Reklama

Niedziela Lubelska

Lublin

Nowe życie po więzieniu

Kordian Urlich

Poświęcenie domu dla byłych więźniów

Poświęcenie domu dla byłych więźniów

Pan Zbyszek zadzwonił z okolic Hamburga, ma teraz ciężką ale dobrą pracę, czyści piece produkcyjne i otrzymuje 10 euro za godzinę. Z zarobków spłaca zaległe zobowiązania, pozostałe po odbyciu kary więzienia. Pierwsze trzy miesiące po wyjściu mógł spędzić w ośrodku pomocy postpenitencjarnej w Lublinie. Dom dla byłych więźniów funkcjonuje już od roku i pomaga stawiać pierwsze kroki na wolności osobom opuszczającym zakłady karne.

Areszty i zakłady karne

Reklama

Lubelskiemu Inspektoratowi Służby Więziennej podlega 8 aresztów śledczych i zakładów karnych, są to jednostki dla recydywistów i odbywających wyroki po raz pierwszy; na jednym oddziale w Lublinie przebywają także kobiety. Największym zakładem jest areszt śledczy w Lublinie, może pomieścić prawie tysiąc osób. Zakład Karny w Opolu Lubelskim należy z kolei do najbardziej nowoczesnych w Polsce, trafiają tam młodociani przestępcy, mają do dyspozycji szkołę, tereny sportowe, ważną rolę spełnia oddział terapeutyczny dla osadzonych uzależnionych od alkoholu. Recydywiści penitencjarni odbywają karę w więzieniach uznawanych za ciężkie, m.in. w Chełmie i Włodawie. Rocznie wszystkie jednostki w naszym regionie opuszcza ok. 3 tys. skazanych, zarówno kończących karę jak i wychodzących na zwolnienia warunkowe. Większość powraca do swoich rodzin i środowisk, jednak od kilkunastu lat nasila się zjawisko bezdomnych więźniów, którzy opuszczając zakład karny nie mają powrotu do swoich rodzin.

Dom na start

Jeszcze przed pójściem do więzienia zmarła moja mama, w trakcie wyroku zmarł ojciec. Odziedziczyłem po nim tzw. „zły spadek”, czyli długi. Rodzeństwo przebywa za granicą. Jedynym miejscem, gdzie mogłem trafić po wyjściu, byłaby noclegownia dla bezdomnych. Jest tam materac i koc, nie ma posiłków, do godziny ósmej rano trzeba opuścić obiekt. Na szczęście wychowawca w więzieniu podał mi kontakt do ośrodka dla byłych skazanych w Lublinie. Okazało się, że jest to normalny dom. Dostałem swój pokój, miałem zapewnione wyżywienie, nie wylądowałem na ulicy - opowiada Kamil. Mężczyzna ukończył kurs spawacza, dostał dobrą etatową pracę, a za zarobione pieniądze wynajmie stancję. W czasie pobytu w ośrodku, o którym mówi „dom”, spotykał się z psychologami, księdzem, podjął również terapię wzmacniającą, aby nie wrócić do nałogu.

Reklama

- Do naszego domu dla byłych osadzonych zgłaszają się przede wszystkim mężczyźni, choć mieliśmy także dwie młode kobiety - mówi Karolina Wychowaniak, kierująca ośrodkiem. - Niektórzy dowiadują się o nim jeszcze w czasie pobytu w więzieniu. Współpraca ze służbą więzienną układa się znakomicie. Inni kierowani są przez kuratorów sądowych, ośrodki pomocy rodzinie czy urzędy pracy. Z każdą osobą wypracowujemy indywidualny program pierwszych kroków po opuszczeniu zakładu. Jedni potrzebują krótkotrwałego wsparcia, przebywają u nas tydzień lub dwa, inni mogą zostać trzy miesiące lub trochę dłużej. Zapewniamy im dach nad głową, wyżywienie, pomoc przy szukaniu pracy czy mieszkania. Przede wszystkim traktujemy ich jak osoby szukające wsparcia, zawsze otwarci jesteśmy na rozmowy i słuchanie. Życzliwi ludzie na wolności są najważniejsi - podkreśla.

Nie wrócić za kratki

Pomoc dla osób przyjmowanych do ośrodka jest bardzo zróżnicowana. Najsmutniejsze są przypadki, kiedy cały dobytek byłego więźnia to reklamówka z kilkoma rzeczami. W zakładzie karnym osadzony miał celę i łóżko, program dnia, czasami pracę, po wyjściu na wolność zmuszony jest zmierzyć się z wieloma brakami: domu, rodziny, pracy, pieniędzy. Odnalezienie się w szybko zmieniających się realiach jest trudne, zwłaszcza dla kogoś kto spędził w więzieniu kilkanaście lat. Początek nowego życia jest bardzo ważny; polskie statystyki pokazują, że aż ponad 50% skazanych wraca za kratki.

Dom dla byłych osadzonych w Lublinie powołało rok temu Stowarzyszenie Centrum Wolontariatu. Organizacja od ponad 15 lat prowadzi działania na rzecz więźniów i byłych skazanych, wolontariusze przygotowują do wyjścia na wolność w zakładach karnych w Lublinie, Opolu, Chełmie i Krasnymstawie. Przyświeca im ewangeliczne wezwanie „Byłem w więzieniu, a przyszliście do Mnie” (Mt 25,36). Jest to jedyny tego typu ośrodek po wschodniej części Wisły; działalność możliwa jest dzięki wsparciu Funduszu Sprawiedliwości oraz środków własnych Centrum Wolontariatu. To dobry dom dla tych, którzy chcą zacząć nowe życie po więzieniu.

2019-08-13 16:14

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Zmarła Mama bp. Michała Janochy

2021-06-24 09:21

[ TEMATY ]

śmierć

Karol Porwich/Niedziela

W wieku 98 lat zmarła Maria Janocha - matka biskupa pomocniczego Archidiecezji Warszawskiej. Pogrzeb odbędzie się w poniedziałek 28 czerwca w Świątyni Opatrzności Bożej. Wieczny odpoczynek racz Jej dać Panie...

We wtorek 22 czerwca zmarła w wieku 98 lat ś.† p. Maria Janocha z domu Olszewska

CZYTAJ DALEJ

ME 2021 - Lewandowski: ciężko będzie się z tym pogodzić

2021-06-23 21:39

[ TEMATY ]

euro

Euro 2020

PAP

Kapitan piłkarskiej reprezentacji Polski Robert Lewandowski przyznał, że trudno będzie pogodzić się z zakończeniem na fazie grupowej udziału w mistrzostwach Europy. "Na pewno to boli, odpadnięcie z turnieju zawsze jest porażką" - powiedział 32-letni napastnik.

W pierwszej kolejce biało-czerwoni przegrali ze Słowacją 1:2, potem zremisowali z Hiszpanią 1:1. W środę grali w Sankt Petersburgu o wszystko ze Szwecją, którą trzeba było pokonać, aby awansować. Przegrali jednak 2:3.

CZYTAJ DALEJ

Ekspert prawa: raport Maticia chce przewrotu ws. aborcji i klauzuli sumienia

2021-06-24 20:26

[ TEMATY ]

Unia Europejska

aborcja

klauzula sumienia

Adobe Stock

Parlament Europejski zatwierdził projekt nowej rezolucji, tzw. raport Maticia. Dokument chce przewrotu w prawie międzynarodowym ws . aborcji i klauzuli sumienia – powiedziała Karolina Pawłowska, ekspert prawa międzynarodowego. Mamy do czynienia z ofensywą prawną i ideologiczną.

Już sam termin „prawo reprodukcyjne i seksualne” budzi ogromne kontrowersje. W bezpośredni sposób odnosi się on do kwestii polityki zdrowotnej, którą UE nie powinna się w ogóle zajmować, ponieważ, zgodnie z przyjętymi traktatami, nie leży to w jej kompetencji – powiedziała w rozmowie z Polskim Radiem Karolina Pawłowska, ekspert prawa międzynarodowego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję