Reklama

Dotarła 39. Piesza Pielgrzymka Wrocławska

2019-08-10 14:57

mir/Radio Jasna Góra / Częstochowa (KAI)

Bożena Sztajner/Niedziela

Więcej sióstr zakonnych, więcej obcokrajowców, więcej młodych - cieszył się legendarny "Orzech", czyli ks. Stanisław Orzechowski, założyciel Pieszej Pielgrzymki Wrocławskiej. W 39-tej pielgrzymce dotarło na Jasną Górę 1 550 osób. Pątnicy z Dolnego Śląska modlili się o ożywienie wiary i wytrwałość wierzących, o nowe tchnienie Ducha Ożywiciela, zawierzyli Maryi organizację Europejskiego Spotkania Młodych Taize, które odbędzie się we Wrocławiu.

Zwieńczeniem pielgrzymki była Msza św., której przewodniczy bp Jacek Kiciński, który po raz dziewiętnasty pielgrzymował na Jasną Górę, a jako biskup pomocniczy po raz czwarty. Podkreślił w rozmowie z KAI, że w tym roku szczególne znaczenie miały dla niego liczne świadectwa pątników, którzy opowiadali o tym, jak pielgrzymka zmieniła ich życie.

W homilii bp Kiciński zachęcał pielgrzymów, by dawali się prowadzić Maryi, która „ostrzega, napomina, osłania, prosi i błaga”. I dlatego – przypomniał kaznodzieja – historia świata znaczona jest maryjnymi objawieniami. Wskazał, ze Maryja uczy nas wszystkich jak na miłość odpowiadać miłością, jak przyjmować Bożą wolę, jak współpracować z Duchem Świętym, jak odkrywać Boże plany w codziennym życiu. Duchowny zauważył, ze największym dramatem współczesnych czasów jest odrzucanie ze swej woli przez człowieka Słowa Boga – Proponowana nam kultura hedonizmu, samorealizacji, nastawienia na sukces, czynienie siebie panem i bogiem swojego życia to współczesne budowane domu na piasku oceniał bp Kiciński i przestrzegał, że „wcześniej czy później fale tego świata zniszczą ten dom, bo przyjdzie rozczarowanie, które w konsekwencji prowadzi do pustki życiowej”.

Bp Kiciński zachęcał pielgrzymów, by zawsze szli „drogą Maryi, czyli drogą wielkiego zawierzenia”. Wskazał na Maryję, jako Tę, która służy i przywołując ewangeliczny obraz nawiedzenia św. Elżbiety, przeciwstawił mu promowany dziś model wolności od Boga, Kościoła, rodziny i małżeństwa, pogardy dla służebności. – Czy taka wolność prowadzi do szczęścia? – pytał kaznodzieja i przekonywał, ze tylko prawdziwa miłość rodzi wolność, a „wolność to zdolność czynienia dobra wobec drugiego człowieka” – podkreślał i wyjaśniał, że „służba Maryi to nie poddaństwo, to miłość i szacunek, to bezinteresowny dar siebie”.

Reklama

Ks. Marian Janus, koordynator pieszych pielgrzymek przy KEP w imieniu bp. Krzysztofa Zadarko przewodniczącego Rady Episkopatu ds. Migracji, Turystyki i Pielgrzymek w łączności ze wszystkimi pątnikami podążającymi na Jasną Górę, podziękował pielgrzymom „za dar wiary, za zjednoczenie z Chrystusem, za wielkie, piękne świadectwo modlitwy i odwagi na szlaku pątniczym”, za ich trud, który jest „uświęceniem naszej ojczyzny i modlitwą, by zawsze Boże prawo było przestrzegane w naszej ojczyźnie i w każdym naszym polskim sercu”.

W skład wrocławskiej pielgrzymki wchodzą grupy zróżnicowane tematycznie i wiekowo, np. grupa akademicka, pokutna, paulińska, czy karmelitańska. Silnym charyzmatem maryjnym wyróżniały się grupy; paulińska i karmelitańska. Kompania wychodząca z „małej Jasnej Góry” czyli z paulińskiego klasztoru we Wrocławiu pod przewodnictwem o. Maksymiliana Stępnia od dwóch lat znacznie zwiększa swoja liczebność.

Jedną z bardziej charakterystycznych w pielgrzymce wrocławskiej jest grupa nazywana pokutną. Grupa ta ma wiele intencji, ludzie też powierzają im wiele próśb. - Cały dzień pielgrzymkowy staramy się wypełniać modlitwą, medytacją Słowa Bożego, modlimy się całą Liturgią Godzin – wyjaśniają jej uczestnicy. Kolejnym specyficznym akcentem pielgrzymowania w „pokutnej” są nawiedzenia Pana Jezusa obecnego w Najświętszym Sakramencie w każdym mijanym kościele. Duchowi pokutnemu służy także dzień ciszy czy piątkowy post o chlebie i wodzie.

Johnny z Libanu i Saul Meksyku na pielgrzymce mieli specjalną misję. Promowali w każdej grupie 42. Europejskie Spotkanie Młodych, które odbędzie się na przełomie 2019/2020 r. we Wrocławiu.

- Cuda się dzieją, ludzie się nawracają – opisują swoje doświadczenia pielgrzymkowe ludzie młodzi. O swoim spotkaniu z o. Maksymilianem paulinem, spowiedzi z całego życia opowiadał Wojtek. To już druga jego pielgrzymka, a idzie „podziękować Maryi za nawrócenie”.

Agnieszka z grupy akademickiej „Wawrzyny” przyznała, że przez kilka lat nie chodziła do kościoła. Mimo wielu ofert ciekawych wyjazdów, zdecydowała się wyruszyć na pielgrzymkę – Pielgrzymka to jest wspaniały czas, żeby poznać Kościół od zupełnie innej strony, czyli od strony Kościoła Powszechnego, czyli tego, który tak naprawdę jest stowarzyszeniem grzeszników, którzy uwielbiają Boga. Patrząc od tej strony, w drodze można to zobaczyć, dotknąć i chcieć w tym uczestniczyć, czyli naprawdę się odnaleźć w Kościele – tłumaczyła młoda pątniczka.

Wszyscy podkreślali niezwykłe przeżycie, jakim był wieczór uwielbienia na jednym z kluczborskich osiedli, gdzie na prowizorycznym ołtarzu mogli adorować Jezusa w najświętszym Sakramencie.

Mimo kłopotów ze zdrowiem nad pielgrzymką tradycyjnie czuwał ks. Stanisław Orzechowski, który żartował, że to na pielgrzymce „zdarł nogi’, więc nie pieszo, a meleksem pokonał pielgrzymkową trasę.

Ks. Orzechowski „Orzech” pielgrzymkę wrocławską prowadzi od początku jej istnienia. Wspierało go w tym roku 54 księży, 12 kleryków oraz 22 siostry zakonne. Pątnicy przemierzyli ok. 230 km w ciągu 9 dni pod hasłem „Ożywiciel”.

Wrocławską Pieszą Pielgrzymkę na Jasną Górę zainicjował w 1981 r. kard. Henryk Gulbinowicz, ówczesny metropolita. Formalnie polecenie zorganizowania rekolekcji w drodze otrzymał ks. Stanisław Orzechowski, duszpasterz ośrodka akademickiego "Wawrzyny" we Wrocławiu, zwany przez pątników „Orzechem”. Niemniej już po II wojnie światowej pojawiły się zaczątki ruchu pątniczego w kościele dolnośląskim. Jedną ze starszych grup jest kompania z Namysłowa. W latach 1977-1980 bardzo wielu wrocławian przyłączało się do Pielgrzymki Warszawskiej, stąd w pierwszych latach pielgrzymowania już samodzielnej kompanii ze stolicy Dolnego Śląska można było odnaleźć jeszcze zwyczaje wypracowane na warszawskim szlaku pielgrzymkowym. Stopniowo jednak Wrocław dopracował się własnego stylu rekolekcji w drodze.

Tagi:
Jasna Góra pielgrzymka

Reklama

W Różańcu jest nasze zwycięstwo

2019-08-19 08:47

Anna Majowicz

Biorąc różaniec do ręki pamiętajcie proszę, że jest w nim moc, która może zwyciężyć zło –mówił abp Józef Kupny w kościele oo. Cystersów pw. Wniebowzięcia NMP w Henrykowie, podczas II Archidiecezjalnej Pielgrzymki Czcicieli Maryi – Wspólnot Żywego Różańca.

Anna Majowicz
W pielgrzymce udział wzięło ponad 1000 osób.

W homilii pasterz kościoła wrocławskiego wyraził zadowolenie, że spotkanie czcicieli Maryi przeżywamy w bliskości uroczystości Wniebowzięcia NMP. - Zastanawiające jest to, że w tą piękną uroczystość czytane jest Słowo Boże, które nic nie mówi o szczegółach wniebowzięcia. Nie ma opisu tego w jaki sposób Maryja została wzięta do nieba. Nie ma opisu znaków, które temu towarzyszyły –mówił metropolita wrocławski, tłumacząc, że choć chcielibyśmy wiedzieć jak to się odbywało, to Pan Bóg nie chce byśmy naszą uwagę zatrzymywali na cudownym wydarzeniu. – Bóg nie chce abyśmy zachwycali się Jego wszechmocą, ale chce nam pokazać drogę do nieba. Chce, żebyśmy dziś uświadomili sobie, że jest to szlak otwarty dla każdego z nas –zaznaczył abp Kupny.

Hierarcha odwołał się do Apokalipsy św. Jana, która obrazuje walkę dobra ze złem – gdzie zło ukazane jest pod obrazem wielkiego smoka, który ma 7 głów, 10 rogów i 7 diademów. – 7 głów oznacza pełnię mądrości tego świata. 10 rogów to obraz siły, a 7 diamentów to 7 koron, czyli władza – wyjaśnił symbolikę ksiądz arcybiskup, wskazując na stojącą naprzeciw smoka Niewiastę. Niewiasta to symbol Maryi i całego Kościoła, czyli nas. - Każdy z nas stoi naprzeciw zła i każdy z nas musi zebrać w sobie wiele sił, aby tego smoka pokonać. I tak jak Maryja stojąca naprzeciw smoka wydawałaby się bez szans, tak nam wydawać by się mogło, że stojąc wobec tego ogromu zła jesteśmy bezsilni. Tymczasem na tą całą potęgę zła odpowiedzią są środki, jakie daje nam Bóg- podkreślił kapłan, tłumacząc, że bram nieba nie sforsujemy przemocą, pyszałkowatością, przebiegłością ani układami, ale zdobędziemy je wierząc w moc dobra, czyniąc dobro. – Potwierdzają to objawienia Matki Bożej w rożnych miejscach świata. Jako czciciele Maryi doskonale wiecie o co prosiła np. dzieci z Fatimy. Czy kiedykolwiek Matka Najświętsza dawała dzieciom do ręki miecz? Czy kiedykolwiek prosiła, żeby tym mieczem walczyć? Nie. Zamiast miecza dawała różaniec i mówiła, że w tym jest nasze zwycięstwo – mówił, dodając:- W tej modlitwie jest siła. Biorąc różaniec do ręki pamiętajcie proszę, że jest w nim moc, która może zwyciężyć świat. Że jest w nim moc, która może zwyciężyć tego współczesnego smoka, to współczesne zło, które otacza nas zewsząd.

Zobacz zdjęcia: II Archidiecezjalna Pielgrzymka Czcicieli Maryi – Wspólnot Żywego Różańca

Po Mszy św. i wspólnym posiłku licznie przybyli pielgrzymi (ponad 1000 osób, w tym ok. 50 kapłanów) wysłuchali świadectwa Maryjnego o. Leona Barczaka OFM. II Archidiecezjalną Pielgrzymkę Czcicieli Maryi – Wspólnot Żywego Różańca do Henrykowa zakończyło nabożeństwo różańcowe przed wystawionym Najświętszym Sakramentem. Wydarzenie uświetnił zespół Mirtillo Rosso z Wrocławia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Caritas: Dentystki z Polski będą leczyć Wenezuelczyków

2019-08-20 07:15

Caritas Polska / Warszawa (KAI)

Dzięki wsparciu Caritas Polska, dwie trójmiejskie dentystki – Ewa Piosik i Joanna Wojciechowska wyruszają z misją do Wenezueli, żeby leczyć dzieci i dorosłych. Każda pomoc jest tutaj na wagę złota, bo kraj cały czas walczy z kryzysem. Najgorzej jest w służbie zdrowia.

Archiwum Joanna Wojciechowska

Koszty przelotu finansuje Caritas Polska. Obecnie trwa zbiórka materiałów stomatologicznych niezbędnych do leczenia pacjentów. Lekarki z Trójmiasta chcą zabrać ze sobą ich jak najwięcej by pomóc osobom potrzebującym. Akcję obiecały wesprzeć firmy specjalizujące się w produkcji i sprzedaży stomatologicznych materiałów leczniczych.

„Zaprosił mnie biskup Carlos Alfredo Cabezas Mendoza, który zgłosił się z prośbą o pomoc do Fundacji Pomocy Humanitarnej „Redemptoris Missio”– mówi Ewa Piosik. „W podróży i na miejscu towarzyszyć mi będzie Joanna Wojciechowska, młoda dentystka, która lubi usuwać zęby i jest pełna radości oraz energii” – dodaje młoda stomatolożka.

Wylot do Wenezueli planowany jest 18 września. Polki przez sześć tygodni będą pracować w miejscowości Punto Fijo.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Wyszogród: wizyta Flisa Obojga Narodów w rocznicę Unii Lubelskiej

2019-08-20 21:13

eg / Wyszogród (KAI)

Flis Obojga Narodów, czyli 80-metrowa tratwa, płynąca po Polsce w 450. rocznicę Unii Lubelskiej, gościł w Wyszogrodzie w diecezji płockiej. Flisacy wykonali flisacką pieśń i strzał ze specjalnej armaty. Płyną historycznym szlakiem, łączącym Litwę i Polskę.

festiwalwisly.pl

Flis Obojga Narodów, to 80-metrowa tratwa, wykonana z 56 metrów sześciennych drewna, a dokładnie z 13-metrowych bali podsychających świerków, specjalnie na ten cel wybieranych w Puszczy Knyszyńskiej. Drewniane bele wiązane są tradycyjnymi sposobami.

Współcześni flisacy, pod kierunkiem retmana Mieczysława Łabęckiego, wyruszyli z Goniądza, aby dopłynąć do Torunia, przez: Warszawę, Nowy Dwór Mazowiecki, Czerwińsk nad Wisłą, Wyszogród, Włocławek, Ciechocinek. Tratwa płynie przez trzy rzeki: Biebrzę, Narew i Wisłę.

Trasa nie była przypadkowa: jest to szlak łączący Polskę z Litwą, służący do spławiania drewna z Polesia. Tratwa płynie więc historycznym szlakiem, łączącym Litwę i Polskę, w 450. rocznicę powstania Unii Lubelskiej, czyli Powstania Rzeczypospolitej Obojga Narodów.

W Wyszogrodzie flisacy zaśpiewali pieśń i oddali strzał ze specjalnej armaty. Wyjaśnili, że chcą tym spływem przybliżyć wszystkim dawną tradycję spławiania drewna.

1 lipca 1569 r. w Lublinie dwa suwerenne narody Litwy i Polski wolą swoich przedstawicieli w niezawisłych sejmach utworzyły Rzeczpospolitą Obojga Narodów. Ogromne, największe państwo ówczesnej Europy rozwijało się wzbogacając przenikaniem wzajemnym kultur Litwy i Polski oraz wszechstronną współpracą gospodarczą. Dużą rolę w łatwej i taniej wymianie towarowej spełniały rzeki. Transportowano nimi płody rolne i leśne, głównie zboża i drewno. Spławiane wodą drewno, jako niezbędny budulec domów i statków, wiązane w tratwach było częstym widokiem rzecznych pejzaży. Flis Obojga Narodów został pomyślany jako ekspedycja, która przypomina zanikłą zupełnie tradycję flisacką spławu drewna rzekami.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem