Reklama

Pierwsza ogólnopolska pielgrzymka różańcowa w Licheniu

2019-07-22 13:19

jz (KAI) / Licheń

„Piękno życia z Maryją” to temat pierwszej Ogólnopolskiej Pielgrzymki Różańcowej, która odbyła się w Sanktuarium Matki Bożej Licheńskiej w dniach 20-21 lipca. Uczestniczyło w niej ok. 8 tys. pielgrzymów.

„Chcemy w sposób szczególny patrzeć na Jezusa, tak jak patrzyła na Niego Maryja; rozważać tajemnice życia Jezusa tak jak to Ona czyniła i uczestniczyć w życiu Jezusa na sposób Matki Najświętszej” – mówił ks. Janusz Kumala MIC. Sobota nosiła temat „Maryja – Matka i Mistrzyni życia duchowego”.

W bazylice konferencję różańcową wygłosił ks. Jarosław Hybza MIC. Mówiąc o istocie tej modlitwy, podkreślił, że różaniec to siła i moc walki duchowej – oręż walki z szatanem. „Wielcy święci Kościoła modlili się wiele razy dziennie różańcem. Święta siostra Faustyna odmawiała nawet tysiąc razy dziennie Zdrowaś Maryja” – mówił marianin. Dzień zakończyło uczestnictwo w Apelu Maryjnym, połączonym z modlitwą różańcową i procesją maryjną ze światłami.

Kulminacyjnym momentem pielgrzymki była Msza święta odprawiona przed Cudownym Obrazem Matki Bożej Licheńskiej. Eucharystii przewodniczył kustosz sanktuarium, ks. Janusz Kumala MIC. „Modlitwa jest jedyną drogą, po której należy iść, by odnaleźć szczęście i zapewnić sobie wieczność z Bogiem” – mówił w homilii, wyjaśniając, dlaczego to właśnie w sanktuarium odbywa się Pielgrzymka Różańcowa.

Reklama

„Różaniec to modlitwa, gdy tak, jak Maryja siadamy u stóp Jezusa, słuchamy Go i patrzymy na Niego, rozważamy i kontemplujemy Jego życie. Wyciszamy nasze serca, by być tylko z Jezusem. Różaniec jest streszczeniem Ewangelii” – mówił marianin. Podkreślił, że licheńskim pielgrzymom o modlitwie różańcowej przypomina zawieszony obok Cudownego Obrazu podarowany przez św. Jana Pawła II różaniec.

„Zachęcam, by różaniec był naszą modlitwą, byśmy często po nią sięgali, potrafili znajdować czas, by wyłączyć świat i włączyć świadomość obecności Boga, rozważając tajemnice różańcowe.” – stwierdził ks. Kumala.

Po Eucharystii wierni wzięli udział w uroczystej procesji różańcowej. Zgromadzeni przeszli alejkami przed bazyliką licheńską, modląc się chwalebnymi tajemnicami różańca świętego. Przed błogosławieństwem końcowym odmówiono Akt zawierzenia rodzin Matce Bożej Licheńskiej, prosząc o Jej opiekę i wstawiennictwo u Boga.

Zakończeniem dwudniowej pielgrzymki był koncert Jana Van Mola. Wybitny organista z Antwerpii (Belgia) zagrał na licheńskich organach w ramach trwającego Pierwszego Licheńskiego Międzynarodowego Festiwalu Muzyki Organowej.

Tagi:
różaniec Licheń

Reklama

Jezusowi zależy, aby bardziej kochać Jego, niż swoich najbliższych

2019-09-09 12:32

ask / Licheń (KAI)

- Jezusowi zależy, aby bardziej kochać Jego, niż swoich najbliższych i samego siebie – powiedział ks. Janusz Kumala MIC do pątników, którzy w dniach 7-8 września uczestniczyli w I Ogólnopolskiej Pielgrzymce Rodziców do Domu Matki w Sanktuarium Matki Bożej Licheńskiej.

Fot. Janusz Rosikon/Rosikon Press

Podczas Mszy Św. inauguracyjnej rodzice dziękowali za powołanie rodzicielskie, a małżonkowie odnowili tradycyjnie śluby małżeńskie. Pierwszy dzień pielgrzymki zwieńczył Apel maryjny z procesją. Drugi dzień modlitw za rodziców rozpoczął się modlitwą różańcową w intencji matek i ojców samotnie wychowujących dzieci.

W niedzielne południe ks. Janusz Kumala MIC, kustosz licheńskiego sanktuarium, sprawował w licheńskiej bazylice Eucharystię, której towarzyszyło hasło: „Rodzice dziękują rodzicom”. Wierni nie tylko dziękowali podczas tej Mszy Św. za dar rodzicielstwa i modlili się za swoje dzieci, ale także dziękowali za dar swojego życia i poświęcenie swoich rodziców.

Pan Bóg dostrzega w sercach rodziców wystarczająco miłości, aby im powierzyć nowe życie, aby im zaufać i zaprosić do współpracy – zauważył ks. Kumala w głoszonej homilii podkreślając, że tęsknota za nowym życiem jest podstawą powołania rodzicielskiego, a powinna wypływać z miłości małżeńskiej i do Pana Boga.

Kolejnym etapem współpracy z Panem Bogiem, na który wskazał ksiądz kustosz, jest przyjmowanie nowego człowieka z miłością i towarzyszenie w jego rozwoju, również duchowym. – Pan Bóg daje nowe życie i je kształtuje. Prowadzi nowego człowieka po tej ziemi do Siebie, w stronę nieba. Rodzice poświęcają swoje życie, czyniąc wszystko, by dzieci były dobrymi ludźmi, by wzrastały duchowo. Mamy odkryć tę prawdę, że bez Pana Boga nie możemy uczynić nic dobrego. Niech ten dzień również uświadomi nam Bożą obecność w naszym życiu, powołaniu, które realizujemy – mówił marianin.

Zaznaczył też, jak ważna jest modlitwa rodziców w intencji swoich rodziców i wzrastanie w wielopokoleniowej rodzinie. Podkreślił, że dzieci często nie potrafią okazać rodzicom wdzięczności, a nawet odsuwają ich na margines swojego życia.

W odniesieniu do odczytanej Ewangelii wyjaśnił, że użyte słowo „nienawiść” różnicuje stopień miłości w relacjach z Bogiem i innymi. – Jezusowi zależy, aby bardziej kochać Jego, niż swoich najbliższych i samego siebie. Wydaje się to niemożliwe i niezrozumiałe, ale tylko wtedy, gdy postawimy Jezusa na pierwszym miejscu, będziemy potrafili prawdziwie kochać innych, również najbliższych – podkreślił ks. Janusz Kumala. – Rodzice mają czynić wszystko, by rodzina, którą tworzą, była napełniona Bogiem – podsumował marianin.

Na zakończenie Eucharystii ks. Kumala odczytał modlitwę w intencji rodziców, którzy otrzymali indywidualne błogosławieństwo przed Cudownym Obrazem Matki Bożej Licheńskiej. Dwudniową pielgrzymkę zakończyła Koronka do Bożego Miłosierdzia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Skąd się wziął św. Mikołaj

Milena Kindziuk
Niedziela Ogólnopolska 49/2006, str. 22-23

Najczęściej widać go 6 grudnia. To dzień, który ma w sobie coś tajemniczego. Wtedy bowiem przychodzi do ludzi św. Mikołaj.

pl.wikipedia.org

Gdy zbliża się 6 grudnia, sklepy prześcigają się w ofertach. Właśnie wtedy jest mnóstwo promocji, a supermarkety zwiększają swoje zyski o sto procent albo więcej. Mikołajki obrastają coraz bardziej komercją i mało kto pamięta, skąd wzięła się tradycja wręczania upominków w tym dniu, i kim tak naprawdę był św. Mikołaj.
Zdaniem prof. Edmunda Wnuka-Lipińskiego, socjologa, wiąże się to przede wszystkim z rozwojem społeczeństwa konsumpcyjnego. Choć trzeba przyznać, że paradoksalnie, w niektórych regionach protestanckich aspekt religijny mikołajek jest bardziej widoczny. Zgodnie z tradycją, 6 grudnia ludzie zapalają tam w domach świecę, która jest znakiem adwentowego oczekiwania. Świeca ta pozostaje w domach do Wigilii Bożego Narodzenia.

Przeczytaj także: Litania do św. Mikołaja

Nie można jednak zaprzeczyć, że także w naszym kraju, chociaż narasta proces komercjalizacji mikołajek, obchody te mają aspekty pozytywne. Są świętem, które przypomina o najbliższych, prezenty są przecież dowodem pamięci o tych, którym chcemy sprawić przyjemność. Czy prezent musi być wielki? Wiemy, że nie w cenie tkwi jego wartość, ale w „trafieniu” i w szczerości, z jaką go wręczamy. Tani drobiazg dany ochoczo może nieraz bardziej ucieszyć niż drogocenny podarek. Bo jest dowodem miłości, świadczy o tym, że ktoś kogoś kocha, że o nim pamięta. I to właśnie jest istota podarunku. - Aby mieć tego świadomość, trzeba wrócić do źródeł i przypomnieć sobie, kim był św. Mikołaj. I pamiętać, że liturgiczne wspomnienie św. Mikołaja jest początkiem oczekiwania na najważniejsze wydarzenie, które przypada 24 grudnia - uważa prof. Wnuk-Lipiński.

Bardzo popularny święty

Choć o Mikołaju świadectwa są skąpe, nie ulega wątpliwości, że jest to postać historyczna. - Wiadomo, że był w IV wieku biskupem w Azji Mniejszej, w miasteczku Myra - wyjaśnia ks. prof. Józef Naumowicz z UKSW, znawca pierwszych wieków chrześcijaństwa.

Najstarszy przekaz o Mikołaju głosi, że uratował on trzech niewinnie skazanych na śmierć rycerzy. Innym razem ocalił tonących żeglarzy. Zasłynął też z pomocy, jakiej udzielił ubogiemu mieszkańcowi miasta, którego córki nie mogły wyjść za mąż, gdyż nie było go stać na posag. Mikołaj podrzucił im wówczas ukradkiem większą sumę pieniędzy. - Stąd święty ten jawi się jako przykład chrześcijańskiej dobroci. Pozostała po nim pamięć, że czynił dobro bez rozgłosu, dyskretnie, bez afiszowania się i szukania własnej chwały - mówi ks. prof. Naumowicz. - Bezinteresowna miłość tego świętego pozostaje niezmiennie ponadczasowym i powszechnym symbolem chrześcijańskiej kultury. Warto o tym pamiętać, by nie skomercjalizować św. Mikołaja i nie zatrzymać się tylko na tym, co zewnętrzne, a co ma niewiele wspólnego z wielowiekową tradycją tego święta.

Wiara w św. Mikołaja zatem to wiara w ludzką dobroć i ludzką miłość. Także w Bożą dobroć i Bożą miłość. Dlatego św. Mikołaj trafia w dziesiątkę: w samą istotę chrześcijaństwa.
Zgodnie z tradycją, 6 grudnia to dzień śmierci św. Mikołaja. Najpierw jego kult rozwinął się w kręgu chrześcijaństwa wschodniego. Czczono go tam jako cudotwórcę i orędownika. Na Zachodzie był popularny od momentu, gdy w 1087 r. przeniesiono z Myry jego relikwie do Bari w Italii i gdy w XIII wieku pojawił się w szkołach zwyczaj rozdawania zapomóg i stypendiów pod patronatem św. Mikołaja.

W Polsce ślady kultu św. Mikołaja sięgają „Kazań |więtokrzyskich”. Najstarsza zachowana modlitwa do tego świętego pochodzi z modlitewnika króla Zygmunta I. Dziś na terenie Polski znajduje się 327 kościołów pod wezwaniem św. Mikołaja - zajmuje on jedno z głównych miejsc na liście świętych patronujących polskim parafiom. Św. Mikołaj jest czczony nie tylko w kościele katolickim - prawosławie oddaje mu jeszcze większy kult, niemal na równi z Matką Bożą i Apostołami.
Cześć dla tej postaci wykracza nawet poza granice świata chrześcijańskiego. Znają ją niektóre plemiona muzułmańskie Bliskiego Wschodu, jak też ludność buddyjska zamieszkująca Syberię.

Mikołaj niejedno ma imię

Szerzący się tak powszechnie kult św. Mikołaja pokazuje, że Mikołaj niejedno ma imię. Postać ta bowiem jest inspiracją do działalności charytatywnej, jaką podejmują organizacje dobroczynne, na przykład fundacje - a wśród nich „Pro Bono”, działająca przy warszawskim kościele akademickim św. Anny. Jej członkowie przebierają się 6 grudnia za św. Mikołaja, by rozdawać w tym dniu prezenty dzieciom z kilku domów dziecka. Jest do tego potrzebna cała procedura. Najpierw ks. Bogdan Bartołd, prezes Fundacji, prosi maluchy z domów dziecka w Białołęce, Olecku, Międzylesiu i Brwinowie, aby napisały w listach, co chciałyby otrzymać na święta. Dzieci czynią to chętnie. Proszą o różne rzeczy: maskotki, farby, słodycze czy ubranka. Adresatem listów zawsze jest św. Mikołaj, czyli... ten, kto w akademickim kościele św. Anny przyjdzie po Mszy św. do zakrystii i zobowiąże się do spełnienia jakiegoś jednego życzenia, a więc do przygotowania paczki. W kolejne niedziele księża przypominają w ogłoszeniach, że w zakrystii czekają listy od dzieci. I Mikołajów zgłasza się zwykle dwa razy więcej, niż zebrano listów. A listów jest kilkaset. A potem zakrystia powoli zapełnia się pięknymi pakunkami.

Mikołaj ma w swoje święto dużo pracy, gdyż obdarowuje nie tylko dzieci. Kolejka dorosłych, doświadczonych życiem ludzi, z utęsknieniem czeka na niego co dzień w jadłodajniach Caritas w całej Polsce. Także w innych punktach Caritas: świetlicach, domach opieki, hospicjach. Tam Mikołajów nie brakuje, choć trudno ich zauważyć. Działają skrycie, po cichu, nie reklamują się w gazetach, telewizji czy na billboardach. - Bo Mikołaj niejedno ma imię - komentuje ks. prał. Krzysztof Ukleja, dyrektor Caritas Diecezji Warszawsko-Praskiej. - Mieć w sobie coś ze św. Mikołaja to prawdziwe powołanie człowieka. Bo w życiu chodzi przecież o to, aby po prostu być dobrym.
Współczesnym Mikołajom nie brakuje też oryginalnych pomysłów. Proboszcz na warszawskich Bielanach np., znany ks. Wojciech Drozdowicz, przed dwoma lata wymyślił niezwykły prezent na św. Mikołaja dla rodziny Mrzygłodów z Lubelszczyzny, która ma jedenaścioro dzieci. Postanowił kupić im... krowę. I zorganizował zbiórkę pieniędzy w jedną z niedziel. Ludzie okazali się tak hojni, że zebrane środki wystarczyły nie tylko na kupno krowy, ale też na zbudowanie obórki dla tego pożytecznego zwierzęcia. Teraz, dzięki jednorazowej akcji, dzieci z tej rodziny mogą pić mleko na śniadanie każdego dnia. Do ks. Drozdowicza zaś przyszedł list z podziękowaniami: „Dzieci bardzo się cieszą z krowy, za co bardzo gorąco dziękujemy...”.

Przy okazji mikołajek warto też pamiętać, że Mikołaj jest świętym, do którego od początku modlono się o pomoc w różnych sprawach. W średniowieczu zaliczano go nawet do rzędu tzw. czternastu orędowników, niosących szczególną pomoc. Był opiekunem ludzi igrających z niepewnością: żeglarzy, myśliwych. Jego kapliczki stawiano nad brzegami morza, przy drogach, przy wejściach do lasu. Kościół św. Mikołaja w Myrze natomiast, w którym są relikwie i grób Mikołaja, był jednym z najbardziej znaczących sanktuariów w cesarstwie bizantyńskim.
Teraz relikwie św. Mikołaja znajdują się w Bari, na południu Włoch.

Ks. Józef Naumowicz - profesor UKSW, znawca pierwszych wieków chrześcijaństwa

Znaczące jest, dlaczego Mikołaj zdobył tak wielką sławę. W jego żywotach nie ma bowiem jakiegoś momentu heroicznego: nie był bohaterem bitew czy też obrońcą miasta. Nie słyszymy o jego surowej ascezie i umartwieniach. Nie poniósł męczeństwa (chociaż cierpiał w czasie prześladowań na początku IV wieku, za Dioklecjana), nie założył żadnego zakonu, który przetrwałby wieki. Również liczne cuda, obecne też u tylu innych świętych, nie były decydujące w rozwoju jego kultu. W jego żywotach podkreślano przede wszystkim fakt, że świadczył dobro innym ludziom. Zasłynął po prostu z dobroci. I to dobro czynił w specjalny sposób. Pozostała po nim pamięć, że czynił je bez rozgłosu, dyskretnie, bez afiszowania się i szukania własnej chwały. Starał się działać anonimowo, nie pokazując, że to on świadczy dobro. Z pewnością pamiętał o słowach Jezusa, który mówiąc o jałmużnie, podkreślał, iż ważne jest to, aby nie oczekiwać wdzięczności na ziemi i nie czynić dobra jedynie po to, by być podziwianym. Jest to istotna ewangeliczna zasada: „Kiedy zaś ty dajesz jałmużnę, niech nie wie lewa twoja ręka, co czyni prawa, aby twoja jałmużna pozostała w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie” (Mt 6, 3-4). Stąd właśnie naśladujemy św. Mikołaja, podsuwając anonimowo podarki swoim najbliższym, zwłaszcza dzieciom.

Przez wieki Mikołaj był nie tylko patronem dobrych czynów, ale wielkim świętym, otaczanym czcią. Do niego modlono się w różnych potrzebach i w różnych niebezpieczeństwach. Ponadto jego grób w Myrze w Azji Mniejszej, gdzie wcześniej Mikołaj był biskupem i potem został tam pochowany, był jednym z najbardziej znaczących sanktuariów na Wschodzie. Przychodzono tam, by się modlić, prosić o pomoc, a także by wziąć ze sobą niezwykły płyn, jaki zbierał się przy grobie świętego. Płyn ten, zwany też „manną św. Mikołaja”, zabierano do domu jako środek leczniczy.

W XI wieku, gdy Myra była już pod panowaniem tureckim i trudno było tam pielgrzymować, żeglarze z włoskiego Bari wykradli relikwie Mikołaja - odtąd to miasteczko na południu Italii stało się wielkim sanktuarium, do którego ciągnęły pielgrzymki. Bo święci są dla nas wzorem miłości, ale też wstawiają się za nami w niebie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

W niedzielę 8 grudnia 2019 r. świętujemy uroczystość Niepokalanego Poczęcia NMP

2019-12-07 12:42

BPKEP / Warszawa (KAI)

W dniu 8 grudnia 2019 r. w kalendarzu liturgicznym Kościoła Powszechnego wypada zbieżność II niedzieli Adwentu i uroczystości Niepokalanego Poczęcia NMP. Dla dobra duchowego wiernych należy zachować w dniu 8 grudnia 2019 r. świętowanie uroczystości Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny – czytamy w dekrecie przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski abp. Stanisława Gądeckiego.

Niepokalana wg. bł. Urszuli Leduchowskiej/fot. Graziako

Publikujemy pełną treść dekretu:

Warszawa, dnia 26 kwietnia 2018 roku

DEKRET

W dniu 8 grudnia 2019 r. w kalendarzu liturgicznym Kościoła Powszechnego wypada zbieżność II niedzieli Adwentu i uroczystości Niepokalanego Poczęcia NMP.

Konferencja Episkopatu Polski, na mocy dyspensy udzielonej przez Kongregację ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów dekretem z dnia 9 kwietnia 2013 r. (Prot. 39/13/L), postanowiła podczas 378. Zebrania Plenarnego w Warszawie dnia 14 marca 2018 r., aby dla dobra duchowego wiernych zachować w dniu 8 grudnia 2019 r. świętowanie uroczystości Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny.

Celebrację sprawuje się w kolorze białym, z użyciem tekstów z uroczystości, z uwzględnieniem zaleceń wymienionych w piśmie przewodnim Prefekta Kongregacji, polecającym, aby w dniu tym nie pomniejszyć znaczenia czasu Adwentu:

a) drugie czytanie mszalne bierze się II niedzieli Adwentu;

b) w homilii należy nawiązać do trwającego okresu liturgicznego;

c) w modlitwie powszechnej należy użyć przynajmniej jednego wezwania nawiązującego do okresu Adwentu;

d) w miejsce zwykłej oracji końcowej modlitwy powszechnej należy użyć kolekty II niedzieli Adwentu.

Postanowienie obejmuje wszystkie Msze odprawiane tego dnia w Kościele polskim (z udziałem ludu lub bez udziału ludu), a także oficjum Liturgii Godzin (wieczorem 7 grudnia należy użyć oficjum I Nieszporów uroczystości Niepokalanego Poczęcia NMP oraz Komplety po I Nieszporach).

Zgodnie z objaśnieniem Kongregacji i duchem dyspensy, która zezwala na nieprzenoszenie tej uroczystości w Polsce na następny dzień, następujący poniedziałek 9 grudnia 2019 r. ma rangę dnia powszedniego w Okresie Adwentu (Poniedziałek II tygodnia Adwentu).

Niech Niepokalana Matka Chrystusa i Kościoła będzie nieustanną przewodniczką w adwentowym czasie przygotowań do Uroczystości Narodzenia Słowa Bożego.

+ Stanisław Gądecki

Arcybiskup Metropolita Poznański

Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski

Wiceprzewodniczący Rady Konferencji Episkopatów Europy (CCEE)

Warszawa, dnia 26 kwietnia 2018 roku

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem