Reklama

Wiersze z tomu „Słuchając ciszy”

2019-06-12 10:49

Jan Sabiniarz

krisana/fotolia.com

MODLITWA DZIĘKCZYNNA

Dziękuję ci, Boże, za słońce
Za rzekę, jezioro i wiatr
Za trawę i siano na łące
Za deszczu na rzęsach ślad

Dziękuję tobie za chmury
Za błękit przejrzysty jak szkło
Za drogę ciągle nierówną
Za dziury w moście, że są

Dziękuję tobie za wszystko
Za każdy przeżyty dzień
Za noc i samotność księżyca
Za radość i za jej cień

Reklama

Dziękuję za wszystko, raz jeszcze
Stwórcy w dalekim niebie
Za miłość wielką jak życie
Za to, że stworzył ciebie

DRZEWEM LIPOWYM ALBO POLNĄ GRUSZĄ

Drzewem lipowym, albo polną gruszą
Samotną w życie, osypaną kwieciem
Chwilą poranka, która słońce wzrusza
Gwiazdą wieczoru, mgieł ukrytych w lesie

Ty jesteś wszędzie, kiedy idę drogą
I choć mnie często wiedziesz na rozstaje
Przy tobie nigdy nie zaznaję trwogi
Wciąż niewiadome są mej wiary kraje

Mogę się ugiąć, ale się nie złamię
Jak gałąź dachu, która zimę dźwiga
Nie wiem, dlaczego na mym czole znamię?
Czemu na górę rzuca cień dolina?

W kipieli zgiełku czasem cię nie słyszę
Kładką pokoju łączysz we mnie brzegi
I szeptem wołasz, żebym znowu przyszedł
Przystanął myślą, co zbyt szybko biegnie

MODLITWA O DRZEWO DOMU

Spraw, żeby dom nasz był jak drzewo
Żeby miał liście i korzenie
I pień, który je łączy w całość
By piękno kwitło w jego cieniu

Żeby w nim gniazda wiły ptaki
Te, co zostają tu na zimę
By miały gdzie wracać wędrowne
Jak do dzieciństwa snów krainy

Spraw, by poranny śpiew skowronka
Zasiewał w sercu miłość życia
I żeby w oknie promień słońca
Pogodą myśli dzień zachwycał

Żebym odczuwał moc konarów
Tych, które błękit oplatają
By, kiedy przyjdzie wiosny pora
Noce i dnie pachniały bzami

By był ostoją i natchnieniem
Muzyką wiekuistej ciszy
By zło na dobro w nas przemieniał
I, gdy zamilknie, bym go słyszał

ŚWIĘTE ŁAWKI W KOŚCIELE

O, święte ławki, dłońmi wygłaskane
Z życiem utajonym niby drewno krzyża
Żalem i weselem, ciszą opłakane
Która głośniej woła niźli dzwonów spiże

Modlitw powiernice, ciszy, słów ołtarze
Których rąk i wzruszeń tyle dotykało
Oczu, którym anioł w mroku się ukazał
W liliach Matki Bożej - Chrystus w szacie białej

Pragnę was wysłuchać, wam się wyspowiadać
Poczuć w słojach drewna tchnienie bratniej duszy
Twarz swą zaszyć w dłoniach - do modlitwy składać
W głuchy odgłos kroków myślą się zaprószyć

Tu przechodzą życia najważniejsze chwile
Traktem tak wąziutkim jak pęknięcie w korze
Ziemia się odradza niebem razy tyle
Tylko ty wiesz o tym, i nikt więcej, Boże

MODLITWA

Wiem, dobry Boże, ojcze z nieba
Na wszystko kiedyś kresu pora
Mało do szczęścia mi potrzeba
Tylko te lasy i jeziora

Zachowaj łąki i żurawie
Co na nich brodzą o poranku
I żabki ocal w leśnym stawie
Żeby kumkały bez ustanku

Gdy przyjdzie wiosna i otworzy
Szeroko, w słońce, boru wrota
Rosę i mgłę i promień zorzy
I lipy ocal cień u płota

Spraw, żeby tak jak dawniej było
Gdy świat się zdawał taki prosty
Spraw, żeby w sercach - znowu miłość
To nic, że ciernie w niej i osty

Niezamąconą wróć nam ciszę
I czystość ocal, żeby ludzie
Mogli wzajemnie znów się słyszeć
Żeby nie było: jak po grudzie

DOTYK

Myśl moja siadła na turkusie wody
Wtem mały pająk w pół jej przeciął drogę
Na lustrze ciszy wiatr się zaczął toczyć
Zmącił jeziorka gładkich wód urodę

Żaby kumkały w rozśpiewanym lesie
Zapach sitowia pamięć mą obudził
Fala za falą - myśl się po niej niesie
Wody pluskanie. Żadnych głosów ludzi

Było tak cicho, czysto i świątynnie
Spokój przeniknął czułe serca ściany
Młodej zieleni świerków, brzóz i sosen
Poczułem dotyk ciepły rąk kochanych

Przymknąłem oczy. Ty nade mną stałaś
Wiem to na pewno. Bo szelest na piasku
Ale otworzyć oczu mych nie śmiałem
Żeby nie zniknął cień twój w słońca blasku

Trwało to krótko. Wiatr gdzieś poszedł sobie

Leśne jeziorko jakby oniemiałe
Że w jednej chwili tyle się zdarzyło
Znów było takie, jak je tu zastałem

Z ZAPACHU TRAWY

Z zapachu trawy i strun złotych wiatru
W wilgotnym cieniu wielobarwnej ciszy
Wśród kwiatów wiosny zimą wysmaganych
Sosna swe wiersze w krąg igliwiu czyta

Trzaśnie gałązka, boso myśl przebiegnie
Motylim słowem więdnąc, się uśmiecha
W krążynach światła lustrem stawu blednie
Dłoń, która ręki bratniej czeka

Księżyc tam zajrzy, snów sekretne noce
W serdecznym puchu dygot serca zbudzi
W zatoce szczęścia gwiazdą zamigoce
Zielony listek samotności ludzi

Kamień przydrożny gra na wiolonczeli
Pełen czułości - mech zabliźnia rysy
Łodyżka chwili ciszą się weseli
Na zwitku brzozy swoją radość pisze

Wśród bujnej łąki przemykają twarze
Drżą światłem rosy pełne tęsknot dłonie
Czuły ich dotyk pamięć niesie w darze
Od której łąka, bór i niebo płonie

ŻYTO

Dojrzewa w słońcu złotym kłosem
Falując na pagórkach nieba
Waży w swym ziarnie losy świata
Nadzieją pachnącego chleba

Przez skwar wędruję polną ścieżką
Wraz ze mną chabry i kąkole
Maki czerwienią przy mnie świecą
Przybrane w bujnych traw kolory

Kładę w swej dłoni kłos wąsaty
Podziwiam jego proste piękno
Jego symetrię i porządek
Ziarno harmonii skuwką spięte

Zając w nim znajdzie swe schronienie
Skowronek wdzięczny pieśń zanuci
Motyl odpocznie w jego cieniu
I mnie dzieciństwa czar przywróci

To jest, zaiste, boże pole
Kosami świerszczy padnie zżęte
Choć koniec swój znajdzie w stodole
W mym sercu szemrze łanem świętym

Tagi:
Jan Paweł II poezja

Promocja tomiku Niny Pawlaczyk Światłocienie

2019-10-11 19:36

Zofia Białas

Na wieluńskim rynku wydawniczym pojawił się kolejny tomik poezji Niny Pawlaczyk „Światłocienie”. Poetka urodzona w Wierzchlesie, zamieszkała w Wieluniu do tej pory wydała następujące tomiki: „Chwile ulotne”(2011), „Spacer po linie” (2012), „Romans z czasem” (2013), „Powrócić zapachem chleba” (2014), „Do –tlkiwość” (2015), „Poza tym normalnie” (2016), „Lustrzane odbicia” (2017), „Prosty rachunek” (2018). Tomik „Światłocienie” ukazał się nakładem Miejskiej i Gminnej Biblioteki Publicznej w Wieluniu. Jest to już trzeci tomik p. Niny wydany przez Miejską i Gminną Bibliotekę Publiczną. Słowem wstępnym opatrzyła tomik Anna Gorzkowska – Owczarek.

We wstępie czytamy: Autorka tomiku Światłocienie zaprasza nas do krainy światła, w miejsca realne, gdzie „ możesz słuchać do woli ptaków”, na scenę, „gdzie miłość wciąż” i do przeżywania zdarzeń nieodległych. Poetka obiecuje rozmowę, korzystając ze wspólnego kodu kulturowego, z symboliki światła, rzeczy i zjawisk (…)

Tomik złożony z czterech rozdziałów: Kraina światła, Była pogoda, Wciąż miłość, Są miejsca… daty to „ wędrówka” poetki od krainy światła, z której czerpie natchnienie, w której uczy się patrzyć na dzieło Stwórcy, uczy się je opisywać słowami („Termin”, „Sztuka składania”), poznaje siebie („Rozpoznawanie”) i uczy się pokory („Duch wieje, kędy chce”) do wspaniałego świata natury („Żyć – zachwyt pić z natury”, do życia zabarwionego różnymi odcieniami miłości („Młodości mojej wiersze”, „Co miłość znaczy”, „Niepokój o różę”, „Rodzina”, „Tylko gorącej czekolady”) i do reflektowania chwil, zdarzeń i miejsc bliskich i dalekich… („ Są miejsca”, „Miejsce urodzenia”, „Lipa Wierzchlejska”, „Most Toporów – Kamion”, „Spadkobiercy”, „Wieluniowi”, „Wieluńska Golgota”, „Trzynasty Grudnia”, „Na uroczystość poświęcenia figury Chrystusa Frasobliwego w Okalewie”).

Podsumowaniem wędrówki Poetki jest wiersz „Słowo. Światło. Drzwi”

Zapominamy

o pierwszeństwie Słowa

kto dzisiaj księgę przez materiał bierze

w woreczek, jak skarb chowa?

Kto światło widzi

jak synonim piękna

ponadczasowy, odwieczny,

mistyczny?

Kto drzwi otwarłszy, progi przekraczając

pomyśli

z profanum do sacrum

wchodzę

pokój głosząc ludziom

domowi

Boga wciąż

szukając.

Z tym Was zostawiam

niechaj tak się staje

choć niekompletne to

podsumowanie

Promocja tomiku odbyła się 10 października w Miejskiej i Gminnej Bibliotece Publicznej. Wiersze Autorki czytali przyjaciele z Koła Miłośników Poezji przy Uniwersytecie III Wieku: Marek Berger, Ewa Głogowska, Bożena Rabikowska, Wisława Łukomska, Bogumiła Gońda, Autorka, przedstawiciele władz: wiceburmistrz Joanna Skotnicka – Fiuk, Starosta Wieluński Marek Kieler, sekretarz Miasta Magdalena Majkowska, dyrektor Muzeum Ziemi Wieluńskiej Jan Książek. Prezentację multimedialną przygotowała dr Bożena Rabikowska.

Zobacz zdjęcia: Promocja tomiku Niny Pawlaczyk
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Mobilnie albo na telefon

2019-10-16 12:28

Jolanta Kobojek
Niedziela Ogólnopolska 42/2019, str. 38-39

O mobilnym konfesjonale usłyszała w „Teleexpressie”. Postanowiła, że jeśli zobaczy go na własne oczy, uzna, iż to znak, że ma wrócić do Boga. Zobaczyła i po 50 latach przystąpiła pierwszy raz do spowiedzi, i wróciła do Kościoła

Archiwum prywatne Valentiny Alazraki
Ks. Rafał Jarosiewicz w mobilnym konfesjonale

Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane”. I ani słowa o tym, że odpuszczanie grzechów ma się odbywać wyłącznie w świątyni i w określonych godzinach. Z takiego założenia wychodzi wielu kapłanów. Ileż godzin przeznaczają na spowiedź księża posługujący podczas pieszej pielgrzymki na Jasną Górę? Albo w iluż parafiach, szczególnie w okresie Wielkiego Postu, odbywają się Noce Konfesjonałów? To wszystko jest wyjściem poza schematy. Określone czasy i określone warunki życia niejako wymuszają odpowiedź na realne potrzeby. Jeśli chodzi o sakrament pokuty i pojednania, w sytuacji, gdy wiele osób porzuca regularne praktyki religijne, papież Franciszek zachęca, żeby ksiądz nie był jak lekarz, który czeka, aż mu przyniosą pacjenta do szpitala, ale by sam wychodził opatrywać rannych tam, gdzie oni są.

Auto z księdzem

Ksiądz Rafał Jarosiewicz z diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej jeszcze jako kleryk, gdy ewangelizował na Przystanku Woodstock, przyglądał się księżom, którzy spowiadali w różnych miejscach i okolicznościach. Już wtedy szczególnie to do niego przemówiło. A środki były bardzo proste – kawałek kartonu ze słowami: „Tutaj możesz się wyspowiadać”. Pojawiały się też te bardziej „wymyślne” metody. – Poznałem kiedyś ks. Jana Bagińskiego, który przyjechał samochodem z napisem: „Auto z księdzem”. Bardzo mnie to ujęło, że ludzie wsiadali i się spowiadali, bo czuli, że jest ku temu przestrzeń, w której nikt nie przeszkadza i nie nasłuchuje – tłumaczy ks. Jarosiewicz. Przyznaje, że ten obraz przez długie lata w nim pracował i bardzo mocno ukonkretnił się po pewnej rozmowie. – Wezwał mnie bp Edward Dajczak i powiedział, że musimy pomyśleć, jak dotrzeć do ludzi uczestniczących w Festiwalu Sunrise w Kołobrzegu. Był biletowany, więc z jego uczestnikami można było porozmawiać tylko na drodze albo pod festiwalową bramą. A w pamięci wciąż miałem samochód ks. Bagińskiego...

Ksiądz biskup dał szansę na urealnienie pomysłu ks. Jarosiewicza, by przerobić starego busa na mobilny konfesjonał. Tego zadania podjęła się fabryka mebli sakralnych. Wykonanie trwało ponad rok. – Podjechałem pod dom biskupa, a on popatrzył i powiedział: „To jest dobre, błogosławię i ruszaj w drogę!” – relacjonuje ks. Rafał. Od tego czasu prawie nie ma dnia, żeby ks. Jarosiewicz nie spowiadał. Na początku, zimą 2014 r., była giełda w Koszalinie. Późnej kolejne przystanki już nie tylko w stolicy diecezji, ale również poza nią. Tematem zaczęły się interesować media, co spowodowało, że dość szybko informacja o tym, iż można się wyspowiadać poza kościołem docierała do coraz większej liczby ludzi. I niektórych z nich przemieniała. Nietypowy spowiednik zdradza, że chociaż w pamięci ma wiele osób, to tajemnica spowiedzi powoduje, iż nikt nigdy się o nich nie dowie. Jednak historia jednej kobiety jest warta powtórzenia.

Było to obok galerii handlowej w Koszalinie. Pewna kobieta wyszła z zakupami i zamarła. – Zobaczyłem ją, ale nie wiedziałem, o co chodzi – zdradza ks. Rafał. Ona wówczas powiedziała, że chce się wyspowiadać. Gdy wyszła po spowiedzi, zatrzymała ją dziennikarka i zarzuciła pytaniami. Ksiądz Jarosiewicz przyznaje, że wieczorem, kiedy materiał był emitowany w telewizji, rozkleił się. – Kobieta mówiła, że usłyszała o tym pomyśle w „Teleexpressie” i nie wierzyła. Pomyślała, że jak naprawdę zobaczy ten konfesjonał, to będzie to dla niej znak, iż ma wrócić do Boga. I na antenie ogólnopolskiej telewizji powiedziała, że po 50 latach przystąpiła pierwszy raz do spowiedzi i od najbliższej niedzieli wraca do Kościoła – mówi ze wzruszeniem spowiednik. A na dopełnienie historii właśnie w tym momencie zadzwonił bp Dajczak z zapytaniem, jak wygląda codzienność posługiwania w niezwykłym konfesjonale. – Płacząc do słuchawki, opowiedziałem mu tę historię, a on podsumował krótko: „Widzisz, było warto”.

Spowiedź na telefon

O tym, że trzeba wychodzić do ludzi z coraz to nowymi propozycjami, również odnoszącymi się do sprawowania sakramentów, wie doskonale także ks. Andrzej Partika SAC z częstochowskiej Doliny Miłosierdzia. Przed ponad 3 laty rozpoczął tzw. spowiedź na telefon. – Wszystkich zbulwersowanych naszą propozycją chcę uspokoić: spowiedź na telefon nie jest spowiedzią przez telefon. Chodzi o to, by ułatwić ludziom dotarcie do Boga – wyjaśnił już podczas pierwszej niedzieli swoim wiernym z parafii Miłosierdzia Bożego. W tym częstochowskim sanktuarium stały dyżur w konfesjonale sprawowany był już od kilku lat każdego dnia między godz. 14.30 a 16. Spostrzegawczy proboszcz zauważył jednak, że to nie wystarcza. – W czasie gdy przeżywamy Godzinę Miłosierdzia, wielu wiernych jest w pracy, dlatego proponujemy, by takie osoby umawiały się indywidualnie, kiedy im pasuje – mówi pallotyn.

Ksiądz Partika, który jest jednym z misjonarzy miłosierdzia ustanowionych przez papieża Franciszka, i który nie od dziś sporo czasu spędza w konfesjonale, zachęca: – Zadzwoń, umów się, przyjdź – to takie proste!

Macie inspirować

Nigdy za wiele pomysłów, by jednać ludzi z Bogiem. Każdy powrót do Kościoła jest ogromną radością. A szczególnie w sytuacjach, kiedy z tym Kościołem przez wiele lat było komuś „nie pod drodze”. – Biskup Dajczak często powtarza nam, kapłanom: Pamiętajcie, że w Kościele w Koszalinie jest ok. 30 tys. ludzi, czyli ok. 80 tys. w ogóle kościół omija. Macie wychodzić i inspirować – tłumaczy ks. Jarosiewicz. Podobne statystyki są pewnie w wielu innych miastach całej Polski. Warto zatem mówić ludziom o tym, że powrót do Boga wcale nie musi być trudny. Niekiedy wystarczy się odważyć tylko na pierwszy krok.

Więcej o inicjatywie ks. Jarosiewicza przeczytasz na stronie: www.mobilnykonfesjonal.pl .
Na spowiedź w Dolinie Miłosierdzia w Częstochowie umówisz się, dzwoniąc pod nr: 514 491 315.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

XXX Olimpiada Teologii Katolickiej

2019-10-23 22:52

Agata Pieszko/inf.org.

W imieniu Wydziału Katechetycznego Kurii Metropolitalnej Wrocławskiej, zachęcamy wszystkie szkoły do wzięcia udziału w XXX Olimpiadzie Teologii Katolickiej „Dumni z Ewangelii i z Polski".

mat.org.

Etap szkolny olimpiady należy przeprowadzić 20 listopada 2019 r., natomiast zgłoszenia udziału należy dokonać do 10 listopada 2019 r. drogą elektroniczną. Formularz zgłoszenia oraz wszelkie niezbędne informacje można znaleźć na stronie: OTK.

Po zgłoszeniu, szkoły otrzymają od Wydziału Katechetycznego komplet materiałów potrzebnych do przeprowadzonego etapu szkolnego. Organizatorzy informują, że do etapu diecezjalnego zostają zakwalifikowani uczestnicy Olimpiady, którzy zdobyli co najmniej 50% punktów w etapie szkolnym.

-Regulamin

-Harmonogram olimpiady.

Zapraszamy wszystkich katechetów, nauczycieli oraz uczniów do wzięcia udziału w XXX Olimpiadzie Teologii Katolickiej, która będzie miała swój finał w 2020 r. w Przemyślu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem