Reklama

Polska

Msza św. w intencji Ojczyzny w przeddzień 75. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego

– Żołnierze Armii Krajowej heroicznym czynem zaświadczyli wobec całego świata, że godność Polaka i prawo do poszanowania wolności narodu są wartościami nadrzędnymi – mówił podczas Mszy św. na Placu Krasińskich biskup polowy WP Józef Guzdek. Ordynariusz Wojskowy podkreślił w kazaniu wkład kapelanów w duchowe umacnianie walczących powstańców. Sprawowaną pod Pomnikiem Powstania Warszawskiego Eucharystią uczczono pamięć uczestników zrywu w przeddzień 75. rocznicy jego wybuchu. Po Mszy św. odbył się apel pamięci i ceremonia złożenia kwiatów pod pomnikiem.

[ TEMATY ]

Warszawa

Powstanie Warszawskie

bp Józef Guzdek

Jakub Szymczuk/KPRP

Eucharystię koncelebrowali abp Wojciech Polak, Prymas Polski, metropolita gnieźnieński, bp Romuald Kamiński, ordynariusz diecezji warszawsko-praskiej, bp Michał Janocha, biskup pomocniczy archidiecezji warszawskiej, bp Wiesław Lechowicz, przewodniczący Komisji KEP ds. Polonii i Polaków za Granicą, kapelani wojska, harcerzy i skautów oraz duchowni obydwu warszawskich diecezji.

W homilii bp Guzdek podkreślił, że walczących 75 lat temu powstańców wspierało 150 księży, z których 40 poległo lub zostało zamordowanych. Biskup Polowy przypomniał, że kapelani Powstania odprawiali Msze św., posługiwali w polowych szpitalach, pobłogosławili 256 par małżeńskich, spowiadali, a w obliczu śmierci udzielali zbiorowego rozgrzeszenia. – Odprowadzili na wieczną wartę tysiące poległych i zmarłych na skutek odniesionych ran. Kapelani powstania musieli odpowiadać na wiele trudnych pytań. Ale nade wszystko – krzepili powstańczego ducha! – powiedział kaznodzieja.

Reklama

Ordynariusz Wojskowy przywołał słowa gen. Tadeusza Komorowskiego, „Bora”, który po wojnie w rozmowie z biskupem polowym Józefem Gawliną wspominał heroiczną postawę duchownych: „Nie mam słów, żeby wyrazić uznanie dla księży kapelanów w Warszawie. Nie wiem, kiedy oni spali, gdyż dniem i nocą uwijali się wśród żołnierzy”.

Biskup Guzdek przypomniał także postacie kapelanów z grona 108 męczenników, beatyfikowanych przez Jana Pawła II 13 czerwca 1999 r.: o. Michała Czartoryskiego i Józefa Stanka, którzy do końca nie opuścili powstańców i wraz z nimi zostali zamordowani przez Niemców. Jak wskazywał bp Guzdek – „Księża kapelani naśladując Jezusa, Dobrego Pasterza, pozostali do końca wierni żołnierzom” – powiedział.

Ordynariusz Wojskowy powiedział, że „na polu walki bardzo ważne jest uzbrojenie i wyszkolenie żołnierza, jednak w zmaganiu się ze złem jeszcze ważniejsze są wewnętrzne motywacje”. – Warto podkreślić, że wielu naszych rodaków te najgłębsze motywacje do poświęcenia czerpało z Ewangelii. Ilekroć podczas Eucharystii stawali przy ołtarzu Chrystusa, czuli się wezwani i zmotywowani, aby swoje zdrowie i życie złożyć na ołtarzu Ojczyzny – przekonywał.

Reklama

Zdaniem bp. Guzdka „dziś, kiedy składamy hołd uczestnikom Powstania Warszawskiego, kiedy podziwiamy poświęcenie księży kapelanów, warto postawić pytanie tym wszystkim, którzy w naszej Ojczyźnie kwestionują sens posługi duszpasterskiej w Wojsku Polskim i w innych formacjach mundurowych”. – Niech poznanie wkładu polskiego duchowieństwa w przetrwanie ciemnej nocy okupacji oraz w odzyskanie wolności przyczyni się do umocnienia głosów rozsądku. Mam nadzieję, że postać kapelana zawsze będzie widoczna pośród innych bohaterów Powstania Warszawskiego, upamiętnionych na tym pomniku. Ufam, że ludzie dobrej woli nigdy nie będą kwestionować prawa do posługi duchowej i religijnej polskim żołnierzom pełniącym służbę w kraju i na misjach zagranicznych - powiedział.

Biskup Guzdek podkreślił, że w Powstaniu Warszawskim żołnierze Armii Krajowej „heroicznym czynem zaświadczyli wobec całego świata, że godność Polaka i prawo do poszanowania wolności narodu są wartościami nadrzędnymi”. – Przed 75 laty woleli zginąć, aniżeli codziennie zginać kark przed niemieckim okupantem. Nie można jednak zapomnieć, że pośród nich byli też kapelani posługujący walczącej Warszawie. To oni nieśli duchowe wsparcie i ukazywali najgłębsze motywacje do heroicznego poświęcenia. Wraz z innymi powstańcami zasłużyli na pamięć i uznanie – powiedział.

Na koniec zwrócił się do harcerzy, prosząc, aby z wartości, za które ginęli powstańcy warszawscy czerpali inspirację i przykład dla swego życia. – Bądźcie wierni Bogu i Ojczyźnie! Weźcie odpowiedzialność za wartości, które zostały potwierdzone heroiczną walką i okupione powstańczą krwią. Niech posługa kapelanów i duszpasterzy harcerskich pomaga Wam w odkrywaniu ewangelicznych dróg i umacnia w kształtowaniu mocnych charakterów. Niech Bóg błogosławi nam wszystkim i naszej wolnej Ojczyźnie! – powiedział.

We Mszy św. uczestniczyli prezydent RP Andrzej Duda, premier Mateusz Morawiecki, prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski, wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska, marszałek Senatu Stanisław Karczewski, minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak, minister edukacji Dariusz Piontkowski, prezesi Światowego Związku Żołnierzy AK i Związku Powstańców Warszawskich, generałowie WP z szefem sztabu gen. broni Rajmundem Andrzejczakiem, szefem Sztabu Generalnego oraz komendanci i funkcjonariusze służb mundurowych. Wspólna modlitwa zgromadziła harcerzy biorących udział w zlocie z okazji obchodów, przedstawicieli grup rekonstrukcyjnych.

Po zakończeniu Mszy św. rozpoczął się apel pamięci, a po nim ceremonia złożenia kwiatów pod pomnikiem.

2019-07-31 19:36

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Bp Guzdek: życie i dokonania gen. Władysława Andersa nieustannie budzą podziw

2020-09-08 12:57

[ TEMATY ]

bp Józef Guzdek

gen. Władysław Anders

Krzysztof Stępkowski/Archiwum Ordynariat Polowy

Biskup generał brygady Józef Guzdek

Biskup generał brygady Józef Guzdek

Od śmierci gen. Władysława Andersa minęło 50 lat a jego życie i dokonania nieustannie budzą podziw i uznanie – mówił podczas Mszy św. w katedrze polowej WP bp Józef Guzdek.

  • Upominał się o polskich oficerów, którzy zginęli bez wieści. Marzył o tym, aby jak Mojżesz wyprowadzić jak największą liczbę naszych rodaków z domu niewoli – powiedział bp. Guzdek
  • W homilii bp Guzdek powiedział, że słowo „służba” najlepiej „wyraża istotę tego, co było zasadniczą treścią księgi jego życia, którą pisał przez niemal 78 lat” gen. Anders.
  • Poznanie życia i dokonań tego niezwykłego człowieka, który nie żył dla siebie, może zrodzić nowych bohaterów gotowych służyć Bogu, Ojczyźnie i bliźnim – zaznaczył biskup polowy.

Ordynariusz Wojskowy przewodniczył Eucharystii, która poprzedziła konferencję naukową „Generał Władysław Anders. Żołnierz i polityk – w 50. rocznicę śmierci”, zorganizowaną na Zamku Królewskim przez IPN. We Mszy św. uczestniczyła córka dowódcy 2. Korpusu Polskiego, Anna Maria Anders, ambasador Rzeczpospolitej Polskiej w Republice Włoskiej.

Pierwotnie konferencja i poprzedzająca ją Msza św. miały odbyć się na wiosnę, bliżej, przypadającej 12 maja, rocznicy śmierci gen. Władysława Andersa, jednak z powodu pandemii koronawirusa organizatorzy konferencji zdecydowali przenieść ją na jesień.

W homilii bp Guzdek powiedział, że słowo „służba” najlepiej „wyraża istotę tego, co było zasadniczą treścią księgi jego życia, którą pisał przez niemal 78 lat” gen. Anders. – Wierzył w Boga i ufał Bogu. Po latach wspominał, że wtrącony do sowieckiego więzienia został nie tylko pozbawiony wolności, ale także medalika z wizerunkiem Matki Bożej, który oprawcy z pogardą rzucili na ziemię i podeptali – powiedział. Biskup przypomniał też, że gen. Anders, mając na uwadze dobro żołnierzy 2 Korpusu Polskiego, zatroszczył się o zapewnienie im opieki duszpasterskiej. Dodał, że „niezwykle ważnym przymiotem gen. Władysława Andersa była służba prawdzie i wrażliwość jego serca na ludzką biedę”.

Biskup polowy przypomniał, że pojmany we wrześniu 1939 roku przez Armię Czerwoną cudem uniknął losu tysięcy polskich oficerów zamordowanych w Katyniu i innych miejscach kaźni na Wschodzie. – Upominał się o polskich oficerów, którzy zginęli bez wieści. Marzył o tym, aby jak Mojżesz wyprowadzić jak największą liczbę naszych rodaków z domu niewoli – powiedział. Przypomniał, że dzięki działaniom gen. Andersa do listopada 1942 r. z ZSRR do Iranu ewakuowało się 115 tys. osób, w tym niemal 18 tys. dzieci.

Jak podkreślił bp Guzdek „dzisiejsze spotkanie z gen. Władysławem Andersem w katedrze polowej Wojska Polskiego, a także sesja naukowa poświęcona jego osobie, napawają nadzieją”. – Poznanie życia i dokonań tego niezwykłego człowieka, który nie żył dla siebie, może zrodzić nowych bohaterów gotowych służyć Bogu, Ojczyźnie i bliźnim – powiedział. Życzył uczestnikom konferencji, „aby nie zatrzymali się na progu wiedzy, ale wprowadzali w swoje życie te wartości, którym służył gen. Władysław Anders”.

Mszę św. koncelebrowali ks. kmdr w st. spocz. Janusz Bąk, ks. płk Mariusz Tołwiński, proboszcz katedry polowej, ks. płk SG Zbigniew Kępa, ks. por. Krzysztof Włosowicz, kapelan WAT. Uczestniczyli w niej córka generała Anna Maria Anders, ambasador Rzeczpospolitej Polskiej w Republice Włoskiej, Aleksandra Dulkiewicz, prezydent Gdańska, Bractwo Kurkowe, uczestnicy konferencji, a także podchorążowie Wojskowej Akademii Technicznej. Po Mszy św. na Zamku Królewskim w Warszawie rozpoczęła się sesja naukowa „Generał Władysław Anders. Żołnierz i polityk – w 50. rocznicę śmierci”, zorganizowana przez IPN. Sesja odbyła się pod patronatem Prezydenta RP Andrzeja Dudy.

Władysław Anders urodził się 11 sierpnia 1892 r. w Błoniu koło Kutna w rodzinie ziemiańskiej. Rodzina wywodziła się z Inflant, a rodzice byli wyznania ewangelickiego. Konwersji na wiarę katolicką gen. Władysław Anders dokonał 27 czerwca 1942 w Jangi-Jul pod Taszkientem w Uzbekistanie (ówcześnie część ZSRR) w czasie uroczystości, której przewodniczył biskup polowy abp gen. Józef Gawlina. Ukończył gimnazjum i szkołę średnią w Warszawie, a następnie podjął studia na politechnice w Rydze.

Dał się poznać jako świetny jeździec. Podczas I wojny światowej dowodził szwadronem jazdy w armii rosyjskiej. Otrzymał za odwagę najwyższe rosyjskie odznaczenie wojskowe – Krzyż Świętego Jerzego. W roku 1917 odbył kurs Akademii Sztabu Generalnego w Petersburgu, po którym mianowano go szefem sztabu jednej z dywizji piechoty.

Władysław Anders wstąpił do tworzonego na terenie Rosji I Korpusu Polskiego, dowodzonego przez gen. Józefa Dowbora - Muśnickiego. Brał udział w formowaniu 1. Pułku Ułanów Krechowieckich, w którym został dowódcą szwadronu. Następnie pełnił obowiązki szefa sztabu w 1. Dywizji Strzelców I Korpusu Polskiego na Wschodzie. Po rozbrojeniu Korpusu przez Niemców w maju 1918 r. przedostał się do kraju i zgłosił do Wojska Polskiego.

Brał udział w powstaniu wielkopolskim jako szef sztabu Armii Wielkopolskiej. Od kwietnia 1919 r. do września 1921 r. dowodził 15. Pułkiem Ułanów Poznańskich, którego był współorganizatorem. Za męstwo wykazane w czasie wojny polsko-bolszewickiej otrzymał z rąk marszałka Józefa Piłsudskiego krzyż Virtuti Militari.

Po zakończeniu działań wojennych wyjechał do Paryża na dwuletnie studia w Wyższej Szkole Wojennej i staż liniowy. Po powrocie do Polski w 1924 r. został szefem kursów dla wyższych oficerów. Po kilku miesiącach objął funkcję szefa sztabu w Generalnym Inspektoracie Jazdy u gen. Tadeusza Rozwadowskiego. W czasie przewrotu majowego pełnił funkcję szefa sztabu dowódcy wojsk rządowych gen. Tadeusza Rozwadowskiego. Ewakuował z Belwederu do Wilanowa prezydenta Stanisława Wojciechowskiego. W 1934 r. płk Władysław Anders został mianowany generałem.

Podczas kampanii wrześniowej Anders początkowo dowodził Nowogródzką Brygadą Kawalerii w bitwie pod Mławą. Walczył w rejonie Płocka i Warszawy, a od 12 września jako dowódca Grupy Operacyjnej Kawalerii wycofywał się z pozostałymi jeszcze jednostkami ku granicy rumuńskiej. Brał udział w ciężkich walkach na linii Tomaszów – Zamość.

Po agresji sowieckiej 17 września 1939 r. jednostki Andersa podjęły walkę z Armią Czerwoną, przebijając się na południe. On sam został dwukrotnie ranny. 29 września dostał się do niewoli w okolicach Sambora k. Lwowa. Trafił do szpitala we Lwowie, a następnie do tamtejszego więzienia Brygidki. W lutym 1940 r. został przewieziony do Moskwy do centralnego więzienia NKWD na Łubiance oraz na Butyrkach, gdzie poddawano go torturom. Podczas 22-miesięcznego pobytu w więzieniu wielokrotnie go przesłuchiwano i bezskutecznie namawiano (jeszcze w lwowskim szpitalu) do wstąpienia do Armii Czerwonej.

Po ataku 22 czerwca 1941 r. III Rzeszy na Związek Sowiecki i podpisaniu 30 lipca 1941 r. układu Sikorski-Majski przywrócono zerwane po 17 września 1939 r. stosunki dyplomatyczne między Polską a ZSRS. 14 sierpnia 1941 r. zawarta w Moskwie umowa wojskowa przewidywała uwolnienie tysięcy Polaków z sowieckich łagrów i więzień oraz utworzenie „w możliwie najkrótszym czasie” polskiego wojska, będącego częścią sił zbrojnych suwerennej Rzeczypospolitej, które miało walczyć przeciwko Niemcom u boku Armii Czerwonej. Organizację armii powierzono gen. Władysławowi Andersowi, który pomimo piętrzących się trudności związanych m.in. z ograniczaniem racji żywnościowych podołał powierzonemu zadaniu. Armia Polska w ZSRR w połowie października liczyła ponad 40 tys. ludzi. Do tego z całego ZSRR wraz z żołnierzami docierali do miejsc werbunkowych także cywile. Ekstremalnie trudne warunki, m.in. mróz i głód wymusiły decyzję o ewakuacji armii i towarzyszącym im cywilom. Do listopada 1942 r. wysłano do Iranu ponad 115 tys. osób, w tym około 78,5 tys. żołnierzy oraz 37 tys. cywilów. Wśród ewakuowanych było niemal 18 tys. dzieci.

Generał wyjechał w sierpniu 1942 r. W Iranie organizował 2 Korpus Polski. Polacy przenieśli się później do Iraku i Palestyny, gdzie odbyli przeszkolenie. Z początkiem 1944 r. 2 Korpus Polski przerzucono do Włoch, gdzie wziął udział w zdobyciu klasztoru na Monte Cassino (najbardziej spektakularnego zwycięstwa polskich żołnierzy na Zachodzie).

Po dostaniu się do niemieckiej niewoli Wodza Naczelnego gen. Tadeusza Komorowskiego "Bora", gen. Władysław Anders otrzymał nominację na pełniącego obowiązki Wodza Naczelnego. W geście protestu wobec decyzji podjętych podczas konferencji w Jałcie gen. Władysław Anders w proteście starał się o wycofanie polskich oddziałów z walki.

Po wojnie generał pozostał na emigracji, czynnie uczestnicząc w działaniach politycznych polskiego wychodźstwa. 26 września 1946 Prezydent RP Władysław Raczkiewicz mianował go Generalnym Inspektorem Sił Zbrojnych i Naczelnym Wodzem. W 1946 r. władze komunistyczne pozbawiły go i wielu innych polskich oficerów polskiego obywatelstwa i stopni wojskowych. W Londynie Anders przede wszystkim zajął się zorganizowaniem odpowiednich warunków życia dla swoich żołnierzy i innych Polaków, którzy pozostali poza granicami kraju. Uczestniczył w kampanii na rzecz uwolnienia Polaków przebywających w łagrach. W 1956 poprowadził w Londynie marsz 20 tysięcy polskich emigrantów.

W 1949 r. w Londynie ukazały się wspomnienia z lat 1939-46 pt. „Bez ostatniego rozdziału”. Angażował się aktywnie w działalność polityczną na emigracji, od r. 1949 pełnił funkcję przewodniczącego Skarbu Narodowego, a w 1954 r. został członkiem Rady Trzech. Zmarł 12 maja 1970 r. Zgodnie z jego ostatnią wolą pochowano go we Włoszech, na Polskim Cmentarzu Wojennym pod Monte Cassino. Rok później Rada Ministrów PRL formalnie uchyliła uchwałę z 1946 r. o odebraniu mu obywatelstwa polskiego, co zrobiono niemal potajemnie, ponieważ nie opublikowano jej w Dzienniku Ustaw.

Władysław Anders był dwukrotnie żonaty. Z pierwszego związku z Ireną Marią z domu Jordan-Krąkowską (1894–1981) w 1919 urodziła się: córka Anna (zm. 2006)[, autorka wydanych pośmiertnie wspomnień „Mój Ojciec generał Anders” oraz syn Jerzy (1927–1983). Podczas pobytu na Bliskim Wschodzie Anders związał się z aktorką Ireną Borucką (Renata Bogdańska). Ożenił się z nią w 1948, po tym, gdy oboje otrzymali rozwody. Z drugą żoną, Ireną Anders, miał córkę Annę Marię (ur. 1950). Po śmierci w 2010 r. Irena Anders została pochowana obok generała na cmentarzu pod Monte Cassino.

W wolnej Polsce imię gen. Władysława Andersa otrzymały liczne ulice, place, szkoły czy jednostki Wojska Polskiego. Pamięć o nim żywa jest także we Włoszech. W przeddzień 70. rocznicy zdobycia klasztoru na Monte Cassino, 17 maja 2014 r., na placu imienia gen. Władysława Andersa w Cassino odsłonięte zostało jego popiersie.

CZYTAJ DALEJ

"Mam dług wdzięczności!" - reżyser o filmie "Wojtyła. Śledztwo"

2020-09-25 13:31

[ TEMATY ]

film

Jan Paweł II

Karol Wojtyła

Wyd. Rafael

José María Zavala, reżyser głośnej Tajemnicy Ojca Pio, ma osobiste powody, by zmierzyć się tym razem z wielką postacią papieża Polaka. W 1981 roku – o czym dowiadujemy się z filmu – jego ojciec poświęcił życie za Jana Pawła II…Już od dziś w kinach film, jakiego o Janie Pawle II jeszcze nie było: "Wojtyła. Śledztwo"! "Niedziela" objęła film swoim patronatem.

Zavala w zaskakujący i oryginalny sposób podchodzi do życia Karola Wojtyły. Tam, gdzie wszyscy biografowie kończą swoje dzieła – w momencie śmierci bohatera – on rozpoczyna jeszcze ciekawszą opowieść.

Przesłuchuje świadków, których historie odkrywają siłę wstawiennictwa świętego papieża: mężczyznę, którego matka chciała zabić, dziewczynę będącą już „po tamtej stronie” czy niedoszłą samobójczynię, którą przed skokiem z wysokości powstrzymała… ręka Jana Pawła II.

Sprawdź listę kin, w których emitowany będzie film: Zobacz

Oto video-przesłanie od reżysera filmu "Wojtyła. Śledztwo":

CZYTAJ DALEJ

W Ciszy “bez kontroli w Małuszynie” [Zaproszenie]

2020-09-26 09:59

mat. pras

Coraz więcej osób poszukuje ciszy w swoim życiu. W codziennym zabieganiu, szumie medialnym, chaosie dnia odrobina spokoju to skarb. A może jesteś kimś, kto się boi ciszy? To może być propozycja dla Ciebie.

Siostry Boromeuszki w Małuszynie pod Trzebnicą prowadzą dom rekolekcyjny i zapraszają na “duchowe ćwiczenia” od 16 do 18 października pod hasłem: “W ciszy “bez kontroli”, które prowadzić będzie o. Tomasz Nowak, OP (dominikanin).

Osoby, które z różnych względów nie będą mogły nocować w Małuszynie, mogą uczestniczyć w sposób dojazdowy. (Takim osobom siostry także zapewniają posiłki) . Dodatkowo wszyscy chętni mogą wziąć udział w niedzielnej Eucharystii (18.10.2020 r.) sprawowanej o godz.9:30, podczas której o. Tomasz wygłosi kazanie.

Więcej informacji na stronach:

- domwmaluszynie.blogspot.com/

- fb.com/domwmaluszynie

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję