Reklama

Niedziela Świdnicka

Bp Dec: Apostołowie Piotr i Paweł to najważniejsze filary Kościoła

- Święci Apostołowie Piotr i Paweł to dwa najważniejsze filary Kościoła, wspólnty, którą założył Jezus Chrystus. To różni ludzie, z różną historią, ale w niektórych sprawach bardzo do siebie podobni - mówił bp Ignacy Dec. Ordynariusz świdnicki 29 czerwca przewodniczył wieczornej Mszy św. w parafii pw. Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Wałbrzychu. Był to parafialny odpust, a zarazem jubileusz 25 -lecia istnienia parafii.

[ TEMATY ]

św. Paweł

św. Piotr

Ks. Daniel Marcinkiewicz

W homilii biskup przytoczył kilka charakterystycznych wypowiedzi Apostołów. - W czasie przesłuchania przed Sanhedrynem Piotr powiedział: “Trzeba bardziej słuchać Boga niż ludzi” (Dz 5,29). Politycy zapominają, że wszelkie poprawki Pana Boga, kończą się tragicznie dla człowieka. Uchwalanie uchwał niezgodnych z Dekalogiem, przynosi ostatecznie szkodę człowiekowi, bowiem wszystkie Boże propozycje, przykazania, nakazy i zakazy, zawsze mają na celu nasze dobro. Wszelkie zło przychodzi wówczas, gdy ludzie nie chcą słuchać Pana Boga - apelował ordynariusz świdnicki.

Biskup przypomniał również znane wypowiedzi św. Pawła. - “Nie daj się zwyciężać złu, ale zło dobrem zwyciężaj” (Rz 12, 21). Słowa te często powtarzał w swoich kazaniach bł. ks. Jerzy Popiełuszko. Dobrze byłoby, aby były one dewizą naszego życia. Nie wolno się dać zwyciężać złu. Nie należy go pokonywać złem, gdyż zło rodzi zawsze zło. Należy zło pokonywać dobrem. Ten sam Apostoł powiedział w tym samym Liście: “Nikomu złem za zło nie odpłacajcie” (Rz 12, 17).

Reklama

Przybyłych gości przywitał proboszcz parafii ks. Prałat Ryszard Szkoła. Eucharystię koncelebrowali: ks. Piotr Śliwka budowniczy i pierwszy proboszcz parafii pw. Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Wałbrzychu, kapłani pracujący przez lata w parafii oraz księża z dekanatu Wałbrzych - Zachód.

2019-06-30 15:08

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Św. Paweł z Teb

[ TEMATY ]

św. Paweł

Wikipedia

Marttia Preti, "Św. Paweł z Teb" (XVII wiek)

Każdego roku 15 stycznia i w najbliższą po tym dniu niedzielę ojcowie i bracia paulini radośnie przeżywają uroczystość św. Pawła Pierwszego Pustelnika. Do należytego uczczenia swego Patrona i Patriarchy przygotowują się przez nowennę nazywaną "Pawełkami".

Wierni w dniach nowenny licznie gromadzą się w Bazylice Jasnogórskiej i przy dźwiękach orkiestry śpiewają hymny wysławiające bohaterskie życie świętego Pustelnika z Egiptu. Przez bogate dziedzictwo duchowe Zakonu Paulinów wciąż przywoływana jest postać św. Pawła z Teb. Często spotykamy pytanie: Jaki jest związek paulinów ze św. Pawłem Pierwszym Pustelnikiem?

Paulini różnią się od innych zakonów i zgromadzeń swoistym charakterem duchowości pustelniczej. Zakon powstał w pierwszej połowie XIII w. na Węgrzech z ówczesnych pustelników zamieszkujących puszcze i lasy naddunajskie. Paulini nie mają swojego formalnego założyciela w tym sensie, jak go posiadają benedyktyni, franciszkanie, dominikanie czy inne rodziny zakonne. Nie mają też swego własnego prawodawcy, który by im napisał odrębną regułę, wyznaczył specyficzne zadania, charakter oraz określił posłannictwo i miejsce w Kościele. Paulini nazwali swoją wspólnotę Zakonem św. Pawła Pierwszego Pustelnika, obierając właśnie tego Świętego za swego Mistrza duchowego, Patriarchę i Ojca. Postać św. Pawła z Teb, uobecniona w samej nazwie Zakonu, chociaż odległa w czasie, pomimo zmieniających się warunków, pełniła i nadal pełni zastępczą funkcję jakby założyciela Zakonu, niosąc z sobą wielki ładunek mocy inspirującej i zobowiązującej. Pustelnicy naddunajscy, kierując się wielką tęsknotą za autentyczną kontemplacją

Boga w samotności, sięgnęli do najlepszych wzorów eremityzmu pierwszych wieków chrześcijaństwa, a zwłaszcza do wzoru życia św. Pawła, którego św. Hieronim uznał za najsławniejszego twórcę chrześcijańskiego życia pustelniczego i pierwszego mistrza pustelników.

Św. Paweł z Teb przywodzi stale na pamięć rzeczywistość pustyni z całym jej bogactwem duchowych wartości. Tylko w samotności można w pełni doświadczyć obecności Boga i Jego mocy. Św. Paweł Pierwszy Pustelnik wymownym świadectwem własnego życia przypomina nam i wszystkim ludziom, że w życiu człowieka Bóg jest najważniejszy i gdy On będzie na pierwszym miejscu w hierarchii ludzkich wartości, to wszystko będzie na właściwym miejscu.

Cały ruch pustelnictwa pierwszych i następnych wieków był "znakiem sprzeciwu" wobec rozmiękczania zasad chrześcijańskich i zarazem tęsknotą za ewangelicznym radykalizmem życia. Stąd pustelników nazywano "białymi męczennikami". Pustelnicy tworzący Zakon Paulinów potrafili harmonijnie połączyć umiłowanie kontemplacji Boga i przebywanie z Nim sam na sam, a także surowy ascetyzm i różne praktyki pokutne - z bezinteresowną służbą ludziom, którzy do nich przychodzili. Byli też wyjątkowo otwarci na znaki czasu i potrzeby Kośścioła. Przykład życia św. Pawła kształtował ich duchowość. O nim bowiem napisał św. Hieronim, że "bardzo umiłował Boga". Bez tej wielkiej miłości Boga byłby niezrozumiały dla nas ten sposób życia, jaki wybrał sobie Paweł i jego wierni naśladowcy.

* * *

A oto kilka ważniejszych faktów z życia św. Pawła Pierwszego Pustelnika. Gdy wybuchło prześladowanie chrześcijan za cesarza Decjusza, szwagier Pawła, chciwy jego majątku odziedziczonego po rodzicach, postanowił go oskarżyć przed władzami cesarskimi. Paweł nie chciał wystawiać na próbę swojej wiary. Lękał się, aby wśród okrutnych tortur nie załamał się i nie zdradził Chrystusa.

Postanowił więc potajemnie ukryć się w pieczarze skalnej na pustyni Tebaidy, zostawiając szwagrowi majątek odziedziczony po rodzicach. Gdy prześladowania się skończyły i przyszedł czas wolności religijnej dla chrześcijan, Paweł mógł powrócić do swego domu rodzinnego. Był przecież młodym człowiekiem, dobrze przygotowanym przez rodziców do życia i wszechstronnie wykształconym. Jeśli tego nie uczynił, to dlatego, że na dosobnieniu doświadczył bliskości i miłości Boga i umiłował Go ponad wszystko, a w konsekwencji zrezygnował z pozornych sukcesów życiowych i dobrowolnie skazał się jakby na zapomnienie. Dopiero przed jego śmiercią odnalazł Pawła inny święty pustelnik - Antoni, który dał swoim uczniom świadectwo o jego heroicznym oddaniu się Bogu. To spotkanie świętych mężów odbiło się głośnym echem w ówczesnym świecie chrześcijańskim.

* * *

Życie św. Pawła Pustelnika miało zawsze szczególną wymowę profetyczną. W czasie gwałtownych przemian społeczno-ekonomicznych w naszej ojczyźnie ludzie zbyt łatwo zatracają właściwą hierarchię wartości, a w konsekwencji gubią równowagę życiową i dokonują złych wyborów. Często potrzeby ciała biorą górę nad potrzebami ducha.

Wielką pokusą naszych czasów jest m.in. chorobliwa pogoń za popularnością i spektakularnymi sukcesami. W każdym człowieku istnieje bowiem pokusa odnoszenia szybkich i doraźnych sukcesów życiowych i chwalenie się nimi. Wykorzystują to mass media, które doskonale manipulują zachowaniami ludzi. Nieumiarkowane dążenie do sukcesu, nawet za cenę lekceważenia fundamentalnych wartości moralnych, powoduje korupcję, wyzwala zazdrość i niezdrową rywalizację.

Św. Paweł Pierwszy Pustelnik, który w Jasnogórskim Sanktuarium Maryjnym uobecnia się przez tyle znaków i symboli, przypomina wszystkim o konieczności refleksji nad swoim życiem.

On w samotności doświadczył bliskości i miłości Boga, a tym samym znalazł potwierdzenie swej wartości u Boga. Św. Paweł z Teb przypomina ludziom, tak bardzo nieraz uzależnionym od opinii społecznej, kaprysów mody, różnych społecznych układów i gier, prawdę o zachowaniu swej ludzkiej autonomii i wolności oraz zachęca do budowania życia na autentycznych, trwałych wartościach, ukazanych przez Jezusa Chrystusa w Jego Ewangelii. Wydaje się, że wszystkim nam potrzeba dziś, by - dla zachowania równowagi duchowej - chociaż od czasu do czasu odejść od codzienności na miejsce odosobnione.

Tam winniśmy wyciszyć swe serca i umysły od kakofonii przeróżnych dźwięków i barwnych obrazów telewizyjnych, by przez chwilę stanąć bliżej Boga i w Jego obecności zadumać się nad swoim życiem, otaczającymi ludźmi i światem. Wtedy z pewnością powrócimy do swego życia jako ludzie nieco lepsi. Doświadczenie potwierdza, że nieraz nawet tragiczne i bolesne osamotnienie może stać się łaską, źródłem ubogacenia i błogosławieństwa Bożego, jeśli tylko człowiek zechce zastanowić się i stanąć w prawdzie przed Bogiem i sobą.

CZYTAJ DALEJ

Kardynał Pell uniewinniony

2020-04-07 07:39

PAP

"Stale utrzymywałem swoją niewinność, gdy cierpiałem z powodu poważnej niesprawiedliwości"- oświadczył kardynał George Pell po tym, gdy Sąd Najwyższy Australii przyjął jego odwołanie od wyroku 6 lat więzienia za czyny pedofilii.

Sąd Najwyższy Australii w siedmioosobowym składzie jednogłośnie uniewinnił 78-letniego kard. Georga Pella, skazanego za rzekome molestowanie małoletnich w celach seksualnych. Od 13 miesięcy sędziwy purpurat przebywał w więzieniu dla najgroźniejszych przestępców.

„Sąd Najwyższy uznał, że ława przysięgłych, działając racjonalnie w odniesieniu do całości materiału dowodowego, powinna poddać w wątpliwość winę wnioskodawcy w odniesieniu do każdego z przestępstw, za które został skazany, i nakazał uchylenie wyroku oraz wydanie w jego miejsce orzeczenia uniewinniającego”, czytamy w sentencji wyroku wydanego 7 kwietnia.

Kard. George Pell zostanie wkrótce zwolniony z więzienia Barwon, zakładu o zaostrzonym rygorze na południowy zachód od Melbourne. Oczekuje się, że odprawi prywatną Mszę św. dziękczynną, pierwszą, którą będzie odprawiał od czasu uwięzienia w lutym 2019 roku.

W więzieniu spędził ponad rok.

Sąd podkreślił uchylając wyrok i uniewinniając 78-letniego dostojnika, że w trakcie procesu nie wzięto w ogóle pod uwagę możliwości, że przestępstwo nie zostało popełnione.

Wyrok sądów dwóch instancji dotyczył zarzutów o czyny pedofilskie, do jakich miało dojść w 1996 roku, gdy Pell był metropolitą Melbourne. Skazano go na 6 lat więzienia za molestowanie dwóch 13-letnich chórzystów w zakrystii w katedrze.

Akt oskarżenia sporządzony został na podstawie zeznań jednego z mężczyzn. Drugi z nich zmarł w 2014 roku z przedawkowania narkotyków. Po tym, gdy we wtorek Sąd Najwyższy uchylił wyrok więzienia dla kardynała, australijskie media rozpowszechniły jego oświadczenie. Podkreślił w nim, że wielka niesprawiedliwość "została naprawiona wraz z jednomyślną decyzją sądu".

"Nie żywię złych uczuć wobec mojego oskarżyciela. Nie chcę aby mojego uniewinnienia dodawać do cierpienia i goryczy, jakie wielu odczuwa. Jest ich wystarczająco dużo"- napisał były doradca papieża Franciszka i były watykański minister finansów, który trafił do więzienia ponad rok temu.

Następnie oświadczył: "Mój proces nie był referendum w sprawie Kościoła katolickiego, ani w kwestii tego, jak władze kościelne w Australii podeszły do przestępstwa pedofilii"."Chodziło o to, czy ja popełniłem te okropne przestępstwa, czy nie. A ja ich nie popełniłem"- dodał. Kardynał George Pell podziękował za modlitwy i "tysiące listów z wyrazami wsparcia". 

CZYTAJ DALEJ

List do kapłanów na Wielki Czwartek

2020-04-07 12:21

Agnieszka Bugała

– Można odnieść wrażenie i wielu tak sądzi, że to co stanowiło jedno z najważniejszych zadań posługiwania kapłańskiego: budowanie wspólnoty – zostało nam odebrane – napisał w liście do kapłanów abp Józef Kupny. Metropolita wrocławski prosi księży, by w Wielki Czwartek, w czasie kiedy on będzie sprawował w katedrze Mszę krzyżma, zgromadzili się przy diecezjalnym radiu.

List trafił dziś do wszystkich proboszczów i wikariuszy, posługujących w archidiecezji wrocławskiej. Hierarcha nie ukrywa, że powodem jego napisania była niemożność spotkania się z duchownymi w dniu, kiedy tradycyjnie odnawiali oni przyrzeczenia kapłańskie. Zwraca jednak uwagę, że chociaż forma świętowania ustanowienia przez Jezusa sakramentów Eucharystii i kapłaństwa ulega zmianie, to treść tego święta pozostaje niezmienna.

– Nie zmienia się nasze poczucie wdzięczności Jezusowi Chrystusowi za powołanie i posłanie nas do posługi we wrocławskim Kościele – zaznacza ksiądz arcybiskup.

W dalszej części swojego pisma pasterz Kościoła wrocławskiego podkreśla, że obrzędy święceń prezbiteratu bardzo duży nacisk kładą na zadanie budowania wspólnoty, przed jakim staje każdy kapłan.

– W modlitwie, która stanowi istotny element sakramentu święceń biskup prosił Boga, by na całe kapłańskie życie wyposażył Was w moc Ducha Świętego tak, by Wasze posługiwanie prowadziło do zjednoczenia wszystkich w Chrystusie – napisał ksiądz arcybiskup, tłumacząc, że zanim duchowni będą mogli skutecznie wypełniać to zadanie sami muszą poczuć się częścią wspólnoty, czyli komunii ludzi, których połączyła wspólna misja, miłość do Jezusa, którzy potrafią być dla siebie braćmi, którzy ze sobą współpracują i którzy potrafią sobie nawzajem pomagać.

– Jaka jest ta wspólnota, zależy od każdego z nas -zaznacza abp Kupny.

Metropolita wrocławski tłumaczy przy tym, że chociaż księża nie mogą spotykać się z wiernymi na Eucharystii, nie przygotowują dzieci do Pierwszej Komunii Świętej, a w wielu parafiach nie odbyły się rekolekcje wielkopostne, to jednak nie znaczy, że wspólnoty parafialne, w których oni posługują przestały istnieć.

– One nadal żyją i potrzebują tego, by umacniać się słowem Bożym – tłumaczy ksiądz arcybiskup, dopowiadając:

– Podobnie, jak w pierwszych wiekach chrześcijaństwa musimy położyć nacisk na budowanie wspólnoty Ducha tak, by kiedy to będzie możliwe, mogła ona objawić się poprzez zewnętrzne znaki i gesty.

Na zakończenie pasterz Kościoła wrocławskiego zaprasza duchownych z Dolnego Śląska, by stworzyli wspólnotę duchową.

– Dziś do takiej wspólnoty chcę Was zaprosić – pisze i dodaje: – Modlę się za Was codziennie, mając w pamięci słowa, które wypowiadam namaszczając dłonie neoprezbiterów: „Nasz Pan, Jezus Chrystus, którego Ojciec namaścił Duchem Świętym i mocą, niech Cię strzeże”. Tak, proszę, by Bóg Was strzegł, byście w tej sytuacji w jakiej się znaleźliśmy nadal „uświęcali lud chrześcijański i składali Bogu ofiarę”.

Ksiądz arcybiskup prosi, by w Wielki Czwartek o 10.00 księża połączyli się z nim duchowo za pośrednictwem Katolickiego Radia Rodzina, które będzie transmitowało Mszę Krzyża.

– Mówiliśmy wiernym w ostatnich dniach, że transmisje Mszy świętych nie zastępują osobistego udziału w Eucharystii, ale mogą pomóc łączyć się ze wspólnotą Kościoła. Dziś sami połączmy się we wspólnym słuchaniu i rozważaniu słowa Bożego i na modlitwie – wyjaśnia abp Kupy, dziękując prezbiterom za wszystko, co w tym trudnym czasie robią dla wiernych i dodając: – Na największe, najpiękniejsze i najważniejsze święta naszej chrześcijańskiej wiary życzę Wam nadziei, którą umacnia widok pustego grobu Jezusa. On bowiem przypomina, że ostatnie słowo nie należy do śmierci, ale do Boga, w Którego wierzymy i Któremu służymy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję