Reklama

Watykan przeznaczył 40 tys. dolarów na ONZ-owską pomoc uchodźcom w Palestynie

2019-06-27 09:09

ts (KAI) / Nowy Jork

Agnieszka Kutyła

Watykan pragnie wspomóc finansowo ONZ w jej pomocy uchodźcom palestyńskim. Na pomoc dla dzieci w palestyńskich obozach dla uchodźców przeznaczono 40 tys. dolarów, zapowiedział ambasador Stolicy Apostolskiej przy Narodach Zjednoczonych, abp Bernardito Auza podczas niedawnej konferencji Pomocy Uchodźcom Palestyńskim na Bliskim Wschodzie (UNRWA) w Nowym Jorku, poinformował watykański portal internetowy Vatican News.

Istniejąca od 1949 roku UNRWA (United Nations Relief and Works Agency for Palestine Refugees in the Near East), ma na celu zapewnienia edukacji, opieki zdrowotnej, opieki społecznej i pomocy w nagłych wypadkach dla palestyńskich uchodźców przebywających na terytorium Libanu, Jordanii, Syrii i Autonomii Palestyńskiej. Jest jedyną agendą ONZ angażującą się w pomoc dla uchodźców z określonego regionu świata i określonego konfliktu zbrojnego. Działa niezależnie od urzędu Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych do spraw Uchodźców (UNHCR) który zajmuje się problematyką uchodźców na całym świecie.

Według informacji mediów podczas spotkania w Nowym Jorku UNRWA otrzymała od ofiarodawców ogółem ponad 110 mln. dolarów.

Reklama

Abp Auza wyraził uznanie dla pracy tej agendy, która niesie pomoc „w elementarnych potrzebach ludzkich, takich jak oświata, opieka zdrowotna, socjalna oraz dach nad głową”. Wskazał jednocześnie na podobne projekty prowadzone przez Kościół katolicki dla uchodźców palestyńskich i podziękował wszystkim ofiarodawcom za udzielone przez nich wsparcie.

Watykański dyplomata powiedział też, że z troską obserwuje utrzymujące się napięcia na Bliskim Wschodzie. Bardzo niepokoi go zwłaszcza brak perspektyw, zwłaszcza dla młodych ludzi”. Może to jeszcze bardziej pogarszać ogólną sytuację, a zwłaszcza stan bezpieczeństwa. Jednocześnie zaapelował o podjęcie rozmów między Izraelem i Palestyną i raz jeszcze opowiedział się za rozwiązaniem „dwóch państw”.

Tagi:
Watykan pomoc

Reklama

Watykan: podano skład komisji przygotowującej dokument Synodu dla Amazonii

2019-10-15 21:49

st (KAI) / Watykan

Biuro Prasowe Stolicy Apostolskiej podało dziś wieczorem nazwiska członków komisji, której powierzono przygotowanie dokumentu Zgromadzenia Specjalnego Synodu Biskupów dla Regionu Amazonii.

Bożena Sztajner/Niedziela

Przewodniczącym został kard. Cláudio Hummes, OFM, emerytowany arcybiskup São Paulo, przewodniczący Episkopalnej Komisji ds. Amazonii Narodowej Konferencji Biskupów Brazylii (C.N.B.B.), Prezydent Panamazońskiej Sieci Kościelnej (REPAM) (Brazylia)

Członkowie:

Kard. Lorenzo BaldisserI, sekretarz generalny Synodu Biskupów (Watykan) Bp Mario Grech, Pro-sekretarz generalny Synodu Biskupów (Watykan), Administrator Apostolski Gozo (Malta). Kard. Michael Czerny, SJ., arcybiskup tytularny Benevento, podsekretarz Sekcji ds. Migrantów i Uchodźców Dykasterii ds. Integralnego Rozwoju Człowieka (Watykan) Bp David Martínez de Aguirre Guinea, OP., Wikariusz Apostolski Puerto Maldonado, Biskup tytularny Izirzady (Peru)

4 członków wybranych przez zgromadzenie

1. Bp Mário Antônio Da Silva, biskup Roraima (Brazylia) 2. Abp Héctor Miguel Cabrejos Vidarte, OFM, arcybiskup Trujillo, Przewodniczący Konferencji Episkopatu (Peru), Przewodniczący Rady Episkopatu Ameryki Łacińskiej (CELAM) 3. Bp Nelson Jair Cardona Ramírez, biskup San José del Guaviare (Kolumbia) 4. Abp Sergio Alfredo Gualberti Calandrina, arcybiskup Santa Cruz de la Sierra (Boliwia)

4 członków z nominacji papieskiej

1. Kard. Christoph Schönborn, OP, arcybiskup Wiednia, przewodniczący Konferencji Episkopatu (Austria) 2. Bp Marcelo Sánchez Sorondo, biskup tytularny Vescovio, kanclerz Papieskiej Akademii Nauk i Papieskiej Akademii Nauk Społecznych (Watykan) 3. Abp Edmundo Ponciano Valenzuela Mellid, SDB, arcybiskup Asunción, (Paragwaj) 4. Ks. Rossano Sala, SDB, profesor duszpasterstwa młodzieży na Papieskim Uniwersytecie Salezjańskim i dyrektor czasopisma (Włochy)

CZYTAJ DALEJ

Reklama

O. Buttet: dlaczego katolicy nie wierzą w obecność Jezusa w Eucharystii?

2019-10-15 20:12

vaticannews.va / Watykan (KAI)

Kościół musi powrócić do Eucharystii. Gdyby to zrobił, gdyby adoracja Najświętszego Sakramentu rzeczywiście stała się, jak chciał Jan Paweł II, sercem i życiem Kościoła, to spełniłoby się proroctwo świętego papieża co do przyszłości Kościoła, nie byłoby rzeczy niemożliwych – uważa o. Nicolas Buttet, założyciel Wspólnoty Eucharistein – Eucharystia.

Weronika Grishel

Ten szwajcarski mnich właśnie dzięki spotkaniu z Eucharystią przeżył przed laty głębokie nawrócenie. Pod jego wpływem najpierw przez pięć lat żył jako pustelnik w małej grocie. Z czasem, kiedy zaczęło się wokół niego gromadzić grono młodych ludzi, założył wspólnotę, w której centrum znajduje się właśnie kult Najświętszego Sakramentu. Jej trzon stanowi 30 osób konsekrowanych.

Rozmawiając z Radiem Watykańskim, o. Buttet odniósł się szokujących danych, które dwa miesiące temu wstrząsnęły Kościołem w Stanach Zjednoczonych. Okazało się, że jedna trzecia tamtejszych katolików nie wierzy w realną obecność Jezusa w Najświętszym Sakramencie.

- Myślę, że to nie jest w pierwszym rzędzie kwestia niewiedzy, lecz doświadczenia. Można bardzo dobrze poznać w sposób spekulatywny teologię Eucharystii i wszystko, co na przykład napisał na ten temat Tomasz z Akwinu. Ale ostatecznie tylko święci mogą nas nauczyć, czym jest Eucharystia – mówi Radiu Watykańskiemu o. Buttet. – To dlatego na zakończenie encykliki „Ecclesia de Eucharistia”, Jan Paweł II zachęca, byśmy uczyli się od świętych, którzy pokazują nam, czym jest prawdziwa pobożność eucharystyczna. I tego dziś brakuje. Bo potrzeba „zasmakować” w Eucharystii. A zamiłowanie do Eucharystii zaszczepiają w nas, ci którzy nią naprawdę żyją. Kiedy widzimy Teresę z Kalkuty przed Najświętszym Sakramentem, kiedy widzimy, jak Jan Paweł II sprawuje Eucharystię, to nagle rozumiemy, że dzieje się coś ważnego, i sami zaczynamy tego pragnąć.

O. Buttet podkreśla, że nie należy się bać, że przesadzimy z kultem Najświętszego Sakramentu, że stanie się on na przykład ważniejszy niż lektura Pisma Świętego. Jak uczy Sobór Watykański II, Eucharystia jest rzeczywiście źródłem i szczytem.

- Choć Biblia jest przesłaniem Boga, Jego słowem, to jednak nie jest Bogiem. Eucharystia natomiast, to Bóg we własnej osobie. Czym innym jest słyszeć słowo, a czym innym jest spotkać osobę. Czym innym jest słuchać kogoś w radiu, a czym innym spotkać się z nim twarzą w twarz. Pewien młody podsunął mi kiedyś piękny obraz. Wyobraźcie sobie, mówił, dwoje narzeczonych, którzy rozmawiają ze sobą przez telefon. To oczywiście coś wspaniałego. Ich głos jest w stanie przekazać całą głębię uczucia, wzajemną czułość. Ale kiedy się spotykają, kiedy się obejmują, to jest to jeszcze coś innego. Tak też można zrozumieć różnicę między Słowem Bożym i Eucharystią. Eucharystia, to spotkanie dwóch ciał, dwóch serc, rzeczywiste, z Bogiem żywym - zaznaczył założyciel Wspólnoty Eucharistein.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Bp Kiciński: Św. Jadwiga postępowała jak Maryja

2019-10-17 00:12

Agata Pieszko

Kościół 16 października wspomina św. Jadwigę, patronkę Polski, Śląska i archidiecezji wrocławskiej. Wspomina także dobrą żonę, kochającą matkę i mądrą władczynię, która pojawiła się we Wrocławiu w 1190 r.

Agnieszka Bugała
Zdjęcie wizerunku św. Jadwigi z Bazyliki pw. Św. Jadwigi w Trzebnicy

Uszanowała polskość

Gdy Jadwiga trafiła na dwór księcia Bolesława Wysokiego, ojca jej przyszłego męża, Henryka I Brodatego, zaraz nauczyła się języka polskiego i biegle się nim posługiwała. To bardzo cenne, że dziewczyna urodzona w Andechs w Niemczech przyjęła nasze zwyczaje oraz język!

Dobra żona i kochająca matka

Jadwiga i Henryk byli przeciwieństwem małżeństwa zawartego z rozsądku, czy dla skrzyżowania się wielkich rodów królewskich. Naprawdę się kochali, a owocem ich miłości było siedmioro dzieci. Niestety jednak czworo z nich zmarło. Mimo ogromnej miłości, małżonkowie byli związani ślubem czystości zawartym w 1209 r. roku przed biskupem wrocławskim Wawrzyńcem (źródła historyczne podają, że księżna mogła mieć wtedy około 33 lat, a Henryk Brodaty około 43 lat).

Uczy, jak znosić krzyż

Jadwiga doświadczyła w swoim życiu wiele cierpienia – utrata dzieci, śmierć męża, śmierć siostry Gertrudy za sprawą morderstwa, czy hańba ściągnięta na rodzinę przez siostrę Agnieszkę, która była matką dzieci z nieprawego łoża. Mimo tych dopustów Bożych, Jadwiga nadal z pokorą modliła się i czyniła dobro.

Mądra władczyni

Trzeba nam pamiętać, że na dworze świętej nie brakło ciepła oraz dobrych zwyczajów. Księżna dbała o służbę i czuwała nad tym, by chronić uciśnionych oraz najuboższych. Budowała szpitale, domy opieki, kościoły, klasztory, miejsca, w których ludzie jednali się ze sobą. Popierała szkołę katedralną we Wrocławiu, słała więźniom żywność i ubrania. Mówi się także o tym, jakoby zamieniała więźniom karę śmierci czy długich lat więzienia na prace przy budowie kościołów lub klasztorów. Sama Jadwiga wraz ze swoim mężem ufundowała klasztor cysterski. Bazylikę św. Jadwigi w Trzebnicy możemy odwiedzać do dzisiaj, szczególnie w trakcie sierpniowej i październikowej pielgrzymki.

Jak Maryja

– Św. Jadwiga straciła wszystko. Została z niczym. Umierała w wielkim opuszczeniu, ale tak naprawdę umierała z Jezusem i z Maryją w ręku, której tak bardzo się trzymała. Zobaczcie, że Jadwiga na każdym etapie swojego życia postępowała tak, jak Maryja. Kiedy miała rodzinę, kochała męża i swoje dzieci, kiedy straciła dzieci, stała się matką dla wszystkich ludzi. Była najszczęśliwsza na świecie, dając siebie innym – mówił we wspomnienie św. Jadwigi o. bp Jacek Kiciński na mszy wspólnotowej młodych małżeństw. Jadwiga była tak posłuszna mężowi, że mimo swoich racji, zawsze pozostawiała mu ostatnie zdanie. Henryk Brodaty chętnie przystawał jednak na jej mądre, sprawiedliwe i dobre decyzje. Czy to nie przypomina relacji Jezusa z Maryją?

Biskup Jacek poskreślał także, że szczęśliwa kobieta to taka, która pokocha samą siebie tak, jak kocha innych. Św. Jadwiga była tym bardziej szczęśliwa, im bardziej cierpiała.

– To była chodząca dobroć, ona zapominała o sobie. Skąd czerpała siły? Odpowiedź jest prosta: Jadwiga czerpała swoje siły z modlitwy. Sam się zastanawiam, co robię, gdy nie mam sił? Co wy robicie, kiedy nie macie już siły – pytał o. Jacek.

Jadwiga u swojego kresu zamieszkała w klasztorze cysterek w Trzebnicy, gdzie prowadziła bardzo ascetyczne życie, pełne pokuty, postu i wyrzeczeń. Dobrze jest uciekać się do niej w trudnych sprawach, szczególnie prosząc o łaskę pokoju i pojednania. Polecajmy jej Wrocław, który także powinien cechować się właściwymi obyczajami i walką o sprawiedliwość oraz dobro, ponieważ taki był dwór św. Jadwigi Śląskiej, mądrej patronki naszej archidiecezji.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem