Reklama

Papież zatwierdził 8 nowych dekretów beatyfikacyjnych

2019-06-12 13:02

kg (KAI) / Watykan

Włodzimierz Rędzioch

Do zatwierdzenia 8 nowych dekretów upoważnił Kongregację Spraw Kanonizacyjnych Franciszek podczas audiencji, jakiej udzielił 11 czerwca jej prefektowi kard. Angelo Becciu. Dokumenty te dotyczą łącznie 10 osób z Hiszpanii, ze Stanów Zjednoczonych, z Włoch, Mianmaru i Filipin.

Spis otwiera uznanie męczeństwa sług Bożych Marii Colón Gullón Yturriaga i jej dwóch towarzyszek, świeckich, zamordowanych z nienawiści do wiary 28 października 1936 w miejscowości Pola de Somiedo w Hiszpanii w czasie toczącej się tam wojny domowej.

Pozostałe dekrety wiążą się z uznaniem cnót heroicznych następujących sług Bożych:

Augustyna Toltona (1854-97), kapłana ze Stanów Zjednoczonych,

Reklama

Enzo Boschettiego (1929-93), kapłana z Włoch,

Feliksa Tantardiniego (1898-1991), brata z włoskiego Papieskiego Instytutu Misji Zagranicznych, działającego w Mjanmarze (Birma),

Jana Nadianiego (1885-1940), brata zakonnego (konwersa) ze Zgromadzenia Kapłanów Najświętszego Sakramentu,

Rosario od Nawiedzenia (w świecie Maria Beatrice Rosario Arroyo; 1884-1957), zakonnicy z Filipin, założycielki Zgromadzenia Sióstr Dominikanek od Świętego Różańca,

Marii Pauli Muzzeddu (1913-71), zakonnicy włoskiej, założycielki Towarzystwa Córek Maryi Przenajczystszej,

Marii Santiny Collani (1914-56), włoskiej siostry zakonnej z Instytutu Sióstr Miłosiernych.

Łącznie zatwierdzone przez Ojca Świętego dekrety Kongregacji dotyczą pięciorga sług Bożych z Włoch, trzech męczennic z Hiszpanii oraz po jednej osobie z USA i Filipin. Ponadto jedna z włoskich sług Bożych działała w Birmie (dzisiejsza Mjanma), tym samym również tamtejszy Kościół jest zainteresowany przyszłą beatyfikacją, której termin wyznaczy później osobiście papież.

Tagi:
Watykan dekret papież Franciszek

Papież nakazał opublikowanie 8 dekretów

2019-10-03 12:05

st (KAI) / Watykan

Papież Franciszek 2 października przyjął na audiencji prefekta Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych, kard. Angelo Becciu i polecił tej dykasterii opublikowanie 8 dekretów. Trzy z nich dotyczą cudów za wstawiennictwem Sług Bożych (do beatyfikacji), dwa o męczeństwie (także do beatyfikacji) a kolejne trzy heroiczności cnót. Jeden z dekretów mówi o autentyczności cudu za przyczyną Sługi Bożego, kard. Stefana Wyszyńskiego (1901-1981), arcybiskupa metropolity gnieźnieńskiego i warszawskiego oraz prymasa Polski w latach 1948–1981.

Włodzimierz Rędzioch

Dwa pozostałe dekrety o cudzie dotyczą Sługi Bożego Franciszka Mottoli kapłana diecezjalnego, założyciela Świeckiego Instytutu Oblatów Najświętszego Serca; urodzonego w Tropei (Włochy) 3 stycznia 1901 r. i tam zmarłego 29 czerwca 1969 r. oraz Służebnicy Bożej Alessandry Sabattini, świeckiej; urodzonej 19 sierpnia 1961 r. w Riccione (Włochy) i zmarłej 2 maja 1984 r. w Bolonii (Włochy).

Kolejne dwa dekrety dotyczą męczeństwa Sługi Bożego Jana Roig y Diggle, świeckiego, urodzonego 12 maja 1917 r. w Barcelonie (Hiszpania) i zabitego w nocy między 11 a 12 września 1936 r. w Gramanet (Hiszpania); oraz Służebnicy Bożej Benigny Cardoso da Silva, świeckiej, urodzonej 15 października 1928 r. w Santana do Cariri (Brazylia) i zamordowanej 24 października 1941 r.

Dekrety o heroiczności cnót dotyczą Sługi Bożego Augusta Cesare Bertazzoniego, arcybiskupa tytularnego Temuniany, byłego biskupa Potenzy i Marsico; urodzonego 10 stycznia 1876 r. w Polesine di Pegognaga (Włochy) i zmarłego 30 sierpnia 1972 r. w Potenzy (Włochy); Sługi Bożego Ludwika-Marie-Josepha Querbesa, kapłana, założyciela Zgromadzenia Duchowieństwa Parafialnego lub Katechetów św. Wiatora; urodzonego 21 sierpnia 1793 r. w Lyonie (Francja) i zmarłego 1 września 1859 r. w Vourles (Francja); Służebnicy Bożej Marii Franciszki od Dzieciątka Jezus (w świecie: Maria Natividad Sánchez Villoria), klaryski; urodzonej w Fuenteguinaldo (Hiszpania) 25 grudnia 1905 r. i zmarłej 28 lutego 1991 r. w Salamance (Hiszpania).

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Siła modlitwy

2019-10-01 13:55

Beata Pieczykura
Niedziela Ogólnopolska 40/2019, str. 10-11

Ma moc większą od bomby atomowej. Jest najpotężniejszą bronią znaną ludziom wszystkich czasów, także w XXI wieku. To nie slogan – mówią ci, którzy doświadczyli siły modlitwy różańcowej. Dzięki niej niektórzy wciąż żyją

stock.adobe.com

Chwycili za różaniec, a sam Bóg uczynił cud we właściwym czasie. Zaufali, są pewni, że On wie, co robi. Wojownicy Maryi opowiadają o cudownej ingerencji Boga w swoim życiu.

Ocalony i nawrócony

Wielkiej siły modlitwy różańcowej, która ratuje od samobójstwa i kompletnie zmienia życie, doświadczył Marcin. Przez 15 lat pił i zrobił w życiu wiele złych rzeczy. Któregoś dnia, w 1. rocznicę śmierci swojej ukochanej babci, postanowił pójść trzeźwy na jej grób. Pamiętał, że babcia przez całe życie odmawiała Różaniec, głównie w jego intencji, więc zabrał ze sobą ten sznurek paciorków.

– W drodze na cmentarz próbowałem odmawiać Różaniec, choć właściwie nie wiedziałem jak, bo zapomniałem po I Komunii św. – opowiada Marcin. – Miałem omamy, jakbym widział diabła, który namawiał mnie, żebym się powiesił. W tym amoku zwątpiłem we wszystko i poszedłem na pole. Wiedziałem, że tam jest takie miejsce, gdzie są schowane sznury. Szukałem gorączkowo powroza, ale nie mogłem go znaleźć. To mi uświadomiło, że ta modlitwa ma wielką moc. Jestem pewny, że dzięki Różańcowi nie odebrałem sobie życia. Oszołomiony wróciłem na cmentarz i modliłem się, jak umiałem. Wtedy postanowiłem świadomie i dobrowolnie iść na terapię odwykową. Najpierw przez 3 miesiące byłem na oddziale detoksykacyjnym, a potem na oddziale odwykowym. Tam, po 15 latach, przystąpiłem do spowiedzi generalnej. Spowiednik powiedział mi, jak odmawiać Różaniec. Po powrocie do normalnego życia było mi ciężko, ale najważniejsze było to, aby „nie popłynąć”. Moją siłą i pomocą stał się Różaniec. Tak pozostało do dziś. Otrzymałem tyle łask – nie piję już 10 lat, a od 2 lat odmawiam Nowennę Pompejańską, jedną za drugą, zwłaszcza za kapłanów. Wierzę, że we współczesnym świecie najskuteczniejszą bronią jest Różaniec.

54 dni do szczęścia

Niełatwe życie odebrało jej radość i pokój serca, wszystko przestało mieć sens. Pracowała po 12 godzin dziennie, także w soboty i niedziele. Zaczęło jej szwankować zdrowie, pojawiły się konflikty w niedawno zawartym małżeństwie. Nie miała czasu dla przyjaciół, więc powoli ich traciła. Nie widziała wyjścia z tej sytuacji, a z całego serca pragnęła zmiany. – Wtedy przyjaciółka powiedziała mi, że Różaniec ma moc zmienić to wszystko – wspomina Magdalena. – Pomyślałam sobie: czemu nie, i postanowiłam spróbować. Byłam tak zdesperowana, że zdecydowałam się odmawiać Nowennę Pompejańską – każdego dnia przez 54 dni nie rozstawałam się z różańcem. Walczyłam ze sobą, z czasem, ze zniechęceniem. Wytrwałam. Dziś wiem jedno – niezależnie od tego, co by się działo, Bóg zawsze wyciągnie rękę, bo nie odmawia Matce Jezusa. Jestem szczęśliwa, wszystko powoli wraca do normy. Różaniec totalnie odmienił moje życie.

Potężniejszy od kul

Zenon różaniec otrzymał w dniu I Komunii św. i nie rozstaje się z nim do dziś. Od wielu lat modli się na nim codziennie. O trudnych dniach i modlitwie wbrew nadziei tak dziś mówi:

– Pamiętam, jak wiosną 1945 r. pijany radziecki żołnierz chciał rozstrzelać mojego ojca Jana. Mama klęczała na podwórku, na śniegu, przy ul. Paderewskiego w Grudziądzu, płakała i głośno odmawiała Różaniec, a my, dzieci, razem z nią. Baliśmy się. Po chwili przyszedł pułkownik, przełożony żołnierza, który trzymał ojca pod bronią, i zażądał dokumentów. Wtedy okazało się, że ojciec nie jest Niemcem. Pułkownik oddał ojcu dokumenty i powiedział mu, że jest niewinny. Potem znowu rosyjscy żołnierze zabrali ojca na przesłuchanie i uwięzili w piwnicach jednego z domów w Owczarkach k. Grudziądza. Długo nie wracał. Mama i ja poszliśmy tam. Cudownym trafem ojca właśnie zwolnili. Po wyzwoleniu Grudziądza całą rodziną wróciliśmy do domu – był zniszczony, ale stał. Jestem pewny, że codzienna modlitwa różańcowa naszej wieloosobowej rodziny ocaliła ojca od czerwonego zniewolenia i śmierci. Dlatego pytam młodych: Czy odmówiłeś Różaniec choć jeden raz? Może teraz weźmiesz go do ręki i będziesz się na nim modlić... To piękna przygoda spotkać Boga w tajemnicach rozważanych we wspólnocie Kościoła lub osobiście w domu, szpitalu, drodze, gdziekolwiek jesteście...

* * *

Powiedzieli o Różańcu

„Czepił się chłop Różańca jak tonący liny. Ale czegóż dzisiaj uchwycić się można, kiedy wszystko tak szybko się zmienia, przemija? Czegóż uchwycić się można w tym świecie, gdzie tempo przemian i zmian oszałamia, onieśmiela, ogłupia? Różańca babci, matki, swojego Różańca. Tego samego Różańca, co wczoraj, dziś i jutro. Najprostszego, jak prosta jest miłość. Uchwycić jego rytm, wejść w ten rytm, żyć tym rytmem – to uratować i ocalić siebie” – o. Jan Góra OP

„Nie ma w życiu problemu, którego by nie można rozwiązać z pomocą Różańca” – s. Łucja z Fatimy

„Różaniec jest modlitwą maluczkich i pokornych, ale też modlitwą najwznioślejszych duchów w Kościele; jest modlitwą teologów, doktorów, myślicieli i świętych” – kard. Stefan Wyszyński

„Jesteśmy szczęściarzami. Bo mamy Różaniec. Bo się możemy uczepić tajemnic, które dokonały największych rewolucji w dziejach świata. Bo się możemy dać wciągnąć w te tajemnice. Zresztą, czy nie są to też nasze tajemnice? Pełne radości i bólu, światła i chwały. Może dlatego modlitwa różańcem staje się wciąż, tak jak niegdyś, początkiem wielu rewolucji, w naszym życiu i życiu całej ludzkości” – ks. Rafał J. Sorkowicz SChr

„Różaniec to nie wypracowanie teologiczne. Odmawiany w chorobie, w trudnej podróży, w oczekiwaniu na wyniki badań, przed drzwiami egzaminatora – jest najmądrzejszą modlitwą” – anonim z internetu

CZYTAJ DALEJ

Reklama

„Papieski” Harley sprzedany

2019-10-21 20:16

ts / Stafford (KAI)

Biały motocykl - „papieski” Harley-Davidson został sprzedany 20 października na aukcji w brytyjskim Stafford za 48 300 funtów (niemal 250 tys. zł). Poinformował o tym na swojej stronie internetowej dom aukcyjny Bonhams.

pixabay.com

Pobłogosławiony i sygnowany przez papieża Franciszka w Rzymie motocykl, przygotowany specjalnie dla niego, jest darem grupy motocyklistów „Jesus Biker International” z siedzibą w Schaafheimie w niemieckiej Hesji. Ten wyjątkowy egzemplarz przekazał papieżowi w maju dyrektor Papieskich Dzieł Misyjnych w Austrii ks. Karl Wallner. Dochód ze sprzedaży Harleya jest przeznaczony na pomoc dla prowadzonego przez austriacką „Missio” domu sierot w Ugandzie.

Wystawiając „papieskiego” Harleya na aukcję „Jesus Biker” oczekiwali, że przyniesie to co najmniej 300 tys. euro – tyle bowiem potrzeba na budowę planowanego domu sierot. Teraz fani Harleya są „bardzo rozczarowani”, napisała lokalna gazeta niemiecka „Main-Post”.

Papież już wcześniej, bo w czerwcu 2013 r., otrzymał innego Harleya - od producenta. Maszyna, opatrzona zdaniem „Niegdyś własność Jego Świątobliwości Papieża Franciszka” z imieniem „Francisco” na baku została sprzedana na aukcji w Paryżu za 241 500 euro, a zysk ze sprzedaży przeznaczono na schronisko Caritas dla bezdomnych na rzymskim dworcu głównym Termini.

Harley od motocyklistów dla Franciszka nawiązuje do Ameryki Południowej – rodzinnych stron papieża. Jest to maszyna w stylu „chicano”, a więc z wysoko ustawioną kierownicą i szerokim błotnikiem na tylnych kołach. Na błotniku jest widoczny krzyż. Motocykl jest utrzymany w kolorze łamanej bieli i – według ofiarodawców – zawiera wiele specyficznych szczegółów. Samo tylko wykonanie siodełka zajęło około miesiąca.

„Jesus Biker” w Würzburgu istnieje od 2014 r., obecnie liczy około 40 kobiet i mężczyzn różnych wyznań chrześcijańskich, którzy regularnie angażują się w akcje pomocowe. Pragną na nowo uwrażliwić ludzi na wiarę w Boga i pokazać, że miłość do jazdy motocyklami oraz do pokojowego przesłania Jezusa nie muszą się wykluczać, podkreślił założyciel grupy „Jesus Biker” Thomas Draxler.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem