Reklama

Wiedeń: skandaliczne zachowanie austriackich piłkarek powodem odwołania meczu z reprezentacją Watykanu

2019-06-22 21:27

ts (KAI) / Wiedeń

AnnRos/pixabay.com

W Wiedniu miał się odbyć dziś mecz piłki nożnej kobiet, w którym po raz pierwszy za granicą miała zagrać reprezentacja Watykanu. Niestety, mecz nie doszedł do skutku ze względu na skandaliczne zachowanie zawodniczek austriackich, poinformowała telewizja ORF.

Według tej informacji, na wiedeńskim stadionie miały się zmierzyć zawodniczki nowo utworzonej reprezentacji FC Watykan i wiedeńskiego klubu FC Mariahilf. Przeszkodziła w tym postawa zwolenniczek aborcji wśród zawodniczek austriackich w czasie, gdy odgrywano hymn Państwa Watykańskiego.

Obecny na stadionie nuncjusz apostolski w Austrii, Pedro Lopez Quintana, zadecydował o wycofaniu reprezentacji watykańskiej.

Towarzyski mecz, który miał zostać rozegrany wczesnym popołudniem, poprzedziła wspólna Msza św. i poświęcenie boiska. „Jednak od hymnu sprawy potoczyły się gwałtownie” - poinformowała ORF.

Reklama

Podczas hymnu watykańskiego kilka zawodniczek austriackich podniosło koszulki „pokazując wymalowane na brzuchach jajniki oraz hasła wzywające do legalizacji aborcji”.

W reakcji nuncjusz apostolski wraz z towarzyszącymi mu osobami natychmiast opuścili stadion. Mimo, iż po hymnach zawodniczki zwyczajowo uścisnęły sobie ręce, nie odezwał się gwizdek rozpoczynający grę, a watykański trener wezwał swoje zawodniczki na ławkę. Publiczność natomiast poinformowano w krótkim komunikacie, że piłkarska reprezentacja kobieca z Watykanu nie wystąpi.

Przedstawicielka austriackich zawodniczek uczestniczących w akcji Luise H. powiedziała w rozmowie z ORF, że grupa zupełnie nie zdawała sobie sprawy z konsekwencji ich akcji i chętnie rozegrałaby mecz.

Dziennikarzom organizatorki akcji rozdały ulotki mówiące o tym, że aktywistki nie utożsamiają się z negatywnym stanowiskiem Kościoła wobec aborcji oraz „małżeństw” osób tej samej płci.

Według ORF, tłumaczyły, że nie były świadome tego, iż „ich akcja podczas odgrywania hymnu Watykanu i w obecności nuncjusza apostolskiego jest szkodliwa dla idei sportu i może zniszczyć wielotygodniowe przygotowania”.

Tagi:
sport piłka nożna kobiety

Pielgrzymka Kobiet do sanktuarium Królowej Rodzin w Rajgrodzie

2019-07-17 12:42

rr / Rajgród (KAI)

W najbliższą sobotę w sanktuarium Królowej Rodzin w Rajgrodzie odbędzie się Diecezjalne Spotkanie Kobiet. Do udziału w tym wyjątkowym dniu zaproszone są matki i żony, aby zawierzyć siebie i swoje rodziny Rajgrodzkiej Pani – Królowej Rodzin, która jest wzorem zawierzenia, ufności i wierności Bogu.

Krzysztof Świertok

Uroczystą Mszę św. pod przewodnictwem bp. Jerzego Mazura poprzedzi konferencja „Kościół wobec gender”, którą wygłosi ks. dr Paweł Tarasiewicz – wykładowca WSD w Ełku, oraz modlitwa różańcowa. Zakończeniem spotkania będzie nabożeństwo Drogi Krzyżowej po ścieżkach Kalwarii Rajgrodzkiej.

Sanktuarium Pani Rajgrodzkiej – Królowej Rodzin, gdzie znajduje się słynący łaskami obraz Matki Bożej, jest szczególnym miejscem Jej kultu, a parafia od początku zaistnienia nosi tytuł Narodzenia NMP. W 1999 roku, Papież Jan Paweł II, 8 czerwca podczas Mszy św. w Ełku, pobłogosławił korony i w jubileuszowym 2000 roku wizerunek Matki Bożej Rajgrodzkiej Królowej Rodzin został przyozdobiony koronami papieskimi. Obok kościoła na obszarze 2 ha powstała kalwaria z kamienia. Świątynia cieszy się wciąż rosnącym zainteresowaniem wśród pielgrzymów.

Rajgród jest położony na Szlaku Papieskim „Tajemnice Światła”, nad malowniczym jeziorem Rajgrodzkim, nad którym kilkakrotnie spędzał wakacje ks. Karol Wojtyła późniejszy papież Jan Paweł II. W roku bieżącym rajgrodzka parafia obchodzi 500 lecie istnienia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Muniek Staszczyk trafił do szpitala

2019-07-18 14:41

Muniek Staszczyk, pochodzący z Częstochowy lider zespołu T.Love podczas krótkiego pobytu w Londynie z powodu nagłej choroby trafił do miejscowego szpitala, gdzie jest poddawany leczeniu.

- Jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo - podał na FB Paweł Walicki z ART2 Music Management.

"Jednak z uwagi na stan zdrowia artysty jesteśmy zmuszeni do odwołania najbliższych koncertów" - dodał Walicki.

Zobacz także:
Przeczytaj także: Muniek Staszczyk: czuję, że Bóg mnie kocha
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Z Bogiem i przyjaciółmi

2019-07-19 08:56

Ks. Mieczysław Puzewicz

Ks. Mieczysław Puzewicz
Siostra Wirginia z ekipą wolontariuszy ze Lwowa

Łatwiej jest gniewać się niż cierpliwie znosić, grozić niż przekonywać, a nawet łatwiej jest z powodu naszej pychy ukarać opornego niż poprawić zachowując się przyjaźnie - ta maksyma św. Jana Bosko przyświecała organizatorom obozu dla dzieci i młodzieży w Dąbrowicy. Przez prawie dwa tygodnie w Domu Spotkania Caritas gościło blisko stu uczestników z Lubelszczyzny i z polskich rodzin na Ukrainie.

Różne języki, jedna wspólnota

Przygoda młodych gości z Ukrainy zaczęła się już na granicy, gdzie spędzili ponad pięć godzin przed wjazdem do Polski. Ta granica jest ciężkim doświadczeniem dla wszystkich przekraczających ją; daje się odczuć, że dzieli sąsiadów a nie łączy. Inną granicą, którą przekraczali obozowicze, był język; część przybyszów rozumiała tylko język ukraiński lub rosyjski. W trakcie kazań i spotkań konieczna była pomoc tłumaczy, ale w czasie zabaw i gier komunikacja była wzorowa, wszyscy rozumieli słowa „gol” i „talent”. Uczestnicy zostali podzieleni na kilka mieszanych narodowościowo grup, a zdolność porozumiewania się gwarantowała sukces w drobnych rywalizacjach. Konkursy dawały możliwość zaprezentowania osiągnięć sportowych i tanecznych, można było też zdobyć laur największego gaduły.

Pomysłowe warsztaty z tworzeniem bibułowych róż, lekkiej biżuterii i ozdobnych kartek wyzwalały w dzieciach dużą finezję. Wyobraźnię poruszały także teatrzyki z pacynkami oraz codzienna dbałość o obozowego przyjaciela, wylosowanego na początku kolonii. Ręce, nogi, usta, uszy i spojrzenia to narzędzia dobrego wolontariusza, o czym dowiedzieli się uczestnicy ze specjalnego szkolenia w zakresie służby bliźnim. Dużą frajdą była wyprawa do jednego z rodzinnych parków tematycznych, gdzie uczestnicy utożsamiali się z postaciami bajkowymi. W sanktuarium Matki Bożej Kębelskiej w Wąwolnicy dzieci poznały historię cudownej figurki.

Obozy organizowane przez Caritas mają także wymiar formacyjny, codziennie odbywała się Msza św., wieczór i poranek wypełnione były modlitwą. Dzieci uczyły się m.in., że modlitwę należy zaczynać od słowa „dziękuję”, skierowanego do Pana Boga i wyrażającego wdzięczność za życie, piękną przyrodę i życzliwych ludzi. Poznawały także Pana Jezusa oraz swoich świętych patronów.

W cieniu wojny

Najbardziej wzruszająca była modlitwa wiernych formułowana przez same dzieci. W prośbach małych gości z Ukrainy codziennie przewijał się motyw wojny. Intencje obejmowały walczących żołnierzy i tych, którzy polegli na froncie. Modlitwa o zakończenie wojny i pokój uświadamiała, że za naszą wschodnią granicą jest inny świat, który dzieci doskonale znają. Po 80 latach od wybuchu II wojny światowej Polacy żyją dziś w pokoju, o konflikcie na Ukrainie rzadko informują polskie media, podczas gdy tam jest to temat aktualny, także dla dzieci. Dla młodych Polaków echo wojny na Wschodzie było ważnym przypomnieniem, jak wielką wartością jest pokój.

Kierowniczką grupy dzieci z polskich rodzin na Ukrainie była s. Wirginia Lipska ze Zgromadzenia św. Józefa, założonego przez św. ks. Zygmunta Gorazdowskiego we Lwowie. Siostra pochodzi z polskiej rodziny zesłanej do Kazachstanu; urodziła się w syberyjskim Tomsku. Jest pierwszą Ukrainką, która wstąpiła do józefitek po przemianach w 1989 r. Przy lwowskim klasztorze siostry prowadzą świetlicę socjoterapeutyczną. Z podopiecznych tej placówki oraz z parafii w Winnikach i Kijowie rekrutowali się uczestnicy dąbrowickiego obozu. Dziewięcioletnia Marika, jedna z uczestniczek kolonii, przyjechała z Kijowa, urodziła się w rodzinie z polskimi korzeniami, ma 7 sióstr i brata, rodzice wraz z dziećmi czynnie zaangażowani są w życie tamtejszej parafii. Dla dziewczynki wyjazd do Polski był wielkim przeżyciem, po raz pierwszy była w kraju swoich pradziadków.

Z Lublina, Stasina…

Drugą część obozowiczów stanowiły dzieci polskie m.in. z parafii w Lublinie, Krasnymstawie i Baranowie. Szczególnie ważny był udział dzieci z domów, które ucierpiały wskutek trąby powietrznej w okolicach Stasina. Wszystkie dzieci zostały zgłoszone przez parafie i żyją w rodzinach ubogich bądź niepełnych. Wzorową opiekę zapewniała uczestnikom kadra z doświadczonymi kierowniczkami, Agnieszką Zańko i Jolantą Woźniak oraz czwórką wolontariuszy z Ukrainy, w tym dwoma klerykami z seminarium we Lwowie

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem