Reklama

Suplikacje za publiczne znieważenia Sakramentu Eucharystii i profanacje wizerunku NMP Częstochowskiej

2019-06-14 12:24

Ks. Mariusz Frukacz

Bożena Sztajner/Niedziela

Zgodnie z zaleceniem abp. Wacława Depo, metropolity częstochowskiego, począwszy od dziś, do dnia 30 czerwca włącznie we wszystkich kościołach i kaplicach na terenie archidiecezji częstochowskiej mają zostać odśpiewane Suplikacje w duchu wynagrodzenia za publiczne znieważenia Sakramentu Eucharystii i profanacje wizerunku Najświętszej Maryi Panny Częstochowskiej.

Jak czytamy w Zarządzeniu Kurii Metropolitalnej w Częstochowie Suplikacje mają być odśpiewane podczas nabożeństw ku czci Najświętszego Serca Pana Jezusa (tzw. nabożeństw czerwcowych) po litanii i antyfonie.

Suplikacja z języka łac. “supplicatio” oznacza błaganie i prośbę. Pierwsza strofa jest polskim tłumaczeniem starej pieśni łacińskiej zaczynającej się od słów: Święty Boże, święty mocny. Suplikacja ma charakter błagalny.

Tagi:
Częstochowa abp Wacław Depo

Reklama

Pierwsze "Tornistry pełne uśmiechów" od abp. Wacława Depo

2019-07-01 16:52

Caritas Polska / Częstochowa (KAI)

Metropolita częstochowski abp Wacław Depo rozpoczął koordynację kolejnej edycji akcji „Tornister pełen uśmiechów” na terenie swojej archidiecezji. Celem zbiórki organizowanej przez Caritas w Polsce jest wyposażenie jak największej liczby potrzebujących dzieci i młodzieży w przedmioty niezbędne do nauki.

diecezja.kielce.pl

Uczniowie odebrali wyprawki w Ośrodku Wypoczynkowym Caritas w Poniku. Akcesoria szkolne trafiły do grupy kilkudziesięciu dzieci z Polski i Białorusi. Wręczający pomoce szkolne abp Wacław Depo udzielił wszystkim błogosławieństwa.

– Samo spotkanie jest już darem. Pragnę podkreślić pewien stopień zaufania – rodzice i wychowawcy okazali się odpowiedzialni i wysłali swoje pociechy na ten turnus. Jestem wdzięczny ks. Batorowi, że corocznie sprawa ta wpisuje się w nasze wzajemne obdarowanie. Uważam, że dzieci te wracając do swoich domów, będą świadczyć o istnieniu bezinteresownego dobra – powiedział w rozmowie z portalem czestochowskie24.pl abp Wacław Depo.

Finał akcji w archidiecezji częstochowskiej zaplanowano na 25 sierpnia. Tego dnia stadion sportowy w miejscowości Giedlarowa stanie się na jeden dzień miastem dzieci. „Tornistry Pełne Uśmiechów” przygotowane m.in. przez Parę Prezydencką i Rzecznika Praw Dziecka otrzyma kilkaset dzieci.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Gądecki: zależy nam na tym, aby Kościół był środowiskiem bezpiecznym i transparentnym

2019-07-18 16:59

Niedziela, dg / Warszawa (KAI)

Zależy nam na dobru dzieci i młodzieży oraz na tym, aby Kościół był środowiskiem bezpiecznym i transparentnym - powiedział abp Stanisław Gądecki w wywiadzie z tygodnikiem katolickim "Niedziela". Przewodniczący Episkopatu Polski porusza m.in. kwestie ataków na Kościół, dialogu ze środowiskami LGBT, lustracji oraz wykorzystywania seksualnego małoletnich przez księży.

episkopat.pl
Abp Stanisław Gądecki

Abp Gądecki przypomina „akty jawnej profanacji największych świętości”, które miały miejsce w ostatnich tygodniach w Polsce, wymieniając profanację jasnogórskiego wizerunku Matki Bożej oraz akty bluźnierstwa podczas marszów i parady równości.

Wskazuje, że te inicjatywy walcząc o tolerancję, stają się „miejscem jawnej nietolerancji, obscenicznych prezentacji oraz sposobnością do okazywania pogardy wobec chrześcijaństwa, w tym także do parodiowania liturgii Eucharystii, oraz do nawoływania do nienawiści w stosunku do Kościoła i osób duchownych”. Wśród ataków na Kościół przewodniczący KEP wymienia również napaści na świątynie i ataki na księży. - I w tym momencie trzeba jasno powiedzieć: „Dość!” – stwierdza hierarcha.

Pytany o różnice w podejściu Kościoła do lustracji i zjawiska wykorzystywania seksualnego nieletnich przez księży, abp Gądecki rozróżnił najpierw „medialną nagonkę” na Kościół od dążenia do prawdy i zmagania się ze złem.

- Bardzo nam zależy na dojściu do prawdy i wewnętrznym oczyszczeniu Kościoła. Tak było przed dekadą, kiedy podejmowaliśmy konkretne działania umożliwiające przeprowadzenie lustracji w Kościele, tak jest i teraz. Trudno w naszym społeczeństwie znaleźć drugie takie środowisko, które podjęło aż tyle przedsięwzięć, inicjatyw i rozwiązań mających na celu rozliczenie przeszłości i prewencję na przyszłość. Zależy nam bowiem na naprawieniu krzywd wobec osób zranionych grzechem ludzi Kościoła. Zależy nam na dobru dzieci i młodzieży oraz na tym, aby Kościół był środowiskiem bezpiecznym i transparentnym – powiedział poznański metropolita.

Zwraca uwagę, że problem wykorzystywania seksualnego nieletnich przez księży wykorzystywany jest do ataków na Kościół, mających na celu odebranie mu wiarygodności moralnej. Hierarcha przyczynę widzi w tym, że Kościół jest „ostatnim głosem w społeczeństwie, który nie idzie na kompromis ze współczesnymi prądami demoralizującymi, ale nie boi się mówić, że życie szczęśliwe to życie, w którym człowiek stawia sobie jasne wymagania. Siły libertyńskie chciałyby z pewnością ten głos uciszyć i wyeliminować”.

Abp Gądecki wskazuje, że gdy podnoszono kwestię lustracji, Kościół jako jedyne środowisko przeprowadził działania lustracyjne. „Podobnie jest dzisiaj. Wiele osób publicznie wypowiada się o pedofilii w Kościele, a jednocześnie nie interesuje się wcale krzywdą młodych ludzi, która dokonuje się w innych środowiskach” – stwierdził.

Hierarcha pytany o korelację między skłonnościami homoseksualnymi a pedofilią, odpowiada, że „wielu ludzi zaprzecza tego rodzaju zależności. Jednakże wyniki dotychczasowej kwerendy, której dokonaliśmy, mówią o pedofilii homoseksualnej w niemal 60 proc.”, dodając, że organizacje prorodzinne zajmujące się również tą kwestią wskazują na jeszcze wyraźniejszą zależność.

– Nie można dialogować ze środowiskami, które nie chcą dialogu, depczą świętości, bluźnią Bogu i deprawują człowieka. Prawdą jest też to, że Kościół otrzymał zadanie głoszenia Ewangelii wszystkim, i nikt nie powinien być wyłączony z możliwości usłyszenia Dobrej Nowiny. Także osoby przynależące do wspomnianych środowisk mają to prawo – powiedział przewodniczący KEP pytany o możliwość dialogu ze środowiskami LGBT. Zaznaczył również, że w głoszonej im ewangelii nie może zabraknąć prawdy o grzechu.

Abp Gądecki wyjaśnił m.in. również, że mimo zarzutów stawianych filmowi braci Sekielskich, wciąż uważa za słuszne wyrażone po jego premierze podziękowania: „Mam nadzieję, że wstrząs wywołany przez ten film przyczyni się do wewnętrznego oczyszczenia wspólnoty Kościoła. I w tym sensie ufam, że wyniknie z niego dobro”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Z Bogiem i przyjaciółmi

2019-07-19 08:56

Ks. Mieczysław Puzewicz

Ks. Mieczysław Puzewicz
Siostra Wirginia z ekipą wolontariuszy ze Lwowa

Łatwiej jest gniewać się niż cierpliwie znosić, grozić niż przekonywać, a nawet łatwiej jest z powodu naszej pychy ukarać opornego niż poprawić zachowując się przyjaźnie - ta maksyma św. Jana Bosko przyświecała organizatorom obozu dla dzieci i młodzieży w Dąbrowicy. Przez prawie dwa tygodnie w Domu Spotkania Caritas gościło blisko stu uczestników z Lubelszczyzny i z polskich rodzin na Ukrainie.

Różne języki, jedna wspólnota

Przygoda młodych gości z Ukrainy zaczęła się już na granicy, gdzie spędzili ponad pięć godzin przed wjazdem do Polski. Ta granica jest ciężkim doświadczeniem dla wszystkich przekraczających ją; daje się odczuć, że dzieli sąsiadów a nie łączy. Inną granicą, którą przekraczali obozowicze, był język; część przybyszów rozumiała tylko język ukraiński lub rosyjski. W trakcie kazań i spotkań konieczna była pomoc tłumaczy, ale w czasie zabaw i gier komunikacja była wzorowa, wszyscy rozumieli słowa „gol” i „talent”. Uczestnicy zostali podzieleni na kilka mieszanych narodowościowo grup, a zdolność porozumiewania się gwarantowała sukces w drobnych rywalizacjach. Konkursy dawały możliwość zaprezentowania osiągnięć sportowych i tanecznych, można było też zdobyć laur największego gaduły.

Pomysłowe warsztaty z tworzeniem bibułowych róż, lekkiej biżuterii i ozdobnych kartek wyzwalały w dzieciach dużą finezję. Wyobraźnię poruszały także teatrzyki z pacynkami oraz codzienna dbałość o obozowego przyjaciela, wylosowanego na początku kolonii. Ręce, nogi, usta, uszy i spojrzenia to narzędzia dobrego wolontariusza, o czym dowiedzieli się uczestnicy ze specjalnego szkolenia w zakresie służby bliźnim. Dużą frajdą była wyprawa do jednego z rodzinnych parków tematycznych, gdzie uczestnicy utożsamiali się z postaciami bajkowymi. W sanktuarium Matki Bożej Kębelskiej w Wąwolnicy dzieci poznały historię cudownej figurki.

Obozy organizowane przez Caritas mają także wymiar formacyjny, codziennie odbywała się Msza św., wieczór i poranek wypełnione były modlitwą. Dzieci uczyły się m.in., że modlitwę należy zaczynać od słowa „dziękuję”, skierowanego do Pana Boga i wyrażającego wdzięczność za życie, piękną przyrodę i życzliwych ludzi. Poznawały także Pana Jezusa oraz swoich świętych patronów.

W cieniu wojny

Najbardziej wzruszająca była modlitwa wiernych formułowana przez same dzieci. W prośbach małych gości z Ukrainy codziennie przewijał się motyw wojny. Intencje obejmowały walczących żołnierzy i tych, którzy polegli na froncie. Modlitwa o zakończenie wojny i pokój uświadamiała, że za naszą wschodnią granicą jest inny świat, który dzieci doskonale znają. Po 80 latach od wybuchu II wojny światowej Polacy żyją dziś w pokoju, o konflikcie na Ukrainie rzadko informują polskie media, podczas gdy tam jest to temat aktualny, także dla dzieci. Dla młodych Polaków echo wojny na Wschodzie było ważnym przypomnieniem, jak wielką wartością jest pokój.

Kierowniczką grupy dzieci z polskich rodzin na Ukrainie była s. Wirginia Lipska ze Zgromadzenia św. Józefa, założonego przez św. ks. Zygmunta Gorazdowskiego we Lwowie. Siostra pochodzi z polskiej rodziny zesłanej do Kazachstanu; urodziła się w syberyjskim Tomsku. Jest pierwszą Ukrainką, która wstąpiła do józefitek po przemianach w 1989 r. Przy lwowskim klasztorze siostry prowadzą świetlicę socjoterapeutyczną. Z podopiecznych tej placówki oraz z parafii w Winnikach i Kijowie rekrutowali się uczestnicy dąbrowickiego obozu. Dziewięcioletnia Marika, jedna z uczestniczek kolonii, przyjechała z Kijowa, urodziła się w rodzinie z polskimi korzeniami, ma 7 sióstr i brata, rodzice wraz z dziećmi czynnie zaangażowani są w życie tamtejszej parafii. Dla dziewczynki wyjazd do Polski był wielkim przeżyciem, po raz pierwszy była w kraju swoich pradziadków.

Z Lublina, Stasina…

Drugą część obozowiczów stanowiły dzieci polskie m.in. z parafii w Lublinie, Krasnymstawie i Baranowie. Szczególnie ważny był udział dzieci z domów, które ucierpiały wskutek trąby powietrznej w okolicach Stasina. Wszystkie dzieci zostały zgłoszone przez parafie i żyją w rodzinach ubogich bądź niepełnych. Wzorową opiekę zapewniała uczestnikom kadra z doświadczonymi kierowniczkami, Agnieszką Zańko i Jolantą Woźniak oraz czwórką wolontariuszy z Ukrainy, w tym dwoma klerykami z seminarium we Lwowie

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem