Reklama

Biskupi wzywają do "integralnego nawrócenia ekologicznego"

2019-07-20 10:55

kg (KAI/OR) / Manila

annca/pixabay.com

O nawrócenie się na ekologię integralną "dla dobra naszego wspólnego domu" zaapelowali katoliccy biskupi Filipin w liście pasterskim. Po raz kolejny zwrócili w nim uwagę na alarmującą przyszłość środowiska naturalnego swego państwa, położonego na licznych wyspach Oceanu Spokojnego, potępiając szczególnie to, co nazwali "ciągłym niszczeniem" przyrody. Wezwali wszystkich do "troski o ziemię i o ubogich", wyrażając przy tym przekonanie, że "ekologia integralna jest nierozłączna od społeczeństwa integralnego".

"Nasze umiłowanie ubogich pobudza nas do uznania za priorytet tych, którzy są najbardziej dotknięci [problemami środowiska] a naszym obowiązki4em moralnym jest udzielenie odpowiedzi na te cierpienia" – napisali biskupi w 9-stronicowym dokumencie, dostępnym na ich stronie internetowej w kilka dni po zakończeniu ich zgromadzenia plenarnego w Manili.

Podkreśliwszy, że wszyscy ludzie są wezwani do pilnego udzielenia odpowiedzi na obecny kryzys klimatyczny, zaznaczyli zarazem, że mają oni głębszy powód, by zająć się klimatem, jest to bowiem "dobro wspólne", jak to ujął Franciszek w swej encyklice "Laudato sì’". Dlatego "nasze wysiłki w walce z ociepleniem globalnym i nasze działania zbiorowe na rzecz pomagania innym w przystosowaniu się do nowej sytuacji, powstałej w wyniku zmian klimatycznych, mogą być uznane za akt poprawy za nasze grzechy ekologiczne" – czytamy w liście pasterskim. W tym sensie trzeba "wyjść poza dominujące dotychczas znaczenie poprawy tak, aby włączyć w nie odszkodowanie za szkody wyrządzone przyrodzie" – stwierdzili autorzy dokumentu.

Reklama

Poprosili ponadto o "nowy paradygmat" w sprawie nawrócenia ekologicznego, aby "przywrócić naszą świętą więź z naturą". Paradygmat ów winien "wprowadzać nową świadomość, iż matka-ziemia potrzebuje nie tylko znaku ochrony i troski o środowisko, ale także sprawiedliwości". Krzyk matki-ziemi jest równie palący jak wołanie biednych o sprawiedliwość społeczną – głosi dokument episkopatu.

Na zakończenie zapowiedziano utworzenie "sekcji ekologicznej" w każdym ośrodku diecezjalnym, która w centrum swych działań umieści zagadnienia przyrody i środowiska. "Mamy moralny nakaz wspólnego działania w sposób zdecydowany" – zakończyli swój list pasterski biskupi filipińscy.

Tagi:
ekologia

Reklama

Czas najwyższy posprzątać po sobie

2019-08-21 11:24

Rozmawia ks. Jacek Molka
Niedziela Ogólnopolska 34/2019, str. 44

O nowych regulacjach unijnych dotyczących tworzyw sztucznych z Pawłem Sałkiem, doradcą Prezydenta RP ds. ochrony środowiska, polityki klimatycznej i zrównoważonego rozwoju, rozmawia ks. Jacek Molka

KS. JACEK MOLKA: – Czy nowe przepisy Unii Europejskiej dotyczące tworzyw sztucznych to naprawdę innowacyjne rozwiązania?

PAWEŁ SAŁEK: – Zanieczyszczenie tworzywami sztucznymi to bardzo poważny problem dla środowiska. Musimy ograniczyć wykorzystywanie plastiku, a tam, gdzie to możliwe, zastąpić go innymi tworzywami oraz zwiększyć poziom recyklingu tworzyw sztucznych, m.in. butelek PET. Temu ma służyć dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady w sprawie ograniczenia wpływu niektórych produktów z tworzyw sztucznych na środowisko.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Św. Róża z Limy

Ks. Tomasz Blicharz

wikipedia.org
Św. Róża z Limy

Religijne wychowanie

Izabela de Floresy del Oliva urodziła się 20 kwietnia 1586 r. W Limie przeżyła całe swoje życie. Imię wybrała jej matka, okazało się, że na krótko. Dziewczynka ze względu na delikatną cerę nazywana była Różą. Potem otrzymała to imię podczas bierzmowania i mało kto pamiętał, że wcześniej nazywała się Izabela.

Pracowitość

Róża była równie pracowita, co piękna. Odznaczała się głęboką wiarą i pobożnością. Bardzo szybko zaczęła pomagać rodzinie. Hodowała kwiaty, haftowała, szyła. Jako młoda dziewczyna obiecała Panu Bogu całkowite oddanie i złożyła ślub czystości. Kiedy próbowano wydać ją za mąż, ona zdecydowanie przeciwstawiła się temu. Wszystkie trudności znosiła z wielką cierpliwością.

Za wzorem św. Katarzyny

W wieku 20 lat została tercjarką dominikańską. Zamieszkała wtedy osobno w letnim domku, który znajdował się w jej rodzinnym ogrodzie. Za swój ideał i patronkę uważała św. Katarzynę ze Sieny. Bardzo chciała być do niej podobna. Wszystko, co wiedziała o świętej, starała się wcielać w życie. Czas spędzała na postach, umartwieniach i modlitwie. Żyła niezwykle surowo. Niosła pomoc ubogim i chorym, zwłaszcza Indianom i niewolnikom. Uważana jest za prekursorkę służby społecznej w Peru.

Śmierć

Zmarła 24 sierpnia 1617 r. w dniu, który sama sobie przepowiedziała. Ze względu na sławę jej świętości już za życia, dominikanie pochowali ją najpierw w krużganku klasztornym, a dwa lata później w swoim kościele w Limie w kaplicy św. Katarzyny ze Sieny. Papież Klemens IX dokonał jej beatyfikacji w 1668 r. i ogłosił ją patronką Ameryki, a w 1670 r. także patronką Filipin i Antyli. W trzy lata po beatyfikacji nastąpiła jej kanonizacja, której dokonał papież Klemens X w 1671 r.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

W siedem dni 1000 km!

2019-08-23 19:21

Marian Florek

Najdłuższa polska pielgrzymka jaka w tym roku dotarła na Jasną Górę liczyła 640 km. Na jej pokonanie pątnicy z Helu mieli 19 dni. A ile dni potrzebowali uczestnicy, liczącej ponad 1000 km. „Pielgrzymki Biegowej” wiodącej z Şumuleu Ciuc w Rumunii na Jasną Górę? 7 dni! I własnie po tygodniu od startu w dniu 23 sierpnia br. biegacze dotarli do Częstochowy.

Marian Florek

Idea takiej formy uczczenia Matki Bożej Jasnogórskiej zrodziła sie trzy lata temu – powiedział w rozmowie z „Niedzielą” pomysłodawca pielgrzymki Marian Płaszczyk, który corocznie organizuje pielgrzymki biegowe z miasteczka Knurów w woj. śląskim na Jasną Górę.

Trasa była ciężka, pełna niespodzianek i dramatycznych wydarzeń. Do pomocy w pokonywaniu trudności na szlaku poproszono rowerzystów, którzy osłaniali biegnących od np. watah bezpańskich psów – zwierzał się p. Plaszczyk. Czasami trzeba było się bronić i przed nieżyczliwymi ludźmi. Ale dzięki opiece Matki Najświętszej wszystko dobrze się skończyło – podkreślił w dalszej części rozmowy nasz interlokutor. Oczywiście było też sporo radości, zwłaszcza na postojach w poszczególnych miejscowościach, gdzie witali się z Matką Bożą o różnych obliczach ale zawsze o jednym sercu i gdzie ojcowie paulini okazywali wiele troski wobec zmęczonych pielgrzymów. Tę opinię potwierdziło w rozmowie z naszym tygodnikiem wielu młodych i starszych uczestników biegu.

Biegaczy było dziesięciu a rowerzystów dwóch. System biegu jaki obrali uczestnicy pielgrzymki był nie tyle sztafetowy co – jak określił pomysłodawca - „po sznurku”. Na Szczycie pielgrzymów powitał abp Wacław Depo, metropolita częstochowski, który z serca ich pobłogosławił, odmówił wspólną modlitwę i chwilę życzliwie porozmawiał.

Hasłem Biegowej Pielgrzymki były słowa papieża św. Jana Pawła II: „Bóg dokonał już rzeczy niezwykłych, trzeba dalej iść w tym kierunku z ufnością i zapałem (…), wierząc w Chrystusa”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem