Reklama

Stolica Apostolska stanowczo przeciw prześladowaniu chrześcijan

2019-07-16 17:14

vaticannews.va / Rzym (KAI)

ACKI/pixabay.com

W alarmującym tempie rośnie skala prześladowań i dyskryminacji, których doświadczają chrześcijanie. Wspólnota międzynarodowa nie wyciąga z tego żadnych konsekwencji, albo w ogóle nie zwraca na to uwagi. Prześladowcy chrześcijan mogą liczyć na bezkarność – mówił wiceszef papieskiej dyplomacji podczas prezentacji raportu na temat prześladowania chrześcijan.

Został on przygotowany na wniosek brytyjskich władz. W Rzymie zaprezentowano go w bazylice na Wyspie Tyberyjskiej. Świątynia ta została wybudowana ku czci św. Wojciecha. Po złożeniu w niej relikwii św. Bartłomieja, zmieniono też jej nazwę. Z woli Jana Pawła II jest ona rzymskim sanktuarium nowych męczenników.

Ks. Antoine Camilleri zauważył, że w niektórych regionach świata dochodzi do tak daleko idących prześladowań, że można wręcz już mówić o ludobójstwie, systematycznym wymazywaniu obecności chrześcijan ze społeczeństwa i kultury. Dochodzi do tego również w miejscach, gdzie wyznawcy Chrystusa są pierwotnymi mieszkańcami.

Przedstawiciel Stolicy Apostolskiej zaznaczył, że nie można też zapominać o dyskryminacjach, które są mniej dotkliwe niż prześladowania fizyczne, jednak uniemożliwiają korzystanie z pełnej wolności religii, a także swobodne wyrażanie swych przekonań zarówno prywatnie, jak i publicznie. Jest to narastająca tendencja obecna również w rozwiniętych demokracjach. Wyraża się ona m.in. w kryminalizacji i karaniu zwierzchników religijnych za przedstawianie podstawowych zasad swej wiary, zwłaszcza w odniesieniu do życia, małżeństwa i rodziny.

Reklama

Prałat Camilleri bardzo obszernie odniósł się również do wspólnej deklaracji Papieża i wielkiego Imama Al-Azhar o światowym braterstwie. Istotną rolę w ochronie wolności religijnej odgrywają bowiem nie tylko państwa, ale również zwierzchnicy religijni. Przedstawiciel Watykanu zarzucił też niektórym państwom, że tylko pozornie potępiają prześladowania na tle religijnym, a faktycznie nadal współpracują z prześladowcami na polu politycznym, gospodarczym, handlowym i militarnym, albo też patrzą przez palce na ich poczynania.

Na zakończenie swego wystąpienia watykański podsekretarz ds. relacji z państwami przypomniał słowa Tertuliana, wczesnochrześcijańskiego teologa, który pośród ówczesnych prześladowań zapewniał, że krew męczenników jest zasiewem chrześcijan. W tej wierze, z miłości do Boga pierwsi chrześcijanie dobrowolnie przyjmowali męczeństwo. Ich cierpienie jest dla nas wielkim wzorem prawości sumienia, a także świadectwem wiary, nadziei i miłości – dodał ks. Camilleri podczas prezentacji raportu o prześladowaniu chrześcijan we współczesnym świecie.

Tagi:
Watykan

Z Watykanu

2019-08-21 11:24

RV
Niedziela Ogólnopolska 34/2019, str. 4

Grzegorz Gałązka

Modlitwa „Anioł Pański”

Maryja czeka na progu nieba

Nie dajmy się wciągnąć przez małostkowości życia, lecz wybierzmy wspaniałość nieba – zachęcił Ojciec Święty w uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny przed modlitwą „Anioł Pański”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

„Babcia pątniczka” z Włoch już na Jasnej Górze

2019-08-21 18:46

it / Jasna Góra (KAI)

95-letnia Emma Morosini, Włoszka, która wybrała się w samotną pieszą pielgrzymkę na Jasną Górą pokonując ok. 1 tys. jest już u celu. - Ostatnie owoce mojego życia: modlitwę o pokój na świecie, za kapłanów i młodych chciałam przynieść tutaj Matce Bożej - powiedziała pątniczka, która do częstochowskiego Sanktuarium dotarła późnym po południem. Pierwsze kroki skierowała przed Cudowny Obraz, gdzie długo się modliła a potem spotkała się z Paulinami. Przeor klasztoru ucałował jej ręce i podziękował za pielgrzymi trud ofiarując ryngraf Jasnogórskiej Pani i różaniec.

BPJG

Zapytana skąd pomysł na tak szaloną w jej wieku wyprawę odpowiedziała, że jest to realizacja jej postanowień. - Od 25 lat jestem w drodze, od dnia kiedy zostałam cudownie uzdrowiona. Postanowiłam sobie, że każdego roku przez trzy miesiące będę pielgrzymować i tak od 70. roku mojego życia trzy miesiące jestem w drodze - podkreśliła pątniczka. Pierwszym sanktuarium, które nawiedziła było Lourdes a potem Fatima. Teraz przyszła pora na Jasną Górę.

- Pomyślałam, że te ostatnie owoce mojego życia chcę przynieść Matce Bożej tutaj, modlitwę o pokój na świecie, za kapłanów i za młodzież. To są najważniejsze intencje, które możemy zawierzyć tylko Maryi - wyznała. Podkreśliła, że „to taka malutka kropelka, którą może dodać do oceanu”.

- To mnie uszczęśliwia, że mogę tu być, w tym Sanktuarium, które kocham – podkreśliła.

- Chcę podziękować Dziewicy Maryi za to, że mnie tu wezwała, to Jej wołanie sprawiało, że nawet kiedy byłam zmęczona wieczorem, to przychodził nowy dzień i znowu nowe siły. To jest piękne doświadczenie odkryć, że Matka Boża trzyma Cię za rękę i mówi „dawaj dalej”, jeszcze kroczek - wyznała Emma Morosini.

Pątniczka wyraziła wielką wdzięczność wszystkim, którzy się za nią modlili.

- To bardzo ważne, by mieć przyjaciół, którzy się za Ciebie modlą, nie ma pielgrzymowania, pokonywania drogi, trudności, bez modlitwy, bez niej to „nie wychodzi”.

Niestrudzona kobieta opowiadała o różnych „przeszkodach” w drodze. - Czasem było tak, że robiłam cztery kroki i musiałam się zatrzymać. Zawsze wtedy pojawiał się człowiek – anioł, który pomagał. Pytałam się mądrego kapłana czy mogę pielgrzymując tę pomoc przyjmować a on odpowiedział: „ty masz swoje lata, Matka Boża zna twój wiek i nie wolno ci odmawiać, gdy ktoś zaoferuje pomoc”.

- Ta pomoc była wielka – przekonuje i dodaje: „myślałam, że dotrę na Jasną Górę na koniec roku, robiąc te cztery kroki i postój, ale dzięki życzliwym ludziom udało się dotrzeć już teraz”.

Z uśmiechem wspomina, że dziękuje za pomoc wielu osobom, także polskim policjantom. - Kiedy pomyliłam drogę i poszłam w innym kierunku na trasie, to zaoferowali swoją pomoc przez podwiezienie służbowym samochodem i wyprowadzenie na właściwą drogę – podkreślała.

Wyznawała, że Maryja jest dla niej jak mama. - Nie mam już nikogo z bliskich na świecie i dlatego jestem Jej córką i Ona mnie prowadzi – stwierdziła.

Zapytana o przesłanie płynące z dziś z Jasnej Góry odpowiedziała z przekonaniem: „chciałabym byście mieli zaufanie i wiarę, że Matka Boża wszystkich kocha, mądrych i głupich, że jest Matką a Matka kocha bardziej trudne dzieci. Ufajcie, bądźcie pewni, że Matka Boża nas kocha”. – Zaufanie, wiara, módlcie się, módlcie się – mówiła.

Włoszka wyruszyła ze swego rodzinnego miasta Castiglione delle Stiviere nad jeziorem Garda. W samotnej pielgrzymce na Jasną Górę miała do pokonania ok. 1000 km. Jej znakiem rozpoznawczym jest pomarańczowa, odblaskowa kamizelka, jasny kapelusz i różaniec. Prowadzi za sobą niewielki wózek, w którym ma wszystko, co niezbędne w drodze. Na noclegi zatrzymywała się w różnych miejscach, domach prywatnych, parafiach.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Rzecznik Episkopatu: ambona miejscem głoszenia Ewangelii

2019-08-23 17:36

BPKEP / Warszawa (KAI)

Zgodnie z prawem kościelnym ambona jest miejscem głoszenia Ewangelii i przekazywania nauczania Kościoła katolickiego. Wykorzystywanie jej do innych celów jest nadużyciem – przypomina rzecznik Konferencji Episkopatu Polski ks. Paweł Rytel-Andrianik.

BP KEP
Ks. Paweł Rytel-Andrianik

„Zarówno Msza święta, jak i nabożeństwa oraz liturgie, to czas modlitwy. Świątynie są miejscami spotkania człowieka z Bogiem, bez żadnych wyjątków i taka jest ich rola. Kościelne ambony są przeznaczone do głoszenia Ewangelii, pocieszania strapionych, napominania, przypominania prawd wiary i magisterium Kościoła katolickiego” – zaznacza rzecznik Konferencji Episkopatu Polski.

Ks. Paweł Rytel-Andrianik dodaje, że przypadki, w których ambony są wykorzystywane do innych celów są sprzeczne z prawem Kościoła katolickiego i nie powinny mieć miejsca. „Świątynia nie jest odmianą Areopagu, gdzie każdy może przyjść i wygłaszać swoje poglądy. W kościele człowiek otrzymuje sakramenty, doświadcza bliskości Boga, słyszy ewangeliczne prawdy. Wszelkie inne formy działalności, które wykraczają poza prawo kościelne są nadużyciami” – zaznacza rzecznik Episkopatu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem