Reklama

Bp Dajczak do 5 tys. nauczycieli na Jasnej Górze: sama wiedza nie czyni człowieka człowiekiem

2019-07-02 17:21

it / Jasna Góra (KAI)

Magdalena Pijewska
Bp Edward Dajczak

Szczególna modlitwa dziękczynna za miniony rok szkolny, a także prośba za polską oświatę, pedagogów i wychowawców, zwłaszcza o świadomość misji kształtowania człowieczeństwa i jedność środowiska zanoszona była na Jasnej Górze. 82. Pielgrzymce Nauczycieli towarzyszyło hasło: „W imię przyszłości kultury”. Wzięło w niej udział ponad 5 tys. osób. Do nauczycieli przemówił również nowy minister edukacji.

Bp Edward Dajczak z diec. koszalińsko-kołobrzeskiej, były delegat Episkopatu Polski ds. nauczycieli podczas Mszy św. celebrowanej na szczycie Jasnej Góry apelował w homilii o człowieka. Przypominał, że „aby dojść do drugiego trzeba wyjść z siebie, trzeba być tym, który doświadczył jak pięknie jest być z Bogiem i jak pięknie jest być człowiekiem”. - W ten sposób idąc do człowieka mogę zrozumieć jego wołanie, jego bunt, jego płacz, cierpienie, szczęście, jego krzyk o miłość – mówił bp Dajczak. Podkreślał, że „wiedza jest piękna i może zrobić bardzo wiele, tylko nie umie człowieka uczynić człowiekiem”.

Kaznodzieja zauważył, że „prawdziwy przewodnik to taki, który doświadczywszy, ma odwagę zniknąć, który powie: wstań, chodź, który pokaże ręką, nakieruje, powie jak Ona, zróbcie to, co Jezus mówi”. Bp Dajczak życzył,

aby Kościół był właśnie tym miejscem, gdzie „człowiek współczesny, rozbity, rozproszony, będzie mógł się pozbierać, odzyskać siły, odnaleźć sens tego, co pozaziemskie”.

Reklama

We Mszy św. udział wziął nowy minister edukacji Dariusz Piontkowski.

- Przybywamy do tego miejsca szczególnego dla Polaków po to, aby podziękować za to, co już się stało, prosić o wsparcie i siły przy wyzwaniach, które nas czekają. Bez takiego wsparcia trudno myśleć o tym, aby dobrze wypełniać swoje obowiązki – powiedział minister.

Podkreślił, że należy pamiętać, „że szkoła jest przede wszystkim dla dzieci i rodziców, nauczyciele pełnią tu w dużej mierze funkcję usługową”. - Szkoła pełni funkcję pomocniczą wobec rodziny i rodziców, bo to rodzice przede wszystkim wychowują swoje dzieci. Bez współpracy rodziców i szkoły, a więc także nauczycieli efektów dobrych nie będzie - uważa Dariusz Piontkowski. Zaznacza jednak, że „chcielibyśmy, aby ta posługa była w jak najlepszych warunkach i za godziwą płacę, i będziemy próbowali tak ustawić polskie prawo i polskie finanse, aby nauczyciele mogli pracować w jak najbardziej komfortowych warunkach”.

Jego zdaniem w kwietniu, kiedy wybuchły strajki, było bardzo dużo emocji, dlatego chciałby doprowadzić do tego, aby emocje były „zdecydowanie mniejsze, abyśmy rozmawiali o faktach, a nie tylko i wyłącznie o emocjach i temu służą m.in. spotkania ze związkami zawodowymi, które już się odbyły”. - Chciałbym, aby te rozmowy były kontynuowane. Umówiliśmy się już na spotkanie w drugiej połowie sierpnia, gdzie będziemy rozmawiali o szczegółach i mam nadzieję, że uda się doprowadzić do tego, aby zajęcia rozpoczęły się zgodnie z przewidywanym terminem bez poważniejszych napięć – twierdzi minister edukacji.

W tegorocznej pielgrzymce wzięło udział ok. 5 tys. osób. Przybyli nauczyciele różnego szczebla: przedszkoli, szkół podstawowych, średnich i uczelni wyższych. - Jestem na Jasnej Górze dlatego, że stąd czerpię moc do pracy, tu czerpię się siłę duchową – powiedziała Małgorzata Tokarz z Gorlic. Dodała, że „tu czuje wsparcie, duchową więź z ludźmi i ma się świadomość, że nie jest sama”. - Rok był trudny, szarpany różnymi politycznymi emocjami. Prosimy o błogosławieństwo Boże w pracy, ale też o pokój, o spokój, o to, by być wzorem dla uczniów – powiedziała nauczycielka.

W czasie Pielgrzymki Nauczycieli i Wychowawców spotkać można przedstawicieli „Warsztatów w Drodze”', którzy zachęcali pedagogów z całej Polski do wyruszenia w sierpniowej pieszej pielgrzymce na Jasną Górę. – Ta pielgrzymka różni się od innej pieszej tym, że zapraszamy na trasę ciekawych wykładowców, którzy w drodze uczą nas wiele - powiedziała Agata Ostrowska

Dzisiejsze jasnogórskie spotkanie to także okazja do przypomnienia patronki pedagogów i wychowawców bł. Natalii Tułasiewicz. Nauczycielki, która w czasie II wojny światowej z własnej woli zgłosiła się do obozu pracy by tam uczyć i ewangelizować młode dziewczęta. Za co ostatecznie poniosła śmierć męczeńską. - Z naszą patronką wiąże się szczególna inicjatywa modlitewna – powiedziała Agata Ostrowska i wyjaśniła, że „chodzi o natalietkę, czyli modlitwę na wzór margaretek za kapłanów, siedem osób, które podejmują każdego dnia modlitwę litanią do błogosławionej w intencji nauczycieli i pielgrzymki nauczycieli”.

W tym roku uczestnicy „Warsztatów w Drodze” na pątniczy szlak wyruszą po raz 27. Tradycyjnie wędrować będą wraz z pielgrzymami diecezji zielonogórsko-gorzowskiej. Na Jasną Górę dotrą 12 sierpnia.

Tegoroczne spotkanie nauczycieli na Jasnej Górze przebiegało pod hasłem: „W imię przyszłości kultury”. - Słowa te nawiązują do szczególnie ważnego wystąpienia Jana Pawła II w siedzibie UNESCO w 1980 roku - tłumaczył ks. Wojciech Wojtyła, sekretarz Krajowego Biura ds. Duszpasterstwa Nauczycieli. Dodawał, że „Ojciec Święty wygłosił przemówienie na temat kultury, które uważane jest za syntetyczny wykład na temat chrześcijańskiego rozumienia kultury”.

Pielgrzymkę poprzedziło sympozjum ewangelizacyjne, w czasie którego za Janem Pawłem II przypominano, że kultura jest właściwym i istotnym sposobem istnienia człowieka, pierwszym jej zadaniem jest wychowanie a od kultury, której fundamentem jest dla nas chrześcijaństwo, zależy przyszłość.

- W czasach rozbicia wartości i wielkich wiraży kulturowych potrzebny jest wspólny wysiłek i odpowiedzialność polskich nauczycieli, których misją jest wychowywanie a więc kształtowanie człowieczeństwa młodych, poprzez uświadamianie im o ich nadprzyrodzonej godności i korzeni, z których wyrastają, i które są ich tożsamością - podkreślono w podsumowaniu spotkania.

Nauczycielskie pielgrzymki odbywają się od 1937r. Uczestniczył w nich także kard. Karol Wojtyła.

Tagi:
Jasna Góra pielgrzymka nauczyciele

Bracia 24h

2019-10-18 15:05

Marian Florek

Na pierwszy rzut oka trudno ich odróżnić od ojców zakonnych. Noszą takie same, przypisane dla danego zakonu, szaty. Na powitanie serwują szczery, serdeczny uśmiech; otwierają na oścież serca i ramiona. Chociaż nie są obiektem szczególnych zainteresowań mediów, to jednak na widok telewizyjnej kamery się nie peszą. Chętnie dzielą się myślami na temat swojego powołania.

Marian Florek

Przedstawiają proste, wiarygodne, czasami żarliwe świadectwo życia. Nic nie ujmując ojcom, zakonnym kapłanom, należy oddać braciom zakonnym to, co braterskie w ich powołaniu i posłudze i to, co ich odróżnia od innych profesji. Pytany o tę zauważalną przez postronnego obserwatora różnicę bp Jacek Kiciński CMF, przewodniczący Komisji ds. Życia Konsekrowanego i Stowarzyszeń Życia Apostolskiego KEP, sięga do historii zakonów i przypomina, że pierwsi krzewiciele życia monastycznego byli tylko braćmi. Dalej zgodził się z opinią, że powołanie brackie ma swą specyfikę, obecną również w jakiś sposób w ojcowsko-kapłańskiej posłudze. „Tam gdzie nie dociera miłość Boga Ojca przez posługę kapłanów, tam my wchodzimy z darem pociechy, służby i dobrego słowa” powiedział br. Hieronim, duchacz. I rzeczywiście bracia chociaż nie mają przywileju przeistaczania w imieniu Chrystusa chleba i wina w Ciało i Krew Pańską to jednak swoją posługą i miłością potrafią przemieniać ludzkie cierpienia i łzy w sens, który nas wszystkich umacnia w cierpliwym znoszeniu przeciwności dnia codziennego.

Sami bracia, pytani o swoje powołanie, wskazują na tajemnicę. Trudno im tak po ludzku wytłumaczyć, dlaczego podjęli taki trud służenia Bogu i ludziom. I zgodnie, jak br. Serafin (bonifrater) i br. Dawid (redemptorysta), potwierdzają opinię, że nie ma kryzysu brackich powołań. Bóg stale powołuje, ale brak odwagi u młodych mężczyzn aby porzucić „oswojone życie”, i poddać się woli Pana Boga i zostać Jego bratem.

I właśnie pod hasłem „Być bratem Boga” w dniach od 17 do 18 października br. odbyła się 37. Pielgrzymka Braci Zakonnych na Jasną Górę. Rozpoczęła się od spotkania w Auli Jana Pawła II, w której grupa ok. 200 braci pod przewodnictwem braci redemptorystów odmówiła Jutrznię i wysłuchała słów umocnienia bp. Jacka Kicińskiego. Potem hierarcha w Kaplicy Matki Bożej odprawił dla brackich pielgrzymów Mszę św., na której wstępie wszystkich zebranych w imieniu Jasnej Góry powitał podprzeor o. Jan Poteralski.

Po obiedzie bracia zebrali się w bazylice jasnogórskiej i pod kierunkiem braci salwatorianów odmówili Koronkę do Miłosierdzia Bożego, a potem udali się na wały aby odprawić Drogę Krzyżową. Bracia z poszczególnych zgromadzeń nieśli krzyż w rytm rozważań przygotowanych przez braci chrystusowców.

Po zakończonej Drodze Krzyżowej w Domu Pielgrzyma odbyło się spotkanie przy kawie i ciastku.

W drugim i ostatnim dniu pielgrzymki harmonogram zajęć był podobny. Jutrzni przewodniczyli bracia michalici, a konferencyjny wykład zaprezentował ks. Dariusz Wilk, generał Zakonu Michalitów, który podczas odprawionej tradycyjnie w Kaplicy Matki Bożej Mszy św. - wygłosił również homilię

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Mobilnie albo na telefon

2019-10-16 12:28

Jolanta Kobojek
Niedziela Ogólnopolska 42/2019, str. 38-39

O mobilnym konfesjonale usłyszała w „Teleexpressie”. Postanowiła, że jeśli zobaczy go na własne oczy, uzna, iż to znak, że ma wrócić do Boga. Zobaczyła i po 50 latach przystąpiła pierwszy raz do spowiedzi, i wróciła do Kościoła

Archiwum prywatne Valentiny Alazraki
Ks. Rafał Jarosiewicz w mobilnym konfesjonale

Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane”. I ani słowa o tym, że odpuszczanie grzechów ma się odbywać wyłącznie w świątyni i w określonych godzinach. Z takiego założenia wychodzi wielu kapłanów. Ileż godzin przeznaczają na spowiedź księża posługujący podczas pieszej pielgrzymki na Jasną Górę? Albo w iluż parafiach, szczególnie w okresie Wielkiego Postu, odbywają się Noce Konfesjonałów? To wszystko jest wyjściem poza schematy. Określone czasy i określone warunki życia niejako wymuszają odpowiedź na realne potrzeby. Jeśli chodzi o sakrament pokuty i pojednania, w sytuacji, gdy wiele osób porzuca regularne praktyki religijne, papież Franciszek zachęca, żeby ksiądz nie był jak lekarz, który czeka, aż mu przyniosą pacjenta do szpitala, ale by sam wychodził opatrywać rannych tam, gdzie oni są.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kard. Dziwisz: Jan Paweł II stawiał młodzieży wysoką poprzeczkę

2019-10-19 17:23

dab / Lublin (KAI)

Jan Paweł II wymagał i stawiał młodzieży wysoką poprzeczkę, tylko dlatego, że sam stawiał ją sobie jeszcze wyżej - powiedział kard. Stanisław Dziwisz. Sekretarz Papieża Polaka przewodniczył Eucharystii z okazji 25 rocznicy ukończenia budowy lubelskiego Domu Fundacji Jana Pawła II. Na co dzień w budynku mieszkają, uczą się i formują studenci oraz doktoranci, głównie z Europy Wschodniej.

Krzysztof Tadej

We wspólnej modlitwie wzięli udział także Prymas Senior i były nuncjusz apostolski w Polsce abp Józef Kowalczyk, metropolita lubelski Stanisław Budzik, sekretarz KEP bp Artur Miziński, lubelski biskup pomocniczy senior bp Ryszard Karpiński, bp Józef Staniewski z Białorusi oraz o. Krzysztof Wieliczko administrator Fundacji Jana Pawła II w Rzymie.

W swoim kazaniu kard. Dziwisz mówił o wpływie pontyfikatu Karola Wojtyły na dzieje świata. – Zostaliśmy uwolnieni od wielu zniewoleń i zagrożeń. Pojawiły się nowe szanse i możliwości. Jesteśmy bogatsi o doświadczenie tych kilkudziesięciu lat, w jakich wielką rolę odgrywał i nadal odgrywa Jan Paweł II – mówił były metropolita krakowski.

Hierarcha zauważył, że wśród wielu form działalności Jana Pawła II, szczególną troską otaczał młodzież. – Już od czasów krakowskich, młodzi zawsze byli w centrum jego uwagi. To doświadczenie potem zostało przeniesione na grunt Kościoła powszechnego. Już w dniu inauguracji nazwał ich swoją nadzieją. To doświadczenie jest kontynuowane przez następców, a owocem tego są Światowe Dni Młodzieży, które odmładzają i dynamizują wszystkich nas – powiedział kardynał.

Papieski sekretarz zauważył, że Święty Jan Paweł II imponował młodzieży autentycznością swojego życia i służby. - Wymagał i stawiał im wysoką poprzeczkę, tylko dlatego, że sam stawiał ją sobie jeszcze wyżej. Wybiegając myślami do przodu powołał fundację swojego imienia, bo widział, że kraje, które odzyskują niepodległość, będą potrzebować zdolnych i kompetentnych młodych chrześcijan – tłumaczył kard. Dziwisz.

Po Eucharystii, na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim Jana Pawła II odbyła się uroczystość wręczenia medali Jubileuszu 100-lecia KUL p. Ewie Bednarkiewicz, prezes Towarzystwa Przyjaciół Fundacji Jana Pawła II oraz ks. prof. Marianowi Radwanowi, twórcy programu stypendialnego. – Zasiana w naszych sercach przez Pana Boga miłość, została wzbudzona do działania przez Papieża Polaka. Fundamentem działania Fundacji Jana Pawła II jest miłość, którą on w nas zaszczepił – mówiła p. Bednarkiewicz.

Program stypendialny Fundacji Jana Pawła II jest skierowany do studentów i doktorantów z krajów byłego Związku Sowieckiego studiujących na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. W obecnym roku akademickim przyznano 145 stypendiów, z czego ponad 100 studentów studiuje dziennie w Lublinie. Pochodzą oni z Ukrainy, Białorusi, Uzbekistanu, Rosji i Łotwy. Celem programu jest stworzenie w tych krajach elity intelektualnej kierującej się nauczaniem Jana Pawła II.

Lubelski Dom Fundacji powstał w latach 1992 – 1994. Aktu poświęcenia budynku dokonał abp Szczepan Wesoły, ówczesny Przewodniczący Rady Administracyjnej Fundacji. W akademiku znajduje się kaplica, biuro dyrektora i sekretariat, aula oraz pokoje, w których mieszkają stypendyści. Od początku istnienia, Domem opiekują się księża sercanie. Obecnym dyrektorem jest ks. Jan Strzałka SCJ.

Wśród byłych stypendystów Fundacji jest 3 profesorów, 83 doktorów, 110 licencjuszy i 565 magistrów. Dwóch wychowanków Fundacji otrzymało godności biskupie i pracują obecnie na Białorusi.

Większość absolwentów KUL korzystających z pomocy Fundacji wraca do swoich krajów rodzinnych i pracuje w różnych instytucjach państwowych i kościelnych. Wykładają na uniwersytetach państwowych i katolickich, w seminariach duchownych, katechizują w szkołach. Uczą języka polskiego, są tłumaczami w różnych firmach. Pracują w ambasadach, konsulatach, poradniach rodzinnych, prowadzą kursy przedmałżeńskie, są dziennikarzami w redakcjach czasopism religijnych i świeckich. Część prowadzi własną działalność gospodarczą.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem