Reklama

Niedziela Sandomierska

Blisko 1400 osób wyruszyło w sandomierskiej pielgrzymce na Jasną Górę

Blisko 1400 osób wyruszyło dzisiaj w 36. Pieszej Pielgrzymce Diecezji Sandomierskiej na Jasną Górę. Idą oni w grupach z Janowa Lubelskiego, Sandomierza, Stalowej Woli i Ostrowca Świętokrzyskiego. Hasłem przewodnim wędrowania są słowa: „Oblubienico Ducha Świętego, módl się za nami”.

[ TEMATY ]

Jasna Góra

pielgrzymka

Sandomierz

Krzysztof Świertok

Ponad 500 pielgrzymów sandomierskich i z Janowa Lubelskiego uczestniczyło w Mszy św., której w bazylice katedralnej, której przewodniczył bp Krzysztof Nitkiewicz. W homilii ordynariusz mówił o perspektywie wieczności i potrzebie prowadzenia życia, które będzie podobało się Bogu.

- Chrześcijanin powinien dążyć do jak najdłuższego, do jak najczęstszego przebywania z Bogiem. Stąd jeszcze większa wdzięczność, drodzy pielgrzymi, za wasze świadectwo. Tym bardziej, że wokół można zaobserwować wyjątkową aktywność osób rozpalających w Polsce ogniska rewolucji, która tylko pozornie ma charakter obyczajowy. Tymczasem ona uderza w same fundamenty porządku ustanowionego przez Boga – przestrzegał biskup.

Reklama

Hierarcha wskazywał, że szeregowi żołnierze tej „rewolucji” nie zdają sobie sprawy z tego, że działają również przeciwko sobie.

- Póki co, jeżdżą z jednego miejsca w drugie, żeby przekonywać do swoich poglądów. A jeśli ktoś odważy się z nimi polemizować, jest atakowany jak metropolita krakowski Marek Jędraszewski. Pozostańmy wierni Bogu i Kościołowi, bo chociaż nieraz upadamy, znamy już i Prawdę, i Drogę. My już posiadamy Życie najwspanialsze ze wszystkich - Jezusa Chrystusa - podkreślał biskup.

Po Eucharystii pielgrzymi w trzech grupach, odprowadzani przez bp. Krzysztofa Nitkiewicza, wyruszyli do Czarnej Madonny, której pokłonią się w poniedziałek 12 sierpnia, razem z innymi kolumnami - ostrowiecką i stalowowolską.

Reklama

Ponad 650 pątników wyruszyło w 36. Stalowowolskiej Pieszej Pielgrzymce na Jasną Górę. Eucharystii w stalowowolskiej bazylice przewodniczył biskup senior Edward Frankowski.

- Jesteśmy rodziną pieszych pielgrzymów. Dziękujemy Matce Bożej za dotychczasową opiekę i modlimy się za tych, którzy odeszli już na wieczną pielgrzymkę. Maryja jest oblubienicą Ducha Świętego. Jest wzorem dla nas na otwarcie się na Niego. Jest też drogowskazem w pielgrzymce naszego życia – podkreślał biskup.

Ks. Dominik Bucki, dyrektor stalowowolskiej pielgrzymki, zachęcał tych, którzy fizycznie nie biorą udziału w marszu, by wsparli pątników duchowo i odwiedzali ich, w miarę możliwości, podczas całej wędrówki. Podziękował też za pomoc w organizacji pielgrzymki wszystkim ludziom dobrej woli, w tym szczególnie strażakom z OSP w Dąbrowicy pod dowództwem Tadeusza Brzozowskiego.

Z Ostrowca Świętokrzyskiego wyruszyła w dwóch grupach Pielgrzymka Świętokrzyska licząca ponad 250 osób. Pielgrzymi przed wyjściem na szlak uczestniczyli w Mszach św. sprawowanych w kolegiacie św. Michała Archanioła w kościele pw. Matki Bożej Saletyńskiej.

Historia Pieszej Pielgrzymki Ziemi Sandomierskiej do sanktuarium Matki Bożej Częstochowskiej rozpoczęła się 5 sierpnia 1984 r., kiedy to po praz pierwszy wyruszyła z sandomierskiej bazyliki katedralnej.

Przed 1984 r. pielgrzymowanie z Sandomierza i Ostrowca Świętokrzyskiego odbywało się w ramach pielgrzymki radomskiej. Pątnicy sandomierscy wychodzili wówczas na pielgrzymi szlak ze Starachowic. Natomiast wierni ze Stalowej Woli pielgrzymowali z pielgrzymką rzeszowską.

W latach 80. mieszkańcy Janowa Lubelskiego i okolic brali udział w pielgrzymce lubelskiej. Tworzyli oni oddzielną "janowską" grupę. Od 1984 r. pielgrzymka ta stała się całkowicie samodzielna, od 1992 r. chodzi już swoją stałą obecną trasą z Pieszą Pielgrzymką Ziemi Sandomierskiej. Wyrusza tradycyjnie w dwóch grupach 2 sierpnia najpierw do Sandomierza.

2019-08-04 15:26

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Ocalone dziedzictwo

Niedziela sandomierska 34/2021, str. VI

[ TEMATY ]

Sandomierz

wystawy

Archiwum muzeum

Karol Estreicher w Domu Długosza, 1937 r.

Karol Estreicher w Domu Długosza, 1937 r.

Pod takim tytułem w ogrodzie przy Domu Długosza zainaugurowane zostały dwie plenerowe prezentacje.

Pierwsza z nich zatytułowana jest „Sandomierski epizod wojennych losów ołtarza Wita Stwosza”. W sierpniu 1939 r., w obliczu zbliżającej się wojny, w kościele Mariackim w Krakowie rozpoczęto demontaż ołtarza Wita Stwosza, na który składało się ponad tysiąc części. Wyjęte z ołtarza rzeźby i płaskorzeźby zostały zapakowane do trzydziestu skrzyń oraz pięciu dużych paczek tekturowych. Największe skrzynie zaplanowano ukryć w Sandomierzu. Pozostałe części ołtarza podzielono na trzy grupy i ukryto w różnych miejscach w Krakowie. Transportem skrzyń z Krakowa do Sandomierza kierował dr Karol Estreicher jun., krakowski uczony, wówczas starszy asystent w Zakładzie Historii Sztuki Uniwersytetu Jagiellońskiego. Za wyborem Sandomierza na punkt ewakuacji ołtarza przemawiały, jak możemy przypuszczać, bliskie związki Estreichera z tym miastem, gdzie w latach 1936-37 urządzał Muzeum Diecezjalne w obecnej siedzibie w Domu Długosza. W nocy z 28 na 29 sierpnia 1939 r. z Krakowa do Sandomierza wypłynęły Wisłą galary ciągnione przez holowniki, na które załadowano skrzynie. Galary dotarły do Sandomierza w dniu 1 września rano. Przy transporcie skrzyń znad Wisły pomagali więźniowie z sandomierskiego zamku. Biskup Jan Kanty Lorek, wówczas administrator apostolski diecezji sandomierskiej, podjął decyzję, że największe skrzynie, w których znajdowały się rzeźby, zostaną ukryte w przedsionku katedry, a skrzynie z płaskorzeźbami w gmachu Seminarium Duchownego. Zachował się dokument z datą 1 września 1939 r., który zawiera spis przewiezionych do Sandomierza części ołtarza Wita Stwosza. Biskup Lorek pozostawił na nim adnotację: „odebrałem bez sprawdzania zawartości”. W dniu 9 września 1939 r. wojska niemieckie zdobyły Sandomierz. Pociągnęło to za sobą dotkliwe skutki także dla katedry, gdzie dokonano wielu zniszczeń. Cztery skrzynie złożone w kruchcie zachodniej katedry szczęśliwie ocalały. Tymczasem w Krakowie Niemcy rozpoczęli poszukiwania ołtarza Wita Stwosza. Zachowała się notatka spisana własnoręcznie przez abp. księcia Adama Stefana Sapiehę, w dniu 18 września 1939 r., opisująca, jak hitlerowcy wymusili na nim ujawnienie miejsca przechowywania ołtarza. Arcybiskup Sapieha nie chciał też narażać na niebezpieczeństwo duchownych z Sandomierza. Skrzynie z rzeźbami Wita Stwosza były przechowywane w Sandomierzu do 5 października 1939 r. Następnie dzieło trafiło do Reichsbanku w Berlinie, a wreszcie do Norymbergii, gdzie ołtarz został ukryty w schronie przeciwlotniczym pod górą zamkową. Do Krakowa powrócił w 1946 r., specjalnym pociągiem, w czterech wagonach i stu siedmiu wyściełanych wiórami skrzyniach. Tym samym pociągiem wracały także cenne dzieła sztuki, które Niemcy wywieźli z Sandomierza na przełomie 1939 i 1940 r.: Relikwiarz drzewa Krzyża Świętego, dar króla Władysława Jagiełły dla sandomierskiej kolegiaty, a także obraz Łukasza Cranacha Starszego Matka Boska z Dzieciątkiem i św. Katarzyną Aleksandryjską ze zbiorów Muzeum Diecezjalnego. Powrócił wówczas do Sandomierza jeszcze jeden zabytek. Karol Estreicher w swoim dzienniku zapisał: „Dziś rano odnalazłem przypadkiem obrazy Canaletta zawinięte w gobelin sandomierski. Komplet. Wyobrażam sobie radość w Warszawie z powodu odnalezienia Canaletta. Już chciałem gobelin z Katedry sandomierskiej odłożyć na bok jako mniej wartościowy. Zwróciło moją uwagę, dlaczego tak mało wartościowy gobelin jest nawinięty na bęben? Rozpakowałem. Zaczęły chrzęścić obrazy Canaletta!”.

CZYTAJ DALEJ

Andrea Tornielli: nowe spojrzenie na spowiedź, sakrament radości

"W centrum przebaczenia jest Bóg, który nas obejmuje, a nie lista grzechów i nasze upokorzenie" - pisze dyrektor wydawniczy mediów watykańskich Andrea Tornielii w swoim najnowszym komentarzu opublikowanym na portalu Vatican News.

Spowiedź jest "sakramentem radości", a nawet "ucztą", zarówno w niebie, jak i na ziemi. We wtorek 14 września, na stadionie w Koszycach, można było odnieść wrażenie, że papież Franciszek patrzy w oczy każdego z młodych ludzi, którzy przyszli go powitać, aby zaprosić ich do przeżywania sakramentu pokuty w nowy sposób. A to, co powiedział do nich Następca Piotra, było pocieszeniem nie tylko dla obecnych, ale dla każdego, kto śledził to spotkanie w telewizji lub w internecie, a nawet gdy tylko przeczytał papieskie przemówienie.

CZYTAJ DALEJ

Prezydent w rocznicę odbudowy Zamku Królewskiego: trudno uwierzyć, że 50 lat temu były tu ruiny (krótka)

2021-09-16 19:08

[ TEMATY ]

Warszawa

prezydent

Zamek Królewski

Wikipedia

Trudno uwierzyć, że 50 lat temu było tu morze ruin; podziękowania dla tych, którzy dbają o to jedno z najważniejszych świadectw naszej kultury, są absolutnie zasadne - powiedział w czwartek prezydent Andrzej Duda podczas uroczystości z okazji 50 rocznicy odbudowy Zamku Królewskiego w Warszawie.

"To niezwykle ważne, jedno z najważniejszych świadectw naszej wielkiej historii, naszej tradycji, naszej kultury" - powiedział prezydent Andrzej Duda w czwartek podczas uroczystości jubileuszu 50-lecia odbudowy Zamku Królewskiego w Warszawie. "Kiedy się tu wchodzi, to nie ma wątpliwości, że podziękowanie i nagrodzenie tych, którzy na co dzień dbają o tę niezwykłą spuściznę, jest absolutnie zasadne. Zamek prezentuje się pięknie. Kiedy patrzymy na niego dzisiaj, to trudno uwierzyć, że 50 lat temu było tutaj tylko morze ruin" - podkreślił prezydent.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję