Reklama

Z wizytą w parafii

Tu żyją sprawami Boga i Ojczyzny

Agnieszka Małecka, ks. Tomasz Opaliński
Edycja płocka 41/2005

16 września bp Stanisław Wielgus wizytował parafię pw. św. Marii Magdaleny i św. Kazimierza w Szydłowie. Pierwsza wzmianka o Szydłowie pochodzi z lat 1412-23. Parafia powstała najprawdopodobniej pod koniec XVI w., zaś pierwsza wzmianka o kościele pochodzi z 1471 r. Na mapie Mazowsza z 1578 r. zaznaczone jest Szydłowo z kościołem, a inne dokumenty z 1598 r. mówią o kościele pw. św. Małgorzaty.

Parafia pw. św. Marii Magdaleny i św. Kazimierza w Szydłowie

Patroni parafii: św. Maria Magdalena i św. Kazimierz
Tytuł kościoła: kościół parafialny pw. św. Marii Magdaleny
Dekanat: mławski
Miejscowości: Gednia, Krzywonoś, Marianowo, Nosarzewo Borowe, Nosarzewo Nowe, Nosarzewo Polne, Pawłowo, Szydłowo, Szydłówek
Proboszcz: ks. kan. Andrzej Skorłutowski
Katecheci: Marta Stachelska, Henryk Kuciejczyk
Zakrystian: Rafał Kubik
W parafii działają: parafialna rada gospodarcza, parafialna rada duszpasterska, Akcja Katolicka, ministranci i lektorzy, schola, koła Żywego Różańca (6) i Jasnogórska Rodzina Różańcowa, asysta procesyjna, zespół charytatywny, koło misyjne, Papieskie Dzieło Misyjne Dzieci, koło biblijno-liturgiczne, szkolne koło różańcowe, klub sportowy
Współpracują z parafią: Ochotnicza Straż Pożarna w Szydłowie i Nosarzewie Borowym
Msze św. w niedzielę: 8.30, 10.00, 11.30

Pierwszy kościół był drewniany, drugi, również drewniany, spłonął w czasie najazdu Szwedów w poł. XVII w., a zbudowana ok. 1740 r. trzecia świątynia krótko służyła parafianom. Po jej rozbiórce czwarty, drewniany kościół z 1838 r. został spalony podczas wydarzeń związanych z powstaniem styczniowym w 1863 r. Obecną, murowaną świątynię wybudowano w latach 1872-84 staraniem ks. Bonifacego Kulasińskiego, a konsekrował ją w 1885 r. sufragan płocki bp Henryk Kossowski. W tym roku przypada więc jubileusz 120-lecia konsekracji parafialnego kościoła.

Charakterystyka parafii i duszpasterstwo

Niemal wszyscy mieszkańcy parafii Szydłowo są katolikami, tylko trzy zamieszkałe na terenie parafii osoby należą do innych wspólnot religijnych. Na Msze św. niedzielne uczęszcza systematycznie ok. 650-700 osób, w tym ok. 140 dzieci (czyli 70%). W czasie rekolekcji adwentowych i wielkopostnych ok. 80% parafian przystępuje do sakramentu pojednania. Komunii św. w ub.r. udzielono 27 tys.
Wierni praktykują pierwsze piątki i soboty miesiąca oraz procesje eucharystyczne w pierwszą niedzielę miesiąca. Owocem peregrynacji obrazu Jezusa Miłosiernego jest nabożeństwo do Miłosierdzia Bożego i Koronka, odmawiana w każdy piątek. Na Drogę Krzyżową i Gorzkie Żale przychodzi ok. 150 osób. Na Różaniec w październiku uczęszcza ok. 100 osób, na nabożeństwa majowe ok. 50, ale we wszystkich wioskach parafianie śpiewają nabożeństwo majowe przy figurkach. Na przełomie maja i czerwca w każdej wiosce odbywa się poświęcenie pól. Co roku wiosną lub jesienią organizowana jest pielgrzymka do Lichenia lub Częstochowy, a młodzież bierze udział w diecezjalnej pielgrzymce do Rostkowa.
Na terenie parafii są dwie szkoły podstawowe: w Szydłowie i Nosarzewie Borowym oraz Gimnazjum Publiczne w Szydłowie. Doskonała współpraca szkół z parafią przejawia się m.in. we wspólnym organizowaniu wielu uroczystości religijno-patriotycznych. Oprócz katechezy szkolnej raz w miesiącu prowadzona jest też katecheza parafialna, w ramach której m.in. uczniowie klas pierwszych gimnazjum odprawiają pierwsze piątki miesiąca.

Grupy duszpasterskie

Wspólnota parafialna może poszczycić się jedenastoma grupami o zróżnicowanych charyzmatach. Jak niemal w każdej parafii, tak i tu grupą doradczą w sprawach materialnych jest dla Księdza Proboszcza rada gospodarcza (pięcioosobowa). Z kolei rada duszpasterska pomaga w animowaniu życia duszpasterskiego. Rada skupia dziesięć osób, w tym katechetów i przedstawicieli innych grup. Członkowie rady angażują się w przygotowanie dekoracji w kościele, ołtarzy w uroczystość Bożego Ciała oraz innych corocznych obchodów.
Rada organizuje także Msze św., np. z okazji narodowych rocznic czy też zbiórkę pieniędzy w Dniu Papieskim na fundusz stypendialny.
Dziesięć osób liczy także szydłowskie koło Akcji Katolickiej. Oprócz pogłębiania formacji wewnętrznej poprzez spotkania i modlitwę jego członkowie są także współorganizatorami festynów i zabaw świątecznych tzw. choinki dla najmłodszych czy festynu na 1 czerwca, a w maju tego roku w czasie jednego z festynów propagowali ideę trzeźwości.
Na pomocy najbiedniejszym i potrzebującym koncentruje się parafialny zespół charytatywny, do którego należy sześć osób. Zespół włącza się we wszelkie akcje ogólnopolskie: rozprowadzanie świec Wigilijnego Dzieła Pomocy Dzieciom oraz wielkanocnych chlebów miłości, rokrocznie przygotowuje też dzieci do wyjazdu na letni wypoczynek.
W służbie ołtarza pozostaje 29 ministrantów i 4 lektorów. Przed większymi uroczystościami pogłębiają znajomość liturgii i Pisma Świętego. Dbają nie tylko o swą kondycję duchową, ale i fizyczną, czego potwierdzeniem było zdobycie pierwszego miejsca w Dekanalnym Turnieju Piłki Nożnej Ministrantów w 2004 oraz 2005 r.
Uroczystości liturgiczne uświetnia asysta procesyjna, licząca 21 osób. Cieszy fakt, że zaczynają się do niej przyłączać także młodzi. „Nie mamy systematycznie organizowanych spotkań, staramy się jednak przed każdymi świętami i związanymi z nimi procesjami przygotować, odświeżyć czy też przystroić chorągwie, feretrony, obrazy czy różaniec” - opowiadali o swej działalności.
Liturgię uświetnia też schola „Harfa”, która działa w Szydłowie od 13 lat. Tworzy ją 17 dziewcząt i 2 chłopców odpowiedzialnych za akompaniament i obsługę techniczną oraz dwoje opiekunów. „Harfa” bierze także udział w konkursach, m.in. w roku 2000 schola zajęła trzecie miejsce w II Powiatowym Dziecięcym Konkursie Piosenki Religijnej w Mławie w kategorii zespołów gimnazjalnych.
Charyzmat modlitwy różańcowej pielęgnują koła Żywego Różańca, których jest w tej wspólnocie parafialnej 6. 89 osób spośród ich członków należy jednocześnie do Jasnogórskiej Rodziny Różańcowej. Obok tradycyjnych trzech części Różańca, odmawiają także tajemnice światła ustanowione przez Jana Pawła II.
W szydłowskiej parafii regularnie na różańcu modli się także grupa dzieci, a to dzięki istniejącemu od 3 lat szkolnemu kółku różańcowemu, skupiającemu uczniów Szkoły Podstawowej w Nosarzewie Borowym. Należy do niego 36 uczniów z klas: IV, V i VI, a jego opiekunką jest katechetka Marta Stacherska.
W parafii istnieje koło biblijno-liturgiczne, które skupia 18 młodych osób. Jego opiekunem jest katecheta Henryk Kuciejczyk. Na spotkaniach uczestnicy analizują fragmenty Biblii, uczą się właściwej intonacji, akcentu i dykcji. Jedna z dziewcząt należących do koła weszła do finału Diecezjalnego Konkursu Biblijnego. Część liturgiczna koła opracowuje i realizuje komentarze, czytania oraz modlitwę wiernych.
Głównym celem działalności koła misyjnego dzieci jest wspieranie misjonarzy codzienną modlitwą i drobną ofiarą. Opiekunem tego koła, liczącego 24 uczniów, jest również katecheta Henryk Kuciejczyk. „Przeprowadziliśmy na terenie szkoły zbiórkę makulatury i puszek na cele misyjne. W Tygodniu Misyjnym odmawiamy Różaniec w intencji misji. W święto patronalne misjonarzy (Trzech Króli) bierzemy czynny udział w Eucharystii. W czasie Wielkiego Postu organizujemy Misyjną Drogę Krzyżową, a w Wielki Piątek adorujemy grób Jezusa” - mówili o swej pracy uczniowie z koła.
Oprócz wspomnianych grup z parafią w Szydłowie współpracują strażacy i Klub Sportowy. Ten ostatni skupia dziesięciu członków. Ksiądz Proboszcz udostępnił Klubowi pomieszczenia, dzięki temu jego młodzi parafianie mogą uprawiać ćwiczenia kulturystyczne i gimnastykę. „Dzięki sportowi - zapewniali w sprawozdaniu - jesteśmy nie tylko sprawniejsi fizycznie, ale także możemy zagospodarować nasz czas, budować charakter i silną wolę”.
W życie parafialne włącza się OSP z Szydłowa. „Naszą obecnością - mówił jej przedstawiciel - staramy się uświetniać święta kościelne. Najważniejszym naszym zadaniem jest pełnienie warty przy Bożym grobie w Wielką Sobotę. Ponadto podczas procesji nosimy baldachim i wspieramy księdza, który niesie Najświętszy Sakrament. Zawsze jesteśmy gotowi do pomocy w parafii i przy kościele”.

Reklama

Dokonania materialne

„Pod względem materialnym moi parafianie żyją skromnie - mówił w swoim wizytacyjnym sprawozdaniu Ksiądz Proboszcz. - Dużo jest u nas bezrobotnych, czasami jedynym źródłem utrzymania jest emerytura dziadków. Jednak choć mają niewiele, potrafią podzielić się przysłowiowym groszem na utrzymanie kościoła i parafii”.
Owocem tego materialnego zaangażowania się parafian stało się w ciągu ostatnich 5 lat, jakie minęły od poprzedniej wizytacji: pomalowanie elewacji kościoła, częściowa naprawa rynien na kościele i plebanii, zainstalowanie alarmu w kościele, pomalowanie dachu zakrystii, dachu starej i nowej plebanii oraz budynku gospodarczego, renowacja zabytkowej chrzcielnicy, zakup 7 nowych pieców elektrycznych do kościoła i doprowadzenie do nich nowej instalacji elektrycznej, przeprowadzenie remontu niegrających od ponad 20 lat organów piszczałkowych oraz częściowy remont mieszkania dla organisty.
W tym czasie przeprowadzono także remont zakrystii i odnowiono parkiet w prezbiterium, odnowiono wszystkie drzwi, konfesjonały i schody na chór, naprawiono kilkanaście uszkodzonych stałych ławek w kościele, zakupiono 9 dębowych ławek dla dzieci, na plebanii wymieniono 7 okien i dwoje drzwi balkonowych, położono płytki na tarasie i schodach wejściowych, przeprowadzono remont kuchni. Do kościoła zakupiono kilka ornatów, trzy kapy, dwie chorągwie pogrzebowe, bieliznę kielichową i wiele innych szat liturgicznych, a wieś Marianowo ufundowała chorągiew procesyjną.

Przebieg wizytacji

Wizytację w Szydłowie rozpoczęło spotkanie Biskupa Wielgusa z przedstawicielami władz samorządowych i oświatowych gminy, natomiast o godz. 11.00 w kościele na Pasterza diecezji czekały już grona pedagogiczne i licznie zgromadzeni uczniowie trzech szkół, znajdujących się na terenie parafii: Szkoły Podstawowej im. 49. Pułku Piechoty w Szydłowie, Szkoły Podstawowej w Nosarzewie Borowym i Gimnazjum Publicznego im. 79. Pułku Piechoty Strzelców Słonimskich w Szydłowie.
„Mimo wszystkich trudności, mimo kłopotów materialnych, mimo biedy w wielu rodzinach jesteście naprawdę szczęśliwym pokoleniem, bo żyjecie w wolnym kraju, bo możecie wszystko - powiedział Ksiądz Biskup, zwracając się do społeczności szkolnych. - Przed wami, młodymi ludźmi, jest taki wachlarz możliwości. Możecie zostać wielkimi ludźmi, profesorami uniwersytetów, artystami, jeśli ktoś jest zdolny i będzie pracował; bo jest ogromnie ważne, by wykorzystać swoje zdolności, to, co nam Pan Bóg dał. Tylko trzeba je w sobie odkryć.
Pamiętajcie, że sukces jest zawsze, oprócz zdolności, wynikiem ciężkiej pracy, dyscypliny, metody. Dlatego zwracam się do dzieci i młodzieży, byście szanowali i kochali szkołę, byście szanowali swoich nauczycieli i wychowawców, bo oni chcą dla was dobrze. Dlatego poważnie potraktujcie lekcje szkolne i naukę. Bo od tego będzie zależało, kim będziecie w życiu”.
Po spotkaniu wszyscy udali się na cmentarz, by pomodlić się przy grobach patronów szkół i za zmarłych parafian. I tu uczniowie okazali wielki hart ducha, bo mimo rzęsistego deszczu stawili się w komplecie.
W dalszej części wizytacji Ksiądz Biskup spotkał się z chorymi: ze starszą kobietą i dziewczynką chorą na porażenie nerwowe. O godz. 15.30 w kościele sprawozdania ze swojej działalności składali Księdzu Biskupowi przedstawiciele grup parafialnych. Wizytację zakończyła uroczysta Msza św. ingresowa, podczas której bp Stanisław udzielił sakramentu bierzmowania przygotowanej do tego młodzieży.

Reklama

Św. Ojciec Pio – czciciel Maryi

2018-05-09 10:18

Biuro Prasowe Zakonu Braci Mniejszych Kapucynów Prowincja Krakowska
Niedziela Ogólnopolska 19/2018, str. 8-9

Synowskie oddanie św. Ojca Pio Matce Bożej jest znane. Święty Stygmatyk już w dzieciństwie codziennie odwiedzał „Matkę Bożej Wolności”, Patronkę Pietrelciny – miasta jego urodzenia. Tkliwą pamięć o Matce Bożej pielęgnował aż do czasu swojego odejścia do domu Ojca. 23 września 2018 r. przypada 50. rocznica jego śmierci

Biuro Prasowe OFMCap-Krka
Ojciec Pio miał swoje osobiste, pełne czułości zwroty, którymi odnosił się do swojej „Mateczki”, „Mateńki”, „Kochanej Matki”, „Pięknej Matki”, „Najbardziej Świętej Matki”

Ojciec Pio miał swoje osobiste, pełne czułości zwroty, którymi odnosił się do swojej „Mateczki” , „Mateńki”, „Kochanej Matki”, „Pięknej Matki”, „Najbardziej Świętej Matki”. Wspaniałym przykładem przeżywania bliskiej zażyłości z Matką Bożą jest ekstaza 30 listopada 1911 r., zanotowana przez o. Agostino, w której św. Ojciec Pio zwraca się do niebieskiej Matki: „Twoje oczy są wspanialsze od słońca..., jesteś piękna, kochana Matko, jestem dumny, że Cię kocham..., a więc pomóż mi...”. Nieco później w tym samym uniesieniu duchowym dodaje: „Och, jesteś piękna... śmiejesz się? Nie szkodzi... Jesteś piękna!...”.

Miłość do Maryi – drogowskaz, siła i lek

Być może trudno nam sobie wyobrazić śmiejącą się Matkę Bożą, lecz Jej uśmiech był wyrazem szczęścia i radości ze spotkania z kochającym synem. Jak wielka to była miłość i jakże pokorna, świadczą słowa świętego: „Chciałbym kochać Maryję tak, jak na to zasługuje. Pamiętajmy jednak i o tym, że wszyscy święci i Aniołowie razem wzięci nie potrafią godnie kochać i czcić Matki Bożej”.

Miłość Ojca Pio do Maryi naznaczyła jego duchowość – zarówno kapłańską, jak i zakonną, była wtopiona w całe życie świętego, była jego drogowskazem, siłą, radością, wsparciem, lekiem i uzdrowieniem w chorobie, a także Towarzyszką w umieraniu. Św. Ojciec Pio zachęcał wszystkich, aby podążali za Matką Kościoła, dlatego radził: „Niech Najświętsza Dziewica, która była pierwsza w zachowaniu Ewangelii w całej jej doskonałości i w całej jej surowości, zanim została napisana, otrzyma dla nas tę łaskę i pobudzi nas, abyśmy chodzili w Jej bezpośredniej bliskości. Musimy czynić wielki wysiłek, aby naśladować niezmiennie tę błogosławioną Matkę, aby iść blisko Niej, od czasu gdy nie ma innej drogi życia, z wyjątkiem drogi, którą szła nasza Matka. Nie odmawiajmy przyjęcia tej drogi my, którzy chcemy dojść do jej końca”.

Biuro Prasowe OFMCap-Krka

Miłosierdzie dla dusz czyśćcowych

Doświadczenia bliskości Maryi i zażyłości z Nią znajdujemy w świadectwach spisanych przez współbraci Ojca Pio z Zakonu Braci Mniejszych Kapucynów. Brat Carmelo da San Giovanni in Galdo wspominał: „Podczas wieczornego oficjum, gdy czytał modlitwę do Matki Bożej, wzruszał się do łez. Tego wieczoru jego głos, w czasie przerywanej wciąż modlitwy, był niezwykły. Był tak wyraźnie poruszony, że z trudem kontynuował modlitwę, a jego wzruszenie udzieliło się obecnym na uroczystości. Na nic się zdały jego starania, by rzekomymi atakami kaszlu ukryć swoją żarliwą miłość do Matki Bożej, która wiele razy, jak twierdził, «ratowała go od piekła, na które zasługiwał».

Wieczorem 15 lipca 1959 r. św. Ojciec Pio był chory i znajdował się w swojej celi klasztornej, podczas gdy w kościele zgromadzili się jego synowie i córki duchowe. Przemówił do nich przez megafon: «Pamiętajmy o tym, że jutro jest święto Matki Bożej Szkaplerznej, będącej szczególną opiekunką dusz czyśćcowych. Polecajmy tej drogiej Matce święte dusze w czyśćcu. Któż z nas nie ma tam swoich bliskich i kto wie, jak wielu z nich cierpi tam może – a nawet z pewnością – także przez nas... Prośmy Mamę, aby przyszła im z pomocą, łagodząc ich cierpienia i chłodząc dręczący ich płomień. Jeżeli my będziemy miłosierni w stosunku do nich, jeżeli – nie daj Bóg! – i my będziemy musieli pójść do czyśćca, Pan Bóg sprawi, iż pojawią się inni, którzy pomogą z kolei nam»”.

Matka, która nigdy nie opuszcza

Jest wiele opowieści, w których widzimy potęgę orędownictwa Matki Bożej oraz powierzania Jej macierzyńskiej opiece wszystkich proszących Ojca Pio o wstawiennictwo. Święty Stygmatyk zawsze pukał do Serca Maryi, aby otrzymać łaskę, o którą prosił. Zwykle też odpowiadał tym, którzy prosili go o modlitwę: „Będę prosić Matkę Bożą” i zachęcał: „Módlmy się żarliwie, zgodnie i ufnie, cierpliwie czekając, aby Pan Bóg i Najświętsza Panna, Jego Matka, odpowiedzieli na nasze modlitwy (...). Bądźmy wierni i wytrwali, a Najświętsza Panienka nie będzie mogła pozostać głucha na modlitwy swoich dzieci (...). Jeśli wytrwamy, to Matka nie pozostanie nieczuła na nasze lamenty”.

Doświadczenie orędownictwa Matki Bożej starał się przekazywać wszystkim, którzy stali się jego duchowymi synami i córkami. Do Józefiny Morgery napisał: „Pamiętaj, że oprócz tego nieodłącznego towarzysza jest również Ta, która kształtuje całą radość naszego serca. Jest Maryja, Matka Jezusa i Matka nasza. Pan Bóg dobroci zechciał dać nam – w porządku duchowym – tak bardzo czułą Matkę, która ciągle czuwa nad naszym zbawieniem. Tak, moja dobra Córko, rozszerzaj coraz bardziej Twe serce na zaufanie tej najukochańszej Matce, która służy nam nie tylko jako więź zjednoczenia z Panem Bogiem, jako więź dobroci, ale także jeszcze jako Pośredniczka, która stała się jakby Środkiem obrony przed wrogami naszego zbawienia. Odwagi więc i ciągle do przodu, ponieważ jeśli wróg nie śpi, aby nas zgubić, to ta błogosławiona Matka nie opuszcza nas ani na moment”.

Święty od Różańców

We fragmencie dziennika z 1929 r. św. Ojciec Pio wymienia swoje codzienne pacierze. W zapisie o medytacjach i nowennach jest także taka notatka: „Codziennie nie mniej niż całych pięć Różańców”. Św. Ojciec Pio wyrażał swoją wielką, czułą miłość do Matki Bożej przez odmawianie Różańca. Z różańcem w dłoniach i z imieniem Maryi na ustach odszedł po wiekuistą nagrodę. Był określany jako „żyjący różaniec”, to znaczy, że każdy dzień jego życia oplatało niekończące się odmawianie „Zdrowaś Maryjo”. Na pytanie swego przełożonego, ile Różańców odmówił w ciągu dnia, odpowiedział: „Muszę powiedzieć prawdę mojemu superiorowi. Odmówiłem mniej więcej trzydzieści; raczej więcej”.

Ktoś zwrócił się do świętego z prośbą: „Ojcze, daj nam jakąś radę, podaj wskazania”. Św. Ojciec Pio odpowiedział: „Kochajcie Maryję i starajcie się, by Ją kochano. Odmawiajcie zawsze Jej Różaniec i czyńcie dobro. Dzięki tej modlitwie szatan spudłuje swe ataki i będzie pokonany, i to zawsze. Jest to modlitwa do Tej, która odnosi triumf nad wszystkim i nad wszystkimi”.

Dwa dni przed śmiercią św. Ojciec Pio powtórzył jeszcze raz tę myśl: „Kochajcie Matkę Najświętszą; czyńcie wszystko, by Ją kochano. Odmawiajcie Różaniec, odmawiajcie go zawsze, róbcie to tak często, jak tylko to jest możliwe”.

Ojciec Pio podjął zaproszenie Pana Jezusa, by być człowiekiem nieustannej modlitwy, dlatego jego Różaniec nigdy nie ustawał. Święty od Różańców, święty naznaczony stygmatami, święty od cudów, święty naszych czasów, święty przez krew, święty, dla którego Msza św. była największym przeżyciem: oto Ojciec Pio.

To dlatego posiał Różaniec w sercach swoich dzieci duchowych, a tym, którzy go dziś szukają, ukazuje się z różańcem w ręku. Takiego zapamiętali go najbliżsi: siedzącego w chórze zakonnym naprzeciw mozaiki głównego ołtarza sanktuarium, niezmiennie z różańcem w ręku; lekko się kołysząc, przesuwał jego paciorki palcami. Jeśli zaś chodzi o czas potrzebny do odmówienia tylu Różańców dziennie, to odpowiedź jest prosta. Ojciec Pio nieraz się zwierzał, że może wykonywać trzy czynności naraz: modlić się, spowiadać i odbywać podróże.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

15 tysięcy żołnierzy modliło się w Lourdes o pokój na świecie!

2019-05-25 21:12

Agata Pieszko

Zakończyła się 61. Międzynarodowa Pielgrzymka Wojskowa do Lourdes, podczas której 15 tysięcy żołnierzy modliło się o pokój na świecie. Pielgrzymka trwała od 17 do 19 maja, jednak grupa polskich żołnierzy, licząca 180 osób, rozpoczęła swoją podróż już 12 maja. Wśród pielgrzymów z Polski znalazła się 30-osobowa reprezentacja podchorążych z Duszpasterstwa Akademickiego „Nieśmiertelni” Akademii Wojsk Lądowych na czele z kapelanem ks. kpt. Maksymilianem Jezierskim. Żołnierze z Wrocławia połączyli się z resztą pielgrzymów w koszarach 23 Śląskiego Pułku Artylerii w Bolesławcu, skąd wyruszyli autokarem w stronę Lourdes.

Archiwum DA Nieśmiertelni

Hasem tegorocznej 61. Międzynarodowej Pielgrzymki Wojskowej były słowa „Szukaj pokoju i dąż do niego” (Ps 34, 15), przypominające o darze zgody jako bożym błogosławieństwie.

– Celem pielgrzymki była modlitwa o pokój na świecie. W tej niezwykłej modlitwie wzięło udział ok. 15 tys. żołnierzy z całego świata. Oprócz fenomenalnych duchowych przeżyć doświadczyliśmy niezapomnianej przygody związanej z poznaniem żołnierzy z innych krajów. Mogliśmy zwiedzić także wiele ciekawych miejsc. Wróciliśmy do Wrocławia umocnieni w wierze oraz z pogłębioną świadomością odpowiedzialności za utrzymanie pokoju na świecie. Zobaczyliśmy, że armie są w stanie rozmawiać ze sobą w zgodzie i walczyć razem w słusznej sprawie. Po tym wyjeździe możemy z pełnym przekonaniem powiedzieć, że jesteśmy dumni z tego, że jesteśmy żołnierzami Wojska Polskiego – mówi ks. kpt. Maksymilian Jezierski, kapelan Akademii Wojsk Lądowych

Podchorąży z Duszpasterstwa Akademickiego „Nieśmiertelni” wrócili do Wrocławia 23 maja.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem