Reklama

Kościół

Bp Milewski: nie ma zgody na antychrześcijańskie działania

Potrzebna jest nasza wyraźna niezgoda na antychrześcijańskie akty i działania – powiedział bp Mirosław Milewski w Garlinie w diecezji płockiej. Przewodniczył tam rocznicowej Eucharystii w 25. rocznicę zbudowania kaplicy w tej miejscowości.

[ TEMATY ]

bp Mirosław Milewski

episkopat.pl

Bp Mirosław Milewski w kazaniu powiedział, że każdy jubileusz, to czas spojrzenia wstecz, czas podsumowań, ale też potrzeba dziękczynienia i obietnica, że w kolejnych latach wierni będą w tej wspólnocie podtrzymywać swoją wiarę. Bo Jezus chce, aby iść Jego śladami. Dla kogoś, który na poważnie traktuje swoje chrześcijaństwo, to jedyna możliwa droga.

Reklama

Biskup pomocniczy diecezji płockiej zwrócił też uwagę na potrzebę opamiętania w codziennym życiu. Dlatego w kościołach całej Polski śpiewano w niedzielę suplikację „Święty Boże, Święty Mocny…”, żeby przeprosić za zło: za znieważanie Najświętszego Sakramentu, kpiny z katolickiej Mszy św., za „tęczowe” aureole wokół Matki Bożej z Dzieciątkiem, za niszczenie krzyży i ołtarzy w kościołach, za przemoc fizyczną wobec księży.

- Te haniebne akty są coraz częstsze. Wydaje się, że ich celem jest zepchnięcie przestraszonych katolików do katakumb. Potrzebna jest nasza wyraźna niezgoda na takie antychrześcijańskie akty i działania. Nigdy nie możemy godzić się na to, aby barbarzyńcy szargali nasze święte obrzędy i przedmioty. Módlmy się o opamiętanie za tych, których zdławiło zło, ale także w miarę naszych możliwości, protestujmy przeciwko aktom profanacji – zaapelował bp Milewski.

Parafia Grudusk prawdopodobnie powstała w XI wieku. Nosi wezwanie św. Apostołów Piotra i Pawła. Jej proboszczem jest ks. kan. Tadeusz Wołowiec. Kaplica pw. Matki Bożej Częstochowskiej w Garlinie zbudowana została w tej parafii w latach 1990-1994.

2019-06-25 21:15

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Bp Milewski: Kościołowi katolickiemu w Polsce potrzebna wielka duchowa odnowa

2020-11-22 10:05

[ TEMATY ]

Akcja Katolicka

bp Mirosław Milewski

nowaewangelizacja.com.pl

Kościołowi katolickiemu w Polsce potrzebna jest wielka duchowa odnowa, a także reanimacja naszych pasterskich serc, zagrożonych zatwardziałością i zapomnieniem, do czego miało ono służyć - powiedział w niedzielę asystent krajowy Akcji Katolickiej bp Mirosław Milewski.

W przypadającą w Kościele uroczystość Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata w stołecznej bazylice Świętego Krzyża odbyła się msza św. w intencji członków Akcji Katolickiej z okazji jej święta patronalnego. Mszy św. przewodniczył asystent krajowy Akcji Katolickiej bp Mirosław Milewski.

W homilii przyznał on, że ostatni rok z powodu pandemii okazał się trudnym czasem, który zrodził u ludzi wiele pytań egzystencjalnych. "Jak Izraelici w czasach Ezechiela – wierzący zadawali i zadają sobie te same pytania: dlaczego to wszystko na nas przyszło? Czym zasłużyliśmy sobie na takie dzieje? Czy nie na darmo uwierzyliśmy naszemu Pasterzowi i Królowi?" - zwrócił uwagę duchowny.

Podkreślił, że "potrzebna jest Kościołowi katolickiemu w Polsce wielka duchowa odnowa, a także reanimacja naszych pasterskich serc, zagrożonych ewangeliczną chorobą, nazwaną przez Chrystusa: zatwardziałością serca, zapomnieniem, do czego miało ono służyć pasterzowi".

"Czy wydarzenia mijającego roku, które miały miejsce we wspólnocie Kościoła, nie powinny bardziej zaniepokoić nas, pasterzy, niż owce? Czy nie za bardzo pokładaliśmy ufność w sprawowanych przez nas obrzędach, a zatraciliśmy z oczu pojedynczych owiec stada?" - zachęcał do refleksji asystent krajowy Akcji Katolickiej. Zaznaczył jednocześnie, że bez nawrócenia pasterzy, "może się okazać, że w oczach owiec staniemy się niewiarygodni".

Hierarcha podkreślił, że królestwo Chrystusa – Króla Wszechświata jest "królestwem prawdy i życia, królestwem świętości i łaski, królestwem sprawiedliwości, miłości i pokoju".

Zwrócił uwagę na wkład powołanej 90 lat temu do istnienia AK w kształtowanie polskiego życia społecznego. Zaznaczył, że Bóg nieustannie liczy na członków AK. "Bez was nic nie uczynimy w owczarni Kościoła!" - oświadczył bp Milewski.

Przypomniał on również wkład św. Jana Pawła II w odnowienie AK po 1989 r., której patronem stał się w 2017 roku. "Przewodził owczarni Kościoła powszechnego przez blisko 27 lat, pozostawiając po sobie niezatarty ślad dobra, prawdy i piękna" - powiedział bp Milewski.

Zaznaczył, że Kościół w nieomylny sposób orzekł, że droga życia papieża "była heroicznym wypełnianiem cnót chrześcijańskich". "Był dobrym pasterzem, z sercem otwartym dla każdego człowieka" - podkreślił biskup.

"Kiedy wokół nas słyszymy słowa podważające jego świętość, idźmy za drogą, którą kroczy Kościół od dwudziestu wieków, wynosząc do chwały ołtarzy ludzi prawdziwie heroicznych, odważnych, zaprzyjaźnionych z Bogiem" - zaapelował bp Milewski. Dodał jednocześnie, że "kanonizacja nie oznaczała orzeczenia o nieomylności człowieka w każdej sferze, a była wskazaniem, że stali się oni ludźmi Boga".

"Jako Akcja Katolicka w Polsce czujemy to szczególne zobowiązanie, by przypominać, chronić i szerzyć dzieło świętego Papieża Polaka. Nie musimy go bronić, bo w jego obronie wystąpił sam Chrystus, gdy nieomylnie przez papieży, swoich zastępców na ziemi, orzekł jego świętość. Bardziej musimy bronić nas samych, byśmy wśród ludzkich argumentów nie zatracili wiary w świętość ludzi, z których każdy był grzesznikiem" - powiedział asystent krajowy Akcji Katolickiej.

W Polsce Akacja Katolicka działa od 1930 r. Pierwszy oficjalny jej statut został zredagowany przez prymasa Augusta Hlonda i zatwierdzony przez papieża Piusa XI pismem Sekretariatu Stanu z 27 listopada. Po latach przerwy, spowodowanych rządami komunistów, stowarzyszenie zostało reaktywowane na wyraźne życzenie papieża św. Jana Pawła II, wyrażone wobec polskich biskupów podczas wizyty ad limina w lutym 1993 r. Pierwsze struktury zaczęły powstawać już rok później. Obecnie do Akcji Katolickiej w Polsce należy ok. 25 tys. osób. (PAP)

Autor: Magdalena Gronek

mgw/ mhr/

CZYTAJ DALEJ

Przew. sejmowej komisji zdrowia: prezydencki projekt ws. aborcji wymaga doprecyzowania

2020-11-23 16:30

[ TEMATY ]

aborcja

Andrzej Duda

Adobe.Stock

Przewodniczący sejmowej komisji zdrowia Tomasz Latos zwrócił się do Biura Analiz Sejmowych o ekspertyzę projektu nowelizacji przepisów dotyczących aborcji, zgłoszonego przez prezydenta Andrzeja Dudę.

- W moim przekonaniu, trzymając się kwestii związanych z wadami letalnymi, należałoby doprecyzować to, co zostaje po wyroku TK, a nie w inny sposób dopisywać de facto to samo, co zostało wykreślone – powiedział KAI poseł Latos.

Łukasz Kasper (KAI): Czy do komisji zdrowia wpłynął już projekt prezydenta Andrzeja Dudy dotyczący nowelizacji ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży?

Tomasz Latos (PiS), przewodniczący sejmowej komisji zdrowia: Tak, wpłynął. Ten projekt został skierowany przez panią marszałek Sejmu do dwóch komisji: zdrowia oraz sprawiedliwości i praw człowieka.

KAI: W najbliższym czasie komisje na połączonym posiedzeniu zajmą się tym projektem?

- Procedura jest następująca. Po pierwsze, musi to być posiedzenie połączonych komisji. Po drugie, oczywiście w porozumieniu z przewodniczącymi obu tych komisji ich posiedzenia zwołuje teraz pani marszałek Sejmu. Tak jest od początku pandemii. Proszę więc co do terminów zwracać się ewentualnie do pani marszałek.

Jednocześnie wystąpiłem do Biura Analiz Sejmowych o stosowną ekspertyzę tego projektu. I tutaj pojawił się pewien problem. Zna go już pani marszałek. W sytuacji, kiedy nie mamy opublikowanego wyroku Trybunału Konstytucyjnego i nie znamy jego uzasadnienia, trudno ten projekt ocenić pod względem prawnym. Nie wiem, jaka będzie ocena marszałek Sejmu, jeżeli chodzi o zwołanie komisji oraz jaka będzie ocena przewodniczącego [komisji sprawiedliwości i praw człowieka, Marka] Asta. Ja nie jestem prawnikiem, ale wydaje mi się, że procedując nad tym projektem należy mieć w ręce uzasadnienie do wyroku TK.

KAI: Przewodniczący Ast mówi to samo, co pan - bez zapoznania się z uzasadnieniem wyroku TK nie ruszą prace w komisjach.

- No to trudno cokolwiek przyjmować, jeżeli my nie wiemy, jaka jest ocena i podjęta decyzja Trybunału Konstytucyjnego.

KAI: Publikacja wyroku w Dzienniku Ustaw należy do Rządowego Centrum Legislacji...

- Ja nie wiem, czy jest uzasadnienie, więc proszę mnie o to nie pytać. Nie mam tu stosownej wiedzy. W ogóle uważam, że ten prezydencki projekt tak czy inaczej należałoby poprawiać czy doprecyzować, natomiast oczywiście jest to tym bardziej uwarunkowane tym, co otrzymamy od Trybunału Konstytucyjnego.

KAI: Czy w partii rządzącej jest jakakolwiek dyskusja nad potrzebą opublikowania orzeczenia w Dzienniku Ustaw?

- Proszę w tej sprawie kierować pytania przede wszystkim do pana premiera czy też do władz partii bądź klubu.

KAI: A pan jako przewodniczący jednej z komisji czekających na uzasadnienie wyroku TK nie kierował takich zapytań wewnątrz partii? Nie chciałby pan, aby ta sprawa ruszyła?

- Ja bym chciał móc dobrze wywiązać się z zadania, które przez marszałek Sejmu zostało mi powierzone. Ale żeby to móc zrobić, musimy mieć określone dane prawne, aby podejmować decyzje. Mogę podać pierwszą wątpliwość, która mi przychodzi do głowy. Mianowicie nie wiem, czy projekt prezydencki nie powinien być skoncentrowany wokół tego, co zostało jako możliwość po wyroku TK, czyli raczej koncentrować się być może na doprecyzowaniu zagrożenia życia i zdrowia kobiety, a nie mieć sytuacji takiej, że Trybunał skreśla pkt 2, to my dopisujemy 2a) w dość podobnym brzmieniu. Do tego to się mniej więcej sprowadza. Tym bardziej więc potrzebne jest uzasadnienie do wyroku TK. W moim przekonaniu, trzymając się tych kwestii związanych z wadami letalnymi, należałoby raczej doprecyzować to, co zostaje po wyroku TK, a nie w inny sposób dopisywać de facto to samo, co zostało wykreślone. Potrzebne jest uzasadnienie, a później ocena Biura Analiz Sejmowych. Mówię to z perspektywy lekarza, a nie prawnika.

KAI: Realistycznie patrząc, według pana, orzeczenie TK zostanie w najbliższym czasie opublikowane?

- Ja nie lubię spekulować lub domniemywać, więc proszę nie kierować takich pytań do mnie tylko do osób, które takie decyzje podejmują.

Rozmawiał Łukasz Kasper

---

Zgłoszenie przez prezydenta RP projektu nowelizacji ustawy z 1993 r. jest następstwem orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego z 22 października uznającego za niezgodną z Konstytucją RP jedną z trzech przesłanek, które zezwalały na legalną aborcję w Polsce. Wyrok TK wywołał olbrzymie społeczne emocje oraz falę protestów.

Projekt został skierowany 2 listopada do konsultacji w Biurze Legislacyjnym Sejmu RP oraz w celu uzyskania opinii prawnej m.in. w Sądzie Najwyższym, Prokuratorii Generalnej, Naczelnej Radzie Adwokackiej, Krajowej Radzie Radców Prawnych i Naczelnej Radzie Lekarskiej.

Prezydent w projekcie zaproponował dodanie punktu do art. 4a. 1. ustawy z 1993 roku, który mówi, że aborcja może być dokonana wyłącznie przez lekarza, w przypadku gdy:

1) ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety ciężarnej,

2) badania prenatalne lub inne przesłanki medyczne wskazują na duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu,

3) zachodzi uzasadnione podejrzenie, że ciąża powstała w wyniku czynu zabronionego.

Proponowany przez Andrzeja Dudę punkt 2a), dodany w ust. 1 po punkcie 2, brzmi:

"badania prenatalne lub inne przesłanki medyczne wskazują na wysokie prawdopodobieństwo, że dziecko urodzi się martwe albo obarczone nieuleczalną chorobą lub wadą, prowadzącą niechybnie i bezpośrednio do śmierci dziecka, bez względu na zastosowane działania terapeutyczne".

Z kolei sam pkt 2, odnoszący się do zakwestionowanej przez TK przesłanki, został zastąpiony literą "pkt 2a".

W uzasadnieniu projektu napisano, że przewiduje on "wprowadzenie, zgodnej z zasadami Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, nowej przesłanki warunkującej możliwość przerwania ciąży w przypadku wystąpienia u dziecka tzw. wad letalnych".

"Podkreślenia wymaga, że tzw. wady letalne będą jedynymi wadami, których wystąpienie będzie uprawniało do podjęcia decyzji o przerwaniu ciąży. Przerwanie ciąży nie będzie natomiast możliwe w przypadku wystąpienia u dziecka innego rodzaju wad rozwojowych" - napisano.

CZYTAJ DALEJ

Kolejne oświadczenie ks. Daniela Galusa

2020-11-24 13:22

[ TEMATY ]

o. Daniel Galus

wpolityce.pl /wikipedia.org

Na facebook'owym profilu Wspólnoty Miłość i Miłosierdzie Jezusa ukazało się kolejne oświadczenie ks. Daniela Galusa.

Prezentujemy treść całości oświadczenia:

Przeczytaj także: Częstochowa: Jest decyzja w sprawie ks. Daniela Galusa

OŚWIADCZENIE KSIĘDZA DANIELA GALUSA

Biorąc pod uwagę ostatnie wydarzenia, podkreślenia wymaga fakt, iż Częstochowska Kuria Arcybiskupia do tej pory komunikuje się ze mną, ks. Danielem Galusem oraz Wspólnotą, jedynie formą edyktu publicznego, tzn. używając jedynie publicznych Komunikatów. Tak było w roku 2017 i tak jest w roku 2020. Dla dobra sprawy i jej uczciwości oraz dla ochrony sprawiedliwości kościelnej, ja, ks. Daniel Galus, nie będę używał formy edyktu publicznego do komunikacji z moimi przełożonymi kościelnymi, szanując ich posługę, a także mając przed oczyma dobro wspólne całego Kościoła, jakim jest prawo do dobrego imienia Kościoła katolickiego.

Przeczytaj także: Oświadczenie dotyczące działalności ks. Daniela Galusa i Wspólnoty Miłość i Miłosierdzie Jezusa

W dniu wczorajszym, tj. 23 listopada 2020 r. pisemnie podjąłem stosowne kroki prawne zgodnie z przepisami prawa kanonicznego, które pozwalają chronić moje prawo do dobrego imienia w Kościele. Zgodnie z przepisem kan. 1734 - § 1 KPK/1983 oraz kan. 1353 KPK/1983 mogłem się odwołać od decyzji podjętych przez Jego Ekscelencję, które zostały błyskawicznie ogłoszone w publicznych edyktach Kurii Arcybiskupiej w dniach 18 listopada 2020 r. oraz 20 listopada 2020 r.

Przed ogłoszeniem osobistych decyzji Jego Ekscelencji w publicznych edyktach, nie otrzymałem żadnych pism informacyjnych ze strony Kurii Archidiecezjalnej, odnoszących się do jakiegokolwiek stawianego mi przez Jego Ekscelencję publicznie zarzutu.

Jeżeli ktoś nie zna pełnych dowodów w sprawie, proszę wszystkich o nie formułowanie pochopnych wniosków oraz o nie stawianie niesłusznych wyroków, a także o nie szerzenie niesprawiedliwej opinii o obu stronach, ani o mnie, ani o Jego Ekscelencji.

Dobrym przykładem będzie w przyszłości, po wyjaśnieniu wszystkich wątpliwości, wspólny Komunikat Kurii Arcybiskupiej oraz tego Bożego dzieła w Czatachowa, którego owoce Bożego błogosławieństwa są wszystkim bardzo dobrze znane.

Wszyscy razem jesteśmy Kościołem i wspólnie dajemy świadectwo o Jezusie Chrystusie. Proszę o modlitwę o dary Ducha Świętego i o wstawiennictwo Maryi Matki Kościoła w celu wyjaśnienia wszelkich niedomowień.

+Daniel Galus

Czatachowa, dnia 24 listopada 2020 roku

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję