Reklama

Oświęcim: apel przed 78. rocznicą śmierci św. Maksymiliana Kolbego

2019-07-30 13:35

rk / Oświęcim (KAI)

Archiwum

O respektowanie „modlitewno-martyrologicznego” charakteru uroczystości 78. rocznicy śmierci o. Maksymiliana Marii Kolbego oraz uszanowanie Miejsca Pamięci zaapelowali organizatorzy rocznicowych obchodów – proboszcz oświęcimskiej parafii oraz gwardian klasztoru franciszkanów konwentualnych w Harmężach. Rocznica śmierci franciszkanina przypada 14 sierpnia.

Tego dnia przy bloku 11, w którym mieściło się obozowe więzienie i w którym zamordowano zakonnika, odprawiona zostanie Msza św. pod przewodnictwem metropolity krakowskiego abp. Marka Jędraszewskiego w koncelebrze z biskupem pomocniczym diecezji bielsko-żywieckiej Piotrem Gregerem.

„Wszyscy uczestnicy tej uroczystości powinni respektować jej modlitewno-martyrologiczny charakter, a także uszanować powagę samego miejsca. Wobec powyższego, nie zabieramy ze sobą jakichkolwiek transparentów ani flag na drzewcach (ze względów bezpieczeństwa)” – napisali we wspólnym komunikacie proboszcz parafii pw. św. Maksymiliana Męczennika w Oświęcimiu ks. Mariusz Kiszczak oraz proboszcz parafii pw. Matki Bożej Niepokalanej oraz gwardian klasztoru w Harmężach o. Piotr Cuber OFMConv.

Obchody 78. rocznicy śmierci św. Maksymiliana Marii Kolbego rozpoczną się wczesnym rankiem 14 sierpnia w Centrum św. Maksymiliana w Harmężach koło Oświęcimia. Uroczystości zainauguruje poranne nabożeństwo upamiętniające przejście o. Kolbego z tego świata do nieba – „Transitus św. Maksymiliana”.

Reklama

Po nabożeństwie wyruszą dwie pielgrzymki do byłego niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz: z Centrum w Harmężach i z kościoła św. Maksymiliana Kolbego w Oświęcimiu. Grupy spotkają się razem przy obozowej bramie z napisem „Arbeit macht frei” w byłym obozie, skąd wspólnie przejdą w kierunku bloku 11.

Duchowni oraz świeccy złożą wieńce na placu apelowym – miejscu, gdzie o. Kolbe zgłosił gotowość pójścia na śmierć za innego więźnia, pod Ścianą Śmierci, nawiedzą też celę w bloku 11, w której męczeńską śmiercią zginął św. Maksymilian. Kulminacyjnym punktem uroczystości będzie Msza św. przy „Bloku Śmierci”.

Maksymilian Kolbe został przewieziony do Oświęcimia 28 maja 1941 roku i osadzony w KL Auschwitz, gdzie otrzymał numer 16670. Podczas apelu na obozowym placu wyselekcjonowano dziesięć osób, które miały umrzeć za to, że jeden więzień uciekł z bloku.

O. Maksymilian wystąpił z szeregu i zwrócił się po niemiecku do lagerfuehrera Karla Fritzscha z prośbą, aby mógł zająć miejsce nieznanego mu współwięźnia, Franciszka Gajowniczka, który błagał o litość tłumacząc, że ma rodzinę. Za nieregulaminową postawę kapłan mógł zostać od razu zastrzelony lub dołączony do skazańców. Jednak Niemcy zgodzili się na prośbę zakonnika.

Historycy na podstawie relacji świadków nie ustalili dokładnej daty dziennej tego zdarzenia, ale jedną z najczęściej przez nich wymienianych jest 29 lipca 1941 r. Wtedy właśnie wyselekcjonowano dziesięć osób, które miały umrzeć za to, że jeden więzień uciekł z bloku.

O. Kolbe przez ostatnie dni swego życia konał w celi nr 18 w podziemiach Bloku 11, gdzie został przeniesiony z grupą innych osób wyznaczonych na śmierć.

We wspomnieniach więźniów utrwaliło się, że skazani na śmierć głodową początkowo śpiewali i modlili się. Po kilku dniach dobywające się z celi głosy cichły.

Niemcy sukcesywnie wynosili ciała kolejnych zmarłych osób. O. Kolbe zmarł jako ostatni, dobity zastrzykiem z kwasu karbolowego. Jak wspominał Brunon Borgowiec, tłumacz w bloku, który przeżył obóz, „o. Kolbe siedział na posadzce oparty o ścianę i miał oczy otwarte. Jego ciało było czyściutkie i promieniowało”.

Papież Paweł VI 17 października 1971 ogłosił ojca Maksymiliana Kolbego błogosławionym. Papież Jan Paweł II 10 października 1982 zaliczył ojca Maksymiliana do grona świętych męczenników Kościoła katolickiego.

Tagi:
Oświęcim św. Maksymilian Kolbe

Reklama

Oświęcim-Brzezinka: Droga Krzyżowa za ofiary obozów i gułagów

2019-11-03 17:37

rk / Brzezinka (KAI)

Około 2 tys. osób wzięło udział w niedzielę 3 listopada na terenie byłego niemieckiego obozu koncentracyjnego KL Auschwitz II-Birkenau w Oświęcimiu-Brzezince w Drodze Krzyżowej za ofiary obozów i gułagów. Mieszkańcy Oświęcimia i okolicznych wsi, pielgrzymi z różnych zakątków Śląska i Małopolski, księża, zakonnicy i zakonnice przeszli ścieżkami obozowymi, rozważając Mękę Pańską. Z różańcami w dłoniach i modlitwą na ustach, wierni w skupieniu pokonywali kolejne odcinki kilkukilometrowej trasy. Wielu z nich zapaliło znicze w Miejscu Pamięci.

MR
Droga Krzyżowa za drutami obozowymi ma swój głęboki wydźwięk

Duży drewniany krzyż nieśli na zmianę samorządowcy, górnicy, strażacy oraz przedstawiciele różnych wspólnot parafialnych. Procesję pasyjną poprowadził ks. Fryderyk Tarabuła, dziekan dekanatu oświęcimskiego. Wraz z nim modliło się wielu księży i zakonników. Nie zabrakło zakonnic.

Jedna z uczestniczek nabożeństwa, Lucyna Gruszczyńska-Jeleńska, przyjechała z Krakowa, by wspominać tu swoich rodziców i innych, którzy zostali tu zamordowani. Jej ojca Czesława rozstrzelali Niemcy. Mama, więziona m.in. w Auschwitz i KL Chemnitz, przeżyła, m.in. dzięki Niemcowi, który pozwolił jej wziąć przed morderczym marszem buty. „Dziś modlę się za wszystkich, którzy tu zginęli, ale i za tamtego Niemca” – dodała pochodząca z Sosnowca kobieta.

Uczestnicy modlitwy zatrzymywali się przy kolejnych symbolicznych stacjach Drogi Krzyżowej rozrzuconych na obszarze byłego obozu zagłady: m.in. przy Bramie Śmierci, rampie obozowej, pośród baraków, ruin krematoriów II i III, budynku Sauny, gdzie odbywało się przyjmowanie więźniów do obozu, pozostałości krematoriów IV i V, stosach paleniskowych czy szpitalu obozowym Cyganów. Odczytywano specjalne rozważania ułożone przez przedstawicieli oświęcimskiego Klubu Inteligencji Katolickiej. Wskazywano w wielu momentach na podobieństwo kaźni Chrystusa na krzyżu i niewinnych więźniów, ofiar totalitarnych systemów.

Podczas rozważań nawiązywano do historii obozowych miejsc, opowiadano o gehennie więzionych tu ludzi, zdeptanym człowieczeństwie, a zarazem o przypadkach zwycięstwa ducha. Przywoływano postać św. Maksymiliana oraz św. Edyty Stein, cytowano słowa Jana Pawła II i Benedykta XVI. Na koniec Drogi Krzyżowej w kościele w Brzezince sprawowana była Msza św. w intencji ofiar obozów i gułagów.

Droga Krzyżowa na terenie KL Birkenau odbywa się zawsze w pierwszą niedzielę po liturgicznym wspomnieniu Wszystkich Wiernych Zmarłych. Najwięcej osób przybyło tu w 2006 roku, niedługo po wizycie Benedykta XVI na terenie byłego obozu niemieckiego.

Obóz koncentracyjny w Oświęcimiu – Konzentrationslager Auschwitz – założony został w czerwcu 1940 r. W początkowym okresie istnienia umieszczano w nim głównie Polaków. We wrześniu 1941 r. w podziemiach bloku 11 przeprowadzono pierwszą próbę zabijania ludzi gazem.

Od 1942 r. obóz ten stał się miejscem deportacji i eksterminacji ludzi ze wszystkich krajów okupowanych przez hitlerowców, głównie ludności żydowskiej.

W byłym obozie koncentracyjnym Niemcy więzili ponad 1,3 mln osób. Życie straciło tu ponad 1,1 mln, głównie Żydów.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Święty Mikołaj - „patron daru człowieka dla człowieka”

Ks. Paweł Staniszewski
Edycja łowicka 49/2004

6 grudnia cały Kościół wspomina św. Mikołaja - biskupa. Dla większości z nas był to pierwszy święty, z którym zawarliśmy bliższą znajomość. Od wczesnego dzieciństwa darzyliśmy go wielką sympatią, bo przecież przynosił nam prezenty. Tak naprawdę zupełnie go wtedy jeszcze nie znaliśmy. A czy dziś wiemy, kim był Święty Mikołaj? Być może trochę usprawiedliwia nas fakt, że zachowało się niewiele pewnych informacji na jego temat.

pl.wikipedia.org

Wyproszony u Boga

Około roku 270 w Licji, w miejscowości Patras, żyło zamożne chrześcijańskie małżeństwo, które bardzo cierpiało z powodu braku potomka. Oboje małżonkowie prosili w modlitwach Boga o tę łaskę i zostali wysłuchani. Święty Mikołaj okazał się wielkim dobroczyńcą ludzi i człowiekiem głębokiej wiary, gorliwie wypełniającym powinności wobec Boga.
Rodzice osierocili Mikołaja, gdy był jeszcze młodzieńcem. Zmarli podczas zarazy, zostawiając synowi pokaźny majątek. Mikołaj mógł więc do końca swoich dni wieść dostatnie, beztroskie życie. Wrażliwy na ludzką biedę, chciał dzielić się bogactwem z osobami cierpiącymi niedostatek. Za swoją hojność nie oczekiwał podziękowań, nie pragnął rozgłosu. Przeciwnie, starał się, aby jego miłosierne uczynki pozostawały otoczone tajemnicą. Często po kryjomu podrzucał biednym rodzinom podarki i cieszył się, patrząc na radość obdarowywanych ludzi.
Mikołaj chciał jeszcze bardziej zbliżyć się do Boga. Doszedł do wniosku, że najlepiej służyć Mu będzie za klasztornym murem. Po pielgrzymce do Ziemi Świętej dołączył do zakonników w Patras. Wkrótce wewnętrzny głos nakazał mu wrócić między ludzi. Opuścił klasztor i swe rodzinne strony, by trafić do dużego miasta licyjskiego - Myry.

Biskup Myry

Był to czas, gdy chrześcijanie w Myrze przeżywali żałobę po stracie biskupa. Niełatwo było wybrać godnego następcę. Pewnej nocy jednemu z obradujących dostojników kościelnych Bóg polecił we śnie obrać na wakujący urząd człowieka, który jako pierwszy przyjdzie rano do kościoła. Człowiekiem tym okazał się nieznany nikomu Mikołaj. Niektórzy bardzo się zdziwili, ale uszanowano wolę Bożą. Sam Mikołaj, gdy mu o wszystkim powiedziano, wzbraniał się przed objęciem wysokiej funkcji, nie czuł się na siłach przyjąć biskupich obowiązków. Po długich namowach wyraził jednak zgodę uznając, że dzieje się to z Bożego wyroku.
Biskupią posługę pełnił Mikołaj ofiarnie i z całkowitym oddaniem. Niósł Słowo Boże nie tylko członkom wspólnoty chrześcijańskiej. Starał się krzewić Je wśród pogan.
Tę owocną pracę przerwały na pewien czas edykty cesarza rzymskiego Dioklecjana wymierzone przeciw chrześcijanom. Wyznawców Jezusa uczyniono obywatelami drugiej kategorii i zabroniono im sprawowania obrzędów religijnych. Rozpoczęły się prześladowania chrześcijan. Po latach spędzonych w lochu Mikołaj wyszedł na wolność.
Biskup Mikołaj dożył sędziwego wieku. W chwili śmierci miał ponad 70 lat (większość ludzi umierała wtedy przed 30. rokiem życia). Nie wiemy dokładnie, kiedy zmarł: zgon nastąpił między 345 a 352 r. Tradycja dokładnie przechowała tylko dzień i miesiąc tego zdarzenia - szósty grudnia. Podobno w chwili śmierci Świętego ukazały się anioły i rozbrzmiały chóry anielskie.
Mikołaj został uroczyście pochowany w Myrze.

Z Myry do Bari

Wiele lat później miasto uległo zagładzie, gdy w 1087 r. opanowali je Turcy. Relikwie Świętego zdołano jednak w porę wywieźć do włoskiego miasta Bari, które jest dzisiaj światowym ośrodkiem kultu św. Mikołaja. Do tego portowego miasta w południowo-wschodniej części Włoch przybywają tysiące turystów i pielgrzymów. Dla wielu największym przeżyciem jest modlitwa przy relikwiach św. Mikołaja.

Międzynarodowy patron

Biskup z Myry jest patronem Grecji i Rusi. Pod jego opiekę oddały się Moskwa i Nowogród, ale także Antwerpia i Berlin. Za swego patrona wybrali go: bednarze, cukiernicy, kupcy, młynarze, piekarze, piwowarzy, a także notariusze i sędziowie. Jako biskup miasta portowego, stał się też patronem marynarzy, rybaków i flisaków. Wzywano św. Mikołaja na pomoc w czasie burz na morzu, jak również w czasie chorób i do obrony przed złodziejami. Opieki u niego szukali jeńcy i więźniowie, a szczególnie ofiary niesprawiedliwych wyroków sądowych. Uznawano go wreszcie za patrona dzieci, studentów, panien, pielgrzymów i podróżnych. Zaliczany był do grona Czternastu Świętych Wspomożycieli.

Święty zawsze aktualny

Od epoki, w której żył św. Mikołaj, dzieli nas siedemnaście stuleci. To wystarczająco długi czas, by wiele wydarzeń z życia Świętego uległo zapomnieniu. Dziś wiedza o nim jest mieszaniną faktów historycznych i legend. Trudno jednak oprzeć się wrażeniu, że nawet w fantastycznie brzmiących opowieściach o św. Mikołaju tkwi ziarno prawdy.
Święty Mikołaj nieustannie przekazuje nam jedną, zawsze aktualną ideę. Przypomina o potrzebie ofiarności wobec bliźniego. Pięknie ujął to papież Jan Paweł II mówiąc, że św. Mikołaj jest „patronem daru człowieka dla człowieka”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Ks. Adrian Józef Galbas SAC – biskupem pomocniczym diecezji ełckiej

2019-12-12 12:37

KAI

Ks. Adrian Józef Galbas SAC, prowincjał Księży Pallotynów w Poznaniu został mianowany przez Ojca Świętego Franciszka biskupem pomocniczym diecezji ełckiej. Decyzję Papieża ogłosiła dziś w południe Nuncjatura Apostolska w Polsce.


Ks. Adrian Józef Galbas SAC

Biskup nominat Adrian Józef Galbas ma 51 lat. Jest doktorem teologii duchowości. Studiował też dziennikarstwo. W czasie dotychczasowej posługi pełnił m.in. funkcję prefekta alumnów w Wyższym Seminarium Duchownym Księży Pallotynów w Ołtarzewie. Był też proboszczem parafii pw. św. Wawrzyńca w Poznaniu oraz radcą prowincjalnym. Od 2011 roku pełni funkcję przełożonego prowincjalnego pallotyńskiej Prowincji Zwiastowania Pańskiego z siedzibą w Poznaniu.

Ks. Adrian Józef Galbas SAC, urodził się 26 stycznia 1968 roku w Bytomiu. W 1987 roku został przyjęty do Stowarzyszenia Apostolstwa Katolickiego. W latach 1987-1993 studiował w Wyższym Seminarium Duchownym w Ołtarzewie. Śluby wieczyste złożył 10 września 1993 roku w Zakopanem, a 7 maja 1994 r. roku w Ołtarzewie został wyświecony na kapłana.

Ks. Adrian Józef Galbas SAC od 1994 do 1995 r. był wikariuszem w parafii św. Michała Archanioła w Łodzi. W latach 1995 – 1998 studiował na KUL-u teologię oraz komunikacje i dziennikarstwo. W latach 1998-2002 pełnił funkcje prefekta w Wyższym Seminarium Duchownym w Ołtarzewie., a od 2002 do 2005 był radcą w zarządzie Prowincji Zwiastowania Pańskiego w Poznaniu. W latach 2002 – 2003 był też sekretarzem ds. Apostolstwa w Częstochowie. W 2003 roku został proboszczem parafii św. Wawrzyńca w Poznaniu i był nim do 2011 roku. Jednocześnie od 2008 do 2011 roku pełnił także funkcję radcy w zarządzie Prowincji Zwiastowania Pańskiego w Poznaniu.

Ks. Adrian Józef Galbas SAC w 2012 roku otrzymał tytuł doktora teologii na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. Od 2011 roku jest prowincjałem Prowincji Zwiastowania Pańskiego w Poznaniu.

BP KEP

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem