Reklama

Niedziela w Warszawie

Bp Kamiński: prawdziwa miłość nie ma nic wspólnego z logiką ekonomii

Prawdziwa miłość nie ma nic wspólnego z logiką ekonomii czy poprawnością polityczną. Ona jest bezinteresowna i do końca wierna - podkreślił bp Romuald Kamiński w uroczystość Najświętszego Serca Pana Jezusa. Wieczorem biskup warszawsko-praski przewodniczył Mszy św. odpustowej w prowadzonej przez księży salezjanów stołecznej bazylice Najświętszego Serca Jezusowego, która od rok jest sanktuarium. Liturgia zainaugurowała obchody roku jubileuszowego. Parafia świętuje bowiem w tym roku 100-lecie swojego erygowania.

[ TEMATY ]

Warszawa

bp Romuald Kamiński

pl. wikipedia.org

- Jest to dla nas okazja do dziękczynienia i modlitwy za wszystkich, którzy swoją pracą, cierpieniem i oddaniem przez ponad wiek tworzyli to miejsce budując struktury i wspólnotę duchową - powiedział proboszcz parafii i kustosz miejscowego sanktuarium, ks. Edmund Modzelewski. Podkreślił, że wyniesienie bazyliki do godności sanktuarium jest wielką łaską dla tych którzy przybywają do tego miejsca by prosić Boga o potrzebne łaski. Wielu z nich mówi, że mogą tu pooddychać świętością – wyznał salezjanin.

W homilii biskup warszawsko-praski zachęcał do kształtowania swojego serca na wzór serca Zbawiciela, który do końca nas umiłował. - Jego miłość jest uprzedzająca. Jezusa kocha nas bez względu jacy jesteśmy. My nie mieliśmy niczego, co było kartą przetargową. Bóg umiłował nas jako grzeszników. – przypomniał duchowny.

Zwrócił uwagę, że wielu ludzi kocha drugiego kierując się duchem tego świata, czyli licząc własne zyski. Przyrównał tę miłość do swoistej wymiany dóbr. – Będę cię kochał, jeśli ty się mi tym samym zrewanżujesz. Tymczasem, to ma wymiary handlowe. Jezus wielokrotnie zwracał uwagę apostołom, kiedy ich formował, że tak i poganie potrafią miłować. Nie myślcie, że to jest prawdziwa miłość – ostrzegł bp Kamiński.

Reklama

Mówiąc, że autentyczna miłość szuka drugiego pragnąc przede wszystkim jego dobra, przywołał biblijny obraz Dobrego Pasterza. – On potrafi zostawić dziewięćdziesiąt dziewięć owiec, by szuka tej która się gdzieś zagubiła. Ona ma bowiem prawo liczyć, że zostanie odnaleziona, że wcześniejsze zapewnienia o miłości były prawdziwe – powiedział bp Kamiński. Przyznał, że jest to sprzeczne z logiką świata, z logika współczesnej ekonomii. – Warto jednak zapytać się: Jaką mamy pewność, że kolejna nie ubędzie? Zawsze mogę znowu stracić. Dokąd więc, będę uważał, że jeszcze nic się nie stało, że nie zmarnowałem mojej fortuny? – zachęcał do refleksji biskup.

- Powierzmy zatem Bogu te dziewięćdziesiąt dziewięć owiec, by szuka tej która się zagubiła, bo w przeciwnym razie może się okazać, że żadnej przy sobie mieć już nie będziemy – zaapelował bp Kamiński zachęcając do miłości, która do końca jest wierna. - Przyjmując miłość Chrystusa mamy ją odwzajemniać względem naszych braci i sióstr. Mamy kochać, nawet jeśli nie jesteśmy kochani, szukać, mimo że nam się to nie opłaca. Mamy ofiarowywać innym miłość tak by ten drugi czuł się rzeczywiście mocniejszy, bezpieczniejszy, spokojniejszy, radośniejszy – podkreślił biskup warszawsko-praski.

W ubiegłym roku bazylika została podniesiona do godności sanktuarium.

Reklama

Fundatorem kościoła był Michał Piotr Radziwiłł, a inicjatorką budowy świątyni jego żona Maria. 30 czerwca 1904 księżna otrzymała błogosławieństwo papieża Piusa X na budowę bazyliki. Parafię erygował 25 października 1919 kard. Aleksander Kakowski. 23 stycznia 1923 decyzją byłego nuncjusz a później papieża Piusa XI kościół podniesiono do godności bazyliki mniejszej. 16 kwietnia 1923 został konsekrowana. Od 1931, zgodnie z wolą fundatorki kościoła, opiekę nad nim pełnią i pracę duszpasterską księża salezjanie. W czasie IV pielgrzymki do Ojczyzny Jan Paweł II w bazylice otworzył obrady II Synodu Plenarnego Kościoła w Polsce.

Od prawie wieku kultem otaczany jest tam obraz Serca Pana Jezusa autorstwa Wincentego Łukasiewicza. Po renowacji umieszczony został w bocznej nawie świątyni.

2019-06-29 10:50

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Monstrancje czystych serc

- Uczestniczyć w Eucharystii to uobecniać w swoim życiu wielkie dzieła Boże – powiedział bp Romuald Kamiński, który przewodniczył Mszy Św. w uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa w katedrze warszawsko-praskiej.

Liturgii, która rozpoczęła się od Eucharystii, przewodniczył bp Romuald Kamiński. Razem z ordynariuszem diecezji warszawsko-praskiej Mszę Św. koncelebrowali: ks. prof. Krzysztof Warchałowski (rektor WSD) i ks. prał. Bogusław Kowalski, proboszcz katedry.

W homilii bp Kamiński przypomniał, że uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa ma niezwykłą głębię.

- Jezus nasz Zbawiciel pod postacią Chleba – jak śpiewamy w pieśni eucharystycznej – przychodzi jak niezwykły Gość, ale też najmilszy Przyjaciel do naszej codzienności – powiedział.

Kaznodzieja mówił, że tegoroczne dziękczynienie za Eucharystię dokonuje się w roku 100-lecia urodzin św. Jana Pawła II, który przyjechał do diecezji warszawsko-praskiej podczas pielgrzymki w 1999r.

- Wiele się od tego Namiestnika Chrystusowego uczymy, ale dzisiaj warto zapamiętać te obrazy z jego życia, kiedy trwa w ogromnym skupieniu przed Najświętszym Sakramentem w adoracji. Wtedy właśnie – w tym bezgranicznym zjednoczeniu z Mistrzem – rodzi się to co najważniejsze w naszym życiu: dobre decyzje, trafne oceny ludzi i sytuacji, napełnienie naszego wnętrza mocami łaski. Wtedy dopiero jesteśmy wydolni czynić życie w sobie i wokół siebie Królestwem Bożym – podkreślił bp Kamiński.

W homilii kaznodzieja nawiązał również do obchodzonego w tym roku 100-lecie Bitwy Warszawskiej. - Możemy zapytać – a jakie związki ma odzyskanie niepodległości i obronienie wolności z Eucharystią. Otóż zasadnicze. Nam się nieraz wydaje, że otrzymaliśmy ją tylko dzięki sprawnej polityce, bohaterskim zrywom, wygranym bitwom, geniuszowi ludzkiemu. Fundament był jednak położony przez pokorne stanięcie przed naszym Panem i Zbawicielem utajonym w Najświętszym Sakramencie i szeptane przez lata i wieki pacierze – Ojczyznę wolną racz nam wrócić Panie! - powiedział bp Kamiński i dodał, że przewodniczką w tych wydarzeniach była Maryja. - Nazywamy ja Matką Bożą Łaskawą a także Zwycięską. W czasie naszych codziennych spotkań z Maryją uświadamiamy sobie, że nikt inny nie uczy nas tak solidnie o Jezusie jak Ona. Możemy powiedzieć – Ona jest najpiękniejszą monstrancją i jej serce jest najbardziej godnym miejscem w którym chce przebywać Jezus - podkreślił.

Odnosząc się do trwającego obecnie stanu pandemii, bp Kamiński powiedział, że pokazuje on nam naszą bezradność. - Bezradność to stan człowieka zmagającego się w pojedynkę. Czy nie wiemy, że Chrystus ciągle jest tak blisko – pytał bp Kamiński.

Na zakończenie kaznodzieja powiedział, że procesja w Boże Ciało odbywa się raz w roku, lecz jako wierni powinniśmy dążyć do tego, aby „procesja z ludzkim sercem pełnym Chrystusa” odbywała się codziennie.

- Tak naprawdę to Chrystus nie chce przebywać w złotych monstrancjach. On chce przebywać w naszych czystych sercach. I to jest właściwy sens tego święta, to jest owoc tego święta i tych dzisiejszych procesji – stwierdził bp Romuald Kamiński.

Procesja Bożego Ciała w katedrze warszawsko-praskiej przeszła jedynie wokół kościoła. Dywan kwiatowy przygotowali rodzice i uczniowie ze szkoły „Strumienie” w Józefowie, a ołtarze: Zakon Rycerzy Jana Pawła II, strażacy, siostry loretanki i parafianie.

CZYTAJ DALEJ

Szef PKW: wybory będą bezpieczne, wolne i uczciwe

2020-07-11 21:23

[ TEMATY ]

wybory prezydenckie

PAP/Paweł Supernak

Niedzielne wybory będą bezpieczne, wolne i uczciwe - zapewniał w sobotę przewodniczący PKW Sylwester Marciniak. Przypomniał, że bez kolejki będą mogły zagłosować osoby powyżej 60 lat, kobiety w ciąży, niepełnosprawni i osoby z dzieckiem do lat trzech.

Przewodniczący PKW Sylwester Marciniak w rozmowie z TVP Info zapewniał, że niedzielne wybory "będą bezpieczne, wolne i uczciwe".

"Bezpieczne dlatego, że ten rygor, który został wprowadzony z uwagi na pandemię występującą na całym świecie - przynajmniej jeżeli chodzi o pierwszą turę - okazał się skuteczny i zarówno wyborcy, jak i członkowie komisji wyborczych zachowali się odpowiedzialnie, używali maseczek, środków odkażających, także mam nadzieję, że jutro będzie identyczna sytuacja i nie będzie żadnych ujemnych skutków" - powiedział.

Przypomniał, że wyborcy powinni pamiętać, by na głosowanie koniecznie zabrać ze sobą dowód osobisty i maseczkę, warto też przynieść własny długopis lub pióro.

Marciniak był również gościem Polsat News, gdzie także zapewniał o bezpieczeństwie wyborów i apelował do wyborców, by pamiętali o zachowaniu środków ostrożności.

W sobotę Rządowe Centrum Bezpieczeństwa wysłało SMS-y, w których przypomniało, że osoby powyżej 60 lat, kobiety w ciąży i osoby niepełnosprawne będą mogły głosować bez kolejki. Marciniak w Polsat News był pytany, czy jego zdaniem taka forma komunikacji z wyborcami jest uzasadniona.

"To zawsze jest kwestia problemu dotarcia do osób zainteresowanych. Nie każdy czyta Dziennik Ustaw, nie każdy dociera do komunikatów na stronie internetowej PKW. (...) Jest to informacja dla osób słabszych. Jako społeczeństwo, jako państwo, jesteśmy zobowiązani dbać o osoby słabsze i informować chociażby o tej możliwości skorzystania z prawa do głosowania bez kolejki" - ocenił.

Zwrócił uwagę, że część wyborców obawia się pójścia do lokalu wyborczego z powodu pandemii koronawirusa. "Taka informacja świadczy (...), że wybory są bezpieczne, że można pójść śmiało do lokalu i oddać głos" - powiedział.

Prawo głosowania bez kolejki w niedzielę będą miały również osoby z dzieckiem do 3 lat. Marciniak pytany, ile osób towarzyszących takiemu dziecku może wejść do lokalu wyborczego bez kolejki, podkreślił, że w tej kwestii "trzeba zachować zdrowy rozsądek". "Jedna osoba, która się opiekuje tym dzieckiem, powinna mieć możliwość wejścia bez kolejki" - powiedział.

Lokale wyborcze w niedzielę będą czynne od godz. 7 rano do godz. 21. (PAP)

ozk/ robs/

CZYTAJ DALEJ

Papież na „Anioł Pański”: bądźmy żyzną glebą dla Słowa Bożego

2020-07-12 12:35

[ TEMATY ]

papież

Franciszek

Anioł Pański

youtube.com/vaticannews

Bądźmy dla Słowa Bożego żyzną glebą, „bez cierni i kamieni, byśmy mogli wydać dobry owoc dla siebie i dla naszych braci” – zaapelował papież Franciszek w rozważaniu poprzedzającym modlitwę „Anioł Pański”, jaką odmówił z wiernymi zgromadzonymi na placu św. Piotra w Watykanie.

Komentując przypowieść o siewcy, który sieje ziarno na różnych rodzajach gleby, papież wskazał, że „Słowo Boże, symbolizowane przez ziarna, nie jest słowem abstrakcyjnym, ale to sam Chrystus, Słowo Ojca”. - Zatem przyjęcie Słowa Bożego oznacza przyjęcie osoby Chrystusa – wskazał Franciszek.

Omawiając różne sposoby przyjmowania Słowa Bożego, zwrócił uwagę, że najpierw utrudnia nam je „rozproszenie będące wielkim zagrożeniem naszych czasów”. - Nękani licznymi plotkami, wieloma ideologiami, nieustannymi możliwościami rozrywki wewnątrz i na zewnątrz domu, możemy zatracić smak ciszy, skupienia, dialogu z Panem, tak bardzo, że grozi nam utrata wiary – przestrzegł papież.

Inną przeszkodą jest chwilowy entuzjazm, „który pozostaje jednak powierzchowny, nie przyswaja Słowa Bożego”. W obliczu „pierwszej trudności, cierpienia, zaburzeń życiowych ta jeszcze słaba wiara się rozpływa, podobnie jak usycha ziarno, które pada między kamienie”.

Z kolei tam, gdzie Słowo Boże pada pomiędzy „ułudy bogactwa, sukcesu, trosk światowych”, zostaje „zagłuszone i nie przynosi żadnych owoców”.

- Możemy je w końcu przyjąć jak żyzna gleba. Tutaj i tylko tutaj ziarno się zakorzenia i wydaje owoce. Ziarno, które padło na tę żyzną glebę, przedstawia tych, którzy słuchają Słowa, przyjmują je, zachowują w swoich sercach i wprowadzają je w czyn w codziennym życiu - podkreślił Franciszek.

Zachęcił po raz kolejny do noszenia przy sobie kieszonkowego wydania Ewangelii i czytania codziennie jej fragmentu.

Zwrócił uwagę, że przypowieść o siewcy przypomina nam, że „Słowo Boże jest ziarnem, które samo w sobie jest owocne i skuteczne, a Bóg rozrzuca je wszędzie szczodrze, bez względu na straty”. - Takie jest serce Boga! Każdy z nas jest glebą, na którą pada ziarno Słowa, nikt nie jest wykluczony! – przekonywał papież.

Wezwał do zadani sobie pytania, jakim każdy z nas jest rodzajem gleby. - Czy przypominam drogę, grunt skalisty, ciernisty krzew? Ale jeśli chcemy, możemy stać się żyzną glebą, troskliwie uprawianą i pielęgnowaną, aby doprowadzić ziarno Słowa do dojrzałości. Jest już ono obecne w naszych sercach, ale sprawienie, by dojrzało zależy od nas, zależy od tego, jak przyjmiemy to ziarno. Często jesteśmy rozproszeni przez zbyt wiele interesów, przez zbyt wiele przynęt i trudno nam rozeznać pośród wielu głosów i wielu słów, Słowo Pana, jedyne, czyniące nas wolnymi – powiedział Ojciec Święty.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję