Reklama

Podziękowanie Akcji Katolickiej dla uczestników modlitewnego spotkania w obronie Jasnej Góry

2019-06-17 08:57

Artur Dąbrowski

Mariusz Książek/Niedziela

W imieniu Organizatorów pragnę podziękować wszystkim uczestnikom niedzielnego spotkania modlitewnego zorganizowanego przez Akcję Katolicką Archidiecezji Częstochowskiej pod Jasną Górą. Radością, ale przede wszystkim nadzieją napawa nas fakt, że w modlitwie uczestniczyło ponad 500 pielgrzymów z kraju i zagranicy.

Nasze zaangażowanie w modlitwę różnicową w intencji polskich rodzin, w Alei Henryka Sienkiewicza, uzmysłowiło nam wszystkim, że neomarksistowska „ideologiczna kolonizacja” narzucana nam przez lewicę, zionie prowokacją i szyderstwem z najświętszych dla Polaków symboli.

Kolejny raz okazało się, że siła modlitwy i wstawiennictwo Królowej Polski przyniosło nam umocnienie nadziei, że jeszcze Polska nie zginęła…

W imieniu Organizatorów pragnę zaprosić Państwa w dniu 23 czerwca do parafii Najświętszej Maryi Panny Częstochowskiej, przy ul. Michałowskiego 28A w Częstochowie, na godz. 12:00. Mszę św. w intencji uczestników Modlitewnej Obrony Jasnej Góry sprawować będzie kapelan „Solidarności” ks. Ryszard Umański. Po zakończeniu Eucharystii będę miał zaszczyt wygłosić wykład na temat „Lewicowy marsz przez instytucje - w Częstochowie mówimy STOP”.

Reklama

W imieniu Organizatorów

Dr Artur Dąbrowski, prezes Akcji Katolickiej Archidiecezji Częstochowskiej

Tagi:
modlitwa spotkanie

Reklama

Patriotyzm i wiara

2019-11-11 16:41

Beata Pieczykura/ks. Mariusz Frukacz

W 101. rocznicę narodzin wolnej Polski po 123 latach niewoli częstochowianie zgromadzili się w katedrze w Częstochowie, aby modlić się w intencji Ojczyzny i miasta. Mszy św. w tej intencji przewodniczył abp Wacław Depo.

Beata Pieczykura/Niedziela

– W duchu wdzięczności wspominamy nasze dzieje, naszych ojców i matki, którzy walczyli o wolność i niepodległość, suwerenność i polskość. Nikt z nas nie próbuje nawet wycenić wartości przelanej krwi i cierpień. Nikt z nas nie odważy się ocenić skali owych cierpień, prześladowań i ofiar. Dlatego pamięć o ludziach z każdego frontu walki musi być ciągle żywa, gdyż naród, który zapominają o swojej historii staje się narodem bez przyszłości i bez twarzy (por. Jan Paweł II). Miłość Ojczyzny to coś więcej niż tylko wspominanie przeszłości. Przeszłość musi spoglądać w przyszłość, a przyszłość to czas mój i twój dzisiaj. Już dzisiaj jesteśmy odpowiedzialny na jutro i za tych, którzy przyjdą po nas. Jesteśmy odpowiedzialni bardzo osobiście za kształt i przyszłość Ojczyzny i Kościoła. Dlatego musimy tworzyć wysepki prawdy, każda rodzina, każda szkoła, uniwersytet, każda parafia ma stać się taką wyspą, z której wyrwane będzie wszelkie kłamstwo i kompromis ze złem – powiedział 11 listopada, w Narodowe Święto Niepodległości, w bazylice archikatedralnej Świętej Rodziny Częstochowie abp. Wacław Depo, metropolita częstochowski.

Beata Pieczykura/Niedziela

Metropolita częstochowski na początku Mszy św. podkreślił, że „odkąd stanowimy Polskę mamy Matkę w potrójnym wymiarze: Matkę daną nam z wysokości krzyża, matkę, która jest naszą ziemią i rodzoną matkę. Dar wolności i niepodległości naszej Ojczyzny dla naszego pokolenia jest szczególnym zobowiązaniem”.

W homilii abp Depo powiedział za papieże Franciszkiem, że „każda tożsamość ma swoją historię. Nie ma tożsamości uzyskanych w laboratorium. Takie tożsamości po prostu nie istnieją. Mając zaś historię tożsamość ma przynależność. Moja i twoja tożsamość bierze się z określonej rodziny, narodu, wspólnoty. Nie możemy mówić o tożsamości bez przynależności, bez korzeni, bez pamięci. Bez kultury, wiary i tradycji. To Ojczyzna zapewnia nam tożsamość. Kształtuje w nas swój język, obyczaje, historię i kulturę”.

- Zdumiewamy się tymi słowami Następcy św. Piotra. Przyjmujemy je dzisiaj jako zadanie, żebyśmy nie dali się zwieść różnym wiatrom i ideologiom – kontynuował metropolita częstochowski i przypomniał: „Jan Paweł II przybywając po raz pierwszy do Ojczyzny całował na kolanach polską ziemię, jak ręce matki”.

- Tożsamość wyrasta z rodzonej matki, ziemi ojczystej, Kościoła i wspólnot. Pamięć o ludziach z każdego frontu walki musi być ciągle żywa. Naród, który zapomina o swojej historii staje się narodem bez przyszłości i bez twarzy – mówił arcybiskup.

Metropolita częstochowski podkreślił, że „miłość Ojczyzny to coś więcej niż tylko wspominanie przeszłości. Przeszłość musi budować przyszłość. A przyszłość to jest czas mój i twój, dzisiaj. Już dzisiaj jesteśmy odpowiedzialni za jutro. I za tych, którzy przyjdą po nas”.

- Jesteśmy odpowiedzialni bardzo osobiście za kształt Ojczyzny i Kościoła. Dlatego musimy tworzyć wysepki prawdy. Każda rodzina, każda szkoła, uniwersytety, każda parafia ma się stać taką wyspą, z której wygnane będzie wszelkie kłamstwo i kompromis ze złem – mówił arcybiskup i dodał: „Chociażby to, że nie możemy się wyzwolić z oskarżeń „polskie obozy koncentracyjne i polskie obozy śmierci”. I nie ma rozróżnienia pomiędzy katem i ofiarą. Tak jest zawsze kiedy brakuje miejsca dla Boga i Jego praw”.

- Prawdziwego patriotyzmu nie zbudujemy bez wiary w Boga i wiary w życie wieczne. Ojczyzna zawsze, nie tylko w okresie wojen, ale także w okresie pokoju, staje przed nami jako wspólny obowiązek i gotowość do poświęcenia siebie – mówił abp Depo i przypomniał: „Bez ofiary nie jest możliwa przyszłość ani narodu ani Kościoła”.

Metropolita częstochowski zacytował również słowa poety Zbigniewa Herberta, który w „Labiryncie nad morzem” napisał: „Jednym z grzechów śmiertelnych kultury współczesnej jest to, że małodusznie unika ona frontalnej konfrontacji z wartościami najwyższymi. A także aroganckie przeświadczenie, że możemy się obyć bez wzorów (zarówno estetycznych, jak i moralnych), bo rzekomo nasza sytuacja w świecie jest wyjątkowa i nieporównywalna z niczym. Dlatego właśnie odrzucamy pomoc tradycji, brniemy w naszą samotność, grzebiemy w ciemnych zakamarkach opuszczonej duszyczki”.

„Istnieje błędny pogląd, że tradycja jest czymś podobnym do masy spadkowej i że dziedziczy się ją mechanicznie, bez wysiłku, dlatego ci, którzy są przeciw dziedziczeniu i niezasłużonym przywilejom, występują przeciw tradycji. A tymczasem w istocie każdy kontakt z przeszłością wymaga wysiłku, pracy, jest przy tym trudny i niewdzięczny, bo nasze małe „ja” skrzeczy i broni się przed nim” – napisał Zbigniew Herbert.

- W imię przyszłości chcemy budować na trwałych fundamentach Bożych i ludzkich. Kościół Chrystusowy jest nieodzowny do tego, aby Ojczyznę doczesną przenieść do końca świata, do wiecznej – zakończył arcybiskup.

Na wspólnej modlitwie zjednoczyli się m.in. kapłani na czele z kanonikami Kapituły Bazyliki Archikatedralnej Świętej Rodziny w Częstochowie, rektorami Niższego Seminarium Duchownego, Wyższego Seminarium Duchownego, osoby życia konsekrowanego, klerycy, przedstawicie władz różnych wymiarów służby państwowej, Wojska Polskiego, Policji, Straży Pożarnej, Straży Granicznej, Służby Kolejarskiej, kombatanci, poczty sztandarowe różnych organizacji miasta i regionu oraz liczni wierni w tym również dzieci i młodzież.

Po Liturgii jej uczestnicy przemaszerowali na pl. Biegańskiego. Tam, przy pomniku Marszałka Józefa Piłsudskiego, uczczono Narodowe Święto Niepodległości w 101. rocznicę odzyskania niepodległości.

Ponadto w kinie studyjnym OKF „Iluzja” odbył się pokaz filmu „Śladami Marszałka Józefa Piłsudskiego w Częstochowie” (wstęp wolny). O godz. 16.30 w Alei Sienkiewicza zaplanowano uroczystość patriotyczną przy grobie Nieznanego Żołnierza oraz pomniku bł. ks. Jerzego Popiełuszki. Przemarsz na pl. Biegańskiego i tam o godz. 17.00 ma miejsce świętowanie Niepodległości, czyli uroczystość z odczytaniem Apelu Pamięci oraz złożeniem kwiatów przed pomnikiem marszałka Józefa Piłsudskiego.

Beata Pieczykura/Niedziela

Główne uroczystości miejskie Narodowego Święta Niepodległości w Częstochowie rozpoczęła Msza św., a obchody tegorocznego Święta Niepodległości trwały już od piątku; rozpoczęły się przed pomnikiem Orląt Lwowskich. W niedzielę w Filharmonii Częstochowskiej im. Bronisława Hubermana odbył się koncert z okazji Narodowego Święta Niepodległości „Białe róże – czerwone maki” z udziałem Orkiestry Symfonicznej Filharmonii Częstochowskiej i Chóru Filharmonii Częstochowskiej „Collegium Cantorum”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Przewodniczący Episkopatu: Aborcja ze względu na ryzyko choroby dziecka to dyskryminacja

2019-11-13 08:36

BP KEP / Warszawa (KAI)

„Brak decyzji Trybunału Konstytucyjnego sprawia, że w kolejnych latach zabijane będą setki dzieci, tylko dlatego, że są bezbronne i poszkodowane przez los” – podkreśla abp Stanisław Gądecki, Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski w wydanym dziś komunikacie.

episkopat.pl

Publikujemy treść przekazanego KAI Komunikatu Przewodniczącego KEP

Kto by to dziecko przyjął w imię moje, Mnie przyjmuje; a kto by Mnie przyjął, przyjmuje Tego, który Mnie posłał” (Łk 9,48).

Ze smutkiem przyjęliśmy odmowę rozpatrzenia wniosku poselskiego odnoszącego się do kwestii konstytucyjności tzw. aborcji eugenicznej przez Trybunał Konstytucyjny. W przeszłości Trybunał Konstytucyjny zapisał się chwalebnie w polskiej debacie na temat prawnej ochrony dziecka poczętego. W wydanym pod przewodnictwem prof. Andrzeja Zolla w 1997 roku orzeczeniu (K. 26/96) uznał on, że: „Demokratyczne państwo prawa jako naczelną wartość stawia człowieka i dobra dla niego najcenniejsze. Dobrem takim jest życie, które w demokratycznym państwie prawa musi pozostawać pod ochroną konstytucyjną w każdym stadium jego rozwoju. Wartość konstytucyjnie chronionego dobra prawnego jakim jest życie ludzkie, w tym życie rozwijające się w fazie prenatalnej, nie może być różnicowana. (…) Od momentu powstania życie ludzkie staje się więc wartością chronioną konstytucyjnie. Dotyczy to także fazy prenatalnej”.

Obowiązujące w Polsce przepisy o prawnej ochronie życia ludzkiego, za sprawą zamieszczonych w ustawie tzw. wyjątków, wciąż naruszają wspomnianą zasadę demokratycznego państwa prawnego. W szczególny sposób jest to prawdziwe w stosunku do tzw. aborcji eugenicznej dopuszczonej prawnie na podstawie dużego prawdopodobieństwa upośledzenia lub choroby. Nie chodzi tutaj o fakt choroby, a jedynie o poważne ryzyko ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu lub nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu. W obu przypadkach mamy do czynienia z dopuszczeniem przerwania ciąży – jak podkreślają posłowie wnioskodawcy – „bez dostatecznego usprawiedliwienia koniecznością ochrony innej wartości, prawa lub wolności konstytucyjnej” (zob. Wniosek do TK sygn. K. 13/17) w oparciu o niekreślone kryteria legalizacji takiego działania.

Aborcja z powodu ciężkiego lub nieodwracalnego upośledzenia płodu jest odmową prawa do życia dzieciom zdolnym do życia, a często zdolnym także do wykonywania w dorosłym życiu np. zawodów zaufania publicznego. Posłowie zaskarżający ten przepis przywołują przykład kobiet z zespołem Turnera, które wykonują w Polsce zawód lekarza. W przypadku nieuleczalnej choroby zagrażającej życiu dziecka mamy prawne przyzwolenie na selekcję z uwagi na stan zdrowia nieurodzonego jeszcze dziecka, co stanowi bezpośrednią dyskryminację.

Jako katolicy na początku każdej Mszy św. wypowiadamy słowa spowiedzi powszechnej. Mówimy o grzechach popełnionych myślą, mową, uczynkiem i zaniedbaniem…. Zaniedbanie powoduje często nieodwracalną krzywdę w stopniu nie mniejszym niż złe działanie. Brak decyzji Trybunału Konstytucyjnego sprawia, że w kolejnych latach zabijane będą setki dzieci, tylko dlatego, że są bezbronne i poszkodowane przez los.

Oczekujemy beatyfikacji ks. kard. Stefana Wyszyńskiego, niestrudzonego obrońcy życia. „Przeszedł czas – mówił Ksiądz Prymas - ażeby wstrząsnąć sumieniami, ażeby każdy wyzwolił się z kłamstwa, jakim jest określanie zabójstwa słowem ‘zabieg’. To nie jest zabieg, ale morderstwo, przerywające dzieje człowieka, które zapoczątkował Ojciec przed wiekami” (09.03.1975). „Wszelkie działanie przeciwko rozpoczętemu życiu – nauczał Prymas Tysiąclecia - jest zwykłą zbrodnią przeciwko prawom natury! Powstające pod sercem matki nowe życie nie należy do niej. Jest ono własnością nowego człowieka! Nikt nie może bezkarnie pozbawiać życia kształtującej się dopiero istoty ludzkiej, zwłaszcza, że jest ona bezbronna. Musi więc mieć swoich obrońców. Obrońcą jest sam Bóg, który się upomni o to życie…” (11.01.1976).

Wyrażam jednocześnie moje rozczarowanie z powodu niedotrzymania jak dotąd obietnicy wyborczej złożonej kiedyś przez partię rządzącą o ochronie życia od poczęcia (por. Program Prawa i Sprawiedliwości 2014 r., s. 7).

W biblijnym dialogu Boga z Abrahamem pada pytanie o dziesięciu sprawiedliwych, których obecność może uratować miasto. Polska pyta dzisiaj o tych dziesięciu sprawiedliwych, których potrzebuje nasza Ojczyzna, aby móc się prawidłowo rozwijać, chroniąc sprawiedliwie życie wszystkich swoich obywateli.

+ Stanisław Gądecki Arcybiskup Metropolita Poznański Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski Wiceprzewodniczący Konferencji Episkopatów Europy

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Australia: Sąd Najwyższy rozpatrzy apelację kard. Pella

2019-11-13 09:56

st (KAI) / Canberra

Sąd Najwyższy Australii zgodził się na rozpatrzenie apelacji prawników kard. Georga Pella, który został skazany 2018 r. na 6 lat więzienia za molestowanie seksualne dwóch nastoletnich chórzystów w 1996 r., kiedy był arcybiskupem Melbourne. Zgodnie z wyrokiem, dopiero po odbyciu 3 lat i 8 miesięcy kary będzie mógł się ubiegać o warunkowe zwolnienie. 78-letni kardynał przebywa w więzieniu od 176 dni, gdzie - jak informuje CNA - jest pozbawiony prawa odprawiania codziennej Mszy św.

Kaspars Grinvalds/fotolia.com

Jak uzasadniali prawnicy, wyrok skazujący został wydany pomimo „uzasadnionych wątpliwości”, przemawiających na korzyść oskarżonego. Chodziło m.in. o fakt, że jedna z ofiar przed śmiercią przyznała, że nie była molestowana przez kard. Pella, a także o to, że materiałem dowodowym w sprawie przeciwko purpuratowi były jedynie zeznania drugiej z ofiar, którym zaprzeczały relacje 20 świadków powołanych przez obronę.

W oświadczeniu wydanym przez przewodniczącego episkopatu Australii, abp Mark Coleridge stwierdził, że „wszyscy Australijczycy mają prawo odwołać się od wyroku do Sądu Najwyższego. Kard. George Pell skorzystał z tego prawa, a Sąd Najwyższy stwierdził, że wydany w jego sprawie wyrok skazujący uzasadnia jego rozpatrzenie. Przedłuży to długi i trudny proces, ale możemy jedynie mieć nadzieję, że apelacja zostanie rozpatrzona tak szybko, jak to możliwe, i że wyrok Sądu Najwyższego przyniesie wszystkim jasność i rozstrzygnięcie”.

Jak oświadczył rzecznik Sądu Najwyższego odwołanie kard. Pella może zostać rozpatrzone najwcześniej w marcu 2020 r.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem