o wstawiennictwo Maryję Pannę, św. Józefa, świętych Piotra i Pawła, św. Franciszka, aby Duch Święty towarzyszył mojej posłudze, a wam wszystkim mówię: módlcie się za mnie! Amen.

Tagi:
homilia Franciszek

Franciszek u św. Marty: zamiast obłudy nauczmy się oskarżać samych siebie

2019-10-15 12:07

st (KAI) / Watykan

O potrzebie nauczenia się oskarżania samych siebie, by nie popaść w obłudę mówił dziś Ojciec Święty podczas porannej Eucharystii w Domu Świętej Marty. Papież nawiązał do czytanego w liturgii fragmentu Ewangelii (Łk 11, 37-41), mówiącego o tym, że Pan Jezus zaproszony przez pewnego faryzeusza na posiłek, spotkał się krytyką pana domu, ponieważ przed posiłkiem nie dokonał obmyć rytualnych.

Grzegorz Gałązka

Franciszek zauważył, że w postawie faryzeusza dostrzec można obłudę, ponieważ zaprosił on Pana Jezusa na posiłek, lecz nie po to, by nawiązać z Nim przyjaźń, lecz aby Go osądzić. Papież przypomniał, że obłuda polega na stwarzaniu pozorów: co innego mówimy, a co innego myślimy. Dodał, że Pan Jezus nie znosi hipokryzji, często nazywając faryzeuszów obłudnikami i grobami pobielanymi. „Z zewnątrz jesteś idealny, nawet sztywny, zachowujesz się właściwie i poprawnie, ale wewnątrz jesteś kimś innym” – zauważył Ojciec Święty. Zaznaczył, że „postawa obłudna pochodzi od wielkiego kłamcy, diabła”. On jest „wielkim obłudnikiem”, a hipokryci są jego „dziedzictwem”.

„Obłuda jest językiem diabła, jest językiem zła, który wnika do naszego serca i jest zasiewany przez diabła. Nie można wytrzymać z ludźmi obłudnymi, ale są tacy. Jezus lubi obnażyć hipokryzję. Wie, że to właśnie ta postawa obłudna doprowadzi Go na śmierć, ponieważ obłudnik nie myśli, czy używa środków godziwych czy też nie” - powiedział papież.

Następnie Franciszek podkreślił, że obłuda jest trucizną, która zabija i ludzie posługują się nią często w walce o władzę. Zaznaczył, że lekarstwem na tę pokusę jest stawanie w prawdzie przed Bogiem i oskarżanie samych siebie.

„Jest to ćwiczenie duchowe, które nie jest powszechne, nie jest nawykiem, lecz staramy się je uczynić: oskarżajmy siebie samych, dostrzeżmy nasz grzech, obłudę niegodziwości, która jest w naszym sercu. Bowiem diabeł sieje niegodziwość i trzeba powiedzieć Panu: «Ależ popatrz Panie, jaki jestem»”, i powiedzieć to z pokorą” – wskazał Ojciec Święty.

Na zakończenie papież zauważył, że chrześcijanin, który nie umie oskarżać samego siebie, nie jest dobrym chrześcijaninem i grozi mu popadnięcie w obłudę. Przypomniał też modlitwę św. Piotra, gdy powiedział do Pana Jezusa: „Odejdź ode mnie, Panie, bo jestem człowiek grzeszny” (Łk 5,8). „Obyśmy nauczyli się oskarżać samych siebie” – powiedział Franciszek kończąc dzisiejszą homilię.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Cała Polska zapłakała

2012-12-17 13:16

Lidia Dudkiewicz
Niedziela Ogólnopolska 52/2012, str. 8-9

„Przyjdą takie czasy, że będzie się popierać zepsucie obyczajów. Ze świętej religii uczyni się straszaka, aby obrzydzić ją wszystkim szlachetnym sercom” - przestrzegał proroczo 180 lat temu Zygmunt Krasiński

BOŻENA SZTAJNER

Przeor Jasnej Góry na wieść o profanacji dokonanej w drugą niedzielę Adwentu w Kaplicy Cudownego Obrazu Matki Bożej powiedział: - Cała Polska zapłakała, również w sposób fizyczny. Wielu ludzi zwróciło swoje przerażone serca ku Jasnej Górze. Dziękujemy za tę troskę naszego narodu o klasztor, o sanktuarium, o Jasną Górę. Dziękujemy za modlitwy, za słowa wsparcia, a wszystkim służbom - za ich profesjonalną i sprawną akcję spieszenia z pomocą ochrony Jasnej Góry przed tymi, którzy nie wiedzą, co czynią. Wielu z nas atak na Cudowny Obraz odczytuje jako atak na samą istotę polskości.

Przebieg wydarzeń

Przypomnijmy fakty, które nami wszystkimi wstrząsnęły w niedzielę 9 grudnia 2012 r. Otóż tego dnia o godz. 7.45, tuż po zakończeniu Mszy św. wspólnotowej konwentu jasnogórskiego, miała miejsce próba zniszczenia Cudownego Obrazu Matki Bożej Jasnogórskiej. Mężczyzna rzucił w Obraz bańkami w kształcie żarówek, wypełnionymi czarną substancją, która rozprysła się na cały ołtarz, dosięgła nawet róży ofiarowanej Matce Bożej przez Ojca Świętego Jana Pawła II. Sprawcę natychmiast ujął br. Paweł Bryzek, paulin, a straż porządkowa przekazała go policji. Po incydencie Kaplica została zamknięta. Na miejsce przybyli abp senior Stanisław Nowak oraz bp Jan Wątroba, aby sprawdzić stan ikony i podjąć modlitwę ekspiacyjną. Obraz nie został naruszony, gdyż chroni go kuloodporna szyba. O godz. 11.45 Kaplicę Matki Bożej otwarto i udostępniono pielgrzymom. Pod przewodnictwem o. Sebastiana Mateckiego, podprzeora Jasnej Góry, rozpoczęło się nabożeństwo przebłagalne z udziałem obecnego generała Zakonu Paulinów o. Izydora Matuszewskiego.

Sprawcą zbezczeszczenia Cudownego Obrazu okazał się 58-letni mieszkaniec Świdnicy. Po jego przesłuchaniu do Sądu Rejonowego w Częstochowie został skierowany wniosek o aresztowanie podejrzanego na trzy miesiące. Prokuratura postawiła mu zarzuty zniszczenia dobra o szczególnym znaczeniu dla kultury i obrazy uczuć religijnych. Jerzy D. przyznał się do popełnienia zarzucanych mu przestępstw, złożył obszerne wyjaśnienia i nie wykazał skruchy. Grozi mu do dziesięciu lat więzienia. Prokurator zlecił opracowanie opinii psychiatrycznej.

Obudź się, Polsko!

W południe o. Józef Płatek przewodniczył Mszy św. ekspiacyjnej. W homilii zauważył, że obecnie w Polsce atakuje się kolejno trzy najświętsze znaki chrześcijaństwa: Krzyż, Biblię oraz Ikonę - te trzy symbole wiary były uroczyście niesione przez młodych ludzi z całego świata na Szczyt Jasnogórski i adorowane na VI Światowym Dniu Młodzieży w 1991 r., podczas modlitwy pod przewodnictwem Jana Pawła II. - Widzimy, jak kolejno dokonuje się w naszej Ojczyźnie profanacja tych świętych dla nas, chrześcijan, znaków - mówił. Zacytował słowa Henryka Sienkiewicza dotyczące potopu szwedzkiego: „Dziwnie szatan jest na to miejsce zawzięty. I dokłada wszelkich starań, aby nabożeństwu tu przeszkodzić i wiernych jak najmniej do udziału w nim dopuścić. Bo nic tak do takiej desperacji piekielnego dworu nie przywodzi, jak widok czci dla Tej, która głowę węża starła”.

O. Płatek sięgnął też do słów poety Zygmunta Krasińskiego, który 180 lat temu przestrzegał w proroczej wizji: „Przyjdą takie czasy, że będzie się popierać zepsucie obyczajów. Ze świętej religii uczyni się straszaka, aby obrzydzić ją wszystkim szlachetnym sercom. Podłość będzie nagradzana orderami lub zaszczytami. Lud ogłupiać będą wódką lub innymi elementami, elity szlifami i stanowiskami, a za głowę tych, co będą stawiać opór, wystawi się watahy, cenę, aby się rozprawić z nimi w stosownej chwili”.

- Trzeba nam wszystkim dużo rozsądku, rozwagi i powagi. Może Pan Bóg dał ten znak nam, stróżom, i wszystkim czcicielom Jasnogórskiej Bogarodzicy, że nadeszła pora i czas przebudzić się w Adwencie. Niedawno wołano: Polsko, obudź się! Jest to kolejny sygnał dla nas, żeby nie zejść na manowce, nie stoczyć się w dół, ale też nie zmarnować swojego życia - mówił o. Płatek.

Modlitwa ekspiacyjna za znieważenie Obrazu trwała na Jasnej Górze przez cały dzień. Na zakończenie każdej Mszy św. śpiewany był błagalny hymn „Święty Boże, Święty Mocny”.

Charakter ekspiacyjny miał także 9 grudnia Apel Jasnogórski w Kaplicy Matki Bożej, któremu przewodniczył przeor Jasnej Góry o. Roman Majewski. Mieszkańcy Częstochowy i pielgrzymi, przedstawiciele zakonów męskich i żeńskich oraz kapłani z abp. Wacławem Depo bardzo licznie przybyli na tę wieczorną modlitwę Polaków. (Tekst rozważania apelowego, będącego formą przebłagania za dokonaną profanację, wydrukowany jest w całości na stronach 9 i 10 bieżącego numeru „Niedzieli”).

Ekspiacja Częstochowy

Metropolita częstochowski abp Wacław Depo na wiadomość o próbie uszkodzenia Cudownego Obrazu Matki Bożej zwrócił się z prośbą do wszystkich diecezjan, aby wraz ze swoimi duszpasterzami przybywali na Jasną Górę na modlitwę przebłagalną. Zaprosił na comiesięczne jasnogórskie czuwanie nocne z 11 na 12 grudnia - na wielką modlitwę ekspiacyjną całego Kościoła częstochowskiego „za wszystkie profanacje i świętokradztwa, jakie mają miejsce w tych dniach i miesiącach na terenie archidiecezji. Są one skutkiem trwającej od dłuższego czasu antykościelnej i antychrześcijańskiej nagonki niektórych ugrupowań politycznych i mediów” - stwierdził.

Metropolita Częstochowski powiadomił, że modli się także za dopuszczających się wszelkich aktów wandalizmu. Zauważył, iż są oni z jednej strony ich sprawcami, a z drugiej - ofiarami skrzętnie prowadzonej manipulacji antyreligijnej, a czasem ludźmi pogubionymi, którym należy pomóc. „Proszę Boga o łaskę obudzenia sumień wszystkich Polaków, a w sposób szczególny rządzących zarówno naszym miastem, jak i Ojczyzną” - wyznał.

Zgodnie z zapowiedzią abp. Depo, w nocy z 11 na 12 grudnia odbyło się na Jasnej Górze czuwanie modlitewne archidiecezji częstochowskiej, wynagradzające Bogu za próbę zniszczenia Cudownego Obrazu Matki Bożej Jasnogórskiej. W rozważaniu apelowym rozpoczynającym czuwanie Metropolita Częstochowski mówił: - Dzisiaj, przychodzimy do Ciebie, aby obok słów: JESTEM, PAMIĘTAM… wypowiedzieć w Apelowej przysiędze mocne CZUWAM. To słowo wypowiadamy z mocą, aby obudzić uśpione sumienia. Wypowiadamy je nad tymi, którym grozi utrata duchowego słuchu i duchowego wzroku, a tym samym i dziedzictwa dzieci Bożych. Czuwaj nad nami wszystkimi, abyśmy nie zagubili dróg do Twojego Syna, Jedynego Pośrednika między Bogiem a ludźmi.

Abp Depo zwrócił uwagę, że to kolejne zranienie oblicza Matki i Syna, na podobieństwo profanacji Obrazu przez husytów w 1430 r., nie może być odbierane wyłącznie w kategoriach odejścia od rozumu czy aktu niewiary. - Ewangelie i Dzieje Apostolskie dostarczają nam aż nadto dowodów, że ludzie chorzy garnęli się do Jezusa, aby u Niego znaleźć pomoc i obronę - podkreślił. - Oni nigdy nie wystąpili przeciw Niemu! Przychodzimy dzisiaj do Ciebie, Maryjo, aby wsłuchać się w bicie Twojego Serca, które wzięło w siebie ten cios, aby przetworzyć go w siłę i jedność dla Narodu i Kościoła, bo przecież jesteś naszą przedziwną pomocą i obroną - mówił z ufnością.

Metropolita Częstochowski zarządził, aby w niedzielę 16 grudnia w kościołach archidiecezji zorganizowano nabożeństwa ekspiacyjne, z odmówieniem Aktu Wynagrodzenia Niepokalanemu Sercu Najświętszej Maryi Panny i odśpiewaniem suplikacji. Ogłaszając to zarządzenie, przypomniał słowa Ojca Świętego Benedykta XVI z 12 września 2012 r., które wobec profanacji Obrazu stały się bardzo aktualne: „Często w obliczu zła mamy poczucie, że nic nie jesteśmy w stanie zrobić, ale to właśnie nasza modlitwa jest pierwszą i najskuteczniejszą odpowiedzią, jaką możemy dać i która umacnia nasz codzienny wysiłek, by chronić dobro”.

Niemiecki protestant przyczynił się do zabezpieczenia Cudownego Obrazu

Cudowny Obraz Matki Bożej Jasnogórskiej został uratowany dzięki zabezpieczającej go szybie kuloodpornej. O. Józef Płatek, na prośbę „Niedzieli”, podał ważne szczegóły. Uznał, że chcąc mówić o szybie ochraniającej Obraz, trzeba sięgnąć do dnia 23 lutego 1981 r., kiedy to był on generałem Zakonu Paulinów. Właśnie wtedy członkowie Komisji ds. Konserwacji Cudownego Obrazu Matki Bożej Jasnogórskiej podczas spotkania z nim, z o. Konstancjuszem Kunzem - ówczesnym przeorem Jasnej Góry oraz z o. Melchiorem Królikiem - referentem ds. konserwacji Obrazu, przy okazji proponowanych prac remontowo-konserwatorskich przy hebanowym ołtarzu w Kaplicy Matki Bożej, wysunęli propozycję zabezpieczenia Cudownego Obrazu kuloodporną szybą. Miało to zapewnić Obrazowi ochronę, a także przemawiały za tym racje konserwatorskie. O. Józef Płatek nawiązał wtedy kontakt z o. Janem Wiesławem Bochenkiem - przeorem klasztoru paulińskiego w Mainburgu w Niemczech i poprosił o pomoc w realizacji tej inicjatywy.

Do prac konserwatorskich przy ołtarzu Matki Bożej przystąpiono na początku 1984 r. W tym czasie o. Jan Bochenek powiadomił o możliwości zakupienia odpowiedniej szyby w Niemczech, jednak jej cena przerastała możliwości Zakonu Paulinów. Ojciec Generał zobowiązał o. Jana Nalaskowskiego - wikariusza generalnego, władającego doskonale językiem niemieckim, i o. Konstancjusza Kunza oraz ojców pracujących w Niemczech do poszukiwania sponsorów dla tej fundacji. Podjęto różne próby zorganizowania funduszu, a o. Jan Nalaskowski dotarł z prośbą do Caritas Konferencji Episkopatu Niemiec, która przeznaczyła na ten cel dużą, lecz mimo wszystko niewystarczającą kwotę. Znaleźli się wkrótce nowi ofiarodawcy. Ze znaczącą pomocą dołączył prof. Helmut Seling, protestant, dyrektor muzeum w Monachium.

Ostatecznie dzięki trosce ówczesnego zarządu jasnogórskiego: o. Rufina Abramka - przeora Jasnej Góry, o. Jana Golonki - kuratora jasnogórskich zabytków, o. Leona Chałupki - administratora Jasnej Góry, o. Izydora Matuszewskiego - kustosza oraz pomocy prof. Helmuta Selinga udało się doprowadzić do końca konserwację jasnogórskiego ołtarza poświęconego Bogarodzicy i umieścić w nim szybę kuloodporną, ochraniającą Cudowny Obraz. Odrestaurowany ołtarz wraz z wmontowaną szybą został poświęcony 8 grudnia 1986 r. przez kard. Józefa Glempa, prymasa Polski.

O. Józef Płatek podał jeszcze inny ważny fakt. Okazuje się, że w 1981 r., na dwa dni przed swoją śmiercią, kard. Stefan Wyszyński, prymas Polski, na ręce generała Zakonu Paulinów przekazał znaczną ofiarę na odnowę Ołtarza Ojczyzny i Kaplicy Cudownego Obrazu Matki Bożej na Jasnej Górze, jako swój jubileuszowy dar dla Dziewicy Wspomożycielki. On również bardzo zabiegał o bezpieczeństwo Obrazu Jasnogórskiego.

Tak udało się odtworzyć okoliczności, w jakich doszło do wzmocnienia ochrony Obrazu, ze znaczną pomocą niemieckiego protestanta. Dzięki temu 9 grudnia 2012 r. Cudowny Obraz Matki Bożej Jasnogórskiej został nienaruszony mimo brutalnego ataku.

Modlitwa ekspiacyjna trwa w całej Polsce i poza jej granicami. A w jasnogórskiej zakrystii wyłożono księgi, do których pielgrzymi wpisują słowa żalu i zadośćuczynienia za publiczne znieważenie Najświętszej Ikony Jasnogórskiej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Głos nuncjusza zabrzmiał we Wrocławiu

2019-10-16 16:05

A. Bugała

Ekscelencjo, Arcybiskupie Józefie,

arch. PWT

Arcybiskupie Wrocławski i Wielki Kanclerzu,

Magnificencjo Rektorze Papieskiego Wydziału Teologicznego,

Profesorze Włodzimierzu Wołyńcu,

Czcigodni Profesorowie,

Drodzy Goście,

Drodzy Seminarzyści i Studenci,

Z radością przyjąłem Państwa zaproszenie na dzisiejszą inaugurację roku akademickiego Papieskiego Wydziału Teologicznego, położonego w sercu Wrocławia, jednego z najstarszych miast w Polsce, charakteryzującego się silną tożsamością kulturową i szczerym umiłowaniem swych wielowiekowych tradycji.

W kontekście obchodów stulecia przywrócenia relacji dyplomatycznych między Stolicą Apostolską i Rzecząpospolitą Polską i mianowania pierwszego Nuncjusza Apostolskiego w odrodzonej Polsce, abp. Achillesa Rattiego (1919-2019), wydaje mi się właściwe zilustrowanie roli zarówno dyplomacji Stolicy Apostolskiej, jak i samej Nuncjatury Apostolskiej.

Kiedy w marcu 1978 r. zostaliśmy przyjęci na audiencji przez papieża Pawła VI, przypomniał on nam, młodym absolwentom Akademii Kościelnej gotowym do wyjazdu na placówki, że dyplomacja watykańska jest «wyjątkową i uprzywilejowaną posługą, często niejasną i nieznaną» (Paweł VI, Przemówienie do Przełożonych i studentów Papieskiej Akademii Kościelnej, 23 marca 1978). Z mojego doświadczenia dodam jeszcze, że jest to posługa cicha, efektywna i czasem niezrozumiana. Dlatego w tym inauguracyjnym przemówieniu pragnę uczynić «zrozumiałą» rolę dyplomacji na poziomie lokalnym i międzynarodowym.

Kontynuując wykład w sposób systematyczny, chciałbym zacząć tradycyjnie, czyli od definitio terminorum. Termin «Stolica Święta» w rzeczywistości ma bardzo konkretne znaczenie w Kodeksie Prawa Kanonicznego. Ściśle mówiąc, «Stolica Święta» czy «Stolica Apostolska» wskazuje na Stolicę Piotrową, a zatem Papieża, który jest następcą św. Piotra. Jednakże termin ten jest częściej używany w szerokim znaczeniu, obejmując nie tylko samego Papieża, ale także Sekretariat Stanu i inne Dykasterie Kurii Rzymskiej, które pomagają Papieżowi w sprawowaniu rządów w Kościele katolickim (por. Kodeks Prawa Kanonicznego, kan. 361).

Stolica Apostolska uważana jest za suwerenny podmiot, posiadający międzynarodową osobowość prawną. Jej suwerenność nie jest powiązana jedynie z terytorium, ale także z osobą, mianowicie z osobą Biskupa Rzymu, czyli Papieża.

Jako podmiot prawa międzynarodowego, Stolica Apostolska prowadzi prawdziwą działalność dyplomatyczną. Zwykle używamy w tym kontekście wyrażeń bardziej powszechnych jak «dyplomacja watykańska» lub «dyplomacja papieska».

Należy doprecyzować, że Państwo Watykańskie, małe, niezależne terytorium, które obejmuje Wzgórze Watykańskie w Rzymie, nie wysyła ani nie przyjmuje ambasadorów i nie angażuje się jako takie w działalność dyplomatyczną. Funkcję tę pełni Stolica Apostolska, a nie Państwo Watykańskie, nawet jeśli jest ono pod każdym względem podmiotem niezależnym i suwerennym. Chociaż Stolica Apostolska została całkowicie pozbawiona swojego terytorium w latach 1870-1929, nadal wysyłała i przyjmowała ambasadorów, zawierała traktaty międzynarodowe, odgrywała aktywną rolę w mediacjach międzynarodowych, pełniła wszystkie działania właściwe suwerennym podmiotom. W tym sensie utworzenie – na mocy Traktatów Laterańskich z 1929 r. – Państwa Watykańskiego nie ustanowiło suwerenności Stolicy Apostolskiej, ale jeszcze bardziej ją ukazało i zagwarantowało.

Należy oczywiście pamiętać, że ta międzynarodowa działalność Stolicy Apostolskiej, zarówno dyplomatyczna jak i nie-dyplomatyczna, jest w ostateczności działalnością Papieża jako takiego. Papież jest głównym podmiotem odpowiedzialnym za relacje dyplomatyczne Stolicy Apostolskiej. Jest to wyraźnie widoczne na przykład w osobistych działaniach Ojca Świętego Jana Pawła II, szczególnie w Europie Środkowej i Wschodniej, a także w różnych inicjatywach Papieża Franciszka, które mają wpływ i wywierają skutki w odniesieniu do całej ludzkości, jak np. zaangażowanie w sprawy uchodźców i migrantów, ochrona środowiska lub przezwyciężenie konfliktów międzynarodowych i wojen domowych.

Papieżowi pomagają w tej pracy dyplomatycznej różne urzędy Stolicy Apostolskiej, w szczególności Sekretariat Stanu, Nuncjatury Apostolskie i Przedstawicielstwa w różnych krajach, w tym oczywiście także Nuncjatura Apostolska w Polsce, oraz stałe misje lub obserwatorzy przy organizacjach międzynarodowych. Ponadto, Ojciec Święty może liczyć na współpracę i pomoc lokalnych episkopatów, wiernych i ludzi dobrej woli różnych wyznań.

Stolica Apostolska utrzymuje relacje dyplomatyczne zarówno na poziomie dwustronnym, jak i wielostronnym. Na poziomie dwustronnym Stolica Apostolska posiada relacje dyplomatyczne ze 183 państwami (ostatnie z nich, które nawiązało relacje, to Birma w maju 2017 r.). , Stolicę Apostolską w tych państwach reprezentuje Nuncjusz Apostolski akredytowany przy Głowie Państwa; jest on członkiem korpusu dyplomatycznego i pomaga biskupom w ich posłudze pasterskiej dla dobra duchowego i materialnego Ludu Bożego, a także we wdrażaniu relacji jedności ze Stolicą Apostolską.

Nuncjusz Apostolski odgrywa podwójną rolę. Z jednej strony jest przedstawicielem Papieża w Kościele lokalnym w danym kraju lub w kilku krajach jednocześnie. W tej roli ma obowiązek umacniania więzi jedności i komunii między Stolicą Piotrową i Kościołem lokalnym (por. kan. 364). Z drugiej strony reprezentuje Papieża wobec państw i władz cywilnych zgodnie z normami prawa międzynarodowego. W myśl norm zawartych w Konwencji wiedeńskiej o stosunkach dyplomatycznych z 1961 r., Nuncjusz Apostolski ma rangę ambasadora.

Ponadto, w wielu krajach Nuncjusz jest automatycznie dziekanem Korpusu Dyplomatycznego, tak jak tutaj w Polsce. Jest on primus inter pares pośród wszystkich szefów misji dyplomatycznych i pełni różne funkcje protokolarne, takie jak wygłaszanie przesłań lub przemówień do najwyższych władz państwowych w imieniu Korpusu Dyplomatycznego, jak również witanie i żegnanie ambasadorów przybywających i wyjeżdżających z kraju. Podstawowym zadaniem Nuncjusza jest promowanie i rozwijanie relacji między Stolicą Apostolską a władzami państwowymi, przy których jest akredytowany. We współpracy z Kościołem lokalnym jest wezwany do zarządzania sprawami dotyczącymi relacji między Kościołem i państwem, w tym przygotowywania porozumień w sprawach będących przedmiotem wspólnego zainteresowania lub wdrażania obowiązujących już konkordatów.

Stolica Apostolska i Rzeczpospolita Polska podpisały w dniu 28 lipca 1993 r. nadal obowiązujący konkordat. W owym czasie pełnomocnikami stron byli ówczesny Nuncjusz Apostolski abp Józef Kowalczyk i minister spraw zagranicznych prof. Krzysztof Jan Skubiszewski.

Po długiej procedurze parlamentarnej, wymiana dokumentów ratyfikacyjnych odbyła się w Watykanie 25 marca 1998 r. Miesiąc później konkordat wszedł w życie, a następnie ustanowiono dwie Komisje Konkordatowe, kościelną i rządową. Konkordat wzmocnił na poziomie porozumienia międzynarodowego gwarancje wolności wyznania w kraju. Pośród najbardziej znaczących innowacji konkordatu należy zaś podkreślić wprowadzenie tzw. małżeństwa konkordatowego.

Państwa, które nawiązały relacje dyplomatyczne ze Stolicą Apostolską reprezentowane są przez ambasadora, który może przebywać na stałe w Rzymie lub w innym kraju. Obecny Ambasador RP przy Stolicy Apostolskiej to J.E. Janusz Kotański, który przedstawił listy uwierzytelniające Ojcu Świętemu Franciszkowi w dniu 23 czerwca 2016 r.

Istnieją też państwa, z którymi Stolica Apostolska nie ma wciąż relacji dyplomatycznych; w tych przypadkach jest ona reprezentowana, tam gdzie to możliwe, przez delegata apostolskiego, który, choć ma rolę zasadniczo kościelną, może jednak utrzymywać kontakty z władzami państwowymi, nawet jeśli ściśle mówiąc, nie ma rangi ambasadora.

Pomimo faktu, że dyplomacja papieska regulowana jest przez prawo i normy międzynarodowe, jest ona raczej nietypowa i sui generis. Relacje dwustronne między Stolicą Apostolską a państwem różnią się pewnymi licznymi i ważnymi elementami w porównaniu do tych panujących między państwami. W rzeczywistości, w porównaniu z innymi państwami, Stolica Apostolska nie ma bowiem celów natury politycznej, handlowej czy wojskowej i pozostaje neutralna w sporach między państwami. Kwestie te leżą poza interesem Stolicy Apostolskiej, chyba że mają reperkusje w innych dziedzinach, takich jak pokój na świecie lub o ile państwa w drodze wzajemnego porozumienia nie zażądają mediacji Stolicy Apostolskiej w celu rozwiązania sporu.

Stało się tak na przykład w 1885 r. (po zniesieniu Państwa Papieskiego) za pontyfikatu Leona XIII, kiedy Niemcy i Hiszpania poprosiły Papieża, aby był ich rozjemcą w konflikcie o Wyspy Karolińskie, i poddały się zgodnie jego werdyktowi. Niedawny przypadek to ten z 1978 r., kiedy to Argentyna i Chile poprosiły Stolicę Apostolską o międzynarodową mediację w sporze o Kanał Beagle (floty obu państw były już gotowe do bitwy), w wyniku czego ostatecznie udało się osiągnąć pokojowe porozumienie. Nawet jeśli chodzi o sprawy czysto doczesne, Stolica Apostolska przyjmuje więc złożoną rolę międzynarodowego mediatora w celu osiągnięcia pokoju, szczególnie między państwami o populacji w większości katolickiej.

Niedawno dyplomacja papieska odegrała również istotną rolę dyplomatyczną w procesie pojednania między Kubą i Stanami Zjednoczonymi. Podobnie ważną rolę odegrała, ponadto dyskretnie i skutecznie, również w Sudanie Południowym, Mozambiku, Wenezueli i w innych krajach.

Należy podkreślić, że w przeciwieństwie do dwóch państw, z których jedno jest zawsze obce wobec drugiego, Kościół katolicki nigdy nie jest tak naprawdę bytem obcym. Dzieje się tak za każdym razem, gdy obywatele danego kraju są również członkami Kościoła. Uzasadnia to fakt, że Sekcja ds. Relacji z Państwami w Sekretariacie Stanu nie jest tożsama z Ministerstwem Spraw Zagranicznych. Co więcej, ponieważ Kościół i państwo w zakresie swoich kompetencji działają dla wspólnego dobra tego samego ludu i tej samej wspólnoty, nie są to podmioty wobec siebie przeciwstawne, przynajmniej co do zasady. Element ten oznacza, że w celu pogłębienia wzajemnego zrozumienia i współpracy musi istnieć dialog między obiema stronami, nie tylko na poziomie lokalnym czy krajowym, ale także na szczeblu dyplomatycznym i instytucjonalnym między Stolicą Apostolską, która obejmuje centralne organy kierownicze Kościoła, a poszczególnymi państwami.

Stolica Apostolska zawsze zwracała szczególną uwagę na los ludzkości jako takiej. Z tego powodu była zapraszana do członkostwa w różnych organizacjach międzynarodowych i regionalnych, które powstały po tragicznych wydarzeniach II wojny światowej. Ta współpraca przybiera różne formy. W niektórych przypadkach, jak w przypadku Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (OBWE) oraz Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej (AIEA), Stolica Apostolska jest pełnoprawnym członkiem i posiada swojego Stałego Przedstawiciela; w innych przypadkach, jak w Organizacji Narodów Zjednoczonych (ONZ) i w Radzie Europy, ma status «obserwatora» i jest reprezentowana przez Stałego Obserwatora, który bierze regularnie udział w szczytach, konferencjach oraz innych spotkaniach tych Organizacji.

Każdego roku Sekretariat Stanu publikuje dokument zatytułowany: Stolica Apostolska i Organizacje międzynarodowe, który zawiera listę wszystkich konferencji i spotkań, w których uczestniczyła Stolica Apostolska w ciągu roku. Już sama lektura tej publikacji pokazuje, że Stolica Święta interesuje się wieloma tematami, takimi jak propagowanie pokoju, poszanowanie prawa humanitarnego w przypadku konfliktów, rozbrojenie, pokojowe wykorzystanie energii jądrowej, prawa człowieka, w tym prawo do życia i wolność wyznania, troska o migrantów i uchodźców, integralny rozwój człowieka, ochrona środowiska, ochrona dóbr kultury i sztuki, gwarancja wystarczających zasobów żywności, odpowiedni system opieki zdrowotnej, edukacja itp.

W tym kontekście, w grudniu ubiegłego roku, Polska miała przywilej organizowania w Katowicach XXIV Sesji Konferencji Stron Ramowej Konwencji Narodów Zjednoczonych w sprawie zmian klimatu. W swoim przemówieniu podczas tego historycznego wydarzenia, J. Em. Kard. Pietro Parolin, Sekretarz Stanu, w imieniu Stolicy Apostolskiej przypomniał to, co ujął Papież Franciszek w encyklice Laudato si’ poświęconej trosce o wspólny dom: «Wytyczne dotyczące rozwiązania wymagają zintegrowanego podejścia do walki z ubóstwem, aby przywrócić godność wykluczonym i jednocześnie zatroszczyć się o naturę» (Franciszek, Laudato si’, n. 139). Zmiana mentalności jest konieczna, aby postawić w centrum ludzki i etyczny wymiar zmian klimatu. Kardynał Parolin wskazał następnie, że «w tej perspektywie mamy wielką odpowiedzialność wobec przyszłych pokoleń. Dzisiejsi młodzi ludzie wykazują dużą wrażliwość na złożone problemy związane ze zmianą klimatu. Jest to wyzwanie edukacyjne, zatem procesy edukacyjne mogą budzić i budzą w młodych tę wrażliwość, która stanowi naszą przyszłość» (Pietro Parolin, Przemówienie na XXIV Sesji Konferencji Stron Ramowej Konwencji Narodów Zjednoczonych w sprawie zmian klimatu, 4 grudnia 2018 r.).

Przytoczone tutaj przykłady ukazują wyraźnie, że działalność dyplomatyczna Stolicy Apostolskiej koncentruje się na osobie ludzkiej, której niezbywalna i transcendentna godność tkwi ostatecznie w fakcie bycia stworzoną na obraz i podobieństwo Boga. Z taką świadomością, Stolica Apostolska jest głęboko zainteresowana dobrem ludzkości jako całości i posługuje się dialogiem dyplomatycznym na wszystkich poziomach w celu promowania wartości autentycznego humanizmu.

We wrześniu ubiegłego roku Delegacja Stolicy Apostolskiej uczestniczyła na przykład w spotkaniu OBWE w Warszawie zorganizowanym przez Biuro Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka: OSCE’s 2019 Human Dimension Implementation Meeting (HDIM).

W kwestiach tak wielkiej wagi Stolica Apostolska nie angażuje się w sposób czysto polityczny, handlowy czy techniczny. Przeciwnie, podchodzi do problemu z punktu widzenia moralnego i duchowego, pokazując perspektywy i analizy, które w innym przypadku nie zawsze byłyby słyszalne lub brane pod uwagę, próbując przezwyciężyć nieodpowiednie lub częściowe wizje całości, tak ażeby promować dobro wszystkich. W swojej działalności Stolica Apostolska kieruje się nauką społeczną Kościoła, opartą na czterech podstawowych zasadach: godności osoby ludzkiej, dobra wspólnego, solidarności i pomocniczości.

W swojej programowej adhortacji apostolskiej Evangelii gaudium, papież Franciszek podsumowuje to podejście w następujący sposób: «W dialogu z państwem i społeczeństwem Kościół nie dysponuje rozwiązaniami dla wszystkich szczegółowych kwestii. Jednakże, wespół z innymi siłami społecznymi, towarzyszy propozycjom bardziej odpowiadającym godności osoby ludzkiej i dobru wspólnemu. Kościół zawsze proponuje jasne podstawowe wartości życia ludzkiego, by można było je zastosować w życiu politycznym» (Franciszek, Evangelii gaudium, n. 241).

W świetle powyższego chciałbym wymienić kilka obszarów tematycznych, w których dobrze widoczne jest zaangażowanie papieskiej dyplomacji. Dla zachowania zwięzłości wspomnę o dwóch tematach będących przedmiotem naszego szczególnego zainteresowania: 1) służba Stolicy Apostolskiej na rzecz pokoju na świecie; 2) wkład i wizja Stolicy Apostolskiej w zakresie praw człowieka.

1. Służba Stolicy Apostolskiej na rzecz pokoju na świecie

Głoszenie pokoju należy do sedna przesłania ewangelicznego i jest także jednym z ewangelicznych błogosławieństw: «Błogosławieni, którzy wprowadzają pokój, albowiem oni będą nazwani synami Bożymi» (Mt 5,9). Chrystus, jak stwierdza św. Paweł, przyszedł ogłosić pokój tym którzy są blisko i którzy są daleko (por. Ef 2,17). Pokój to nie tylko brak wojny lub współistnienie czy brak ingerencji w wewnętrzne sprawy innych państw; pokój jest wielką budowlą polityczną, która – jak podkreślał Ojciec Święty w wielu wystąpieniach – opiera się na filarach prawdy, sprawiedliwości, wolności i solidarności. Pokój to wielka, ale krucha budowla, wymagająca stałej troski i uwagi.

Dlatego podstawowym zadaniem dyplomacji Stolicy Apostolskiej jest praca na rzecz pokoju, zgodnie z metodami i zasadami dotyczącymi podmiotów prawa międzynarodowego, a jednocześnie formułując praktyczne rozwiązania zgodne z prawem w celu zapobiegania, rozwiązywania lub skracania potencjalnych konfliktów i unikania ewentualnego obrotu sytuacji w kierunku nieracjonalnego użycia siły. W tej perspektywie chciałbym zaznaczyć, że to zaangażowanie jest nade wszystko działalnością natury religijnej, ponieważ chodzi przede wszystkim o to, by być autentycznie «wprowadzającymi pokój», zgodnie z treścią błogosławieństw (por. Mt 5,9).

Sekretarz Stanu kard. Pietro Parolin, w swojej Lectio magistralis na Papieskim Uniwersytecie Gregoriańskim w Rzymie (10 marca 2015) stwierdził: «Działalność dyplomatyczna Stolicy Apostolskiej nie ogranicza się do obserwowania wydarzeń czy oceniania ich znaczenia i nie może nawet pozostawać krytycznym głosem. Ona działa na rzecz współistnienia i wspólnego życia różnych narodów w celu promowania braterstwa między narodami, przy czym pojęcie braterstwo jest synonimem skutecznego współdziałania, prawdziwej współpracy, harmonii i porządku, w celu osiągnięcia solidarności skierowanej na dobro wspólne i dobro pojedynczych osób».

Jak wiadomo, termin «dobro wspólne» ma bardzo wiele powiązań z tematem pokoju. Stolica Apostolska działa odpowiedzialnie na scenie międzynarodowej nie po to, aby zagwarantować ogólne bezpieczeństwo – co jest coraz trudniejsze w tym okresie ciągłej niestabilności – ale po to, by wspierać koncepcję pokoju jako owocu relacji opartych na sprawiedliwości, poszanowaniu prawa międzynarodowego i fundamentalnych praw człowieka, szczególnie osób najbardziej bezbronnych.

2. Wizja i wkład Stolicy Apostolskiej w zakresie praw człowieka

«Osoba ludzka» znajduje się w centrum uwagi Stolicy Apostolskiej z dwóch powodów: po pierwsze dlatego, że zgodnie z wiarą chrześcijańską mężczyzna i kobieta zostali stworzeni na obraz i podobieństwo Boże (Rdz 1,26-27), a po drugie, powszechny charakter Kościoła katolickiego implikuje to, że nie jest on obcy dla żadnego narodu oraz żaden naród nie jest obcy dla Kościoła.

Osoba ludzka jest zasadą przewodnią wszelkiego zainteresowania Stolicy Apostolskiej społeczeństwem i stanowi przyczynę, leżącą u podstaw jego zaangażowania na rzecz pokoju. «Człowiek jest drogą Kościoła», lubił powtarzać św. Jan Paweł II. Nie bez powodu Papież Benedykt XVI wybrał jako temat Światowego Dnia Pokoju w 2006 roku hasło: «Osoba ludzka sercem pokoju». Osoba ludzka jest naturalnie obdarzona wszystkimi podstawowymi prawami, takimi jak prawo do życia od poczęcia do naturalnej śmierci, prawo do wyżywienia i edukacji, prawo do równości wobec prawa, prawo kobiet do niedyskryminacji w stosunku do mężczyzn, itp. Na mocy pierwszeństwa prawa do życia i do wolności, Stolica Apostolska opowiada się w rozwoju prawa międzynarodowego za tym, aby uznać za zgodną z prawem, a w szczególnych przypadkach konieczną, interwencję humanitarną wspólnoty międzynarodowej w wewnętrzną sferę państwa. Chodzi o sytuacje, gdy jego ludność podlega nieludzkiemu reżimowi lub żyje w warunkach niemożliwych do zaakceptowania.

Jak powiedział św. Jan Paweł II: «Dyplomacja papieska nie ma innego celu niż promowanie, przedłużanie na cały świat i obronę ludzkiej godności i wszelkich form ludzkiego życia społecznego, od rodziny, po miejsce pracy, szkołę, wymiar lokalny, krajowy i międzynarodowy. [...] Wszędzie na świecie obowiązkiem Kościoła jest, aby jego głos był słyszany, tak aby głos ubogich był dostrzegany przez wszystkich jako fundamentalny apel do dzielenia się i solidarności. Troska Następcy św. Piotra i Kościołów lokalnych na świecie dąży do dobra duchowego, moralnego i materialnego wszystkich. Życie dyplomatyczne opiera się na zasadach etycznych, które stawiają osobę ludzką w centrum analiz i decyzji oraz uznają godność każdego człowieka i każdego narodu, z których każdy ma niezbywalne prawo do godnego życia zgodnie z jego prawdziwą naturą» (Jan Paweł II, Przemówienie do sympozjum naukowego nt. dwudziestolecia działalności dyplomatycznej w czasie jego pontyfikatu, 13 listopada 1998 r.).

Papież Franciszek, w ciągłości ze swoimi poprzednikami, zwłaszcza św. Janem Pawłem II i Benedyktem XVI, ostrzega przed koncepcją praw człowieka w kluczu indywidualistycznym, która to ostatecznie «prowadzi to do zasadniczego nietroszczenia się o innych i sprzyjania owej globalizacji obojętności, która rodzi się z egoizmu, jako owoc koncepcji człowieka niezdolnego do przyjęcia prawdy i życia autentycznym wymiarem społecznym». Jak stwierdza Papież: «Mamy w istocie zbyt wiele rzeczy, które często nie są potrzebne, ale nie jesteśmy już w stanie budować autentycznych relacji międzyludzkich, nacechowanych prawdą i wzajemnym szacunkiem» (Franciszek, Przemówienie do Rady Europy, 25 listopada 2014 r.).

Aplikując powyższe zasady do delikatnego problemu migrantów i uchodźców zmuszonych do opuszczenia własnej ojczyzny z powodu wojen, prześladowań i ubóstwa, Papież Franciszek w dniu 11 stycznia 2016 r. w swoim przemówieniu do Korpusu Dyplomatycznego akredytowanego przy Stolicy Apostolskiej mówił o przyczynach tego zjawiska i jego możliwych rozwiązaniach, podkreślając aspekty ludzkie i wzywając głowy państw do dostrzeżenia przyczyn migracji oraz «podważenia ustalonych praktyk i zwyczajów, począwszy od problemów związanych z handlem bronią, problemu zaopatrzenia w surowce i energię, inwestycji, polityki finansowej i wsparcia na rzecz rozwoju, aż po poważną plagę korupcji». Mówiąc szerzej, Papież nalegał na promowanie szczerego i pełnego szacunku dialogu między krajami pochodzenia, tranzytu i docelowymi w celu znalezienia nowych i zrównoważonych rozwiązań, mając na uwadze, że «migracje będą tworzyć podstawę przyszłości świata bardziej niż dotychczas oraz że odpowiedź może być owocem jedynie wspólnej pracy, która byłaby naznaczona szacunkiem dla ludzkiej godności i praw osób».

Na zakończenie tego przemówienia nie mogę nie wspomnieć o abp. Achillesie Rattim, pierwszym Nuncjuszu Apostolskim odrodzonej Polski, mianowanym sto lat temu, 6 czerwca 1919 r., przez Papieża Benedykta XV.

Jestem dumny z bycia następcą na Stolicy Warszawskiej tak znamienitego Poprzednika, który następnie został wyniesiony na tron papieski i przybrał imię Papieża Piusa XI.

W bieżącym roku Nuncjatura promowała różne inicjatywy upamiętniające dwie setne rocznice jednocześnie: przywrócenia relacji dyplomatycznych i powołania pierwszego Nuncjusza Apostolskiego.

Jak dobrze Państwo wiedzą, stałe relacje między Polską i Stolicą Apostolską sięgają 1555 roku i według obliczeń jestem 73. papieskim Przedstawicielem w Polsce.

Ciekawa uwaga: wśród moich Poprzedników, oprócz wspomnianego Papieża Piusa XI, misję na tych terenach sprawowało dwóch innych przyszłych Papieży: Papież Klemens VIII, który był legatem a latere w Polsce w latach 1588-1589, i Papież Innocenty XII, który był Nuncjuszem w Rzeczpospolitej Obojga Narodów w latach 1660 – 1668.

Ponadto, przyszły Papież Paweł VI, ks. Giovanni Battista Montini, przez kilka miesięcy 1923 r. był sekretarzem Nuncjatury w Warszawie.

Podczas bardzo intensywnej pracy wykonanej w krótkim okresie trzech lat od przybycia do Warszawy, najpierw jako Wizytator Apostolski, a następnie Nuncjusz, aż do swojego odejścia (maj 1918 r. - 4 czerwca 1921 r.), ks. Achilles Ratti bardzo pokochał Polskę. Świadczą o tym dwa mocne znaki: po pierwsze jego konsekracja biskupia odbyła się w Katedrze Warszawskiej 28 października 1919 r., a konsekratorem był abp A. Kakowski, po drugie natomiast ikona Matki Bożej Częstochowskiej, dar biskupów polskich, wystawiona została przez niego do pobożnej czci w kaplicy Pałacu Apostolskiego w Castel Gandolfo. Umieszczono tam również obrazy znanego malarza Rosena, przedstawiające dwa historyczne wydarzenia z dziejów Polski. Warto przypomnieć, że słynny pamiątkowy medal, wykuty w 1930 r. z okazji dziesiątej rocznicy «Cudu nad Wisłą», zwycięstwa nad bolszewikami, został dedykowany Papieżowi Piusowi XI, aby podziękować mu za to, że podczas bitwy nie opuścił Warszawy.

Niestety, ostatni okres misji abp. Achillesa Rattiego w roli Wysokiego Komisarza dla terytorium Górnego Śląska w czasie plebiscytu, nie należał do łatwych i obfitował w różnorakie przeszkody. Bp Jan Kopiec mówi o tym w ten sposób: «Wszyscy, nawet sam A. Ratti, byli świadomi, że ta misja nie przyniosła spodziewanych efektów i można było ją uznać za niepowodzenie, ale nie z powodu uchybień samego komisarza» (Nuncjusz na ziemiach pogranicza. Achilles Ratti, późniejszy Pius XI, w Polsce. 1918-1921, Città del Vaticano 2017, s. 346).

Abp Achilles Ratti skrupulatnie odnotowywał w swych «Dziennikach» każde wydarzenie, spotkanie i wizytę. Dzienniki dają nam precyzyjną i szczegółową wizję niestrudzonej misji pełnionej przez Achillesa Rattiego, ale z powodu ograniczeń czasowych nie mogę szerzej o tym opowiedzieć.

Chciałbym zakończyć mocnymi słowami Ojca Świętego Franciszka skierowanymi 25 czerwca 2015 r. do studentów Papieskiej Akademii Kościelnej: «Stolica Apostolska jest siedzibą Biskupa Rzymu, Kościołem, który przewodniczy w miłości, który nie zasadza się na próżnej dumie, ale na codziennej odwadze uniżenia swojego Mistrza. Prawdziwym autorytetem Kościoła Rzymskiego jest miłość Chrystusa, nie ma innego. To jedyna siła, która czyni go powszechnym i wiarygodnym dla ludzi i świata. To jest serce jego prawdy, która nie wznosi murów podziału i wykluczenia, ale staje się pomostem, który buduje komunię i przypomina o jedności rodzaju ludzkiego; to jest jego sekretna moc, która karmi jego wytrwałą nadzieję, niepokonaną pomimo chwilowych porażek».

Dziękuję za uwagę.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem